Dodaj do ulubionych

Tablica o Kowalczykach przepadła przez treść

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.08, 18:55
kretyństwo politykierów nie ma żadnych granic?
Edytor zaawansowany
  • Gość: Adam IP: *.xdsl.centertel.pl 26.10.08, 18:59
    Pani Profesor Pobóg-Lenartowicz trafiła w tzw. dziesiątkę. Jest nie tylko
    znakomitym historykiem, ale także dobrym psychologiem i trafnie rozeznała o co
    w tym wszystkim naprawdę chodzi. Kowalczykowie zasługują na pamięć, ale tu
    chciano zrobić zwyczajną hucpę. Czy panowie z OSPN wyciągną jakieś wnioski z
    tej nauczki? Nauczą się poważnie traktować ludzi i instytucje? Raczej w to
    wątpię, ale kto wie... Może jednak się czegoś nauczą?
  • jankbh 26.10.08, 19:04
    Czy senat uniwersytetu potepi równiez zamach na Cafe Club,
    zorganizowany przez GL? A moze trzeba by tez usunac tablice z
    budynku, to by sie dopiero podniósl wrzask czerwonych?
  • Gość: werka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.08, 19:10
    A więc porównujesz Akcję na Niemców z Kowalczykami?
    Za chwilę napiszesz,że te dwie okupacje - niemiecka i "ruska" niczym
    się nie różnią.
    Że "ruscy" chodzili z bronią po ulicach i bezkarnie do Polaków
    strzelali na śniadanie,potem po odpoczynku strzelali przed i po
    obiadku.Tak?
  • Gość: Jarek IP: *.dip.t-dialin.net 26.10.08, 20:56
    W czasie powstania warszawskiego Józef Szczepański,
    podchorąży "Ziutek" - żołnierz batalionu "Parasol" - napisał wiersz.
    Oto jego fragmenty:

    Czekamy ciebie...
    Czekamy ciebie, czerwona zarazo,
    Byś wybawiła nas od czarnej śmierci,
    Byś nam - kraj przedtem rozdarłszy na ćwierci
    Była zbawieniem - witanym z odrazą...
    (...)
    Nic nam nie zrobisz! Masz prawo wybierać,
    Możesz nam pomóc, możesz nas wybawić
    Lub czekać dalej i śmierci zostawić...
    Śmierć nie jest straszna - umiemy umierać.

    Ale wiedz o tym, że z naszej mogily
    Nowa się Polska zwycięska narodzi
    I po tej ziemi ty nie będziesz chodził,
    Czerwony władco rozbestwionej siły!
  • Gość: Do werki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.08, 23:04
    O czym Ty mówisz, okupacja sowiecka BYŁA TAK SAMO DOKUCZLIWA, jak
    niemiecka. No chyba, że wyraziłeś się nieprecyzyjnie i chodziło Ci o
    PRL-ik?
  • janostrzyca 26.10.08, 19:05
    Tablica ku czci terrorystów? Następni do uhonorowania będą
    gwałciciele, pedofile i mordercy z czasów PRL. Oni też, na swój
    sposób, przeciwstawiali się komunie. Wiązali swoją walką znaczne
    siły przeciwnika otwierając Solidarności drogę do obecnej
    wszechwładzy.
    www.janostrzyca.bloog.pl
  • Gość: pko IP: *.ds11.agh.edu.pl 26.10.08, 19:11
    Zgadzam sie z przedmowca. Głupota ludzka nie zna granic
  • Gość: fearder IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.08, 19:15
    nie chcieli zabić ale napadli żeby ukraść broń służbową, młodocianych bandziorów
    chronił ksiądz którego w 1989 znaleziono martwego na przystanku (nie wiadomo czy
    SB go ukatrupiło czy był tak pijany że zmarł na mrozie)

    milicjant sierżant Karos został zabity w drodze do pracy nie pracował w SB nie
    zajmował się walką z opozycją
  • Gość: gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.08, 19:59
    w lecie nie umarł z mrozu on umarł z przepicia.
  • Gość: do antyterorystów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.08, 23:06
    A czytaliście w szkole lektury z romantyzmu? Toż tam aż roi się od
    terorystów
  • Gość: gość IP: *.pools.arcor-ip.net 27.10.08, 09:28
    > milicjant sierżant Karos został zabity w drodze do pracy nie
    pracował w SB nie
    > zajmował się walką z opozycją

    W momentach "zagrożenia socjalizmu" do walki ze zbuntowanym ludem
    ściągano nie tylko ZOMO, ROMO, ale i drogówkę, dzielnicowych, ORMO,
    a nawet adeptów pałowania z milicyjnych szkół. Tak było w grudniu 70
    na wybrzeżu.

    Opolski przykład.

    W październiku 83 w podopolskiej miejscowości odbyło się spotkanie
    tzw. grupy Chołodeckiego. Pretekstem były imieniny radczyni prawnej
    kurii biskupiej. Po imprezie drogówka zatrzymywała wszystkie auta z
    uczestnikami spotkania. Nie kontrolowali stanu technicznego
    pojazdów, nawet nie sprawdzali praw jazdy kierowców. Jedynie
    szczegółowo spisali personalia wszystkich osób siedzących w
    samochodach. W ten sposób bezpieka zdobyła kompletną listę
    uczestników spotkania.
    W tamtych czasach nie było ani jednego milicjanta, który w ten czy
    inny sposób, nawet wbrew jego woli, bezpiece nie pomagał.
  • Gość: gostynin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.08, 11:07
    zatrzymania przez drogówkę i zbrodniczego spisania personaliów uczestników
    popijawy w kurii biskupiej
  • Gość: wpotega IP: *.chello.pl 26.10.08, 19:29
    Całkowicie popieram decyzje władz uczelni, akt terroru ktokolwiek i w
    jakiejkolwiek sprawie go popełnił jest zbrodniarzem bo nie jest to droga do
    załatwiania spraw. Tego typu akty są jeszcze dopuszczalne podczas regularnej
    wojny ale nie w czasie pokoju dla załatwiania nawet najsłuszniejszych spraw.
    Podobnie jak gloryfikowanie zdrady kraju przez jego żołnierzy czy
    funkcjonariuszy, mówię o p. Kuklińskim. Nic nie usprawiedliwia takiego
    postępowania. Są zasady i reguły których nie wolno przekraczać bo doprowadza
    to do całkowitej degrengolady, każdy wg własnego widzimisię wybiera sobie
    autorytety, idee i zasady, a całość państwa obraca się wtedy w perzynę .
    Podobnie stało się dzisiaj. Wszystkie ideały, autorytety , wzorce zostały
    zbrukane oplute stracone z piedestałów. Młodzieży pozostał tylko "złoty
    cielec" w postaci pieniądza. Bardzo to przykre ale widać taki czas nastał , bo
    Pan Bóg kiedy chce karę na naród przypuścić odbiera najpierw rozum od obywateli
  • Gość: opoollllczyk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.08, 20:02
    Tak dla scislosci to wybuch nastapil napewno w nocy...a nie godzine
    przed akademia...Mieszkalem wtedy przy ul. Kosnego i huk byl tak
    ogromny, ze chyba cale Opole slyszalo, ze bylo to w nocy...
    A druga sprawa, to dobrze, ze Uniwersytet odcina sie od tej
    hucpy...Niech tablice powiesza w Ratuszu....
  • mieszaniec-zopola 26.10.08, 20:42
    Warto odnotować, że jeszcze niedawno w Wikipedii istniał zapis
    sporządzony przez miłośników czynu Kowalczyków, że "aula została
    uszkodzona". Tymczasem w artykule w "GwO" był opis zniszczeń, wedle
    których należałby napisać, że aula została kompletnie rozp...na i to
    wulgarne słowo byłoby najlepsze dla określenia rozmiaru zniszczeń.
    Jeszcze jedno.
    Wokół czynu Kowalczyków odbywa się w Opolu za sprawą towarzystwa
    odgrzewanych kotletów kilkudekadowy już indiański taniec, obliczony
    na wymarcie inaczej myślących. Mam pretensje do żyjącego przecież i
    mieszkającego w Opolu pana Ryszarda Kowalczyka, że nijak się do tego
    tańca nie odnosi. Moim zdaniem spoczywa na nim taki obowiązek, mimo,
    że to obowiązek bardzo przykry.
    --
    MIeszaniec
    :-)
    W szczególności zaś - badania na psach!
  • Gość: zdrowyrozsądek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.08, 19:57
    Chylę głowę przed Senatem.Bardzo mądra decyzja.Pora oszołomstwo
    wysłać naśmietnik historii.
  • Gość: twer IP: *.aster.pl 26.10.08, 20:51
    moze pani profesor niezwlocznie potepi akcje w Bezdanach?
  • Gość: do Twera IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.08, 23:08
    "To nie sztuka zabić kruka, ani gołą ręką jeża, ale sztuka jest to
    świeża trafić z Bezdan do Nieświeża" - tak mówił Ziutek socjalista
    do arystokracji w Nieświeżu:)
  • Gość: chello IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.08, 21:20
    I znowu będzie można o Uniwersytecie Opolskim powiedzieć, że jest "Czerwoną
    Sorboną". Bo jest.
  • Gość: do chello IP: *.chello.pl 26.10.08, 21:31
    Brak ci niestety dystansu i zdrowego rozsądku jezeli twierdzisz, że
    sprawa tablicy to dowód na "czerwoność"UO.
    Jeżeli Talibom się coś nie podoba, to w ramach walki o swoje racje
    wysadzają coś w powietrze - to nazywamy terroryzmem. A jak nazwać
    czyn braci? Z pewnością nie należy wieszać tablic ku czci tego czynu.
  • Gość: Jarek IP: *.dip.t-dialin.net 26.10.08, 21:57
    Do Sorbony to temu ..."uniwersytetowi" dość daleko. Jasne, jasne
    Talibowie. Tam zdaje się chodziło o uniemożliwienie parteitagu
    czerwonych oprawców, a nie zamach na strców, kobiety i dzieci...
  • Gość: faeder IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.08, 00:39
    aj nie powinno być w ogóle mowy o jakiejkolwiek tablicy ku czci tych wandali,
    zniszczyli obiekt placówki naukowej i oświatowej a nie koszary ZOMO czy budynek
    KW PZPR
  • Gość: Jarek IP: *.dip.t-dialin.net 27.10.08, 01:26
    Oczywiście Panie sierżancie...
  • Gość: gostynin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.08, 11:09
    zec kolejowy a tak tylko jedna aula na koncie
  • Gość: MIK IP: *.dsl.opol.bdi.inetia.pl 26.10.08, 22:38
    Do Guantanamo terrorystów wsadzić !
  • Gość: dupek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.08, 23:11
    Pewnie dr hab. Kazik prof. UO nazywany złośliwie filozofem
    protestował przeciw temu:)
  • Gość: obiektywnie IP: *.chello.pl 27.10.08, 02:31
    Zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa polegającego na
    propagowaniu idei terroryzmu, zostało złożone w Prokuraturze w Opolu
    wiosną tego roku (sygn. akt 4 Ds. 469/08). Prokuratura odmówiła
    wszczęcia dochodzenia w sprawie o przestępstwo z art.256 kk.
    Zapewniamy, że ciąg dalszy nastąpi.
  • Gość: gość IP: *.pools.arcor-ip.net 27.10.08, 07:41
    Po pierwsze, wybuch nastąpił o godz. O:40. Wyborcza napisała, że
    wybuch nastąpił godzinę przed imprezą. Czyżby chodziło o nocny
    szabat czerwonych czarownic?
    Wysadzenie auli można potępiać. Zniszczone zostało państwowe mienie.
    Ile budynków, przez brak remontów obróciło się w ruinę w czasach
    PRL. Tam nawet dynamitu nie trzeba było używać. Zawaliły się same.
    Terroryzm zakłada zabicie jak największej liczby ludzi. Najlepiej
    niewinnych, przypadkowych cywili. Aulę wysadzono w nocy, aby ofiar
    nie było.
    Natomiast zgadzam się z decyzją senatu. Jeśli tablica ma wisieć u
    nich w budynku, jej treść powinna zostać ustalona z władzami
    uczelni, a nie narzucona z zewnątrz. Choć sama tablica, przynajmniej
    informacyjna, niekoniecznie gloryfikująca wysadzenie auli, powinna
    zostać jednak w widocznym miejscu umieszczona.
  • Gość: MIK IP: *.adsl.inetia.pl 27.10.08, 13:09
    Wybuch na szczęście nastąpił w nocy- na skutek partackiej budowy bomby. A jakby
    np. nocny stróż robił wtedy obchód- faktycznie należało mu się- pachołek komuny
    pilnowałby komunistycznego mienia. W USA siedzieliby do końca życia.
  • Gość: kaz IP: *.belchatow.msk.pl 19.10.09, 14:31
    Z treści Twego komentarza można by wnioskować,że gdyby Kowalczykowie mieli
    trochę pomyślunku (jak Ty ) to zamiast dynamitu do wysadzenia mogli użyć swoich
    odbytnic.
    Wystarczyło więc, by jednocześnie pierdnęli, a aula niczym domek z kart,
    zawaliłaby się niechybnie?.
    Dobry jesteś nie ma co?.
    Co do powieszenia Kowalczyków jestem za!
    Wszak zasługują ,boć to narodowi bohaterowie.
    Opole wieszając ich,przeszłoby do annałów historii miasta ,a tak figa z masłem.
  • Gość: Pytajnik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.08, 08:03
    Czy wam wszystkim odbiło? Tablica o J. i R.Kowalczykach już
    wisi! "Złotymi literami" wypisano zasługi tych dwóch typów na równi
    ze strajkiem w Marcu 1968r.. Przy strajku nie ma nazwisk
    represjonowanych studentów i profesorów. Natomiast "Kowalczyki" są z
    imienia i nazwiska!!! Pani Urszula Kozioł-Poetka napisała do Pani
    Wisławy Szymborskiej: " Opole! Opole! W Opolu głupole" . No i prawda!
  • Gość: Jajo IP: *.dip0.t-ipconnect.de 27.10.08, 08:18
    Bracia sa skloceni od czasu zatrzymania przez SB, ktore zmuszalo ich
    do wzajemnego obciazania sie w czasie przesluchan. Dzis klepia
    biede, a jeden z nich jest niemal bezdomny, bo koczuje w
    rozpadajacym sie baraku. Zadnej pomocy od panstwa nie dostali i zyja
    z przyzwyczajenia, bo nie maja na trumne. Lepiej dac im te tablice,
    niech ja sobie sprzedadza na zlomowcu. Hipokryzja podpinajacych sie
    pod cokolwiek nie zna granic.
  • Gość: opolanin IP: *.xdsl.centertel.pl 27.10.08, 08:49
    Tablica upamiętniająca Kowalczyków już jest. I dobrze.
    Po co była walka o drugą tablicę? Chyba tylko po to,
    żeby OSPN miało swoją WŁASNĄ tablicę. Żeby publicznie zaistnieć.
    Dlatego nie było żadnych uzgodnień z władzami uczelni i działano
    metodą "na siłę". Senat dobrze zrobił ucierając nosa tym ludziom.
    Ich arogancja została słusznie ukarana.
  • Gość: gość IP: *.pools.arcor-ip.net 27.10.08, 08:19
    Nie mieszkam w Opolu, nie wiedziałem , że taka tablica już wisi. W
    takim razie decyzja senatu jest słuszna, a żądania OSPN na
    powieszenie kolejnej tablicy są bezzasadne.
    Nie wiem tylko dlaczego piszesz o braciach per "dwóch typów". Nie
    musisz ich lubić, ale nie musisz ich deprecjonować.
  • Gość: Jarek IP: *.dip.t-dialin.net 27.10.08, 09:09
    Musi, o to chodzi, że musi...
  • Gość: Lulu IP: *.chello.pl 27.10.08, 09:09
    BRAWO,BRAWO dla senatu uniwersytetu.Kowalczykowie to byli zwykli
    terroryści,mnie między innym na śmierć narazili,siedziałem w tej
    auli na kilka godzin przed wybuchem i całe szczęście ze nic nie
    spartolili i wybuch wczesniej nie nastąpił.Ale zamiast ich
    gloryfikowac należało by od nich za odbudowę auli kasę skasować,a
    nie tablicę chwały wieszać.Ale cóż,żyjemy w porąbanym kraju,gdzie
    szumowiny z tamtych lat stają na piedestale.
    PS.
    Chcę zaznaczyć ,że wtedy nie byłem ani komuchem,ani milicjantem,ale
    zwykłym studentem
  • Gość: gość IP: *.pools.arcor-ip.net 27.10.08, 09:33
    "wtedy nie byłem ani komuchem, ani milicjantem..."

    A później??? Jednym i drugim??? a może i w SB???
  • Gość: Lulu IP: *.chello.pl 27.10.08, 10:11
    Póżniej też,ani S-bekiem,ani policjantem,ani"komuchem' nie
    byłem,tylko zwykłym inzynierem,który juz prawie 40 lat dla siebie i
    kraju pracuje,i nic nie wysadza ,nic nie niszczy tlko Polskę dla
    swoich dzieci buduje.Niestety Ty "gościu" tez coś z mojej pracy
    masz,choc na to nie zasługujesz.Bo gdyby takich Kowalczyków i
    takich "gości" było więcej to by wszystko w powietrze powysadzali i
    teraz chyba w slamsach byśmy mieszkali.
  • Gość: gość IP: *.pools.arcor-ip.net 27.10.08, 10:46
    Szkody spowodowane przez braci Kowalczyków przyrównane do szkód
    idiotycznego i niewydolnego systemu, przeciwko któremu oni
    protestowali to pestka. Nie oni ponoszą winy za gigantyczne długi
    PRL. Nie oni ponoszą winy za zdewastowane brakiem remontów fabryki i
    osiedla, za brak autostrad. Do Zachodu straciliśmy dziesięciolecia
    technicznie i gospodarczo.
    Oddawane w PRL nowe osiedla często od początku były slamsami, bez
    sklepów, przedszkoli, aptek, a nawet dróg dojazdowych.
    Gdyby Kowalczakowie nie wysadzili auli, a cały system w powietrze,
    bylibyśmy o dwa dziesięciolecia bliżej Zachodu. A tak wciąż
    nadganiamy to, co Ty Lulu i milionych potulnych, pod przewodnią siłą
    Parii doprowadzały do zapaści gospodarczej.
    Z tego, co Ty budowałeś, dawno zrezygnowałem. Mieszkam od dwudziestu
    lat na Zachodzie.
  • Gość: gosc IP: *.dip.t-dialin.net 27.10.08, 11:16
    To mieszkasz tyle samo lat na zachodzie co ja i pozwolisz ze nie do
    konca zgodze sie z twoim zadaniem. Nie bardzo widze koniecznosc
    stawiania nowej tablicy chocby dla tego ze dla wielu jest
    kontrowersyjna.Co do tego ilu bylo potulnych a ilu bylo tych
    walczycych i jak walczacych(akurat w Opolu) to tez akurat mam swoje
    zdanie. Nie dorabiajmy sobie ideologi tlumaczacej nasz wyjazd bo
    najczesciej jest nieobiektywna.Zyciorys mam taki ze moge sobie
    dorobic wiele i mam nawet swiadkow tylko te opowiesci to troche
    jak "Potop" czy w "Pustyni i w puszczy" nawet synom tego nie
    opowiadam.Popatrz na nasza mlodosc troche z przymruzeniem oka to
    dobrze robi.
  • Gość: gość IP: *.pools.arcor-ip.net 27.10.08, 11:35
    Nigdy nie wymagam, aby ktokolwiek zgadzał się z moim zdaniem.
    Jednomyślność (na rozkaz) panowała w sejmie za czasów PRL.
    Napisałem, że jeśli już jedna tablica jest, nie trzeba drugiej.
    Gdyby nie było, należałoby ją powiesić - nawet jeśli jest
    kotrowersyjna. Nie należałoby ich ani gloryfikować, ani potępiać, a
    jedynie opisać co i dlaczego zrobili. Niech każdy sam sobie wnioski
    wyciągnie.
    Potulnych było zawsze więcej, niż stawiających opór. Zwłaszcza na
    Opolszczyźnie. Krążył dowcip, że tylko trzy województwa nie
    strajkowały w sierpniu 80. Wileńskie, Lwowskie i Opolskie.
    Do mojego wyjazdu nigdy nie dorabiałem żadnej ideologii. Wyjechałem
    na paszporcie turystycznym i nielegalnie zostałem na Zachodzie.
    Nie potrafię patrzeć z przymrużeniem oka na opluwanie Kowalczyków
    jako terrorystów, zbirów, niedoszłych morderców. Nie gloryfikuję
    ich, nie jestem piewcą sabotażu czy dywersji. Ale to to opluskwianie
    i opluwanie ich, i to na opolskim forum to zwykłe sku...syństwo.
  • Gość: cellsusmax IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.08, 11:18
    y niż komuna to wywołała transformacja ustrojowa i kapitalizma, dziś miliony
    ludzi nie mają pracy i nie wszystkich stać lub mogą wyjechać zagranicę (w ogóle
    co to porządki aby ludzi zmuszać do wyjazdu bo tam jest praca), miliony młodych
    ludzi nie stać na własne mieszkania, te rozwalające domy kiedyś choć trochę
    remontowano dziś nikt tego nie robi
  • Gość: gość IP: *.pools.arcor-ip.net 27.10.08, 11:44
    Za dużo czytasz czerwonych gazet, słuchasz bajeczek o dobrych
    czasach w PRL wygłaszanych przez miłośników tamtych czasów.
    Jedyną prawdą jest to , że wówczas nie było (prawie)
    bezrobotnych. "Wrogowie" systemu bywali często i długo bez pracy.
    Reszta pracowała i gó... z tego miała. Nie było nawet papieru
    toaletowego, a kartki na cukier wprowadzono nie z winy Kowalczyków
    czy Solidarności. Młodych nikt nie zmusza do wyjazdów, sami
    wyjeżdżają. Kiedyś miliony chciały wyjeżdżać. Ale albo nie mieli
    pieniędzy, albo nie dostali paszportu.
  • Gość: :) IP: *.adsl.inetia.pl 27.10.08, 13:00
    jak niewiesz jaka jest rzeczywistość. A to, że rząd PRL dal
    pieniadze na odbudowe tej auli zamiast na mieszkania dla
    potrzebujacych, to nie zauwazyłes?
  • Gość: gość IP: *.pools.arcor-ip.net 27.10.08, 13:40
    Skąd wiesz, że nie wiem jaka jest (w Polsce) rzeczywistość?
    Dzienne utrzymanie hord ZOMO, SB i płatnej agentury to tyle, co
    kosztowała ta aula. Mieszkania dla potrzebujących można było budować
    zamiast wielkoprzemysłowych molochów pracujących na rzecz przemysłu
    zbrojeniowego ZSRR (huta Katowice). Nie wspomnę o ich luksusowych
    ośrodkach wypoczynkowych, sanatoriach, szpitalach (tylko dla
    wybrańców). Lud czekał w kolejkach na mieszkanie nawet 20 lat.
    Zniszczona aula z tymi kolejkami nie miała nic wspólnego.
  • Gość: Z IP: *.ip.netia.com.pl 14.11.08, 12:10
    Stary! Nie przesadzaj, jak myślisz, obecnie dzienne utrzymanie hord ABW-ehry,
    AW, CBA, WSI czy jak to się teraz nazywa, o jeszcze wywiadu skarbowego i całej
    podobnej bandy, której nota bene ciągle przybywa, to nie kosztuje? I zaryzykuję
    tezę, że proporcjonalnie do tamtych czasów, o wiele więcej. I każde z tych
    wymienionych "oczek w głowie państwa" też utrzymuje swoje płatne agentury.

    A rządowy program budownictwa mieszkaniowego, na ten przykład, jak sobie leżał w
    teczce, tak leży.

    Ciągnąc temat dalej - dzisiejsze luksusowe sanatoria, ośrodki wypoczynkowe czy
    szpitale nie są dla "wybrańców"? Coś się zmieniło?

    No, prawda, lud już nie czeka 20 lat w kolejce na mieszkanie. Nie czeka, bo wie,
    że go nie stać. A wtedy, może i po 20 latach ale jednak dostał. A teraz dostanie
    nową ustawę emerytalną. Gratulacje, tfu...
  • Gość: opolek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.08, 13:17
    Każdy może mieć własne zdanie w tej sprawie, byle nie obrażać kogoś
    innego.
    Moje zdanie jest takie, że nie trzeba chwalić, gloryfikować tego
    czynu a napis na projektowanej tablicy to robił.
    Czy można dać tablicę z informacją o tym fakcie ?
    Można ale spytajcie młodych studentów co o tym myślą, czy ich to
    obchodzi ?
    Więc inicjatorzy tej akcji (tablicowej) niech dadzą sobie z tym
    spokój a swoją energię przeznaczą na szlachetniejsze działania.
  • Gość: Ewa IP: *.uni.opole.pl 27.10.08, 13:48
    Wiecie, ale pójdźcie (komentujący) zobaczyć wreszcie tego konia o którego zębach
    dyskutujecie. Przed odnowioną aulą wisi tablica, na tablicy m.in. wspomnienie o
    Kowalczykach (z pamięci podam, że coś w rodzaju "zniszczona/wysadzona w
    proteście przeciwko komunie"). Więc ktoś widocznie chciał senatowi dołożyć
    jeszcze jedną...
  • Gość: obiektywnie IP: *.chello.pl 27.10.08, 14:05
    Prezydent Opola Ryszard Zembaczyński (PO), popiera wmurowanie
    tablicy poniższej treści:
    "Kontynuatorom walki o wolną i niepodległą Polskę
    W tym miejscu Jerzy i Ryszard Kowalczykowie w nocy z 5 na 6
    października 1971 r. wysadzili aulę WSP w Opolu
    Ku przestrodze i opamiętaniu zbrodniarzy z SB, MO, LWP i ich
    mocodawców z PZPR, sprawców masakry robotników Wybrzeża w Grudniu
    1970 r. Czynem tym uniemożliwili mającą odbyć się haniebną
    komunistyczną celebrację wręczania zbrodniarzom nagród i orderów za
    przelanie polskiej krwi".

    Prezydent Opola Ryszard Zembaczyński (PO), popiera USUNIĘCIE tablicy
    poniższej treści:
    "W dziesiątą rocznicę wyzwolenia miasta Opola z niewoli narodowej i
    społecznej przez armię radziecką i wojsko polskie"

    Wniosek jest prosty. Prezydent usiłuje nam wytłumaczyć, że Wojsko
    Polskie i Armia Radziecka to terroryści, a bohaterami, którzy
    walczyli o wyzwolenie nas od zła wszelkiego są bracia Kowalczykowie.
    I tak sobie myślę, że ci z was, którzy nie potrafią zrozumieć i
    zaakceptować tej podstawowej prawdy historycznej mogą mieć kłopoty w
    pracy lub z pracą.
  • Gość: behemot IP: *.punkt.pl 27.10.08, 13:44
    jak sie wyraziła...Pani Profesor
    Zostaliśmy postawieni przed faktem dokonanym, że mamy dać zgodę na
    tablicę, na której treść nie mamy żadnego wpływu. Lepiej było usiąść
    do stołu i uzgodnić tekst, który miał się na niej znaleźć -
    powiedziała. I dodała, że zaproponowana treść została skomponowana
    tak, by było wiadomo, że senat ją odrzuci i znowu będzie można o
    Uniwersytecie Opolskim powiedzieć, że jest "Czerwoną Sorboną".

    Jako właściciel budynku,na którym ma zawisnąć jakakolwiek tablica,
    chciałbym jej tresć zaakceptować. Tresc może być niewygodna dla
    moich przekonań ale skoro jest zgodna z historią to musze zacisnac
    zęby, albo fałszowac historię. Senat mógł powziąc iście Salomonową
    decyzję, że sprawy tablicy definitywnie nie zamyka, tylko jest
    skłonny powołać, czy wziąc udział w komisji wspólnej i wraz z
    inicjatorami pomysłu opracowac stosowną inskrypcję. Myslę, że w
    istocie sprawy ku temu zmierzają. W przeciwnym bowiem razie używanie
    nazwy Czerwona Sorbona jest jak najbardziej zasadne.
  • Gość: gość IP: *.pools.arcor-ip.net 27.10.08, 14:54
    Mieszamy w wątku kilka odzielnych spraw.
    Umieszczanie kolejnej tablicy o braciach Kowalczykach, gdy jedna już
    wisi, jest bezzasadne.
    Atakowanie UO jako „Czerwonej Sorbony” jest W TYM przypadku jednak
    bezzasadne.
    Zaproponowana treść tablicy została i powinna zostać zakwestionowana
    przez senat uczelni.
    Zaproponowana przez OSPN treść tablicy ma wymowę także propagandową
    a nie wyłącznie informacyjną. Zwroty „zbrodniarzy z SB, MO, LWP i
    ich mocodawców z PZPR” czy „haniebną komunistyczną celebrację
    wręczania zbrodniarzom nagród i orderów” na tablicy informacyjnej
    nie powinny być umieszczane. Przede wszystkim zaś informacja, że „W
    tym miejscu Jerzy i Ryszard Kowalczykowie w nocy z 5 na 6
    października 1971 r. wysadzili aulę WSP w Opolu.” jest niezgodna z
    prawdą. Ryszard wiedział o zamiarze brata, ale nie brał w wysadzeniu
    auli żadnego udziału. Wysadził aulę w powietrze jedynie Jerzy. Jest
    to ewidentny błąd merytoryczny.
    Senat nie mógł więc na taką treść tablicy się zgodzić.
    Inną sprawą natomiast jest informacja Wyborczej, że aula wyleciała w
    powietrze na godzinę przed akademią. Jest to manipulacja i urabianie
    opini publicznej, sugerujące, że bracia to niedoszli zbrodniarze i
    terroryści, oraz że tylko niewiele brakowało, aby doszło do tragedii.
    Jeszcze gorzej wypada Kamil Ożóg, który jak papuga za Wyborczą
    powtarza, że gdyby ta aula wyleciałaby w powietrze godzinę później,
    zginęło by mnóstwo ludzi. Sabotaż nazywa terrorem.
    Głupota, czy usłużność wobec Wyborczej (gada to, co Wyborcza chce
    drukować). I to ma być przedstawiciel studentów w senacie UO.
    Nie wiem, jaki jest poziom nauczania na UO. Ale jeśli przedstawiciel
    studentów nie zna nawet elementarnych faktów dotyczących historii
    uniwersytetu na którym studiuje, to niech Bóg ma UO w swej opiece.
  • Gość: zizi IP: *.chello.pl 27.10.08, 14:57
    Demokracja w wariatkowie prowadzi wyłącznie do zaostrzenia chorób
    tam występujących.
  • Gość: Czesia IP: *.adsl.inetia.pl 27.10.08, 21:23
    Szanowna Pani, mam nadzieję że sprostuje Pani nieprawdziwe informacje podane w
    dzisiejszym artykule - wybuch nie nastapił godzinę przed planowaną akademią
    tylko w środku nocy !!!!!
    A Pan Ożóg jak echo powtarza te bzdury.....
  • Gość: gość IP: *.pools.arcor-ip.net 27.10.08, 23:17
    Punkt pierwszy.

    Gazeta Wyborcza jest z definicji nieomylna. Zawsze pisze prawdę.

    Punkt drugi.

    Jeśli Gazeta Wyborcza napisze nieprawdę - patrz punkt pierwszy.

    Dlatego Gazeta Wyborcza nigdy niczego nie sprostuje.

    Jest bowiem nieomylna.
  • Gość: historyk new age IP: *.chello.pl 28.10.08, 03:13
    Wybuch nie nastapił godzinę przed planowaną akademią, tylko w środku
    nocy. Tak twierdzi Pani Czesia, prosząc GW o sprostowanie.
    Być może tak było, ale jeśli tak, to dziwne. Najnowsze badania
    wykazują, że powszechną tendencją wśród ówczesnych "Kontynuatorów
    walki o wolną i niepodległą Polskę" było wysadzanie obiektów
    użyteczności publicznej raczej w dzień niż w nocy. Taki sposób
    działania podyktowany był troską o zachowanie ciszy nocnej i
    spokojny sen społeczeństwa.
    Przykładem może być wybuch Rotundy NBP w Warszawie, zapewne w akcie
    protestu przeciw inflacji komunistycznej złotówki i bankructwu ludzi
    pracy. W powietrze wyleciała w dzień, a nie w nocy. Samolot LOT,
    lecący w 1979 roku z Warszawy do New York również spadł w dzień.
    Mam nadzieję, że w trakcie prowadzonych badań, światło dzienne ujrzą
    kolejne bohaterskie czyny "Kontynuatorów walki o wolną i niepodległą
    Polskę", a ich hasło "DDD" (dynamitem do demokracji) znajdzie się na
    sztandarach ówczesnej opozycji.
    Źródła dobrze poinformowane twierdzą, że niektórzy z "Kontynuatorów
    walki" z łezką w oku wspominają dawne wybuchowe czasy, za szczególny
    pech dziejowy uznając wprowadzenie stanu wojennego. Zmarnowały się
    bowiem setki, jeśli nie tysiące kilogramów materiałów wybuchowych.
    Zmarnowała się okazja, by na drzewach zamiast liści wisieli
    komuniści, a takie szkaradzieństwa zbrodniczej czerwonej zarazy, jak
    Pałac Kultury, budynek Komitetu Centralnego, czy bydynki Komitetów
    Wojewódzkich PZPR nie straszyłyby dzisiaj swoją odrażającą
    komunistyczną architekturą.
    Jednak - to se ne wrati.
  • Gość: gość IP: *.pools.arcor-ip.net 28.10.08, 06:46
    Towarzyszu majorze. Donoszę, że ten wybuch naprawdę był w nocy.

    pl.wikipedia.org/wiki/Bracia_Kowalczykowie

  • Gość: wiedźma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.08, 09:34
    Proponuję zawiesić tablicę następującej treści: "Tego i tego roku, tego i tego
    miesiąca, tej i tej nocy o godzinie minut tyle i tyle, dwaj bracia, pracownicy
    WSP, wysadzili w powietrze aulę. Dzięki Bogu nikt nie zginął. Aula została
    odbudowana." Bez ideologii, gołe fakty, i wiara, że jest ktoś mądrzejszy od
    Polaków, kto nad nami czuwa i interweniuje w uzasadnionych przypadkach.
  • Gość: Pracownik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.08, 10:05
    Organizowałem na UO mnóstwo uroczystości, najpierw jako student,
    potem jako pracownik razem z moimi studentami. Gdyby cokolwiek
    wybuchło godzinę przed uroczystością, zginęłoby lub zostało rannych
    mnóstwo osób zatrudnionych przy organizacji oraz przedwcześnie
    przybyli goście. Przy takich uroczystościach wchodzi się na salę na
    kilka godzin przed rozpoczęciem, żeby wszystko zapiąć na ostatni
    guzik. Pan Kamil jest dopiero na II roku i jeszcze się uczy, miejcie
    odrobinę wyrozumiałości dla chłopaka (tylko kto wybiera
    początkujących studentów do senatu?).
  • Gość: gość IP: *.pools.arcor-ip.net 28.10.08, 10:17
    I kto nieuka drukuje w gazecie?
  • Gość: gość IP: *.pools.arcor-ip.net 28.10.08, 10:20
    A przecież współpracuje z Wyborczą osoba znająca dzieje opozycji na
    Opolszczyźnie. Wystarczyłby jeden telefon i nie musiałaby pani
    redaktor wypisywać bzdur.
  • Gość: obserwator IP: *.xdsl.centertel.pl 28.10.08, 20:40
    Komunistyczne Opole nie chce pamiętać o Kowalczykach - OSPN komentuje uchwałę
    Senatu UO www.ospn.opole.pl/index.php?p=art&id=120
  • Gość: gość IP: *.pools.arcor-ip.net 28.10.08, 22:42
    OSPN ma prawo być niezadowolone z decyzji Senatu UO, ale nie powinno
    obrażać się na całe Opole, nazywając je „komunistycznym”. Mogą w ten
    sposób jedynie zrazić do siebie mieszkańców nie stojących
    emocjonalnie po ich stronie, a nie będących „komunistami”.
    Zamiast się obrażać, być może powinno OSPN zastanowić się, dlaczego
    ich pomysł został odrzucony zdecydowaną większością głosów.
    Obrażanie się na „Czerwoną Sorbonę” jest trochę infantylne.
    Już o tym pisałem. Projekt tekstu tablicy OSPN zawiera błąd
    merytoryczny. W wysadzeniu auli brał udział jedynie Jerzy Kowalczyk.
    Ryszard o tym wiedział, czy domyślał się tego, ale udziału w tym nie
    brał. Tablica powinna być ponadto napisana neutralnym językiem,
    treść powinna być wyłącznie informacyjna, nie zabarwiona
    ideologicznym antykomunizmem. Poza tym, a raczej przede wszystkim
    jedna tablica informacyjna o braciach Kowalczykach już wisi.
    Zamiast obrażać się na „komunistyczne” Opole powinno zarządać OSPN
    sprostowania przez Gazetę Wyborczą zamieszczonego w jej tekście
    nieprawdziwego faktu dot. sprawy braci Kowalczyków. A
    więc „informacji” jakoby eksplozja miała miejsce godzinę przed
    akademią (co może sugerować, że Kowalczykowie to nieomal niedoszli
    masowi mordercy). Także przedstawiciel studentów w Senacie UO
    powinien publicznie przeprosić braci Kowalczyków za powtórzenie tej
    nieprawdziwaj „informacji”, oraz za nazwanie aktu sabotażu o podłożu
    czysto politycznym aktem terroryzmu.
    Panowie z OSPN. Opole nie zapomniało o braciach Kowalczykach. Po co
    jednak mnożyć tablice i licytować się w ich treści własnym
    antykomunizmem. Zadbajcie lepiej o to, aby Wyborcza nie zamazywała,
    czy wręcz zakłamywała prawdy o tamtym wydarzeniu.
  • schuruburu 28.10.08, 22:52
    Jondrus
    Co za dobór slow. (Które nie rozumiesz).
    Piszesz jak byś miał pojecie co piszesz.
    W kolko Macieju to samo w całym tekście.
    A na końcu nic.
    Przestałbyś się wreszcie kompromitować.
    Każdy test jest tak samo napisany.(totalny bełkot)
    Bardzo łatwo do rozpoznania.
    Pod jakim kogokolwiek nikiem się zameldujesz.
  • sen_esp 28.10.08, 23:27
    Przeczytałem tekst na stronie OSPN i jestem dosłownie porażony.
    Co za bełkot, co za widzenie świata!... Już nie tylko "Czerwona Sorbona",. ale
    "komunistyczne Opole" stanęło w poprzek planom OSPN
    i zatrzymało "koło historii"... Na szczęście tylko "na krótko". "Komunistyczne
    Opole" i garstka sprawiedliwych, jedyni światli, odważni i moralnie silni ludzie
    w tym mieście - OSPN. Gromy potępienia na każdego, kto poważy się mieć trochę
    inne zdanie. Nawet na tych profesorów i doktorów, co dwa lata temu robili
    konferencję
    o Kowalczykach razem z OSPN. Kto się nie podporządkuje i nie uzna bez zastrzeżeń
    "jedynie słusznej prawdy" (objawionej przez OSPN) ten komuch i basta! Myślenie
    jak... u świadków Jehowy... Manichejska wizja świata, gdzie dobro i zło
    nieustannie toczą bój na śmierć i życie. Dobre, jeśli ktoś chce się
    dowartościować we własnych oczach (w ten sposób można się nieźle "nakręcić", jak
    przypuszczam), ale zgubne, jeśli ktoś chce prowadzić działalność społeczną w
    takim duchu. Z taką filozofią i z takim stosunkiem do ludzi daleko się nie
    zajedzie. Zgadzam się z tym co tutaj napisał "gość". Niech panowie z OSPN
    zastawią się nad jego słowami, a także nad słowami prof. Pobóg-Lenartowicz.
  • schuruburu 29.10.08, 06:19
    Jondrus raczej nie jest w OSPN.
    Oni się nim tylko wysługują.
    Chyba niżej nie można opaść.
    Jedno jest pewne .
    Jeżeli Jondrus przestanie być dla nich użyteczny to skończy się przyjaźń z nim.
  • Gość: głos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.08, 08:11
    Pan Łysiak ma pretensje do profesorów UO, wrzuca wszystkich do jednego worka.
    Nie pyta, ilu senatorów uczestniczyło w sesji na temat czynu Kowalczyków, a
    jeśli któryś uczestniczył, to czy jego opinia była aprobatywna. Brzydko, panie
    Łysiak, brzydko tak uogólniać i na dodatek wartościować postawę senatu UO.
    Chwała senatowi, że zagłosował przeciw wieszaniu tablicy.
  • Gość: opol IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.10.08, 09:19
    jeżeli prawdą jest to co piszecie, że Kowalczykowie zyją w skrajnej
    nędzy, to niech OSPN zapewni im pomoc materialną, niech zadba o
    nich. Więcej z tego będzie pożytku niż z tablicy na UO. Pokażą że
    chodzi im o ludzi a nie o wniecanie kolejnej chucpy aby choć na
    chwilę być w centrum uwagi i aby o nich - zapomnianych i jedynych
    bojownikach o wolność znowu było głośno. Czy ludzie dawnego
    podziemia nie rozumieją że mamy wszyscy juz dosyć wracanie wiecznie
    do historii, że chcemy żyć przyszłością a nie babrać się wiecznie w
    przeszłości i stale obrzucać się błotem. Czas na spokój i "pracę u
    podstaw" jak mawiali pozytywiści. DO PRZODU.
  • Gość: ognie piekielne IP: 77.223.225.* 29.10.08, 09:38
    Trzeba spalić Opole ogniem i siarką jak Sodomę i Gomorę, bo nie ma tutaj nawet dziesięciu sprawiedliwych (OSPN nie ma tylu członków). Tylko niech pan Łysiak uważa i nie patrzy wstecz, żeby się nie zamienił w słup soli jak żona Lota...

  • Gość: gosc IP: *.dip.t-dialin.net 29.10.08, 14:23
    W konkretnej sytuacji byl to jednak akt terroru a nie walka z
    komuna.Gdyby cos nie wyszlo z zapalnikami wybuch mogl nastapic
    krotko przed akademia,w czasie akademi albo np. w czasie wykladu w 2
    czy 3 dniu po akademi tego nie dalo sie przewidziec. Nie neguje
    intencji ale pokrzywdzeni mogli byc tez niewinni ludzie.
  • Gość: gość IP: *.adsl.inetia.pl 29.10.08, 17:03
    Gdyby , gdyby, gdyby. Tak to można każdego o wszystko oskarżyć. Coby
    było gdyby mój przedmówca zagapił się i na czerwonym świetle
    rozjechał gromadkę dzieci przechodzących właśnie przez jezdnię?
    Potworna tragedia by była i byłby de facto zabójcą. Czyli
    rozumując dalej tym tokiem, sam fakt, że jeździ samochodem czyni go
    niedoszłym mordercą niewinnych ludzi.
    A tak w ogóle to chyba pan W.U. czerpie radość w rozgrzebywaniu
    tematu już od tak dawna nieświerzego. Przynajmnie głośno o nim w
    mediach.
  • Gość: gość IP: *.pools.arcor-ip.net 29.10.08, 23:43
    Pisząc artykuł o tablicy w sprawie braci Kowalczyków redaktorka
    szukała zapewne wiarygodnych rozmówców znających sprawę. Dwa lata
    temu UO zorganizował konferencję naukową w sprawie Kowalczyków.
    Dziesiątki ludzi na UO są więc dobrze zorientowane w sprawie.
    Wystarczyłoby więc zadzwonić do Instytutu Historii UO. W Opolu
    wyszło kilka książek o Kowalczykach, np. „Opolskie drogi do
    Niepodległości” (pod patronatem Zarządu Regionu „S” i Instytutu
    Historii UP). W rozdziale o Kowalczykach są teksty Z.
    Bereszyńskiego, M. Patelskiego i J.S. Sielezina. Redaktorka mogła
    zadzwonić do Zarządu Regionu, odszukać autorów tekstów o
    Kowalczykach (jeden z nich współpracuje z redakcją GW) czy nawet
    dotrzeć do samego Ryszarda Kowalczyka. Mogła sprawdzić w
    wikipediach. pl.wikipedia.org/wiki/Bracia_Kowalczykowie Tam
    trafiłaby na artykuł w Wyborczej sprzed kilku lat, gdzie stoi jak
    byk, że wybuch był o godz. 0:40.
    miasta.gazeta.pl/opole/1,35102,1708453.html
    Mimo iż niemożliwe jest nie znaleźć w Opolu wiarygodnych, znających
    sprawę rozmówców pani redaktor zadała sobie tyle trudu, aby w tłumie
    wiedzących wyszukać ignoranta, Kamila Ożoga.
    Uważam, że Anita Dmitruczuk wiedziała, iż pisze nieprawdę
    stwierdzając, że aula wyleciała w powietrze na godzinę przed
    akademią. Wiedziała też, że nieprawdą jest wypowiedź Kamila Ożoga,
    że gdyby aula wyleciała w powietrze godzinę później, zginęłoby
    mnóstwo ludzi.
    Dlaczego redaktorka świadomie napisała nieprawdę? Ano po to, aby
    zasugerować, że jedynie cud albo przypadek sprawił, iż w
    terrorystycznym zamachu nie zginęło mnóstwo ludzi.

    Od lat rozpuszczane są pogłoski, że „okrągły stół” wymyślili
    generałowie Jaruzelski i Kiszczak, doprowadzając do niego przy
    pomocy kierowanej przez Kiszczaka SB. Najpierw musieli rozbić
    Solidarność opanowaną przez ekstremę dążącą do konfrontacji (co
    groziło „bratnią pomocą”), następnie wyeliminowano radykałów, i
    zaproszono do stołu konstruktywną opozycję z Wałęsą, Michnikiem i
    Kuroniem na czele. W ten sposób (dzięki wydatnej pomocy SB) doszło
    do upadku PRL.
    Jedynym „zgrzytem” w tej legendzie jest brutalność i bezwzględność
    SB. Najbardziej głośnym tego przykładem było zabójstwo ks. Jerzego
    Popiełuszki.

    Jak więc „udowodnić”, że SB tak naprawdę była OK.
    Gość historyk new age napisał w tym wątku o taktyce DDD (dynamitem
    do demokracji). Katastrofę samolotu i wybuch Rotundy przypisał
    terrorystom z opozycji. Wyborcza wrabia Kowalczyków w terror. A
    wszystko po to, aby niedługo stwierdzić, że SB była ZMUSZONA do
    brutalnych działań wyłącznie przez terrorystów, zamachowców i zbirów
    z opozycji. Gdyby nie oni, nie byłoby zabójstw politycznych, SB nie
    stosowałaby brutalnych metod, a do okrągłego stołu doszłoby dużo
    wcześniej. Zagrażali tym planom jedynie terroryści z opozycji,
    których działania mogły doprowadzić do krwawych rozruchów i
    interwencji Sowietów. Brutalnośś SB była więc Wyższą Koniecznością.

    Jeśli taktyka się powiedzie, a ogłupiany ludek legendę „kupi”, za
    rok Wyborcza napisze tak: „Zapalnik nastawiony był przez Kowalczyków
    na „właściwą” godzinę, jedynie przypadkowo do detonacji doszło na
    godzinę przed akademią.”
    Za dwa – trzy lata esbekom przywrócone zostaną „zasłużone”
    emerytury, a oni sami nie będą musieli ukrywać przynależności do SB
    w ich życiorysach. Przestanie to być wstydliwe. W końcu to oni
    uwolnili nas od zmory realnego socjalizmu.
  • Gość: gosc IP: *.dip.t-dialin.net 01.11.08, 07:33
    Moze i racja-ale ja jezdzac samochodem jestem ubezpieczony i nie
    daj Boze gybym komus zrobil krzywde do jakies zadoscuczynienie
    pokrzywdzony by otrzymal,po drugie staram sie nie jezdzic
    jak "terrorysta" i mimo wszystka wystepuje w tej sytuacji jawnie.
    Ale z drugiej strony temat tej tablicy to chyba jakas manipulacja-
    jak juz jest o tym ak glosno to dlaczego nikt nie spyta Kowalczykow
    czy sobie zycza odgrzewania tej sprawy.Moze lepiej byloby im pomoc
    bez zadnego rozglosu(jak piszecie ich sytuaja materialna nie jest za
    dobra)to pewnie bardziej by im sie przydalo .
  • mieszaniec-zopola 29.10.08, 23:57
    niż talibańską szkołę religijną z przysposobieniem wojennym.
    Ponieważ niewybuchów po lasach coraz mniej powinniście tam jeszcze
    uczyć nie tylko teologii, ale też jak kraść materiały wybuchowe z
    kopalń i jak zaadaptować telefon komórkowy do zdalnego odpalania
    bomb. Pani rektor powinna wziąć na etat McGywera.
    :-).
    Jak będziecie instalować ten ładunek z zapalnikiem chemicznym pod
    tablicą, to nie zapomnijcie wspomnieć, że to był mój pomysł.
    --
    MIeszaniec
    :-)
    W szczególności zaś - badania na psach!
  • Gość: gość IP: *.pools.arcor-ip.net 31.10.08, 15:27
    Mieszaniec,
    Twoja retoryka, pełna pogardy do „Talibów”, przypomina ich własną,
    antykomunistyczną retorykę.
    Stajesz się podobyny do antyOSPNowskiego taliba.
    Czy nie można rozmawiać rzeczowo, bez pogardy i nienawiści?
    Nie zauważyłeś innego istotnego tematu tegoż wątku. GW wydrukowała
    świadomie nieprawdę o braciach Kowalczykach, podpierając się
    wypowiedzią wyłuskanego z tłumu wiedzących ignoranta Kamila Ożoga.
    Nie zauważyłeś też, że na temat artykułu o Kowalczykach Z.
    Bereszyński milczy!
    Choć wie, że Wyborcza skłamała.
    Choć dotychczas zawsze energicznie bronił dobrego imienia braci
    Kowalczyków.
    Jedynie, gdy łże o Kowalczykach Wyborcza, on nie zabiera głosu.

    trojański koń...
  • Gość: M<'rek IP: *.xdsl.centertel.pl 31.10.08, 15:59
    Ty Gościu naprawdę masz obsesję na punkcie B...
  • Gość: gość IP: *.pools.arcor-ip.net 31.10.08, 21:13
    Nie mam obsesji na punkcie B. Znam natomiast jego stosunek do braci
    Kowalczyków.

    Oto cytaty z książki „Opolskie drogi do niepodległości”, rozdział o
    braciach Kowalczykach, tekst pióra Z. Bereszyńskiego:

    „Dalsze losy sprawy Kowalczyków miały jednak dużo większe – wręcz
    przełomowe – znaczenie dla politycznej historii kraju.” (str. 19).

    „Czyn i cierpienie braci Kowalczyków okazały się ostatecznie jednym
    z najważniejszych epizodów w długim i dramatycznym procesie
    historycznym, uwieńczonym ostatecznie odzyskaniem niepodległości
    przez Polskę.” (str. 22).

    „Niezależnie od tego, jak będziemy oceniać moralną prawomocność i
    polityczną celowość czynu, za który bracia ci zostali skazani,
    trzeba schylić czoło przed złożoną przez nich ofiarą z własnego
    życia, bo z ofiary tej tak czy inaczej korzystali wszyscy, którzy w
    późniejszym okresie starali się w rozmaity sposób działać na rzecz
    ziszczenia wolnościowych ideałów. Czyn i męczeństwo braci
    Kowalczyków nie był ślepym zaułkiem historii, lecz początkiem
    trwającej blisko dwadzieścia lat opolskiej drogi do niepodległości.”
    (str. 28).

    Dziwi mnie więc milczenie Z. Bereszyńskiego, kiedy Wyborcza - z
    którą on współpracuje - robi z braci Kowalczyków terrorystów i
    niedoszłych masowych morderców. Na dodatek podając w artykule
    wyssany z palca "fakt" eksplozji na godzinę przed akademią.
    Przynajmniej to kłamstwo powinne zostać sprostowane.

    koń trojański...
  • Gość: M<'rek IP: *.xdsl.centertel.pl 31.10.08, 21:41
    Bereszyński robi u ciebie na etacie rzecznika prasowego czy co?
    Czemu sam nie napiszesz sprostowania do Wyborczej tylko czekasz żeby to zrobił
    B? Artykuł nie dotyczy B. tylko inicjatywy OSPN. Dlaczego nie żądaasz żeby OSPN
    pisało sprostowanie? W końcu to ich sprawa.
    Czy B. jest rzecznikiem prasowym OSPN albo rzecznikiem prasowym Kowalczyków? O
    co ci chodzi, facet? O sprostowanie czy
    o dopieprzanie się do B. pod byle pretekstem. Ty musisz być naprawdę nieźle
    pieprznięty na punkcie B. To naprawdę obsesja...
  • mieszaniec-zopola 31.10.08, 22:09
    Mój stosunek do sprawy wielokrotnie wykładałem i nie jest on zbieżny
    ani ze stanowiskiem OSPNu, ani Bereszyńskiego. Nie uważam, żeby czyn
    Kowalczyków zasługiwał na jakiekolwiek upamiętnienie poza
    podręcznikami historii najnowszej. Tablicę uważam za
    nieporozumienie. Nie odmawiam Jerzemu Kowalczykowi motywów
    działania, chęci protestu przeciwko oprawcom w niebieskich
    mundurach, jednak odmawiam akceptacji dla jego metody, a sam czyn
    oceniam jako wandalizm i chuliganerię. Ideowe powody nie
    uprawiedliwiają. Jest różnica pomiędzy obroną przed surowym
    wyrokiem i działaniami o charakterze humanitarnym i robieniem z
    Kowalczyków bohaterów. W moim przekonaniu obydwaj powinni podkulić
    ogony i nie rozgrzebywać tamtej historii, mając na uwadze ich
    osobistą tragedię i zmarnowaną młodość.
    I zdaje mi się, że tak czynią. Pozostaje pytanie dlaczego umarłe
    kotlety, różnego rodzaju Bereszyńskie, Behemoty i inne goście wciąż
    wałkują tą sprawę, mimo dość jednoznacznego vox populi, vox
    richardianum, mimo dość jasnej współczesnej perspektywy, wykazując w
    sprawie dalece zaawansowany relatywizm, niekoniecznie moralny.
    Niemziernie interesowałoby mnie również jaki to kotlet napisał w
    Wikipedi, że "aula została uszkodzona". Za taki eufemizm powinno się
    blokować IP na wejście do strony edycyjnej.
    Dajcie sobie spokój z tą tablicą! To po prostu nie wypada!
    Pax vobiscum!
    --
    MIeszaniec
    :-)
    W szczególności zaś - badania na psach!
  • Gość: gość IP: *.pools.arcor-ip.net 31.10.08, 22:49
    Gościu M<’rek,
    Ani ja, ani OSPN, ani Kowalczykowie nie napisali tego artykułu.
    Napisała Wyborcza i to ona, sama od siebie, powinna kłamstwo
    sprostować. Redaktorzy zaglądają na forum, Z. Bereszyński też. Więc
    wiedzą, że w ich gazecie napisane było kłamstwo. Gdyby Wyborcza
    miała odrobinę poczucia przyzwoitości, sprostowanie byłoby już
    napisane. Mojego sprostowania i tak Wyborcza nie wydrukuje. Tak jak
    nie wydrukowała mojego komentarza na temat wywiadu z „Piastem”.
    A poza tym, czyżbyś Ty był rzecznikiem prasowym (i forumowym) Z.
    Bereszyńskiego? Nie do Ciebie piszę, a Ty obsesyjnie masz do mnie
    pretensje, występując jako rzecznik i apologeta pana B.
    Nie przyczepiam się pod byle pretekstem. Pisanie świadomie kłamstw w
    ważnej gazecie to sprawa poważna. Milczenie o tym też.

    koń trojański...
  • Gość: M<'rek IP: *.xdsl.centertel.pl 31.10.08, 23:06
    Masz uwagi do Wyborczej, to pisz na adres redakcji Wyborczej,
    a nie do B. za pośrednictwem tego forum, żeby B. pisał do Wyborczej. Normalny
    człowiek napisałby list do redakcji a ty czepiasz się B.,
    że nie pisze listu za ciebie. Nie dziwię się, że B.
    nie chce z Tobą dyskutować. Ty masz po prostu nierówno pod sufitem. Tobie nie
    chodzi o załatwienie sprawy tylko o prywatną rozróbę. Szukasz tylko pretekstu
    żeby rozrabiać przeciwko B.
    Nie jestem żadnym apologetą ale zauważyłem już co wyprawiasz na tym forum
    i piszę ci co o tym myślę. Ty tutaj trolujesz facet a to nie jest
    w porządku. To forum nie jest do załatwiania prywatnych spraw. Sprawy prywatne
    załatwia się gdzie indziej, w inny sposob.
    Poczytaj sobie netykietę zanim znowu siądziesz do kompa.
  • Gość: gość IP: *.pools.arcor-ip.net 01.11.08, 13:02
    Mieszaniec,

    Wiele spraw widzimy w różny sposób, ale to dobrze. Zadekretowana
    jednomyślność nam nie grozi.
    Zauważyłeś jedną istotną rzecz, a mianowicie, że obaj bracia nie
    rozgrzebują tamtej historii. Oni po prostu wycofali się w
    prywatność. Tym bardziej niedopuszczalne jest, że wykorzystuje to
    Wyborcza, pisząc o nich nieprawdę, robiąc z nich terrorystów i
    niedoszłych masowych morderców. Milczenie Nieomylnego Znawcy Dziejów
    Opolskiej Opozycji w tej sprawie powinno odbić się w Opolu głośnym
    echem. Wszak on był ich wielbicielem a teraz milczy, gdy Wyborcza -
    z którą on współpracuje - robi z nich terrorystów. A on tak chętnie
    demaskuje, polemizuje, ujawnia... Na łamach wielu gazet.

    koń trojański...
  • mieszaniec-zopola 01.11.08, 13:29
    podzielam taką opinię, zresztą zawarłem ją w expose na ten temat.
    --
    MIeszaniec
    :-)
    W szczególności zaś - badania na psach!
  • Gość: M<'rek IP: *.xdsl.centertel.pl 01.11.08, 19:47
    Szkoda na ciebie czasu gościu. Ty naprawde jesteś szurnięty
    na punkcie B. Masz obsesję, idź się leczyć (dla własnego dobra).
    To wszystko
  • Gość: MK IP: 77.223.225.* 01.11.08, 20:22

    Kompletny świr. Jest 1 listopada, normalni ludzie idą na groby swoich bliskich,
    myślą o sprawach ostatecznych. A ten szajbus nawet w taki dzień mysli tylko
    o tym jak by tu dopiec swojemu wrogowi. Co za odlot! Ty GOŚCIU chyba nawet
    po nocach spać nie możesz, tylko kombinujesz jak by się doczepić do Bereszyńskiego.
    Tutaj faktycznie kłania się psychiatra.
    A list do redakcji GW już napisałeś czy dalej będziesz pisać tylko do Bereszyńskiego?
    Nie widzisz, że B. ma Cię w nosie?

  • Gość: gość IP: *.pools.arcor-ip.net 01.11.08, 21:21
    Macie rację chłopaki. Popieram Was. Ten Gość to świr, szajbus, ma
    obsesje, a na dodatek jest psychiczny! Ciekawe kto za tym stoi!!!
    Pewnie OSPN, SB, agenci, Zydzi, masoni, a może nawet kosmici!
    Ciekawe ile temu plugawcy płacą? (Zbycho, co jeszcze mam dopisać?).
    Acha, odebrać mu obywatelstwo! Zabronić pisać na forum! Niech nie
    szczuje na Jedynego Nieomylnego. Powiesić go!!!

    koń trojański...
  • mieszaniec-zopola 01.11.08, 22:14
    Ciekawe jakieś to powody powodują obsesje personalne.
    Chyba powody te są nieodgadnione i dla samego obsesanta.
    Dlaczego n.p. Ziemkiewicz ma taką obsesję na pkt. MIchnika?
    Jednakowoż jest rzeczą bardzo intrygującą, dlaczego taki Koszałek-
    Opałek, zakopany w papierzyskach pracuś produkujący bele zapisanego
    papieru budzi aż tyle emocji i to jeszcze wśród ludzi o podobnych
    poglądach? Zrozumiałbym, gdyby KOszałkiem emocjonowali się takie
    lewicowe krasnale jak ja, ale że koledzy ze styropianu i internatu?
    Właściwie to nawet nie wiem co mu zarzucają. Chyba jego największym
    grzechem jest, że nie firmuje OSPNu.
    Nic nie kapuję.
    --
    MIeszaniec
    :-)
    W szczególności zaś - badania na psach!
  • Gość: M<'rek IP: *.xdsl.centertel.pl 01.11.08, 23:02
    Bereszyński za duzo wie. Siedzi w dokumentach,
    weryfikuje mity i legendy, a to się różnym ludziom może nie podobać.
    Nie pisze pod dyktando Szuberta czy OSPN, ma własne zdanie,
    no to jest atakowany. Mechanizm jest prosty. Nie podoba się komuchom, bo ujawnia
    agentów SB. Nie podoba się "swoim",
    bo nie potwierdza opinii pana X czy Y, że np. pan G. był agentem. Oczywiście
    zawsze będzie przez kogoś atakowany. Gdyby napisał, że np. G. był agentem, to
    miałby poparcie Sz. ale byłby wrogiem G.
    Jak pisze, że G. nie był agentem, to atakuje go Sz., który uważa inaczej.
    Najlepiej, gdyby nic nie pisał.
    Wtedy miałby święty spokój. Myślę, że dlatego nasi historycy unikają historii
    współczesnej, zwłaszcza lokalnej. Wolą pisać o sprawach bardziej odległych, bo
    to bardziej bezpieczne. Najlepiej pisać
    o średniowieczu. Nikt nie wstanie z grobu i nie będzie pyskować.
  • Gość: gość IP: *.pools.arcor-ip.net 01.11.08, 23:39
    Mieszaniec, faktycznie nic nie kapujesz.
    W wątku forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=65&w=85910031
    zarzuciłem Nieomylnemu manipulacje i dorabianie fikcyjnych
    życiorysów agentom (najprawdopodobnie na zamówienie Wyborczej). On
    obraził się, odmówił polemiki ze mną. Ale podszywając się
    pod „antarsa”, jako „bezstronny”, polemikę podjął. Odpowiedzi na
    moje pytania i zarzuty nie udzielił.
    Na tym wątku zapytałem go, dlaczego milczy, gdy Wyborcza kłamie i
    robi z braci K terrorystów. Sprawa jest prosta. Wyborcza do kłamstwa
    nie chce się przyznać. Jeśli Nieomylny napisze sprostowanie, ogłosi
    je w NTO lub na forum, przestaną go drukować. Dlatego milczy.
    Dyskusji nie podejmnie, jest też ostrożniejszy po wpadce
    z „antarsem”. Zamawia te anonimowe posty pomawiające mnie o obsesję
    na jego punkcie. Myśli, że jak ktoś w to uwierzy, to on nie będzie
    musiał odpowiedzieć na moje pytanie.
    Z OSPN mam tyle wspólnego co z samym Nieomylnym czy z Wyborczą.
    Zresztą, przeczytaj mój post o OSPN
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=65&w=86434929&a=86541125
    Nie ja mam obsesję na jego punkcie, a on na moim. Bo złapałem go za
    rękę, i o tym piszę.
    Nie jest prawdą, że on za dużo wie. Wręcz przeciwnie. Stracił
    monopol na teczki. Na temat „Renka” nie wie nic, nie wie nawet co ja
    wiem o „Renku” i to wyprowadza go z równowagi.
    Ostatni post M<'arka coraz bardziej przypomina pióro Nieomylnego.
    Sam oceń.

    koń trojański...
  • sen_esp 02.11.08, 11:16
    No teraz to już wszystko jasne. Gość-koń trojański otwarł mi oczy na niecne
    sprawki B-go. Nawet Mieszaniec zacznie w końcu "kapować" o co tutaj chodzi .
    Wielkie dzięki "gościu" za oświecenie. "Gość" dorwał się do jakichś kwitów na
    temat jakiegoś "Renka", a B-ski jeszcze tych kwitów nie widział. To oczywiście
    bardzo obciąża
    i dyskwalifikuje B-go. Jak można nie widzieć kwitów na temat "Renka"? No jak? To
    niesłychane. B-ski to poplecznik agentów bezpieki, może sam agent? Jak nie
    bezpieki, to Michnika. W końcu spiskuje razem z Wyborczą na szkodę Kowalczyków i
    Andrzeja Szuberta. Pisze fałszywe życiorysy agentom SB - "Piastowi", "Renkowi"
    a ostatnio jeszcze "Kazimierzowi" i "Stasi". Na pewno na zlecenie Michnika albo
    przynajmniej red. Frelicha. GW Opole uknuła spisek na szkodę Kowalczyków, ku
    chwale SB. Ta sama GW Opole, która zawsze hołubiła Kowalczyków i reklamowała
    każdą inicjatywę ku ich czci, teraz nagle się zbiesiła i robi z nich na siłę
    terrorystów. "Gość" przewiduje już nawet następny krok Wyborczej - to będzie
    rehabilitacja SB! Stali czytelnicy GW Opole są przyzwyczajeni do tego, że Anita
    D. coś pokręci, przeinaczy. Ta pani tak już ma. Ale gość-koń trojański ma inną
    teorię na ten temat. On wie, że to SPISEK, a do spisku należy też B-ski, który
    nie chce napisać za "gościa" listu ze sprostowaniem do redakcji GW. "Gość" jest
    tylko od pisania na forum, od pisania listów do redakcji jest B-ski. Dlatego
    "gość" ma 100 % racji oburzając się, że B-ski nie chce go wyręczyć w pisaniu
    sprostowania. Słusznie atakuje B-go pisząc post za postem na tym forum.
    Wprawdzie prościej byłoby samemu napisać list do redakcji z żądaniem
    sprostowania, ale to przecież nie jest zadanie "gościa". To ma zrobić B-ski.
    Przecież to oczywiste. Na dodatek B-ski strasznie ukrzywdził Andrzeja Szuberta i
    jego małżonkę na swojej stronie internetowej. Każdy może sprawdzić jaką krzywdę
    im zrobił.
    forum.gazeta.pl/forum/0,62489,1540823.html?f=65&w=86434929&a=86700050&rep=1&t=1225617918596
    Poza tym B-ski uwziął się na Szuberta i go prześladuje na tym forum. Każdy głos
    krytyki pod adresem "gościa" to robota B-ego. Jak tu się dziwić "gościowi", że
    tak nie lubi B-ego? Nic dziwnego, że B-ski nie chce dyskutować z Szubertem.
    Przecież siła argumentów "gościa" jest porażająca, jego rozumowanie logiczne...
    Zespół chorobowy zwany paranoją ma to do siebie, że dotknięta nim osoba nie
    traci zdolności logicznego myślenia, ale jej myśli tracą związek z
    rzeczywistością. Do tego dochodzi mania prześladowcza. To powinno się leczyć...
    pl.wikipedia.org/wiki/Zesp%C3%B3%C5%82_paranoiczny
  • sen_esp 02.11.08, 11:25
    No teraz to już wszystko jasne. Gość-koń trojański otwarł mi oczy na niecne
    sprawki B-go. Nawet Mieszaniec zacznie w końcu "kapować" o co tutaj chodzi .
    Wielkie dzięki "gościu" za oświecenie. "Gość" dorwał się do jakichś kwitów na
    temat jakiegoś "Renka", a B-ski jeszcze tych kwitów nie widział. To oczywiście
    bardzo obciąża
    i dyskwalifikuje B-go. Jak można nie widzieć kwitów na temat "Renka"? No jak? To
    niesłychane. B-ski to poplecznik agentów bezpieki, może sam agent? Jak nie
    bezpieki, to Michnika. W końcu spiskuje razem z Wyborczą na szkodę Kowalczyków i
    Andrzeja Szuberta. Pisze fałszywe życiorysy agentom SB - "Piastowi", "Renkowi" a
    ostatnio jeszcze "Kazimierzowi" i "Stasi". Na pewno na zlecenie Michnika albo
    przynajmniej red. Frelicha. GW Opole uknuła spisek na szkodę Kowalczyków, ku
    chwale SB. Ta sama GW Opole, która zawsze hołubiła Kowalczyków i reklamowała
    każdą inicjatywę ku ich czci, teraz nagle się zbiesiła i robi z nich na siłę
    terrorystów. "Gość" przewiduje już nawet następny krok Wyborczej - to będzie
    rehabilitacja SB! Stali czytelnicy GW Opole są przyzwyczajeni do tego, że Anita
    D. coś pokręci, przeinaczy. Ta pani tak już ma.
    Ale gość-koń trojański ma inną teorię na ten temat. On wie, że to SPISEK, a do
    spisku należy też B-ski, który nie chce napisać za "gościa" listu ze
    sprostowaniem do redakcji GW. "Gość" jest tylko od pisania na forum, od pisania
    listów do redakcji jest B-ski. Dlatego "gość" ma 100 % racji oburzając się, że
    B-ski nie chce go wyręczyć
    w pisaniu sprostowania. Słusznie atakuje B-go pisząc post za postem na tym
    forum. Wprawdzie prościej byłoby samemu napisać list do redakcji z żądaniem
    sprostowania, ale to przecież nie jest zadanie "gościa". To ma zrobić B-ski.
    Przecież to oczywiste. Na dodatek B-ski strasznie ukrzywdził Andrzeja Szuberta i
    jego małżonkę na swojej stronie internetowej. Każdy może sprawdzić jaką krzywdę
    im zrobił. www.bereszynski.cba.pl/rewolucja_historia_9.htm
    Poza tym B-ski uwziął się na Szuberta i go prześladuje na tym forum. Każdy głos
    krytyki pod adresem "gościa" to robota B-ego. Jak tu się dziwić "gościowi", że
    tak nie lubi B-ego? Nic dziwnego, że B-ski nie chce dyskutować z Szubertem.
    Przecież siła argumentów "gościa" jest porażająca, jego rozumowanie logiczne...
    Zespół chorobowy zwany paranoją ma to do siebie, że dotknięta nim osoba nie
    traci zdolności logicznego myślenia, ale jej myśli tracą związek z
    rzeczywistością. Do tego dochodzi mania prześladowcza. To powinno się leczyć...
    pl.wikipedia.org/wiki/Zesp%C3%B3%C5%82_paranoiczny

    Powtórzyłem wpis, bo poprzednio podałem niewłaściwy link.
  • Gość: gość IP: *.pools.arcor-ip.net 02.11.08, 13:59
    Jesteś doskonałym psychiatrą. Stawiasz diagnozę osobie, której na
    oczy nie widziałeś, na odległość 1000 kilometrów. ZgłaszaM Ciebie do
    Nobla z medycyny.
    W następnym mailu wkleję pierszą wersję tekstu Z.B na jego stronie.
    Jak widać, pod naciskiem ustąpił. Choć kłamstw nadal u niego bez
    liku.
    Fakty dotyczące Ryszarda Gleicha i członków jego rodziny są wyssane
    z palca. Tekst przemilcza niewygodne fakty odnośnie "Piasta"
    i "Renka".

    koń trojański...
  • Gość: gość IP: *.pools.arcor-ip.net 02.11.08, 14:07
    Biuletyn „Nad Stobrawą”
    Biuletyn informacyjny „Solidarności” kluczborskiej, wydawany jawnie
    w latach 1980-1981 oraz w warunkach konspiracyjnych w okresie
    późniejszym.
    Biuletyn „Nad Stobrawą” ukazywał się nieregularnie od listopada 1980
    r. jako pismo Międzyzakładowego Komitetu Założycielskiego
    NSZZ „Solidarność” Ziemi Kluczborskiej. Zespół redakcyjny biuletynu
    tworzyli: Ryszard Gleich, Wojciech Gilewicz, Roman Pastwiński, lek.
    med. Jan Głąb, Regina Kaczmarska, Stanisław Rakowski i Henryk Wilk,
    a także Juliusz Borkowski (od nr 8. z dnia 6 marca 1981 r.) oraz
    Aleksander Górka (od nr 18. z listopada 1981 r.). Z zespołem tym
    współpracowały okazjonalnie również inne osoby.
    Do lipca 1981 r. ukazało się 15 numerów biuletynu. Nr 1. pisma
    wydano w formacie A-5. Następne numery wydawano w formacie A-5. Nr
    2. „Nad Stobrawą”, wydany w lutym 1981 r., został wydrukowany w
    nakładzie 1500 egzemplarzy. Technika druku – offset. W
    okresie stanu wojennego internowani byli następujący członkowie
    zespołu redakcyjnego „Nad Stobrawą”: Ryszard Gleich, Wojciech
    Gilewicz, Roman Pastwiński, Jan Głąb, Juliusz Borkowski i Aleksander
    Górka.
    W lutym 1982 r. Bożena Kawka i Zygmunt Jurkiewicz wznowili wydawanie
    biuletynu „Nad Stobrawą” w warunkach konspiracyjnych.
    Pierwszy „wojenny” numer tego biuletynu został powielony w formie
    maszynopisu. W późniejszym czasie powielano biuletyn na tzw. ramkach
    w nakładzie 200-250 egzemplarzy. W konspiracyjnych wydaniach „Nad
    Stobrawą” ukazywały się przeważnie teksty autorstwa Bożeny Kawki. Do
    biuletynu tego pisywali ponadto Adam Płocikiewicz i Stanisław
    Dobrzyński. Do czasu aresztowania Bożeny Kawki w lutym 1983 r.
    wydano ogółem 13 numerów „wojennych” biuletynu „Nad
    Stobrawą”.
    Podziemną działalność wydawniczą próbował prowadzić także Ryszard
    Gleich, „przedwojenny” redaktor biuletynu „Nad Stobrawą”. W kwietniu
    1982 r. przygotował on konspiracyjne wydanie „Nad Stobrawą”,
    powielone w formie maszynopisu. Przepisywaniem biuletynu zajmował
    się syn Ryszarda Gleich – Rafał oraz jego córka, Beata Kleszcz.
    Udało się wykonać około 30 egzemplarzy tego wydania.
    Ryszard Gleich przygotował wstępnie także kolejny numer biuletynu,
    który tym razem miał być odbijany z matrycy białkowej. Przygotowana
    już matryca została jednak zniszczona w związku z niespodziewaną
    wizytą milicji i nie została już później odtworzona.
    W maju 1982 r. SB zatrzymała większą grupę osób podejrzewanych o
    prowadzenie konspiracyjnej działalności wydawniczo-kolportażowej na
    terenie Kluczborka. Część zatrzymanych osób następnie aresztowano.
    Inne osoby trafiły do ośrodków odosobnienia dla internowanych.
    Aresztowani w maju 1982 r. Ryszard i Rafał Gleichowie oraz Zygmunt
    Jurkiewicz zostali postawieni przed sądem jako oskarżeni o
    redagowanie, druk i rozpowszechnianie biuletynu „Nad Stobrawą. Sąd
    Śląskiego Okręgu Wojskowego na sesji wyjazdowej w Opolu wydał wyrok
    uniewinniający w stosunku do obu Ryszarda i Rafała Gleich. W
    stosunku do Zygmunta Jurkiewicza, któremu udowodniono prowadzenie
    działalności kolportażowej, orzeczono karę 18 miesięcy pozbawienia
    wolności z zawieszeniem na dwa lata.
    W lutym 1983 r. SB aresztowała jednego z kolporterów „Nad Stobrawą”,
    Franciszka Sokołowskiego, a następnie także współpracującą z nim
    Bożenę Kawkę. W lipcu 1983 r. Sąd Rejonowy w Kluczborku skazał
    Bożenę Kawkę na karę 2 lat pozbawienia wolności z zawieszeniem na 4
    lata oraz grzywnę w wysokości 40.000 zł. Franciszkowi Sokołowskiemu
    wymierzono karę 1 roku i 6 miesięcy pozbawienia wolności w
    zawieszeniu na 4 lata oraz karę grzywny w wysokości 30.000 zł. W
    sierpniu 1983 r. Sąd Rejonowy w Kluczborku zastosował wobec Kawki i
    Sokołowskiego przepisy ustawy amnestyjnej z dnia 21 lipca 1983
    r.
    W tym czasie wydawanie biuletynu „Nad Stobrawą” zostało wznowione
    przez Ryszarda Gleich i współpracujące z nim osoby. W okresie od
    lutego do maja 1983 r. wyszły cztery numery nowej edycji biuletynu.
    Biuletyn był drukowany w Warszawie. Kontakt ztamtejszą poligrafią
    podziemną został nawiązany poprzez Ludomira Łoźnego. Oprócz tego
    ostatniego, drukiem biuletynu zajmował się również Andrzej
    Boguszewski. Z Kluczborka dostarczano teksty oraz papier i pastę BHP
    (stosowany wówczas komponent do farby drukarskiej).
    Autorami tekstów byli Ryszard Gleich i Wojciech Gilewicz. Trudno
    dostępnego wówczas papieru dostarczał Wacław Kawalec. Z tekstami do
    pierwszego numeru nowej edycji „Nad Stobrawą” pojechał do Warszawy
    Ryszard Gleich, który też odebrał stamtąd gotowy nakład powielonego
    biuletynu. Towarzyszył mu wówczas Zygmunt Jurkiewicz, który jednak w
    późniejszym czasie wycofał się ze współpracy, powołując się na zły
    stan zdrowia. Na stacji kolejowej w Bąkowie koło Kluczborka nakład
    został przejęty przez Ryszarda Baldego i Rafała Gleich, którzy
    później zajęli się również częściowo kolportażem. Dużą część nakładu
    otrzymał do rozkolportowania Jerzy Deptuła. Te same osoby (oprócz
    Zygmunta Jurkiewicza) zajmowały się również sprawami związanymi z
    wydawaniem i kolportażem następnych numerów
    biuletynu.
    Wydawanie biuletynu planowano jeszcze przed aresztowaniem Bożeny
    Kawki. Dlatego pierwszy numer nowej edycji “Nad Stobrawą” ukazał się
    zaraz po wpadce Sokołowskiego i Kawki.
    Ostatni z wymienionych powyżej numerów „Nad Stobrawą” ukazał się już
    po opuszczeniu kraju przez Ryszarda Gleich, który w kwietniu 1983 r.
    wyjechał na stałe do RFN. Napisane do tego numeru teksty (również
    autorstwa Ryszarda Gleich i Wojciecha Gilewicza) zawiozła do
    Warszawy Mirosława Gleich (żona Ryszarda). Wydrukowany nakład został
    odebrany stamtąd przez Jerzego Deptułę.
    Numer z lutego 1983 r. wyszedł w nakładzie 1500 egzemplarzy.
    Następne dwa numery miały nakład po 1000 egzemplarzy. Numer z maja
    1983 r., z uwagi na niedostatek papieru, wydano tylko w nakładzie
    500 egzemplarzy.
    W marcu 1984 r. z inicjatywy Rafała Gleich ukazał się jeszcze jeden
    numer „Nad Stobrawą”, z tekstami napisanymi przez Wojciecha
    Gilewicza. Numer ten był drukowany we Wrocławiu. W roli pośredników
    występowali dwaj mieszkańcy Namysłowa – Henryk Ostrowski i inna,
    nieznana dziś z nazwiska osoba. Biuletyn wydrukowano na papierze
    dostarczonym do Namysłowa przez Ryszarda Gleich. Gotowe egzemplarze
    biuletynu zostały dostarczone z Wrocławia do Namysłowa, a stąd
    przywiezione do Kluczborka przez Henryka Ostrowskiego, który
    przekazał „bibułę” (w ilości znacznie powyżej 1500 egzemplarzy) do
    rozkolportowania Jerzemu Deptule i Wojciechowi
    Gilewiczowi.
    Wkrótce potem wyjechał z Polski również Rafał Gleich, przekazując
    Jerzemu Deptule kontakty z Wrocławiem poprzez Namysłów.
    Przebywający na emigracji Ryszard Gleich przygotował jeszcze jeden
    numer biuletynu „Nad Stobrawą”. Numer ten, wydany w całości w
    Monachium, przerzucono do kraju na wskazany przez Henryka
    Ostrowskiego adres emerytowanej nauczycielki z Namysłowa. Liczący
    400-500 egzemplarzy nakład tego numeru został przez Henryka
    Ostrowskiego przekazany Jerzemu Deptule, który zajął się jego
    kolportażem.
    Nawiązana wówczas współpraca między Henrykiem Ostrowskim i Jerzym
    Deptułą zaowocowała wznowieniem podziemnej działalności wydawniczo
    kolportażowej począwszy od 1985 r.
    Z początkiem kwietnia 1985 r. w różnych miejscowościach na terenie
    gmin Kluczbork, Byczyna i Wołczyn została rozkolportowana duża ilość
    nowego nume
  • Gość: gość IP: *.pools.arcor-ip.net 02.11.08, 14:09
    W październiku 1985 r. rozkolportowano kolejny
    numer „Nad Stobrawą”, a wraz z nim ulotki nawołujące do bojkotu
    wyborów do Sejmu PRL. SB zatrzymała w związku z tym Józefa Bajora,
    któremu udowodniono kolportowanie „bibuły” na terenie Kluczborka. W
    marcu 1986 r. Sąd Rejonowy w Kluczborku warunkowo umorzył
    postępowanie karne wobec Józefa Bajora na okres jednego roku i
    sześciu miesięcy, zobowiązując go jednocześnie do nieodpłatnego
    przepracowania 15 godzin na rzecz PCK oraz obciążając go kosztami
    postępowania i opłatą sądową.
    Następny numer „Nad Stobrawą” ukazał się w kwietniu 1986
    r.
    Wydawaniem i kolportażem kolejnych numerów „Nad Stobrawą” zajmował
    się Jerzy Deptuła we współpracy z Wojciechem Gilewiczem, Grzegorzem
    Fraszkiem i Wacławem Kawalcem. Biuletyn był nadal drukowany we
    Wrocławiu, dzięki kontaktom utrzymywanym poprzez Henryka
    Ostrowskiego.
    W latach 1989-1990 wydawano biuletyn „Nad Stobrawą” jako pismo
    Międzyzakładowej Komisji Związkowej NSZZ „Solidarność” w Kluczborku,
    której przewodniczącym był wówczas Wojciech Gilewicz. Inne pismo pod
    identycznym tytułem i o podobnej szacie graficznej wydawali w tym
    czasie przeciwnicy Gilewicza, działający w Stowarzyszeniu
    Obywatelskim Ziemi Kluczborskiej.

    Zbigniew Bereszyński
  • farragut 02.11.08, 14:33
    Bereszyński nic nie pisze o "Renku"? Coś podobnego.
    A co piszą na ten temat Szubertowie na swojej stronie internetowej?
  • farragut 02.11.08, 14:40
    Jeszcze jedno pytanko do "gościa".
    Widzę, że na stronie Bereszyńskiego jest obszerne hasło
    na temat "Piasta".
    www.bereszynski.cba.pl/rewolucja_historia_48.htm
    Co na ten temat piszą Szubertowie na swojej stronie?
    Nie chodzi mi o wklejone tam dokumenty, o których pisze też Bereszyński. Chodzi
    mi o to co Szubertowie piszą na temat "Piasta" od siebie na swojej stronie. Ich
    opinie, komentarze itp.
    A może "gość" nie ma nic wspólnego z Szubertami i nie będzie
    za nich odpowiadać?


  • Gość: gość IP: *.pools.arcor-ip.net 02.11.08, 14:45
    A może farragut nie ma nic wspólnego z Bereszyńskim i nie będzie za
    niego odpowiadać?

    koń trojański...
  • farragut 02.11.08, 14:50
    Nie rżnij głupa "gościu" tylko odpowiedz na pytanie.
    Za trudne? Poprosisz o inny zestaw pytań?
  • Gość: gość IP: *.pools.arcor-ip.net 02.11.08, 15:21
    w innym wątku Nieomylny występujący jako "antars" napisał:
    "Jeżeli Andrzej Szubert chce dyskutować, niech odpowie na moje
    pytania. Nie rżnij Pan głupa, Panie Szubert, tylko odpowiadaj."
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=65&w=85910031&a=86346929
    Farragut - czy to telepatia? Czy jesteś po prostu... Zbysio.

    koń trojański...
  • farragut 02.11.08, 15:29
    Zanim zadałem ci swoje pytania zapoznałem się z treścią wczeąśniejszych wpisów
    na ten temat. Wiem co pisał Szubert,
    wiem co pisały inne osoby. Nawiązuję do tego co było już wcześniej tutaj pisane.
    Poza tym miliony ludzi używają tych samych obiegowych zwrotów.
    Masz moją odpowiedź na swoje pytanie. Teraz Ty odpowiedz na moje
    pytania. Odpowiesz czy będZiesz dalej rżnąć głupa?
  • farragut 02.11.08, 16:18
    Bardzo dokładnie przyjrzałem się co pisze Szubert
    i co pisze Bereszyński. W związku z tym mam jeszcze
    trzecie pytanko do "gościa". W haśle na temat "Piasta"
    (link powyżej) Bereszyński wymienia agenta ps. "Kozak"
    i pisze, że to był Bogusław Teodorowski.
    Na stronie Szubertów też jest mowa o Teodorowskim. Pisze się tam,
    że był dwa razy internowany a potem wyjechał do Niemiec (jak Szubertowie). Nie
    ma jednak u Szubertów żadnej informacji,
    że Teodorowski to "Kozak". Dlaczego?
    Czy pomijając taką ważną informację Szubertowie nie fałszują historii i nie
    dorabiają pięknego życiorysu agentowi SB?
    Co na to "gość"?
  • farragut 02.11.08, 16:30
    Teraz czwarte i ostatnie pytanko do "gościa".
    Na swojej stronie Szubertowie piszą, że "Kozak"
    jeszcze nie został zidentyfikowany.
    www.nadstobrawa.za.pl/tw.ps.kozak.html
    Przecież to nieprawda, bo Bereszyński ustalił,
    że "Kozak" to Teodorowski. Było o tym w "Oporze społecznym" na stronie "Kulis
    Powiatu" wiele miesięcy temu. Jest o tym w haśle na temat "Piasta" na stronie
    Bereszyńskiego. Tylko na stronie Szubertów głuche milczenie na ten temat.
    Dlaczego na stronie Szubertów pisze się o "KOzaku" : "jeszcze nie zidentyfikowany".
    Przecież to kłamstwo. Dlaczego Szubertowie kłamią na ten temat?
    Co na to "gość"?
  • farragut 02.11.08, 16:42
    Mała poprawka do mojego ostatniego pytania.
    Dopiero teraz zauważyłem, że pod testem na temat "Kozaka"
    na stronie Szubertów jest podpis Bereszyńskiego.
    Nie wiem kiedy powstał ten tekst. Przypuszczam, że dawno temu
    zanim jeszcze Bereszyński ustalił dane "Kozaka".
    No i zanim doszło do konfliktu między Bereszyńskim
    i Szubertem.
    W związku z tym zapytam tak:
    Dlaczego Szubertowie zostawili na swojej stronie stary,
    dawno zdezaktualizowany tekst na temat "Kozaka",
    a nie dali nowych informacji na ten temat?.
    Czemu ma służyć taka manipulacja?
    Stara, zdezaktualizowana informacja jest już dzisiaj
    nieprawdziwa. Dlaczego nie ma nowej, aktualnej, prawdziwej informacji?
    Dlaczego na stronie Szubertów upowszechnia się nieprawdę?
    Co na to "gość"?
  • Gość: gość IP: *.pools.arcor-ip.net 02.11.08, 17:52
    Przypominam, że tematem tego wątku jest artykuł w GW dotyczący
    sprawy tablicy o braciach Kowalczykach.
    Stwierdziłem, że GW świadomie napisała nieprawdę, jakoby aula
    wyleciała w powietrze na godzinę przed akademią.
    Stwierdziłem, że GW w tłumie wiedzących znalazła ignoranta studenta,
    który gadał to, co GW chciała wydrukować.
    Stwierdziłem, że dziwne jest milczenie w tej sprawie Z.
    Bereszyńskiego. Pisze on w kilku różnych gazetach. Bierze udział w
    konferencjach historycznych, wygłasza odczyty, zabiera głos na
    różnych wątkach tego forum. Zawsze gotów do polemiki, demaskowania
    kłamstw, udowadniania jego racji. Tylko gdy Wyborcza kłamie, on
    milczy. Choć akurat sprawę braci K zna doskonale, i zawsze
    publicznie wyrażał się o nich z szacunkiem.
    Pytam więc, dlaczego milczy? Czyżby tylko dlatego, aby Wyborcza
    nadal drukowała jego teksty?
    Gdzie nagle podziała się jego niezłomna walka o prawdę?

    Farragut i inni Nieomylnopodobni. Jeśli chcecie „udowadniać”, żem
    szuja, oszust psychol itp, załóżcie oddzielny wątek. Tam pogawarim.
    Ale na zasadzie: na zmianę, pytanie i odpowiedź.

    Wasza taktyka odwracania uwagi od głównej tematyki wątku
    sposobem „łapać złodzieja” jest zbyt przejrzysta. Starszaki w
    przedszkolu już nią operują. Nie błaznujcie, bo Nieomylnemu to
    raczej zaszkodzi niż pomoże.

    koń trojański...
  • farragut 02.11.08, 18:06
    To było do przewidzenia.
    "Gość" wybrał dalsze rżnięcie głupa.
    Powód jest prosty. Nie jest w stanie udzielić uczciwej
    odpowiedzi na żadne zadane mu tutaj pytanie.
    Nie może ukryć faktu, że na własnej stronie Szubertów
    brakuje wielu ważnych informacji, a nawet są tam informacje nieprawdziwe,
    kłamstwa i półprawdy. Nie chce tego potwierdzić,
    nie może zaprzeczyć. Dlatego woli milczeć,
    Zasłania się tematem wątku, ale sam pisał tutaj nie na temat
    gdy się czepiał Bereszyńskiego, że podobno nie pisze wszystkiego
    o "Piaście" i "Renku". Jak on o tym pisał, to było na temat.
    Jak ja go pytam o te same sprawy na stronie Szubertów, to już jest nie na temat.
    Normalne rżnięcie głupa.
    Nie będę zakładać dla ciebie "gościu" żadnych nowych wątków.
    Już się tutaj dosyć napajacowałeś w różnych wątkach.
    Każdy widzi co z Ciebie za typek i wystarczy.
  • Gość: MK IP: 77.223.225.* 02.11.08, 19:46
    Po co dyskutujecie z tym całym Gościem? Nie szkoda Wam czasu?
    Nie widzicie, że ten facio kwalifikuje się wyłącznie do rozmowy z psychiatrą?
  • mieszaniec-zopola 02.11.08, 21:10
    1. To "Gazeta Wyborcza" robi z Kowalczyków bohaterów, już od wielu
    lat, publikując teksty takich miłośników Kowalczyków jak Bereszyński
    czy jego koledzy z OSPNu, mimo, że ci ostatni stanowią środowisko
    wrogie "Gazecie Wyborczej", czego bynajmniej nie ukrywają.
    2. "Gazeta wyborcza" wyraźnie napisała, że wybuch miał miejsce o
    godz. 0.40. Ciekawe... PIerwszy raz słyszę, że w PRLu milicja robiła
    sobie akademie na dzień MO o godz. 1.40 w środku nocy.
    3. Ten student nie został wybrany z tłumu, jest to przedstawiciel
    studentów w senacie i widocznie ma takie zdanie. Nie jesteś
    socjologiem i nie dysponujesz żadnymi badaniami, więc nie możesz
    oceniać, że to jakiś wyjątek wśródf studenckiej braci. O ile ja się
    orientuję, w ujęciu statystycznym dzisiejsza młodzież w większości
    rzeczywiście ocenia Kowalczyków jako terrorystów. Wydaje mi się, że
    Instytutt Sojologii UO mógłby zrobić badania na ten temat, wtedy
    mielibyśmy pewność. Sądząc po wpisach na forach większość Polaków
    ma właśnie takie zdanie na ten temat.
    4. Bereszyński jest jednym z czołowych orędowników postawienie
    Kowalczyków na piedestał i o ile wiem ta sytuacja nie uległa zmianie
    po odejściu z OSPNu. Dziwię się, że ktokolwiek suponuje, że jest
    inaczej. Osobiście wolałbym, żeby taki pracuś widział w Jerzym
    Kowalczyku chuligana, a w Ryszardzie lojanego brata i ofiarę, ale
    Bereszyński dalej widzi w nim bohaterów tak jak Gościu i nie potrafi
    nawet czytać mięzy wierszami w tekście ostatniego wywiadu z
    Ryszardem.
    Zatem panie Gościu możecie sobie z Bereszyńskim dać buzi i uścisnąć
    dłonie i jeszcze podziękować "Gazecie Wyborczej", która cały czas
    pracuje na rzecz rehabilitacji i piedestalenia Kowalczyków.
    Jak rozumiem największym świństwem "Wyborczej" jest to, że opisała
    dokładnie zakres zniszczeń, przez co nie dało się utrzymać
    eufemizmu, że "aula została uszkodzona".
    To mniej więcej tak, jakby Ci gościu spuścić wpier.... taki, że
    leżałbyś 6 miechy w szpitali, przeszedł 3 operacje i roczną
    rehabilitację, a ktoś napisałby, że Gościu odniósł obrażenia.
    --
    MIeszaniec
    :-)
    W szczególności zaś - badania na psach!
  • Gość: gość IP: *.pools.arcor-ip.net 02.11.08, 21:38
    Mieszaniec,
    Wyborcza napisała pięć lat temu, że wybuch był o godz. 0:40.
    W najnowszym wydaniu zrobiła się z tego godzina przed akademią. A
    bracia okazali się (w wypowiedzi studenta) terrorystami a nie
    bohaterami.
    Czytaj uważnie.
    A Nieomylny szermierz prawdy historycznej nadal milczy. Myśli, że
    anonimowi obszczekiwacze obronią jego dobre imię i wiarygodność.

    koń trojański...
  • schuruburu 03.11.08, 01:30
    I oto pozostał nam jeden jedyny prawdomówny, rzetelny, uczciwy, zawsze mający racje Jondrus.
    Jak widać typowy przypadek dla psychiatrii
  • Gość: gość IP: *.pools.arcor-ip.net 03.11.08, 08:05
    Mieszaniec, dajesz ponieść się emocjom. Zastosowałeś najbardziej
    prymitywny chwyt forumowy, posyłając kogoś na Wodociągową. Przecież
    stać Ciebie na więcej.
    Reszta chłopaków - dziękuję. Za zaangażowaną pomoc w trzymaniu wątku
    przez tyle dni w czołówce na forum.
    Do usłyszenia przy kolejnym kłamstwie GW lub kolejnej wpadce
    Nieomylnego

    koń trojański...
  • Gość: gość IP: *.pools.arcor-ip.net 03.11.08, 10:47
    Odpowiem jeszcze obszernie na pytania anonimowego obszczekiwacza
    farraguta, którego nie stać na odwagę polemiki ze mną z podniesioną
    przyłbicą. Chcę pokazać, że to nie ja unikam rzeczowej polemiki.
    1. (Sprawa „Renka”) Bereszyński faktycznie nic nie pisze o „Renku”.
    Z prostej przyczyny – nie dotarł do tak ważnej teczki dot. Ryszarda
    Gleicha. W „Oporze społecznym” poświęcił Gleichowi nawet odzielny
    podrozdział opisując jego działalność na emigracji. Typowy
    Bereszyński. Wyciąga ostateczne opinie i oceny, nie docierając do
    istotnych teczek.
    Tutaj dygresja. Dwa lata temu w Opolskim ratuszu odbyła się
    konferencja historyczna o Solidarności. Brał w niej udział Z.
    Bereszyński, przedstawiając pierwszą wersję „Oporu społecznego”.
    Tekst napisany był na podstawie kilku szczątkowych teczek. W tym
    tekście R. Gleich był, według Z. Bereszyńskiego, członkiem
    konspiracyjnej drukarni w stanie wojennym, którego aresztowanego w
    maju 82 (a później uniewinniono z powodu braku dowodów i dlatego, że
    symulował niepoczytalnego, otrzymując w efekcie zaświadczenie o
    niepoczytalności).
    To ja wytłumaczyłem Z. Bereszyńskiemu, że Gleicha aresztowano za
    kilka ulotek – laurek imieninowych, które on zrobił i zaniósł
    Gilewiczowi na imieniny. Tak więc to ja wyprowadziłem go z błędu. A
    on na innym wątku pisze, że ja wprowadzałem go w błąd
    odnośnie „działalności” Gleicha.
    Na stronie „Nad Stobrawą” na razie jeszcze nie ma nic o „Renku”, ale
    odnośne dokumenty zostaną wklejone. Na razie ograniczyłem się do
    podania tej informacji na forum, aby uniemożliwić Gilewiczowi i
    Gleichowi dalsze mitologizowanie ich „działalności”. Od tego czasu
    faktycznie zamilkli.
    2. (Sprawa „Piasta”) Nie bawię się jak Z. Bereszyński w gorączkowe
    wklejanie jakichkolwiek tekstów o „Piaście”. Od sierpnia o „Piaście”
    nie było u niego ani słowa. Teraz nagle, na zawołanie jest obszerny
    tekst.
    Donosy „Piasta” są wklejone na kluczborskiej stronie, każdy może
    przeczytać je sam.
    Tutaj występuje zasadnicza różnica między adminem strony a Z.
    Bereszyńskim. Pozwalamy wyciągać czytelnikom ich własne wnioski,
    zamiast narzucać im nasze zdanie poprzez sugestywne komentarze.
    Kolejna dygresja odnośnie „nieszkodliwości” donosów „Piasta”. Weźmy
    jego donos o R. Pastwińskim.
    www.nadstobrawa.za.pl/1piast.html Donos absolutnie
    nieszkodliwy dla Pastwińskiego, a jednocześnie niezwykle cenny dla
    SB. Bez agentów SB byłaby ślepa i głucha. Nie wiedząc, kto co robi,
    musieliby obserwować i rozpracowywać setki niepotrzebych osób (przed
    stanem wojennym były setki osób aktywnie działających w
    kluczborskiej „S”). To właśnie takie cenne donosy „Piasta” pozwalały
    esbekom szybko rezygnować z kontroli osób pasywnych. A w innych
    donosach wskazywał „Piast” esbekom, kim zająć się należy. Do
    ostatecznej oceny „Piasta” konieczne jest dotarcie do jego teczki
    pracy jako kontaktu operacyjnego. Z. Bereszyński znów przedwcześnie
    wyciąga ostateczne wnioski, przed zapoznaniem się ze wszystkimi
    dokumentami byłej SB.
    3. (Sprawa „Kozaka”) Strona kluczborska utworzona została na
    potrzeby kluczborskiej Solidarności. Wiszący tam miesiącami „Opór
    społeczny” poinformował wszystkich zainteresowanych o
    tożsamości „Kozaka”. Admin nie dysponuje jeszcze notą personalną
    o „Kozaku” (prosiłem kiedyś Z. Bereszyńskiego o przesłanie nam tego
    dokumentu, ale on nie zareagował). Tekst o „Kozaku” napisał Z.
    Bereszyński. Prosiłem go o dopisanie poprawki
    identyfikującej „Kozaka”. Także i na tę prośbę Z. Bereszyński nie
    zareagował. Jeśli sami coś w tekście dopiszemy, zostaniemy
    zaskarżeni o łamanie praw autorskich.
    Farragut napisał: „Czy pomijając taką ważną informację Szubertowie
    nie fałszują historii i nie
    dorabiają pięknego życiorysu agentowi SB?”
    Brak informacji jest brakiem informacji (zawsze można to nadrobić),
    niedoinformowaniem, ale nie fałszywą informacją czyli fałszowaniem
    historii.
    Podane informacje dot. „Kozaka”, a więc dwukrotne internowanie go i
    wyjazd do Niemiec są FAKTAMI. Gdyby napisane było, że „Kozak” pisał
    teksty do „Stobrawki”, jeździł do Warszawy po bibułę czy odbierał
    bibułę w Bąkowie, byłoby to dorabianiem pięknego życiorysu agentowi
    SB.
    Takie „fakty” dorobił Z. Bereszyński Gleichom w jego tekście, a nie
    admin kluczborskiej strony „Kozakowi, czy jakiejkolwiek innej osobie.

    koń trojański...
  • schuruburu 03.11.08, 17:11
    Paranoik znowu w akcji.
    Ale znowu wypłodził tekst.
    Typowy dla Jondrusia wszystkowiedzącego.
    Tylko zapomina dodać ze to co uznaje za prawdę i realia stworzył w swoim chorym mózgu i w to uwierzył.

  • Gość: MK IP: 77.223.225.* 03.11.08, 19:45
    Pewnie tak samo jest z innymi rewelacjami Andrzeja Szuberta.
  • schuruburu 03.11.08, 19:54
    Pytanie?:
    Kto to jest Szubert?.
    Odpowiedz:
    Nikt
  • Gość: M<'rek IP: *.xdsl.centertel.pl 03.11.08, 19:57
    Założę się, że Gość i tak od odwróci kota ogonem.
    Za chwilę tutaj przeczytamy, że to kolejny "spisek" Wyborczej itp.
    Co by się nie działo, to Gość napisze, że to potwierdza jego teorie.
    Paranoik zawsze ma rację...
  • Gość: gość IP: *.pools.arcor-ip.net 03.11.08, 23:26
    Kochani przyjaciele. Wspólnym trudem i czynem, naszą pisaniną
    wymusiliśmy na Wyborczej zamieszczenie sprostowania napisanego przez
    Nieomylnego. Serdeczne dzięki. Ojczyzna Wam tego nie zapomni...
  • farragut 04.11.08, 00:01
    Ten dalej swoje. Spadaj pajacu!
  • schuruburu 04.11.08, 07:02
    Na pewno dzięki usiłowań i niezłomności paranoika Jondrusia ostatnio nazywanego
    pajacem.
    Ale biedak nie przeczytał dokładnie tekstu albo go po prostu nie zrozumiał!!
  • Gość: /-/ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.11.08, 08:36
    Ludzie, to jest tekst o kłamstwie Wyborczej, a nie wasze wojenki,
    które wylewają się już bodaj z 6 wątków. ZAłóżcie sobie własny wątek
    i tam się kłóćcie o bzdety, a nie zawalajcie wszelkich innych
    waszymi sporami, które już chyba tylko wy rozumiecie.
  • Gość: M<'rek IP: *.xdsl.centertel.pl 10.11.08, 09:36
    To po jakiego grzyba po tygodniu
    podbiłeś ten zdegenerowany wątek?
  • Gość: /-/ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.11.08, 10:35
    Przyznaję się, że przez pomyłkę.
  • Gość: koń trojański... IP: *.pools.arcor-ip.net 10.11.08, 12:55
    A po jakiego grzyba M<rek SIEDEM razy zabierał głos na
    zdegenerowanym wątku?
  • schuruburu 10.11.08, 17:24
    A Jondrus znawca musi mieć ostatnie zdanie.
    Taki odruch - on ma zawsze racje. - Paranoja.
  • Gość: koń trojański... IP: *.pools.arcor-ip.net 10.11.08, 18:47
    Dlaczego usunięto artykuł, będący przyczynkiem tego wątku? Po
    wkliknięciu się na "przeczytaj artykuł" ukazuje się informacja, że
    strona została skasowana, zmieniono jej nazwę albo została czasowo
    usunięta.
    Czyżby redakcja GW wstydziła się własnych artykułów?

    A może redakcja GW zaciera ślady własnych kłamst?
  • Gość: koń trojański... IP: *.pools.arcor-ip.net 10.11.08, 23:33
    > Nie pajacuj tylko odpowiedz na pytania
    > które ci zadałem w innym wątku:

    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=65&w=85910031
  • Gość: M<'rek IP: *.xdsl.centertel.pl 10.11.08, 23:56
    Szkoda na ciebie czasu pajacu...
  • Gość: MK IP: 77.223.225.* 11.11.08, 10:45
    No i wyszło w końcu szydło z worka! Swoim ostatnim wpisem
    Andrzej Szubert – koń trojański – gość sam pokazał, że jemu wcale nie
    chodzi o Kowalczyków, tylko o jego prywatną wojenkę. Wyciera sobie gębę
    Kowalczykami a myśli tylko o walce z osobistymi wrogami. Tylko szuka
    pretekstu do wojowania. Każdy pretekst dobry, nawet tragedia Kowalczyków...
    Bezwstydne żerowanie na ludzkiej tragedii dla swoich prywatnych, brudnych celów.
    Kto ci dał prawo takiego posługiwania się nazwiskiem Kowalczyków?
    Jakim prawem mieszasz tych ludzi do swojej prywatnej rozróby?
    Trzeba nie mieć wstydu, żeby tak się zachować. Trzeba być hieną....
    Możesz sobie gościu dopisać jeszcze jeden nick....
  • Gość: koń trojański... IP: *.pools.arcor-ip.net 11.11.08, 23:39
    Oprócz usunięcia artykułu będącego przyczynkiem do tego wątku
    redakcja GW usunęła także wywiad z "Piastem" z czerwca br.
    miasta.gazeta.pl/opole/1,35086,5315366,Rozmowa_z_agentem_Solidarnosci_w_SB.html

    W wątku forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=65&w=85910031
    podałem z wywiadu red. Frelicha z "Piastem" kilka ewidentnych
    kłamstw. Na wstępie do wywiadu napisane było też, że współpracujący
    z redakcją Zbigniew Bereszyński potwierdza to, co mówi teraz "Piast"
    Gilewicz.

    Panie Frelich. Pański tekst o "Piaście" niech Pan też usunie.
    wyborcza.pl/1,76842,5315618,Agent_SB__Nie__agent__S_.html
    W tekście tym jest też ewidentne kłamstwo. Cytuję: "Potwierdziło to
    kilku jego dawnych najbliższych współpracowników, w stanie wojennym
    przywódców podziemia w Kluczborku."

    Panie Redaktorze. W stanie wojennym ani jeden z najbliższych
    współpracowników "Piasta" nie tylko nie należał do "przywódców
    podziemia w Kluczborku", ale nawet ani jeden z nich nie miał nic
    wspólnego z "podziemiem". Poza tym w stanie wojennym "Piast" nie
    miał żadnych współpracowników. To on był współpracownikiem SB.

    Zacieranie śladów własnych kłamstw to jedyne, na co stać redakcję
    GW. Myślałem, że można ich traktować poważnie. Oni zapewne chcieliby
    uchodzić za poważnych ludzi. A postępują jak gó...arzeria.
  • Gość: koń trojański... IP: *.pools.arcor-ip.net 13.11.08, 23:37
    Odpowiadam M<rkowi i jemu podobnym.

    Po pierwsze ! (o czym już pisałem). Jeśli nie podpisuję się wcale,
    czy też podpisuję się jako „koń trojański”, nie ukrywam mojego IP.
    Moja prawdziwa tożsamość (pisuję też pod faktycznam imieniem i
    nazwiskiem) WSZYSTKIM ZAINTERESOWANYM jest znana.

    Po drugie! „Niezaangażowani”, „obiektywni” goście ( M<rek, MK,
    farragut, na innnych wątkach „antars”, sen_esp i inni) dziwnie
    jednoznacznie, czasami wręcz gwałtownie i żywiołowo opowiadają się
    po stronie „opluwanego” Z. Bereszyńskiego. Jak
    na „niezaangażowanych” dziwna postawa. Nie wspominam o ich (gdy
    dadzą wciągnąć się w „dyskusję”) „podobieństwie” do „”pióra” Z.
    Bereszyńskiego.

    Po trzecie. Ponieważ (nie ukrywając mojego IP) nie występuję
    anonimowo, nie mam zamiaru odpowiadać na agresywne, zaczepne, wręcz
    aroganckie zaczepki ”postronnych” „zainteresowanych”. Jeśli M<rek i
    inni chcą zadawać mi pytania, mają obowiązek ujawnienia ich
    tożsamości.

    Taktyka na zasypaniu mnie gradem pytań i oskarżeń, odwracających
    uwagę od właściwego tematu odnośnych wątków jedynie w przekonaniu
    Z.Bereszyńskiego funkcjonuje. Ewentualnie liczy on (anonimowo) na
    podjęcie przeze mnie podobnej „konwersji”

    Mógłbym, na wzór gościa M<arka, nazwać Z. Bereszyńskiego „pajacem”,
    nawet „żałosnym błaznem”, mógłbym nazwać go nie
    tylko „manipulatorem” ale i „fałszerzem” historii, Mógłbym nazwać
    go płatnym najemnikiem „Wyborczej”.

    Nie robię tego, ponieważ staram się utrzymać powyższy wąztek w
    formie dyskusji, a nie w formie inrernetowej pyksówki i i burdy. Do
    czego Z. Betreszyński, pisząc pod wieloma „nickami” dąży. Ma on
    nadzieję, że ewentualna „pyskówka” odwróci uwagę od głównych tematów
    wątków i ochroni jego „dobre imię”.

    Panie Bereszyński, aby nie było wątpliości. Jest Pan manipulatorem,
    wręcz fałszerzem, opisawanych przez Pana fragmentów dziejów
    opolskiej Solidarnosci. Jest Pan płatnym najemnikiem Gazety
    Wyborczej.

    Andrzej Szubert.

    Ps. Panie Redaktorze Frelich. Najwyższa pora do przyznania się z
    wpadką z „Piastem i Renkiem”.
    Pani Anito Dmitruczuk. Najwyższa pora do przeproszenia braci
    Kowlczyków, ale i czytelników, za wprowadzenie ich w błąd.
  • Gość: zook IP: *.punkt.pl 14.11.08, 11:28
    To forum zaczyna sie zamieniać w dom wariatow.
    Co na to administrator?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka