Dodaj do ulubionych

RPO po seksaferze krytykuje komendanta głównego...

IP: *.252.22.84.internetia.net.pl 31.07.13, 09:49
Jesli tak maja wyglądac kontrole RPO to szkoda na nie czasu i pieniędzy.`
Podobno,niektórzy mówią,Nie przesądzam, że tak było, ale z rozmów, które przeprowadziłem z policjantami wynika, że wobec rzecznika powtarzały się zachowania ze strony naczelniczki Szawdylas-Wasielewskiej, które jako mobbing można by potraktować - tłumaczy. Co to jest? Wnioski pokontrolne?

To była wizyta w maglu czy kontrola Rzecznika Praw Obywatelskich? Z rozmów jakie prowadziłem z policjantami jasno wynika,że Pan Rzecznik awansował bez przeszkód,teraz jest podinspektorem policji!!! Jeden z najwyższych stopni policyjnych ma,który mógł być nadany wyłącznie za zgodą naczelniczki i komendanta. Niewielu policjantów rozumie dlaczego rzecznik prasowy ma tak wysoki stopień. To jakie konkretnie zachowania moga być określane mianem mobbingu? Wymagania stawiane tak wysokiemu oficerowi? Podpisywał Pan Rzecznik swoje opinie służbowe? Odwoływał się od nich?Tylko od sierżantów można wymagać? Od oficerów juz nie? Czy przełozony może czego wymagac od podwładnego? A może podacie jaka pensje Pan Rzecznik i inni oficerowie tego wydziału pobierają?
Edytor zaawansowany
  • jkredman 31.07.13, 10:26
    nie można go znaleźć, czy rzecznik prowadzi swą działalność jawnie, czy potrzebny nam rzecznik który będzie opowiadał komunały, który nie zauważa że przepisy generują takie zachowania jak sprawa Marca, że istotą problemu jest brak odpowiedzialności komendanta wojewódzkiego Policji w Opolu [także innych policjantów uciekających na emeryturę, przed postępowaniem dyscyplinarnym],
  • jkredman 31.07.13, 10:31
    obywatelskich, a w zasadzie anty-rzecznikiem będziemy się męczyć do 2015 roku,
  • Gość: opolek IP: *.252.22.84.internetia.net.pl 31.07.13, 14:07
    A mnie interesowałoby jakie zdanie w tej całej nadymanej sprawie ma zatrudniony w KWP w Opolu na wysokim etacie,za grube pieniądze, oficer na stanowisku pełnomocnika do spraw ochrony praw człowieka. Raport ten można znaleźć na wielu stronach gazet internetowych.
    To jest kpina. Czy kontroler przeglądał dokumenty? Przecież powinny jeszcze być;) Teraz posiłkując się tymi uwagami żaden przełożony nie będzie mógł wymagać od podwładnych rzetelnego wykonywania obowiązków bo może być posądzony o to,że jest zarozumiały,apodyktyczny itd itp.Co to są według RPO zachowania mobbingowe ? Powiedzenie podwładnemu że sie op......,że nie potrafi wykonac prostych czynności? Przecież w tej KWP oficerowie biora takie pieniądze o których policjant walczący z bandytami może jedynie pomarzyc.
    Mój znajomy który był wiele lat przełożonym w policji twierdzi,że wiedział o tym ,że go podwładni nie lubią bo nie brał udziału w imprezach z podwładnymi. Mówiąc prościej.Unikał chlania z podwładnymi. Miał więc opinię zarozumialca,lekceważącego człowieka pracy. Kilku naczelników wypowiada się o tej naczelniczce. A ciekawe gdyby spytać o zdanie podwładnych tych oburzonych. Pewnie ich podwładni skoczą za nimi w ogień i każdy podwładny wielbi swego naczelnika. Ale tradycji stało się zadość. Składa się ślubowanie,że będzie się narażało życie walcząc z patologiami,żąda się z tego powodu przywilejów a walczy anonimami.
    Czyli jesli dobrze rozumiem. Jeżeli obecna Pani Komendant poprosi jakiegoś naczelnika by przekazał w jej imieniu polecenie innym policjantom w tym "wysoko postawionym" to ten naczelnik odpowie - przekaż sobie sama? Wielu policjantów,wielokrotnie proponowało,by rozwiązac ten wydział komunikacji wewnętrznej bo on nie jest policjantom do niczego potrzzebny. Jest okazja by to zrobić. Reasumując. Niech tacy kontrolerzy jeżdżą po kraju za swoje pieniądze.
  • Gość: Bolo IP: *.dynamic.chello.pl 31.07.13, 15:01
    Komendant może poprosić naczelnika jednego wydziału o przekazanie polecenia naczelnikowi innego wydziału, tylko dlaczego prośby takie były kierowane tylko do jednej pani naczelnik? Ponadto przełożony nie jest od lubienia, ale każdy "policjant liniowy" ma szacunek do przełożonego, jeżeli jest on fachowcem, a nie wykształconym karierowiczem, który ma blade pojęcie o pracy Policji i po krótkim stażu, a tym samym niewielkim doświadczeniu obejmuje wysokie, kierownicze stanowisko.
  • Gość: opolek IP: *.252.22.84.internetia.net.pl 31.07.13, 18:42
    Świat KWP jest dla policjanta liniowego odległa galaktyką. Tylko dlaczego policjant liniowy domaga się szacunku od przełożonych nie dając tego w zamian ,tylko wymyśla jakies kryteria? A policjant liniowy który nie ma pojęcia o pracy,opierdziela się spędzając godziny na spacerach ulicznych,w McDonaldzie,który na widok grupy karków przyspiesza radiowóz a na widok siedzących na ławce z jakąś puszką studentów pędzi ,że o mało co nóg nie połamie czując wynik to ma być szanowany z urzędu? Co to znaczy przełożony który nie zna się na policji? Wiekszość tych specjalistów z wysokich szczebli się nie zna. A skoro policjant taki święty to dlaczego posługuje się anonimami? Podwładny ma wykonywać a nie wymyślać kryteria według których będzie szanował rozkazodawców. Od lubienia to są związki zawodowe.
  • Gość: Bolo IP: *.dynamic.chello.pl 31.07.13, 21:16
    Opolku, jakbyś nie zauważył(a) to ja właśnie napisałem,że przełożeni nie są od lubienia. A ci przełożeni, którzy maja doświadczenie, są fachowcami i potrafią nie tylko op..dzielać, ale też wytłumaczyć i pomóc, są darzeni przez policjantów szacunkiem. I pisząc o "liniowych" miałem także na myśli tych z KWP, którzy nie są naczelnikami. Być może jakby pani naczelnik dostała w papę od karka, albo została zwyzywana przez obrzyganego pijaka, to inaczej postrzegałaby pracę podwładnych. Zresztą dużo sie mówi i pisze, że praca w KWP powinna być w nagrodę za wybitną pracę w terenie. A jakoś nie słyszałem o szczególnych osiągnięciach tej pani, więc skąd ten awans? Być może jest taką samą pomyłką jak poprzedni rzecznik?
  • Gość: opolek IP: *.252.22.84.internetia.net.pl 31.07.13, 18:53
    Zapomniałem odpowiedzieć na pytanie.Dlaczgo komendant prosił tylko tę naczelniczkę? Pomijając fakt,że widzę tu element zazdrości może prosił ją bo rozumiała o czym mówi?
    A wracając do fachowości kadry kierowniczej. Bolo. Czy wiesz ilu tych Waszych naczelników ma staż z krótszy od tej naczelniczki? Ja wiem od policjantów,że jest ich dużo. Czy wiesz jaka była droga do tak wysokiego stopnia tego rzecznika prasowego o którego jest awantura? Masz pewność że on i inni oficerowie wydziału tej komunikacji znają się na pracy policji?
  • Gość: boję sie pisać IP: *.dynamic.chello.pl 31.07.13, 20:25
    z wszystkich tych wpisów na forum to wynika , ze w naszej komendzie gorzej jak w maglu
    gnój łajno i bagno, ruja i poróbstwo

    A propos co z tymi pijakami spod Nysy co zqwalniali policjantów powołując sie na jakiegoś wiewlkiego komendanta
    dziennikarze coś zapomnieli o tym wątku
    a kontrole też
  • Gość: Bolo IP: *.dynamic.chello.pl 31.07.13, 21:34
    Zazdrość? Nie wiem o co, bo biorąc pod uwagę hierarchiczność w Policji, to polecenia naczelnikom powinien wydawać komendant lub jego zastępcy. Przekazanie wykonania polecenia za pośrednictwem naczelnika jakiejś komórki może wystąpić sporadycznie, ale nie non stop.
    Wnioski nasuwają się dwa: 1) albo komendant był mało komunikatywny i nie potrafił sformułować poleceń dla podwładnych, dlatego też bardzo dużo czasu spędzał z panią naczelnik od komunikacji, żeby ona mogła przekazać to czego on chce, 2) albo darzył ją szczególnymi względami za "bezwzględne posłuszeństwo".
  • Gość: opolek IP: *.252.22.84.internetia.net.pl 31.07.13, 21:18
    Od kiedy zacząłem się interesować sprawą ( i nie tylko tą) dowiedziałem się wielu rzeczy,o których nie miałem wcześniej pojęcia. Na przykład o niewyobrażalnej różnicy w płacach tych policjantów,którzy walczą z bandytyzmem od tych,którzy nie walczą z nikim poza kręgiem swych znajomych. Dowiedziałem się,że nie wystarczy rzecznik prasowy ze stopniem i pensją wysokiego dowódcy. Policji potrzebny jest cały wydział komunikacji wewnętrznej z wysokimi stopniami oficerskimi ( po co skoro jak widać podstawową formą komunikowania się jest anonim),policji potrzebni są psychologowie z wysokimi stopniami oficerskimi,działacze związkowi pobierający pensje policyjne,cała rzesza wszelkiej maści pełnomocników i ekspertów od spraw różnych, nie wiadomo czy potrzebnych. A wszyscy korzystają z przywilejów,mogą przejść na wcześniejsze emerytury itd itp.
    I zwykły podatnik Kowalski zastanawia się dlaczego on ma na to płacić. Ja nie poskąpię pieniędzy na policjanta,który mnie obroni przed bandytą ale dlaczego mam płacić za tę armię urzędników w mundurach? Przed czym i przed kim oni mogą mnie obronić i jaki z nich dla Kowalskiego pożytek? Może któryś z policjantów odpowiedzieć?
  • Gość: mbb IP: *.dynamic.chello.pl 31.07.13, 21:23
    powinien odpowiedzieć rzecznik ale nie odpowie bo to tajne łamane przez poufne
  • Gość: keri IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.13, 17:04
    no to mają tam ładny bajzel.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka