Dodaj do ulubionych

PREZES MZK I JEGO BŁĘDY W ROZUMOWANIU

IP: 217.173.197.* 23.10.03, 13:14
Dziś "prezes" wypowiada się w prasie

"we wrześniu 30 pracowników mzk policzyło pasażerów wsiadających do autobusu
na liniach i przystankach, na tej podstawie wiemy, które z lini przynoszą nam
największe straty, to znaczy którymi autobusami jeździ najmniej osób"

Od kiedy "prezesie":
a) Opłacalność mierzy sie ilością osób wsiadających / wysiadających? Na całym
świec mierzy się to w przeliczeniu na coś, zwykle na przejechany kilometr,
rzadziej na liczbę przejechanych przystanków. Zatem nie liczy się sama liczba
skasowaienych biletów, ale liczba w przeliczeniu na kilometry! Ponadto skąd
wiadommo, że te osoby
- kupiły bilety ulgowe/normalne/"darmowe" , Ilość osób nie wskazuje czy kurs
jest rentowny! Wyobraźmy sobie, że wszyscy jeźdżą na tej lini bez biletów bo
prezes daj im bilety wolnej jazdy. I nawet milion osób nie sprawi że linia
będzie rentowna! Takie błędne rozumowanie prowadziło do likwidacji
(nieśłusznej) "B"
B)W "B", ktore jest nieopłacalne wg szacunków mzk średnio jeździło 28 osób.
Jak mówi prezes linia ta jest nieopłacalna. Dlaczego więc utrzymuje się
linie "C" i "D"? Przecież tam nawet do autobusu tyle nie wejdzie hihihi. No
bez jaj! Czy MZK to dobra babcia, którym wszystkim rozdaje? Gdzie żyłka
ekonomiczna?

c) dlaczego z Chabrów nie można dojechać na Ozimska? Czy to nie dziwne?
d) Nowa linia "15" dubluje się w znacznej części z "4" i "9". Brawo dla
ukłądacza!
e) czy po otwarciu mostu piastowskiego "15" jeździć będzie piastowską czy
przez rondo?
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka