• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Kluska jest polska czy śląska? Rozstrzygamy! [W... Dodaj do ulubionych

  • 07.09.12, 07:42
    wiadomosci.wp.pl/gid,12921714,gpage,25,img,13286488,kat,355,title,Pagowski-wirtualnie,galeria.html?ticaid=1f1ff
    --
    - Patrz, Kościuszko, na nas z nieba! -
    raz Polak skandował
    i popatrzył nań Kościuszko,
    i się zwymiotował
    Zaawansowany formularz
    • Gość: ujek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.12, 08:52
      sprawa jest bajecznie prosta: kluska sląska jest biala, kluska polska ciemna bo z surowych tartych ziemniaków, verstanden? Herr Byczkowski (a może Biczkauskas?)
      • Gość: PUMA IP: *.free.aero2.net.pl 07.09.12, 10:35
        Nie, to nie chodzi tyle o barwę (na fotce do artykułu masz jasne i ciemne kluski śląskie) ile o sposób przyrządzania. Kluski polskie to inaczej tzw PYZY, robi się je z ziemniaków surowych, w środku mogą mieć nadzienie mięsne, coś a la "bomby" tyle że dużo mniejsze.
        Kluski śląskie robi się z ziemniaków ugotowanych z dodatkiem mąki ziemniaczanek, bez nadzienia, w środku odciśnięte wgłębienie. <ciemne kluski żląskie robi się tak, że daje się trochę "zwietrzałych" potartych ziemniaków do normalnej masy kluskowej i robi się je od wielkiego święta.
        • 07.09.12, 11:15
          Kluski śląskie także można nadziewać, np. mięsem.
          • 09.09.12, 13:51
            na szczescie herr rzygolik jako rasowy krojcok ma dwa zoladki - polski i slunski (dlaczego slunski a nie slaski? bo napisanie polski i slaski byloby pleonazmem)
            --
            Wytresowali swinie, kupili sobie psy
            I w pustych slow swiatyni stawiaja oltarz krwi
            Zawodzi przed balwanem polslepy kaplan-lgarz
            I kazdym nowym zdaniem hartuje pancerz nasz
        • 09.09.12, 14:20
          A ja kluski śląskie robię też z nadzieniem mięsnym,pyszne.Dodam,że jak wyrabiam kluski sląskie,to zawsze dolewam 2-3 łyzki zimnej wody,wtedy lepiej się ciastoi scala,nauczył mnie tego pewien sląski kucharz.Zreszta zależy od ziemniaków.


          Gość portalu: PUMA napisał(a):

          > Nie, to nie chodzi tyle o barwę (na fotce do artykułu masz jasne i ciemne klusk
          > i śląskie) ile o sposób przyrządzania. Kluski polskie to inaczej tzw PYZY
          > ], robi się je z ziemniaków surowych, w środku mogą mieć nadzienie mięsne, coś
          > a la "bomby" tyle że dużo mniejsze.
          > Kluski śląskie robi się z ziemniaków ugotowanych z dodatkiem mąki ziemniaczanek
          > , bez nadzienia, w środku odciśnięte wgłębienie. <ciemne kluski żląskie rob
          > i się tak, że daje się trochę "zwietrzałych" potartych ziemniaków do normalnej
          > masy kluskowej i robi się je od wielkiego święta.
          • Gość: Bryl IP: 31.41.83.* 10.09.12, 08:50
            Gorzelik to polityk od klusek slaskich i kibolowania Ruchowi Chorzow.
            Czy ten czlowiek na czymkolwiek konkretnym sie zna?
            I on chce zadzic na Gornym Slasku?
            Niedoczekanie dla tego smiecia podworkowego.
            Jest tam jaka robota w kopalnii pod ziemia? zwizcie na dol Gorzelika niech jakas uczciwa robote dla Gornego Slaska w kopalni przy lopacie wykona.
            Ten czlowiek nigdy sie uczciwa praca nie schanbil byc moze czas na nia teraz
            • 13.09.12, 10:30
              Gość portalu: Bryl napisał(a):

              > nie schanbil byc moze czas na nia teraz

              Ty się za to nie zhańbiłeś nauką ortografii...
    • Gość: obserwator IP: *.dynamic.chello.pl 07.09.12, 09:48
      Kluska jak najbardziej może być "śląska", tylko że przyrządzana i jadana jest na polskim śląsku opolskim i górnośląskim.
      • 09.09.12, 12:58
        Gość portalu: obserwator napisał(a):

        > Kluska jak najbardziej może być "śląska", tylko że przyrządzana i jadana jest n
        > a polskim śląsku opolskim i górnośląskim.
        To zaden polski Slask opolski,gornoslaski czy ZIEMIE ZACHODNIE,potrawa jak potrawa,prosze wracac wszyscy na wschod z nasztch ziem.
        • Gość: AlbertłodeŁopola IP: *.adsl.inetia.pl 09.09.12, 16:28
          człeku co ty plecisz za głupoty, myśmy sie na Śląsku urodzili podobnie jak i nasi przodkowie i jesteśmyPolakami , natomiast Niemców za wiele rzeczy podziwiamy ,natomiast ty zapewne jesteś mitycznym tzw ''Ślązakiem''
          • Gość: gość IP: *.adsl.inetia.pl 09.09.12, 19:24
            Gość portalu: AlbertłodeŁopola napisał(a):

            > człeku co ty plecisz za głupoty, myśmy sie na Śląsku urodzili podobnie jak i na
            > si przodkowie i jesteśmyPolakami
            zadziwiające, że tyle dziesiątek lat minęło po wojnie, a nadal są ludzie, którzy kłamstwem chcą za wszelka cenę zmienić historię. @AlbertłodeŁopola, gdyby urodzeni na Śląsku Ślązacy, czuli się Polakami, to masowo nie staliby się banitami w Niemczech. Puknij się w ten pusty łeb. Fakty przeczą temu, w co chcesz wierzyć.
          • 13.09.12, 10:33
            Podczas zaborów, Rosjanin mógłby napisać tak: 'człeku co ty plecisz za głupoty, myśmy sie w Przywiślańskim Kraju urodzili podobnie jak i nasi przodkowie i jesteśmy Rosjanami, natomiast Niemców za wiele rzeczy podziwiamy ,natomiast ty zapewne jesteś mitycznym tzw ''Polakiem'''.
            ;P
    • 07.09.12, 09:59
      Kuchni Śląskiej bliżej do kuchni czeskiej i bawarskiej niż do polskiej która jest bliższa rosyjskiej.
      Podróże kształcą - również podniebienie.
      --
      Friedrich Nietzsche: "W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byśmy to mogli dowodami obalić?"
      • 09.09.12, 12:43
        Jedna i druga jest ohydna dodam. Brrr
      • 09.09.12, 12:47
        haha, znafca kuhni.
        może jakieś szczegóły, przykłady, konkrety?
      • Gość: Mi-Ki IP: *.dynamic.chello.pl 09.09.12, 16:07
        Kuchnia rosyjska i kuchnia polska to dwie różne bajki. Obie smakowite, ale wcale nie tak bliskie sobie, jak Pan twierdzi. Wręcz przeciwnie. To tak, jakby ktoś powiedział, że na przykłąd kuchnia hiszpańska i portugalska są bardzo podobne, bo zrodzone na tym samym półwyspie. A przecież znacznie się różnią. Kuchnia śląska różni się od "polskiej" i wywołana przez jednego z radnych kuchnia góralska też różni się od "polskiej". Przecież mówi się o promocji "kuchni góralskiej" i jakoś nikt się nie dziwi, ani nie oburza. Każdy region ma swoją kulinarną specyfikę. Mieszkam w Polsce, ale są regionalne, polskie potrawy, których nigdy nie jadłem i których nazwy nic mi nie mówią. W przeciwieństwie do kluski śląskiej, za którą - przepraszam fanów nie tylko ze Śląska! - nie przepadam, bo wg mnie jest trochę zbyt syta.
    • Gość: dupek IP: *.adsl.inetia.pl 07.09.12, 10:03
      To szczęście, że na śląsku znają tę polską kluskę śląską, francuzi nie znają fasolki po bretońsku, pierogi ruskie, to oczywiście pierogi Polaków mieszkających na Rusi (czyli dzisiejszej Ukrainie), ryba po grecku też jest polska.
      • 13.10.12, 17:35
        Ale za to w Wielkiej Brytanii (zbieżność z nazwą Bretania nieprzypadkowa) fasolka w sosie pomidorowym jest jak najbardziej znana...
    • Gość: Karl-Heinz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.12, 14:11
      tobie Kinga-głupku klusek nikt nie powinien dać nawet do skosztowania. Tobie jedynie należą się flaki, twoja narodowa potrawa.
      • Gość: Kinga IP: *.dynamic.chello.pl 07.09.12, 14:25
        Ja, ja dojczen flaken gut! Najlepsze robili ruskie z katiuszy!!! ale to bez wątpienia były niemieckie flaki.
        • Gość: do jasia IP: *.dip.t-dialin.net 07.09.12, 16:16
          Gość portalu: Kinga napisał(a):

          > Ja, ja dojczen flaken gut! Najlepsze robili ruskie z katiuszy!!! ale to bez wą
          > tpienia były niemieckie flaki.

          obserwator_kinga _jasio

          cos ci nie daje spokoju Zmudzinie. Ta Niemcofobia ci juz calkiem do dekla bije.

          Flaki to po niemiecku Pansen. Die sind gut, aber für den Bello,
          czyli dla psa.


          www.google.de/url?sa=t&rct=j&q=pansen&source=web&cd=7&ved=0CEUQFjAG&url=http%3A%2F%2Fwww.dogshealth.de%2Fde%2FPansen.html&ei=DQFKUKW4B8qKswbf5YGQCA&usg=AFQjCNEGueubJ3RZhRoVp99Bt8d_8SOI5Q
          • 09.09.12, 12:42
            Danie flaki jest popularne w Niemczech i nosi różne nazwy regionalne: Kudeln, Kutteln, Fleck itd.
            • 09.09.12, 12:57
              zigzaur napisał:

              > Danie flaki jest popularne w Niemczech i nosi różne nazwy regionalne: Kudeln, K
              > utteln, Fleck itd.

              Ale mało kto wie, że flaki to potrawa żydowskiej kuchni. Bardzo pracochłonna i często jako koszer podawana na bogatych przyjęciach.
            • Gość: Wlsk IP: 93.179.207.* 09.09.12, 13:05
              Co Ty piszesz? Myslisz, że tu o rzeczowość chodzi?

              Rozmowa z RAŚ czy MN na różne tematy nigdy nie jest rzeczowa, bo jej meritum jest daleko od tematu i zawsze takie samo - AUTONOMIA ŚLĄSKA.

              Tak więc, w kluskach śląskich chodzi o to, że kuchnia śląska NIE JEST POLSKA

              Język śląski - nie ważne, że technicznie to zwykła polska gwara - zadaniem języka śląskiego jest być podporą odrębności Śląska od Polski i to, że jest gwarą języka polskiego to zwolennikom jś zupełnie zwisa i powiewa.

              Język regionalny zgodnie z założeniami UE nie może być gwarą języka urzędowego. To co jest przeszkodą w uznaniu gwary śląskiej za język śląski jest dokładnie tym o co chodzi zwolennikom języka śląskiego.
              • Gość: bezses IP: 78.9.156.* 09.09.12, 13:19
                > Język regionalny zgodnie z założeniami UE nie może być gwarą języka urzędowego.
                > To co jest przeszkodą w uznaniu gwary śląskiej za język śląski jest dokładnie
                > tym o co chodzi zwolennikom języka śląskiego.

                OI dokładnie o to toczą się burzliwe dyskusje. Mój przed-piśca słusznie zauważył, że gwara nie ma prawa w żaden sposób urzędować w kraju, gdzie jest unia europejska.
                Natomiast u Polsce wyodrębnienie języka śląskiego byłoby początkiem separacji śląska a na to państwa polskiego nie stać. Jest tu zbyt duża koncentracja przemysłu, większość elektrowni, prawie całe wydobycie, olbrzymie i dochodowe dla państwa firmy więc ostatnią rzeczą, jakiej życzą sobie rządzący to separacja śląska - wszak trzeba doić ile wlezie. Górny śląsk to jedna strona medalu, a dolny śląsk - druga. I jeden i drugi walczą jak mogą z zaborczym państwem, co doprowadziło do powstania ruchu autonomii śląska. W tym wszystkim mamy wciśnięte województwo opolskie, o najmniejszej dzietności, bardzo niskiej populacji (w porównaniu do dolnośląskiego i śląskiego - to jest dramat) a dzieje się tak głównie z powodu licznych wyjazdów do niemiec młodych ludzi. Oni co prawda nie zamierzają wracać, ale gdyby wrócili to opolskie byłoby chyba pierwszym województwem, gdzie olbrzymia większość obywateli w wieku produkcyjnym komunikuje się w języku niemieckim i woli (!!) ten język w sprawach urzędowych czy cywilnych - wynika to z faktu, że jak się mówi po niemiecku, w niemczech, to w urzędzie wszystko jest załatwione dokładnie tak jak trzeba i szybko, a także informacja, co należy zrobić - podana przez kompetentego urzędnika.

                Badania i statystyki nie kłamią - gdyby śląsk oddzielić autonomicznie od polski, to Polska byłaby bardzo biedna, bo cała reszta kraju ma szczątkowy przemysł ciężki - budowa nowoczesnych firm i całego przemysłu - pochłonęłaby olbrzymie pieniądze - stąd opór państwa polskiego do uznania gwary za język (pierwszy krok do separacji) pomimo jasnych wytycznych UE i szeregu ekspertyz językowych - niektóre są również negatywne - jak ta od prof. Miodka, który znamion języka się w gwarze nie doszukał, ale zrobił to na wyraźne polecenie rządu.

                Tak więc - pozostaje tylko kłótnia o kluski. Jadłem i polskie i śląskie i wiem, jaka jest różnica. Kuchnia śląska (regionalna) również istnieje - wystarczy popatrzeć na potrawy wigilijne, na potrawy wielkanocne oraz na tradycję świąt i okoliczności (np. ślubów, pogrzebów). Daje się łatwo zauważyć, że ten region - z powodu biedy, a także bliskości gór i ciężkiej pracy fizycznej - zawsze konstruował potrawy ciężkie, sycące i tanie. Może i nie są 'zdrowe' ale są smaczne.

                Wychowałem się na śląsku w bardzo tradycyjnej rodzinie, więc za zmianę kuchni śląskiej na 'polską' po prostu bym zamordował. Niestety politycy mają swoje gadanie i kłótnie za ciężkie pieniądze.
                • Gość: Kinga IP: *.dynamic.chello.pl 09.09.12, 20:30
                  fabryki, huty , kopalnie zostały odbudowane na koszt polski i Polaków. Szlezjerzy mieli gó..ny w tym udział chyba jako pachołki. Polacy je odbudowali a surowce były naturalnego pochodzenia! Kluski polskie są zdrowsze! Ziemniaki polskie (białe) są dal ludzi a żółte (śląskie) to wersja pastewna dla świń! Z dobrobytu szlezjerzy wmówili sobie że żółte są lepsze! pewnie, lepiej tuczą!
                  Najlepsze dania szlezjerskie to gołębie i króliki jak wiadomo ich się nie hoduje w chlewiku ale szlezjerom chlewik nie jes potrzebny do hodowania świń ale ciemniaki wmawiają że świń mieli po uszy w tych chlewikach (hłe, hłe).
                  Pięć piw proszę - wypiję za zdrowie volksdeutschów zwanych szlejerami!
                  • Gość: Hanek Kloeschen IP: *.dip.t-dialin.net 09.09.12, 21:15
                    Gość portalu: Kinga napisał(a):

                    > fabryki, huty , kopalnie zostały odbudowane na koszt polski i Polaków.

                    jasio nudzisz sie, ty stary durniu ze zmudzinskiej puszczy.
                    uodprynz sie troszka

                    www.google.de/url?sa=t&rct=j&q=oberschlesien%20hymne&source=web&cd=1&ved=0CCgQtwIwAA&url=http%3A%2F%2Fwww.youtube.com%2Fwatch%3Fv%3DrxZ4cZ3vxyM&ei=fuhMUOS4B6mA4gSzkoD4AQ&usg=AFQjCNHkxTvoB8LAe3Vgv9bGwBtsDu7ucQ
                    www.youtube.com/watch?v=dI70MXvKoPs&feature=related
                  • Gość: waldi IP: *.dip.t-dialin.net 10.09.12, 17:29
                    jakby nie zagrabiony przez polakow wschodni gorny slask (przy pomocy franzusow i obejmujacy tereny z przewazajaca wiekszoscia niemiecka! - chodzilo o oslabienie niemieckiego przemyslu, co franzusi rownolegle przeprowadzili w Ruhrgebiet) - taki "slynny" kwiatkowski nie mialby za co zbudowac Gdyni!:)))))))))))


                    PS
                    poza tym produktywnosc (niezniszczonego!!!) przemyslu niemieckiego w Ostoberschlesien po przejeciu jego przez polske spadla o przynajmniej 50%!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

                    LOOOOOOOOOOOOOL!
            • Gość: SWIAT IP: *.pool.mediaWays.net 10.09.12, 00:39
              Tak popularne, ze mieszkajac w DE prawie 30 lat, ani razu nie widzialem poza wloskimi, polskimi, tureckimi knajpami.
              W DE jedzenie podrobow to rzadkosc. Poza tym kuchnia niemiecka to kuchnia regionow.
      • 09.09.12, 12:49
        Hehe, dobre. Farbowani Niemcy będą się kłócili z fanatykiem z równie głupiej partii. Kluska śląska jest, tak samo niemiecka, jak "Mniejszość Niemiecka", a więc darujcie sobie volksdeutsche! Byłem niedawno na Opolszczyźnie przysłuchałem się, jak ci rzekomi Niemcy rozmawiają, niby znają niemiecki, są obywatelami RFN, ale dlaczego klną po polsku, a śląski, którym rozmawiają jest jakoś dziwnie złożony w większości ze słów o etymologii słowiańskiej, zrozumiałych również dla Polaków:) Wniosek nasuwa się taki z tej MN, to Niemcy albo Polacy tacy, jak z koziej d*** trąbka, bo taką cenę się płaci za podlizywanie się tym którzy więcej płacą:P
        • Gość: gość IP: *.adsl.inetia.pl 09.09.12, 19:11
          @piontakolumna, jakie tu półgłówki piszą na forum. To jest porażające, że społeczeństwo może być tak głupie. Polacy za wschodnią granicą podobnie znają polski i nikt takich głupich tekstów nie pisze. Czasem były nawet zbiórki w kościołach książek polskich, aby polskie dzieci na Wschodzie mogły poznać i uczyć się polskiego. Nikt też z Ukraińców czy Litwinów im nie wmawia, że są farbowanymi Polakami. Czy wy macie jakiś kompleks że najchętniej z każdego zrobilibyście Polaka?
    • Gość: komarek IP: *.dynamic.chello.pl 07.09.12, 19:47
      a mnie się zawsze wydawało, że kluski są po prostu ziemniaczane
      • 09.09.12, 12:43
        @komarek, to nie takie proste. W moim Poznaniu podaje się szare kluski z surowych ziemniaków,
        malutkie, nienadziewane, zwykle do kwaszonej kapusty, albo do marchwi, często podsmaża się z boczkiem. Ulubiona potrawa mego dzieciństwa. Oprócz tego mamy 'kluchy na łachu';) czyli lekkie pyzy drożdżowe na parze. Można nadziewać lub nie. Wydaje mi się, że duże szare kluski z nadzieniem muszą pochodzić z innego regionu bo ich nie znam poza nie zawsze smacznymi mrożonkami nazywanymi pyzami z mięsem;(
        A kluski śląskie to naprawdę kluski śląskie, takie żółte, śliskie i z dziurką, (jedyna osoba w moim otoczeniu która je robiła była z Górnego Śląska), prawdziwa potrawa regionalna tak jak szare kluski są wielkopolskie, w odróżnieniu od pierogów ruskich czy fasolki bretońskiej o których najstarsi Bretoni nie słyszeli;)
        Tak, byłoby dobrze, gdybyśmy się kłócili tylko o kulinaria. Ja raz byłam na krawędzi kłótni z pewnym Ślązakiem o Gwiazdora. Myślał że go przedrzeźniam.
        Wytłumaczyłam, że w Wielkopolsce tak samo mówi się na Mikołaja jak na Śląsku i jeśli będziemy się o to kłócić, Gwiazdory nic nam nie przyniosą...
    • 08.09.12, 07:59
      Dałby Bóg,żeby spory dotyczyły jedynie tych KLUSEK I PIEROGÓW,bo przy nich jakoś możnaby się dogadać,dla mnie mogą być ruskie,pruskie i chińskie aby były smaczne jak te polskie.
    • 09.09.12, 12:49
      Jasna Góra - PIS-Rydzykowych Prawdziwych Polaków
      Wawel- PIS-Dziwiszowski
      Teraz przyszedł czas na potrawy regionalne-IDIOTYZM sięga dna.
      ------------------------
      Kluski śląskie to potrawa regionalna i nic innego i dobrze bo mamy urozmajconą kuchnię.
      PIS to najgorsza partia ,bo dzieli Polskę i dąży do wojny domowej swoimi głupimi pomysłami.
    • 09.09.12, 12:52
      Zacznijmy od tego, że na fotografii tytułowej są pyzy i knedliki, czyli "kluski" polskie i czeskie (śląskie?).
      Terminem "kluski śląskie natomiast określa się tak zwane "kopytka".
      Składnikami są zmielone gotowane ziemniaki (z dodatkami), z tym że do "śląskich" dodawane są surowe, starte ziemniaki.
      Czyli mamy takiego samego kształtu kluski śląskie i (dla odmiany) kluski kopytka.
      Pyzy (coś zupełnie innego, niż kluski śląskie czy kopytka) są bezspornie pochodzenia polskiego, a nawet może jescze dalej na wschód i Litwę.
      • 09.09.12, 12:55
        A nieprawda, bo niemiecka kuchnia zna potrawę grüne Klöße czyli pyzy z surowych tartych kartofli, w zielonkawym odcieniu.
        Chociaż określenie koloru Feldgrau byłoby trafniejsze.
        • 09.09.12, 13:01
          zigzaur napisał:

          > A nieprawda, bo niemiecka kuchnia zna potrawę grüne Klöße czyli pyzy z surowych
          > tartych kartofli, w zielonkawym odcieniu.
          > Chociaż określenie koloru Feldgrau byłoby trafniejsze.

          Masz rację, pyzy są one zielone dopiero po ugotowaniu w dobrze osolonej wodzie.
          Przedtem mają barwę kakao z mlekiem (albo ciemniejsze.
          Aby nie ciemniało ciasto, dodaje się łyżkę kwaśnej śmietany. pzdr
      • 09.09.12, 13:32
        "kopytka" to kluski o specyficznym kształcie: nie kulki, lecz ukośnie pocięty na kawałki walec.
        mogą być z różnego ciasta.

        --
        bow down to her on sunday,
        salute her when her birthday comes
      • Gość: dagma IP: *.145.246.94.ip4.artcom.pl 09.09.12, 14:14
        Ty chyba nigdy nie jadłeś a tym bardziej nie robiłeś klusek śląskich, skoro twierdzisz, że kluski sląskie, to kopytka. A wiesz chociaż jak się robi kopytka?
      • 09.09.12, 14:16
        Na zdjeciu z lewej to są własnie kluski śląskie,kopytka robi się inaczej,do gotowanych ziemniaków dodaje sie mąkę pszenna,trochę ziemniaczanej i jajko,inaczej tez się je formuje.Tak,że kluski śląskie to nie kopytka, a tzw."polskie" to ocvzywiscie z tartych ziemniaków.


        pro-contra napisał:

        > Zacznijmy od tego, że na fotografii tytułowej są pyzy i knedliki, czyli "kluski
        > " polskie i czeskie (śląskie?).
        > Terminem "kluski śląskie natomiast określa się tak zwane "kopytka".
        > Składnikami są zmielone gotowane ziemniaki (z dodatkami), z tym że do "śląskich
        > " dodawane są surowe, starte ziemniaki.
        > Czyli mamy takiego samego kształtu kluski śląskie i (dla odmiany) kluski kopytk
        > a.
        > Pyzy (coś zupełnie innego, niż kluski śląskie czy kopytka) są bezspornie pochod
        > zenia polskiego, a nawet może jescze dalej na wschód i Litwę.
      • Gość: Jonek IP: *.e-wro.net.pl 09.09.12, 15:54
        No toś dołożył do pieca. Jeśli uważasz że kopytka i kluski śląskie to to samo to współczuję ci. Pewnie w restauracji zamawiasz kurczaka, dostajesz rybę i jesteś szczęśliwy.
      • Gość: mk IP: *.internetia.net.pl 10.09.12, 09:15
        głupoty, kluski ślaskie to ugotowane ziemniaki i mąka ziemniaczana, knedliki to coś jak nasze kluski na parze, tylko inaczej wyglądają. Sprzedaje się je w sklepach spożywczych mrożone albo świeże w postaci takiego jakby małego bochenka, należy je potem pokroić w plastry i odgrzać na parze.
        • Gość: mk IP: *.internetia.net.pl 10.09.12, 09:17
          A kluski śląskie się gotuje w wodzie.
    • 09.09.12, 12:53
      Kartoffelklöße czyli kluski ziemniaczane/kartoflane. Ale gdyby działacze PiS dowiedzieli się, to to jeszcze bardziej zaogniłoby konflikt.
      • 15.09.12, 11:14
        no wlasnie Polacy mysla ze nazwa KLUSKA to polska nazwa.Nieprawda,slowo kluska pochodzi od nazwy staroniemieckiej KLOSS czyli kulka ,w liczbie mnogiej Klösschen czy Klösse
        de.wikipedia.org/wiki/Klo%C3%9F
        podobnie jest ze slowem"polskim"Szynka...pochodzi od niemieckiego wyrazu Schinken a ten od slowa Schenkel - noga,udo skad pochodzi ten rodzaj miesa...Oberschenkel to udo Unterschenkel to lydka.Polska nazwa dla szynki mogla by np.podudzie,udzie itd..ale Polacy pierwszy raz widzieli szynke u Niemca i przejeli niemiecka nazwe.....
    • 09.09.12, 12:53
      kluchy i te i te przygotowywała kiedyś moja mama i najlepsze były jesienią polane sosem ze świeżych podgrzybków. mniam
      ale i tak znajomym Grekom mina rzedła, jak mieli je jeść. :-D
    • 09.09.12, 12:55
      świetny temat żeby powołać komisje śledczą. Panie !! ty widzisz i nie grzmisz?
      • Gość: qaz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.12, 14:53
        Jaki już szykuje
    • 09.09.12, 12:56
      ch** z kluskami, ważne ze kasa wpadła na konto, za jakże cieżka prace !!
      Widac do wyborów same kuchty chodzą, wybrały swoich.
    • 09.09.12, 13:02
      śląskie czy polskie i tak skończą jako goowno
      --
      Akcja tuczenie osła rozpoczęta
      Trollalando w wątkach oślich czas zacząć
    • Gość: Herman IP: *.adsl.inetia.pl 09.09.12, 13:05
      Dzisiaj dla Polski jedyną nadzieją jest PiS, dzięki tej partii mogą zapanować rządy prawa i uczciwości. A nie jak dotychczas: marazm i nepotyzm. Wygrana prezesa Kaczyńskiego to też szansa dla Śląska na lepsze czasy. Bo Ślązacy to z natury ludzie niezdolni do samodzielności, zaradności i dyscypliny, ale jeśli PiS wygra to oddeleguje na Śląsk odpowiednich nadzorców którzy będą potrafili efektownie zarządzać tą prowincją, z pożytkiem i dla Stolicy i dla tego regionu.
      • 09.09.12, 13:18
        chyba ci zęby mądrości wychodzą bo strasznie pier...icie Herman Goering
        • Gość: Herman IP: *.adsl.inetia.pl 09.09.12, 13:33
          Wiem co mówię. W latach 90-tych przejeżdżałem samochodem przez Katowice i Bytom. Widziałem tam widoki niedorzeczne: gromady narkomanów i alkoholików śpiące na trawnikach w centrum miasta w biały dzień, do tego wszechobecna bieda i rozpadające się budynki. Podobno, dziś nic się nie zmieniło i dalej w samym centrum Katowic straszą zabite deskami kamienice. Jedynie patriotyzm i prawica u władzy mogą pomóc uratować Śląsk, proszę zauważyć, że wszystkie pozostałe partie gardzą tą prowincją, PO obiecało realizacje ustawy metropolitalnej, ale na obietnicach się skończyło.
          • 10.09.12, 10:19
            obserwowałeś właśnie skutki oddelegowywania na śląsk partyjnych gubernatorów z podkieleckiej i podlwowskiej wsi.

            --
            bow down to her on sunday,
            salute her when her birthday comes
      • Gość: Jonek IP: *.e-wro.net.pl 09.09.12, 13:52
        Niezłą prowokacja :)
      • Gość: pisuar IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.12, 20:18
        gdyby głupota potrafiłą latać - to ty i pis juz dawno odlecielibyscie
    • 09.09.12, 13:08
      Gość portalu: Kinga napisał(a):

      > Rasch znowu zmienił narodowość? Kiedyś nazywał się Raszka, później został volks
      > deutschem i zaczął się nazywać Rasch a teraz chce zostać RAŚistą i zmini nazwis
      > ko na Raś? Wyjedź pan z Zepelinami do Bawarii, przy piwie takie kluski jak znal
      > azł
      >Pani narodowosc to problem,moja ojczyzna to tu,pani glupota,tak typowa dla polaczkow.Problem w tym,ze tysiace ludzi zmienilo nazwiska,brzmialy jak niemieckie,co mozesz na to odpowiedziec,oczywiscie jak zwykle.
      • Gość: klod1 IP: *.versanet.de 09.09.12, 14:52
        Jo bych chciol jesc kluski z rolada we wsiach i miasta na slasku co wygladaja jak na bayerach. Wtedy byloby egal czy te kartofle sa z rusow a krowa z czech. A tak w tym marasie to nie szmakuje.
    • 09.09.12, 13:08
      kluski-to wykwintna kuchnia.Poważnie.Po tym ,,kołocek"(drożdzówka) i kawa z zalewanych fusów:)))
    • Gość: z IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.09.12, 13:10
      dowsku? Czy pisiactwo potrafi wnieść cokolwiek konstruktywnego do normalnego życia, zamiast awanturnictwa?
      Pozorowana "dyskusja" ekonomistów na tematy gospodarcze jest tylko kolejną zasłoną dymną, jutro jest 10.09 i będzie kolejna "miesięcznica" - i wszystko wróci do "normy"...
    • Gość: kretu23 IP: *.upc-a.chello.nl 09.09.12, 13:22
      byle odgrzewanie zrumienione na masełku :D
    • Gość: lalecznik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.12, 13:28
      Gotowane ziemniaki zmielić przez maszynkę, ułożyć w misce, wyklepać, odkroić ćwiartkę, miejsce wypełnić mąką kartoflaną, dodać jajko, uformować w małe lekko spłaszczone kulki (łyżka stołowa), palcem wcisnąć mały dołek pośrodku. Wrzucić na wrzącą, osoloną wodę z niewielkim dodatkiem oleju (co by się nie kleiły), przemieszać drewnianą kopystką, trzymać 3 minuty od chwili zagotowania, zalać zimną wodą, wyłożyć na półmisek. Najlepsze z ciemnym sosem pieczeniowym.
      • Gość: lalecznik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.12, 13:34
        Połowę ziemniaków ugotować, połowę zetrzeć. Te starte odcisnąć przez worek z materiału, najmocniej jak się da. Przesącz odstawić na chwilę po czym zlać delikatnie tak aby zebrać na spodzie mąkę. Całość dobrze wymieszać. Przy dobrym odciśnięciu surowych ziemniaków nie dodaje się jajka. Gotować jak wyżej. Lepsze małe niż duże. Sos ciemny ale może też być i jasny. Dobre też są z samym masłem lub na tym maśle odpiekane po pokrojeniu na plastry.
        • Gość: Jonek IP: *.e-wro.net.pl 09.09.12, 13:51
          Zamiast ścierać surowe ziemniaki i odciskać, można je "przepuścić" przez sokowirówkę.
        • Gość: Finka IP: *.icpnet.pl 09.09.12, 18:43
          no tak tak ale co innego kluski szare a co innego śląskie to zupełnie dwie inne rzeczy
      • 09.09.12, 14:17

        A rolady kej? A modro kapusta?

        Gość portalu: lalecznik napisał(a):

        > Gotowane ziemniaki zmielić przez maszynkę, ułożyć w misce, wyklepać, odkroić ćw
        > iartkę, miejsce wypełnić mąką kartoflaną, dodać jajko, uformować w małe lekko s
        > płaszczone kulki (łyżka stołowa), palcem wcisnąć mały dołek pośrodku. Wrzucić n
        > a wrzącą, osoloną wodę z niewielkim dodatkiem oleju (co by się nie kleiły), prz
        > emieszać drewnianą kopystką, trzymać 3 minuty od chwili zagotowania, zalać zimn
        > ą wodą, wyłożyć na półmisek. Najlepsze z ciemnym sosem pieczeniowym.
        • Gość: lalecznik IP: *.dynamic.chello.pl 09.09.12, 21:59
          Rolada i modro kapusta koniecznie. A do szarych dobra pieczeń z królika. Z nóg i grzbietu. Koniecznie w niedziela. A z przedniej części to najlepszy żur. Na sobota.
        • Gość: mk IP: *.internetia.net.pl 10.09.12, 09:23
          kapustę to ja robię tak, że po prostu do czerwonej kapusty dodaję na pewnym etapie duszenia słoninę albo boczek, smakuje tak samo jak ta u dziadków za dzieciectwa.
    • Gość: proksza IP: *.pool.mediaWays.net 09.09.12, 13:29
      kluski slaskie nie maja nic wspolnego z polityka
    • 09.09.12, 13:38
      Redakcja raczyła się pomylić. Dopóki mowa bardzo ogólnie, to można w uproszczeniu powiedzieć, że pan Rasch jest Ślązakiem, bo od kilku pokoleń mieszka na Śląsku, tu jest jego dom, a nawet hajmat.

      Ale w chwili, gdy dyskusja wkracza na sprawy etniczne, narodowościowe, to trzeba być precyzyjnym i takie uproszczenie jest już niedopuszczalne. Pan Rasch nie jest Ślązakiem. Pan Rasch identyfikuje się z narodowością niemiecką - powołuje się na (jednego) pradziadka, który był "prawdziwym" Niemcem gdzieś z niemieckiego wybrzeża. Bycie Niemcem stoi w opozycji do bycia Słowianinem - to zbiory rozłączne.

      Gdyby Rasch raczył deklarować (i czuć) się Ślązakiem, czy Polakiem niemieckiego pochodzenia - to co innego. Ale on definitywnie określa się jako Niemiec.

      A lud śląski to lud słowiański. I niezależnie od utyskiwań antypolskich śląskowsców, jest etnicznie i kulturowo ściśle spokrewniony z narodem polskim; przez setki lat pomimo pozostawania poza granicami państwa polskiego - bo takie były czasy że granice państw nie miały nic wspólnego z etnicznością - Ślązacy (Górnoślązacy) w znakomitej większości utożsamiali się z polską kulturą i językiem, czego bezpośrednim dowodem jest to, że kiedy nastały czas wiosny ludów, Ślązacy jasno się określali jako Polacy i tak samo byli postrzegani przez Niemców, więc nie wzięło im się to z nikąd. I temu nie sposób zaprzeczyć.

      Nie sposób więc, by potomek niemieckiego kolonizatora, który odkrywszy swe niemieckie korzenie w wieku 16 lat (i wówczas nagle poczuł się Niemcem?), który mówi, że jest Niemcem, nagle był również Polakiem, czy Ślązakiem.

      Anglicy w Ameryce Północnej, kolonizując ją, nie stawali się nagle Indianami. Więc proszę bez takich politycznie poprawnych ściem.

      Mówienie, że ktoś jest Niemcem nie stanowi dla nikogo ujmy. Więc proszę nas Ślązaków nie utożsamiać w żadnej mierze z potomkami kolonizatorów (czyli imigrantami). "GW" już nie raz utożsamia śląskich autochtonów z tzw. mniejszością niemiecką, zapominając, że Ślązacy byli tu zanim zaczęły się kolejne fale niemieckiej imigracji z zachodu w Średniowieczu i w XVIII wieku. I być może w naszych żyłach płynie jakaś część niemieckiej krwi, ale nie mamy tego świadomości, ani nie zaburza to naszej śląskości, czy polskości. Nawet wczesne fale niemieckiej imigracji (XIII, XIV wiek) zlały się ze śląskim żywiołem i nie zachowały pamięci o swojej niemieckości. Poczucie niemieckości kolonizatorów, często w pruskim wydaniu do rzecz poprzednich wieków dopiero.

      Dajcie wy nam Ślązakom święty spokój. A jak ktoś boi się polskości Śląska - i jak pan Rasch usiłuje te dwie kategorie "rozpiłować" - to jego problem i jego wrzody na żołądku.
      • Gość: burro IP: 85.222.116.* 09.09.12, 15:02
        a nie narodowościach
        • 09.09.12, 16:15
          No i w dodatku narodowość to bzdura. Jako taka nie istnieje. Jest tylko pewną próbą opisania pewnych zjawisk społecznych.
          No bo jak opisać "narodowość" kogoś kto mieszka na Śląsku, mówi tylko gwarą, ale wśród pradziadków ma w równej ilości ludzi deklarujących się jako Polacy, Czesi, Niemcy i Żydzi?

          Jak mam nazwać człowieka którego miałem kiedyś przyjemność poznać - leżał w szpitalu w Zabrzu z moim ojcem. Mówił po polsku z silnym śląskim akcentem, pracował jak "rasowy" Ślązak na "grubie". Był tam BHPowcem. Miał tylko jedną "wadę" - był "czarny" - i nie chodziło o to, że był księdzem, czy o to, że był brudny ale był najprawdziwszym Murzynem z Afryki. Przyjechał do Polski uciekając przed jakąś wojną jakieś dziesiątki lat temu (już był wtedy emerytem jak go poznałem) jako małe dziecko. Facet zachowywał się, mówił i posiadał wiedzę czy kulturę jak każdy inny Ślązak - tylko wygląd i pochodzenie "inne".
      • Gość: gość IP: *.adsl.inetia.pl 09.09.12, 23:41
        napisałeś sporo bzdur, ale mam teraz chwilę dobroci dla tych z niskim IQ i ci odpiszę:

        ooojakfajnie napisał:

        Pan Rasch identyfikuje się z narodowością niemiec
        > ką - powołuje się na (jednego) pradziadka, który był "prawdziwym" Niemcem gdzie
        > ś z niemieckiego wybrzeża.
        rozumiem, że reszta pradziadków i prababć jest nieważna.

        Bycie Niemcem stoi w opozycji do bycia Słowianinem -
        > to zbiory rozłączne.
        to w sprzeczności z tym co wcześniej napisałeś. Przy założeniu, że reszta pradziadków i prababć są Słowianami a gość się identyfikuje jako Niemiec, to jest więc Niemcem choć Słowianinem.

        > A lud śląski to lud słowiański.
        a Berlin to słowiańska osada.

        I niezależnie od utyskiwań antypolskich śląskow
        > sców, jest etnicznie i kulturowo ściśle spokrewniony z narodem polskim;
        chwila moment. Tutaj stawiasz znak równości pomiędzy słowem "słowiański" a "polski" co jest najzwyklejszym kłamstwem i nadużyciem.

        przez s
        > etki lat pomimo pozostawania poza granicami państwa polskiego - bo takie były c
        > zasy że granice państw nie miały nic wspólnego z etnicznością - Ślązacy (Górnoś
        > lązacy) w znakomitej większości utożsamiali się z polską kulturą i językiem,
        i dlatego przesiąknęli niemiecką kulturą (urodziny, dobrowolne niemczenie się zaczynając od Piastów Śląskich) mając przy tym w d..e polskie zrywy narodowo-wyzwoleńcze.

        cz
        > ego bezpośrednim dowodem jest to, że kiedy nastały czas wiosny ludów, Ślązacy j
        > asno się określali jako Polacy
        to czemu wtedy Ślązaków musieli uświadamiać przyjezdni z Wielkopolski Polacy? :D

        i tak samo byli postrzegani przez Niemców, więc
        > nie wzięło im się to z nikąd.
        no właśnie NIE byli postrzegani bo Niemcy dodali przedrostek "Wasser-" :D

        > Nie sposób więc, by potomek niemieckiego kolonizatora, który odkrywszy swe niem
        > ieckie korzenie w wieku 16 lat (i wówczas nagle poczuł się Niemcem?), który mów
        > i, że jest Niemcem, nagle był również Polakiem, czy Ślązakiem.
        eee tam, Karol Miarka poczuł się Polakiem przed 40-tką!!! A trochę wcześniej zaczął poznawać pierwsze słowa polskie :D

        Więc proszę nas Ślą
        > zaków
        tu już jako polski kolonizator trochę się zapędziłeś. Sam pisałeś coś o Ameryce i Indianerach.
    • Gość: Jonek IP: *.e-wro.net.pl 09.09.12, 13:48
      Tego już się nawet nie da kulturalnie skomentować. Sejmiki są powoływane do ważniejszych celów niż rozstrzyganie o narodowości klusek. N TV Silesia emitowany jest cykl programów "kuchnia śląska" to co pisuary zakaża emisji pod takim tytułem? A może nawet zakażą używania słowa "Śląsk" a nazwę tego regionu nakażą na "zawsze polski i piastowski Śląsk". Bo do tego pisowscy idioci zmierzają. To jak tak przeraźliwie awanturnicza partyjka, że tylko patrzeć jak będą wymazywali z historii Polski jakiekolwiek wpływy obcych kultur i języków. Pewnie jeszcze zakażą Hanysom ich gwary bo jest w niej sporo zapożyczeń z języka niemieckiego. A ja będę używał sformułowań "kluska śląska", "kuchnia śląska" itp. Spodziewam się, że według pisuarów zostanę nazwany wrogiem narodu polskiego. Mam to w dupie, jestem zarówno Polakiem jak i Ślązakiem a awanturki pisuarów obchodzą mnie tyle co zeszłoroczny śnieg.
      • 09.09.12, 14:18
        Około roku 1180 Bytom odłączono od Ziemi Krakowskiej i przyłączono do Śląska. Tak, tak było.
        Aglomeracja od Gliwic po Wieliczkę powinna leżeć w jednym województwie. Krakowskim, oczywiście.
        • Gość: Rysio IP: *.joynet.3s.pl 09.09.12, 15:01
          A może najpierw zapytałbyś się czy mieszkańcy Bytomia chcą takiej zmiany. Ponad 800 lat chyba wystarczy aby się określić. Przykro mi bardzo ale z Małopolską nic mnie nie łączy. Nawet kluski macie inne. U mnie w domu kluski polskie, to kluski z tartych ziemniaków i tyle.
        • Gość: do zigzaur IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.12, 15:44
          Masz dużo racji, co potwierdza historia, ani Bytom, ani Gliwice nie były niemieckie, to dopiero zrobiły rozbiory, dzisiaj przy badaniach archeologicznych doskonale widać piastowskie korzenie miasta Bytom i Gliwice!. W okresie renesansu za czasów królowej Bony Gliwice były traktowane jak wolne miasto Gdańsk przez nie przechodził wielki szlak handlowy do zachodniej europy i jak na tamte czasy to było miasto doskonale rozwinięte i bogate a tworzyła je ludność Polska. Faktycznie Gliwice powinny być w Małopolsce ze stolicą w Krakowie tak jak Częstochowa!!
          • Gość: Jonek IP: *.e-wro.net.pl 09.09.12, 15:57
            Ciekawe. Gliwice zamieszkiwane prze Ślężan powinny być w granicach państwa Wiślan. Jasne. A Berlin to ziemia Lubuska.
          • Gość: gość IP: *.adsl.inetia.pl 09.09.12, 22:36
            Gość portalu: do zigzaur napisał(a):

            > Masz dużo racji, co potwierdza historia, ani Bytom, ani Gliwice nie były niemie
            > ckie, to dopiero zrobiły rozbiory,
            jak na kogoś, kto się chce mądrzyć o historii to niezłe brednie wypisujesz. Możesz powiedzieć dokładniej o który rozbiór chodzi? Podpowiem, że rozbiory były w latach: 1772, 1793 i 1795.
            Na resztę bredni nawet nie będę tracić czasu.

        • Gość: Jonek IP: *.e-wro.net.pl 09.09.12, 15:50
          Ale farmazony pieprzysz. Do Małopolski należały te ziemie, które obecnie zwane są zagłębiem czyli Sosnowiec, Będzin, Dąbrowa Górnicza, Siewierz, Poręba, Zawiercie a także Częstochowa. Bytom, Katowice, Chorzów, Gliwice czy Tychy to rdzennie śląskie ziemie. Polecam prace historyczne Benedykta Zientary, Pawła Jasienicy czy Andrzeja Zielińskiego. To po pierwsze. Po drugie to nie ma to związku z aktualnymi atakami pisiorów na Ślązaków. Pisuary po prostu muszą mieć wrogów a jak nie mają to sobie zrobią bo ich program polega na walce. Tak jak komuniści, ci tez ciągle o coś walczyli. Każdy inteligentny człowiek robi swoje i pracuje ale dawniej komuniści a obecnie pisuary muszą walczyć. A aby walczyć trzeba mieć z kim więc wynajdują sobie na prawo i lewo wrogów realnych i wyimaginowanych.
        • Gość: gość IP: *.adsl.inetia.pl 09.09.12, 22:39
          zigzaur napisał:

          > Około roku 1180 Bytom odłączono od Ziemi Krakowskiej i przyłączono do Śląska. T
          > ak, tak było.
          > Aglomeracja od Gliwic po Wieliczkę powinna leżeć w jednym województwie. Krakows
          > kim, oczywiście.
          a Berlin był słowiańską osadą. Tak, tak, Berlin powinien leżeć w Polsce! :D
    • Gość: Y IP: *.dynamic.chello.pl 09.09.12, 13:52
      chce przywrócenia księstwa krakowskiego w ziemiach Galicji i Lodomerii.
      • Gość: Jonek IP: *.e-wro.net.pl 09.09.12, 13:56
        Nie fikaj :)
        Historycznie Małopolska to także dzisiejsza Sandomierszczyzna i Lubelszczyzna a to najbiedniejsze regiony Polski. W takiej Małopolsce czy jak chcesz księstwie krakowskim Kraków zdechłby do reszty chcąc utrzymać w miarę równy poziom.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.