To marne krytykanctwo w stylu Sary May (choć nawet ona nie jest anonimowa), a
nie krytyka. Krytykować można w komentarzach na blogach samych zainteresowanych
- po co do tego osobny blog - nie rozumiem, Autorom aż tak zależy na sławie?
Ktoś już napisał i ja się z tym zgadzam, że jak widzi brzydkie zdjęcie ciasta na
blogu kulinarnym to nie zakłada bloga "antyciasto", bo to dziecinada.
--
STREET FASHION INKRAKOW