Dodaj do ulubionych

Manifestacja rowerzystów...dobre

IP: *.dynamic.chello.pl 16.12.13, 09:55
Uśmiałem się jak norka. Całe 60 sztuk wrzaskliwych rewizjonistów ściągnęło pod ratusz wiceprezydentkę i młodych radnych, którzy na rowerze chcą wjechać do sejmu. Czołowy eko-bike-terrorysta i zwolennik rozśpiewanych skautów niemieckich, szaty rozdzierał nad dwoma poległymi rowerzystami w ciągu ostatnich dwóch miesięcy. Ta nadreprezentowalna hekatomba nakazała zebranej tam kopie cyklistów podpisać petycję i stanowczo domagać się od miasta 3 milionów pln na infrastrukturę rowerową. Jednocześnie tenże sam e-b-t, stojacy na czele szlezjen ferajny blokuje od lat jakąkolwiek inicjatywę budowy przepraw śródmiejskich przez Odrę nazywając to zrównoważonym rozwojem. Ostatni most przez Odrę wybudował Adolf Hitler. Obecnie nosi on nazwę Sybiraków.Trudno mostem śródmiejskim nazwać most w ciągu obwodnicy północnej, który może w kilku promilach rozładowuje korki śródmiejskie. Ci oczadziali deptacze pedałów, są święcie przekonani, że obwodnica południowa plus zamknięcie miasta dla ruchu samochodowego w granicach strefy płatnego parkowania rozwiąże problemy komunikacyjne miasta i że wybudowane w XIX i XX wieku przeprawy wystarczą zupełnie. Dlatego z dużą uwagą i ostrożnością trzeba patrzeć na poczynania szlezjen ferajny, która egoistycznie i konsekwentnie chce uczynić nasze miasto przyjazne tylko dla rowerów i pod tym kątem je przemeblować. Powoływanie się na przykłady niemieckie jest o tyle chwytliwe co nieuczciwe. Niemcy mający najlepszą w Europie infrastrukturę drogową i najlepszą komunikację miejską, mogą zachęcać obywateli do korzystania z rowerów, bo obywatel ma wybór. JUż w Opolu jest wiecej samochodów niż w Berlinie. W Berlinie jest metro, kolejka, tramwaje, autobusy, taksówki, rowery i samochody i drogi. U nas są autobusy, taksówki, samochody i rowery i brak dróg. Więc jaka jest propozycja wspomnianej szlezjen ferajny? Wyeliminować samochody, mosty i drogi nie będą potrzebne, ludzi do autobusów niech jeżdżą po tym co jest - wystarczy, uzyskana przestrzeń będzie dla rowerów, łącznie z parkami o ogrodami a resztę się wybuduje. Taką wizję mają miłośnicy ulicznej pieśni niemieckiej, którą w zgodzie z prawem - a jakże - powoli realizują np. budując potężne parkingi dla rowerów w centrum, wprowadzając strefy 30, zamykając ulice dla ruchu. PO cichutku następuje sajgonizacja miasta.
Edytor zaawansowany
  • o.tisk 16.12.13, 10:32
    behemot - nie wrzucaj do jednego wora wszystkich użytkowników dwóch kółek bez silnika. To, że jakiś jeden pajac z drugim robię medialną hucpę pod ratuszem świadczy tylko i wyłącznie o przeraźliwym przebieraniu chudymi nóżętami, aby wskoczyć na przeróżne (o)polskie salony ...
    Przecież tam nikt naprawdę nie jeździ na rowerach, a jedynie lansiarsko dają sobie zrobić zdjęcie temu i owemu medium z rowerem naturalnie pokazując - jakimi to zapalonymi cyklistami oni są.
    Tak naprawdę, to opolscy rowerzyści spotkali się wtedy tradycyjnie - jak każdego - roku na Rowerowej Wigilii nad jez. Średnim w Turawie.
    Ale o tym wiedzieli jedynie ci, którzy naprawdę jeżdżą na rowerach, prawda panie Siewruku ?
  • jureek 16.12.13, 13:41
    Aha, czyli są prawdziwi i nieprawdziwi Polacy, a także prawdziwi i nieprawdziwi rowerzyści. Na rowerowej wigilii nad Średnim w Turawie nie byłem, czyli sprawa jest jasna - zaliczam się do tych nieprawdziwych.
    Jura
  • Gość: Onk IP: *.adsl.inetia.pl 16.12.13, 14:37
    Nie spłycaj. twoi przedmówcy mają generalnie rację. Bicie piany by zrobić koło siebie szum chwytliwymi hasłami. Przebudowa układu komunikacyjnego na sprawny j jest równie prawdopodobna jak lot na marsa w najbliższym czasie. Poza doraźnymi, z huczkiem otwieranymi, rozwiązaniami będącymi w istocie jedynie ersatzem.
  • jureek 16.12.13, 15:30
    Gość portalu: Onk napisał(a):

    > Nie spłycaj. twoi przedmówcy mają generalnie rację. Bicie piany by zrobić koło
    > siebie szum chwytliwymi hasłami. Przebudowa układu komunikacyjnego na sprawny j
    > jest równie prawdopodobna jak lot na marsa w najbliższym czasie. Poza doraźnym
    > i, z huczkiem otwieranymi, rozwiązaniami będącymi w istocie jedynie ersatzem.

    Nie napisałem ani słowa o przebudowie układu komunikacyjnego. Napisałem tylko, co myślę o argumentacji ad personam, bo takie właśnie były argumenty przedmówców. Chyba nie uważasz, że merytorycznym argumentem jest dzielenie rowerzystów na prawdziwych i nieprawdziwych.
    Jura
  • gandharwa 18.12.13, 14:00
    Chyba przesadzasz. Mieszkańcy do dnia 15 sierpnia 2013 roku napisali do budżetu ponad 600 propozycji dotyczących spraw okołorowerowych - rekord i największa grupa poprawek. Nie została przyjęta ani jedna. Inwestycja z roku 2013 (budowlanych) została skreślona a pieniądze poszły gdzie indziej, m.in. w błoto, bo się okazuje, że konsultowany projekt ( o ten TUTAJ) będzie realizowany po drugiej stronie ulicy = cała dokumentacja do kosza.

    W roku 2014 nie przewidziano nic na rozwój dróg rowerowych.

    Jednocześnie zgodnie z analizą sytuacji społeczno gospodarczej w roku 2010 było 655 poj. na 1000 mieszkańców, w roku 2011 754 a w roku 2012 848 pojazdy...wzrost o 30% w dwa lata!

    Przy jednoczesnym zastoju w ilości przewozów MZK i budowie infrastruktury rowerowej idziemy w kierunku paraliżu miasta, bo ludziom nie zabronisz kupowania pojazdów. Musimy skłonić część osób, by wysiadła z samochodów, ja naprawdę nie znam miasta, który ma taki stopień motoryzacji i ich stać na inwestycje, które utrzymują płynność komunikacyjną. Jesteśmy zbyt biedni by sobie stawiać most co rok, a chyba tak trzeba robić przy takim wzroście ilości pojazdów zarejestrowanych w mieście. Nawet jak nie wszystkie się na raz poruszają, one gdzieś muszą być zaparkowane.
    --
    DEBATA OBYWATELSKA - ste-silesia.org/debata
    kontakt: hydroxy@o2.pl
  • Gość: Błażej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.13, 17:36
    opoleTV.pl/relacje/roweromania
  • Gość: bozia IP: *.dynamic.chello.pl 17.12.13, 20:03
    Ja proponuję spotkanie pod ratuszem spotkanie tych osób,którym żyje się żle w tym kraju. Ciekawe ilu by nas było???
  • Gość: Antyrow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.14, 13:25
    Trochę by było, dołączą również plaskaci po konfrontacji z rowerem. Rower to wszystko, co spotka człowieka niepotrzebnie. Zwłaszcza z wózkiem. Zwłaszcza w Opolu, gdzie siła rowerem jedzie.
  • gandharwa 18.12.13, 13:49
    Dziękuję Ci Behemocie, że pochyliłeś się nad moją osobą i stowarzyszenia, któremu przewodniczę. Wielki to zaszczyt!

    Odnośnie polityki rowerowej polemizować nie zamierzam - masz prawo do własnego zdania. Szanuję je.

    Odniosę się tylko do słów: "blokuje od lat jakąkolwiek inicjatywę budowy przepraw śródmiejskich przez Odrę nazywając to zrównoważonym rozwojem"

    To oczywiście nieprawda, kłamstwo przez Ciebie Behemocie wielokrotnie powtarzane. Po raz kolejny wskażę więc (innych internautów przepraszam za powtarzanie się) na nasze stanowisko i propozycje: www.ste-silesia.org/obwodnica/2012/papier_negocjacyjny.pdf

    Do tej pory nie było także prowadzonego postępowania w sprawie mostów, nie mogliśmy więc niczego blokować bo nie było ku temu prawnej okazji. W roku 2011 (debata obywatelska, link poniżej w stopce) tylko dyskutowaliśmy o docelowym układzie komunikacyjnym z władzami i mieszkańcami, nie toczyło się jednak żadne postępowanie w tej sprawie.

    Dopiero od kilku dni są raporty środowiskowe dla bolkowskiej i południowej
    a) raport OOS trasa bolkowska - www.dropbox.com/sh/z6pjh7tgow978y3/jdJS0RUErQ
    b) raport OOS obwodnica południowa - www.dropbox.com/sh/2bmwqzyagl0sdtn/We-7c67so-

    Myśmy nigdy nie ukrywali, że obwodnica południowa ma nasze wsparcie. MZD nigdy nie ukrywało (np opinia sanitarna) że bolkowska i południowa są konkurencyjne dla siebie. Mimo że w dwóch osobnych postępowaniach.


    --
    DEBATA OBYWATELSKA - ste-silesia.org/debata
    kontakt: hydroxy@o2.pl
  • graant 28.12.13, 12:50
    Gość portalu: behemot napisał(a):

    > Uśmiałem się jak norka. Całe 60 sztuk wrzaskliwych rewizjonistów ściągnęło pod
    > ratusz wiceprezydentkę i młodych radnych, którzy na rowerze chcą wjechać do sej
    > mu. Czołowy eko-bike-terrorysta i zwolennik rozśpiewanych skautów niemieckich,
    > szaty rozdzierał nad dwoma poległymi rowerzystami w ciągu ostatnich dwóch miesi
    > ęcy. Ta nadreprezentowalna hekatomba nakazała zebranej tam kopie cyklistów podp
    > isać petycję i stanowczo domagać się od miasta 3 milionów pln na infrastrukturę
    > rowerową.
    Jeżeli chcesz zdyskredytować ten protest jeżeli chodzi o liczbę rowerzystów to w moich oczach Ci się to nie uda. To 1/4 1/5 uczestników mas krytycznych z czerwca i września. W grudniu, w okresie przedświątecznym, w porze obiadowej i na tak krótki czas na jej przygotowanie to aż za dużo. Obawiam się, że raczej Cię to martwi niż jest powodem kpin.
    Jeżeli zaś 7 ofiar śmiertelnych wśród NURD w tym trzech rowerzystów w naszym mieście za 2013r, który jeszcze się nie skończył nie robi na Tobie wrażenia to Twój problem. Jak jesteś taki twardy to niech następnym razem Policja da Ci znać, pójdziesz poinformować rodziny tych ludzi o śmierci ich bliskich.

    > Ci oczadziali deptacze pedałów, są święcie przekonani, że obwodnica połudn
    > iowa plus zamknięcie miasta dla ruchu samochodowego w granicach strefy płatnego
    > parkowania rozwiąże problemy komunikacyjne miasta i że wybudowane w XIX i XX w
    > ieku przeprawy wystarczą zupełnie.

    O kilku elementach, które wymieniłeś nie mówią tylko oczadziali deptacze pedałów ale również stosowne analizy pozyskane przez UM i z duma prezentowane na pewnej konferencji we Wrocławiu lata wstecz. Rozumiem też, że kolejne przeprawy, jak również poszerzania Niemodlińskiej i Ozimskiej rozładują korki w Śródmieściu zamiast ich przysporzyć bo nie ma to jak autostrada w mieście, wtedy wycieczka samochodem po gazetę mogłaby się zamknąć w bardzo krótkim i satysfakcjonującym czasie.
    Przepustowość dróg nie mierzy się tylko ilością samochodów jak sądzą nasi rajcy. Mierzy się ją również ilością osób przemieszczających je pieszo, rowerami, autobusami itd. Nikt nie chce też uczynić tego miasta przyjaznego tylko dla rowerów a przede wszystkim dla ludzi. Wydaje mi się też, że przycupnąłeś sobie w cichym zakątku Opola albo poza nim skoro piejesz z zachwytu nad kultem samochodu i prawem wszystkich do przemieszczania się nim. Z pewnością narażony na hałas, spaliny, zapylenie, trudności w wyjeździe z posesji w śródmieściu zapewne prędko zmieniłbyś zdanie. Jeżeli zaś posiadasz plan lub wizje, w której to wszyscy posiadający samochody będą mogli się nimi jednocześnie przemieszczać i znaleźć miejsce parkingowe oczekujące na nich, ujawnij to natychmiast bo miasto nie potrafi tego problemu rozwiązać.
    Obecna polityka transportowa ukierunkowana na samochody póki co jakoś się nie sprawdza.
    Skutkuje za to rozjeżdżaniem pieszych na chodnikach, dachowaniem samochodów, rozjeżdżaniem znaków drogowych i budynków bo przecież w mieście jest za ciasno dla samochodów i mistrzów kierownicy.
    Jaka liczba samochodów w mieście będzie dla ich zwolenników satysfakcjonująca, mostów i ulic ? Zostanie wtedy cokolwiek oprócz sieci drogowej, do czego wtedy będziecie jeździć ?
    Czy przy bezwietrznej pogodzie analiza powietrza wykaże wtedy jakąkolwiek zawartość tlenu ? Bez niego nie tylko padnie reszta mieszkańców ale i również większość samochodów nie przejedzie nawet metra.
    Jeżeli chodzi zaś o mosty to skoro rowerzyści muszą się czasem teleportować, żeby z jednego ddr dostać się na drugi, to dlaczego nie mają tego czynić kierowcy chcący się przedostać np. przez Odrę? To bardzo przydatna umiejętność, dlaczego mieliby z niej korzystać tylko piesi i rowerzyści ?

  • opolak 07.01.14, 19:30
    OC, karty rowerowe....?
  • graant 07.01.14, 22:52
    a któreś z nich jest obowiązkowe, kierowcy aut mają OC i prawa jazdy, coś to zmienia jeżeli sprawców wypadków, nadal brylują w statystyka. To OC i karty rowerowe to ma być jakieś panaceum na lepsze samopoczucie kierowców. Wszyscy kierowcy mają OC i prawo jazdy ?
  • Gość: behemot IP: *.dynamic.chello.pl 08.01.14, 00:41
    To OC i karty rower
    > owe to ma być jakieś panaceum na lepsze samopoczucie kierowców

    Bzdury piszesz. Korzystajac z dróg publicznych należy znać PoRD. Takim potwierdzeniem znajomości jest dokument w postaci prawa jazdy, karty woźnicy, karty rowerowej. Jeżeli zaś chodzi o OC rowerzystów, to bronią się oni przed obowiazkiem wychodząc z założenia, że szkód nie wyrządzają a rower ma być bezpłatnym i ekologicznym środkiem zrównoważonego transportu.
  • graant 08.01.14, 17:52
    Gość portalu: behemot napisał(a):

    > To OC i karty rower
    > > owe to ma być jakieś panaceum na lepsze samopoczucie kierowców
    >
    > Bzdury piszesz. Korzystajac z dróg publicznych należy znać PoRD.
    Ty za to prawdy objawione, wykaż mi w statystykach, że ci rowerzyści nie znający PORDu, nie posiadający potwierdzenia jego znajomości w postaci prawa jazdy i innego dokumentu powodują więcej wypadków o większych stratach materialnych i ludzkich. Potem porównaj te straty i sprawdź czy wprowadzenie OC jest ekonomicznie uzasadnione. Dalej wprowadź OC dla pieszych, wszak połowa wypadków z ich udziałem jest traktowana jako nagłe wtargnięcia a więc z ich winy. Ile strat materialnych spowodowali piesi, ile wgnieconych blach, stłuczonych szyb, niech płacą oc a jak.

    >Takim potwierdzeniem znajomości jest dokument w postaci prawa jazdy, karty woźnicy, karty row
    > erowej.

    Skutki potwierdzenia tej znajomości można zobaczyć w statystyka, 35% kierowców z nowo pozyskanym prawem jazdy powoduje wypadki. Kolejni rozjeżdżają pieszych na pasach wyprzedzając lub omijając samochody przepuszczające pieszych, następni jeżdżą na czerwonym świetle jak tego nie widzisz stań na którymkolwiek skrzyżowaniu w naszym mieście. Możesz to uczynić również nie wychodząc z domu wszak ostatnie tragedie spowodowali super kierowcy z potwierdzeniem znajomości PORD w postaci posiadania prawa jazdy. Znasz podobny przypadek spowodowany przez rowerzystę nie obeznanego z PORD ?

    tiny.pl/qf28q
    ci biedacy nie posiedli nawet umiejętności poprawnego parkowania, jakim cudem posiadają potwierdzenie znajomości PORD w postaci PJ, uzyskali je na pływalni tiny.pl/qf28m
    najcięższe przypadki powodują również posiadacze PJ tiny.pl/qf28w tiny.pl/hzwfw tiny.pl/qf288

    Jeżeli zaś chodzi o OC rowerzystów, to bronią się oni przed obowiazkiem
    > wychodząc z założenia, że szkód nie wyrządzają a rower ma być bezpłatnym i eko
    > logicznym środkiem zrównoważonego transportu.

    teraz Ty piszesz bzdury, jeżeli wierzysz w bezpłatny rower. Jeżeli masz na myśli dotacje do miejskiego roweru to jest to ułamek dotacji do MZK, nakładów na infrastrukturę drogową nie wspominając o chodnikach zabieranych pieszym.
  • Gość: Elżbieta Flisak IP: *.252.22.52.internetia.net.pl 08.01.14, 18:16
    Rower, Graancie, byłby niemal bezpłatny w utrzymaniu - jeden profilaktyczny serwis na wiosnę, smarowanie i pompowanie już na własną rękę - i cześć pieśni. Niestety nie jest, a to dlatego, że wielokrotnie w ciągu roku wracam z przejażdżek po opolskich brukach a to na pękniętej piaście, a to z lampką oberwaną wskutek wstrząsów i przejechaną przez kierowcę jadącego za mną (co się w międzyczasie dzieje z moimi trzewiami - łatwo sobie wyobrazić), a to z uszkodzonymi przerzutkami (schodzenie na pasach i startowanie zaraz potem na ddrip na wzniesieniu). I tak właśnie ma być, plus jeszcze ÓC, WC, aż samochód wyjdzie taniej.
  • graant 08.01.14, 18:23
    tak zapewne w imię ekologii i tej darmowości roweru większa część rowerzystów kończy z dyskopatią kręgosłupa i rozwalonymi nadgarstkami od super jakości dróg rowerowych na które wydano niebotyczne kwoty, do tego wszystkiego ma sposorowane wizyty stomatologiczne w przypadku zgubionych plomb na opolskich ddrach.
  • opolak 08.01.14, 19:04
    i o to chodzi, żeby rowerzyści przeszli ewolucję i w późniejszym czasie zeszli na ziemię , o lasce z bolącymi kręgami dreptali po ścieżce dla pieszych
  • elzbieta_flisak 08.01.14, 23:27
    Obolały i wystraszony rowerzysta ma wsiąść w samochód, czyli wynalazek, z którego na Zachodzie wycofują się od 30 lat i tempo ich wycofywania się jest dziwnie zbieżne z tempem naszego przejmowania tych niechcianych technologii. Podobnie z OC dla rowerzystów: Niemcy nie mają obowiązkowego, Szwajcarzy mieli i wycofali się z tego z końcem 2011 roku (de.wikipedia.org/wiki/Velovignette), no to my musimy się na ten nieudany pomysł rzucić. Przecież firmy ubezpieczeniowe też muszą sobie powetować straty poniesione w Szwajcarii i Liechtenstein.
  • Gość: behemot IP: *.dynamic.chello.pl 08.01.14, 23:12
    Ty za to prawdy objawione, wykaż mi w statystykach, że ci rowerzyści nie znając
    > y PORDu, nie posiadający potwierdzenia jego znajomości w postaci prawa jazdy i
    Ty idąc z psem na spacer masz statystycznie trzy nogi. Więc zostaw statystykę na boku, bo idiotycznie statystycznie wyglądasz. Faktycznie liczba wypadków spowodowanych przez pijanych kierowców spada a Donek alkomatami zapycha kierowców. Faktycznie, liczba kolizji i wypadków z udziałem korzystających z roweru rośnie, bo rośnie liczba deptaczy pedałów dzięki masowemu propagowaniu zdrowia itd. Powszechność tego środka lokomocji, brak uprawnień do jego prowadzenia, zero identyfikacji, powoduje, że dosiada go coraz wiecej debili. Liczbę debili pragnących kierować pojazdami mechanicznymi ogranicza się uzyskaniem prawa jazdy. Liczbę debili pragnących sie przemieszczać rowerem nic nie ogranicza. Jak wprowadzimy OC dla rowerzystów to pozostanie niewielu pieszych, którzy bedą musieli mieć OC. Aby było łatwiej, to ci co maja OC na auta dopłacą parę złotych i ubezpieczenie zostanie rozszerzone na rower. Ten co ma OC mieszkania gdyby zalewał sąsiada dopłaci parę złotych i ubezpieczy rowerek. Obowiązkowo OC powinni wykupywać idący na podbój gór i jezior, choć statystycznie nie powodują na jeziorach wiele nieszczęść.
    Oczywiście sztandarowy argument, że my statystycznie i faktycznie nikogo nie zabiliśmy powinien zamknąć usta wszystkim, którzy ręke podnoszą na rowerzystow i tu graand demagogicznie deptaczy pedałów przeciwstawia dymiarzom, którzy mają prawka, Oc i zabijają a my rowerzyści nie mamy Oc i kart rowerowych i nikogo nie zabijamy, ot co.i z tego względu żądanie od nas OC i kwitów jest bezpodstawne - my nie zabijamy. Ależ grancie nie trzeba zabijać, uszkodzenia ciała, rozstrój nerwowy, połamane kości, zniszczone pojazdy, odzież, to dla ciebie goowno i żadna szkoda. Bardzo sie mylisz w ten sposób postrzegając rzeczywistość. Spijająca ci z dzióbka rowerowe mądrości, Panna Flisakówna, obszczekana zaledwie przez psy ( no nie zabita, zagryziona, pokąsana) domaga się kagańców, parków dla psów i bóg wie czego a nic jej się nie stało - nie została zagryziona. Rowery nie zabijają, psy nie zagryzają a Panna to by psy "zagryzła" bo ma kynofobię
    No a jazda rowerem w wykonaniu Panny to martyrologia i samobiczowanie się, niemal pokuta:

    <wielokrotnie w ciągu roku wracam z przejażdżek po opolskich brukach a to na pękniętej piaście, a to z lampką oberwaną wskutek wstrząsów i przejechaną przez kierowcę jadącego za mną (co się w międzyczasie dzieje z moimi trzewiami - łatwo sobie wyobrazić), a to z uszkodzonymi przerzutkami (schodzenie na pasach i startowanie zaraz potem na ddrip na wzniesieniu). I tak właśnie ma być, plus jeszcze ÓC, WC, aż samochód wyjdzie taniej.>

    Widać Panna ma mgliste pojęcie o eksploatacji samochodu. Bo dziury i bruki są tylko szkodliwe dla rowerów a dla aut i pieszych nie. A kierowca jest naprawdę świnia gdy rowerzystce przejeżdża kołami co jej tam z rowera odpadnie. A te trzewia....no smakowite. A jak tam ujście jelita grubego, wargi mniejsze i większe sponiewierane siodłem na bruku i plomby?
  • graant 09.01.14, 00:07
    Gość portalu: behemot napisał(a):

    > Powszechność tego środka lokomocji, brak uprawnień do jego prowadzenia, zero id
    > entyfikacji, powoduje, że dosiada go coraz wiecej debili.

    trudno mi to zaobserwować, codziennie widzę nawiedzonych kierowców narażających czyjeś życie i zdrowie na szwank, w przeciwieństwie do rowerzystów. Nie twierdzę, że ich nie ma ale, żeby sobie przypomnieć takie przypadki musze głęboko sięgać do pamięci.
    >Liczbę debili pragnących kierować pojazdami mechanicznymi ogranicza się uzyskaniem prawa jazdy.
    Jesteś o tym naprawdę przekonany, jeżeli tak to co to za ograniczenie skoro 35% tych którzy zostali dopuszczeni do kierowania na dzień dobry jest sprawcami wypadków ?

    <Liczbę debili pragnących sie przemieszczać rowerem nic nie ogranicza.

    przypominam, że od kilku lub nawet kilkunastu lat mamy wychowanie komunikacyjnej, które kończy się uzyskaniem karty rowerowej, znaczna część z tych debili na rowerach jak ich określasz posiada również prawo jazdy

    >Jak wprowadzimy OC dla rowerzystów to pozostanie niewielu pieszych, którzy bedą musieli mieć OC

    obowiązkowość OC rowerzystów będzie wpływać na liczę nierozważnych pieszych ?
    Jeżeli tak, to już teraz znaczna część rowerzystów posiada nieobowiązkowe oc a część z nich być może jest nieświadoma jego posiadania w związku z zawarciem innych ubezpieczeń np. mieszkań, grupowych ubezpieczeń pracowniczych itp.

    > OC. Aby było łatwiej, to ci co maja OC na auta dopłacą parę złotych i ubezpiec
    > zenie zostanie rozszerzone na rower. Ten co ma OC mieszkania gdyby zalewał sąsi
    > ada dopłaci parę złotych i ubezpieczy rowerek. Obowiązkowo OC powinni wykupywać
    > idący na podbój gór i jezior, choć statystycznie nie powodują na jeziorach wie
    > le nieszczęść.
    > Oczywiście sztandarowy argument, że my statystycznie i faktycznie nikogo nie z
    > abiliśmy powinien zamknąć usta wszystkim, którzy ręke podnoszą na rowerzystow i
    > tu graand demagogicznie deptaczy pedałów przeciwstawia dymiarzom, którzy mają
    > prawka, Oc i zabijają a my rowerzyści nie mamy Oc i kart rowerowych i nikogo n
    > ie zabijamy, ot co.i z tego względu żądanie od nas OC i kwitów jest bezpodstawn
    > e - my nie zabijamy. Ależ grancie nie trzeba zabijać, uszkodzenia ciała, rozstr
    > ój nerwowy, połamane kości, zniszczone pojazdy, odzież, to dla ciebie goowno i
    > żadna szkoda. Bardzo sie mylisz w ten sposób postrzegając rzeczywistość.
    Odszkodowanie można również wyegzekwować od sprawcy nie posiadającego OC.
    Firm, które to zrobią za Ciebie jest od groma.

    <Spijająca ci z dzióbka rowerowe mądrości, Panna Flisakówna, obszczekana zaledwie prze
    > z psy ( no nie zabita, zagryziona, pokąsana) domaga się kagańców, parków dla ps
    > ów i bóg wie czego a nic jej się nie stało - nie została zagryziona. Rowery nie
    > zabijają, psy nie zagryzają a Panna to by psy "zagryzła" bo ma kynofobię

    No właśnie dziwi mnie, że jeszcze nie domagasz się obowiązkowego OC dla właścicieli psów i rolkarzy.

  • Gość: behemot IP: *.dynamic.chello.pl 09.01.14, 01:31
    Wąskość twojego rozumowania jest prymitywna. Wszystko sprowadzasz do opozycji rowerzyści - kierowcy. Nie atakujesz pilotów, kapitanów jednostek pływających, traktorzystów, bo podejrzewam nie przeszkadzają ci na DDR -ach. Rower jest lepszy od samochodu, bo ma dwa koła i mniej zużywa gumy niż samochód, który ma cztery koła i co zrobić z jego starymi oponami?
    <trudno mi to zaobserwować, codziennie widzę nawiedzonych kierowców narażających czyjeś życie i zdrowie na szwank, w przeciwieństwie do rowerzystów.>
    Ich nie widzę,(rowerzystów) są lepsi, nie zabijają - leci mantra jak u Gebelsa

    > >Jak wprowadzimy OC dla rowerzystów to pozostanie niewielu pieszych, którz
    > y bedą musieli mieć OC
    >
    > obowiązkowość OC rowerzystów będzie wpływać na liczę nierozważnych pieszych ?
    Naprawdę jesteś tępy. Piesi, rowerzyści, dymiarze, to często te same osoby. Ilu zatem zostanie pieszych z tej wyliczanki, którzy nie są rowerzystami, dymiarzami a są tylko pieszymi?
    Parę postów wyżej pisałem, że już w 97 roku Cimoszewicz przy powodzi stulecia stwierdził, polecił rodakom, że trzeba się ubezpieczać. 17 lat mija, Unia się rozwija a my przecież mamy sprawne sądy, do których trzeba wnieść sprawę, opłaty sądowe, zapłacić pełnomocnika i skarżyć pedalarza, któren rozdoopcył auto na kilkaset albo kilka tysięcy peelenów. Taką drogę proponuje graand - toż to granda w biały dzień - bo w RP lepiej być skarżonym i nie tylko rowerzystą. No niechby bidul rowerzysta, któremu dymiarz bicykla skasował, miał się udać do sądu z powództwa cywilnego i za 300 pln skarżył dymiarza. Jest sprawca dymiarz ma OC i becaluje z tegoż OC a sądy zajmują się np. Amber Gold. Graand proponuje Za swoje wyremontować auto czy sponiewieranego człowieka i czekać latami gdy sąd biednego rowerzystę co zderzył się z autem za kilkaset tysi przywoła do odpowiedzialności. A gdy jeszcze "biedny rowerzysta" okazuje się być kołnierzykiem albo też właścicielem auta za kilkaset tysi co rekreacyjnie siadł na rower, to i paru dekad w sądzie nie starczy. Obstrukcja sądu.
    Uważam, że obowiązkowe OC (jak pardon składka do ZUS) każdego obywatela obejmujące odpowiedzialność za jego publiczne zachowanie, to niedaleka przyszłość w Unii. Rolkarzy i właścicieli psów zostawiam na później. Napierw rowerzyści, którzy są kierowcami, właścicielami psów i rolkarzami. Gdy pojmą jak wielką mają odpowiedzialność z tytułu wykonywanych czynności i pasji, to z pewnością się ubezpieczą, Bronić się będą srakotłuki, co to myślą, że przyoszczędzą i z ledwością rower potrafią utrzymać, zniszczony na brukach i dziurach dróg miasta, co to nie chce wydać 3 baniek na trzewia, doopy i zniszczone bicykle.
  • Gość: bozia IP: *.dynamic.chello.pl 09.01.14, 01:44
    Jedyny problem Tego miasta.Władza na rowery i niech sobie obejrzy miasto od podszewki po drodze do Siejki po okulary ,do Grabówki na naleśniki ,aby mieli siłę podjąć takie wyzwanie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka