Dodaj do ulubionych

Dobre kawały na niepogodę piszcie!!!

IP: *.chello.pl 22.09.08, 22:01
Piszcie tu dobre dowcipy.Na dworze szaro i smutno niech tu zrobi się
weselej.POzdrowionka.
Edytor zaawansowany
  • Gość: chello IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.08, 22:26
    Od dawna wiadomo, że Pan Tadeusz Pabisiak jest bezgranicznie zakochany w sobie.
    I to z wzajemnością!

    Gdyby jednak zechciał, to może mieć każdą laskę w Opolu. Nieomal bez wyjątku.
    Przytoczę rozmowę Miszcza z 18-letnią atrakcyjną laseczką:
    - A ile wiosenek liczy pan sobie, Miszczu? - pyta laseczka.
    - 68 i pół - odpowiada Miszcz.
    - Ojjj! Ojjj! Nie dałabym, nie dała...
    - Ojjj! Uuuu! Nawet bym nie wziął! Fuj!

    Pytanie do zośki, Bozi, Pipi, Kikou, Eleny, behemota i grubegofacia:
    - Dałybyście Miszczowi?
    Pytam, bo mnie to interesuje ;)
  • Gość: bozia IP: *.chello.pl 23.09.08, 19:44
    A Ty ogłosiłeś kasting.??Zostaw mu wolną rekę.Pozdrowionka dla
    Ciebie Chello i gorącej kobiety na jesienne wieczory.
  • Gość: dodo IP: *.dsl.opol.bdi.inetia.pl 22.09.08, 23:36
    Pewnego razu czołgiści zakładali nowe gąsienice na czołg. Cały dzień pracowali w pocie czoła. Nagle niewiadomo skąd przyleciała wróżka i zapytała:
    - Co robicie, chłopcy
    - A, pier*dolimy się z tym
    - A chcecie tak naprawdę się pop*ierdolić?
    - No oczywiście!
    Wróżka machnęła różdżką i od czołgu odpadła wieża...
  • Gość: behemot IP: 77.252.18.* 23.09.08, 02:31
    Na lekcji religii katecheta pyta dzieci kogo należy najbardziej
    czcić. Kto
    przyniesie nazajutrz najlepszą odpowiedz, ten dostanie 10 złotych na
    cukierki.
    Nazajutrz:
    - No, kto pierwszy? Powiedz ty Jasiu.
    - Mamę!
    - A ty Rysiu?
    - Tatusia!
    - A ty Małgosiu?
    - Dziadków!
    - No a ty?
    - Jezusa Chrystusa!
    - Świetnie! Ale jak ty się właściwie nazywasz? Pierwszy raz cię
    tutaj widzę!
    - Mosiek Goldberg!
    - A skąd ty się tutaj wziąłeś?
    - Słyszałem że tu można zarobić, więc przyszedłem.
  • Gość: beoi IP: 77.252.18.* 23.09.08, 02:32
    Po mszy z kościoła wychodzą dwie staruszki i rozpoczynają
    rozmowę.Pierwsza
    mówi :
    - Pani ta dzisiejsza młodzież to taka niewychowana, a jak się
    ubierają, co na
    głowach mają - z jednej strony czerwone, z drugiej zielone,
    straszne .
    Na to druga:
    - Pani to jeszcze nic! Wczoraj wieczorem wracam od wnuczki i wchodzę
    do jednej
    windy a do drugiej młoda para. Jeszcze się drzwi nie zamknęły ich
    windy, a
    słyszę : "Jak wykręcisz żarówkę, to wezmę do buzi". Pani, SZKŁO ŻRĄ,
    SZKŁO ŻRĄ!!
  • Gość: melo IP: *.uni.opole.pl 23.09.08, 07:49
    Gość umówił się z kumplami na plener fotograficzny. O piątej 30 zadzwonił
    budzik, facet się po cichutku wyśliznął z łóżka tak żeby żony nie budzić, ubrał
    się, sprzęt fotograficzny pod pachę i schodzi na dół.
    Patrzy a tu czarno, deszcz leje, wiatr lodowaty...
    Wyciąga komórę i dzwoni do kumpli że tym razem odpuszcza i nie jedzie na plener.
    Wraca do chaty, po cichutku się rozbiera i ostrożnie wślizguje do łóżka.
    Żona pyta się sennie
    - Zmarzłeś?
    - Zmarzłem - odpowiada on,
    - Zmokłeś?
    - Zmokłem - mówi potulnie
    - Widzisz, a ten idiota poszedł robić zdjęcia...
  • Gość: /-/ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.08, 08:21
    Wiejski proboszcz daje się ogolić lokalnemu golibrodzie. Ten przez
    swoją niezdarność i trzęsące się ręce zacina księdza kilkakrotnie. W
    końcu Sługa Boży nie wytrzymuje:
    - Mój synu, i tak to właśnie wygląda, gdy się non stop chleje!
    Fryzjer przytakuje:
    - Zgadza się, proszę księdza, skóra się robi przez to taka
    porowata...
  • Gość: /-/ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.08, 08:26
    Pani przedszkolanka pomaga dziecku założyć wysokie, zimowe butki.
    Szarpie się, męczy, ciągnie...
    - No, weszły!
    Spocona siedzi na podłodze, dziecko mówi:
    - Ale mam buciki odwrotnie...
    Pani patrzy, faktycznie! No to je ściągają, mordują się, sapią...
    Uuuf, zeszły! Wciągają je znowu, sapią, ciągną, ale nie chcą
    wejść..... Uuuf, weszły!
    Pani siedzi, dyszy a dziecko mówi:
    - Ale to nie moje buciki....
    Pani niebezpiecznie zwężyły się oczy. Odczekała i znowu szarpie się
    z butami... Zeszły!
    Na to dziecko :
    -...bo to są buciki mojego brata ale mama kazała mi je nosić.
    Pani zacisnęła ręce mocno na szafce, odczekała, aż przestaną jej się
    trząść, i znowu pomaga dziecku wciągnąć buty. Wciągają,
    wciągają..... weszły!.
    - No dobrze - mówi wykończona pani - a gdzie masz rękawiczki?
    - W bucikach
  • Gość: /-/ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.08, 09:04
    Facet wyjeżdżając na wczasy zostawił swojemu przyjacielowi kota,
    żeby ten nim się opiekował. Wczasowicz dzwoni po tygodniu z wakacji
    i pyta się przyjaciela jak tam jego kot.
    - No stary... Niestety przykro mi, ale Twój kot zdechł.
    - Ehhh, musiałeś tak walić prosto z mostu? Przez ciebie będę miał
    zepsutą resztę urlopu. Mogłeś mi powiedzieć, że kot siedzi na dachu
    i nie chce zejść. Później zadzwoniłbym za dwa dni i Ty byś
    powiedział, że spadł z dachu i leży u weterynarza połamany, a kiedy
    zadzwoniłbym za kolejne dwa dni powiedziałbyś, że mimo największych
    wysiłków weterynarza mój kociak zdechł... No ale cóż stało się,
    powiedz mi lepiej co tam u mojej mamy?
    - No więc widzisz... Mama siedzi na dachu i nie chce zejść...
  • Gość: /-/ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.08, 09:23
    Dwóch właścicieli firm z branży odzieżowej je razem lunch. Goldstein
    mówi do kolegi:
    - Zeszły tydzień był najgorszym tygodniem w moim życiu...
    - Co się stało ?? - pyta Birnbaum
    - Pojechałem z żoną na wakacje na Florydę, padało przez 7 dni i
    nocy, więc moja żona spędzała czas na zakupach, wydała kilkadziesiąt
    tysięcy dolarów. Gdy wróciłem do Nowego Jorku okazało się, że ta
    świnia, mój przyrodni brat - księgowy - wykiwał mnie na milion
    dolarów, a na koniec, gdy w poniedziałek przyszedłem rano do pracy
    zobaczyłem jak mój rodzony syn, na moim własnym biurku dyma moją
    najlepszą modelkę...
    - I ty myślisz, że miałeś zły tydzień ?? - odpowiada Birnbaum - mój
    był dużo gorszy...Pojechałem z żoną na wakacje na Florydę, padało
    przez 7 dni i nocy, więc moja żona spędzała czas na zakupach, wydała
    kilkadziesiąt tysięcy dolarów. Gdy wróciłem do Nowego Jorku okazało
    się, że ta świnia, mój kuzyn - księgowy - wykiwał mnie na milion
    dolarów, a na koniec, gdy w poniedziałek przyszedłem rano do pracy
    zobaczyłem jak mój rodzony syn, na moim własnym biurku dyma moją
    najlepszą modelkę...
    - Jak możesz mówić, że twój tydzień był gorszy od mojego ?? -
    oburzył się Goldstein - przecież były identyczne...
    - No wiesz !!?? - powiedział jeszcze bardziej oburzony Birnbaum -
    przecież ja szyję ubranka dla psów.
  • Gość: /-/ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.08, 09:56
    Stary Żyd dawał do gazety nekrolog po swojej żonie i spytał o cenę.
    - Do pięciu wyrazów za darmo.
    - Nooo... to niech będzie: Zmarła Zelda Goldman.
    - Ma pan do dyspozycji jeszcze dwa wyrazy.
    - To niech będzie - Zmarla Zelda Goldman, sprzedam Opla
  • Gość: obiektywnie IP: *.chello.pl 23.09.08, 16:36
    W amerykańskiej szkole pani pyta dzieci na czym polega demokracja.
    Mały John odpowiada:
    - Demokracja to możliwość wyboru kraju, który chcemy okupować.
  • Gość: obiektywnie IP: *.chello.pl 23.09.08, 16:38
    Dablju Bush i Tony Blair mają lunch w Białym Domu. Jeden z ważnych
    gości podchodzi do nich i pyta o czym rozmawiają.
    - Robimy plan Trzeciej Wojny Światowej.
    - O, to ciekawe, a jakie są plany? - pyta gość.
    - Zamierzamy zabić 14 milionów Muzułmanów i jednego dentystę.
    Gość wygląda na zdezorientowanego:
    - Jednego dentystę? Czemu chcecie zabić dentystę?
    Blair klepie Busha po plecach mówiąc:
    - A nie mówiłem? Nikt nie będzie pytał o Muzułmanów!!!
  • Gość: obiektywnie IP: *.chello.pl 23.09.08, 16:43
    Z amerykańskiej prasy:
    Podczas ostatniego huraganu w stanie Oklahoma kura z fermy Johna
    Browna stojąc tyłem do wiatru, sześć razy znosiła to samo jajo.
  • Gość: /-/ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.08, 18:30
    jakiegoś miasta. Podszedł do mieszkańców i zaproponował
    - Mam dla was przykazanie
    - A jakie?
    - Nie zabijaj.
    - No coś ty! My Hetyci żyjemy z wojen. Potrafimy tylko wytapiać
    żelazo i walczyć. Bez zabijania nasz naród zginie.
    Poszedł Bóg dalej i trafił do następnego miasta.
    - Mam dla was przykazanie - rzekł do mieszkańców
    - A jakie?
    - Nie cudzołóż.
    - To chyba jakieś żarty. W naszej świątyni są najlepsze ladacznice.
    Wszystkie nacje przyjeżdżają do nas się zabawić. Bez cudzołóstwa
    pomrzemy w nędzy.
    W trzecim mieście Bóg spróbował jeszcze inaczej
    - Mam dla was przykazanie - nie kradnij.
    - To jak mamy żyć - nie da się handlować z Syryjczykami nie kradnąc.
    Nieco przybity Pan Bóg wrócił na pustynie. Jacyś barbarzyńcy paśli
    tam swoje stada. Zrezygnowany Bóg spytał
    - Chcecie mieć jakieś przykazania?
    - A za wiele???
    - Za darmo.
    - A to byśmy z dziesięć wzieli.
  • Gość: cia IP: *.chello.pl 23.09.08, 18:40
    Niedawno amerykańscy filmowcy dowiedzieli się, że Beethoven
    komponował muzykę.
    - Co za geniealny pies! - zdumieli się amerykańscy filmowcy.
  • Gość: /-/ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.08, 18:54
    Po długim seksie młody chłopak wyciąga się na brzuchu, wyciąga
    papierosa ze spodni i szuka zapalniczki. Nie może znaleźć, więc pyta
    dziewczynę, czy ma jakąś.
    - Może jakaś jest w górnej szufladzie ? odpowiedziała.
    Otworzył szufladę w szafce przy łóżku i znalazł pudełko leżące
    wprost na oprawionej w ramki fotografii jakiegoś mężczyzny.
    Oczywiście zmartwił się.
    - To twój mąż? - zapytał nerwowo.
    - Nie, głupku - odpowiedziała przytulając się do niego.
    - Twój chłopak?
    - Nie, skąd - odpowiedziała przygryzając jego ucho.
    - No to kto? - zapytał zdezorientowany chłopak.
    Dziewczyna odpowiedziała spokojnie:
    - To ja przed operacją.
  • Gość: /-/ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.08, 18:58
    Dawno dawno temu zszedł Pan Bóg na spacer po pustyni i trafił do...
  • Gość: /-/ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.08, 19:00
    Sorry, źle wkleiłem. To początek do "uciętego" dowcipu kilka postów
    wyżej.
  • Gość: /-/ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.08, 19:07
    Z przeprosinami za małe zamieszanie coś króciutkiego:
    Wychodzi Jezus z IPNu:
    - Cholera a ja 2000 lat myślałem że to Judasz.
  • Gość: zośka IP: *.punkt.pl 23.09.08, 21:36
    kupuje facet papierosy, a na pudęłku napis-PALENIE POWODUJE
    IMPOTENCJĘ.
    Wraca i mówi: to ja jednak te z rakiem wolę.
    P.S.bozia , zaimponowałaś mi gotowością wysłuchania człowieka w
    potrzebie.
  • Gość: zośka IP: *.punkt.pl 23.09.08, 21:38
    nie wiem.Naprawdę.
  • Gość: bozia IP: *.chello.pl 23.09.08, 21:51
    Zosiu jakie wysłuchanie i kogo???
  • Gość: chello IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.08, 22:27
    Rozumiem. Zosia i Bozia są gotowe dać Miszczowi. Miszcz uwielbia pozycję "nogi
    na pagony" czyli po oficersku. Wszak nigdy nie był w wojsku, bo jest pacyfistą.
    Pozycja taka zapewnia dogłębną penetrację.
    W związku z powyższym:
    - Czy nadal jesteście gotowe dać Miszczowi?
  • Gość: BOZIA IP: *.chello.pl 23.09.08, 22:35
    cHELLO mY WOLIMY cIEBIE.tO SIĘ NAZYWA KOCHAĆ WŁADZĘ.
  • pudht 24.09.08, 06:28
    Mąż przyniósł wypłatę i położył ja przed lustrem.
    Mówi do żony:
    - To co przed lustrem moje, a co w lustrze twoje.
    Żona rozebrała się do naga, stanęła przed lustrem i oznajmia mężowi:
    - Ta co w lustrze twoje, a co przed lustrem sąsiada z dołu...
  • pudht 24.09.08, 06:30
    Podczas kłótni, żona żeby do żywego dopiec mężowi, mówi:
    - Jak umrzesz, natychmiast wyjdę za mąż!
    - No wiesz, a co mnie obchodzi nieszczęście obcego człowieka?!
  • pudht 24.09.08, 06:33
    W biurze pyta kolega kolegi:
    - Co wycinasz z gazety?
    - Notatkę o tym, jak mąż zamordował żonę, bo mu stale przeszukiwała
    kieszenie...
    - I co masz zamiar zrobić z tym wycinkiem?
    - Schowam do kieszeni!
  • pudht 24.09.08, 06:38
    Wczoraj mialem trudny dzien.
    Oddalem wyplate kochance, a zonie - przez pomylke - przynioslem
    szampana i kwiaty.
    Obie kobiety byly szczesliwe...
  • pudht 24.09.08, 06:40
    Młode małżeństwo zaraz po ślubie wyruszyło w podróż poślubną.
    Po powrocie ojciec młodego pyta:
    - Synu opowiadaj jak tam było.
    Syn odpowiada:
    - Tato przerąbane. To już chyba koniec.
    Ojciec zdziwiony:
    Jak to koniec?! Co się stało?!
    - No widzisz ojciec to było tak...
    Jak to młoda para w pierwszą noc mieliśmy sex no i jak było już po
    wszystkim, to ja tak z przyzwyczajenia położyłem dwie stówy na
    stoliku.
    - No to rzeczywiście synu jest przerąbane.
    - Ale to jeszcze nie wszystko! Ona mi pięć dych wydała...
  • Gość: zośka IP: 77.252.18.* 24.09.08, 07:14
    a chodziło o zdołowaną osobę na dializie.
  • Gość: /-/ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.09.08, 08:21
    Mama z synkiem idąc ulicą zauważyła leżącego w kałuży pijaka.
    Pokazując na niego palcem, mówi do synka:
    - Widzisz synku, jak się nie będziesz uczył, to tak skończysz.
    Na to synek oburzony:
    - Ależ mamo, to jest nasz wspaniały aktor i literat, Jan Himilsbach.
    Na te słowa Janek wynurzył się z kałuży i z charakterystyczną
    chrypką przemówił:
    - I co, ku**wa, głupio ci?!

    PS. DO ZOSI: Zwróć uwagę, że ten wątek poświęcony jest kawałom, a
    Ty - nie obraź się - trochę go nam zaśmiecasz. Może porozmawiaj
    sobie z ludźmi na innym wątku? Bo to chyba miejsce nienajlepsze.
    Pozdrawiam /-/
  • Gość: jagoda IP: *.punkt.pl 24.09.08, 09:02
    Wiecie dlaczego mężczyźni w pewnym wieku dostają brzuszka?
    Nie?
    Aby ich ptaszek miał daszek.
  • netgrazka 24.09.08, 22:17
    Mówi się też:
    - Witaj brzusiu - żegnaj siusiu.
  • Gość: dodo IP: *.dsl.opol.bdi.inetia.pl 24.09.08, 09:01
    Idzie Jezus z uczniami przez pustynie. nagle sie zatrzymał i mówi :
    - y=5x^2 +3x -1
    na to swięty Piotr do świętego Pawła
    - o co chodzi??
    - nie wiem to chyba jakaś parabola

    Dwa młode małżeństwa spotkały się podczas swoich miesięcy miodowych w małym hoteliku. Szybko się zaprzyjaźnili i na koniec wieczornej imprezy zdecydowali że zamienią się partnerami na noc.
    Rano mężowie spotykają się przy śniadaniu:
    -I jak było?
    -Zajebiście. A tobie?
    -Też świetnie.
    -O, idą dziewczyny, zaraz się ich spytamy jak tam im ze sobą było.

    Przychodzi facet do seksuologa i mówi:
    - Panie doktorze, chyba ze mną coś nie w porządku.
    - A dlaczego pan tak uważa?
    - Bo często mam ochotę na kurę.
    - Tzn ?
    - No, biorę kurę pod pachę, idę do ogrodu, wykopuje dołek, wkładam tam jej
    łepek, obsypuję dokładnie ziemią i jak już jest tak ładnie wypięta, to
    biorę ją od tyłu.
    - A łapek pan jej nie wiąże?
    - No, eeeee.
    - Bo ja zawsze wiążę, żeby mnie po jajach nie drapała.

    Stary Żyd modli się, prosząc Jahwe o pomoc.
    - Boże Jedyny, mój jedyny syn został chrześcijaninem. Taki wstyd. Co ja teraz mam zrobić?
    Nagle, słyszy głos z nieba:
    - A co ja mam biedny począć? Mój jedyny syn zrobił dokładnie to samo...

    Dzwoni blondynka do chłopaka:
    -Mógłbyś do mnie wpaść? Mam tu strasznie trudne puzzle i nie wiem, od czego zacząć.
    - A co powinno z nich wyjść według rysunku na pudełku? - pyta chłopak.
    -Wygląda na to, że tygrys
    Chłopak obiecuje przyjechać. Pół godziny później blondynka wpuszcza go do mieszkania, prowadzi do pokoju, gdzie na stoliku leżą porozsypywane puzzle. Chłopak przygląda się kawałkom, po czym odwraca się i mówi:
    - Kochanie, po pierwsze, nie wydaje mi się, żebysmy mogli ułożyć z tych kawałków cokolwiek przypominającego tygrysa. Po drugie, zrelaksuj się, napijmy się kawy, a potem pomogę ci powrzucać te wszystkie płatki kukurydziane z powrotem do pudełka.

    Blondynka do blondynki:
    -Wyglądasz dziś czarownicująco!
    -To miał być kompleks?
    -Nie, chciałam ci zaimponić.

    - Jaka jest najbardziej troskliwa grupa społeczna?
    - DRESIARZE! Ciągle chodzą i tylko: "masz jakiś problem?"

    Zaraz na początku imprezy sylwestrowej w leśnej posiadłości nowobogackiej rodziny, mała dziewczynka wyszła na spacer po zaśnieżonej i zamarzniętej puszczy i zabłądziła.
    Na szczęście i ta rodzinna historia zakończyła się dobrze. Nikt bowiem nie zauważył zniknięcia dziecka i zabawa trwała w najlepsze do samego końca

    Dlaczego faceci nie mają celulitisu ?
    -Bo brzydko wyglada

    - Oj, co to będzie dalej - lamentuje Kaczyński patrząc na swój portret w gabinecie.
    - Nic - odpowiada portret - mnie zdejmą, a ciebie powieszą.

    Ateista po śmierci trafił do piekła. Puka do bram, otwiera diabeł w gajerze
    od Armaniego, woń Hugo Bossa...dzień dobry, zapraszam Pana, oprowadzę po naszym piekle. Tutaj są sypialnie, tu natryski, sauna, solarium, jacuzzi, można korzystać do woli.
    Ateista zdziwiony, nie wie, o co chodzi.
    Wchodzą do następnego pomieszczenia. Długi stół, najlepsze alkohole, fura żarcia, `chętne dziewczyny' się kręcą, ludzie balują.....ateista czuje, ze musi być jakiś hak.
    Następne pomieszczenie - biblioteka ze wszystkimi książkami, jakie na świecie wydano, diabły pilnują ciszy, ludzie w skupieniu czytają. Ateista nie wie, o co chodzi.
    Kolejny lokal - kotły, ludzie w smole się prażą, nieludzkie wycie, diabły widłami popychają tych, którzy chcą uciec. Ateista nie wytrzymał - Panie Diable, ale o co chodzi, tu impreza, tu czytelnia, a tu kotły, smoła...
    A nie, na tych niech Pan nie zwraca uwagi, to katolicy, jak wymyślili, tak mają.

    milego dnia! :)
  • Gość: /-/ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.09.08, 11:29
    Do dowcipu Dodo (4-ty od góry) można jeszcze dodać takie
    zakończenie: Zrób to co ja! Spisz Nowy Testament!

    Chłopak pyta dziewczynę.
    - Czy wyraziłabyś zgodę żeby w razie czego zostać dawcą organów?
    Dziewczyna namyślając się przez chwilę odpowiada:
    - Z całym przekonaniem mówię tak!
    Po chwili chłopak pyta:
    - A zgodzisz się ofiarować mi coś dzisiaj wieczór?


    Mówią do siebie dwa penisy:
    - Podobno wycofali wiagrę...
    - No to leżymy!
  • Gość: Babcia IP: *.chello.pl 25.09.08, 10:08
    KOCHANI TROCHę ROZRYWKI DLA WSZYSTKICH:

    Przed Ślubem:

    Ona: Ciao Janek

    On: No nareszcie, już tak długo czekam!

    Ona: może chcesz żebym poszła?

    On: NIE! Co ci przyszło do głowy? Sama myśl o tym jest dla mnie
    straszna!

    Ona: Kochasz mnie?

    On: Oczywiście. O każdej porze dnia i nocy!

    Ona: Czy mnie kiedyś zdradziłeś?

    On: NIE! Nigdy! Dlaczego pytasz?

    Ona: Chcesz mnie pocałować?

    On: Tak, za każdym razem i przy każdej okazji!

    Ona: Czy byś mnie kiedykolwiek uderzył?

    On: Zwariowałaś? Przecież wiesz, jaki jestem!

    Ona: Czy mogę ci zaufać?

    On: Tak.

    Ona: Kochanie....

    Siedem lat po ślubie:

    czytajcie od dołu...do góry....
    (wierszyk ułożyła moja przyjaciółka)
  • Gość: Jaj Carz IP: *.opole.internetia.pl 25.09.08, 11:10
    -Jak wyglądałby Kaczyński w spodniach Marcina Prokopa?
    -?
    -Przez rozporek!
  • Gość: dodo IP: *.dsl.opol.bdi.inetia.pl 25.09.08, 11:48
    - Co mówi pracujący absolwent Politechniki Opolskiej do niepracującego absolwenta Politechniki Opolskiej?
    - Frytki z ketchupem czy bez?

    Zdzisia jest bardzo pobożna. Wychodzi za mąż i ma 17 dzieci. Jej mąż umiera. Dwa tygodnie później ponownie wychodzi za mąż i ma 22 dzieci z drugim mężem. On umiera. Niedługo potem ona także umiera.
    Na pogrzebie ksiądz patrzy w niebo i mówi:
    • Wreszcie są razem.
    Facet siedzący w pierwszej ławce pyta:
    • Przepraszam ojcze, ale ma ksiądz na myśli jej pierwszego męża czy drugiego?
    Ksiądz na to:
    • Miałem na myśli jej nogi.

    Do restauracji wchodzi trzech panów przedstawicieli innych marek piwa.
    Pierwszy - Okocim.
    Drugi - Tyskie.
    Trzeci - Żywiec.
    Siadaja przy stoliku i pierwszy mówi:
    - Zimne Okocim proszę.
    Drugi:
    - Zimne Tyskie proszę.
    Trzeci:
    - Coca Cole proszę.
    Ci obaj tak się na niego popatrzyli i jeden z nich spytał
    - Czego wziales Coca Cole?
    A on odpowiedział:
    - Jak wy nie bierzecie piwa to ja też nie.

    - Jak nazywa się zjawisko farbowania włosów blondynki na ciemny kolor? - Sztuczna Inteligencja

    Mąż do żony: powiedz mi coś takiego co mnie jednocześnie podbuduje i wkurw... .
    Żona: - masz większego fiuta niż twój brat.

    ile męskich szowinistycznych świń potrzeba aby wymienić żarówkę w kuchni
    -ani jednej niech baba gotuje po ciemku

    Mistrz Polski w skokach spadochronowych wspomina swój "pierwszy raz".
    - Wyskoczyłem z samolotu i poczułem się jak ptak...
    - Taki wolny ? - przerywa jeden ze słuchaczy.
    - Nie po prostu leciałem i srałem...
  • Gość: lolek IP: *.opole.internetia.pl 25.09.08, 13:39
    Stary Żyd został przyjęty do katolickiego szpitala, gdzie pielęgniarkami były
    siostry zakonne. Jedna z nich wypełniała kartę faceta i zapytała, kto będzie
    płacił rachunek za niego.
    - Nie mam pieniędzy - mówi Żyd.
    - Ma pan jakąś rodzinę?
    - Mam siostrę, która zmieniła wiarę i została siostrą zakonną, więc jest starą
    panną.
    - Musi pan wiedzieć, że nie jesteśmy starymi pannami. Jesteśmy zaślubione z
    Chrystusem!
    - W takim razie - mówi Żyd - Poślijcie rachunek do mojego szwagra!

  • Gość: /-/ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.09.08, 13:41
    Długi rejs. Marynarz w kajucie spogląda na swoje ręce.
    Na lewej wytatuowane Ania, na prawej Ewa.
    - No to dziewczyny, z którą dzisiaj?

    Leje facet na chodnik, a obok niego przechodzi kobieta i mówi:
    — Ale bydle!!!
    Koleś odpowiada:
    — Niech się pani nie boi, trzymam go obiema rękami.

    Chlopak odprowadzal dziewczyne z imprezy. Dziewczyna caly czas
    spluwala na boki.
    Spytal ja dlaczego tak spluwa co pewien czas.
    Odpowiedziala, ze Jozkowi zrobila loda na imprezie, a on przed
    impreza Jolke w pupe walil,
    a ona wczoraj MAKOWCA jadla.....

    Przyczhodzi pacjent do lekarza i mówi:
    -Panie doktorze jądra mnie bolą.
    -Jak mówicie?
    -Nie,jak używam babę.

    Włamywacz skarży się koledze:
    - Ale miałem pecha. Wczoraj włamałem się do domu prawnika, a on mnie
    nakrył. Powiedział, żebym zmykał i więcej się nie pokazywał.
    - No to jednak miałeś szczęście!
    - Szczęście? Policzył sobie 300zł za poradę!

    Dziennikarka skierowana do biura w Jerozolimie zajmuje mieszkanie z
    oknami skierowanymi na historyczną Ścianę Płaczu. Każdego dnia kiedy
    spogląda przez okno, widzi starego Żyda z brodą energicznie się
    modlącego. Ponieważ z pewnością jest on dobrym tematem na wywiad,
    dziennikarka udaje się w pobliże ściany i przedstawia się
    staruszkowi.
    Zadaje pytanie:
    - Przychodzi pan każdego dnia do ściany, od jak dawna pan to robi i
    o co się modli?
    Mężczyzna odpowiada:
    - Przychodzę tutaj, by się modlić każdego dnia od 25 lat. Rano modlę
    się za pokój na świecie i za braterstwo ludzi. Idę do domu, piję
    filiżankę herbaty, wracam i modlę się o wyeliminowanie chorób i
    zaraz z ziemi. I o to co bardzo, bardzo ważne, modlę się o pokój i
    zrozumienie między Izraelczykami i Palestyńczykami.
    Dziennikarka jest pod ogromnym wrażeniem.
    - I jak pan czuje się z tym, że przychodzi tutaj każdego dnia przez
    25 lat i modli się za te wspaniałe rzeczy? - pyta.
    Starszy mężczyzna odpowiada spokojnie:
    - Jakbym mówił do ściany...
  • Gość: ;p IP: *.opole.agora.pl 26.09.08, 18:53
    Dwóch idiotów spotyka się na spacerze. Każdy z nich ma ze sobą kotka i pozwalają
    się im razem bawić. W pewnym momencie pojawił się jednak problem.
    - Kurde, jak rozróżnimy który jest czyj? - pyta jeden.
    - Mam pomysł - mówi drugi - ja obetnę swojemu ogonek, a wtedy będziemy wiedzieć,
    że ten bez ogonka to mój.
    Bawią się dwa kotki razem, jeden cały, drugi bez ogonka. Pierwszy idiota
    stwierdził, że podoba mu się taki kotek bez ogon, więc wziął swojego i też mu go
    uciął.
    - No i coś ty na robił? - wykrzykuje drugi idiota. - Jak je teraz rozróżnimy?!
    Ech... - zdycha. - Dobra, to ja mojemu obetnę przednie łapki, i będzie wiadomo,
    że ten bez łapek to mój kotek jest.
    Jak powiedział, tak zrobił.
    Bawią się dwa kotki, jeden bez przednich łapek szura pyszczkiem po ziemi, drugi
    bez ogonka. Pierwszy idiota stwierdził, że fajny jest taki kotek bez przednich
    łapek, więc swojemu też uciął.
    - Jasny gwint! I jak my teraz rozróżnimy te kotki?! - wykrzykuje drugi idiota. -
    Dobra, to ja mojemu obetnę tylne łapki, i będzie wiadomo, że ten kotek bez łapek
    to jest mój.
    Jak powiedział, tak zrobił.
    I bawią się dwa kotki, jeden beznogi kadłubek turla się po ziemi, drugi szura po
    nie pyszczkiem. Pierwszy idiota stwierdził, że fajny jest taki beznogi kadłubek
    kotka, dlatego swojemu też uciął tylnie łapki.
    - No i jak je teraz rozróżnimy?! - zawył drugi idiota. Po czym stwierdził -
    Dobra, to ja biorę białego, a ty czarnego.
  • Gość: gość IP: *.pools.arcor-ip.net 26.09.08, 23:16
    Przychodzi policjant do dermatologa w długim płaszczu.
    Lekarz pyta:
    - Co panu dolega.
    Policjant rozpina płaszcz. Lekarz widzi przywiązaną sznurkiem do
    wystającego z rozporka penisa wagę łazienkową i wybucha śmiechem.
    Urażony policjant mówi:
    - Pan niby taki mądry, a nie zna się na rzeczy. Mój kolega dostał
    takie same pryszcze na ciuliku, nie przywiązywał do tego wagi i
    umarł...
  • Gość: anon IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.08, 10:46
    Rozmawia dwóch wędkarzy. W pewnym momencie jeden z nich zaczyna opisywać, jak ostatnio wydobywał robaki z ziemi.
    - Wiesz, nie chciało mi się grzebać w ziemi, to wziąłem akulator, wsadziłem dwie cewki w ziemię i dawaj, odkręcam na 500V.
    - I co?
    - I normalnie 25 centymetrowe glisty na wierzch wypełzły! Pomyślałem, ze ciekawe jakie glisty wypełzną jak podkręcę na 750V.
    - I co?
    - No normalnie jeszcze większe wylazły, 35 centymetrów miały. No to podkręciłem na maksa, 1000V...
    - I co, pewnie ponad półmetrowe wylazły.
    - Nie, dwóch górników i mi wpierdzielili.

    ----------

    - Dlaczego łabędzie w pałacu łazienkowskim wyginęły?
    - Bo Rumuni szybciej do chleba dopływali.

    ----------

    Przyjeżdża myśliwy z Niemiec na polowanie. idzie do gajowego po pozwolenie na strzelanie do jeleni.
    - Panie, nie dam panu pozwolenia bo sezon już się skończył - mówi gajowy.
    - Dobra, dobra, gajowy, ja pana rozumieć. Ja dać panu 5 tysiecy złotych za jeden strzał, a pan wypisać mi pozwolenie.
    - Nie ma mowy, nie mogę tego zrobić.
    - Dobra, dobra, gajowy, ja pana rozumieć. Ja dać panu 10 tysiecy złotych za jeden strzał, a pan wypisać mi pozwolenie.
    - Nie. Nie rozumie pan, że teraz strzelanie do jeleni jest zabronione, bo może zachwiać ich populacją?
    - Dobra, dobra, gajowy, ja pana rozumieć. Ja dać panu 25 tysiecy złotych za jeden strzał, cała moja pieniądz. Pan musieć zrozumieć, jak ja wrócić do domu bez zdobyc, to wszyscy bedą się śmiać. Pan musieć wypisać mi pozwolenie. Na cokolwiek.
    Gajowy zaczyna myśleć. W końcu 25 tysiecy piechotą nie chodzi...
    - Na cokolwiek? - pyta się myśliwego.
    - Tak.
    - A Rumun może być?
    - Może.
    No to gajowy wypisał pozwolenie na zastrzelenie Rumuna. Niemiec, cały wesół, pojechał w miasto szukać zdobyczy.
    W końcu zauważył w zaułku Rumuna grzebiącego w śmietniku. Sięgnął po sztucer, wypalił, trafił, Rumun pada martwy na ziemię. Myśliwy wypada z samochodzu i ciągnie zdobycz by przywiązać ją do maski samochodu.
    Podjeżdża do niego patrol policji. Funkcjonariusze wysiadają z radiowozu i pytają:
    - A co to?
    - Jak to co? Rumun.
    - Aha, no to będzie mandacik za zastrzelenie Rumuna.
    - Jak to? Jak to? Ja mieć pozwolenie wypisane przez gajowy! - wykrzykuje myśliwy i wyciąga świstek papieru.
    Policjant bierze go, czyta, po czym stwierdza:
    - No tak, pozwolenie jest. Ale mandacik i tak będzie.
    - Jak to, za co?!
    - Za zastrzelenie Rumuna przy paśniku.
  • Gość: ? IP: 77.252.18.* 27.09.08, 11:05
    ALE PRZECIEŻ SŁOŃCE ŚWIECI
    NO I JEST CIEPŁO
  • Gość: bozia IP: *.chello.pl 29.09.08, 23:32
    Piszcie tu w słoneczny dzień .Uśmiechajcie się do siebie,Może wtedy
    będzie łatwiej przetrwać niepogodę albo trudności dnia codziennego w
    tym porąbanym kraju.
  • Gość: zośka IP: *.punkt.pl 30.09.08, 12:31
    że porąbany, to fakt.Ale powalczyć też trzeba, żeby choć trochę było
    mniej beznadziejnie.
  • Gość: lal ganonim IP: 77.252.18.* 30.09.08, 21:56
    Wczoraj wybrałam się na imprezę z moimi koleżankami. Powiedziałam
    mojemu mężowi, że wrócę o północy. "Obiecuje ci kochanie, że nie
    wrócę ani minuty później" - powiedziałam i wybyłam. Impreza byla
    cudowna!!! Drinki, balety, znow drinki, znów balety i jeszcze
    więcej, więcej drinkow. Było tak fajnie, że zapomniałam o umówionej
    godzinie!!!! Kiedy wróciłam do domu, była 3 nad ranem. Wchodzę do
    domu, po cichutku otwierając drzwi, a tu słysze tą wściekłą kukułkę
    w zegarze - zdzira zakukała 3 razy! Kiedy się zorientowalam, że mój
    mąż jak nic obudzi się przy tym kukaniu, dokończyłam sama kukać
    jeszcze 9 razy... Byłam z siebie bardzo dumna i zadowolona - pijana
    w cztery dupy, a taki dobry pomysł przyszedł mi do glowy!
    Pomyślałam: "Świetnie, uniknę awantury z mężem!!!!!!" Szybciutko
    położyłam się do łóżka, myśląc jaka to ja jestem inteligenta!
    Ha!!!!!!

    Rano, podczas śniadania, mąż zapytał, o której wróciłam z imprezy.
    Odpowiedziałam, że o samiutkiej północy, tak jak mu obiecałam. On od
    razu nic nie powiedział, nawet nie wyglądał na podejrzliwego. "O
    matko, jak dobrze, jestem uratowana...." - pomyślałam i prawie
    otarłam pot z czoła. Mój maż po chwili spojrzał na mnie serio i
    powiedział: "Wiesz, musimy zmienić ten nasz zegar z kukułką".
    Zbladłam ze strachu, ale pytam pokornym głosem: "Taaaak???? A
    dlaczego, kochanie?" A on na to: "Widzisz, dziś w nocy kukułka
    zakukała 3 razy, potem - nie wiem jak to zrobiła - krzyknęła: "O
    ku...!!!" Znów zakukała 4 razy, zwymiotowała w korytarzu, zakukała
    jeszcze 3 razy i padła na podłogę ze śmiechu. Kuknęła jeszcze raz,
    nadepnęła na kota i rozwaliła stolik w salonie. A potem, powaliła
    się koło mnie i kukając ostatni raz - puściła głośnego bąka i szybko
    zaczęła chrapać... ".
  • Gość: zośka IP: 77.252.18.* 01.10.08, 09:46
    nie znam już kawałów, ale chciałam być 50-ta ze swoim postem
  • Gość: kawał ch...łopa IP: *.opole.internetia.pl 01.10.08, 10:55
    Idzie facet ulicą i się przewrócił :-))) ha ha ha :-))))))
    PS.
    Jak opowiada prezes, duro lub inny szef, to bardzo śmieszne jest
    (oczywiście dla wazeliniarzy, których w każdej firmie sporo jest).
  • Gość: cycu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.08, 23:19
    Idzie Tadzio po ulicy, gdzie nie spojrzy - zawistnicy :)
  • Gość: XYZ IP: 77.223.236.* 16.12.08, 12:57
    Pani nakazała dzieciom napisać wypracowanie, które miało by się
    kończyć zdaniem "matka jest tylko jedna."
    Na drugi dzień pani każe dzieciom przeczytać co napisały.
    - Małgosiu przeczytaj co napisałaś!
    - Mama jest kochana utula nas do snu wyprowadza nas na spacery
    kupuje nam rowery. Matka jest tylko jedna
    - Gosiu 5 siadaj!
    W końcu pani przepytała już całą klasę został tylko
    Jasiu.
    - Jasiu przeczytaj co napisałeś!
    - W domu balanga, wódka leje się litrami, goście rzygają na dywan.
    Kiedy wódka się skończyła matka do mnie: Jasia idź do kuchni i
    przynieś 2 wódki. Idę do kuchni otwieram lodówkę i drę się z kuchni
    - Matka jest tylko jedna!!
  • Gość: aga IP: *.chello.pl 02.10.08, 01:28
    Ślub w kościele.
    Ksiądz starawy, wiecznie zapominający imion nowożeńców.
    Pan młody był tak zestresowany, że łyknał prochy po których był lekko nieobecny.
    Ksiądz bierze mikrofon, podchodzi do Młodych no i w tym momencie zdał sobie spawę że znowu nie pamięta imion Młodej Pary. Pyta więc:
    - Jak pan ma na imię?
    Facet milczy i patrzy w ścianę.
    - Jak pan ma na imię? - pyta znowu ksiądz.
    Facet nie kuma, błądzi wzrokiem.
    - Jak pan ma na imię? - ksiądz dostaje już lekkiego wku....
    Facet nagłe ma przebłysk świadomości, bierze mikrofon z rąk księdza i mówi z namaszczeniem:
    - Pan ma na imię Jezus!
  • Gość: :-)))))))))))))))) IP: *.centertel.pl 03.10.08, 22:53
    Najlepszy kawał na liście !!!!!!!!!!!!!!!!! Usmarkałam się i
    popłakałam. Dawno tak się nie śmiałam. Gratuluję pomysłu. W drobnym
    rewanżu:

    Przychodzi chłopak z dziewczyną do restauracji. Zostawiają kurtki w
    szatni. Szatniarz pyta:
    - na jeden numerek?
    - Nie na kawę.

    Młody nauczyciel i stary idą razem na lekcję. Młody - stosy
    kserówek, teka wypchana książkami, dziennik w zębach. Stary idzie na
    luzaka, niesie tylko klucz od sali.
    Młody mówi z podziwem:
    - No no, po tylu latach pracy, to pan ma to wszystko w głowie?
    - Nie synu, w dupie...


    Blondynka wypełnia formularz:
    - Imię: Anna.
    - Nazwisko: Kowalska.
    - Urodzona: tak.


  • Gość: do_agi IP: *.chello.pl 06.10.08, 12:54
    to akurat zdarzyło się naprawdę - tylko tych prochów wywołujących
    otępienie nie było.
  • Gość: bozia IP: *.chello.pl 03.10.08, 16:18
    Starsze małzenstwo.On wraca od lekarza.Przy obiedzie siedzi smutny
    zamyślony zdenerwowana żona pyta powiedz kochanie moje co powiedział
    lekarz.Mąż jednak nie chce.Po długi namowach mówi do żony:Zosiu to
    co myśleliśmy ,że to orgazm to zwykła astma.
  • Gość: ewa IP: *.punkt.pl 03.10.08, 21:27
    Dziadek mówi do wnuczka:
    - a wiesz wnusiu ze kiedyś to w sklepach był tylko ocet i ser?
    - jak to dziadku??? W caaaałym Carefourze????
  • Gość: ewa IP: *.punkt.pl 03.10.08, 21:34
    Do knajpy wchodzi facet ze strusiem, zamawia u kelnera setę i zapitkę.
    - Płaci pan 5 złotych i 30 groszy - mówi kelner.
    Facet sięga do kieszeni i wyjmuje dokładnie 5,30. Następnego dnia sytuacja się
    powtarza
    tylko rachunek za zamówione potrawy wynosi 17,60. Gość znowu sięga do
    kieszeni i daje kelnerowi odliczoną sumę.
    - Jak pan to robi - pyta kelner - że zawsze wyciąga pan tyle ile wynosi rachunek?
    - Aj panie - odpowiada gość - złowiłem złotą rybkę i ta przyrzekła mi
    spełnić dwa życzenia. Poprosiłem, żebym zawsze miał w kieszeni tyle
    pieniędzy, ile mi potrzeba. No, to teraz, czy kupuję Mercedesa, czy zapałki,
    zawsze mam odpowiednią ilość szmalu.
    - Ale super - woła kelner zachwycony - A jakie miał pan drugie życzenie?
    Facet spogląda smętnie na strusia i mówi:
    - Chciałem, żeby wszędzie towarzyszyła mi dupa z długimi nogami.

    #########################

    Wysoko w górach, hen wysoko w lodowej grocie siedzą dwa straszliwe Yeti i
    obgryzają kosteczki.
    Mniejszy straszliwy Yeti przerywa na chwilę i pyta większego:
    - Tato, a powiedz mi, po co my się tak ukrywamy przed człowiekami, co? Są
    takie małe! Przecież i tak w końcu zjadamy, tak? Dlaczego skradamy się cichutko
    i napadamy na
    nich od tyłu?
    - Bo widzisz, synku - odpowiada większy straszliwy Yeti dokładnie oblizując
    palce - bo lepiej smakują nie obesrane.

    ###########################################

    Pewien facet miał penisa o długości 50 cm.
    Powodowało to zrozumiałe niedogodności, więc szukał pomocy u wielu lekarzy, ale
    medycyna okazała się tu bezradna.
    Poszedł więc po radę do czarownicy.
    - Idź jutro w nocy do lasu - powiedziała czarownica - tam napotkasz polanę, na
    polanie będzie stał pień ścietęgo drzewa, a na pniu będzie siedziała żaba.
    Spytaj jej, czy wyjdzie za ciebie za mąż. Ona odpowie ci, że nie. I wtedy samo
    się skróci.
    Facet zrobił, jak czarownica powiedziała, znalazł pień i żabę.
    - Żabo, czy wyjdziesz za mnie za mąż?
    - Nie!
    Facet patrzy - jego przyrodzenie zmniejszyło się o 10 cm.
    Po powrocie do domu facet postanowił jednak, że następnej nocy jeszcze raz
    wybierze się do żaby, ponieważ zmiana była zbyt mała i nie rozwiązywała problemu.
    Znalazł, jak za pierwszym razem, polanę, pieniek i żabę.
    - Żabo, czy wyjdziesz za mnie za mąż?
    - Nie, nie, nie i jeszcze raz nie!

    ##############################################

    Pewnego dnia nauczycielka wchodzi do klasy i spostrzega, że ktoś napisał na
    tablicy słowo "penis" bardzo małymi literami. Odwraca się w poszukiwaniu
    sprawcy, lecz nikogo nie znajduje. Szybko ściera wyraz i rozpoczyna zajęcia.
    Następnego dnia wchodzi do klasy i tym razem zauważa wyraz "penis" napisany
    większymi literami i znów sytuacja się powtarza, nie znajdując winnych
    rozpoczyna zajęcia.
    I tak przez około tydzień, zawsze po wejściu do klasy znajdowała to okropne
    słowo napisane coraz większymi literami.
    Pewnego dnia, wchodząc do klasy spodziewała się zostać przywitana tym samym
    słowem napisanym na tablicy, jednak tym razem zauważyła napis:
    "Im więcej go trzesz, tym większy się staje".




  • Gość: ewa IP: *.punkt.pl 03.10.08, 21:49
    Na bazarze w Belgradzie, pani w wieku średnim wybiera z namaszczeniem jajka z
    kosza handlarza. To weźmie obejrzy, odłoży z prowrotem, to wybierze, to odłoży,
    to kręci głową, to kiwa...
    Facet długo się przyglądł to kiwając głową, to kręcąc, aż dobrodusznie rzecze:
    - To cały czas tylko jaja, miła pani, ch*ja tu nie znajdziesz...

    ################################################################

    Do sklepu zoologicznego wpada facet:
    - Czy macie coś na szczury?
    - Mamy trutkę za 20zł i super nowoczesną i skuteczną maść za 150zł
    - Wybiorę chyba to droższą maść, widzi pan, mam straszny kłopot ze szczurami,
    muszę szybko się ich pozbyć...
    - Maść na pewno pomoże. Wystarczy złapać szczura, i zacząć wcierać mu maść na
    początku na nosek (tu sprzedawca pokazuje koliste ruchy), później przewrócić go
    na plecy i smarować po brzuszku, następnie, postawić go na nóżki i wcierać przez
    10 sekund. 5 minut i nie ma bata, szczur zdycha.
    Facet uradowany bierze dwie tubki maści, wybiega ze sklepu, ale po chwili wraca
    krzycząc:
    - Panie, ale jak ja już złapie tego szczura, to ja mu przecież mogę siekierą łeb
    odrąbać!!
    - Widzi pan - odpowiada ekspedient - Jedni lubią tak, inni tak...

    ####################################################################

    W parku na ławeczce siedzi chłopiec z dziewczynką... Dziewczynka:
    - Zdejmij okulary - pozadzierasz mi rajstopki!
    Po chwili zrezygnowana:
    - Załóż - liżesz ławkę.

  • Gość: boziek IP: *.punkt.pl 03.10.08, 22:02
    --> Facet "wynajął" sobie "panienkę", ale nie miał kasy. Uzgodnił
    to w ten sposób, że jego sekretarka wyśle jej czek na 500$
    z dopiskiem "Opłata za wynajem".
    Po skończonym numerku, wracając do pracy, koleś trochę
    ochłonął i stwierdził, że obiecał za dużo. Więc zdecydował
    się wysłać czek na 250$ z dopiskiem:

    - Droga Pani, przesyłam Pani czek za wynajem mieszkania.
    Niestety jestem zmuszony opłacić mniejszą stawkę z kilku
    powodów.
    1. Miałem być pierwszym właścicielem mieszkania. Niestety
    okazało się, że mieszkanie było już wynajmowane wcześniej.
    2. Mieszkanie było bardzo zimne. Nie było żadnego ogrzewania!
    3. Miało być małe i przytulne i miałem się czuć jak w domu.
    Tymczasem mieszkanie było zbyt wielkie. Z poważaniem najemca.

    Po kilku dniach przyszła odpowiedź:
    - Drogi Panie, nie rozumiem dlaczego nie chce zapłacić Pan
    wcześniej umówionej ceny? Przecież:
    1. Jeżeli mieszkanko jest ładne to nic dziwnego, że miało kilku
    wcześniejszych właścicieli.
    2. Ten apartamen posiada ogrzewanie - trzeba tylko wiedzieć
    - jak je włączyć!
    3. Jeżeli było dla Pana zbyt duże to tylko dlatego że wstawił Pan do
    niego
    zbyt małe meble. Jeśli nie ma Pan większych to proszę mnie nie winić.
    Z poważaniem właścicielka.
    ------------------------------------------------------------------
    Pewna francuska gazeta ogłosiła konkurs z następującym pytaniem:
    Siedzisz w eleganckiej restauracji z bardzo piękną kobietą.
    Masz pilną potrzebę wyjścia do toalety (na sikundkę), w jaki
    sposób powiesz o tym towarzyszce w najbardziej kulturalny sposób?
    Wygrała odpowiedz:
    "Bardzo panią przepraszam ale muszę wyjść na chwilę pomóc swojemu
    przyjacielowi z którym zapoznam Panią ale nieco
    pózniej"
  • Gość: zośka IP: *.punkt.pl 04.10.08, 16:56
    kawał stary, ale mój ulubiony:
    pani pyta dzieci w klasie, jakie znają meble.
    Kasia:szafa,
    Pani:dobrze.
    Krzyś:krzesło.
    Pani:dobrze.
    Jasiu:MYMŁON.
    Pani:a co to takiego, jak wygląda.
    Jasiu:nooo, dokładnie nie wiem, ale jak narzeczony
    przyszedł do mojej siostry, to ona się zamknęła z nim w pokoju.
    Podsłuchiwałem pod drzwiami i usłyszałem:połóż się na
    MYM ŁONIE.
  • Gość: XYZ IP: 77.223.235.* 07.10.08, 11:57
    Ksiądz kapelan z generałem grają w kręgle Kapelan niemiłosiernie
    knoci Po pewnym rzucie gdy kula nic nie zbiła zaklął "O k.... nie
    trafiłem " Wtem z gOry dochodzi głos "Księże kapelanie ostrzegam was
    nie klnijcie tak" Kapelan złożył ręce i mówi"Panie Boże przepraszam
    już nie będę" ale po jakimś czasie znowu nie trafił i znowu zaklął Z
    góry usłyszał "Księże kapelanie jeszcze raz zaklniecie a uderzę was
    piorunem" Kapelan w strachu przyżeka poprawę Ale po krótkim czasie
    kula jego znowu nic nie zbuła więc znowu zaklął "O k....a nie
    trafiłem" Nagle błysk,huk,dym i leży.... generał a z góry słychać
    głos "O k...a nie trafiłem
  • Gość: XYZ IP: 77.223.236.* 13.10.08, 17:02
    Stirliz posłał Mullera do diabła.Następnego dnia diabła odwiedziło
    gestapo.
  • Gość: chello IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.08, 19:20
    Znany opolski muzyk zwany Maestro Tadeo Pabisiakiem, ma niezwykłe powodzenie u
    dziewcząt.
    Jak mawiają Amerykanie: "He's still crazy after this years...", co się tłumaczy
    na nasze:
    - Wciąż szalony, choć latka lecą...
    Wiadomo powszechnie, że obecnie dziewczęta mamy mocno wyrośnięte, a Maestro do
    wysokich nie należy. Jakieś 1,65 m (w kapeluszu).

    Pewnego razu Maestro wyhaczył długonogą laseczkę w "Highlanderze" i zalegli byli
    na jego ulubionej wersalce w jego hacjendzie.
    W pewnym momencie dziewczę mówi do Maestra:
    - "Albo zejdź na dół i rób coś, albo chodź wyżej i mów coś..."
    :)
  • Gość: citizen IP: *.punkt.pl 13.10.08, 21:21
    Prezydent Lech Kaczyński oświadczył, że Polska
    rozpocznie wojnę z Rosją także w sytuacji, gdy nie da na to zgody
    ONZ, a nawet, gdyby do wojny nie przystąpiły Stany Zjednoczone.
    Gotowość bojową osiągnęła już wyborowa Podkarpacka Orkiestra
    Przeciwpancerna, wyposażona w trąby o średnicy 750 mm (służące do
    niszczenia umocnień przeciwnika, np. murów), talerze antyrakietowe i
    bęben samonaprowadzający. W tym tygodniu w stronę Rosji wypłynie I
    Eskadra Kajaków Rakietowych (niewykrywalnych dla radarów). Jeśli nie
    nastąpią jakieś nieprzewidziane trudności (np. fale), to flotylla
    powinna dopłynąć do Iraku około roku 2012. W najbliższym czasie na
    Bliski Wschód rusza (autostopem) I Pułk Kawalerii Bezprzewodowej,
    znany z rubasznych pieśni i mocnych łbów. Jeśli tylko pojawią się
    sprzyjające wiatry, to Moskwa zbombardowana zostanie przez II
    Szwadron Latawców Strategicznych pisankami, dzięki czemu będzie
    można stworzyć 1000 nowych miejsc pracy dla artystek
    ludowych (użycia jaj ubiegłorocznych zabraniają konwencje
    międzynarodowe).
    Decydujący atak na Kreml dokona słynna I Wąchocka Dywizja Ciasnych
    Beretów, która wyspecjalizowała się w desantach bez spadochronów.
    Wynika to nie tylko z braku środków na sprzęt, ale z zaobserwowanego
    przez naukowców wojskowych zjawiska, że skoczek bez spadochronu jest
    trudniejszy do trafienia. Tymczasem w tajnej bazie
    wojskowej w Pacanowie prowadzane są szkolenia emigrantów
    gruzińskich. Gdy zostanie obalony reżim Putina, zajmą się oni
    dolewaniem oleju rzepakowego naszej produkcji bezpośrednio do złóż
    ropy naftowej. Następnie ten produkt będzie sprzedawany odbiorcom na
    całym globie.
    Światowa opinia publiczna zamarła w oczekiwaniu na kolejne działania
    naszego supermocarstwa.
  • Gość: dodo IP: *.dsl.opol.bdi.inetia.pl 13.10.08, 21:57
    - Jak nazwiemy grubą babę robiącą laskę?
    - Krówka ciągutka
  • Gość: XYZ IP: 77.223.236.* 14.10.08, 13:30
    Jak nazwiemy bliźniaki po śląsku:
    -Dwa chachary z jednyj szpary
    A po rosyjsku
    -Dwa Nikity z adnoj pity
  • kikou 15.10.08, 17:17
    Najlepsze?Spójrzcie na kawały z wątku o T.P
  • Gość: sss IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.10.08, 08:22
    Na egzaminie na prawo jazdy egzaminator pyta "podstępnie":
    - Co Pani zrobi, jeżeli po przejechaniu pięciu kilometrów stwierdzi Pani, że
    zapomniała kluczyków"?
    - Zjadę na pobocze, włączę światła awaryjne, wysiądę z samochodu i sprawdzę, co
    za matoł mnie pchał taki kawał drogi...
  • Gość: sss IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.10.08, 14:04
    A propos kryzysu...

    Spotyka sie dwóch bankierów i jeden pyta
    - spaleś dziś w nocy ?
    - jak niemowlę
    - naprawdę ?
    - Tak, całą noc płakałem i dwa razy się zesrałem
  • Gość: rondel IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.10.08, 12:50
    Czesiek pewnego dnia obudził się obok podstarzałego faceta ubranego w biały
    szlafrok.
    - Co ty robisz w moim łóżku?...I kim jesteś? - zapytał
    - Jestem Św. Piotr i jesteś w niebie - odpowiedział nieznajomy.
    - Że co ??!! Nie chcę umierać. Chcę natychmiast wrócić na Ziemię!
    - To nie takie proste Cześku - odpowiedział święty Piotr - Możesz wrócić na
    Ziemię ale będziesz mieszkał na wsi.
    - OK - powiedział Czesiek
    - Aleeee....- kontynuował Św. Piotr - możesz być tylko psem, kurą, owcą lub
    koniem. Wybór należy do Ciebi
    Czesiek myśli... bycie koniem jest bardzo męczące. Pies na najczęściej jest
    uwiązany na łańcuchu. Owca - e, nie. Kura wydaje się mieć miłe i relaksujące
    życie.Bieganie po zagrodzie, z kogutem może być nawet ciekawe.
    - Chcę powrócić jako kura - odpowiedział.
    I znalazł się w skórze kury. Wtedy podszedł do niego kogut.
    - Hej! To pewnie ty jesteś tą nową kurą, o której mówił mi Św. Piotr -
    powiedział kogut.- Jak ci się podoba bycie kurą?
    - No na razie jest OK, a Ty też byłeś w poprzednim wcieleniu człowiekiem?
    - Ja byłam 28-letnią dziewczyną , a teraz muszę nosić tę kogucią powłokę.
    W tym momencie Czesiek poczuł, że jego kuper zaraz eksploduje.
    - Ale, ale czuję że coś mi zaraz rozerwie kuper.
    - Ooo. To znaczy, że musisz znieść jajko - powiedział kogut.
    - Jak mam to zrobić?
    - Gdaknij dwa razy i zaprzyj się jak najmocniej potrafisz.
    Czesiek zagdakał i zaparł się jak najmocniej potrafił i... jajko
    było już na ziemi.
    - Wow to było zaje.... - powiedział Czesiek.
    Zagdakał jeszcze raz, zaparł się i wypadło z niego kolejne jajo.Za trzecim
    razem, gdy zagdakał usłyszał krzyk swojej żony:
    - Czesiek co robisz! Obudź się! Zasrałeś całe łóżko!!!!
  • pudht 24.10.08, 07:11
    Pytanie: Który z polityków nie boi się utraty swoich oszczędności?
    Odpowiedź - Jarosław Kaczyński. Dalej nie założył konta w banku.




    Rozmawiają dwaj koledzy.
    P1: W jakim banku masz konto?
    P2: Przez tą pocztę do kompletnie nie wiem.
    P1: A co ma poczta do tego?
    P2: Listy idą 2 dni!
    P1: A co to ma do banku?
    P2: No jak to co? Zanim dotrze do mnie powiadomienie kto przejął ten
    bank, to tego banku już nie ma!



    Rozmawia trzech pijaków, jak to kiepsko im się w życiu wiedzie i ile
    kasy stracili:
    P1: Kiedyś byłem wielkim maklerem inwestycyjnym w Nowym Jorku.
    Zarabiałem 100 tys. dolarów miesięcznie. 10 lat temu zainwestowałem
    całą kasę w akcje i kontrakty terminowe. Już miałem sią znaleźć na
    liście 100 najbogatszych ludzi na świecie, ale przyszedł kryzys.
    Wszystko straciłem, a ponieważ dom miałem na kredyt, to zlicytowano
    mi go, zabrano wszystko, a i tak jeszcze mam kupę do spłacenia.
    P2: Dziesięc lat temu dostałem w spadku milion złotych.
    Zainwestowałem w akcje. Nie musiałem pracować bo dywidenda mi
    wystarczała. Firmy zbankrutowały. Na szczęście wydano mi ich akcje.
    Mam teraz darmowy papier toaletowy.
    P3: No panowie - widzę, że z naszej trójki mam najlepszą głowę do
    interesów. Dziesięc lat temu za cały zasiłek, kupowałem piwo.
    Kosztowało wtedy 1zł. Dzisiaj oddałem butelki i dostałem za nie po
    50gr. Straciłem więc tylko połowę!!!



    Mężczyzna przychodzi do menedżera swojego banku i mówi: Chciałbym
    założyć małą firmę. Jak to zrobić? To proste - odpowiada menedżer. -
    Niech pan kupi dużą firmę i poczeka.




    Pytanie: Kto to jest optymista?
    Odpowiedź: Bankier inwestycyjny, który w niedzielę wieczór prasuje
    sobie pięć białych koszul.
  • Gość: tonio IP: *.punkt.pl 24.10.08, 18:54
    Każdy pije jak potrafi:

    Anorektyk - nie zagryza.
    Egzorcysta- pije duszkiem.
    Grabarz- pije na umór.
    Higienistka- pije tylko czystą.
    Ichtiolog- pije pod śledzika.
    Kamerzysta- pije, aż mu się film urwie.
    Ksiądz- pije na amen.
    Laborant- pije, aż zobaczy białe myszki.
    Lekarz- pije na zdrowie!
    Matematyk- pije na potęgę.
    Ornitolog- pije na sępa.
    Pediatra-po maluchu!
    Perfekcjonista- raz, a dobrze.
    Pilot- nawala się jak messerschmit.
    Syndyk- pije do upadłego.
    Tenisista- pije setami.
    Wampir- daje w szyję.
    Wędkarz- zalewa robaka.
    Członkinie Koła Gospodyń Wiejskich - piją, tańczą i haftują

    MIŁEGO WEEKENDU!!!
  • Gość: aga IP: *.chello.pl 24.10.08, 23:36
    Knajpa portowa.Drzwi się otwierają i wchodzi wstrętna, stara baba z papugą na ramieniu.
    - Kto zgadnie jakie zwierzę siedzi mi na ramieniu ten będzie mógł mnie dymać całą noc.
    Cisza w knajpie.
    Nagle z końca sali dobiega zapijaczony głos:
    -Krokodyl!
    Baba:
    - Skłonna jestem uznać!
  • Gość: rondel IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.10.08, 13:45
    Do znakomitego lekarza specjalisty przychodzą rodzice pewnego młodego
    człowieka i biadolą:
    - Panie doktorze, nie możemy odciągnąć syna od komputera.
    - No cóż - wyrokuje lekarz - trzeba będzie go leczyć.
    - Ale czym?!
    - Normalnie! Dziewczętami, papierosami, piwem...
  • Gość: doktorek IP: *.chello.pl 27.10.08, 17:17
    Przychodzi facet do lekarza. Wyjmuje penisa. A ten taki obrzmiały,
    posiniaczony. Lekarz z przerażeniem mówi:
    - co się stało?
    - onanizuję się za pomocą młotka
    - a kiedy to Panu sprawia przyjemność?
    - kiedy nie trafiam …



    Przychodzi facet do lekarza.
    - moja żona ma łechtaczkę jak korniszon
    - taką dużą?
    - nie, taką słoną …



    Jak poznać 100% impotenta?
    …to taki bez palców i języka …
  • Gość: ło IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.10.08, 13:36
    Góral do góralki w noc poślubną:
    - Dlacego nie ksycys ło Jezu?
    - A dlacego mom ksyceć?
    - No bo chłop babie jak wkłada to una ksycy ło Jezu.
    - A tyś mi włozył?
    - Włozyłech.
    - Ło Jezu
  • Gość: parkowy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.10.08, 14:37
    siedzi para na ławeczce w parku, a on ją delikatnie po plecach muska...
    - Co ty robisz? - pyta ona.
    - Szukam piersi - - odpowiada on.
    - Przecież piersi są z przodu!
    - Tam już szukałem!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka