• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Dwa wydziały na opolskich uczelniach to czołówk... Dodaj do ulubionych

  • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.13, 17:38
    drobne przekłamanie - czołówka to wydziały z oceną A+ (najwyższą),
    w Opolu nikt jej nie otrzymał,
    w Polsce ocenę te uzyskało 37 jednostek,
    tu trzeba popatrzeć:
    www.nauka.gov.pl/aktualnosci-ministerstwo/wizytowki-polskiej-nauki.html
    Zaawansowany formularz
    • Gość: hhh IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.13, 17:48
      To nie jest drobne przekłamanie, tylko wyraźne kłamstwo. Poza tym o Wydziale Filologicznym, który w poprzedniej edycji - obok Wydziału Teologicznego - otrzymał kategorię A ani się nie zająknięto. Wstyd. Gdyby nie trzy uprawnienia do doktoryzowania, jakie zdobył ten wydział, UO nie byłoby pełnym uniwersytetem!
      • Gość: potrafię liczyć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.13, 18:26
        Ta dyskusja jest bardzo niezręczna, bo biorą w niej udział przedstawiciele tychże jendostek.
        Kilka uwag.
        A może, skoro wrzucamy wszystkich do jednego worka, jednak pokazać jak wyglądała ocena parametryczna - tutaj wyniki są zupełnie inne.
        Owszem chemia zawsze na pierwszym miejscu, ale to wynik dobrych szefów w kilku kolejnych rozdaniach. Dalej jest już zupełnie inaczej niz to przedstawiono.
        Czasem w niektórych naukach do kateogrii A wystarczyło 30 punktów na pracownika, a w innych prawie 60 punktów (dwa razy więcej) dawało tylko kategorię C. Czy tak powinno być ?
        Inaczej możemy mówić o tych co otrzmyali kateorę A w swojej dyscyplinie a nie jak to się mówi w sporcie w kategorii wszechwag.
        • Gość: kermit IP: *.ssp.dialog.net.pl 01.10.13, 18:42
          "a w innych prawie 60 punktów (dwa razy więcej) dawało tylko kategorię C" - gdzie tak było, że 60 pktów dawało C?!
          • Gość: a jednak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.13, 19:01
            Zapewniam, że w momencie dane z poszczególnych dyscyplin byly osiąglane w internecie i tą robotę wykonałem. Podejrzewam, że można i teraz.
            Odnosi się to właśnie do mojego wydziału, ale nie chce personalizować problemu.
            Zabrałem się za to bo środowisko trochę znam i wyniki były dziwne.
            myślę że punktacja parametryczna, przynajmniej w ramach tej samej dziedziny nauk (np technciznych) powinny dla dyscyplin (budownictwo, elektrotechnika, mechanika, budowa maszyn inne) być podobne. Ale nie były.
            Nie pamiętam już, ale chyba wtedy podałem te dane na stronach dyskusyjnych.
            Po co ten problem wraca po ponad połowie roku, nie wiem i nie rozumiem. Dla mnie to wchodzenie tylnymi drzwiami.
            • Gość: kermit IP: *.ssp.dialog.net.pl 01.10.13, 21:15
              po pierwsze, nie ma takich dyscyplin, że 60 punktów daje C.
              po drugie, od dawna humaniści i przedstawiciele nauk społecznych zgłaszają problemy związne z dyskryminacją czasopism z ich obszarów - to jedno z dosłownie kilku rozsądnych posunięć ministerstwa Kudryckiej, że uwzględniło ten fakt przy parametryzacji.
              • Gość: a jednak kermicie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.13, 07:12
                i tutaj się różnimy w ocenie.
                to jak ma wyglądać ta ocena, to po co są punkty ?
                pewnie właśnie jesteś z nauk humanistycznych, ale liczenie oboowązuje wszystkich.
                jak zauważyłeś, nie krzywię się na wynik chemików mimo że z publikowaniem jest im chyba jendka trochę łatwiej. oni są po prostu dobrzxy. jak się chce stawać do rywalizacji to trzeba przyjąc zasady.
                albo nie tworzyć takich rankingów jak w artykule po ukazaniu się którego właśnie dyskutujemy.
                zapweniam, że klasyfikacja wg punktow w ocenie parametrycznej byłaby inna.
                • Gość: kermit IP: *.ssp.dialog.net.pl 02.10.13, 09:21
                  klasyfikacja wg punktów, tzn. bierzemy wszystkich do jednego worka? to tak jakby stwierdzić, że Czesi zarabiają 6 razy więcej niż Polacy, bo średnia pensja w Czechach wynosi 24000 a w Polsce tylko 4000. Nie można porównywać rzeczy nieporównywalnych.
                  Gwoli ścisłości - uważam, że zasady oceny to skandal najwyższej rangi. Gdyby choć jeden błąd w rodzaju popełnionych przy tej ocenie został popełniony np. przy egzaminie maturalnym, to trąbiłoby się o tym pewnie przez miesiąc i zastanawiano nad powtórką egzaminu. W przypadku oceny parametrycznej zaś jest tak, że dziennikarze tępo kopiują propagandową nowomowę pani minister bez refleksji na temat podstaw oceny i trybu jej przeprowadzenia.
                  • Gość: kermicie nmieszaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.13, 15:58
                    Mówimy o ocenie w polskich uczelniach.
                    w ocenie parametrycznej są brane różne elementy wycenione w punktach. to daje określone miejsce.
                    tyle że w ramach różnych dziedzin i dysyplin obowiązują różne skale. to że w ramach dziedzin - jestem w stanie zrozumieć. ale to że w ramach tej samej dziedziny, różne skale obowiązują w różnych dyscyplinach - nie rozumiem.
                    powiem wprost - to że akurat teraz wydzialy budownictwa są nie za mocne na takich uczelniach jak Politechnika Warszawska, Wroclawska i kilka innych, sprawia, że ktoś znalazł się w kategorii A. Mając przy tym mniej punktów w ocenie paramterycznej niż elektryk, mechanik ale także informatyk.
                    ktoś kto pcha się do prasy z taką infmracją gra nie fair i albo cwaniaczy, albo nie rozumie że tak naprawdę mu się udało. Ale wtedy to należy mu to uzmysłowić.
                    A co do wytykania błędów - to powinność władz uczelni, senatów - nie słyszałem aby te zabierały w tej sprawie głos. na pewno od tego nie są dziennikarze.
                    • Gość: kali IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.13, 09:46
                      Jak widać, nawet kategoria A nie pomaga: na chemii na UO nie ma komu dać stypendium!!! Bo najlepsi uciekają, rezygnują ze studiów.

                      Wrocław, Katowice, to kierunek wyboru. Tam mają doskonałe warunki studiowania, przede wszystkim nowoczesne biblioteki uniwersyteckie,.

                      W Opolu są tylko pomieszczenia w których składa się książki, choć warto zaznaczyć, że miejsca na nowości wydawnicze brakuje.

                      Nie ma w Opolu takiego centrum nauki, jakie mają inne miasta, np. w Białymstoku, uczelni na pozór peryferyjnej (można porównać z Opolem), ale świetnie się rozwijającej - zbudowano tu bibliotekę - gały na wierzch wychodzą!

                      Kto nie rozumie, że biblioteka jest najważniejszym składnikiem infrastruktury akademickiej, ten nie rozumie, czym jest studiowanie.

                      Jak się studiuje w Opolu, zobaczcie zaczynając od biblioteki UO. A potem zobaczcie, jak to wygląda np. w pobliskim Wrocławiu.

                      Czym UO ma zaimponować przyszłym kandydatom?
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.