Dodaj do ulubionych

Szpital z Kluczborka musi oddać pół miliona

IP: *.airmax.pl 04.12.09, 22:43
wreszccie NFZ zauważa iż "szpital" ten walczy tylko o wynik a nie o
pacjentów. Może warto nie tylko rutynowo ocenić jakość "leczenia" -
tzn odsyłania chorych do ościennych szpitali. Kto na "oddziale
wewnętrznym" ma prowadzić dokumentację??? Może warto by tam
zatrudnić lekarzy!!!
Edytor zaawansowany
  • Gość: jago IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.09, 23:33
    myślę że NFZ ma rację, szkoda tylko że kontrol robiona tak rzadko.
    ciekawe jak szpital w Kluczborku będzie sobie radził gdy nareszcie
    zacznie płacić się za leczenie a nie za biznesowe udawanie leczenia.
    Proponuję wysłać Prezesa nie do Warszawy a np do WCM i może w końcu
    dotrze do niektórych na czym polega praca szpitala, a nie większej
    przychodni jaką ma Kluczborku
  • Gość: de BIL IP: *.adsl.inetia.pl 05.12.09, 13:01
    I łyso teraz tym wszystkim neofitom zwolennikom przekształceń
    publicznych szpitali w spółki? Kluczbork to przecież sztandarowy
    przykład zman struktutalnych tak promowanych przez PO. Ciekawe jak
    się czuje teraz pani prezes Renata Jażdż-Zalewska menadżer roku w
    służbie zdrowia?
  • Gość: juhas IP: 77.252.18.* 05.12.09, 13:25
    Każda jedna spółka prawa handlowego w służbie zdrowia z założenia ma i mieć
    będzie na pierwszym miejscu zysk i zawsze, ale to zawsze na drugim miejscu
    pacjenta.
  • mieszaniec-zopola 05.12.09, 20:57
    Dokładnie tak jest. Kluczbork jest najlepszym dowodem na głupot pomysłów pani
    Kopacz.
    Polska służba zdrowia wcale nie byłaby taka zła, gdyby nie bezdenne kieszenie
    lekarzy, korupcja i mieszanie publicznego z prywatnym. Wszystkie te 3 sprawy
    można spokojnie załatwić. Wystarczyłaby tylko determinacja z starciu panami
    Bukielem i Radziwiłłem.
    Na początek należy cofnąć przekształcenia w Kluczborku.
    --
    MIeszaniec
    :-)
    W szczególności zaś - badania na psach!
  • Gość: twan48 IP: 213.17.144.* 05.12.09, 16:35
    Ciekawe ,czy ktoras z poprzednich opinii byla wyrazona przez
    osobe,ktora byla w tym szpitalu jako pacjent. Chyba nie !. Tak
    pieprzycie ,aby pieprzyc. Ja bylem pacjantem i jestem pelen uznanie dla
    personelu wszystkich szczebli. Jak ktos slucha bzdur w potrafi tylko
    narzekac to lepiej niech zamknie morde !
  • mx4 05.12.09, 18:00
    O! Jakie słownictwo. Ten gatunek forumowiczów jest doskonale znany. Na co dzień
    nazywam ich ... no mniejsza z tym, bo nawet na to nie zasługują.
    A rak wracając do tematu:
    Jakość leczenia i obsługi pacjentów nie ma tutaj nic do rzeczy. Źle było
    prowadzone rozliczanie i koniec. Pieniądze trzeba oddać. To są pieniądze moje,
    tego pana zza ściany i tej pani z drugiej strony ulicy. A ja nie lubię być
    oszukiwany.

    Bajeczka
    Pewien złodziej ukradł dzieciom pieniądze, które odkładały sobie na prezenty od
    Świętego M. Za te pieniądze kupił sobie fabrykę i dał pracę grupie ludzi. Teraz
    jest zdziwiony, że nazywają go złodziejem i każą oddawać. Przecież jak odda, to
    pracownicy mogą stracić część pensji. Czy to ma usprawiedliwić kradzież ?
    Oczywiście podobieństwo do jakichkolwiek zdarzeń jest całkowicie w tej bajeczce
    przypadkowe.
  • Gość: twan48 IP: 213.17.144.* 05.12.09, 18:55
    Tutaj nie chodzi o jezyk i nie jestem codziennym forumowiczem,ale
    wkurza mnie pisanie bzdur przez ludzi krorzy nigdy nie byli w szpitalu
    i potrafia tylko krytykowac. Idz do szpitala i popatrz od srodka jak
    tam WYGLADA I POTEM PISZ!!!!!!!!!!!!
  • mx4 05.12.09, 19:09
    Jeszcze raz spreóbuję ci wytłumaczyć:
    Nieważne jak tam WYGLĄDA. Ważne, że szpital pobierał nienależne pieniądze (Źle
    wyliczał, nieważne celowo czy przypadkowo, ale naciągał płatnika czyli NFZ czyli
    również mnie). Pieniądze trzeba oddać.

    Morał do bajeczki przedstawionej w poprzednim poście:
    Złodziej nie przestaje być złodziejem nawet jeżeli za kradzione pieniądze robi
    paczki dla dzieci.
  • Gość: jago IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.09, 12:40
    chorowałeś czy tylko poleżałeś? ja byłem w tym szpitalu, a raczej u
    jego bram i powiedzieli że chirurgia skończyła kontrakt więc do
    Olesna lub WCM. Pojechałem do Opola, tam tez skończyli kontrakt ale
    mnie przyjęli i od razu zoperowali. Swoje o Kluczborku powiedzieli
    i ...chyba mają rację. Szpital dla lekko chorych, zarabiający na
    prostych procedurach, prywata jak się patrzy!Polecam te co pracują i
    nie udają że leczą.
  • Gość: K. Dudek IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 05.12.09, 20:05
    A kiedy odda pieniądze Nysa takm jest dzueści razy więcej do oddania?
  • mieszaniec-zopola 05.12.09, 20:52
    Bardzo dobrze, że im się do dooopy dobrano. Kluczborski szpital to najlepszy
    przykład do czego prowadziłaby prywatyzacja a la PO.
    Kluczbork wykańczał Olesno, bo powybierali sobie te usługi medyczne, które są
    nieźle opłacane przez NFZ, całkowicie rezygnując z tego, co dochodu nie
    przynosi. Resztę musi załatwiać Olesno i Opole. Widać jeszcze było im mało,
    bo pan dyrektor dalej kombinował jak wyciągnąć więcej z NFZtu, a przecież
    kieszenie polskich lekarzy nie mają dna. Panu Pawlickiemu pryzdałaby się
    przetoka mózgowa, żeby spojrzał na sprawę z dystansu, a nie na zasadzie moja
    chata z kraja. Polecam Panu Pawlickiemu wycieczkę do Olesna, gdzie w szpitalu
    wytłumaczą mu jak wygląda kluczborskie leczenie z ich perspektywy.
    --
    MIeszaniec
    :-)
    W szczególności zaś - badania na psach!
  • Gość: xxx IP: *.ipv.net.pl 06.12.09, 11:40
    Pani Redaktor proszę o rzetelność informacji. Pan Starosta Pośpiech
    nie jest właścicielem szpitala !!!. , szpital nie został
    sprywatyzowany !!!!, tylko zmienił formę prawną funkcjonowania. Oj
    Panie Jacku Pawlicki, wybory się zbliżają i trzeba zacząć dymić,
    żeby zaistnieć w mediach.
  • Gość: de BIL IP: *.adsl.inetia.pl 06.12.09, 13:21
    Stan prawny jest taki:
    1. 100% akcji szpitala posiada starostwo
    2. starosta jest szefem powiatu
    3. urząd starosty jest właścicielem szpitala
    4. starostwo czyli publiczny podmiot jakim jest organ samorządowy,
    nie może posiadać prywatnej rzeczy bo w tym tkwi wenętrzna
    sprzeczność.
    5. szpital nie został sprywatyzowany tylko skomercjonalizowany i tak
    na prawdę ciągle publiczny.
  • Gość: ? IP: *.adsl.inetia.pl 06.12.09, 16:18
    Czy czasem nie jest to częstochowski medalikarz (czyt. cwaniaczek)
    Hrehorów, kumpel posła Rakoczego, w czasie zmiany "sposobu
    zarządzania starosty kluczborskiego?
    Jesli tak, to wszystko jasne. NMa w genach oszustwo.
  • Gość: zorientowana IP: 92.11.254.* 11.02.10, 20:56
    Niestety wszystkie negatywne komentarze sa bardzo prawdziwe.
    Kluczbork to nie szpital a placowka dziennego pobytu gdzie wykonuje
    sie tylko i wyłącznie zabiegi planowe (wyjątkiem są tylko ciecia
    cesarskie ale i tak większosc z nich jest robionych tylko i
    wyłącznie nie ze wskazań medycznych a z wiadomych powodów czytaj
    łapówkowych)nie jest więc to szpital a jedynie twór szpitalopodobny
    moze istniec bo w Kluczborku jest silna klika trzymająca władze. To,
    ze szpital istnieje w tym kształcie to tez duza zasługa ginekologów
    ktorzy byli zainteresowani tym zeby miec anestezjologów na swoje
    wyłączne usługi stąd brak ostrych dyżurów od stycznia 2005r, dużo
    cięć cesarskich i wzrost ciąz martwych wczesnych poronień gdzie
    łyżeczkowanie wykonywane jest z udziałem anestezjologa, wczesniej
    tylko robione w dolarganie (dlaczego, podejrzewam ze czesc z nich
    jest nie tylko opłacona ale i nielegalna), koniecznie znieczulanie
    do porodu prywatnych pacjentek na zyczenie (nieodpłatnie) tylko przy
    obsadzie jednego anestezjologa w PCZ, wazne ze gin skasuje pacjentke
    w prywatnym gabinecie. Niestety też pani prezes uwaza ze nie ważny
    jest pacjent, wazne zeby kasa sie zgadzała, za umarłego tez zapłacą
    itp

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka