Komentarze do artykułu
Będzie pomoc dla rodzin z trójką więcej dzieci?
W tym tygodniu urząd miasta organizuje pierwsze spotkanie zespołu ds. rodziny i wróci do pomysłu zniżek dla rodzin wielodzietnych, tzw. karty "Trzy plus". - Władze miasta próbują zachować twarz po wcześniejszym blamażu ich prawników - komentuje Violetta Porowska, radna PiS.
Będzie pomoc dla rodzin z trójką więcej dzieci?
Autor:
Gość: matka
IP: *.adsl.inetia.pl
14.02.12, 21:17
mam już dość tego, co dzieje się w MOIM KRAJU!
Kim jestem? Matką, która po rozwodzie wychowuje dziecko, pracuje w biurze i zarabia 2.000 zł na rękę. Dużo? Ja na to, że nie. Za dużo na jakąkolwiek pomoc państwa (MOPS, fundusz alimentacyjny) za mało aby godnie żyć. W mediach epatuje się taką drastyczną biedą gdzie ludzie mniemają dosłownie na nic a nie pokazuje się tej biedy ludzi pracy! Nie widać jak mając stałe dochody muszę wybierać - kupić w tym miesiącu proszek, czy coś innego
z chemii domowej, bo na wszystko nie starczy. Wykupując leki biorę tylko te naprawdę niezbędne. Moje dziecko nie wie jak smakuje polędwica wołowa? Nie, nie jest wegetarianinem nie wie, bo mnie po prostu nie stać na nią. Ile można jeść pierogi ruskie, placki ziemniaczane, kluski z tłuszczem lub paluszki rybne z Biedronki? Ile można schylać się do najniższych półek w Biedronce i Tesco po najtańszy pasztet, serek topiony lub dżem. Z moich poborów (nie mam alimentów - ex mąż jest niewypłacalnym alkoholikiem) muszę opłaci wszystkie media, czynsz, odłożyć na 3,5 tony węgla rocznie, na książki do szkoły, zimowe buty itp. Dziękuję za ciucholandy, ale i tam trzeba płacić pieniędzmi.
Dzięki obecnemu w mediach "kryzysowi" nie podnosi się poborów natomiast wzrastają koszty utrzymania - cena prądu, wody, gazu, czynszu, żywności itp.
Czy to, że chciałabym kierować się przy zakupach spożywczych moim gustem kulinarnym a nie ilością posiadanych pieniędzy to grzech? Czy chęć kupowania dziecku jogurtów, nutteli lub tych cholernych reklamowanych płatków śniadaniowych to za duże oczekiwania?
To że ma TYLKO jedno dziecko ma mnie dyskryminowac??
Od 20 lat słyszę, że najpierw musi być gorzej, aby było lepiej, słyszę, że naszym dzieciom i wnukom będzie lepiej! Ja się pytam, co ze mną?? JA ŻYJE TYLKO RAZ i w tym czasie chciałabym przestać martwić się o rachunki, pieniądze na żywność.
Czy naprawde jestm gorszą opolanką bo mam jedno dziecko?