Dodaj do ulubionych

Łza się w oku kręci...

IP: *.dynamic.chello.pl 23.11.16, 23:41
Leszkowi Poganowi bo on zainicjował introdukcję goryli do Opola i Ryszardowi Zembaczyńskiemu, który dzieło kontynuował i kasę sporą przeznaczył by w opolskim Sobieraju powstał za kilka baniek pawilon dla goryli. No i przez 11 lat mieliśmy trzech samców z Holandii, którzy najwyraźniej mieli posłużyć dżenderowcom, do tego że płeć kulturową wybierają sobie nawet źwierzęta, co ma udowodnić prawdę taką sama, że homoseksualizm występuje w przyrodzie a więc jest normalny. Gdyby dwa samce zaczęły posuwać trzeciego, wówczas dżenderowcy by ogłosili, że wybrał sobie płeć żeńską w Opolu a więc norma. Ktoś pisał, że hodowla w ZOO ratuje zagrożone gatunki. Jaka to hodowla, jak te samce były u nas na zesłaniu 11 lat? Teraz się pozbywamy za sprawą jakiegoś magicznego koordynatora z Brukseli drugiego goryla i wymieniamy krew by nie było hodowli wsobnej na dwa inne samce.
To jakaś lipa bo znowu trzem samcom będą buzować hormony bez samicy w ZOO w Opolu. To jaka to hodowla? Można powiedzieć, że taka sama jak w cyrkach, przeciwko którym występują politpoprawne samorządy. Ogród zoologiczny to teraz ubezwłasnowolniona instytucja, bo co będzie w klatkach zamykane o tym decyduje magiczny koordynator hodowli.
Faktycznie przez czas jakiś opolski zoolog ściągał do miasta tysiące zwiedzających i zachwycał przestrzenią jak na safari i gorylami. Potem Riczar ojciec Witolda wyraził zgodę koordynatorowi na foki w Opolu i sypnał kasą, jak w BOŚ Bielsko, na fokarium. Wrocek Gucwińskich leżał na łopatkach, podobnie jaK Chorzów. Opole górą, mimo braku podstawowego wyposażenia zoologu jakim jest słoń, misie i lwy. Nawet jak gady, płazy i patyczaki poległy w wielkim pożarze to i tak ludziska przyjeżdżały. A tu nagle wrocek, jakoś wpłynął za koordynatora i walnął sobie afrykanarium z oceanarium czy jak tam to jest. A może koordynator nakazał budowę takiego ustrojstwa wrockowi? Zostawmy w spokoju unijną politykę zoologiczną. Radość w sercu rośnie gdy słyszy się o wielkich zamierzeniach świątecznych władz miasta Opola. Jarmark to fajna rzecz. W tym roku nie pojadę ( a koszt niewielki bo 150 pln od osoby przejazdu, ile chcesz wydać to już Twoja zasobność portfela) do Wiednia albo Berlina lub Kopenhagi bo "bracia muzułmanie" ostro się szykują na wielkie świateczne odpalanie pasów szahida, bo wszak niewierni lubią fajerwerki. Gdyby wspomnianym udały się odpalenia pasów, to za rok albo dwa, możemy być pewni rzeszy ojropejczyków, którzy przyjadą do Oppeln, Opola, na jahrmarkt, na wino grzane, ślizgawkę, klojzdówę,pierrogi i wspólne kolędowanie. Tak więc kierunek, w którym podąża Opole, co do obchodzenia, nie tyle świeckiego, co europejskiego tradycyjnego świąt Bożego Narodzenia jest dobry. Politpoprawna Europa zaodrzańska zapewne uzna, że nie mozna razić uczuć migrantów, demonstrując ostentacyjnie europejskie imponderabilia.
Edytor zaawansowany

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka