Dodaj do ulubionych

NICIEJA O DZIERŻYŃSKIM - co ma być w poniedziałek?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.05, 08:24
Na stronie tytułowej GW zapowiada bombę na poniedziałek. Czy to prawda że
kandydat na rektora UO pod niebiosa wychwalał jednego z największych
zbrodniarzy XX wieku? Ale skandal.Ale afera.Szok.
Edytor zaawansowany
  • Gość: Popierajacy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.05, 09:26
    WZYWAM PANIĘ BERLIŃSKĄ DO ZAŁOŻENIA KOMITETU OBRONY DOBREGO IMIENIA NASZEJ ALMA
    MATER. NIE MOŻNA DOPUŚCIĆ BY REKTOREM KTÓRY UTRZYMYWANY JEST Z PODATKÓW POLAKÓW
    ZOSTAŁA OSOBA SŁAWIĄCA IMIĘ ZBRODNIARZA. OCZEKUJĘ MOBILIZACJI ŚRODOWISKA
    INTELIGENCKIEGO WOKÓŁ PANI BERLIŃSKIEJ - NIECH AUTORYTETY WYPOWIDZA SIE W TEJ
    SPRAWIE! TO SKANDAL, HAŃBA!!!
  • Gość: sss IP: 217.173.203.* 05.03.05, 12:25
    Ale to zadna sensacja, Gazeta Polska pisala o tym chyba dwa tygodnie temu,
    rowniez na tym forum byl post:Wielbiciel nagrobkow i czekisty. Ale oczywiscie
    sam sprawa jest oburzajaca.
  • dlugi_maks 05.03.05, 18:27
    WZYWAM PANA KOWALSKIEGO DO ZAŁOŻENIA KOMITETU OBRONY DOBREGO IMIENIA NASZEGO
    MIASTA OPOLA. NIE MOŻNA TOLEROWAĆ BY WICEPREZYDENTEM, KTÓRY UTRZYMYWANY JEST Z
    PODATKÓW POLAKÓW BYŁA OSOBA POTĘPIAJĄCA PROCES NORYMBERSKI I PISZĄCA O TZW.
    ZBRODNIARZACH HITLEROWSKICH, ZRESZTĄ NIE TYLKO W PRZESZŁOŚCI. OCZEKUJĘ
    MOBILIZACJI ŚRODOWISKA PRAWICOWEGO WOKÓŁ PANA KOWALSKIEGO - NIECH WYPOWIEDZĄ SIE
    W TEJ SPRAWIE! TO SKANDAL, HAŃBA!!!
  • Gość: Ciekawy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.05, 19:04
    A czemu Pani B. ma tworzyc taki komitet. Czy jest gwiazdą intelektualną UO?
  • k100 06.03.05, 20:39
    Gość portalu: Popierajacy napisał(a):
    > WZYWAM PANIĘ BERLIŃSKĄ DO ZAŁOŻENIA KOMITETU OBRONY DOBREGO IMIENIA NASZEJ
    ALMA MATER

    A ty co nie potrafisz pisac i czytac chcesz komitetu to sobie zakladaj a nie
    spuszczaj sie na innych. Pokaz co potrafisz?


  • Gość: sss IP: 217.173.203.* 05.03.05, 12:50
    Artykul o ktorym wspominalem z GP. Moze Wyborcza znalazla jeszcze kilka takich
    "perelek"
    Stanistaw Nicieja, autor publikacji przedstawiających Feliksa
    Dzierzyńskiego jako romantyka rewolucji trzymającego się zasad
    praworządności i dbającego o morale czekistów^ jest dziś szefem
    Katedry Biografistyki w Instytucie Historii Uniwersytetu Opolskiego.
    I pragnie wrócić na fotel rektora uczelni

    „Dzierżyński od swych podwładnych surowo wyma-
    gał, by przestrzegali zasad rewolucyjnej praworządności
    (...), bezwzględnie karał wszelkie przejawy grubiaństwa
    bądź używania siły wobec pokonanych. Dążył, by urząd
    nie stał się samowystarczalnym aparatem, by nie oderwał
    się od partii, by jego pracownicy nie zdemoralizowali się.
    Byt to romantyk rewolucji, natchniony i przekonany, że
    przyszło mu spełnić wielką, odpowiedzialną misję". Tak
    o twórcy aparatu bezpieczeństwa w Rosji bolszewickiej -
    szefie Ogólnorosyjskiej Nadzwyczajnej Komisji do Wal-
    ki z Kontrrewolucją i Sabotażem, znanej pod skrótem
    CzeKa (od rosyjskiego Czerezwyczajnaja Komissija) -
    pisat Stanistaw Nicieja w 1977 roku w okolicznościowym
    artykule z okazji rocznicy rewolucji październikowej
    i setnej rocznicy urodzin Feliksa Dzierżyńskiego. Tekst
    opublikowano w miesięczniku „Opole". O tym, że CzeKa
    wymordowała setki ludzi, w dwukolumnowym materiale
    me ma ani słowa.

    Prof. Stanisław Nicieja pełnił funkcję rektora Uniwer-
    sytetu Opolskiego od 1996 roku. Wcześniej zasiadał we
    władzach opolskiej Wyższej Szkoły Pedagogicznej (na jej
    bazie powołano UO). Na tamach prasy PRL-owskiej ra-
    dzit, jak upartyjnić szeregi studenckie; „Dobrze przygoto-
    wane zebrania partyjne stały się najlepszą propagandą par-
    tii i magnesem ściągającym szerokie kręgi młodzieży".

    W ostatnich wyborach uzyskał mandat senatora z listy
    SLD-UP. W 2002 roku rozstał się z tytułem magnificen-
    cji- Nadal jednak kieruje Katedrą Biografistyki Instytutu

    Historii Uniwersytetu Opolskiego. Zapowiedział właśnie,
    że zamierza ubiegać się o kolejną kadencję rektora. Jest
    na razie jedynym kandydatem.

    Senat Uniwersytetu Opolskiego dokona wyboru w tym
    roku.

    Zabierał zabytki, ale nie przywłaszczał

    Nicieja stał się bohaterem paru skandali, które wzburzy-
    ły świat historyków i konserwatorów sztuki. Informowała
    o nich lokalna prasa, w tym „Gazeta we Wrocławiu".
    W 1999 roku wyszło na jaw, że w swojej posiadłości w Pę-
    picach pod Brzegiem zgromadził 90 obiektów architektu-
    ry cmentarnej, w tym m.m. zabytkowe siedemnastowiecz-
    ne płyty epitafijne rodu Kitlitzów, płytę nagrobną Jana
    Fryderyka von Sauera z 1779 roku oraz fragmenty zabyt-
    kowych obramowań ptyt epitafijnych, które zdaniem służb
    konserwatorskich pochodzą z wpisanego do rejestru za-
    bytków cmentarza przy ul. Wrocławskiej w Opolu. Trzy-
    mał ponadto kamień graniczny księstwa nyskiego z 1609
    roku oraz liczne fragmenty renesansowych i barokowych
    detali architektonicznych. Zgodnie z wymogami ustawy
    o ochronie dóbr kultury profesor miał obowiązek postarać
    się u wojewódzkiego konserwatora zabytków o zgodę na
    przeniesienie tych obiektów, czego nie zrobił. Prokuratura
    Rejonowa umorzyła postępowanie wobec „braku znamion
    przestępstwa przywłaszczenia".

    Komisja ochrony zabytków na nadzwyczajnym posie-
    dzeniu uznała, że „przeniesienie obiektów zabytkowych

    na teren prywatnej posesji w Pępicach, nawet jeśli rządzi-
    ła tym działaniem szlachetna intencja ich uratowania,
    stworzyło groźny precedens".

    Z kolei mieszkańcy wsi Krzywina na Dolnym Śląsku -
    jak podała GW - zawiadomili prokuraturę, że grupa żoł-
    nierzy kierowana przez rektora odkuła z ruin tamtejszego
    kościoła pochodzące z XVI w., ważące po pół tony tabli-
    ce rodów Tschirnów i Tschiwitzów. I znowu prokuratura
    (w Ząbkowicach Śl), odmówiła wszczęcia postępowania,
    nie dopatrując się w działaniu profesora przestępstwa, bo
    „nie przywłaszczył sobie tych tablic, kierowała nim chęć
    ochrony zabytkowych tablic, ale nie uregulował wszyst-
    kiego administracyjnie".

    Bez śledztwa

    Prof. Nicieja nie raz byt na bakier z prawem. W 2001
    roku rozklejał plakaty wyborcze i agitował w woj skowym
    kasynie, choć ordynacja mówi, że na terenie jednostek
    wojskowych i innych Jednostek organizacyjnych podle-
    głych ministrowi obrony narodowej zabronione jest pro-
    wadzenie jakiejkolwiek kampanii wyborczej.

    W roku 2002 w gazetce wyborczej wydanej przez SLD
    popart Piotra Synowca, ówczesnego prezydenta i kandyda-
    ta na prezydenta Opola w wyborach samorządowych- Sy-
    nowiec został później aresztowany w „aferze ratuszowej".

    W grudniu zeszłego roku wyborców z Opola zbulwer-
    sowała natomiast wiadomość, że historyk Nicieja głoso-
    wał w senacie przeciwko przyznaniu IPN pieniędzy na
    - prowadzenie śledztwa katyńskiego.
    ***

    Nicieja pobiera miesięcznie 6,3 tyś. zł za pracę na
    uczelni oraz 3,7 tyś. zł diety w senacie. W oświadczeniu
    majątkowym swój liczący ponad 250 lat dworek wycenił
    na 200 tyś. zł. Nikt nie kwestionował wiarygodności
    oświadczenia.
  • Gość: absolwentka IP: *.broker.com.pl 05.03.05, 13:40
    Pan Nicieja, dla mnie niegodzien tytulu profesora, jest typowym przykladem
    osoby z minionego systemu, absolwent WSP w Opolu, jak niczym czerwony sztandar
    na wietrze, wybiera stale mu wygodna opcje. Opisuje cmentarze w Lwowie, brata
    sie ze srodowiskami emigracji londynskiej, kiedy mu to tylko w sposob
    koniunkturalny jest na reke, aby potem wlasnym dzialaniem odbierac pieniadze na
    badadnia historyczne dla IPN nad sprawa Zbrodnii Katynskiej, ciekawa jestem,
    czy srodowiska w Londynie o tym wiedza, bo sam rzeczony tutaj pan z pewnoscia
    sie do tego nie przyzna!! Falsz i obluda to podstawy fasady niczym pomniki,
    ktore "ratuje" wyrywajac je z kontekstu historyczno-kulturowego, aby
    przyozdobic swoja byla Czerwowa Sorbone na "wzgorzu", ktore sam porownuje do
    Akropolu (czyzby tesknota za Atenami?? tylko gdzie demokracja) w "cacka"
    historyczne, aby byla swoistym "lamusem" wszelakich kuriozow opolskich, a
    uczelni nadala chwale niczym Oxford czy Harvard. Niekiedy te porownania
    pobrzmiewaly w jego slowach, coz ow pan nie wie, o czym mowi, a te jego
    przyciasne garniturki genialnie komponuja sie z przyciasnym mysleniem
    megalomana z podopolskiej zagrody.
    Dzierzynski idolem? Wszystko mozliwe!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.