Dodaj do ulubionych

Borkowski: pokutuje wyobrażenie, że każdy Niemi...

30.07.08, 10:27
Temat na czasie. To prawda ze ratusz ucieka, boi sie historii Opola
wtedy kiedy inni na historii swoich miast robia interes.
Jest to kolejny przyklad braku inicjatywy, pomyslowosci wlodarzy.
Napewno powie ktos ze nie bylo od Rysia polecenia no ale Rysio to
nie miasto.
Edytor zaawansowany
  • Gość: Andrzej IP: *.adsl.inetia.pl 30.07.08, 11:26
    Borkowski- ilu ci zamordowali krewnych w czasie wojny ? Mnie paru. I nie mam
    ochoty upamiętniać żadnego szkopa.
  • Gość: lwowiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.08, 12:13
    ...to co tu robisz na tej przekletej niemieckiej ziemi ?
    chodzisz po niemieckich drogach i patrzysz na niemieckie domy .
    Taka jest historia tej ziemi ...kto jej nie szanuje jest sam sobie
    winien...codziennie bedzie przezywac koszmar hehehe
  • Gość: Andrzej IP: *.dsl.opol.bdi.inetia.pl 01.08.08, 23:09
    Ty lwowiak chyba stuknięty jesteś pisząc, że to niemiecka ziemia. Albo jesteś
    prowokatorem.
  • Gość: Rether IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.08, 12:18
    Uwazam ze Pana pogląd nie jest na temat.Nie chodzi tu o
    upamietnianie jakichś "szkopów" - bez obrazy dla Niemcow, ale o
    historie i kulture dawnego Opola. Czy inne miasta sie tak wstydzą
    niemieckiej historii czy rosyjskiej? Tez do niej nawiązują.Kiedys w
    NTO byly widokowki z dawnym Opolem, moze warto byloby wznowic te
    inicjatywe.Albo wydac nową serię.
  • 30.07.08, 12:25
    Gdzie można kupić ten stary plan Opola wydany przez Pana
    Borkowskiego ?
  • 30.07.08, 12:28
    Moja rodzina ucierpiała i od Niemców i od obywateli Związku
    Zdradzieckiego. Z tym, ze w każdej z tych nacji trafiali się też
    ludzie. Nie mam uprzedzeń co do narodów, mam natomiast uprzedzenia
    do konkretnych osób.
  • Gość: jasio IP: *.chello.pl 30.07.08, 12:50
    Niemcy jak zwiedzają to niech zwiedzają bez przypominania sobie gdzie ich
    drużyna HJ robiła zbiórki albo którędy pędzili żydów na stację.
    Skąd mają te rzeczy poznawać - jeśli im tego trzeba to niech odpowiednie mamy
    wydają im ziomkostwa.
    U nas powinni dostać polski współczesny plan. Opole i Opolszczyzna są zasiedlone
    przez Polaków i powiem szczerze g..o mnie obchodzi niemiecka przeszłość Opola i
    niemieccy bohaterowie. To nie moja historia i niech o nią dbają ziomki.
    Żartobliwie odpowiadając panu B. (nie temu co zwykle) odpowiem niech sobie
    szwaby pogadają z niemieckimi kamieniami. Na szczęście dzięki Niciei coraz ich
    mniej.
  • Gość: makumba IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.07.08, 13:28
    Za to Pan pewnie przejdziesz do polskiej historii Opola jako największy ksenofob
    i ignorant w okolicy. Historia Opola nie rozpoczęła się w połowie XX wieku, ale
    widać Waść Twój rozumek uwielbia się taplać tylko w okresie w okolicy II WŚ...
  • Gość: MIK IP: *.dsl.opol.bdi.inetia.pl 01.08.08, 23:10
    Makumba a dziadek był w SS czy "tylko" w Wermachcie ?
  • Gość: do jasia IP: *.dip.t-dialin.net 30.07.08, 14:12
    jasio, nienawistny, nieuleczalnie chory Niemcozerco.
    Daj juz spokoj. Idz na zbiorke Wszechpolakow, pogadaj sobie z
    rownymi, posluchaj kazania ojca dyrektora, upajaj sie nienawiscia do
    niemieckosci.
    Pluj i bluznij,wyzywaj i przeklinaj na "Szwabow,Szkopow,Hitlerowcow,
    Volksdeutschow,Schlesierow,Niemcow" itd.ile chcesz, to twoja sprawa,
    ale oszczedz twoich wypowiedzi na forum.
  • Gość: historyk.1 IP: *.pools.arcor-ip.net 30.07.08, 15:35
    Znowu szczyt poziomu intelektualnego i kultury, typowy
    szowinistyczny beton. Jestes nieuleczalnie chory, Jasio, już Ci
    kiedyś zalecałem wizytę u psychiatry. Pozotaje jednak zasadnicze
    pytanie: Skąd Ty się wziąłeś na Opolszczyznie i czego tam szukasz???
    Można to soczyście skomentować w języku polskim, ale nie będę zniżał
    się do Twojego poziomu. Naprawdę szkoda każdego słowa. Hopfen und
    Malz verloren!
  • Gość: a wiesz Ty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.08, 15:56
    a wiesz Ty Jasio, ze Ty masz racje ! To swietny pomysl, by
    upamietnic opolski Umschlagplatz, pokazac w ktorym miejscu
    gromadzono kolumny Zydow do Oswiecimia, w ktorej katowni w
    Opolu/Oppeln Gestapo mordowalo za uzywanie jezyka polskiego itp.
    Bo to tez nalezy do niemieckiej historii Opola. Jak byc historykiem
    to byc.. A gdzie w Opolu byl komisariat plebiscytowy, a gdzie
    obradowala Polska Katolicka Partia Ludowa przed wyborami do sejmiku
    gornoslaskiego, do ktorego kosciola chodzili opolscy Polacy (choc na
    paszportach niemieckich), ktorzy tu mieszkali do 1945 r. Trzeba
    zachowac proporcje w ukazywaniu historii, by nagle sie nie okazalo,
    ze pelnimy role pozytecznych Idiotow (nützliche Idioten) w sluzbie
    regermanizacji/europeizacji Górnego Slaska.
  • Gość: jasio IP: *.chello.pl 30.07.08, 16:27
    No wreszcie ktoś się zbudził. Ja to jestem na takie rzeczy za młody ale taka
    historię należy wygrzebać i pokazywać chociażby po to aby miejscowi idioci
    szlezjerzy nie posuwali takich kawałków że pokój tu panował 800 lat albo że
    wszyscy tu żyli zgodnie i kulturalnie!
  • Gość: historyk.1 IP: *.pools.arcor-ip.net 30.07.08, 21:10
    Ci "idioci szlezjery" są u siebie w domu. Nie wiadomo skąd się
    znalazłeś na pięknej ziemi śląskiej, ale naucz się szanować prawa
    legalnych gospodarzy. A jak Ci się "idioci szlezjery" nie podobają,
    to przecież droga wolna...
  • Gość: jasio IP: *.chello.pl 30.07.08, 22:39
    Otóż baranie historyczny, przyjm do swojego zakutego szlezjerskiego łba że ja
    jestem u siebie i na miejscu. To tobie i twoim rodzicom coś się popieprzyło i
    nie zrozumieli że czując się szwabami mają udać się do hajmatu - 200 kilosów na
    zachód od dotychczasowego miejsca pobytu. Podobno u was wszyscy chodzili do
    szkoły ale albo nie tej gdzie uczono geografii albo nie takiej (hitlerowskiej).
    To już nie nasza wina. Droga wciąż stoi otworem a dziś możecie pojechać
    pospiesznym IC, pełna kultura, nie będę się upierać przy świńskich wagonach.
  • Gość: historyk.1 IP: *.pools.arcor-ip.net 30.07.08, 23:16
    Dyskusja z psychopatą nie ma sensu. Jeśli nie skończysz z wulgarnymi
    obelgami, zgłoszę nadużycie. Dla wyjaśnienia: chodziłem do polskiej
    szkoły i studiowałem na renomowanych polskich uniwersytetach, z tym
    że Ciebie by tam na pewno nie przyjęli. Koniec, kropka!
  • Gość: historyk.1 IP: *.pools.arcor-ip.net 30.07.08, 21:04
    Oczywiście trzeba pokazywać całą historię, również tragiczne i
    ponure karty, ale w odpowiedniej proporcji. A więc również wyniki
    plebiscytu w mieście Opolu: 1.098 głosów za Polską i 20.818 za
    Niemcami. Mam ogromny szacunek dla bojowników o sprawę polską, ale
    ileż ich było? Garstka zapaleńców, nie mająca najmniejszego poparcia
    w większości społeczeństwa, i to w czasach legalnej działalności
    przed okresem terroru nazistowskiego. Takie są fakty!
  • Gość: MIK IP: *.dsl.opol.bdi.inetia.pl 01.08.08, 23:12
    No ale zaraz oppelnery_os i inni pogrobowcy fuhrera napiszą ci że to nie po
    euroepjsku. Oni lubią pamiętać tą historię, która im pasuje.
  • Gość: ag IP: 77.223.230.* 30.07.08, 13:21
    i całe szczęście że pokutuje, obyście za duzo nie zarobili Opolanie
  • 30.07.08, 14:56
    Lwow juz od lata zarabia na polskiej spusciznie historycznej.
    tylko Opole jak zwykle 100 lat za...
  • Gość: zajzajer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.08, 15:48
    co ty s...pluku pluczesz, bylem we Lwowi i przewodnik ukrainski ani
    jednym slowem ani razu nie zajaknal sie o polskiej przeszlosci Lwowa.
  • 30.07.08, 17:32
    Gość portalu: zajzajer napisał(a):

    > co ty s...pluku pluczesz, bylem we Lwowi i przewodnik ukrainski
    ani
    > jednym slowem ani razu nie zajaknal sie o polskiej przeszlosci
    Lwowa.

    nie chodzi mi o przewodnikow i ich manipulacje historyczne.
    ale bedac w centrum zobaczylem pomnik Adama Mickiewicza.
    jakos pomnika Eichendorffa w Opolu nie zauwazylem.

    wchodzac na strone internetowa miasta jest wersja polska z polska
    nazwa miasta.
    pl.city.lviv.ua/
    na stronie Opola nie znajdziesz wzmianki o nazwie Oppeln.
    www.opole.pl/de/
  • Gość: jasio IP: *.chello.pl 30.07.08, 15:53
    myślisz że przeróbka wszystkich ulic na Tryzuba, Rezunów, Upa itp. opłaca im
    się? i co proponujesz - powrót do ulic Hitlera, Bertrama, Ratzingera itp.? na
    pewno to utrwali niemiecką historię podobnie jak to robią hitlerowskie pomniki
    ale kto będzie za to zbierał pieniądze? Łatwo się domyslić.
  • Gość: baba IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.08, 16:41
    Artykuł ideologicznie przypomina wypociny nt. koszulek Odry Opole.
    Już wtedy robiłem analogie i zastanawiałem się, czy Red GW
    zareagowałaby na hasło Lwów zawsze ukraiński? A jeśli zareagowałaby,
    to jak? Czy można potępiać Ukraińców mówiących Lwów zawsze
    ukraiński? Gdyby jakiś Polak mówił Ukraińcom: a nasza historia we
    Lwowie? Czy Red. GW. ogłosiłaby go rewizjonistą? Innymi słowy,
    poprawność polityczna Red. GW sporowadza się do tego, by pozwolić
    Niemcom widzieć niemieckość Opola, Wrocławia, Szczecina, Ukraińcom
    ukraińskość Lwowa, Litwinom litewskość Wilna i nie pozwalać mówić
    Polakom o polskości Śląska, Lwowa, Wilna (to niepoprawne
    politycznie!), coś się Wam, Szan. Red., pomyliło, czyż nie?
  • Gość: emeryt IP: 200.219.152.* 30.07.08, 17:44
    czesc mieszkańcy

    cieszy mnie, że Opole zapomniało o swoich niemieckich korzeniach

    tak trzymać! nie zapominajmy jakie Niemcy wyrządzili nam krzywdy! niech plusy
    nie przysłaniają nam minusów
  • Gość: Collonna IP: *.pool.einsundeins.de 30.07.08, 21:25
    Panie emerycie-Niemcy zawsze krzywdzili Polakow-to sprawa poza
    dyskusja.O tym sie nawet nie musi przypominac-to jest axjomat i tak
    zawsze bylo i bedzie.I to stanowisko takich jak pan i oczywiscie
    jasia, mi sie nawet podoba- przynajmniej wszystko jasne.
    Wracajac do tematu-chetnie zobaczylbym zdjecia wszystich niemieckich
    pomnikow z Opola i okolic ktore zostaly zniszczone.Nie dlatego bym je kochal,
    ale by zrozumiec dlaczego nie podobaly sie Polakom.
  • Gość: behemot IP: *.punkt.pl 30.07.08, 21:26
    Bardzo dobry pomysł dra Borkowskiego. Wprząc do tej inicjatywy Pana
    Rasha z TKMN i w tym kierunku pożytkować energię tkwiacą w młodych a
    nie na bezustanne naperwallanki o denkmale i krojce. O krzywdach
    pamiętać trzeba ale nie można być pamiętliwym, czy zapamietałym w
    nienawiści, bo na nienawiści nie można budować
    przyszłości.Pokazywanie historii Śląska tej odleglejszej i tej
    dwudziestowiecznej jest konieczne. W wydawniu niemieckich map,
    bedekerów, przewodników przedwojennych, ilustracji, kartek
    pocztowych, itd. nie ma nic złego. Jedną z naturalnych potrzeb
    mieszkanców jest zaspokojenie potrzeby wiedzy o przeszłości miejsca
    w którym żyjemy i podzielenie się tym z ludzmi którzy tu przybywają
    w celach turystycznych czy biznesowych. Takie działanie świadczy o
    otwartosci, a podobno gród nasz lansuje się jako miasto bez granic.
    Kolekcjoner Szybkowski próbuje wydawać takie rzeczy, ale jego
    działalnośc jest hermetyczna. Wydaje niewielkie nakłady w
    kosmicznych cenach. Droga ksiązka z obrazkami to rarytas, to taki
    Maybach wydawniczy, a skoro Maybach to nie dla wszystkich. Trzeba
    taniej i więcej, może na dvd jako wkładka do lokalnych cajtungów a
    już obowiazkowo w informacji turystycznej.
  • Gość: a wiesz Ty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.08, 04:21
    a wiesz Ty behemocie ze tak ogolnie to masz racje, ale diabel tkwi w
    szczegolach, tzn w sposobie podawania tych historycznych tresci.
    latwo o przegiecie, wahniecie w strone bezmozgowego zachwytu,
    zamiast w strone historycznej refleksji.
    Dam Ci przyklad: obok Twojej redakcji NTO znajduje sie szacowny
    budynek Polskiego Konsulatu z okresu przedwojennego. Pies z kulawa
    nogą o tym wie, tym sie zachwyca, pielegnuje, pamieta, upamietnia.
    Zamiast Muzeum Polactwa ślaskiego i niemieckiego, ktore moglo by tam
    powstac, jakies firmy, zamiast historycznego akcentu ukazujacego
    polska obecnosc tutaj, calkowite zapomnienie, amnezja, alzheimer !
    Ale Pan Borkowski mowi co tam, to niewazne, bo w Opolu bylo 1000
    Polakow a Niemcow bylo 20 tys. Lecz Pan Borkowski jako historyk
    umilowawszy sobie niemieckosc w miedzywojennym Opolu zapomnial
    czytelnikowi napisac, ze Niemcom na Górnym Slasku udalo sie
    zniemczyc miasta, a nie udalo sie wytrzec sladow polskosci na wsi !
    Zapomnial wiec napisac ilu Polakow bylo w tym samym czasie w
    powiecie opolskim. I ilu bylo w tym samym czasie w innych powiatach.
    Nawiasem co sie z tymi "Polakami" po wojnie stalo, czy to oni
    dzisiaj sa tą "mniejszoscią niemiecka" ? Moze polski historyk tu
    powinien klasc akcent, a historykom niemieckim zostawmy zadanie
    zajmowania sie niemieckoscia, bo oni "Polactwa" na Slasku niegdy
    badac i ukaywac nie beda. No moze ci najmadrzejsi i najbardziej
    uczciwi.
    Tak wiec niech Pan sie tak nie emocjonuje tabliczka po jakims
    jägrze z 1914, moze warto napisac jakie kontakty mialy Koscieliska z
    Polska, bo tam obiok plynela graniczna rzeczka i ludnosc na bazie
    jezyka polskiego po obu stronach granicy miala ciekawe kontakty. To
    sa tematy dla dzisiejszych Polakow, jesli interesuje ich historia
    Polski.
  • Gość: historyk.1 IP: *.pools.arcor-ip.net 01.08.08, 10:31
    Nie znam osobiście pana Borkowskiego, ale teza, jakoby jako historyk
    umiłował niemieckość przedwojennego Opola jest prymitywnym
    przekręcaniem faktów. To miasto było do 1945 niemieckie, nie
    dlatego, że zostało zniemczone, lecz po prostu w wyniku naturalnego
    procesu osadniczego w miastach śląskich od średniowiecza do czasów
    industrializacji (przykład: Katowice, Chorzów/Królewska Huta z
    przygniatająca większością ludności niemieckiej). A p. Borkowskiemu
    chodzi oto, by zaprzestać przemilczania i fałszowania niemieckiej
    przeszłości w imię hasła "Sląsk Opolski zawsze polski". To co od
    dawna jest normalne w Gdańsku, Szczecinie i Wrocławiu, musi trafić
    wreszcie do świadomości społecznej na Górnym Sląsku.
    A traktowanie placówek dyplomatyczno-konsularnych jako "śladów
    polskości" to absurdalna paranoja. Oznaczałoby to pielęgnowanie
    tradycji narodowej wszędzie tam, gdzie były lub są ambasady i
    konsulaty. Wobec tego ogłośmy willę na Pasiece jako ostoję
    niemieckości w dzisiejszym Opolu!
    Mój postulat: Odkłamać do końca historię po obydwu stronach polsko-
    niemieckiej granicy. Niemcy są pod tym względem już o wiele bardziej
    zaawansowani niż Polacy. Wiem że to dla niektórych bolesne, a dla
    nieświadomych i przed dziesięciolecia okłamywanych szokujące, ale
    przyszłość w zjednoczonej Europie budować można tylko na prawdzie
    historycznej. Pozytywnych przykładów nie brakuje (np.
    Francja/Niemcy, Austria/Włochy).
  • Gość: Kibolek IP: *.chello.pl 01.08.08, 11:42
    Właśnie odkłamać. Ilu to niby Niemców przyjechało na Sląsk, ilu że aż mogli
    zdominować tutejszych i czym? swoją szwabską kulturą. Hłe, hłe.
    Jakoś w reszcie kraju nie dominowali! Większość mieszczan stanowili Żydzi i
    Polacy dopiero potem Niemcy a raczej niemieckojęzyczni .
    Jeśli chodzi o fakty to faktem jest że łatwiej było się nauczyć niemieckiego niż
    łaciny (rzadsza) ale teza że każdy kto zna niemiecki jest Niemcem jest nie do
    utrzymania
    Do czasów prusactwa germanizacja nie miała miejsca - ograniczała się do wyższych
    warstw. Oni umieli pisać i czytać i używali niemieckiego rzadziej łaciny.
    Ludność mówiła po polsku a ci co nie mówili szybko się uczyli. Niemieckie
    nazwiska wynikają z prostej transformacji polskiego mówionego na niemiecki
    pisany. W I połowie XVII wieku w miejscowości podopolskiej! tylko ok 1/3 miała
    pisownię niemiecką reszta normalną polską a cóż wymagać od ludności ze wsi
    dalekiej. Przybyły na Śląsk Frycek dostał k..y bo nie mógł niczego się
    dowiedzieć - hrabiostwo niemieckojęzyczne zwiało z armią austriacką a miejscowi
    nie kumali niemicekiego ani w ząb! (znalazł 2 księży co kumali - na całym Sląsku).
    Frycek zaczął germanizację płacił księżom za nauczanie niemieckiego, stosował
    różnego rodzaju dyskryminację no i powiedzmy szczerze preferował wyznania
    niekatolickie - tych mianował na stołki a szlachtę starą jak się nie
    przechrzciła wywalał ze Sląska (musieli szybko sprzedać i wyjechac). Można
    śmiało powiedzieć że wszyscy szlezjerzy, Niemcy ze Slaska wyznania katolickiego
    to miejscowi Polacy zgermanizowani przez wieki. Część ewangelików takze, bo oni
    zostali zgermanizowani pierwsi (już i tak modlili się po niemiecku lun czesku od
    czasów reformacji). Wystarczy poczytać wspomnienia Niemców ze Śląska z XVIII/XIX
    w, jak się śmieją że dziadowscy Ślązacy (Polacy a tych była gruba większość)
    chodzą na pielgrzymki, modlą się itp. obrzedy odstawiają zamiast orać i inne
    roboty robić. Niemcy przybywający na Śląsk byli luteranami i nie mieli takich
    potrzeb jak pielgrzymki! Mówić dziś że szlezjerzy tradycyjnie są katolikami to
    przykład prymitywnego pojmowania świata. No ale czegóż się spodziewać po hodowli
    pruskiej? Mądrych na front gdzie robili za mięso a głupich do roboty. Do dziś
    tępota autochtoniczna nie może się nauczyć prawidłowo polskiego ani niemieckiego.
    Wyjątkiem było państwo biskupów nyskich - tam od początku czyli od XIII/XIV
    wieku wprowadzono germanizację i tych co nie mówili po niemieckiego biskupi tak
    załatwiali ze ty prędzej czy później zdychali z głodu albo przepracowania.
  • Gość: "nauciciel" IP: *.dip.t-dialin.net 01.08.08, 21:19
    .Gość portalu: Kibolek vel jasio napisał(a):

    ..Niemcy przybywający na Śląsk byli luteranami i
    >
    niepieprz jasio bzdur.
    <
    w roku 1348 kiedy krol Kazimierz w Namyslowie zrzekl sie Slaska po
    wsze czasy, wiekszosc mieszkancow tej krainy mowila po
    niemiecku,niederlandsku. Czesc po czesku, morawsku, czesc po slasku.
    Slaski to nie polski! Piastowie juz w XV wieku nie mowili po slasku
    tylko po niemiecku. W tym czasie jeszcze zadnych luteranow nie bylo!
    Reformacja byla na terenie calej Rzeszy. Na Slasku tez, ktory w tym
    czysie nalezal do Habsburgow, ktorzy byli wladcami calej Rzeszy,
    Reichu.
    Wojna 30 letnia skonczyla sie w 1648, podzialem na regiony religijne!
    Wtedy Slask jeszcze wcale nie nalezal do Prus! Byl czescia Swietego
    Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego!
    >
    Slazacy byli zawsze religijni i chodzili na pielgrzymki!
    Na St.Annberg i do Albendorf. Tam modlili sie po niemiecku albo po
    slasku, conajmniej do 1945 roku, kiedy Aleksander Zawadzki i twoj
    opa geborski wpowiedzieli wojne Slazakom oder besser den Schlesiern.
    >
    nie przekrecaj faktow ty snafco .
  • Gość: jasio IP: *.chello.pl 01.08.08, 22:02
    Ty chyba do szkoły nie chodziłeś. Takie wiadomości to chyba jakieś ziomkostwa
    przygotowują.
    A pamiętasz jak w 1525 r, praprzodek wodza prusaków klęcząc obiecywał że zawsze
    będzie nas wspierał, łapy nie wyciągnie i nigdy nie będzie mordował i okradał?
    przysięgał przy tym na krucyfiks.
    pamiętasz? i co z tej przysięgi zostało? można to liczyć co najmniej za złamanie
    więc zrzeczenia Kazimierza tezsię nie liczy. Kumasz?
  • Gość: historyk.1 IP: *.pools.arcor-ip.net 01.08.08, 23:20
    Dzięki za zdemaskowanie "jasia" vel "kibolek". To mi zaoszczędzi
    odpowiedzi na jego kolejne bzdury z lamusa skrajnego polskiego
    szowinizmu i nienawiści wobec Niemców, Slązaków i wszystkich tych,
    którzy nie podzielają jego wypaczonej pseudowiedzy historycznej.
    Można by mu np. polecić nowsze publikacje polskich historyków na
    temat Zakonu, wolne od mitów sienkiewiczowskich. W jednym kibolek ma
    rację: Nie każdy, kto mówi po niemiecku, jest Niemcem. Ale vice
    versa nie każdy mówiący po polsku (lub polskim dialektem) jest
    Polakiem. Dla wielu Slązaków Polska w dalszym ciągu zaczyna się za
    Brynicą, czyli bardzo daleko na wschód od Opola.
  • Gość: do "nauciciela" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.08, 06:06
    jak ty tak uczysz biedna slaska mlodziez to hanba ! Siejesz zamet i
    glosisz klamstwa ! U ciebie znika po prostu
    slowo "polski", "polskosc", nie chce ci to przejsc przez gardlo,
    powielasz argumenty "pangermanizmu".
    Panie Kuratorze Oswiaty prosze sprawdzic tresci nauczania w
    szkolach na Opolszczyznie !
  • Gość: "nauciciel" IP: *.dip.t-dialin.net 02.08.08, 19:45
    Gość portalu: do "nauciciela" napisał(a):
    <
    U ciebie znika po prostu slowo "polski", "polskosc", nie chce ci to
    przejsc przez gardlo,
    <
    Bzdury wypisujesz !
    >
    Od sredniowiecza do drugiej polowy XIX wieku nie bylo takiej
    swiadomosci narodowe jak dzisiaj. Na Slazku, gdzie krzyzowaly sie
    szlaki handlowe nie gralo to zadnej roli!
    Swiadomosc wiekszosci rodowitych Slazakow do dzisiaj nie jest polska!
    Jeszcze w latach 60-tych bito slaskie dzieci w szkolach za to ze
    goudali po sloonsku! Z innych nasmiewano sie i kpiono bo nie umieli
    po polsku! Politycznie im nie ufano.
    <
    To jak to jest z ta Polskoscia! Jak Slazacy ze soba rozmawiali to
    przyjezdni Polacy rozdziawiali geby bo nic nie rozumieli!

    Pozatym dam ci rade,
    ze im szybciej pojmiesz i zaakceptujesz tym szybciej skoncza sie
    konfrontacje i zacznie sie wspolna przyszlosc!
  • Gość: behemot IP: *.punkt.pl 01.08.08, 14:58
    Wkleiłeś mnie do NTO, a ja tam nie piszę ale tu czytam owe NTO.
    Polski konsulat w polskim mieście? Coś tu nie gra. Trzeba tłumaczyć,
    że takie polskie ono nie było, a było o zgrozo niemieckie. Więc
    sprawa Konsulatu RP zdechła śmiercią naturalną, budynek ma nowego
    właściciela, ktory przywrócił mu świetnosć z czasów Konsulatu,
    starsi zaś wiedzą skąd nazwa ul. Konsularnej i że ongiś był tam
    konsulat. Dziś ładna tablica mogłaby ten fakt przywrócić zbiorowej
    pamięci, a mieszkancom i firmom tam sie znajdującym dodać splendoru.
    Ale to już jest zależne od woli właściciela. O ile mnie pamięc nie
    myli, za komuny była tam tablica o tym fakcie informująca. Pracy
    Pana Borkowskiego nie czytałem, ale nie ważyłbym się komukolwiek
    sugerować na co ma kłaść nacisk, albo po twojemu akcent. Strukturą
    demograficzną przedwojennego Śląska też się należy zajmować i mogą
    to robic historycy polscy, niemieccy czy Norman Davies. W Twojej
    wypowiedzi wyczuwam minioną nutkę mowienia i pisania o Śląsku jako o
    prastarych piastowskich ziemiach podstepem i brutalnie oderwanych od
    macierzy, zgermanizowanych przez Prusaka, o polskich powstańcach, o
    ZPwN, rodłakach. Dzis tego nikt, pardon nie łyknie,bo to zaledwie
    wycinek hstorii tej ziemi. Dzis ludzie chcą usłyszeć jak tu było
    wczesniej, zanim tu przyszli, a ci co są tu od dawna, chcą wiedzieć
    jak było za ich ojców i dziadów. I nie powinna to być żadna tajemna
    wiedza przekazywana z ust do ust, ale wiedza dostępna na
    wyciagnięcie ręki, bez zaznaczonych akcentow jak mowisz.
  • Gość: a wiesz ty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.08, 19:00
    widocznie niezbyt jasno sie wyrazilem i stad nieporozumienie. Ja tez
    jestem za wyjasnianiem i opisywaniem historii tej ziemi, by
    dzisiejsi ludzie mogli sie dowiedziec itd itd, tylko ze mi chodzi o
    to by mogli jako Polacy dowiedziec sie tez o polskiej a nie
    wylacznie niemieckiej historii. Drukowanie niemieckich map, jako
    ciekawostki historycznej prosze bardzo, drukowanie pocztowek, by sie
    dowiedziec co stalo tam czy owdzie prosze bardzo, ale tez dlaczego
    tu byl potrzebny konsulat polski... Sam piszesz dziwnie: "polski
    konsulta w polskim miescie", co sygnalizuje ze nie czaisz, ze ci cos
    tu nie pasuje. Miasto bylo niemieckie, ale skad 1000 Polakow, czy to
    nie ciekawe? A wiesz ty ze byloby na 100% niemieckie bez owych
    Polakow gdyby wojna skonczyla sie zwyciestwem III Rzeszy? Czy to
    dziala na twoja wyobraznie, bo na moja dziala. Jesli przyjac
    wylacznie twoj punkt widzenia i pisania to powinnismy przestac sie
    interesowac historia Slaska z wszelkimi sladami i przejawami
    polskosci. Nawet jesli to pachnie powstancami, rodlakami itp. A czy
    to źle ze tak ta ziemia pachnie ? No tak bylo i nic na to nie
    poradzimy. Ciekawe co Lompa i Miarka mieliby ci i innym do
    opowiedzenia, gdyby wstali z grobu i przemowili sliczna polszczyzna ?
    Facit: nie zachlystujmy sie wylacznie szczegolami niemieckiej
    historii pamietajmy tez o naszym polskim udziale w tej historii.
    Wyzbywanie sie tej wiedzy, zapominanie o niej trąci nienowoczesnym
    malo europejskim podejsciem. No a poza tym jest chyba jakas
    racjonalna granica do ktorej Polacy moga sie posuwac w przyzwoleniu
    na kulturowa rewindykacje ze strony Niemiec. Tu wlasnie jest
    potrzebne uchwycenie tej delikatnej granicy miedzy europejskim
    otwarciem i polska racja stanu. Nic smieszniejszego niz robienie z
    siebie "pozytecznego idioty", ktory nie widzi i nie czuje jak jest
    dymany.
  • Gość: behemot IP: *.punkt.pl 01.08.08, 20:18
    że ręce mi opadają.... Jest historia tej ziemi, a Ty próbujesz ją
    dzielić na polską, niemiecką, żydowską, czeską, austryjacką,
    romską, "śląską"???, i Bóg wi na jeszcze jaką...Tak budzą się
    wszystkie izmy i udowadnianie przewag jednych nad drugimi i w
    kociołku zaczyna się gotować, a cała para idzie w gwizdek i stoimy w
    szambieńku jak to opisała Teresa Kudyba. A chodzi o to by tę parę
    nie kierować na to, że wy nas do pieca, Śląsk opolski zawsze polski,
    a my was przez Łambinowice za Odrę, obywatelstwo polskie za 5
    zł,..itd. Pamiętać trzeba, tłumaczyć młodym też, niech wspólnie
    odkrywają, czy też przywracają historię tej ziemi, niech darzą ją i
    siebie szacunkiem i wspolnie ciagną ku lepszej przyszłości swoją
    małą ojczyznę do ktorej mają takie same prawo.Wygnańcy ze wschodu
    chcieli niedawno odrestaurować pomnik poległych na pierwszej wojnie
    swiatowej meszkanców jednej z opolskich wiosek. W wiosce tej Niemców
    policzysz na palcach jednej reki lub nie. Świadczy to o tym, że
    zaakceptowali historię tej ziemi, po latach traktują jej przeszłość
    ze zrozumieniem, jak swoją. Nie ważne czy kieruje nimi
    koniunkturalizm, czy bezpośrednie spotkania z byłymi mieszkańcami i
    ich potomkami, które na masową skalę się teraz odbywają, w różnych
    miejscach na Śląsku. Niemcy nie przyjeżdżaja odbierać im swoje dawne
    domy, ale po to by przed smiercią zobaczyć strony dzieciństwa i
    pokazać je wnukom i nawiązać kontakty. I tę nić najważniejszego
    porozumienia, zrozumienia próbują zerwać prostym ludziom różne
    Przewożniki,Steinbachy i Czerwińskie, po to by zbic kapital
    polityczny i wjechać do sejmu czy bundestagu.
  • Gość: jasio IP: *.chello.pl 01.08.08, 21:57
    Bo największym zwycięstwem Prusaków był kukturkampf, najpierw Kościół katolicki
    (nie ewangelicki) pozbawili majatku a później kupili księży za przysięgę
    wierności obiecankę germanizacji. Głupawy Slązak zdurniał do reszty jego ksiądz
    mówił po niemiecku co miał robić?
    Problem ten pozostał do dziś chociaż z innych powodów. Taki NoSSol do dziś się
    zajmuje kulturkampfem. W końcu za to odebrał nagrodę od Niemców a i jego kumpel
    Ratzinger ma ciekawa przeszłość, w sam raz na papieża! Właśnie słudzy pana B.
    odwalają niemiecką tolerancyjną propagandę. biedni Niemcy, trzeba im pomóc
    zrobić hitlerowskie pomnik, trzeba uczyć się hitlerowskiej historii bo jest
    lepsza propagandowo niż komunistyczna, trzeba im wybaczyć bo myśmy ich wpędzili
    itp. bzdury. itd.
    Jedynie co potrzeba to wysiedlić a pozostałości potraktować spychaczem.
    Przypominam że po wojnie niemiecka opcja wyjechała, tyle zachodu dla paru
    turystów to przesada. Nawet jak nie przyjadą to i tak nie bedę płakać.
  • Gość: do jasia IP: *.dip.t-dialin.net 01.08.08, 22:38
    _ Głupawy Slązak _ w sam raz dla Slazakow ktorzy o polskosci marudza
    nawet w tej wolnej Polsce tylko Obelgi!

    __ NoSSol _ podziekowanie za to co zrobil dla Slaska, chocby
    w czasie waszej wojny z soba tzn.stanu wojennego
    kiedy tobie zarcie i medykamenty organizowal albo
    w czasie powodzi.
    _ Ratzinger _ najwierniejszy sluga JPII, ktory wybiela biskupa
    Marcinka za przetrwonione zdefraudowane pieniadze

    _ a co z ta opcja polska ktora wyjechala w milion-
    owym tabunie!?

    _ a co z tablicami upamietniajacymi mordy na Polakach
    popelnionych przez Ukraincow na Wolyniu i Ukrainie
    Dlaczego nie bluznisz na Ukraincow. Bandera i inni
    bandyci maja pomniki w USA.



  • Gość: jasio IP: *.chello.pl 01.08.08, 23:16
    No jeśli coś zrobił to nie dla Śląska tylko opcji szlezjerskiej a mnie co to
    może g...o obchodzić. Ja nie korzystałem z żadnych darów tylko kościół który
    chyba liczy na więcej? że wciąż włazi w odbyt Niemcom a przecież stan wojenny
    już się skończył
    pisząc Ślązacy mam na myśli szlezjerów hodwanych w duchu pruskim, mądry na front
    za mięso a głupawy do roboty. naprawdę to nie moja wina. Za PRLu mieli szansę
    skoku cywilizacyjnego ale wybrali propagandowe czytanki o wyższej kulturze
    niemieckiej i zasiłek dla mniejszości. No na pewno nie budzi to szacunku. My z
    zzaa Buga przecież nie liczymy się za Ślązaków? i to nas nie tyczy.
    Ratzinger zaufany? Chyba to była przyjaźń jak Wildsteina z tym kapusiem
    (zapomniałem nazwiska) JPII może uważał go za przyjaciela ale czy to działało w
    drugą stronę? Zresztą hitlerowiec powinien znać swoje miejsce - jaki on przykład
    daje światu?
  • Gość: historyk.1 IP: *.pools.arcor-ip.net 01.08.08, 23:30
    Wszystko ładnie i dobrze, ale ilu było na Sląsku tych prawdziwych
    Polaków typu Lompa czy Miarka? Garstka zapaleńców, godna uznania i
    szacunku, ale bez szerszego oparcia w społeczeństwie. Poza tym
    wszędzie już wystawiono im pomniki, choć nie dorównują rangą takim
    postaciom jak Eichendorff, Gustav Freytag czy Leo Beck, którym nikt
    nie stawia pomników. A więc proszę o zachowanie proporcji, zamiast
    ciągłego jeszcze szukania i akcentowania rzekomej lub urojonej
    polskości.
  • Gość: jasio IP: *.chello.pl 01.08.08, 23:44
    tacy wybitni i nie stawiacie im pomników? macie pieniądze na uczczenie
    hitlerowców a nie stać was na postawienei pomnika Prusaka V kategorii i
    wielbiciela krzyżactwa Eichendorffa? albo Freytaga ktorego przodek jeszcze
    pokolenie wcześniej nazywał się chamsko po polsku Piątek? A ten Beck to pewnie
    kuzyn naszego Becka? już za samo to zasługuje na pomnik, proponuję trzymać się
    zasady i wszystkim tym trzem dołożyć żelazny krzyż.
  • Gość: a wiesz ty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.08, 05:54
    zostawmy to ilu bylo, wiadomo, że od czasow pruskich na Slasku walka
    z polskościa urosla do rangi pruskiej i potem niemieckiej racji
    stanu. To sprawy dobrze opisane, znane i nikt ich nie kwestionuje.
    Dzis chodzi o to, by ukazujac historie tej ziemi nie zamazywac takze
    tej czesci historii, ktora dotyczy wlasnie naszych spraw polskich.
    Co mi po takim patriotyzmie/europeizmie, ktory bedzie dzis stawial
    pomniki innym a o swoich chcialby zapominac. Wazny byl dla historii
    tej ziemi kazdy po trochu, wiadomo, ze wplyw panstwa zawsze jest
    najwiekszy. Nie chcijmy zapominac, ze historia Slaska od czasow
    pruskich to przede wszysstkim historia usuwania sladow
    slowianskich/polskich (zmiany nazw miejscowosci, zmiany nazwisk), a
    takze po Wiosnie Ludow historia walki o utrzymanie pierwiastka
    polskiego. Wzrost sily polskiej na Slasku na przelomie XIX i XX w.
    jest b. dobrze w nauce niemieckiej i polskiej opisany. Sila Polactwa
    slaskiego doprowadzila do proby odzyskania Slaska dla Polski po
    klesce Niemiec w I w. swiatowej. Retorsja niemiecka w stosunku do
    Polszczyzny na Slasku Opolskim byla straszna. Tysiace Polakow
    ucieklo bądź przesiedlilo sie do Polski. Potrzymywanie sladow
    polskich graniczylo z samobojstwem. Polszczyzna uciekla, schowala
    sie, nastapil zalew niemieckosci, poglebiony do maximum w latach
    mlodosci Krollow, Nossolow itd. W wielu sercach nastapilo
    zaszczepienie na nowo niemieckosci. Potem.. potem wiecie co bylo.
    Dzis chodzi o to by madrosc miejscowej ludnosci nie kazala jej
    ukazywac symboliki dla Polakow bolesnej, lecz by nastepowal wybor
    symboliki dla obu czesci ludnosci w miare wspolnej. Symbolika
    chrzescijanskiego krzyza jest tu napiekniejsza, natomiast zelazny
    boli, bo to synteza niemieckosci agresywnej. I tez chodzi o to, by
    madrze wybierac z historii symbole do wspolnej akcepetacji.
    Dlatego slusznie wymienionym przez ciebie osobom nikt w Polsce nie
    bedzie stawial pomnikow, bo to byloby niezrozumiale dla nikogo w
    Europie. Natomiast stawianie tym osobom pomnikow w Niemczech jest
    dozwolone i nikt nie broni stawiac.
    PS: Kolego, zanim napiszesz "garstka zapalencow" siegnij chocby do
    statystyk, wynikow plebiscytu, a zobaczysz, ze to byly setki tysiecy
  • Gość: historyk.1 IP: *.pools.arcor-ip.net 02.08.08, 07:29
    W zasadzie zgadzam się z opinią, choć niektóre sformułowania dot.
    germanizacji wydają mi się trochę przesadzone, jeśli pominąć okresy
    kulturkampfu i III Rzeszy. "Garstka zapaleńców" odnosi się do Opola,
    gdzie wyniki plebiscytu były jednoznaczne (1:20).
  • Gość: :) IP: *.dip0.t-ipconnect.de 02.08.08, 12:16
    jak widze mylisz
    - fakt glosowania za Polska
    - z faktem bycia Polakiem!
  • Gość: Lili IP: 83.1.72.* 02.08.08, 08:15
    Nacjonalista nigdy nie napisze obiektywnej historii swego kraju, bo nie potrafi
    oprzeć się wewnętrznej presji w kierunku wyolbrzymiania zasług, dorobku, i
    znaczenia swoich ziomków. To podobno teza N. Davisa, z którą się w pełni
    zgadzam. Nie trzeba daleko szukać, bo nawet w tym wątku u większości piszących
    pokusa wychwalania, to słowian, to germanów, daje bardzo silnie znać o sobie. W
    miarę obiektywny historyk regionalny może być jedynie ten (wyjątek , od reguły
    Devisa), który jest neutralny nacyjnie (nie mylić z labilnym nacyjnie). Ślazak,
    który nie jest nikim innym jako Ślazakiem, ewentualnie ale już nieco gorzej,
    Ślązak, który przymiotnik "polski", "niemiecki", "czeski" zostawia daaaleko w
    tyle, może zabrać się za pisanie HISTORII ŚLĄSKA! Dlaczego? Tłumaczy to pięknie
    BEHEMOT, pisząc: "Jest historia tej ziemi, a Ty próbujesz ją
    dzielić na polską, niemiecką, żydowską, czeską, austryjacką,
    romską, "śląską"???, i Bóg wi na jeszcze jaką...Tak budzą się
    wszystkie izmy i udowadnianie przewag jednych nad drugimi i w
    kociołku zaczyna się gotować, a cała para idzie w gwizdek i stoimy w
    szambieńku!!!"

    P.S.
    Ludzie, nie bierzmy na poważnie oszołoma Jasia!!
  • Gość: historyk.1 IP: *.pools.arcor-ip.net 02.08.08, 11:00
    W pełni zgadzam się z Lili. Od dawna staram się przekonać niektóre
    środowiska historyczne w Niemczech, że świadkowie i ofiary
    tragicznych wydarzeń (III Rzeszy, wojny, ucieczek i wypędzeń) nie są
    predystynowani do napisania obiektywnej historii (zakładając, że
    taka w ogóle istnieje). Paraliżują ich ciągle żywe wspomnienia
    własnych traumatycznych przeżyć, od których nie potrafią się
    uwolnić. W j. niemieckim określa się to mianem "selektives
    Gedächtnis", tzn. zapamiętuje i koduje się tylko to, co uważa się za
    istotne i prawdziwe, a nie przyjmuje do wiadomości innych faktów,
    sprzecznych z własnym wyobrażeniem i obrazem przeszłości. Cała
    nadzieja w młodym pokoleniu po obu stronach polsko-niemieckiej
    granicy. Przykładów nowego i obiektywnego spojrzenia na niektóre
    aspekty historii Niemiec i Polski nie brakuje w młodszym środowisku
    wrocławskim (np. rola Zakonu, wina Niemiec za wybuch I wojny św.).
    Oszołoma Jasia rzeczywiście nie można brać poważnie i wszelka
    dyskusja z nim mija się z celem. Problem tylko w tym, że zbyt często
    sięga do wulgarnych chwytów poniżej pasa i cały jego słownik po
    prostu obraża przeciwników. Tak bywa, jeśli brak rzeczowych
    argumentów, to atakuje się przeciwnika osobiście. To jest problem
    osobistej kultury. Nasuwa się pytanie, czy to nie jest nadużycie
    zasad forum dyskusyjnego.
  • Gość: Lili IP: 83.1.72.* 02.08.08, 17:53
    Gość portalu: historyk.1 napisał(a):

    > Przykładów nowego i obiektywnego spojrzenia na niektóre
    > aspekty historii Niemiec i Polski nie brakuje w młodszym środowisku
    > wrocławskim

    Czy dobrze jest posiłkować się przykładem tzw. nowego obiektywnego spojrzenia na
    niektóre aspekty historii Niemiec i Polski, w aspekcie historii Śląska? Hmm?
    Sadzę, że my w naszej krainie nie mamy takich problemów jak sąsiednie dwa
    państwa. Na początku twierdzisz, że niby się ze mną zgadzasz, a tu znowu
    odgrzewasz shańbioną tezę o możliwości napisania oddzielnej historii Ślaska
    (polskiej, pruskiej, austriackiej, żydowskiej, niemieckiej, etc.) Zlituj się!
    Historia Śląska jest jedna (ma ciemne i jasne strony) i lepiej niech nikt nie
    próbuje tego zmieniać.
    Pozdr.

    P.S. Ignorujcie Jasia!
  • Gość: historyk.1 IP: *.pools.arcor-ip.net 02.08.08, 18:52
    Chyba się niezbyt jasno wyraziłem. W naukach historycznych istnije
    od dawna dział historii regionalnej, bardzo płodny i ambitny. Poza
    tym jestem przekonany. że Sląsk z uwagi na swoją specyfikę zasługuje
    na własną historię. Bardzo udany początek zrobił w XIX w. Grünhagen
    wraz z zasłużonym Verein für Geschichte Schlesiens.
  • Gość: a wiesz ty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.08, 03:53
    BEHEMOT, pisząc: "Jest historia tej ziemi, a Ty próbujesz ją
    dzielić na polską, niemiecką, żydowską, czeską, austryjacką,
    romską, "śląską"???, i Bóg wi na jeszcze jaką...Tak budzą się
    wszystkie izmy i udowadnianie przewag jednych nad drugimi i w
    kociołku zaczyna się gotować, a cała para idzie w gwizdek i stoimy w
    szambieńku!!!" - ma niewatpliwie duzo racji.
    Tyle ze ja akurat to rozumiem i nie nawoluje do dzielenia. Nie
    rozumiem natomiast, ze sa amatorzy pisania o Slasku tak jakby byl
    wylacznie niemiecki.
    Upominam sie o watek polski, dobrze wymieszany z watkami innymi.
    Mowcie co chcecie, ale nigdy by mi nie przyslo do glowy by
    twierdzic, ze po odpadniecieu Slaska od Polski w XIV w. z dnia na
    dzien zniknelo to co naroslo przez 4 poprzednie wieki. Jak ktos
    pisze ze tu byl wylacznie niemiecki i holenderski to po prostu
    bredzi najedzony nacjonalistyczna strawą.
    Co do postawy Jasia. Wiem z czego ona plynie. To jest wielka zlosc
    wynikajaca z prostego faktu uporczywego negowania a) wkladu
    polskiego, b) swiadomosci krzywd uczynionych Polsce przez Niemcy w
    II wojnie sw., a przedtem w I w. sw. (np. spalenie Kalisza,
    spladrowanie ziem polskich itp.), c) przechodzenia nad tym do
    porzadku dziennego przez nierktórych "tutejszych", zaczadzonych
    progermanska brednia, ktora jest im potrzebna by budowac
    swoja "innosc" w stosunku do widocznej golym okiem wspolnoty
    etnicznej z polskoscia. Ta wspolnota zostala zniszczona przez Prusy
    a potem nacjonalistyczne Niemcy, wystarczy pokazac przyklad
    wysmiewania j. polskiego na Slasku i wyszydzania go
    jako "wasserpolnisch" (jestescie co najwyzej Wasserpolakami !).
    Dwujezycznych, tzn mowiacych po polsku i niemiecku w statystykach
    nie liczono do kategorii Polacy czy Niemcy, lecz tylko do kategorii
    "dwujezyczni", by ukazac objektywne zmniejszanie sie liczebnosci
    ludnosci polskiej. Wtedy sie pojawila teza niemiecka o tym
    ze "Slązak" to nie jest ani Polak ani Niemiec, co bylo oczywistym
    falszem, bowiem Polaka i Slazaka laczyl jezyk, ktorego Niemiec nie
    rozumial. Caly czas mowie o nacjonalistycznej interpretacji.
    Interpretacja obiektywana twierdzila zgodnie w XIX w. ze "tu jeszcze
    kans polszczyzyny".
    Nie chcialbym by w historii Slaska, ktora mialby napisac ktokolwiek,
    czy Davis, czy Kravis, Gołąbek czy Golombeck, tej swiadomosci
    zabraklo.

  • Gość: historyk.1 IP: *.pools.arcor-ip.net 04.08.08, 11:25
    W tym obszernym wywodzie jest sporo racji, jednak niektóry
    sformułowania i twierdzenia wymagają korekty.
    1. Pojęcie narodu i świadomości narodowej ukształtowało się dopiero
    w okresie Oświecenia, a na Górnym Sląsku w II poł. XIX w. Nie można
    więc stosować tych nowożytnych pojęć do średniowiecza.
    2. Nie wolno stawiać znaku równości między językiem potocznym a
    świadomością narodową. Na ten temat jest sporo literatury fachowej
    (historycznej i socjologicznej), a Górny Sląsk jest najlepszym
    dowodem tego, że chodzi o dwie różne rzeczy. Przecież do dziś
    rodzima ludność na Sląsku, szczególnie na Opolszczyźnie, nie ma
    wyraźnego poczucia polskości, mimo że mówi polską gwarą.
    3. Nie da się ukryć, że w czasach pruskich Slązacy byli wyśmiewani i
    poniewierani za polską gwarę. Nie można tego jednak uznać za regułę,
    całkiem inaczej postępował np. Kościół katolicki. Biskupi wrocławscy
    stale dbali o to, że na terenie Górnrgo Sląska zagwarantować wiernym
    duszpasterstwo w języku polskim. Dopiero na krótko przed wybuchem
    wojny kard. Bertram musiał ugiąć się przed brutalną presją ze strony
    brunatnych mocodawców.
    4. Jeśli (zupełnie słusznie) piszesz o wyśmiewaniu i wyszydzaniu j.
    polskiego w czasach pruskich, to gwoli sprawiedliwości nie wolno ci
    przemilczać stosunku napływowych Polaków go gwary śląskiej i w ogóle
    do ludności autochtonicznej. Integracja Slązaków byłaby o wiele
    łatwiejsza, gdyby Polacy inaczej ich traktowali, zamiast ich
    poniewierać i wywyższać się w stylu najgorszej polskiej arogancji.
    5. "Casus Jasio" nie nadaje się do rzeczowej dyskusji, zarówno od
    strony merytorycznej jak i stylu. Dlatego nie odpowiadam już na
    jego "rewelacje", bo nie zamierzam zejść do jego poziomu.
  • 05.08.08, 22:46
    napisales:
    "...o jest wielka zlosc wynikajaca z prostego faktu uporczywego negowania a)
    wkladu polskiego..."

    napisz nam cos o tym "wkladzie polskim". Bardzo mnie ten temat zainteresowal.
  • Gość: a ty wiesz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.08, 10:04
    Czy Ty jestes "rzewucki" czy Rzewuski ? Z tamtych Rzewuskich ? To
    juz moze od razu pisz Rschewutzky ! A poza tym mozesz mnie/nas w
    doope pocalowac. Smacznego !
  • Gość: hanys177 IP: *.pools.arcor-ip.net 06.08.08, 14:40
    Niezwykle przekonywujący rzeczowy argument, nie mówiąc już o
    kulturze słowa. Przyczynek do "polskiego wkładu"...? A propos: Przez
    całe dziesięciolecia oficjalnie mówiło się w Polsce tylko
    o "polskich zasługach", "odwiecznej polskości Sląska" itp. Dlatego
    Niemcy mają sporo do nadrobienia, by przywrócić rozsądną równowagę.
  • 05.08.08, 22:48
    cnapisales:
    "b) swiadomosci krzywd uczynionych Polsce przez Niemcy w
    II wojnie sw., a przedtem w I w. sw. (np. spalenie Kalisza,
    spladrowanie ziem polskich itp.),"

    czyżby Polacy nie uczynili krzywd Slazakom po przejęciu administracji na tych
    ziemiach po 1921 (siłą) i po 1945 (swoimi wypedzeniami)?

    ps
    1) Kalisz nie lezy na Slasku.
    2) tylko nie mów, ze Niemcy dokonali zbrodni, które wasze polskie zbrodnie
    usprawiedliwiają...
  • 05.08.08, 22:50
    a tak poza tym, to jak widze, traktujesz Slazakow jako Polakow. Nawet wasz
    Korfanty nie posunal sie tak daleko.
    Myslisz, ze masz racje? jezeli tak, to dlaczego?
  • Gość: :) IP: *.dip0.t-ipconnect.de 02.08.08, 12:18
    ale najpierw Polacy musza zrobic duzy krok w kierunku obiektywnego spojrzenia na
    historie i przestac wymachiwac szabelka i posugiwac sie retoryka polskiego
    zwiazku zachodniego!
  • Gość: :) IP: *.dip0.t-ipconnect.de 02.08.08, 01:17
    piszesz:
    "...W Twojej wypowiedzi wyczuwam minioną nutkę mowienia i pisania o Śląsku jako
    o prastarych piastowskich ziemiach podstepem i brutalnie oderwanych od macierzy,
    zgermanizowanych przez Prusaka, o polskich powstańcach, o ZPwN, rodłakach. Dzis
    tego nikt, pardon nie łyknie,bo to zaledwie wycinek hstorii tej ziemi..."

    juz nie siej propagandy! bo z jedej strony odcinasz sie od komunistow, a z
    drugiej strony poslugujesz sie ich merytoryka...
  • Gość: Mono IP: *.dsl.opol.bdi.inetia.pl 01.08.08, 23:14
    Borkowski uprawia "historycyzm" (bo nie nazwę go historykiem) wybiórczy. A może
    za to mu płacą.
  • Gość: historyk.1 IP: *.pools.arcor-ip.net 02.08.08, 11:04
    Oczywiście, jakby mogło być inaczej: Borkowski płatnym agentem BND
    lub Steinbach! Mój Boże, w umysłach ludzi typu Mono panuje kompletny
    chaos graniczący z paranoją.
  • Gość: MIK IP: *.dsl.opol.bdi.inetia.pl 02.08.08, 14:35
    BND operuje tu bardziej wyrafinowanymi metodami jak sądzę. Steinbach mam
    nadzieję już się znudziła nawet za zachodnią granicą. Wybaczam ci posądzenie o
    paranoję bo często potem wychodzi, że to "paranoicy" mieli rację. Ale cieszę
    się, że moje przypuszczenie wywołało tak żywą reakcję u Ciebie "hist(e)(o)ryku1"
  • Gość: historyk.1 IP: *.pools.arcor-ip.net 02.08.08, 19:00
    Muszę Cię rozczarować: Skończyłem historię na UJ i to przed marcem
    1968 i komunistycznym "zglajchszachtowaniem". Jestem pełen uznania
    dla Borkowskiego, choć nie znam go osobiście, ale wiem jak ciężka i
    niebezpieczna jest w Opolu walka ze starym nacjonalistycznym betonem.
  • Gość: MIK IP: *.dsl.opol.bdi.inetia.pl 02.08.08, 20:00
    Nie bardzo rozumiem twoje klimaty bo studia (techniczne- nie mam ambicji bycia
    znawcą historii) kończyłem w 1995. Ale do dziś pamiętam opowieści dziadka jacy
    naprawdę byli Niemcy. A jacy są dzisiaj obserwuje na przykładzie butnej
    "mniejszości", która zakłamuje obraz Niemiec- tych z lat 39-45 (w uproszczeniu
    bo rzecz jasna korzenie i germanizacja sięgają wcześniej). Dlatego kompletnie
    nie rozumiem postawy osób jak ty i Borkowski. A z tym "niebezpieczeństwem" to
    mnie zwyczajnie rozbawiłeś.
  • Gość: historyk.1 IP: *.pools.arcor-ip.net 03.08.08, 18:33
    To naprawdę smutne, że młody człowiek pielęgnuje stare mity i
    uprzedzenia. Czy mam na to odpowiedzeć, co moi dziadkowie i rodzice
    opowiadali, jacy "naprawdę byli Polacy", którzy przyszli na Sląsk po
    wojnie. Sam też jeszcze coś niecoś pamiętam z dzieciństwa. Nie
    trzeba zresztą powoływać się na przodków, wystarczy posłuchać opinii
    dzisiejszych Slązaków na Opolszczyźnie na
    temat "Poloków=goroli/hadziajów". Nie zaciera mi to jednak
    normalnego spojrzenia na Polaków, mam wśród nich wielu serdecznych i
    szczerych przyjaciół. Wszelkie ugólnianie jest społecznie szkodliwe
    i naukowo nie do przyjęcia. Powinien o tym wiedzieć również
    absolwent nauk technicznych, bo to tego nie potrzeby socjologicznych
    teorii, wystarczy odrobina zdrowego rozsądku.
    Nie należę do mniejszości, bo od prawie 30 lat żyję na stałe w
    Niemczech. Ale mam na codzień bliski kontakt z tymi ludźmi, również
    wśród moich studentów. Oczywiście razi mnie zachowanie niektórych
    przedstawicieli i "przywódców" mniejszości (typu Kroll), ale w
    zdecydowanej większości są to ludzi uczciwi, prawi, głęboko
    chrześcijańscy. Dlatego uważam, że nie wolno ich obrażać jako
    zbiorowości zarzutem "butności" i zapominać przy tym, jak przez
    dziesięciolecia byli poniewierani i prześladowani. Z własnego
    doświadczenia mógłbym książkę na ten tamt napisać.
    Dlatego ostrożnie z zarzutami, młody człowieku. Patrzmy w
    przyszłosć, którą musimy razem tworzyć w zjednoczonej Europie.
    Wracając do tematu dziwię się, że ciągle jeszcze nie rozumiesz, o co
    właściwie chodzi Borkowskiemu. Sciągnij nacjonalistyczne okulary i
    popatrz trzeźwo i bez uprzedzeń na świat i na nasze małe Opole.
  • Gość: MIK IP: *.adsl.inetia.pl 04.08.08, 08:30
    Zapomniał Pan chyba KTO rozpoczął tę wojnę i jakimi posługiwaliście się
    metodami. Fakt, że mieszka Pan 30 lat w Niemczech raczej nie wpływa na Pański
    obiektywizm jak sądzę. Jeżeli członkowie mniejszości bardziej czują się Niemcami
    niż Polakami co chętnie demonstrują to droga wolna, granica nie jest zamknięta
    o ile wiem. Jak słyszę Niemiec t najpierw myślę- Hitler, Frank itp. a dopiero
    potem Goethe, Roentgen. "Poniewieranie" jak Pan to nazywa nijak ma się do tego
    co wyprawialiście z Polakami i innymi nacjami w swojej historii.Nacjonalistą nie
    jestem ale V kolumna w postaci MN nie podoba mi się. Nie na darmo mówi się, że
    historia lubi zataczać koło. Mimo wszystko pozdrawiam.
  • Gość: historyk.1 IP: *.pools.arcor-ip.net 04.08.08, 11:31
    Ta wypowiedź nie nadaje się do rzeczowej dyskusji, bo jest w
    stylu "Jasia oszołoma". Tak piszą ludzie, którym brak argumentów
    merytorycznych. Dlatego nie będę odpowiadał ne tego rodzaju brednie.
    MN jest u siebie w domu, na własnej ziemi, czego chyba nie da się
    powiedzieć o MIK-u, bo żaden Slązak tak nie myśli.
  • Gość: MIK IP: *.adsl.inetia.pl 04.08.08, 13:50
    Nie jestem Ślązakiem tylko Polakiem. Dyskusje kończy ten któremu brak
    argumentów- najprościej wyzwać kogoś od oszołomów (słoma z butów wylazła Panie
    "historyk1"). MN tak demonstruje miłość do Niemiec, że mam wątpliwości o ich
    przynależności do tej ziemi. Rozumiem, że wielu z nich chętnie by wróciło do
    dawnych czasów- te cudowne zbiórki HJ, partaitagi itp. Wielu moich znajomych
    (pewnie zaraz padnie argument, że jestem łysy i w tego typu towarzystwie się
    obracam) myśli podobnie jak ja. A nienawiść sieją ludzie tacy jak Pan i MN,
    którzy marzą o powrocie niemieckich porządków i zminimalizowania znaczenia
    Polaków na ich własnej ziemi.
  • Gość: bestusz IP: *.dip.t-dialin.net 05.08.08, 21:46
    Gość portalu: MIK napisał(a):

    > Nie jestem Ślązakiem tylko Polakiem.
    <
    przeciez ta wypowiedz wyjasnia wszystko.
    Wiec panowie skad te tezy o odwiecznej polskosci Slazakow !??
  • 05.08.08, 22:36
    Gość portalu: MIK napisał(a):
    > Nie jestem Ślązakiem tylko Polakiem. Dyskusje kończy ten któremu
    > brak argumentów- najprościej wyzwać kogoś od oszołomów (słoma z
    > butów wylazła Panie "historyk1"). MN tak demonstruje miłość do
    > Niemiec, że mam wątpliwości o ich przynależności do tej ziemi.

    czyżby Polska dla Polakow?!
    :)
    tylko się tak zastanawiam, po co tu naleźliście i dokonaliście wypędzeń...


    > Rozumiem, że wielu z nich chętnie by wróciło do dawnych czasów- te
    > cudowne zbiórki HJ, partaitagi itp.

    to już twoja nadinterpretacja świadcząca o twoich głębokich kompleksach. Nie
    wiem, czy forum jest dla ciebie odpowiednim lekarstwem...

    > Wielu moich znajomych> (pewnie zaraz padnie argument, że jestem
    > łysy i w tego typu towarzystwie się obracam) myśli podobnie jak
    > ja.

    polec twojego lekarza twoim znajomym. Moze z tego wyjdziecie.

    > A nienawiść sieją ludzie tacy jak Pan i MN,....

    jak na razie, to ty blyszysz nam tutaj nienawiścią. Nienawiścią nie tylko do
    autochtonów ale przede wszystkim do najprostszych faktów historycznych...


    >... którzy marzą o powrocie niemieckich porządków i
    > zminimalizowania znaczenia Polaków na ich własnej ziemi.

    no tu już dałeś upust swoim fantazjom. Czyżby tabletki przestały działać?...

  • Gość: historyk.1 IP: *.pools.arcor-ip.net 06.08.08, 07:58
    Dziękuję za trafną opinię. Właściwie nie mam nic do dodania, z tym
    że sam doszedłem do wniosku, że dyskusja z ludźmi typu MIK i Jasio
    mija się z celem i jest stratą czasu. Zaślepieni fanatycy i
    szowiniści nie przyjmują po prostu do wiadomości rzeczowych
    argumentów i faktów, bo burzy to ich zupełnie skrzywiony obraz
    świata.
    Nikt rozsądny nie będzie pomniejszał lub negował zbrodni nazismu,
    czy też ewidentnych wypaczeń i błędów polityki pruskiej na Górnym
    Sląsku. Ważne jest jednak, by uznać pewne realia, w tym fakt, że
    Polacy byli nie tylko ofiarami, tak jak próbują się sami
    przedstawiać. Niemcy rozliczyli się po wojnie w sposób bolesny z
    własną historią, ułożyli na nowo stosunki z sąsiadami (klasyczny
    przykład: Francja)na zasadzie wzajemnego zaufania i zbudowali silny
    i trwały system demokratyczny, czego niestety nie można jeszcze
    powiedzieć o Polsce. Oczywiście również w Niemczech spotkać można
    niepoprawnych szowinistów typu Jasio i MIK, którzy niczego się z
    historii nie nauczyli, bo po prostu nie chcą się nauczyć. Ale to
    jest margines, który nigdy nie doszedłby do głosu na forum poważnej
    gazety. Na szczęście Polacy są na najlepszej drodzy do Europy i nie
    pozwolą się oszołomić. Przyszłość w stosunkach polsko-niemieckich
    nie należy do Jasiów i MIKów. GOTT SEI DANK!
  • Gość: mokre gacie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.08, 10:42
    nie badz taki wielki europejczyk. co to wszystko rozumie i ze
    wszystkimi sie jedna. francuzi i niemcy mieli inna droge do
    kolaboracji powojennej, my mamy inna. pojednac sie z niemcami nie
    znaczy wcale dac sie uspic i dac sie obezwladnic. widzimy wszystko,
    i o wszystkim wiemy, wszystko pamietamy, nie przejdzie polityka
    usmiechow i glaskania, i jednoczesnego rewitalizowania niemczyzny
    tam gdzie jej juz dawno nie ma. jestesmy w jednej rodzinie ale nie
    damy sie wydutkac i wyonaczyc(wydymac) od zadku.
  • Gość: historyk.1 IP: *.pools.arcor-ip.net 06.08.08, 11:42
    Witam nowego rzecznika Kaczorów. Na szczęście należycie w
    dzisiejszej Polsce do żałosnego marginesu.
    Jeśli choć trochę znasz historię, to powinieneś wiedzieć, że
    stosunki niemiecko/austriacko-francuskie od średniowiecza była
    napięte, podczas gdy wschodnia granica Rzeszy należała do
    najspokojniejszych w Europie.
    Co oznacza "rewitalizacja niemczyzny tam gdzie jej już dawno nie
    ma". Chyba nie masz na myśli Górnego Sląska, szczególnie Opolskiego.
    Chorobliwa nieufność i podejrzliwość, ciągłe rozgrzebywanie starych
    ran, prowadzą do ślepego zaułka, a tam chyba Polska nie zmierza.
  • Gość: mokre gacie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.08, 02:50
    Jeśli choć trochę znasz historię, to powinieneś wiedzieć, że
    stosunki niemiecko/austriacko-francuskie od średniowiecza była
    napięte, podczas gdy wschodnia granica Rzeszy należała do
    najspokojniejszych w Europie.

    No i w XX wieku wszystko sie zmienilo. Dwie agresje niemieckie plus
    konsekwencja agresywnej polityki Niemiec - Jałta, cofnely Polske o
    50 lat w rozwoju cywilizacji. Jeszcze nasze wnuki beda to czuly.
    Jestesmy dzis w jednej rodzinie, ale jak to w rodzinie, sa wujowie i
    ciotki ktorych kochamy, a sa i tacy ktorych obchodzimy z daleka,
    nawet jesli czestuja cukierkami, wiedzac ze sa "po wielkich
    przejsciach" i trzeba im patrzyc na rece.
    A ty na Kaczorow tak nie naskakuj tylko "wmyśl się" w ten sposob
    postrzegania i rozumienia spraw. Cos mi tak sie widzi ze Tusk sam
    sie sparalizowal i pozbawil mozliwosci ruchu. Obym sie mylił. Sam
    sobie odciął jaja. Polityka Tuska jest zatem bezjajeczna. Ale czy
    skuteczna? Czas pokaze juz niebawem.
  • Gość: !!! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 07.08.08, 20:52
    Poprzez zbrojne zajecie Schlesien po przegranym przez was plebiscycie Polska
    stala sie krajem troche przmyslowym. I to byl wasz glowny cel! nie ludnosc Slaska!
  • Gość: MIK IP: *.adsl.inetia.pl 07.08.08, 08:07
    Wzrusza mnie jak się martwisz o Polskę "historyku1". Na wierzchu jesteś taki
    miły, europejski i ułożony. Ale twoje wnętrze nie jest piękne. W 1939 tacy jak
    ty po wkroczeniu Twoich ziomków zakładali brunatne koszule i szli mordować
    sąsiadów, którym dzień wcześniej mówili "guten morgen", nie oni mówili jeszcze
    wtedy "dzień dobry". Więc nie wmawiaj miłości polsko- niemieckiej za wszelką
    cenę bo jej nie ma. Rozczaruję Cię nieco pisząc, że mam znajomych w Niemczech,
    nawet sąsiada Niemca, z którym zdarza się wypić piwo. Ale to są rdzenni Niemcy z
    Niemiec. U nich jakby nie widzę chęci udowadniania niemieckości tych ziem za
    wszelką cenę jak u ciebie- ni to Niemca, ni Polaka, ni Ślązaka.
  • Gość: hanys177 IP: *.pools.arcor-ip.net 07.08.08, 18:31
    Nie bardzo wiem, o czym mówisz. Zauważyłem, że wszystkie twoje
    komentarze świadczą o chorym umyśle i patologicznej nienawiści do
    innych narodów. Tacy jak ty byli sprawcami w Jedwabnem,w Kielcach i
    w powojennych Łambinowicach.
  • Gość: MIK IP: *.dsl.opol.bdi.inetia.pl 07.08.08, 19:57
    Nigdy nie dorównamy wam w zbrodniach, masakrach i mordach na ludności cywilnej.
    Niemcy to niedościgły wzór w tym zakresie.
  • Gość: !!! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 07.08.08, 20:56
    no i znowu zaczynasz sie usprawiedliwiac!
    :)
  • Gość: hanys177 IP: *.pools.arcor-ip.net 08.08.08, 20:59
    A więc jednak przyznajesz, że również twój szlachetny naród nie jest
    bez skazy. To pierwszy krok do poznania całej prawdy. Na
    Opolszczyźnie żyje jeszcze sporo ludzi pamiętających, co
    wyprawialiście tu po wojnie i jak traktowaliście rodzimą ludność.
    Dlatego do dziś Slązacy tak was "kochają".
  • Gość: !!! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 07.08.08, 20:55
    nie ma rdzennych Niemcow! czyzbys nadal tego nie rozumial?!

    Polacy zrobili za Rydzy-Smiglego maly eksperyment i sprobowali stworzyc panstwo
    jednonarodowe na bazie puzzli do siebie niepasujacych i wlasnych zbrodni. czy
    ten eksperyment sie powiedzie....
  • Gość: MIK IP: *.adsl.inetia.pl 06.08.08, 08:00
    "tylko się tak zastanawiam, po co tu naleźliście i dokonaliście wypędzeń..."

    A dlatego, że wam się należało za zbrodnie dokonane w mundurach feldgrau. Za
    łagodnie się z wami obeszliśmy, powtórzę to po raz kolejny.

    Reszty Twojej wypowiedzi nie komentuję bo nie ma sensu dyskutować z fanatykiem.
    Bełkot o tabletkach i lekarzu, jeśli Ci ulżyło to dobrze...
  • Gość: hanys117 IP: *.pools.arcor-ip.net 06.08.08, 10:46
    To wypróbowana formuła Goebbelsa: Kłamstwo powtarzane systematyczne
    zostanie przez Volk zaakceptowane jako prawda oczywista. Również
    komuniści stossowali tę zasadę. Ale czasy się zmieniły i nikt twoich
    bredni nie potraktuje poważnie, choć byś je jeszcze sto razy
    powtórzył. To ty jesteś klasycznym przykładem zaślepionego fanatyka,
    ale to stara prawda: idiota wszystkich normalnie myślącach i
    postępujących uznaje za nienormalnych. Czy nie zauważyłeś, ze razem
    z "Jasio" stanowisz margines całej dyskuskji na forum?
  • Gość: mokre gacie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.08, 03:08
    do hanysa:
    o jakich klamstwach Geb. piszesz?
    Na pytanie po co tu przyszliscie i po co wypedzaliscie chcialbym
    odpowiedziec po mojemu. Walec historii nas tu przypchnal, szedl od
    wschodu i miazdzyl pchajac przed soba cala mase ludzka. Ten walec
    uruchomily Niemcy. Polska byla ofiara wojny. I jest nia do dzis co
    widac we wszystkim: w zapoźnieniu, w niedorozwoju, Zachód o tym nie
    chce pamietac, zbyt latwo chce zapomniec o losie tych narodow tutaj,
    odcietych 1945-89. Weszlismy do Europy i bedziemy wspoldecydowac o
    jej drodze, by odrobic ten dystans. Mysl w tej perspektywie, nie
    pytaj po co przyszlismy. Bo inni zapytają, po co zostaliscie, trzeba
    bylo sobie isc z tamta masa, ktora poszla. I bedzie ci smutno.
  • Gość: hanys177 IP: *.pools.arcor-ip.net 07.08.08, 18:23
    Zarzut uporczywego wciskania kłamstwa na wzór Goebbelsa nie był
    skierowany do Ciebie, tylko do sfanatyzowanego ekstremisty i
    niemcożercy MIKa. Chyba pomieszała się kolejność wypowiedzi na
    forum. Nie polecam Ci jego komentarzy, bo są patologiczne i
    niesmaczne.
    Twoją wypowiedź uważam za trafną, z jednym uzupełnieniem: Oczywiście
    że Niemcy uruchomili walec przesiedleń i czystek etnicznych, z tym
    że nie sami, tylko w sojuszu ze Stalinem. Alianci w Jałcie
    usankcjonowali skutki agresji sowieckiej z 17 września 1939, i to
    było bezpośredną przyczyną wypędzenia Niemców. Polacy rzeczywiście
    byli ofiarami tych poczynań, bo z całą pewnością woleliby zostać w
    polskim Lwowie i Wilnie niż pchać się do zniszczonego Wrocławia czy
    Szczecina. Ale "gdybania" po tylu latach nic nam nie da.
    Na pytanie "poco zostaliście", trudno udzielić odpowiedzi. Wielu
    Slązaków liczyło na to, że jeszcze się coś zmieni. Pod koniec lat
    40tych głośno mówiło się o tym , że będzie III wojna, Amerykanie
    pokonają Sowjetów i przywrócą porządek przedwojenny. Pamiętam to z
    opowiadań dziadków i rodziców. Dlatego kto mógł uniknąć wysiedlenia,
    został na swoim, licząc na lepsze czasy. To były straszne czasy,
    które na szczęście należą do bezpowrotnej przeszłości. Dlatego nie
    jest i nie będzie mi smutno, tymbardziej że dobrowolnie wyjechałem
    za Gierka do Niemiec, choć mogłem zostać.
  • Gość: MIK IP: *.adsl.inetia.pl 07.08.08, 08:09
    Ciekawe, że głosy popaprańców Twojego pokroju pochodzą głównie z Niemiec- spójrz
    na adresy IP (o ile wiesz co to jest)
  • Gość: Byly mieszkaniec W IP: *.adsl.alicedsl.de 31.07.08, 12:58
    W Opolu jak zwykle.
    Mnostwo Idiotow.
    na przyklad: Jasio!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.