tak porażająco kiepskiego kabaretonu nie widziałem od lat, a wiem coś o poczuciu
humoru bo poza tym, że wychowałem się na barei to również na polskim zoo i na
wielu, dobrych, śmiesznych niepolitycznie poprawnych kabaretonach, chyba jednak
jest to po prostu znak czasu, do zobaczenia w londynie...
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.