I znów ten prowincjonalny pesymizm: co prawdziwe (czyli dobre?), to poza Opolem,
a w Opolu to salceson. Ludzie, na jakim świecie żyjecie?! Nie dajcie sobie
mózgów zamulać różnymi mitami i stereotypami na zasadzie "jedna pani powiedziała
drugiej pani". Z uczelniami opolskimi nie jest tak źle! Znam przypadek
doktoratu, który był słaby, więc w Opolu nie przeszedł, padł, a potem obroniony
został w wielkim, podziwianym mieście po niewielkich poprawkach. Wartościowanie
czarno-białe jest zawsze fałszywe.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.