Dodaj do ulubionych

Gry i rozrywki w PRL-u. Istne szaleństwo

IP: *.adsl.inetia.pl 20.08.13, 00:16
Jeszcze także były:
- zabawa "w klasy" (rozrysowany kredą jakby krzyż podzielony na numerowane segmenty, po
których się skakało kolejno, z obrotem na końcu, na jednej nodze; i nie można było stanąć
na linii
- "szajba", czyli rzut metalowym krążkiem (ok 6 cm średnicy) do wykopanego w pewnej
odległości dołka (kolejny rzut był wykonywany z miejsca, na który upadł krążek; wygrywał
ten, który trafił do dołka po wykonaniu najmniejszej ilości rzutów),
- "pchełki" - plastikowe krążki średnicy zbliżonej do dzisiejszych 20 groszy, o brzegach
zaokrąglonych, że naciśnięcie krążka drugim krążkiem powodowało skok - wygrywał ten,
który wbił najwięcej skaczących krążków do pudełka (będącego jednocześnie pudełkiem
do przechowania krążków),
- "pędzenie koła" - bieg z prowadzonym przed sobą ustawionym pionowo krążkiem
(najczęściej był to element fajerki z kuchni węglowej); krażek toczył się po ziemi i był
utrzymywany w pionie przez trzymany w wyciągniętej ręce pręt odpowiednio wygięty
na końcu; wygrywał ten, który biegł najszybciej i najdalej bez "skuchy"
- kultowy "cymbergaj" - gra jak mecz piłkarski monetami odpowiednio uderzanymi
(najcześciej odwróconym grzebieniem)

Ech, jak te gry wciągały...
Obserwuj wątek
    • Gość: Najf Gry i rozrywki w PRL-u. Istne szaleństwo IP: *.dynamic.chello.pl 20.08.13, 07:03
      Power of PRL !! :-) A gra w Noża ?? Dzieciaki rzucały sobie pod nogi ostre kosy (finki)
      Trzeba było zagarnąć jak największa część okregu. Ciekawe jaka byłaby dziś reakcja ludzi na taka zabawę. Pewnie prokurator I na zółtym pasku na TVN 24 szał hahahaha! Piękna gra to była.Nie słyszałem też żeby komuś krzywda się stałą. Albo szaleństwa na rowerach !!! :-)) Hełmy to wtedy ludzie widzieli na filmach z niemcami lol. A teraz nawet dorośli w tym jeżdżą -Bo bezpieczniej LOL. Kastracja kulturowo- społeczna ;-) :->
    • Gość: Jacek Gry i rozrywki w PRL-u. Istne szaleństwo IP: *.com 20.08.13, 21:46
      A czy wiecie co to była Zośka? ją najbardziej pamiętam i rzucanie nożem kto wykroi największy kawałem okręgu,przegrywał ten co nie miał ziemi aby ustać.
      Pamiętam też dwie kulki plastikowe(coś twardszego jak plastik) na sznurku i się je odbijało jedna od drugiej.Łuki,proce.

      zośka - podbijanie nogą kawałka ołowiu z chwostem z włóczki. Im dłużej tym lepiej. Do podbijania używało się wielu technik nożnych. Można było grać w kółeczku, w parach lub indywidualnie.
      Gry i zabawy w czasach PRL
      Więcej:
      www.eioba.pl/a/3925/gry-i-zabawy-w-czasach-prl

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka