Opolanie sami zdecydują, na co wydać 6 mln zł? ...
Kochani, te pieniądze trzeba wydać nie na inwestycje jedynie kosztowe, tylko na inwestycje generujące przychód finansowy w perspektywie 1-5 lat. Tylko takie wykorzystanie tych pieniędzy będzie gwarantowało to, że będa one co roku i to w kwocie co najmniej takiej samej jak rok wcześniej.
Skoro mieszkańcy mają prawo decydować, to dajmy im jakieś konkretne pomysły na biznes, w którym UM miałby partycypować w roli udziałowca na zasadach partnerstwa publiczno-prywatnego. niech ta kasa będzie wydawana na najlepsze projekty biznesowe naszych mieszkańców, z których miasto będzie czerpało systematyczne dochody jako udziałowiec spółek z o.o..
Forma jaką proponują na tą chwilę nasi włodarze jest nie do przyjęcia - po pierwsze zachowują się tak, jakby sami nie wiedzieli o priorytetach, po drugie - kierując pytanie do mieszkańców narażają się na "szarpanie kołdry" - każdy w swoją stronę, co niczemu dobremu zazwyczaj nie służy.
Uważam, że powinno się w ramach tego budżetu powołać:
- społeczną radę inwestycyjną dla wybrania pomysłów biznesowych, które poszły by pod głosowanie mieszkańców,
- grupę specjalistów, której zadaniem było by zaangażowanie swoją wiedza i pracą w powstające spółki w sposób gwarantujący powodzenie tych projektów, które zostały wybrane.
Efekt byłby taki:
- do UM wpływają pomysły na biznes w formie biznes planów (coś na kształt Dragons Den: co to za pomysł, gdzie ma być realizowany, na czym polegać, dostawcy, odbiorcy, szacunkowa dochodowość, ilość pieniędzy niezbędna na start, ilość pieniędzy generowana w poszczególnych latach działalności na rzecz miasta),
- rada inwestycyjna wybiera te, które daje pod głosowanie mieszkańcom,
- mieszkańcy wybierają te, na których im zależy i następnie sami przykładają się do ich sukcesu korzystając z usług lub kupując produkty tych firm.
Taki system wypromował by nasze kulawe miasto co najmniej w skali kraju i dał chociaż wrażenie tego, że warto tu inwestować, a miasto wie co robić, żeby w tym pomagać.