Dodaj do ulubionych

Abp Hoser na emeryturę

28.11.17, 23:00
Jak informują media, arcybiskup Hoser odchodzi na emeryturę. Można powiedzieć - całkowicie niezasłużoną. Hoser wsławił się jako czołowy przedstawiciel kleru, który decydował o stanowisku w takich sprawach jak in vitro, aborcja, oraz tzw. gender. Kompetencje, jakie w jego mniemaniu posiadał w tym zakresie wynikały ze studiów lekarskich jakie odbył pół wieku temu, czyli w latach 60-tych. Dopiero później został duchownym. O jakości jego wiedzy, nieścisłościach logicznych, i pleceniu wręcz bzdur można posłuchać w kilku filmach i wywiadach, jakie krążą po Internecie. W rezultacie jego działań na tym polu nastąpił znaczący regres.

W miejsce in vitro była (i jest nadal) promowana tzw. naprotechnologia, która w swojej istocie zmniejsza ilość czasu jaki pary borykające się z problemami płodności mają aby dokonać właściwej diagnozy i leczenia. Same osoby, które decydowały się na in vitro poddawane są stygmatyzacji, do tego stopnia, że ukrywają zabieg, jak również chronią dzieci, aby nie zostały poddawane w szkole prześladowaniom jako tzw. dzieci z probówki. Hoser ma istotny wkład z wycofania się pisowskiego państwa w pomoc finansową osobom pragnącym mieć dzieci w ten sposób. Z dostępnych wywiadów widać propagandę strachu jaką rozprzestrzeniał w pseudonaukowym języku, powołując się na niby nie do końca poznane konsekwencje zapłodnienia in vitro. Chociaż na świecie urodziło się już 5 milionów osób w ten sposób, a pierwsze osoby właśnie przekraczają 40 lat. W rezultacie tych podłych w swojej istocie działań ograniczone zostaje podstawowe prawo człowieka, czyli prawo do własnego potomstwa.

Aborcja jest kolejnym obszarem jego szkodliwej działalności. Faktyczne uniemożliwienie kobietom w Polsce dokonania zabiegu w standardowych warunkach, jakie występują w ościennych Czechach i Niemczech, podziemie aborcyjne, konieczność wyjazdu za granicę w celu wykonania zabiegu – to jego dzieło. Nie mniej istotnym wkładem pana Hosera jest ideologiczne uznanie tzw. człowieka od poczęcia, chociaż nie ma to żadnego biologicznego uzasadnienia. W rezultacie istotnie przyczynił się do panującej obecnie atmosfery, która religijnym fundamentalistom umożliwia wyzywanie ludzi od morderców.

W trzeciej sprawie tzw. gender czyli wiedzy o ekonomicznych różnicach między ludźmi wynikającymi z kulturowego pojmowania płci również może poszczycić się podobnymi, w cudzysłowie, „osiągnięciami”. W rezultacie prowadzonej przez niego kampanii został zasadniczo zablokowany dostęp do wiedzy, jaka w ostatnich latach wyłoniła się z badań nad wszystkimi kulturami na całym świecie. W rezultacie będzie to miało istotny wpływ na różnice w poziomie płac kobiet i mężczyzn w Polsce. Krótko mówiąc, w wyniku kulturowej presji kobiety w Polsce będą zarabiały mniej i wybierały mniej płatne zawody, a ich ekonomiczne uniezależnienie będzie następowało wolniej. Podobnie jak w poprzednich przypadkach narzędziem wykorzystywanym przez tego społecznego szkodnika było manipulowanie strachem i stygmatyzacja osób LGBT.

Jak można zobaczyć w dostępnych wypowiedziach, w ostatniej sprawie abp Hoser orientował się żałośnie mało, ze względu i na podeszły wiek, i na młodą w sumie dziedzinę. Pojęcie Gender sprowadził de facto do wyboru płci. Może ze względów na dogodność celów propagandowych. Jednak intuicyjnie uchwycił rzecz, którą omawiane tematy niosą – podważenie patriarchalnego modelu społecznego. Jest to szczególnie niebezpieczne dla kościoła katolickiego, który swoją władzę opiera na kontroli, nazwijmy to roboczo, procesu narodzin, przez samców którzy w tym procesie formalnie (!) nie uczestniczą. Działalność Hosera nie tylko odbiła się na emanacji lęków w samym społeczeństwie, ale również kleru, w tym pozostałych biskupów wystraszonych nadciągającymi zmianami. W rezultacie doszło do mentalnego zabarykadowania się decydentów kościelnych.

Konsekwencja takich działań jest wzrost znaczenia fundamentalistycznej grupy wierzących oraz wypychanie większości o umiarkowanych poglądach na margines. W ten sposób, kościół, który przynajmniej w swoim filozoficznym założeniu, ma być dla ludzi psychiczną ostoją, staje się miejscem nieprzyjaznym, w którym nie czują się dobrze i poddawani są coraz bardziej topornym indoktrynacjom przez coraz bardziej topornych i niedouczonych kapłanów. Proces laicyzacji, wynikający z ogólnych tendencji kierowanych ekonomicznie paradoksalnie wyostrzył się, a hierarchia kościelna nie ma koncepcji na przyszłość. Naocznym przykładem jest deficyt ministrantów, jak daje się zauważyć w ostatnich latach.
Arcybiskup Hoser dołącza zatem do nobliwego gremium szkodników i dewastatorów społecznych, zajmując zaszczytne miejsce obok skompromitowanych seksualnie arcybiskupów Paetza oraz Wesołowskiego. Niedługo dołączy do nich kolejna świetlana postać polskiego duchowieństwa – arcybiskup Głódź. W tym przypadku to tylko - nieumiarkowanie w jedzeniu i PICIU - i wulgarny język, co było przedmiotem opisywanych szeroko konsternacji, również dyplomatycznych.
Edytor zaawansowany
  • Gość: tao szatanski IP: *.206.123.188.multiplay.pl 01.12.17, 08:16
    kogo obchodzi jakiś palant w sukience?

    tao szatanski
  • Gość: Pislamista IP: *.hip-opole.pl 01.12.17, 10:49
    Nas !
  • Gość: cair IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.17, 16:19
    jeeeeeeebaćććć teo szatana !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka