Różnią się od studentów dziennych bo są już przeważnie 'wypaczeni'
przez rynek pracy. Przy pracy odtwórczej czy nie wymagającej
specjalnych umiejętności student zaoczny ma przewagę. Zetknął się już
przeważnie z pracą na cały etat i z życiem na własny rachunek.
Jeżeli zaś chodzi o pracę kreatywną tudzież wysokie kwalifikacje
studenci stacjonarni biją ich na głowę. A że byli dotąd na utrzymaniu
rodziców i uważają się za niewiadomo-kogo? Pół roku i się uspokoją.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.