tak jak pisze cezner - młodzi, obeznani sobie poradzą z rowerem na ulicach
wśród aut, ale co ze starszymi? np. moja mama od 2 lat jęczy, że chciałaby
dojeżdżać (w okresie wiosenno-letnim)do pracy (przy ul.Katowickiej, z okolic
ZWMu), ale po prostu się boi. i ja jej się nie dziwię, bo trzeba naprawdę mieć
mnóstwo samozaparcia i nerwy na wodze oraz uważać za siebie i kierowców, żeby
przejechać tak krótki odcinek. brak ścieżek rowerowych ogranicza i zniechęca do
jeżdżenia rowerem poza weekendowymi wypadami. wielka szkoda dla naszego Opola,
bo miasto mogło by odetchnąć trochę. ech, kiedy Opole znacznie być bardziej
przyjazne dla ludzi? czy nikt w mieście nie widzi, że nie tylko kasa się liczy i
hipermarkety? brak ścieżek rowerowych, mało parków - zamiast tego korki i
spalenizny, że aż można się udusić od tego smrodu. potencjał tego miasta jest
zupełnie nie wykorzystany.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.