Rzeczywiście na rynku pracy jest tak jak piszesz.
Trochę się zapędziłem być może zważywszy tą sytuację, aczkolwiek
osobiście mam do czynienia głównie z "serwisantami IT".
Obecnie w każdej firmie musisz utrzymywać cały tabun "sewisantów
IT", ze względu na złożoność systemów. Oni nic nie piszą.
Postawię zatem inne pytanie:
Czy PO kształci programistów, czy tylko "serwisantów IT" ?
I jak to wygląda w ujęciu statystycznym.
Pytanie z mojego punktu widzenia jest o tyle zasadne, że mam wciąż
do czynienia z absolwentami PO, akurat nie programistami i jak dotąd
większości musiałem podziękować.
Być może absolwenci informatyki PO są średnio lepiej przygotowani do
zawodu niż elektrycy i elektronicy, tego nie wiem.
Natomiast ta ostatnia grupa budzi moje zatroskanie i powątpiewanie w
system dydaktyki i selekcji przyszłych inżynierów na Politechnice
Opolskiej. Nie sądzę, aby należało dawać dyplom ukończenia wydziału
elektrycznego osobom, które nie wiedzą w którą stronę płynie prąd
przez diodę.
--
MIeszaniec
:-)
W szczególności zaś - badania na psach!
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.