Dodaj do ulubionych

Jest praca na Opolszczyźnie

IP: *.opole.internetia.pl 07.09.06, 07:50
Śmiech na sali przy stwierdzeniu GW - "Kolejne setki Opolan znajdą
zatrudnienie w powstających jak grzyby po deszczu hipermarketach"
Ileż to hipermarketów powstało już w Opolu? A o zapowiedziach słyszymy już od
ładnych paru lat. Póki co, to Real trzyma się świetnie i pewnie tak jeszcze
trochę pozostanie.
Obserwuj wątek
    • o.tisk Jest praca na Opolszczyźnie 07.09.06, 10:09
      Artykul napisany wybitnie na usilne zycznie ratuszowych, ktorzy nie majac
      realnych sukcesow - z pomoca GW - kresla jakies gazetowe aberracje. Jestem
      pewien, ze za tym stoi Pietrucha i jej poplecznik.
    • Gość: Rysiek won!! Ha...ha...ha...haa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.09.06, 10:24
      Takiego banialuka jescze w życiu nie widziałem - kto to gó.. napisał i na
      czyje zamówinie - Ryśka hamulcowego? czy Piertuchy.

      Zgodze się z poprzednikiem - Trubuna ludu - a nawet trybuna ludu się chowa.
      Awto zaz kupił fabryke i co z tego - produkcja może - może - ruszy al e w
      Warszawie, nie w Nysie - podobnie jak inwestorzy brytyjscy i "GREEK FILD" -
      grek - jak się nie wie to sie pyta kogoś, a nie pierdoły i banialuki wypisuje.

      Ten artykuł wprowadził mnie w niezły chumor - ha..ha---ale dla dziadka, emeryta
      itp artykuł jest ukazaniem Ryska Hamula w aureoli i świetnego organizatora.
      Tysiące miejsc pracy -co za bzdura...., czy redaktor naczely czytał ten
      artykuł...jeśli tak autorka powinna wylecieć na zbity pysk za ośmieszanie "GW"
      i skończony idiotyzm.

      Ale w końcu zaczęła się kampania wyborcza... ciekawe ile wzieli za ten stek
      kłamst i bzdur?
      • Gość: Na miejscu Re: Praca na Opolszczyźnie w poblizu zamieszkania! IP: 212.65.1.* 07.09.06, 16:49
        Ludzie na miejscu stawiaja warunki !!!

        Jakim sposobem inwestorzy stawiaja warunki ?
        Jakim prawem zagraniczni inwestorzy stawiaja warunki,
        a nie mieszkancy mikroregionow ?

        Kto to widzial, zeby na wsi stawiac fabryke ?
        Dlaczego nie w Brzegu, na terenach przemyslowych albo w bezposrednim
        sasiedztwie terenow przemyslowych w samym Brzegu ?

        W tym przypadku nazwa "Strefa ekonomiczna" jest nie na miejscu.
        Zamiast dojezdzac do pracy kilkaset metrow, albo najwyzej dwa kilometry,
        to zmusza sie mieszkancow do dojazdow kilkukilometrowych czy
        kilkunastokilometrowych.
        Czy ktos pomyslal o ochronie srodowiska, o setkach dodatkowych samochodow, o
        zmarnowanym czasie na dojazdy albo dostatecznych polaczeniach kolejowych i
        autobusowych dla ludzi do miejsca pracy.
        W Brzegu moznaby dojsc do pracy pieszo albo dojechac kilka minut na rowerze, a
        tu ktos proponuje zatruwanie srodowiska, poprzez niepotrzebnie wydluzane
        dojazdy do pracy, halas i spaliny rujnujace zdrowie z perspektywa dodatkowych
        korkow na drogach.

        Rozwiazan ze zgnilego Zachodu nie potrzebujemy.
    • Gość: aba Jest praca na Opolszczyźnie IP: *.famak.com.pl 07.09.06, 13:56
      no cóż... moi przedmówcy jak widać nie mają pojęcia o rynku pracy na
      opolszczyźnie, alebo mają tak wygórowane wymagania finansowe, że sfrustrowani
      chodzą od drzwi do drzwi i zamykają je za sobą z hukiem. bo praca jest. i nie
      trzeba się jej specjalnie naszukać. w moim zakładzie mamy poważny problem z
      fachowcami, którzy po kilku miesiącach zwalniają się i jadą na zachód szukać
      "ojro", a potem wracaj na zimę i z pewnością siebie godną dyrektora handlowego
      domagają się zatrudnienia. bo niestety wiedzą, że są tu potrzebni.
        • Gość: Pos- Re: Na Opolszczyźnie, w Opolskiem, w Polsce IP: *.dip0.t-ipconnect.de 07.09.06, 21:31
          Wobec zbrodni ludobojstwa w kategorii samobojsstwa,
          przeprowadzanych od dluzszego czasu w Niemczech i innych krajach zachodnich
          na obywatelach z Polski,
          zadne umowy lub umowy wstepne zawarte z wymieninymi firmami, podmiotami prawnymi
          nie moga byc wazne.

          Czy Panu burmistrzowi Ujazdu wiadomo o tych zbrodniach ?

          Do dnia dzisiejszego nie osadzono w Niemczech kilku tysiecy osob
          odpowiedzialnych badz wspolodpowiedzialnych za zbrodnie ludobojstwa w kategorii
          morderstwa podczas ostatniej wojny. Za tragedie milionow rodzin.

          Poza tym, czy jest Wam znany rozmiar zbrodni i gwaltow psychicznych
          przeprowadzanych obecnie w Niemczech i innych krajach
          na cudzoziemcach w tym takze na obywatelach z Polski ?

          Totez wszystkie umowy lub umowy wstepne zawarte z firmami z tych krajow, badz
          podmiotow wspolpracujacych z firmami z tych krajow,
          nie moga byc wazne. Tutaj chodzi miedzy innymi o date 26 marca 1998 roku i
          wczesniej.


          To jest polska wlasnosc !
          To jest wlasnosc obywateli polskich !
      • borus6 To czyta świat - wstyd ratuszowi 07.09.06, 22:47
        Polska, która dekadę temu była liderem ekonomicznej transformacji, obecnie
        zostaje z tyłu za krajami regionu - ocenia "Gazeta Prawna".

        Raport porównujący przemiany gospodarcze w krajach Europy Środkowej,
        przygotowany na rozpoczynające się w środę XVI Forum Ekonomiczne w Krynicy, nie
        pozostawia złudzeń: z najniższym w regionie wskaźnikiem wolności gospodarczej,
        najwyższym poziomem korupcji, fatalnym sądownictwem gospodarczym i rozdętymi
        wydatkami publicznymi nie mamy szans na szybkie dogonienie sąsiadów, z którymi
        wchodziliśmy do UE.
        W roku ubiegłym - ze wskaźnikiem 3,2% - w całej grupie nowych krajów
        członkowskich EU rozwijaliśmy się najwolniej. Jak pokazuje raport Czechy
        przyspieszyły natomiast z 4,7% w 2004 r. do 6% wzrostu PKB w 2005 r., Estonia z
        7,8% do 9,6%, Łotwa z 8,3% do 10,2%, a Słowacja z 5,5%. do 6%.

        Słabością polskiej gospodarki są niskie nakłady na rozwój technologii i
        ograniczona zdolność do innowacji. Jeśli doliczyć do tego jedne z najniższych w
        regionie stopy oszczędności i inwestycji, najniższą w Unii stopę aktywności
        zawodowej i najwyższy w regionie wskaźnik bezrobocia, perspektywy wzrostu
        gospodarczego na poziomie krajów bałtyckich pozostaną dla nas niedościgłym
        marzeniem - podkreśla gazeta. (PAP)

        • Gość: Misiek 2006 Polski biznesmen szuka niewolnika, nie pracownika IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.09.06, 09:55
          Niektóre odpowiedzi są świetne - tak jak ta odnosząca się do braku inwestycji w
          miejscach przemysłowcych, stawianiu warunków przez inwestorów a nie regionu i
          niszczeniu środowiska na rzecz miejsc pracy.

          Proponuję szanownemy formułowiczowi wyjazd do Afryki, wycieczkę z biletem w
          jedną stronę do Amazonii lub na wyspy Borneo... Z daleka od telefonu,
          komputera, lodówki i pepsi-coli, przecież to wszystko niszczy środowisko i jest
          złe...

          Ludzie chcą żyć, a nie wegetować. Czy to takie złe że ktoś chce wyżywić
          rodzinę, wysłać dzieci do szkoły i móc im kupić ubrania, samochów itd... Czy
          zwykłemu człowiekowi odmawiacie normalnego zycia.
          Wszyscy - lub znakomita wiekszość biznesmenów rozbija się "zachodnimi"
          samochodami, a swojego praconika chcą traktować jak śmiecia, któy ma robić za
          500-600 złotych. Później siedzą sobie przed kompem i piszą ...tak budło nie
          chce pracować w moim folwarku za 500 złotych tylko uciekają za granicę... gdzie
          zarabiają jakieś 10 razy tyle!!!


          Przykład
          Zakład MEGA Nysa - sparawlnia 10-12 godzin roboty dziennie - chłopy dostaja po
          700 stówek miesięcznie. Ale koleś płacze ...spawacze nie chcą u mnie pracować...
          Średniej klasy spawacz więcej wyciągnie na fuchach i lewiźnie....
          Ale facet, któy jeździ Porsche nie chce i nie musi rozumieć rozterek kogoś kto
          jeździ składakiem, a chciałby kupić byle jaki samochód.
          • Gość: MIeszaniec Re: Polski biznesmen szuka niewolnika, nie pracow IP: 217.173.202.* 08.09.06, 19:33
            Ten koleś z Nysy od spawaczy kroi zapewne szaloną kasę. To nie jest tak, jak
            mówi propaganda, że koszty pracy są wysokie. Faceta stać zapewne na zapłacenie
            znacznie wyższych wynagrodzeń, tylko po co. Najłatwiej to widać na przykładzie
            dwóch firm konkurencyjnych, o pododobnym potencjale wytwórczym, gdzie zarobki
            są diametralnie różne. Można analizować szereg istotnych wskaźników
            ekonomicznych, jak n.p. udział płac w GDP. Wszystko to prowadzi do wniosków, że
            w POlsce płace i koszty pracy utrzymująsię na praktycznie najniższym poziomie w
            UE. To tylko świadczy o tym, że niewidzialna ręka rynku nie działa, albo, że to
            jest właśnie działanie niewidzialnej ręki rynku. Pytanie tylko, czy to jest to,
            o co nam chodzi. Niskie wynagrodzenia pomagają co prawda utrzymywać inflację w
            ryzach, ale w opinii wielu ekonomistów spychająkraja w nędzę. Nawet taki
            biznesmen jak Aleksander Gudzowaty, stwierdził, że w Polsce ludzi się poniża,
            oferując im tak niskie płace. Należy on do nielicznych biznesmenów, którzy
            jednocześnie nie są wyzyskiwaczami. Facet publicznie, przed kamerą zachęcał
            polityków do podniesienia poziomu płacy minimalnej.
            Jak ktoś zresztą chce postudiować temat poziomu wynagrodzeń i kosztów pracy w
            Polsce, to zachęcam do kopania w Internecie. Wnioski z analiz, które tam
            znajdziecie są diametralnie różne od powtarzanej przez różne Bochniarzowe
            mantr.
            • Gość: MIeszaniec Re: Polski biznesmen szuka pracownika ? IP: *.pl 08.09.06, 21:59
              Mało widziałeś mistrzu.
              Weź na logikę. Jeśli mamy w Polsce desperados, którzy wyjeżdżają do pracy
              niewolniczej do Włoch, to oznacza ni mniej ni więcej, że tu nie ma roboty.
              Na budowach "stolycy" pracują na czarno całe bandy desperados z ciechanowskiego
              za 700 zł miesięcznie, po 10 godzin dziennie bez zusów i innych, co wychodzi
              gdzieś ok. 3 PLN/godzinę. Co tu daleko szukać. Z Dąbrowy Niemodlińskiej do
              Opola wiozłem takiego desperado autostopowicza do pracy w znanej opolskiej
              firmie (nazwy nie wymienię z obawy) za minimalną ustawową. Facet pracuje, że
              nawet odsikać się nie może, bo sam prezes gania i opiernicza za rzekomo zbyt
              powolne ruchy i nie stać go nawet na dojazdy 25km PKSem, więc wychodzi na drogę
              i liczy na darmową okazję. W samym Opolu jeśli może pokonuje następne parę km
              na nogach jeśli nie pada, bo żal mu tych 2 PLN na MPK. POnieważ nigdy nie jest
              pewien ile czasu zabierze mu droga do pracy, to przezornie wyjeżdża kilka
              godzin wcześniej. W wielu miejscach w Opolu pracują za równie niegodziwe
              stawki współcześni niewolnicy wynajmowani przez firmy pośrednictwa pracy, które
              im płacą. Ci pracownicy podpisują cyrograf, że przez okres 1,5 roku nie
              zatudniąsię u swojego prawdziwego pracodawcy na normalnym etacie.
              Prawdopodobnie majątam też klauzulę o karze za zwolnienie się z pracy przed
              upływem 6 miesięcy. Ponieważ W Opolu i województwie jest cała masa miejsc
              pracy za minimalną ustawową, za którą to płacęmożna tylko zdechnąć z głodu. Sam
              autor publikacji pisze o minimalnej ustawowej. A ta jest po prostu niegodziwa.
              Pismaki bezecnie wykorzystują wszystko. Jedni pieją z zachwytu nad miejscami
              pracy za płacę minimalną, inni płaczą jak to biedni Polacy sązmuszani do
              niewolniczej pracy w Italii. Jakoś żaden nie dostrzega niewolnictwa wewnątrz
              kraju.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka