Gdyby sie udalo dokonac rewizji "wyroku" Pana dra Ratajczaka, to wowczas
moznaby domagac sie przywrocenia dobrego imienia i zadoscuczynienia rodzinie;
przynajmniej dzieciom, a w dalszej konsewkencji pozwac UO i owczesne wladze, a
na koncu tego rodzaju "gadzinowki". Mysle, ze owczeny wyrok wydano w histerii
jaka wybuchla, przy okazji chciano przetestowac nową sankcje, a szkodliwosc
czynu byla zadna, jak sam zreszta sad przyznal. Sam doktor, z tego co czytam,
nie utozsamial sie i nie propagowal publicznie rewizjonizmu (brak swiadkow i
innych otwartych czynow...), jedynym jego bledem - byla spekulacja
publicystyczna!!!
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.