Komentarze do artykułu

Po latach od wypadku pozywają PZU za śmierć córki

Po 14 latach od tragedii rodzina dziewczyny postanowiła pozwać PZU, w którym ubezpieczony był sprawca wypadku.

Po latach od wypadku pozywają PZU za śmierć córki Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Dziwna rzecz że prawo działa wstecz....
    • I bardzo dobrze. Jak szafować becikowymi, "stypendiami za rozrodczość", jak grozić uczciwie płacącym składki emerytalne brakiem emerytury, jeśli dzietność się nie podniesie - to ten kraj jest pierwszy. A jak ginie młoda osoba, która byłaby tym gwarantem emerytury, to nagle okazuje się, że strata rodziny ogranicza się do kosztów pochówku.

      Ubezpieczyciel powinien zapłacić: koszty leczenia rodziny, koszty wsparcia finansowego, którego rodzice nie będą mieli (brak osoby z obowiązkiem alimentacyjnym), koszty utrzymania dziecka do śmierci (rodzice inwestowali w dziecko i ktoś im tę inwestycję zniszczył. Gdyby nie inwestowali w córkę, tylko np. w domek letniskowy, a ów morderca by ten domek zniszczył - odszkodowanie by dostali) itd. A następnie powinien tak podwyższyć składkę, że gnoja, któremu zachciało się robić rodeo na jezdni, do końca życia nie byłoby na nią stać. W ten sposób jeden drogowy morderca przestałby straszyć za kierownicą.
    • Gość: Kazimierz IP: *.ip.netia.com.pl 19.02.13, 12:30
      To nie jest prawo działające wstecz! To jest inna niż praktykowana przez ubezpieczalnie interpretacja istniejącego (wtedy i dziś) prawa przez Sąd Najwyższy.
    • Gość: toksyczna mama IP: *.adsl.inetia.pl 19.02.13, 12:30
      Bardzo przepraszam, ale jak można pisać takie rzeczy o nastolatce? Jak można planować poświęcić jedno dziecko na to, żeby zostało z rodzicami na zawsze. " Planowaliśmy, że Justyna zawsze będzie z nami mieszkać, by pomagać mnie i żonie. Ona sama tego chciała, to była jej decyzja". Decyzja czyja? 17 latki? Nieletniej? Dziecka? Co za ludzie!
      Co to za argument? "Wiedziała, że mając takie dziecko, nie będzie musiała obawiać się o swoją przyszłość "- jasne jasne... Wypadki się zdarzają, tu zawinil ktoś inny, ale życie jest nieprzewidywalne i mogło zawsze się potoczyć różnie.. Nie można przwewidywać, ze ktoś będzie dla osoby drugiej gwarancją dostatku i pomocy dożywotnio. A matka z takim podejściem- to nie tylko kaleka fizyczna - ale też i umysłowa. "poświęcić" dziecko dla siebie? Skandaliczna postawa, niech się pani wstydzi! Poza tym prosze się zająć pozostałymi dziećmi- z artykułu wnioskuję, że ma pani ich kilkoro. Zgineła widocznie pani polisa na darmową służącą i opiekunkę. Nie wolno niewolić własnych dzieci
      • Też mnie dziwią argumenty podawane przez matkę odnośnie odszkodowania. Hodowała sobie służąca,a tu plany wzięły w łeb... Kobieta powinna się wstydzić mówić tak o własnym dziecku.
        • Gość: oliwia IP: 87.238.84.* 19.02.13, 13:09
          Nie pisz na tematy ktorych nie rozumiesz. Jest to bardzo dobry argument w sadze w takiej sprawie i nie ma tu znaczenie co corka myslala o tych planach i czy w ogole takie plany byly bo skoro nie zyje, to sie nie wypowie. A ostatecznie to nie ma takiej sily, zeby zmusic corke zeby mieszkala w domu a jednoczenie nie jest to niespotykana sytuacja, ze dziecko (z roznych powodow) zostaje w domu.
    • Gość: azja IP: *.dynamic.chello.pl 19.02.13, 12:31
      Jeśli pełnomocnik wystąpił tylko o 60 tys zł to jest marnym adwokatem. Powinna zgłosić się do firmy, która zawodowo zajmuje się uzyskiwaniem odszkodowania. Nie musiałaby zawracać sobie głowy kosztami sądowymi ani opłaceniem adwokata, które w istotny sposób mogą ograniczać kwotę roszczenia o jakie się występuje. Tym, którzy nie wiedzą: do sądu należy wnieść 5 % kwoty jakiej żądamy. Przy 60 tys to 3 tys zł, przy roszczeniu na 500 tys - 25 tys zł. Do tego koszty adwokata w wysokości 7 200 zł (z taryfy, ale nie łudźmy się, taryfa jest dla naiwnych). Jeśli nie mają pieniędzy, to jak sami mają to wszystko opłacić? Oczywiście można wystąpić do sądu o nie wnoszenie wadium z powodu złej sytuacji finansowej, nadal jednak pozostanie koszt adwokata. A sprawa będzie się ciągnęła przez wiele miesięcy...
      • Gość: Irena Anna IP: *.ip.netia.com.pl 19.02.13, 12:45
        Mają rację że nie powierzają sprawy firmie odszkodowawczej. Wiele na ten temat czytałam na stronach GP.Jeśli firma odszkodowawcza uzyska 60.000 zł.to proszę napisać ile z tej kwoty trafi do osoby poszkodowanej bo jak mi wiadomo to niewiele.Bez adwokata i firmy odszkodowawczej można powołać śię na zerwane więzi i naruszenie dóbr osobistych.Moim zdaniem mają marnego adwokata który doradził im aby mówili że ć\córka miała się nimi opiekować na starość a gdyby nawet tak było to jest to argument nieracjonalny.
    • Gość: Irena Anna IP: *.ip.netia.com.pl 19.02.13, 12:54
      Zgodnie z orzeczeniem SN z 27.10.2010 r najbliższmu członkowi rodziny zmarłego przysługuje zadośćuczynienie pieniężne za krzywdę gdy śmierć nastąpiła na skutek czynu niedozwolonego który miał miejsce przed 03.08.2008 r.Dodam jeszcze że w tej sytuacji okres przedawnienia wynosi 20 lat.
    • chore prawo! jak moze przepis dzialac wstecz....poza tym, odpowiedzialny za smierc jest gosc ktory spowodowal wypadek i to on powinien byc poproszony o odszkodowanie a nie PZU
    • Gość: ffff IP: *.dynamic.chello.pl 19.02.13, 13:06
      takie argumenty, jakie rodzice przytaczają odnośnie przyszłości córki powinny być okolicznością na nie przyznanie odszkodowania! przecież oni się przyznają, że dla córki planowali przyszłość niewolnicy.
      plus żadnej gwarancji co do tego że będzie się nimi opiekować przecież nie mieli, mogła nie zginąć w wypadku, tylko nawiać z domu albo w ciągu tych minionych 14 lat umrzec np na raka... kogo by wtedy ścigali o pieniądze?

      coś mi się zdaje że stare lebry już dawno nie płaczą po córce, tylko szukają skąd wydębić ekstra kasę.

    • PZU to ta sama firma ubezpieczeniowa która kilka lat temu medialnie strzeliła sobei w kolano matacząc i próbując się wywinąć z wypłaceniem pieniędzy za okręt pełnemu nastolatów podczas sztormu? Notabene mówiono wtedy o kwocie która moze dla szaraków była astronomiczn ale w porównaniu z zarobkaimi i premiami władz PZU to był pikuś. Dobrze, że nazwiska są ogólno dostępne, uważajcie na nich, nie chcę mieć hien sąsiadów.
    • Gość: czytelnik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.13, 19:37
      coś mi się wydaje że ktoś tych nieszczęsliwych ludzi chce naciągnąć oby nie bo już dostali od życia

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.