Dodaj do ulubionych

Polska najbardziej nielubianym krajem UE

20.03.07, 01:14
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3998954.html
Za co maja wspolczesni Niemcy i Europejczycy lubic Polske i Polakow?
Co Polska wniosla do Unii Europejskiej, oprocz warcholstwa?

Gruß

Oppelner
Edytor zaawansowany
  • Gość: Max IP: *.isp.t-ipnet.de 20.03.07, 01:29
    W USA za Polakami tez nie przepadaja!

  • oppelner_os 20.03.07, 01:36
    Moze jednak ktos ich lubi?
  • Gość: śpioch IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.07, 05:07
    zapomniales helmuci synu dodac ze tylko dla Niemców ! Nur fur Deutsche ! A jak
    to jest w innych krajach Unii? Dopiero wtedy moglbys napisac twoje slowa,
    gdybys to zbadal. Ze w Niemczech tak jest to mnie na prawde nie dziwi, bowiem
    wczesniejsze stereotypy wyssane z mlekiem matki - entuzjastki Hitlera, plus
    wojna z Polska w mediach zrobily swoje. Ale furda tam , nie ma sie czym
    przejmowac !
  • oppelner_os 20.03.07, 08:05
    Nie tylko dla Niemcow. Polacy maja zla prase w calej Europie, moze poza Rumunia
    i Bulgaria, he he
  • boggie 20.03.07, 08:19
    O!! trol sie obudzil!!

    NIE KARMIC TROLA!!!
  • oppelner_os 20.03.07, 08:24
    Kolejny nawiedzony?
  • boggie 20.03.07, 08:31
    halt die klappe du schweinehund
  • oppelner_os 20.03.07, 12:30
    "Kultura" cala geba...po polsku:(

    Gruß

    Oppelner
  • Gość: śpioch IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.07, 13:00
    Stale mam wrazenie ze oppelner tak jakos tylko polgebkiem odpowiada, jakby mu
    jednego jajka brakowala, albo jakby lewa reka walil gruche !!! Bo ze jest
    calkowicie bez jaj to jakos trudno sobie wyobrazic choc i to jest mozliwe! Moze
    w czasie pisania doznaje erzatzowych orgazmikow i stad te krotkie zdanka !?
  • Gość: Benio Marchewa IP: 217.197.79.* 20.03.07, 18:45
    My za to niemiaszków kochamy całym serduchem, czym byśmy byli gdyby nie nasz
    przemądry i szczodrotliwy sąsiad. W odruchu dobrotliwości rozwiazał nam 60 lat
    temu problem przeludnienia i mniejszości żydowskiej. I jeszcze w prezencie
    podarował kawał terytorium.
  • Gość: Oj oppelner IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.07, 19:15
    Nie jesteś lepszy jak np. zwitter czy jasio!
    Robisz wstyd Ślązakom....
  • Gość: leonard IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.07, 22:03
    Prawdę powiedziawszy nie oczekiwałem, że szwaby będą nas lubić, bo i za co. Mój
    dziadek tak im wpie..ł w czasie II wojny , ze jak mi to opowiadał to aż się
    bałem (byłem wtedy małym chłopakiem). Lał dziadów na każdym kroku bo mu ojca
    zabili więc nie było żadnego pardonu : jak niemiec podpadł dziadkowi to w
    najlepszym razie miał obitą mordę i przeleciana Helgę (czyt. żonę ). Za co ma
    nas tedy taki opelner lubic jak mój dziadek rypał jego dziadka po ryju a babcię
    opelnerową rypał po kroku , że aż kwiczała to swoje "Ich komme, ich komme".
    Tedy nie ma dziwne , że nas oppelner i jego kameraden nie lubią, ale jak bym
    miał wybierać między ich uwielbieniem dla nas a ponownym wpie..niem jego
    dziadkowi ( a potem babce) to wybrałbym to drugie. Uprzejmie pozdrawiam.
  • Gość: silus IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.07, 22:09
    Ładnie ci się śniło,ale istotne jest to, że dzisiaj Niemcy tak stoją a Polska
    jest dalej tylko Polską, i tego nie zmienisz...
    I powiedzieć że Niemcy wojnę przegrały)))))
  • Gość: silus IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.07, 22:12
    Oprócz tego widać tą twoją kulturę, i jak piszesz, dziadek też lepszy nie był.
  • Gość: Zwitter1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.07, 22:18
    Niemcy nigdy nie będą lubiły Polski i Polaków.
    Tak było przed pierwszą wojną.
    Tak było po pierwszej.
    I tak jest po drugiej.

    Czy by Polska była bogata czy biedna.
    Czy śląsk oddała Gorolom i całkowicie rozwiązała państwo to
    NIEMIEC ZAWSZE BĘDZIE WROGIEM DLA POLAKA !!!
  • Gość: silus IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.07, 22:22
    Jesteś tu nie lubiany tak jak jasio i niektórzy Niemcy, współczuje ci Zwitter...
  • zwitter1 20.03.07, 22:28
    Niemcy doszczętnie zniszczyli i ograbili Polskę.
    Do tego wymordowali ludność Żydowską , Polaków i polską inteligencję.
    Śzlezjanie nie mieli wogóle inteligencji więc nadawali się doskonale na
    pachołków niemieckich.

    A Jasio pisze prawdę.
    Nie każdemu to musi pasować ;)
  • Gość: silus IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.07, 22:30
    Wiesz ile razy już to dzisiaj napisałeś?!
    Są faszyści niemieccy i polscy, a ty należysz do tych drugich.
  • oppelner_os 21.03.07, 00:31
    Nie mieszaj w to Zydow, bo im tez powinniscie zwrocic zagrabione przez PRL majatki.
  • zwitter1 20.03.07, 22:23
    Gość portalu: silus napisał(a):
    > Ładnie ci się śniło,ale istotne jest to, że dzisiaj Niemcy tak stoją a Polska
    > jest dalej tylko Polską, i tego nie zmienisz...
    > I powiedzieć że Niemcy wojnę przegrały)))))

    Niemcy w końcu pokapowali się że wojny nie wygrają i grabili wszystko co miało
    jakąś wartość.Wywozili do Niemiec przestarzałe polskie maszyny z fabryk.
    Nie wspomnę tutaj o złocie i kosztownościach po żydach.
    KLL Auschwitz to był istny recykling kosztowności.
  • oppelner_os 21.03.07, 00:24
    Nie czytaj tych komuszych swinstw zwitter - dobra rada
  • Gość: Diego de León IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.07, 23:12
    Ya no te aguantamos, vete de aqui!
    Y dime una cosa: donde se habla aleman salvo a tu pais querido?
  • oppelner_os 01.05.07, 19:58
    Pilnuj swoich spraw gorolu!
  • Gość: eurofanatik IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 21.03.07, 05:52
    A w ktorym nie sa? Poczytaj sobie liste spraw ktorymi zajmuje sie ten trybunal. Rozumiem, ze jestes na poziomie LPR-u i PiS-u ale czytac chyba potrafisz?
  • Gość: eurofanatik IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 21.03.07, 05:51
    Nie dostrzegasz, ze raczej swiadczy to o ksenofobii pewnych segmentow spoleczenstwa naszych przyjaciol zza Odry niz o ich niecheci wobec Polakow. Przypomne tylko, ze przed wojna niechec wobec pewnego narodu byla tam duzo wieksza i wszyscy wiemy jak to sie skonczylo.
  • Gość: leonard IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.07, 06:51
    Ileż to razy polskie wojska przekraczały zachodnią granicę w celu podbicia
    panstwa a wcześniej księstw niemieckich ? Niewiele albo wcale w tysiącletniej
    historii. Drugie pytanie brzmi : ile razy wojska niemieckie przekraczały swoja
    wschodnia granicę aby podbic Polskę ? Odp. : kilkanaście albo kilkadziesiąt
    razy. I jak się konczyły te "szarże " niemieckich" żołnierzy ? Odp. : zawsze
    wpierdziel, prędzej czy później zawsze na kolanach wracali do siebie. Ile by
    razy nas nie zaatakowali to zawsze Polak szwaba lał po ryju i tak już będzie.
    Boją się nas i ze strachu nas nie lubią. Tak , ze strachu nas nie lubią. Mają
    szwaby kompleks, no bo ileż razy można próbować i zawsze nieskutecznie ? I
    uwazaj opelner, bo przepowiednia mówi, że jak jeszcze raz rozpętacie wojnę to
    na jej zakonczenie będzie was tylu, że zbierzecie się pod jedną gruszą. Czyli
    znowu wam wpierdo.limy. Bo co jak co , ale niemca Polak zawsze umiał sprowadzić
    do parteru. Bo co to za facet z tego niemca. Serdecznie i kulturalnie
    pozdrawiam.
  • Gość: Jan IP: *.versanet.de 21.03.07, 15:40
    Tak zescie Niemcow lali ze co roku traciliscie tereny.Zaczelo sie od Serboluzyc,o ktore walczyliscie juz jako ksiestwo z..ha,ha..walczyliscie kolki z hrabiami niemieckimi a ci waszych mieszkow i innych borokow lali..!Wojny czy bitwy toczyliscie z malo znaczacymi grafami czy margrabiami.Krolowie polsko-litewscy walczyli z Zakonem w ktorym bylo 600 rycerzy!!!!W nowej europejskiej ksiazce do historii temat Krzyzakow przestanie byc dla Polakow duma oreza polskiego w zwyciestwie nad Niemcami !!Bedzie stac - Polacy wygrali bitwe z platnymi i nieplatnymi rycerzami najemnymi z Europy Zach wlacznie ze Slaskimi walczacymi pod sztandarem Zakonu Krzyzackiego.No i co zrobicie jak sie Europa zacznie z was smiac?Krolestwo obojga narodow znalazlo sobie rownorzednego partnera - 600 zakonnikow....ha,ha....maltego!Ci duchowni z tego klasztoru w Prusach rozebierali 350 lat pozniej Polske!!I to 3 razy..!!
  • Gość: Wnuk Kargulia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.07, 15:55
    Co nam wiec radzisz Janie ?
    Co Polacy powinni teraz zrobic ?
    Czy powinni sie wszyscy wyniesc ze slaska ?
  • Gość: opelner IP: *.chello.pl 21.03.07, 16:15
    ...cos mi jakos nie tak było.Cały dzien w tej zasranej robocie,której nienawidzę
    czegoś mi brakowało.tak mnie nosiło i nie wiedziałem co to moze być.Przecież
    wczoraj dobrze sie poczułem gdy obraziłem sąsiada wyzywając go od faszystów.Tak
    naprawdę gó.. mnie obchodzi,czy on faszysta czy inny komuch,to nic byle komuś
    dołożyć.W mojej sutenerze wciąż wilgoć-ten szwab znowu podniósł czynsz,rzygać
    się chce.jego akurat muszę uważać. Jak mnie wyrzuci to pójdę pod most.
    ...i teraz już wiem,czemu sie tak czuję.To pżez niego.Ale zaraz poprawie se chumor
    jak tylko wyżyję sie na tym forum.te piwo co wczoraj znalazlem jeszcze da sie
    pić.Ale nie! dzisiaj poszło na kaca.Trzeba będzie ukraść jakieś a potem
    telewizorek ,pornolek i bedzie super...
  • Gość: leonard IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.07, 19:32
    Lepiej pić piwo na kaca, lepiej ukraść piwo w sklepie, aniżeli robić z ludzi
    mydło, a do tego sprowadzają się zdolności szwabów. A z resztą jaki z ciebie
    szwab. Ty to jesteś taki pomiot, który w Polsce sobie nie dał rady a w
    niemieckim urzędzie nie potrafi po niemiecku i trzeba prosić o pomoc sąsiada.
    Aha , nieźle idzie ci tylko czytanie Bild Zeitunga, bo to podobny do twojego
    poziom. A jakby co, to następnym razem znowu wam wpier.olimy. Choćbyśmy mieli
    to zrobić ciupagami to wam i tak dopieprzymy.
  • Gość: pytanie IP: *.dip.t-dialin.net 21.03.07, 19:55
    a co pan chory!? panie leonardzie, umyslowo niesprawny!? uderzyl pana ktos
    ciupaga!?
  • Gość: Wojtek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.03.07, 16:28
    Jan IP: *.versanet.de manipulujesz faktami. Nic tym nie osiągniesz. Poucz się
    historii. Poczytaj sobie o tym o czym nie masz zielonego pojęcia:

    Bitwa pod Grunwaldem, stoczona 15 lipca 1410, należy do największych batalii
    wojska polskiego w historii. Było to nieprawdopodobne wręcz w swojej skali i
    zażartości walk wydarzenie. Starły się tu dwie największe w średniowieczu armie
    europejskie. Przytłaczająca klęska wojsk Zakonu Krzyżackiego, triumf
    polsko-litewskiej wojskowości nad Teutonami, niewyobrażalne, heroiczne i
    miażdżące zwycięstwo pierwszego władcy zjednoczonego państwa polsko-litewskiego.
    Wieść o porażce wojsk zakonnych obiegła cały ówczesny chrześcijański świat.
    Zwycięstwo wojsk Jagiełły i Witolda wywołało największe kontrowersje w historii
    średniowiecznej Europy. Jedni cieszyli się z porażki Zakonu, inni nie. Bitwa
    szybko urosła do rangi niemal mitycznej. Krążyły nieprawdopodobne pogłoski
    dotyczące liczby uczestników. Mówiono wręcz o garstce rycerzy zakonnych,
    usiłujących powstrzymać miliony rozwścieczonych pogan, zagrażających Europie,
    dowodzonych przez „fałszywego chrześcijanina” – Jagiełłę. Inni rozpowiadali
    pogłoski o rycerzach zakonnych – krwiożerczych, fanatycznych bestiach z piekła
    rodem, zakutych w stal, którzy omamili swoimi fałszywymi opowieściami cały
    ówczesny chrześcijański świat. Zapewne oba mity były łagodnie mówiąc, mocno
    przesadzone.
    W rzeczywistości bitwa ta była wielogodzinnym starciem na ogromną
    wprost skalę, starciem dwóch potężnych mocarstw europejskich, w której o
    zwycięstwie zdecydowało wiele czynników: logistyka, dowodzenie, sprawność
    bojowa, taktyka, morale, odwaga, wytrwałość, karność, uzbrojenie, liczebność,
    umiejętne wykorzystanie zalet własnej armii i błędów wroga, a także spryt
    przeciwników. Zwyciężył ten, który uzyskał przewagę, zwyciężył lepszy, a ten
    gorszy raz na zawsze pożegnał się z pozycją potęgi europejskiej.
    Wokół bitwy do dziś krąży wiele mitów, mówi się np. o zastosowaniu przez
    Krzyżaków pułapek, i o tym, jakoby przybyli wcześniej na pole bitwy, i lepiej
    się do niej przygotowali. Mówi się o gorszym uzbrojeniu wojsk polskich i
    litewskich, o dwukrotnej przewadze liczebnej naszych wojsk, a także o tym,
    jakoby lekka kawaleria krzyżacka miała na chwilę zająć polski obóz. W
    rzeczywistości wszystkie te mity, nie są prawdą. Prawda jest natomiast taka, że
    Jagiełło i Witold przez cały czas bitwy kontrolowali sytuację, potrafili sobie
    poradzić w krytycznych momentach, i po mistrzowsku wykorzystywali nadarzające
    się okazje. W pełni wykorzystali wszystkie zalety i możliwości własnych wojsk.
    Ani na chwilę nie pozwolili Krzyżakom na uzyskanie przewagi. Wielki Mistrz także
    umiejętnie dowodził własnymi oddziałami, rozważnie dysponował odwodami i
    umiejętnie przerzucał swe siły. W końcowej fazie bitwy nie potrafił jednak
    zapanować nad własnymi wojskami i dopuścił do całkowitego załamania walczących
    wojsk krzyżackich, w rezultacie czego poniósł upokarzającą klęskę.

    I. Przygotowania do ostatecznej rozprawy:

    Image Bezpośrednią przyczyną wybuchu wojny między Zakonem Krzyżackim, a
    Zjednoczonym Królestwem Polskim i Wielkim Księstwem Litewskim, czyli tzw. Unią
    Jagiellońską, był konflikt o litewską Żmudź, która wbijając się klinem między
    posiadłości krzyżackie w Prusach i w Kurlandii, rozdzielała ich państwo na dwie
    części. Ruszając na jej podbój, rycerze zakonni użyli swojego ulubionego
    argumentu, konieczności walki z „pogaństwem”. W 1409 roku Krzyżacy zagarnęli
    Ziemię Dobrzyńską, dopuszczając się przy tym mordów i grabieży na ludności
    zajmowanych polskich miast i twierdz. Wywołało to oburzenie w części świata
    chrześcijańskiego, co wpłynęło na zmniejszenie się liczby tzw. „Gości”, czyli
    rycerzy przyjeżdżających do Państwa Zakonnego na „krucjaty przeciw poganom”.
    W 1409 obie strony nie były jeszcze gotowe do rozpoczęcia otwartej, walnej
    wojny, dlatego jesienią 1409 roku zawarły zawieszenie broni aż do Zielonych
    Świątek roku 1410. Przez całą zimę i wiosnę, Polacy, Litwini i Krzyżacy
    przygotowywali się do nadchodzących walk – gromadzono zapasy żywności,
    produkowano broń, pozyskiwano sojuszników i rekrutowano żołnierzy.
    Prowadzono też wzmożoną akcję propagandową – Polska i Litwa przekonywały o
    agresywnych zamiarach Krzyżaków, a Krzyżacy przedstawiali Jagiełłę i Witolda
    jako barbarzyńskich pogan zagrażających Europie, i namawiali do krucjaty przeciw
    nim. Obie strony miały podobne możliwości militarne i dokładnie tyle samo czasu,
    na należyte przygotowanie się do nadchodzącej wojny. Trzeba przy tym dodać, że
    strona polsko-litewska lepiej wykorzystała ten czas i przygotowała się do niej
    zdecydowanie lepiej. Zgromadziliśmy większą armię, lepiej zabezpieczyliśmy
    własne granice, obsadziliśmy zamki pełnymi załogami (w przeciwieństwie do
    Krzyżaków którzy w Malborku zostawili połowę maksymalnej liczebności załogi) i
    pozyskaliśmy sobie sojuszników tatarskich, ruskich i czeskich, co świadczy o
    niezwykłej sprawności działań ówczesnego państwa litewsko-polskiego i o
    mądrości, systematyczności i sprycie jego przywódców. Tymczasem popularność
    Krzyżaków wśród ich sojuszników, państw zachodnioeuropejskich, zmalała. Państwa
    zachodniej Europy zaczynały bowiem wątpić, czy aby faktycznie, jak głosiła
    propaganda zakonna, jest jeszcze kogo nawracać w Europie, i tym samym, czy
    walcząc przeciwko ich zdaniem pogańskiej Litwie, rycerze zakonni mają słuszność.

    II. Przed bitwą:

    Latem 1410 roku walki zostały wznowione, zgodnie z postanowieniami rozejmu. Od
    samego początku Władysław Jagiełło i książę Witold wykazali się lepszym
    dowodzeniem, większą pomysłowością od Wielkiego Mistrza, i to oni decydowali o
    kolejnych posunięciach w „grze”. Plan Jagiełły i Witolda zakładał koncentrację
    wojsk pod Czerwińskiem i uderzenie na Malbork. Już na samym początku wojska Unii
    Jagiellońskiej zaskoczyły Krzyżaków, dokonując niemożliwego – przeprawiając się
    przez Wisłę. Dokonano tego używając mostu pontonowego, co było całkowicie
    nowatorskim przedsięwzięciem w tamtych czasach. Krzyżacy nawet nie znali czegoś
    podobnego. Przez kolejne 300 lat właśnie takie nowatorskie manewry i idee,
    szybkość, zwinność, zaskoczenie, ruchliwość, świetne dowodzenie, siła ofensywna,
    a później także siła ognia wojska polskiego będą jego największymi atutami w
    boju. Dzięki temu, będzie ono górować zarówno nad mniej ruchliwymi wojskami typu
    zachodniego, jak i nad posiadającymi mniejszą siłę ognia armiami typu
    wschodniego. Krzyżacy sądzili początkowo, że Jagiełło kieruje się na Gdańsk.
    Dopiero gdy wojska Unii Jagiellońskiej pojawiły się nad Drwęcą, prawdziwy cel
    ich wyprawy – Malbork, stał się dla wszystkich jasny. Krzyżacy w pośpiechu
    przerzucili wojska, aby zastąpić drogę siłą Jagiełły. Obie armie spotkały się
    rano 15 lipca 1410 roku, na rozległym, pofałdowanym i porośniętym gdzieniegdzie
    niewielkimi zagajnikami dębowymi terenie między Grunwaldem a Stębarkiem
    (Tannenbergiem). Obie strony zjawiły się na polu bitewnym mniej więcej równocześnie.

    III. Liczebność wojsk:

    Liczebność obu wojsk do dziś jest przedmiotem sporów, podawane są
    liczby od 44 tysięcy do 81 tysięcy walczących, a nawet większe, z czego na
    stronę Unii Jagiellońskiej przypada od 29 do 43 tysięcy, a na stronę Zakonu
    Krzyżackiego i sojuszników od 15 do 38 tysięcy. Tak wielkie niejasności wynikają
    być może z tego, że Kronika Konfliktu i Roczniki Jana Długosza, czyli
    najważniejsze źródła informacji o bitwie pod Grunwaldem, w liczbę walczących
    wliczają jedynie konne rycerstwo, natomiast piechota, obsługa taborów i służba,
    nie są przez te źródła uznawane za właściwych kombatantów, co zresztą nie dziwi,
    bo tak było w realiach tamtych lat, z większością bitew. W niektórych źródłach,
    zarówno dawnych, jak i współczesnych można się spotkać z liczbami sięgającymi
    nawet 200 - 400 tysięcy w
  • Gość: Wojtek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.03.07, 16:29
    walczących, co jednak jest moim zdaniem wysoce nieprawdopodobne. Takie
    przesadzone liczby wynikają z błędnej interpretacji. Otóż jeśli chodzi o jazdę,
    to po stronie krzyżackiej było 51 chorągwi, po stronie polskiej także 51, a po
    stronie litewskiej 39. Chorągiew, podstawowa jednostka organizacyjna jazdy w
    tamtych czasach, składała się z 40 – 300 mniejszych jednostek zwanych kopiami.
    Każda kopia to 1 rycerz (kopijnik) + od 1 do 4 giermków (strzelców). Autorzy
    tych mocno wyolbrzymionych danych dotyczących liczebności obu armii, w swoich
    wyliczeniach, jak nietrudno się zresztą domyślić, założyli, że każda chorągiew
    miała maksymalną możliwą liczebność, a więc 5 x 300 = 1500. Wystarczy pomnożyć
    1500 przez liczbę chorągwi i otrzymamy 135 tysięczną armię Unii Jagiellońskiej i
    76,5 tysięczną armię Krzyżaków, razem 211,5 tysięcy samej tylko jazdy, jest to
    jednak na pewno liczba mocno zawyżona, tym bardziej, że chorągwie Wielkiego
    Księstwa, były zazwyczaj słabsze liczebnie od polskich i krzyżackich.
    Natomiast liczba 81 tysięcy jest nawet prawdopodobna, gdyż należy
    pamiętać, że wraz z armią rycerzy i piechoty, wyruszała w pole wielka rzesza
    służby, ochrony taborów, straży obozowej i rozmaitych pachołków pomocniczych,
    lepiej lub gorzej uzbrojonych.

    Najprawdopodobniej siły Krzyżaków i sojuszników, pod wodzą wielkiego
    mistrza – Ulryka von Jungingen, liczyły razem 29 tysięcy wojska, w tym 21
    tysięcy jazdy w 51 chorągwiach i 8 tysięcy piechoty oraz nawet do 100 armat –
    gładkolufowych, prymitywnych bombard, strzelających litymi, kamiennymi lub
    żelaznymi pociskami. Być może do tego 28 tysięcy można by jeszcze doliczyć
    służbę, czeladź obozową, ochronę taborów i straż obozową, i wtedy najwyższa
    podawana liczba – 38 tysięcy, będzie całkiem prawdopodobna. Należy jednak
    pamiętać, że służba i ochrona taborów obu stron, nie brała raczej większego
    udziału w bitwie, natomiast krzyżacka straż i czeladź obozowa wzięła udział
    jedynie w ostatniej fazie walk – desperackiej obronie krzyżackiego obozu. Jazda
    Krzyżaków była podzielona na 51 chorągwi. Elitarną grupę rycerstwa krzyżackiego
    stanowiło ok. 300 braci-rycerzy, którzy pełnili rolę dowódców i z pewnością byli
    najlepiej uzbrojeni. Liczba ta była bardzo duża, biorąc pod uwagę, że ogólnie
    wszystkich braci-rycerzy w zakonie na początku XV wieku nie było nawet 700, a w
    Prusach było ich ok. 570. Trzeba przy tym pamiętać, że część braci-rycerzy była
    w wieku podeszłym i ta część zapewne nie wzięła udziału w bitwie. Liczbę 38
    tysięcy ludzi w armii Zakonu Krzyżackiego, stanowili rodowici rycerze zakonni -
    bracia-rycerze, półbracia i bracia-służebni, a także „Goście” z Europy
    Zachodniej przybywający do Prus w charakterze „krzyżowców”, zaciężni rekrutowani
    za pieniądze z Niemiec, Burgundii, Czech, Szwajcarii i innych krajów, a także
    oddziały tzw. zaciężnych krajowych, które Krzyżacy szkolili i zaopatrywali w
    broń. Najliczniejszą grupę kombatantów tworzyli jednak zwykli poddani krzyżaccy,
    czyli rycerze, chłopi i mieszczanie, powoływani pod broń na zasadach podobnych
    jak w Polsce. Byli wśród nich głównie Niemcy, a także miejscowa ludność z Prus,
    oraz Polacy z zajętej Ziemi Chełmińskiej i Pomorza Gdańskiego. Rodowici
    Krzyżacy, czyli bracia-rycerze, półbracia i bracia-służebni walczyli wyłącznie
    konno i wszyscy należeli do grupy kopijników, czyli najlepiej uzbrojonych
    rycerzy. Niektórzy z nich byli dowódcami piechoty. Należy wspomnieć, że
    kopijnicy, czyli ciężka jazda, stanowili w przeciętnej europejskiej armii, a
    więc także w armii polskiej i krzyżackiej, ok. 1/3 wszystkich konnych.
    Oczywiście nie znaczy to wcale, że wspomniani wcześniej rodowici krzyżacy,
    którzy wszyscy byli kopijnikami, stanowili 1/3 konnicy krzyżackiej, bowiem było
    ich znacznie mniej, najwyżej 1500 – 2000, z czego 300 to bracia-rycerze, a
    pozostali to półbracia i bracia służebni. Kolejne 2/3 jazdy krzyżackiej i
    polskiej stanowili lżej zbrojni, tzw. „strzelcy” (Ich uzbrojenie stanowiły
    miecze lub kordy, czasem lekkie włócznie, tarcze, a często także kusze lub łuki.
    Zasadniczą różnicę między strzelcami i kopijnikami było to, że strzelcy nie
    posiadali kopii, ani innej przełamującej broni drzewcowej, i zazwyczaj mieli
    gorsze uzbrojenie ochronne).

    Siły polskie są bagatela, jeszcze trudniejsze do oszacowania niż krzyżackie.
    Wynika to z jeszcze większej różnorodności wojsk Unii Jagiellońskiej. Co źródło
    to podaje inne informacje na temat liczebności wojsk Jagiełły i Witolda.
    Najbardziej prawdopodobna wydaje się liczba 37 tysięcy. W tym 20 tysięcy jazdy
    polskiej i czesko-morawskiej (3 chorągwie) w 51 chorągwiach (w tym 2
    królewskie, 3 złożone z zaciężnych, 16 chorągwi ziemskich, 3 z lennego Mazowsza,
    22 wystawione przez możnowładców i rody rycerskie i 5 innych chorągwi) oraz 3
    tysiące polskiej i zaciężnej - czeskiej piechoty (zaciężna piechota czeska
    liczyła pod Grunwaldem 300 ludzi) . Natomiast siły Wielkiego Księstwa
    Litewskiego liczyły 12 tysięcy jazdy litewskiej, ruskiej (3 chorągwie) i
    tatarskiej, a także 2 tysiące piechoty litewskiej i ruskiej (głównie Żmudzini i
    Smoleńszczanie). Po doliczeniu służby, czeladzi obozowej, ochrony taborów i
    straży obozowej, liczba 43 tysiące staje się równie prawdopodobna, co liczba 38
    tysięcy w przypadku wykonania podobnego rachunku dla armii krzyżackiej. Armia
    Unii Jagiellońskiej składała się z wielu bardzo różnorodnych formacji
    wojskowych. Obok siebie występowały formacje podobne do tych, jakie posiadali
    Krzyżacy, ale jednocześnie były także formacje typu wschodniego, którymi
    Krzyżacy nie dysponowali, a które miały także swoje zalety i wady. Nasza armia
    była więc bardziej elastyczna i wszechstronna od armii krzyżackiej, ale
    jednocześnie z tego powodu trudniejsza w kontrolowaniu, dowodzeniu i w
    koordynacji działań. Bez sprawnego dowódcy, wojska Unii Jagiellońskiej mogłyby
    się łatwo zmienić w bezładny motłoch. Na szczęście mieliśmy świetnych dowódców.
    Wojskami z Korony i posiłkami czeskimi kierował król Władysław II Jagiełło,
    który był także naczelnym dowódcą całości wojsk. Wielki książę litewski - Witold
    kierował wojskami Wielkiego Księstwa Litewskiego, i oddziałami posiłkowymi z
    Rusi i Złotej Ordy Tatarskiej. Dowódcą oddziałów tatarskich wchodzących w skład
    wojsk Unii Jagiellońskiej był cieszący się opinią okrutnego i bezlitosnego dla
    przeciwników wodza, Dżelal ed-Din, syn Tochtamysza, a oddziałami ze Smoleńska
    dowodził niezwykle odważny w boju, charyzmatyczny kniaź Semen-Lingwen
    Olgierdowicz. Głównodowodzącym chorągwi czeskich wchodzących w skład wojsk
    koronnych, był Jan Żiżka, który w bitwie stracił oko. Wojsko Unii
    Jagiellońskiej, podobnie jak armia zakonna, posiadało liczną artylerię, były to
    podobnie jak w przypadku Krzyżaków, prymitywne bombardy, strzelające litymi
    kulami. Polacy jednak nie zabrali własnych armat pod Grunwald, przeczuwając,
    zresztą całkowicie słusznie, że nie wyrządzą one większych strat wrogowi.
    Natomiast koszt operacji logistycznej – transportu tych armat, do którego
    potrzeba by było całej masy koni i służby, oraz koszt wystrzelonych pocisków, a
    nawet zużytego prochu, byłby nieporównywalnie wielki w stosunku do ich
    przydatności w bitwie. Bombardy były przydatne przy oblężeniach zamków,
    wykorzystano je np. w czasie oblężenia Malborka, ale na polu bitwy nie czyniły
    wielkiego spustoszenia.

    IV. Uzbrojenie walczących stron:

    Upowszechniony jest mit, jakoby uzbrojenie którym posługiwali się wojacy
    Jagiełły, było gorszej jakości niż to, które zabrali ze sobą na wojnę rycerze
    von Jungingena, czy też „Goście” z Europy Zachodniej. Jest to czysta fantazja.
    Otóż uzbrojenie wojowników polskich i krzyżackich było niemal identyczne. Jeśli
    wybrano by losowo 100 wojowników z armii koronnej, 100 z armii np. szwajcarskiej
    czy francuskiej, i 100 z armii zakonnej, i usunięto by białe orły, herby, barwy
    rodowe,
  • Gość: Wojtek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.03.07, 16:31
    czarne krzyże i tym podobne znaki świadczące o tożsamości i przynależności
    rycerza, nie sposób byłoby odróżnić rycerzy polskich od krzyżackich i
    szwajcarskich czy też francuskich. Kolejnym bzdurnym mitem, jest ten, który mówi
    o stalowej masie rycerzy zakonnych, odzianych bez wyjątku od stóp do głów w
    stal, jeżdżących na koniach także odzianych bez wyjątku od kopyt do łbów w stal.
    Taki wojownik praktycznie nie byłby w stanie poruszać się na polu bitwy, nie
    mówiąc już o koniu. Zbroje konne, czyli tzw. landry, stosowano prawie wyłącznie
    w turniejach, a na europejskich polach bitew na początku XV wieku były spotykane
    sporadycznie. Na początku XV wieku landry należały do rzadkości w Europie, nawet
    na turniejach, nie mówiąc już o walce. Na szerszą skalę zaczęto je stosować na
    polach bitewnych dopiero w drugiej połowie tego stulecia, a mimo to nigdy nie
    stosowano landr, które pokrywały by konia w całości. Zazwyczaj zakładano rumakom
    tylko metalową osłonę łba i karku, ewentualnie boków zwierzęcia, czyli miejsc
    najbardziej narażonych na ostrzał, cięcia mieczy i pchnięcia pik. Jeżeli już
    wojownik chciał osłonić całego rumaka, to używał do tego landry wykonanej z
    kolczugi, a nie z metalowych płyt, które bardzo ograniczały szybkość i zwrotność
    zwierzęcia, a to cechy bardzo ważne w bitwie. Pod Grunwaldem dużo bardziej
    popularne od landr, były ozdobne tkaniny zakładane na konia, zwane kropierzem.
    Co do połyskujących w słońcu, odzianych w stal szeregów wojowników krzyżackich,
    to jest to oczywiście bujda, bowiem większość z nich wcale nie miała na sobie aż
    tyle tego żelastwa. Jednak nie popadajmy ze skrajności w skrajność. Tak dobrze
    opancerzeni, odziani w stal, w pełne zbroje płytowe wojownicy, oczywiście się
    zdarzali. Co więcej, nie należeli wcale do rzadkości. Występowali oni jednak nie
    tylko po stronie krzyżackiej, ale w równie wielkiej liczbie po stronie polskiej,
    a nawet czasami po stronie litewsko-ruskiej. Wojownicy wyposażeni w pełne zbroje
    (nie płytowe ale np. w słynne karaceny wzoru wschodniego), a nawet w końskie
    landry wykonane z metalowej siatki kolczej, zdarzali się też wśród Tatarów!
    Wśród średniowiecznych armii koczowniczych i armii typu wschodniego, oddziały
    posiadające zbroje, także końskie, nie były wcale rzadkością. Dobrym przykładem
    są tu bizantyjscy i perscy Katarafakci. Tatarzy i Mongołowie posiadali oddziały
    jazdy, które były wzorowane właśnie na Katarafaktach.
    Tak więc uzbrojenie armii polskiej i krzyżackiej, było niezwykle podobne.
    Obie armie były uzbrojone na wzór zachodnioeuropejski, w przeciwieństwie do
    Litwinów, Rusinów i Tatarów, którzy byli typowymi armiami wschodu, stawiającymi
    na ruchliwość i szybkość konnicy, a w mniejszym stopniu na jej siłę
    przełamującą. Na początku XV wieku, w całej Europie Zachodniej i Środkowej, a
    więc również w armii polskiej i krzyżackiej, występowała ogromna różnorodność
    uzbrojenia i pancerzy. Przeplatały się wzorce archaiczne z tymi
    nowocześniejszymi, walczono uzbrojeniem zarówno starym, jak i nowym.
    Średniowieczna jazda z tego okresu, była bardzo różnorodnie uzbrojona i
    wyekwipowana. Kopijnicy, siła przełamująca armii byli uzbrojeni w zbroje, hełmy,
    tarcze, czterometrowe kopie lub inną broń drzewcową, miecze i puginały. Na tym
    jednak podobieństwa się kończą. W zależności od zamożności, upodobań i
    możliwości rycerza-kopijnika, jego uzbrojenie było bardzo różnorodne. Zbroje
    były zarówno pełne płytowe, jak i niepełne płytówki, uzupełnione kolczugą tam,
    gdzie nie było blachy, niepełne osłony z blachy, czasami noszono tylko sam kirys
    - osłonę tułowia, wreszcie część wojowników nosiła tzw. płaty, czyli skórzane
    kamizele, zbrojne długimi metalowymi płytkami, a czasem noszono zbroje
    ćwiekowane. Pod zbroję, czy to pełną płytową, czy też niepełne osłony z blachy,
    wkładano zwykle jeszcze kolczugę. Noszono hełmy z przyłbicą, hełmy otwarte –
    szłomy, lub kapaliny, czyli hełmy przypominające kształtem kapelusz. Uzbrojenie
    ochronne strzelców, było niekiedy nawet tak dobre, jak najlepiej uzbrojonych
    kopijników, czyli były to czasem nawet pełne zbroje płytowe. Przeważnie jednak
    strzelcy nosili niepełne osłony z blachy, płaty, lub rzadziej, same tylko
    kolczugi. Uzbrojeniem zaczepnym strzelca, nie były kopie, ale miecze lub kordy i
    często także kusze, lub włócznie i oszczepy. Co ciekawe, duża część rycerzy
    krzyżackich posługiwała się nie kopiami, ale właśnie lekkimi włóczniami wzoru
    litewskiego – sulicami. Choć były krótsze od kopii, to można było nimi sprawniej
    władać, gdyż były lżejsze. Istnieją też przypuszczenia, że ci rycerze krzyżaccy,
    którzy przybyli ze wschodniej, najbardziej „dzikiej” części państwa, nierzadko
    byli uzbrojeni jeszcze bardziej na wzór litewski, czyli „lekko”. Zresztą
    niektórzy rycerze polscy pewnie też.
    Piechota polska i krzyżacka, także niewiele różniła się uzbrojeniem.
    Piechota miejska uzbrojona była w długie tarcze – pawęże, miecze, włócznie,
    piki, lub kusze nie nosiła zbroi, lub też nosiła pikowane kaftany skórzane,
    zbroje ćwiekowane, kolczugi, ewentualnie płaty. Na głowach miała otwarte hełmy –
    szłomy, bądź „kapeluszowate” kapaliny. Piechota zaciężna była uzbrojona
    podobnie, z tym, że była zazwyczaj lepiej wyszkolona. Niekiedy też posiadała
    halabardy. Po obu stronach oprócz kuszników walczyli też łucznicy, świadczą o
    tym szkielety ludzi zabitych strzałami, znalezione na polu bitwy przez
    archeologów. Polscy łucznicy, jak wskazują źródła, byli w większości lepiej
    wyszkoleni i uzbrojeni od krzyżackich. Piechota chłopska obu stron uzbrojona
    była w topory, łuki, włócznie, tarcze, nie posiadała innego uzbrojenia
    ochronnego, ewentualnie skórzane, pikowane kaftany.
    Wśród wojsk litewskich i ruskich dominowały hełmy – szyszaki, bądź też
    szłomy i kapaliny, nie było przyłbic. Litwini nosili zbroje łuskowe i
    segmentowe, zrobione z łączonych kawałków metalu, zbroje ćwiekowane, kolczugi,
    skórzane pikowane kaftany, bądź płaty, ale jak już pisałem, czasem także
    niepełne osłony płytowe, a nawet pełne zbroje płytowe, u jazdy tatarskiej
    karacenowe. Część jazdy litewskiej zbrojna więc była w oręż i konie zachodniego
    wzoru. Z kolei niektórzy wojownicy tworzyli całkowicie lekką konnicę, w ogóle
    nie posiadającą pancerzy. Litwini i Rusini najczęściej walczyli lekkimi
    włóczniami – sulicami, a u jazdy litewskiej łuk był odpowiednikiem kuszy wśród
    konnicy polskiej i krzyżackiej. Litwini i Rusini używali okrągłych małych tarcz,
    bądź większych prostokątnych pawęży, w użyciu były topory, wspomniane wcześniej
    sulice, miecze, ale także szable. Uzbrojenie wojsk tatarskich było podobne.
    Jeśli chodzi o broń strzelecką to dominowały łuki refleksyjne, stosunkowo
    krótkie, ale szybkie. Konie były zazwyczaj mniejsze i szybsze od krzyżackich i
    polskich. W armii Witolda walczyła też jazda pochodzenia polskiego – z części
    Podlasia należącego wówczas do Litwy, uzbrojona była ona tak, jak wojska
    koronne. Podobnie wśród wojsk koronnych, z pewnością zdarzali się wojownicy
    pochodzenia litewskiego, zbrojni z kolei na wzór litewski. Konnica ruska i
    tworzona na jej wzór jazda litewska, nie nadawały się raczej do
    frontalnego przełamywania szyków ciężkozbrojnego rycerstwa
    zachodnioeuropejskiego, ale przewyższały je zdolnościami manewrowymi i
    szybkością, a to w boju liczące się zalety.

    V. Taktyka walki:

    O ile uzbrojenie Polaków i Krzyżaków walczących pod Grunwaldem i taktyka walki
    piechoty, były prawie takie samo co uzbrojenie i taktyka walki piechoty wojsk
    państw zachodnioeuropejskich, to taktyka walki konnicy, była już zupełnie inna,
    bardziej przystosowana do toczenia długotrwałych bitew manewrowych, a nie tylko
    jednego, chaotycznego uderzenia zmasowanej grupy jeźdźców. W Europie
    środkowo-wschodniej poszczególne chorągwie jazdy zazwyczaj ustawiane były w
    głębokie, prostokątne kolumny, przy czym każdą kolumnę poprzedzał klin, złożony
    z najlepie
  • Gość: Wojtek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.03.07, 16:33
    klin, złożony z najlepiej zbrojnych i opancerzonych rycerzy, zwanych
    „przedchorągiewnymi”. Przód kolumny stanowili głównie pozostali kopijnicy,
    natomiast tylnią część kolumny tworzyli głównie strzelcy. Taki szyk zapewniał
    chorągwi dużą siłę przebicia, zwartość i znaczną zdolność manewrową. Jeśli
    szarża nie przełamała, lub nie odrzuciła szeregów wroga, każda chorągiew z
    osobna mogła się wycofać, uporządkować, zaopatrzyć w świeże kopie na miejsce
    połamanych, a nawet wymienić zmęczone konie, aby następnie znów włączyć się do
    bitwy. Taka taktyka zakładała niskie straty w ludziach w czasie starć, a wysokie
    dopiero po przełamaniu szyków jednej ze stron (najlepszym przykładem jest
    Grunwald), pozwalała na skuteczne skupienie sił w najważniejszym punkcie, nie
    powodowała ogromnych strat zaraz w pierwszym starciu, lecz umożliwiała
    odtwarzanie zużytych odwodów i prowadzenie kawaleryjskiej walki przez długie
    godziny, jak to miało miejsce pod Grunwaldem. Te bardziej ciężkozbrojne formacje
    litewskie, ruskie i tatarskie prowadziły podobną taktykę, jednak zdecydowana
    większość wojsk wielkiego księstwa stosowała taktykę typowo wschodnią. Taktykę
    wojny podjazdowej, manewrowej, niemal partyzanckiej. W większości lżej zbrojna
    od krzyżackiej, kawaleria litewska, ruska i tatarska, starała się wymanewrować
    przeciwnika, znaleźć jego słaby punkt, i wtedy uderzyć, np. od boku. Obsypywała
    też wroga strzałami z łuków, na co zresztą strzelcy krzyżaccy zapewne
    odpowiadali ogniem z kusz. Bardzo prawdopodobne jest, że Krzyżacy stosowali
    nieco odmienną taktykę w walce z wojskami litewsko-rusko-tatarskimi, ponieważ
    stara taktyka mogła okazać się nieskuteczna, przeciwko na ogół szybszym i
    zwrotniejszym wojskom księstwa.
  • oppelner_os 22.03.07, 00:27
    Tez mi sukces:(
    Pod Malborkiem Polacy dostali lanie, he he

    Gruß

    Oppelner
  • Gość: Jan IP: *.versanet.de 21.03.07, 21:37
    www.koc.pl/Grunwald1.jpg
    Widzisz tam tych biednych Slazakow-Krzyzakow zabijanych przez Chadziajow??
    www.schlesien-bonn.de/bilder/orte/start.jpg
    Bitwa pod Grunwaldem byla pojedynkiem Krolestwa Polsko-Litewskiego z jakim tam Zakonem i nie miala na nic wplywu..po za tym,ze w przypadku przegranej Polacy nie czekali by tyle lat na znikniecie z mapy Europy.Znikneli by w pare lat a tak jeszcze konali 350 lat.
  • oppelner_os 22.03.07, 08:56
    Pod Malborkiem Polacy dostali po tylku, az sie za nimi kurzylo, he he
  • Gość: archie IP: *.zgora.dialog.net.pl 04.04.07, 13:12
    Coś mnie trafi, miałłem mowić o telerancji ale ztwoich wypowiedzi wychodzi
    wielka nienawiśc do Polski. Niemcy i inni Germanie (Anlicy, Holenrzy ale też
    Amerykanie)zawsze byli nastawieni na sukces na efekt. Myśl tak ale pod
    warunkiem, że pociąga za sobą czyny. Vhcę porównać sytuację w Polsce do
    sytuacji Indian Półnoamerykańskich. W zetknięciu z Germanami zarówno Polacy jak
    i Indianie stali na przegranej pozycji. Po prostu ich cywilizacja, kultura
    (zaraz mi powiecie, że nie mamy żadnej i żadnej się nie nauczymy no chyba,że
    zostaniemy Niemcami, bo prawdziwą kulturę mają jedynie Niemcy). Słówianie w tym
    mieszkańcy Śląska w ciągu 1 tys. lat ponieśli znaczne straty terytorialne.
    Indianie w Ameryce też. Niemcy zbudowali Wrocław, Pragę, Gdańsk, Berlin,
    częśćiowo Kraków i Poznań oraz wiele wiele innych miast i wsi w Europie
    Środkowej. Proces ten nazywamy kolonizacją niemiecką. I tu jest właśnie problem
    jesteśmy krajem kolonialnym. Kolonistami byli Niemcy i Rosjanie. W tej chwili
    borykamy się z wieloma problemami dotyczącymi typowymi dla tych państw. Są to
    problemy identyfikacji na ile to co zaczęrpnęliśmy z kultury niemieckiej jest
    nasze a na ile niemieckie. Problem wypędzeń i terenów poniemieckich proponuję
    porównać z zChicago, Nowym Jorkiem itd. tam też zamieszkiwali Indianie.
    Moralnie te ziemie należa do nich. Zostali niemal zupełnie wytępieni ponieważ
    różnice cywilizacyjne pomiędzy nimi a Amerykanami a wcześniej Anglikami były
    znacznie większe niż różnice pomiędzy Polakami a Niemcami w 10 w. Niech zapłoną
    świece na Arkonie. 956 powstanie Słowian Połabskich zatrzymało na 200 lat
    pochód Niemców na wschód. Osobiście nisko im się kłaniam. Koloniści się bronią
    tym, że oni wprowadzali kulturę i cywilizację na zacofanych terenach. Kto ich o
    to prosił? Chodzi o głód ziemi i wyniszczenie wszystkich niżej ucywilizowanych
    ludzi lub zniemczenie (nie chroni nas przed tym bariera rasowa) Polacy też coś
    osiągnęli, może 100 razy mniej niż Niemcy może 10000000, nie ważne. Ważne, ze
    żyjemy,że chcemy kultywować nasze tradycje. W chwili obecnej nie musimy się aż
    tak bardzo rozglądać na Niemcy. Ale zawsze będziemy na sobie czuć z ich strony
    zagrożenie dla naszej narodowej egzystencji. Największymi wrogami Polakó, są
    Niemcy o częściowo chociażby słowiańskim rodowodzie. Sława.
  • Gość: eurofanatik IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 22.03.07, 05:55
    E tam, nie przesadzalbym z ta polonofobia naszych sasiadow od zachodu. Wrecz podejrzewam, ze powazny efekt na ten sondaz mogly miec skandaliczne poczynania polskiego rzadu w ostatnim czasie, jego warcholstwo, uprzedzenia i brak elementarnego taktu politycznego. W glowach prostych ludzi, zwlaszcza takich ktorzy maja minimalny kontakt z przedstawicielami danego narodu, rodzi sie pewne polaczenie pomiedzy przedstawicielami politycznymi i ogolnymi cechami narodowymi. Tak tez pewnie jest tutaj. Zreszta my tez czesto jestesmy tego winni, podpinajac np. wszystkich Rosjan pod glupote Putina czy swiat arabski pod mordercze zapedy paru szalencow. Jak dla mnie to osoba deklarujaca niechec do danego narodu jest godna politowania niezaleznie od kraju z ktorego pochodzi. Niemiecki polonofob jest dla mnie przedstawicielem tego samego gatunku co polski germanofob itp. Sa mi to ludzie obcy kulturowo. Myslacy czlowiek nigdy nie podsumuje danej grupy etnicznej prostym skrotem myslowym.
  • caesar_pl 22.03.07, 06:48
    Mylisz sie.Polacy to ciemnota.Niemcy wyprzedazaja ich w mysleniu o 50 lat.Co najmniej.Byl wczoraj wywiad ze Steinbach,jak ona logicznie mowi.Slyszeliscie ,zeby Niemcy protestowali z powodu okladki w "Wprost"??
    img159.imagevenue.com/img.php?image=41737_Steinbach_122_593lo.jpg
    A Kaczor tak sie pogniewal na satyre jako kartofel w niemieckiej gazecie ze nie wzial udzialu w w spotkaniu ministrow..No smieja sie jawnie z Kaczorow w niemieckich mediach!



  • oppelner_os 24.03.07, 16:32
    50 lat? Chyba 100 lat, he he
  • Gość: archie IP: *.zgora.dialog.net.pl 04.04.07, 13:27
    Nienawiść, tak to my kultura a wy won chadziaje. Na Polaka można pluć bo to
    brudas, pijak i leń. Tylko my panowie prowkatorzy jesteśmy genialny Volk. A
    reszta to nasze podnóżki. To niegodziwość z ich strony, jeżeli się z nami nie
    zgadzają. A już chamstwem jest próba krytyki. Niemcy są największymi ludźmi,
    tępionymi przez tępych Polaków, zawistnych Francuzów i aroganckich Anglików.My
    wyprzedzamy chdziaji o 10000 o milon, nie milard lat. w porównaniu z nami są
    nikim. Nie powinni stąpać po naszej ziemi. Zrobli by najlepiej, gdyby swoje
    małoletnie dzieci wysłali do niemieckiej szkoły a sami wyjechali do swych
    lepianek na Wołyniu (albo w Mongolii). To są przecież zbrodniarze. Niech
    wypłacą nam odszkodowania za wypędzania, za zniszczony majątek, z którego nie
    umieli korzystać, za Łambinowice, za tępienie po wojnie, za zakaz nauki języka
    niemieckiego , za ukradzione samochody, za ich bezzelne kłamstwa o wojnie itp.
    itd. Pozdrawiam wszystkich normalnych Niemców i Ślązaków. Sława!!!!!!!!!!!!!!!!!
    wszystkim słowiańskim braciom.
  • xs550 25.03.07, 23:42
    No i mowisz w dalszym ciagu o politykach. Przecietny Polak w niczym nie rozni sie od przecietnego Niemca.
  • oppelner_os 21.03.07, 23:46
    Nie mowimy o przeszlosci lecz o terazniejszosci.
  • Gość: wardog1 IP: 87.123.253.* 22.03.07, 21:03
    Temu Wojtkowi z góry forum, to sam Sieńkiewicz pisarskiej zdolności by
    pozazdrościł :)
    A tak na poważnie, przestańcie Polacy swoich sąsiadów, i nie tylko, wyzywać od
    schwabów,kacapów, pepiczek, żabojadów itp. Dla każdego narodu macie jakieś
    wyzwisko, i dziwicie się że jesteście nielubiani?
  • Gość: Wojtek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.03.07, 21:21
    > A tak na poważnie, przestańcie Polacy swoich sąsiadów, i nie tylko, wyzywać od
    > schwabów

    To nie tylko przypadłość Polaków. Pojedz po świecie to zobaczysz.
  • Gość: Collonna IP: *.dip0.t-ipconnect.de 22.03.07, 22:01
    Relacje Niemcow do Polakow najlepiej okreslil Andrzej Krzeminski (Polityka)
    -"Oni nas olewaja" i to by tak bylo.
    Te wszystkie strachy na lachy jak Powiernictwo Pruskie, Wypedzeni itp to jest
    Humbug i Quatsch-aby kaczory straszyli swoje kaczki i kaczeta.
    Problemem dla Polski bedzie otwarcie tu rynku pracy -Niemcy sa w stanie
    pochlonac i zasymilowac pareset tys. mlodych Polakow-jak to juz nieraz bywalo.
    Ten sondaz(bardzo male roznice-60%lubi wszystkich)to wynik przyjazdu negatywnego
    elementu z Polski, ten pozytywny dopiero przyjedzie.
  • Gość: Gosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.07, 22:34
    Do Niemiec mało kto chce przyjechać jako gastarbeiter czy to legalny czy nielegalny.
    I najlepiej jakby jeszcze wielu Polaków z Niemiec wyjechało na zawsze do krajów
    bardziej dla nas przyjaznych.
  • Gość: ! IP: *.dip.t-dialin.net 22.03.07, 22:56
    gosc a moze najlepiej wyjechac do domu do ojczyzny.Tam wszyscy wszystkim sa
    przyjazni! po co wloczyc sie po calym swiecie.
  • Gość: Gosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.07, 09:36
    Gość portalu: ! napisał(a):
    > gosc a moze najlepiej wyjechac do domu do ojczyzny.Tam wszyscy wszystkim sa
    > przyjazni! po co wloczyc sie po calym swiecie.

    Tak bedzie jeszcze lepiej.
    Jedno jest pewne.
    Jak najdalej od Niemiec!!!!!
  • Gość: Collonna IP: *.dip0.t-ipconnect.de 23.03.07, 18:18
    Tylko bez iluzji.
    W samym Berlinie mieszka ponad 200 tys Polakow , tj. wiecej jak wszystkich
    Niemcow w calej Polsce.
  • oppelner_os 25.03.07, 11:56
    Powiedz to lepiej wszystkim polskim zlodziejom!
  • caesar_pl 25.03.07, 17:47
    Mozna z tego zrobic fajny polski zart - "Polak stwierdza,trzymajmy sie daleko od Niemiec" ha,ha...

    oppelner_os napisał:

    > Powiedz to lepiej wszystkim polskim zlodziejom!
  • oppelner_os 25.03.07, 23:00
    Przeciez Niemcy od dawna utrzymuja Polske i Polakow, he he
    Bez Niemiec Polska nie przetrwa nawet jednego roku - taka jest prawda:)))

    Gruß

    Oppelner
  • Gość: Wojtek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.03.07, 23:23
    A kto im każe trollu? Jak dają to ich sprawa kompleksiarzu!!!
  • Gość: Wojtek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.03.07, 23:31
    jak to się stało trollu, że już nie zakładasz prowokacyjnych wątków na forum
    Kotowice? Wycinają cię za często, co? hehe
  • oppelner_os 25.03.07, 23:47
    Owszem zakladam i tu i tam i nikt mnie nie wycina pajacu, he he

  • oppelner_os 25.03.07, 23:48
    Odpowiada wam rola zebraka Europy?
  • Gość: Wojtek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.03.07, 23:56
    Nie jestem Polakiem, więc nie do mnie to pytanie. Pokaż mi trollu twój nojnowszy
    wątek na forum Katowice. Bo jakoś cię tam ni widać hehe
  • oppelner_os 26.03.07, 00:55
    Po co mam pisac na FK, trollu Adam alias Wojtek?
  • Gość: bozia IP: *.chello.pl 25.03.07, 23:56
    POczytaj poniżej!No i cytując prezydenta napiszę;spiepszaj dziadu!!!!!!
  • Gość: Wojtek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.03.07, 00:01
    podenerwuj boziu trolla razem ze mną. Niech nie śpi po nocy. Przez te jego
    głupotę, czytelnicy forum nabierają awersji do obcokrajowców. A to już nie dobrze.
  • Gość: Zwitter1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.07, 00:35
    Nie do obcokrajowców tylko do szlezjan przefarbowanych na Niemców :))
  • oppelner_os 28.03.07, 05:42
    Nalezy natychmiast wykluczyc Polske z EU!
    Nie chcemy kraju z faszystowskim rzadem w EU!
  • Gość: & IP: 217.197.79.* 26.03.07, 19:00
    oppelner_os napisał:

    > Przeciez Niemcy od dawna utrzymuja Polske i Polakow, he he
    > Bez Niemiec Polska nie przetrwa nawet jednego roku - taka jest prawda:)))


    Skad ja znam ten slogan. Sowieci tez mowili ze utrzymuja Polske a bylo
    odwrotnie. Oppppel uprawiasz sowiecka propagande???
  • oppelner_os 15.04.07, 20:54
    Przeciez kazdy wie, ze Polska bez Niemiec nie przetrwalaby nawet miesiaca.
  • Gość: bozia IP: *.chello.pl 25.03.07, 23:06
    Już Ci to gościu kiedyś pisałam to co bierzesz Ci nie służy weż sobie inne
    zioło.Po czym ma się taki odlot.?
  • Gość: opelner IP: *.chello.pl 25.03.07, 23:59
    Byłem u psychiatry.no co,musiałem mój szef,niech go szlag,usłyszał jak wołałem
    za nim Ty polaczku.Nie pójdziesz,to Cie wyp..dole.A co ja bym zrobił bez tej
    gó..anej roboty.Do Polski nie wróce.mam tam prze..baneTych długów nie
    spłaciłbym do konca życia.A ten psychiatra,pewno jakis Zyd albo inny polak
    powiedział mi ,ze to moje zachowanie to oznaki ciężkiej paranoji,i ze bardzo mi
    współczuje.nie jest pan polakiem a niemcem tez pana nie chcą.no i chce mnie
    zamknać w psychiatryku.Nigdy? a zaraz ,zaraz.tam zarcie byle jakie ale
    jest.Trzba sie zastanowic
  • oppelner_os 26.03.07, 00:56
    Masz synku jakies kompleksy?
  • Gość: opelner IP: *.chello.pl 26.03.07, 12:51
    tak i to powazne-takie rozdwojenie jazni-nie wiem w koncu co ja za jeden.jakis
    byle jaki Niemiec,którego wszyscy inni Niemcy nie uwazaja i maja za jakiegos
    przybłędę,czy Polaczek,tfu ,który wyjechał i sam pluje na miejsce w którym do
    niedawna mieszkoł.A może Ty mi pomozesz-masz przeciez taki sam problem jak ja.
  • oppelner_os 27.03.07, 00:29
    Kto niby w Polsce mieszkal?
  • Gość: MIeszaniec IP: 217.173.202.* 26.03.07, 16:49
    ty obsesyjny faszystowski szwabie!
  • Gość: & IP: 217.197.79.* 26.03.07, 18:48
    Kutasie zdziwilby sie jakbys powiedzia ze Niemcy nas uwielbiaja. hehehe
  • Gość: Gosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.07, 18:55
    90 % Niemców ma w genach nienawiść i uprzedzenia do Polaków.
    Mimo wszystko forum opolskie jest toczone przez dwupaszportowych trollujących
    forumowiczów
  • caesar_pl 26.03.07, 21:02
    ..nienawisc w genach maja..w tej chwili jakis Polaczek okrada bank niemiecki...
    Srednio dziennie w Niemczech Polaki 3 razy robia skok na bank lub jubilera...
  • Gość: & IP: 217.197.79.* 26.03.07, 21:10
    caesar_pl napisał:

    > ..nienawisc w genach maja..w tej chwili jakis Polaczek okrada bank
    niemiecki...
    > Srednio dziennie w Niemczech Polaki 3 razy robia skok na bank lub jubilera...


    Maja race odbieraja to co szwaby nakradli wczesniej kiedy byli na wycieczce
    krajoznawczej w 39r.
  • caesar_pl 27.03.07, 05:53
    ..ale co winny niemiecki mlodzieniec lat 16 scie za wojne??Czemu go Polacy ,takze lat 16 scie okradaja????
  • Gość: & IP: 217.197.79.* 27.03.07, 14:44
    caesar_pl napisał:

    > ..ale co winny niemiecki mlodzieniec lat 16 scie za wojne??Czemu go
    Polacy ,tak
    > ze lat 16 scie okradaja????


    A co winni polscy 16-latkowie z w 39r. kiedy Niemcy zniszczyli im cale ich
    zycie i wymordowali rodzine?
  • Gość: wardog1 IP: *.versanet.de 27.03.07, 18:43
    > A co winni polscy 16-latkowie z w 39r. kiedy Niemcy zniszczyli im cale ich
    > zycie i wymordowali rodzine?

    To oni ciągle jeszcze mają po 16-lat?
    No cuda się dzieją, wszyscy do Polski, tam się nie srarzeją:)
    To że w zeszłym roku oglądałeś jakiś film wojenny, nie znaczy że w niemczech do
    dziś jest faszyzm.
  • Gość: wartech IP: *.com 18.04.07, 00:20
    !
  • Gość: Jan IP: *.versanet.de 28.03.07, 19:09
    Pod artykulem jest forum i jeden polski ... napisal ze w Niemczech w 2005 bylo 326 incydentow przeciw Zydom w w Polsce "tylko" 274...ale w Niemczech jest ponad 100 tys Zydow a w Polsce szacunkowo pare tysiecy.
    www.forum-znak.org.pl/?t=ludzie&id=42
    czyli w Polsce ilosc wykroczen przeciw Zdom jest proporcjonalnie pare razy wyzsza niz w Niemczech.
  • Gość: Leon IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.07, 23:06
    Son cabrones mas grandes del mundo hijos de puta y racistas! Con que han
    contribuido en la cultura de Europa? Con su hijo mas ilustre Adolfo?
  • Gość: Diego de León IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.07, 23:09
    Tu eres un hijo de puta que solo sabe provocar a los leyentes de ese foro de
    discusión, nada mas!
  • Gość: Ping Pong IP: *.isp.t-ipnet.de 29.03.07, 23:34
    欢迎访问德意志联邦共和国驻上海总领事馆网站
  • Gość: Diego de León IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.07, 23:44
    Po szkopciursku? Język hiszpański to drugi język obcy po angielskim. A może
    marnowałeś czas na szkopka zamiast hiszpana?
  • Gość: Jan IP: *.versanet.de 30.03.07, 06:27
    Hiszpanski to jezyk biedoty na Swiecie.Nim mowic to wstyd.To jezyk slamsow w USA,biedoty w krajach srodkowej i polodniowej Ameryki...Gdzie go tam z niemieckim porownac,jezykiem najbogatszych krajow Swiata czyli Lichtensteinu,Luxemburga,Szwajcari,Niemiec i Austri.
  • Gość: Diego de León IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.07, 22:14
    Z wiochy prowincjonalnej zabitej deskami Opola, prowincjuszu zacukany, już
    kiedyś to powiedziałeś.
  • Gość: Jan IP: *.versanet.de 30.03.07, 22:51
    ty cieciu??W produkcie narodowym na osobe???W Japonii miska ryzu kosztuje tyle ile pare kilo w Niemczech a na samochod placisz taki podatek ze masz biede uszporowac....
  • Gość: Diego de León IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.07, 22:16
    A nie żadnego szwabskiego gniota-knota, z przeciążoną gramatyką której struktura
    przypomina stary zardzewiały rupieć-śmieć.
    No chyba że tacy volksdojcze jak ty albo niemcolizy chorwackie.
    ZA TO ICH NIEMCY OPLUJĄ i WRZASNĄ: "ty jugo!"
  • Gość: Diego de León IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.07, 22:19
    Np na 100 krajów to byłoby że w 100 krajach mówi się po niemiecku!
    A po polsku mówi się też na Litwie Wileńskiej, zachodniej Ukrainie oraz w
    okolicach Daugavpils na Łotwie.
    SLUMSY NRD. To jest cały czas hitlerowskie DDR, nic się nie zmieniło.
  • Gość: Jan IP: *.versanet.de 30.03.07, 22:55
    Ty cieciu,w NRD dochod realny na osobe jest 2 razy wyzszy niz w twojej Bulbonii..
    www.egospodarka.pl/9207,Sila-nabywcza-w-Europie,1,39,1.html
    Wiesz ile w NRD jest km autostrad??Tyle w twoim zacofanym kraju nigdy nie bedzie mimo ze dostaniecie do 2012 roku 7 razy wiecej forsy ile Niemcy Marshalla....
  • Gość: Diego de León IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.07, 20:30
    Enerdowski folksdojczu.
    "Ile dostaniecie" - dobre!
    A co niemcy dali Europie poza Hitlerem?
  • Gość: Jan IP: *.versanet.de 31.03.07, 21:25
    Ty cieciu,Polska przed wstapieniem do Unii nie spelniala wymogow by byc przyjeta.Schröder przekupil tepych polskich rolnikow i dal w lape poslom.Teraz jestescie posmiewiskiem Europy,prezydent i minister to kartofle..he,he..Niemcy zacieraja rece..pokazac Europie ta glupia malpe zwana Polska...niech widza wszyscy co to za prymitywy ..posel polski gwalci belgijska prostytutke a Lepper stwierdza - co ta Unia od niego chce - prostytutki nie mozna zgwalcic..ha,ha..Nakryjcie sie lepiej amerykanskim parasolem antyrakietowym zeby was nikt nie widzial boscie nieestetyczni...
  • Gość: Diego de León IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.07, 23:51
    "To, co zrobili niemcy sudeccy to zdrada państwa czechosłowackiego, a zdradę
    stanu należy karać śmiercią" - Miloš Zemán, premier Republiki Czeskiej.
  • Gość: Jan IP: *.versanet.de 01.04.07, 00:58
    A co takiego Niemcy Sudetcy zrobili?Ze ich w Monachium Angol Chamberlain i Zabojad Daladier do Niemiec przylaczyli???Winni za wojne sa Reichsdeutsche a nie Volksdeutsche,ty cieciu...
  • Gość: Diego de León IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.07, 19:36
    Czymż takim jaśnie wielmożny pan się zajmuje? Ja jestem stolarzem i się tego nie
    wstydzę.
    Miłośniku Hitlera!
  • Gość: Diego de León IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.07, 19:39
    Że niemiecki jest ważniejszy i bardziej liczący się na świecie niż angielski, ty
    szlachcicu enerdowski? A może twój świat ogranicza się tylko do enerdowskiego
    raju autostradowego?
  • Gość: Jan IP: *.versanet.de 01.04.07, 22:34
    albo sie jakasz i powtarzasz??Kto cos wspominal o angielskim??Chodzi o Slaski i hispanic, stolarzu (stolarz tnie czyli ciecie drzewa czyli ciec jak ty..)
    Hiszpania nawet do NRD nie doszla,ha,ha,,a taka kasa od 25 tu lat..
  • oppelner_os 02.04.07, 23:58
    Jak w ogole mozna porownywac Hiszpanie?
  • Gość: Jan IP: *.versanet.de 03.04.07, 04:52
    Dla Gorola to i Portugalia wysoko rozwinieta...
  • mcmax 07.04.07, 16:25
    :-)
  • oppelner_os 16.04.07, 08:20
    :))))
  • Gość: Alex_Dark IP: *.proxy.aol.com 01.04.07, 01:12
    Spokojnie. Co miałes na mysłi zakładając ten wątek? Według jakiego źródła
    Polska jest tym najbardziej nielubianym krajem? Według źródeł Niemieckich czy
    według twojego widzimisie?
    Mógłbyś poprzeć to jaką oficjalną ankieta bądź badaniem opinii społecznej?
    Z tego co przeczytałem wynika że chyba jednak jest to temat o twojej nienawiści
    do Polaków jako ogółu, już nie tylko do Polaków zamieszkających Śląsk Opolski.
    Nie lubisz Polaków? Spoko. Ale weź otwórz te swoje gały i zobacz kto pracuje na
    twoją emeryture. Ludność napływowa - nie tylko z Polski, z całej Europy i nie
    tylko.
    Prawda jest taka, że Niemiec nie potrafi pracować ciężko i uczciwie nawet
    we "własnym" kraju.

    > Za co maja wspolczesni Niemcy i Europejczycy lubic Polske i Polakow?
    > Co Polska wniosla do Unii Europejskiej, oprocz warcholstwa?

    Fakt, od dłuższego czasu Polska jest pośmiewiskiem Europy z winy tego że Polak
    potrafiłby sprzedać swoją matkę jeśli cena byłaby odpowiednia. Stąd rząd polski
    zmienia się jak chorągiewka na wietrze ... a zwykły szary obywatel jak nie
    zakombinuje to raczej ciężko będzie od 1 do 1 przeżyć.
    Najwięcej opinie Polakom w UE psują jednak jednostki, które przyjeżdzają do
    krajów UE na gościnne występy - posiedzą kilka miesięcy, coś zarobią,
    narozrabiają i tyle ich widzieli. Stąd te określenia na Polaka: złodziej,
    pijak, huligan, nierób itp itd.
    Polak Polakowi wilkiem w kraju, to pomyślcie co się dzieje wśród Polaków za
    granicom.
    Nie zapominajcie też że żyjemy w XXI wieku we wspólnej Europie więc takie
    wyciąganie kto komu wjeb.ł 10 wieków temu nie ma większego sensu. Myślę że już
    czas aby pewne sprawy zapomnieć i spojrzeć wreście co dzieje się dookoła tu i
    teraz. Bo znowu będzie za późno (jak w XVIII wieku) i wina spadnie na
    wszystkich tylko nie na nas samych :(

    Helmuty i tak powinny się cieszyć bo czasy BundesRepublik Slezien nie są już aż
    tak odległe ... wkrótce i tak wszystko będzie na sprzedaż ... za 10 czy za 50
    lat. Ale co wy wtedy zrobicie z tym Śląskiem? I kto będzie na was robił?
  • alex_dark 01.04.07, 01:21
    Polska najbardziej nielubianym krajem UE - w badaniach niemieckiej opinii
    publicznej.

    Spoko, jeszcze wam się Bułgarzy i Rumunii nie zwalili.
    I druga sprawa to to, że Turcja nie jest w UE bo jak by była to na 100% jestem
    pewny że byłaby na 1-szym miejscu :)
  • Gość: Jan IP: *.versanet.de 01.04.07, 04:10
    Wypiles duzo ale mimo to trzezwo myslisz.
  • Gość: Max IP: *.isp.t-ipnet.de 01.04.07, 20:27
    Do tej pory Slazacy utrzymywali Polske!
  • oppelner_os 02.04.07, 06:12
    ... i robia to nadal:(
  • Gość: niemiec IP: *.dip.t-dialin.net 01.04.07, 20:35
    Jestem oszolomiony-pierwszy raz slysze ze Polska i Polacy sa najbardziej
    nielubianym krajem EU.Nie jestem zwolenniekiem PIS nie przepadam za
    PO,SLD,LPR,Samoobrona´itd nie uciekalem tylko dostalem wilczy bilet , nie
    jestem i nie bylem z tego powodu nieszczesliwy wiedzialem co robilem i jakie
    mogly byc tego konsekwencje,ale nie zgadzam sie kategorycznie z tymi bzdurami-
    nie interesje mnie to co tacy czy inni nawiedzeni pisza.Znam tysiace Niemcow
    (tak tysiace)i nigdy nie spotkale sie z pogarda dla Polski i Polakow.Znam
    rowniez setki Polakow ktorzy mieszkaja w Niemczech i prosze nie mieszac ludzi
    ktorzy maja takie czy inne uprzedzenia ja moge zrozumiec ze ktos nie mowi po
    polsku po 6 miesicach pobytu w Nieczech(tacy tez sa nie tylko Slazacy) ale tez
    sa tu ludzie ktorzy wyjechali w 1945 i mowia po polsku piekna polska
    gwara .Oczywiscie ktos moze powiedziec ze nielubi mnie bo jestem polakiem ale
    ja tez nie musze lubic wszystkich z ktorymi sie spotykam.(jak mieszkalem w
    Polsce tez tak bylo)
    W moim przekonaniu Polska ma bardzo dobre notowania w EU nie tylko w
    Niemczech . Polacy sa mistrzami EU we wlasnych kompleksach(albo jestesmy
    najbardziej nielubiani albo jestesmy najmadrzejsi albo najglupsi albo nikt nas
    nie slucha albo wszyscy robia mam problemy).To haslo(Polska najbardzie
    nielubianym krajm UE)w moim przekonaniu zostalo wymyslone w Polsce dla takich
    czy innych wzgledow- najgorsze opinie o Polakach slysze w polskiej TV i czytam
    w polskich gazetach (jezeli ja juz tego nie potrafie zrozumie to prosze nie
    wymagac tego od przecietneo mieszkanca EU).Bardzo prosze nie dajmy sie
    zwariowac.Napewno ktos z panstwa natychmiast mi nawymysla ze jestem naiwny
    glupi ale to i tak nie zmieni to mojego zdanie o Polsce i Polakach ze jest to
    duzy raj w EU z takimi czy innymi wadami-zapewniam ze inne kraje tez je maja
    moze nawet wieksze.
  • oppelner_os 01.04.07, 23:45
    Gość portalu: niemiec napisał(a):

    > Napewno ktos z panstwa natychmiast mi nawymysla ze jestem naiwny
    > glupi...

    Tak jestes, delikatnie mowiac naiwny.

    Gruß

    Oppelner

    P.S. Zmien swojego nicka, np. na Wladek, Czesiek, etc.
    Nie jestes Niemcem i dobrze o tym wiesz:))))
  • Gość: śpioch IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.07, 04:33
    to jest ciekawe spojrzenie - ono mowi ze te szczekajace tu pieski typu max,
    fax, bax i ferajna maja przepraszam za slowo nasrane w glowach z nienawisci i
    szerza te swoja nienawisc bez przeszkod bo internet im na to pozwala. Ja sie
    zgadzam calkowicie z tym co napisal niemiec ( bo niemiec z racji bycia wsrod
    niemcow i znajomosci spraw w niemczech, choc niekoniecznie moze posiadajacy tzw
    niemieckie pochodzenie, ha, ha , ha). Przyszlosc w Unii nalezy do nas w
    przyjazni z innymi narodami unijnymi i sasiadami.
  • Gość: X IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.04.07, 09:23
    Gość portalu: śpioch napisał(a):

    > to jest ciekawe spojrzenie - ono mowi ze te szczekajace tu pieski typu max,
    > fax, bax i ferajna maja przepraszam za slowo nasrane w glowach z nienawisci i
    > szerza te swoja nienawisc bez przeszkod bo internet im na to pozwala.

    Przyganiał kocioł garnkowi!!!

    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=65&w=59941710&a=61367797
  • Gość: Jakub IP: *.adsl.inetia.pl 03.04.07, 12:14
    Oppelner, dlaczego zieje z ciebie taka nienawisc, taka frustracja, dlaczego
    biją kompleksy że aż boli...? Wydaje mi się, że to nie tylko kwestia wstydu z
    niemieckiego pochodzenia (co zrozumiałe), ale ty masz chyba jakies kłopoty z
    panienkami, z erekcją. Nie dymasz i dlatego jestes takim frustratem. Moja rada -
    spróbuj jednak. To pomaga na takie emocjonalne stany.
  • oppelner_os 03.04.07, 12:15
    Idz sie lecz chlopcze - dobra rada, he he
  • Gość: gosc IP: *.dip.t-dialin.net 03.04.07, 21:16
    Oppelner i Schlesier-to przynajmiej psychicznie ta sama osoba-dziwie sie tylko
    dlaczego pisza po polsku-cos mi sie wydaje Panowie maja problemy psychiczno
    socjalne - albo przedwczesni rencisci albo "arbeitslos" nawet wlasna rodzina
    juz tych bredni nie slucha .Panowie moze psychoanalityk-mysle ze to pomoze wam
    albo waszym bliskim jezeli ich macie(powaznie).
  • Gość: Jan IP: *.versanet.de 03.04.07, 22:09
    Tematem jest - Polska najbardziej nielubianym krajem UE -
    a kogo ty prywatnie nie lubisz to nikogo nie obchodzi..
  • oppelner_os 05.05.07, 11:29
    Dokladnie:)
  • Gość: Max IP: *.isp.t-ipnet.de 09.04.07, 13:15
    Moze cos na temat?
  • Gość: sum IP: 217.197.79.* 12.04.07, 14:10
    oppelner_os napisał:

    > Idz sie lecz chlopcze - dobra rada, he he


    A ty jestes przed czy po lewatywie???
  • Gość: Polak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.07, 21:25
    Sum, nie jesteś lepszy jak oni, takich to po prostu szkoda przez komin, bo
    będzie śmierdzieć.
  • oppelner_os 24.04.07, 23:44
  • Gość: Max IP: *.isp.t-ipnet.de 26.04.07, 00:51
    polak i jasiu to ta sama osoba...
  • oppelner_os 26.04.07, 05:31
    oczywiscie
  • Gość: śpioch IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.07, 04:36
    jak sie ma taka zone to sie tego nie robi w domu tylko sie pieprzy w interenecie
  • Gość: ! IP: *.gnupg.org 11.04.07, 00:09
  • oppelner_os 15.04.07, 16:04
    Polska nic nie wniosla do UE!
  • Gość: Hans IP: 149.9.0.* 08.04.07, 19:47
    Polska wniosla do Unii jedynie warcholstwo i ciemny nacjonalizm!
  • oppelner_os 16.04.07, 05:22
    Calkowicie sie z tym zgadzam Hans.

    Gruß:)

    Oppelner
  • Gość: Max IP: *.UL1.srv.t-online.de 08.04.07, 21:44
    To przykre dla Polakow
  • Gość: Politolog IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.07, 18:10
    Jestem przekonany, że miał Pan słabych nauczycieli lub nie znał Pan znaczenia
    słów w jezyku polskim. Przeciez konczył Pan Polskie szkoły?
  • Gość: sum IP: 217.197.79.* 12.04.07, 14:05
    Gość portalu: Politolog napisał(a):

    > Jestem przekonany, że miał Pan słabych nauczycieli lub nie znał Pan znaczenia
    > słów w jezyku polskim. Przeciez konczył Pan Polskie szkoły?


    Do kogo ty mowisz 'pan' do szwabskiej swini.
  • oppelner_os 17.04.07, 00:33
    Odezwala sie polska "kultura":(
  • oppelner_os 14.04.07, 23:34
    Nie!
  • Gość: rafał ziem. IP: *.chello.pl 28.04.07, 10:32
    "...Przez parę lat świat w zdumieniu przecierał oczy,nie dowierzając,że
    zrujnowany przez komunizm kraj może się podnosić w takim tempie...Widziano w nas
    kraj bezprzykładnego rozwoju,nowych możliwości.Zwłaszcza ,że za miedzą
    graniczyły wschodnie Niemcy.Wschodnie Niemcy-porównajcie tylko,bo to dobry
    przykład.Bonn wpompowałow nie w ciągu 15 lat półtora biliona dojczemark.Półtora
    biliona!To jest tysiac miliardów!ijeszcze piećset.Tyle własnie
    zachodnioniemieckich marek wsiąkło
    w ciągu pierwszych lat w enerdówek i wbrew wszystkim mitom o niemieckiej
    zaradności,organizacji i pracowitości-na próżno.Gdyby Niemcy uzyskali tam
    rezultaty choć w połowie tak dobre jak ci Polacy,z których lenistwa i
    bałaganiarstwa tak bardzo lubią się śmiać o od których czują sie bezgranicznie
    lepsi,porobiliby sie ze szczęścia.Ale jak na razie enerdówek pozostaje wielkim
    walącym sie skansenem,z którego młodzi i zdolni pryskają jak tylko mogą na
    Zachód,i po którym kolejne miliardy rozpływają się bez sladu..."To cytat-bez
    komentarza.
  • oppelner_os 28.04.07, 19:57
    Caly swiat? Masz na mysli polskie media?

    Caly swiat widzi dziurawe polskie drogi, krzywe tzw. chodniki, etc.
    Kiedy chlopcze byles w bylym DDR?

    Niemcy synku, utrzymuja polskiego "tygrysa"

    W Polsce utopiono w blocie wiele miliardow Euro!
  • Gość: rafałziem. IP: *.chello.pl 28.04.07, 20:25
    Takie to jakies złośliwe ,odporne na wiedzę.Przeciez nie twierdzę że nie ma u
    nas dziurawych dróg ,co to ma do rzeczy.Nic nie twierdzę-to po prostu fakty.
    To znowu na tej zasadzie-A u Was Murzynów biją-i jak tu rozmawiać-ech ,szkoda gadać.
  • oppelner_os 29.04.07, 14:41
    Polska waluta umacnia sie tylko dzieki emisjom obligacji. Takiego zadluzania sie
    nie bylo nawet za Gierka! Miliardy Euro topione sa w blocie lub kieszeniach
    roznych kombinatorow. Pojecie "polnische Wirtschaft" wiecznie zywe.

    Do tego wszystkiego ten wszechobecny brud, brudne bazary, korupcja, itd.!
    Jaki obraz pozostaje w glowach zagranicznych turystow?
    "Wielka rumunska wiocha"
  • Gość: rafałziem. IP: *.chello.pl 29.04.07, 15:24
    Czy mogę Cię zapytac w jakim kraju mieszkasz?-bez żadnych złośliwości-chciałbym
    poznać żródło Twoich ...no,nie wiem-emocji
  • oppelner_os 30.04.07, 06:14
  • Gość: internauta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.04.07, 07:55
    Zwracam się do wszystkich racjonalnie myślących forumowiczów o konsekwewntne
    bojkotowanie wątków zakładanych przez nacjonalistyczne oszołomstwo, od Oppelnera
    do jasia. Nie karmcie trolli! To najlepszy sposób, żeby oczyścić to forum z ich
    "intelektualnych" rzygowin.
  • oppelner_os 30.04.07, 08:54
    Dlaczego piszesz "karmic" przez 2 "r"?
  • Gość: opelner IP: *.chello.pl 30.04.07, 21:23
    no bo nie wiem - jak trolli dwa l to może karrmic tez?Niee to za trrudne.
  • oppelner_os 01.05.07, 00:27
  • Gość: opelner IP: *.chello.pl 01.05.07, 21:12
    chyba raczej niemieckiego,ale to za trudno,Wystarczi mi tych pare słow do sklepu
    i po kase.
  • Gość: ! IP: 149.9.0.* 01.05.07, 23:21
    buhahaha
  • oppelner_os 02.05.07, 00:24
    Jasiowi wystarczy jezyk migowy, he he
  • Gość: opelner IP: *.chello.pl 02.05.07, 08:51
    Johanowi ,jesli łaska osi.Taki ładny dzień dzisiaj,trzba by coś wymyślec.Coraz
    trudniej hm.Trzeba pogrzebac w jakis starych postach.może da sie czymś jeszcze
    kogos wkurzyć.
  • oppelner_os 04.05.07, 05:17
    Ostatnie wydarzenia to potwierdzaja...niestety. Nam Europie z onr-owska Polska
    nie po drodze.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.