Z grubsza , stwierdzam , rozumiemy się.
A szcegóły...
Najistotniejsza rzecz to moim zdaniem:
"ALE TRZEBA UWAZAC, BY NIE ZATRACIC TOZSAMOSCI, TEGO CO NAS SPAJA WE
> WSPOLNOTE NARODOWA I KONTYNENTALNA BO TAKI JEST WYMOG TEGO CZASU.
>
> WYMOG CZASU !
>
> Amen:) "
Pozwolę sobie tu szybko, bez głębszego przemyślenia zwrócić uwagę na :
1. "> Gdy niemieccy wynalazcy (Braunowie i inni) oddali swe mózgi Amerykanom, polski
> e mózgi gniły już w Katyniu"
Pisałem o tym. m. i tu:
forum.gazeta.pl/forum/w,65,135991985,136010297,Potomek_oprawcow_oskarza_potomkow_ofiar.html
"Ile , bowiem, wart jest Naród i co stanowi Naród?
ELITY! Elity kierują Narodem i stanowią za Naród.
NARÓD JEST TYLE WART CO JEGO ELITY!!!
(Tak nawiasem mówiąc nasze problemy obecne spowodowane są tym iż NIE MAMY ELIT (WYBITE W POWSTANIACH , WOJNACH I PRZEZ KOMUNISTÓW). I nie będzie lepiej dopóki się ich nie dochowamy - oceniam jakieś 60 - 100 lat) "
2."> Czy polskie mózgi stać na przetworzenie korwety i F 16 na polskie ulepszone pro
> dukty? Nie zabieram głosu, bo nie siedzę w tej branzy, nie jestem w kursie dzie
> ła... niech sie wypowiedzą znawcy"
Peem tak. moje dzieci wykierowałem na lekarzY.( Studiują!) Fach paskudny, studia straszne by nie powiedzieć slangiem syna - h*****. Syn ma zdolności i inklinacje konstruktorskie. Lubi fizykę matmę etc. naprawia maszyny jak jaki Ludwik XVI zegary czy zamki w drrzwiach.
"A po co ja cię poślę na politechnikę - rzekłem patrialchalnie- jak w tym zasranym kraju ostatnie fabryki likwidują? Z lekarzenia w każdej dziurze wyżyjesz"
(A tu mój kolega "Niemiec" (z "papierami", z Polski) ma syna. I ten do berlina na budowę maszyn bo w Niemcach popłatne i szacunek! A dla syna kolegi oferują stypendium, mieszkanie i pracę po studiach)
Syn zaczyna medycynę. Przychodzi Niemiec; "Damy ci mieszkanie,fein zarobek, stypendium bogate - tylko podpisz że po studiach...
Córka kończy. W Polsce nie ma specjalizacji. A tu przuchodzi na uczelnie Niemiec i oferuje: Specjalizacja a jaką chcesz - damy ci. I mieszkanie damy, i fein zarobek damy Tylko przyjedź do nas
O co chodzi?
Wie Pan kto idzie teraz na medycynę? NAJZDOLNIEJSI! nAJBYSTRZEJSI, NAJLEPSI.
MÓŻGI!!!!
pRZYSZŁE ELITY tego kraju!!!!
Nie piszę żeby się chwalić z dzieci. naświetlam problem: Zdaję pytanie: czy Niemcy nie są w stanie sami naprodukować sobie lekarzy? Ależ są! Nie są głupi i leniwi też nie są!
Mogą!Ale im chodzi o Polaków!
A są bardzo niebezpioeczni. Już po pół roku pracy z nimi czułem się jak w domu. Odpowiadała mi ich słowność, solidność, dokładność, poczucie obowiązku....
Pamięta Pan film: "najdłuższa wojna nowoczesnej Europy"? Podziały - za Polską nieuczeni, prości .Za Niemcami - którzy się wykształcili...
Doskonale Pan sam to określił:
"Ale juz jego syn pozwolił się dobrowolnie "zgermanizować" i
> czuję się tym autentycznie UBOGACONY !"
Powie Pan że fobia? Że nie ma problemu 'bo ojczyzna tam gdzie dobrze"? I że to "WYMÓG CZASU" żE "UBOGACIĆ" się trzeba???
Już w V wieku zauważono:
"Rzecz to piękna zaprawdę, gdy krocząc w pierwszym szeregu,
Ginie człowiek odważny, walcząc w obronie ojczyzny;
Kiedy atoli swe miasto i ziemię żyzną porzuca,
Wnet żebrakiem się staje – los to najgorszy ze wszystkich –
Jako że z miłą swą matką i ojcem staruszkiem się błąka,
Dzieci maleńkie przy sobie mając i prawą małżonkę.
Wówczas wrogość go wita wśród ludzi, do których przybędzie
Przed niedostatkiem uchodząc, biedą nieszczęsną trapiony,
Hańbą rodzinę okrywa, zeszpeca wygląd swój świetny,
Wszak niesława, a także zło tuż za nim podąża."
Pytanie mam takie:
czy takich UBOGACENych Polaków będzie stać na stać na przetworzenie korwety i F 16 na polskie ulepszone pro
> dukty?
I najważniejsze: NA CHWAŁĘ JAKIEGO PAŃSTWA BĘDĄ EWENTUALNIE PRZETWARZAĆ???
Bo myśmy już mieli okres ... WYMOGU TEGO CZASU. Ot chociażby VI armia ge. Paulusa. Wszak to głównie Ślunzacy...Polacy czy.. PRUSKIE mięso armatnie?
PUenta:
Pisze Pan:
"Sam widzisz, że robisz kogel mogel, mieszasz wszystko, brakuje ci stalych punkt
> ów orientacyjnych, stalych fragmentów gry (to a propos), które pozwalają wygryw
> ac."
A właśnie tu Pan się mylisz;
Mój stały punkt orientacyjny jest prosty. Przegrywamy bitwę (nie pierwszą w naszej bogatej historii) ale najdłuższ wojna nowoeczesnej Europy trwa. Stać w niej po właściwej (NASZEJ) STRONIE tO JEST WŁAŚNIE, moim zdaniem, WYMÓG TEGO CZASU:
Skoro więc błędny wygnaniec żadnego nie budzi współczucia,
Żadną czcią się nie cieszy, przyszłość też rodu niweczy,
Walczmy mężnie w obronie tej naszej ziemi i dzieci,
Choćbyśmy zginąć musieli, życia swojego nie szczędźmy.
Nuże, młodzieńcy, walczcie, a jeden przy drugim niech wytrwa,
Myśli o szpetnej ucieczce nie dopuszczajcie, ni strachu,
Ale sercom w swych piersiach przydajcie wielkości i męstwa,
Lęk przed życia utratą, z wrogiem się starłszy, odrzućcie,
Tych zaś, którym już wiek poruszania się lekkość odebrał,
Nie zostawiajcie, uchodząc z bitwy, starców czcigodnych. (...)
Zatem niech każdy wytrwa w rozkroku stając, a obie
Nogi niech oprze o ziemię mocno, i zęby zaciśnie.