Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    O co chodzi z wyciętymi metkami?

    03.03.10, 12:26
    Chciałam sobie kupić sukienkę z Topshop, jako ze nie bylo jej w ZT zaczelam
    szukac na allegro i znalazlam ale ma wyciete metki, o co chodzi???
    --
    Niech żyje kot Filemon!!!
    Edytor zaawansowany
    • 03.03.10, 12:39
      violii2 napisała:

      > Chciałam sobie kupić sukienkę z Topshop, jako ze nie bylo jej w ZT zaczelam
      > szukac na allegro i znalazlam ale ma wyciete metki, o co chodzi???

      wszyje ja sobie do innego ciuszka? nie wiem... strzelam.
      --
      cudnie
    • 03.03.10, 12:56
      Tez się z chęcią dowiem, w opisach aukcji jest napisane, że to
      sprzedaz poza salonem, i ta metka jest tylko trochę wycięta, nie
      cała.
    • 03.03.10, 13:08
      Może powód jest taki:
      U mnie w szafie nie znajdziesz ani jednej rzeczy z metkami
      ani instrukcjami prania, czy zapasowymi guzikami wszytymi w okolicach pasa.
      Nienawidzę, kiedy mnie coś obciera ,na wszelki wypadek perfekcyjnie usuwam to od razu po przyjściu do domu
      --
      Dlaczego sok z cytryny robiony jest ze sztucznych aromatów, a szampony z prawdziwych cytryn?
    • 03.03.10, 13:18
      Firmy wycinają na ogół metki dostarczając ubrania do outletów. Więc
      na 90% to ubranie posezonowe lub z końcówek serii.
      --
      Make me good God, but not yet
    • 10.03.10, 20:07
      Dziwne, w Factory w Ursusie KAZDA zakupiona przeze mnie rzecz ma metkę ! :)
      --
      "Tęsknię za deszczem w Santo Domingo"
    • 03.03.10, 13:17
      moga to byc jakies felerne produkty, wycofane ze sklepow. wtedy
      obcina sie metki zeby nie psuc renomy firmy i ew rzuca w drugi obieg
      po nizszej cenie.
    • 03.03.10, 13:36
      nie chodzi mi o metkę, bo topshopem to raczej sie nie polansuję. Widzę,
      sprzeczne opinie. W outletach nigdy się nie spotkałam z wyciętą metką... Dalej
      nie wiem o co chodzi, zastanawiam się czy kupić sobie tą sukienkę czy nie,
      wprawdzie nie kosztuje dużo ale nie lubie z siebie robić łosia i nie bede za
      szmatę która jest gorszej jakości płacic cokolwiek. Czy któraś z was ma pewne
      wiadomości?
      Dziękuje za wszystkie odpowiedzi
      --
      Niech żyje kot Filemon!!!
    • 03.03.10, 13:45
      To na pewno II gatunek lub poza gatunkiem. A ten sprzedawca ma inne
      rzeczy też bez metek? jesli tak- to pewnie outlet.
    • 03.03.10, 13:48
      tak metki wewnetrzne ma odciete
      --
      Niech żyje kot Filemon!!!
    • 03.03.10, 14:07
      Mnie sie wydaje ze nie chodzi tu o outlet. Ja w outletach kupuje
      wszystko z metkami. Nie spotkałam sie aby nie było metek.
      Może to nie oryginał, tylko dobra podróbka. Szyją gdzię w Tajlandii
      bez licencji czy pozwolenia na dana markę i dlatego metka wycięta.
      Mam znajoma, ktora pracuje w ciuchach. Jej szefowa ma towar m.in.
      Hello Kitty, Garfield,ubranka dla dzieci. I tez nie ma metek. Tam
      maja podróbki z tego co mi mowila,bardzo dobrze wykonane.
    • 09.03.10, 13:33
      W outletach w wielkiej Brytanii, ktore nawet outletami w nazwie nie są a mają swoje własne nazwy spotkalam sie z tą praktyką. wycinane sa albo w całości albo częściowo. Najczęściej maja jakies felery, które powinny byc zaznaczone nklejka na ubraniu. czasami wada jest, ze wyszly z mody. ja nap kupilam sukienke, ktora w RI kosztowała ponad 50 funtów 2 lata temu, teraz w moim sklepie jest za 9 funtow. czy warto??? nie modna w prawdzie ale dla mnie bezcenna, o takiej marzyłam cale zycie. Nie miala wady ale lepiej dokladnie ogladać.
    • 03.03.10, 14:24
      We Francji sa sklepy juz nie oulety tylko takie gdzie trafia towar,
      ktorego nie daje sie uplynnic nawet w outletach. Panuje tam totalna
      mieszanka marek, niemarek.
      Wtedy niektore firmy chca usunieca ich metek. Czasem sa to bardzo
      luksusowe marki z bardzo nietrafionym produktem.
      Topshop mnie jednak dziwi ;)
    • 03.03.10, 14:40
      jesli przedmiot byl np kupiony w USA lub poza granicami naszej kochanej Polski to wtedy przy przesyłce zeby nie płacić podatku/vat i cła udaje sie że to prezent, a nie na handel i wycina się metki lub sie je skreśla, zamalowuje żeby przez urząd celny przeszło. wiem, bo znajoma jak mi kupiła cos w stanach to pzry wysylce doradzili jej zeby wyciąć metki, i wlozyc do koperty obcięte, jesli już musza być. i sie wysyla jako gift, anie jako coś do oclenia.
    • 03.03.10, 14:38
      mam znajomego, ktory prowadzi idnia shop. zracji tego, ze wiele firm szyje swoje
      ciuchy w indiach takie, ktore sa 2 gatunku z powodu jakiejs niewielkiej wady sa
      sprzedawane, ale musza miec wyciete metki. zwroc na to uwage jak bediesz kiedys
      w india shopie.
      --
      bagladyshop.blogspot.com
      Nie wiedziałem że jest tylu idiotów dopóki nie wszedłem do Internetu - Stanisław Lem
    • 03.03.10, 14:38
      mi sie kiedys w maximusie zdarzylo kupic kilka rzeczy dla dziecka-
      mialy wyciete metki lub przeciete a pochodzily z kolekcji znanych
      firm-gorszej jakosci nie byly bo porownalam potem w sklepie
      firmowym, koncowki kolekcji tez nie, a czy to nie chodzi moze o cło??
    • 03.03.10, 14:41
      a jak to jest topshop, to mozliwe ze nie ten z warszawy tylko z uk i metki powycinane "w razie co"
    • 03.03.10, 14:46
      ja upieram się, że to chodzi o gorszy gatunek. W Płocku jest sklep
      fabryczny Levisa- wszystko w II gat lub poza gat ma wyciete metki.
    • 03.03.10, 14:50
      zawsze myslalalm ze sa to ciuchy z outletów, jednak ostatnio przekonałam sie na
      allegro ze takie rzeczy bez metek to masowe podróby..chciałam kupic zwykła bluze
      sportową..u jednego sprzedawcy dany wzór z jakims tam naszyciem na srodku
      sprzedawany byl pod marka "Stradivarius"..duze bylo moje zdziwnie gdy ujrzałam
      ta sama bluze, w sporych ilosciach u innego pod nazwa H&M, a jeszcze u innego
      "Bershka"..oczywiscie wszystkie bez metek..w niektórych komentarzach ludzie
      rzeczywiscie żalili sie ze jest to podróbka rodem z Chin na duza skale..
    • 03.03.10, 16:29
      ja kupiłam kiedyś bluzę "bez metek" na allegro i przy aukcji było zaznaczone, że
      to drugi gatunek; była identyczna z bluzą w firmowym sklepie i dobrze się
      trzyma, więc pewnie, jak już było napisane, wycina się metki, zanim dopuści się
      rzeczy drugiego gatunku do sprzedaży
      przy okazji, kupowałam kiedyś rzeczy w stacjonarnym outlecie Zary i nie miały
      one metek Zary, tylko "lefties", więc pewnie gdzieś między sklepem a outletem
      wycina się oryginalne metki i wszywa(lub nie) inne
      --
      nie wystarczy być szczęśliwym;trzeba jeszcze,aby inni byli nieszczęśliwi
    • 03.03.10, 17:49
      podróbki z chin.... a to by było całkiem ciekawe.... bo nie znalazłam rzeczy w HM ani w zarze, ani w innych które by były made in europe za to zawsze malezja, filipiny, lepsze rzeczy z romania a china - prawie wszystko i bangladesz, zatem chińskie podróbki chińskiego przemysłu? juz raczej przeciek z fabryki - i faktycznie albo druga jakosc, bo ktos zle wszył coś (tak jak np buty pumy z krzywymi znaczkami byly wycofywane) lub po prostu ktoś na lewo zarabia i wszystkie firmy w jednej fabryce machaja swoje ubrania itd itp... , albo tak jak pisalam wczesniej - sa wycinane metki przez cło (np kupujac victorias secret z uda na ebayu) - co mozna łatwo sprawdzić w ustawie dot. cła.
    • 03.03.10, 18:51
      Ja mam taką kurtkę z wyciętą środkową częścią metki.Zauważyłam to dopiero w
      domu.Metka wygląda na zarową.Kurtkę kupiłam w jednym z butików w galerii
      handlowej. Wydaje mi się, że takie rzeczy mogą pochodzić z kradzieży.W
      sieciówkach na prawdę kradnie się na dużą skalę.
    • 03.03.10, 20:17
      To moze ja wyjasnie, bo widze, ze domyslów jest wiele, a wyjasnienie
      bardzo proste :-). Z FAQ jednej z hurtowni online:
      'Q Why are the store labels removed?
      A The store labels are removed, or cut, or blacked out, in order to
      protect the reputation of the original High street chainstore, and
      to prevent unauthorised store returns. These are usually removed by
      the Manufacturer, or by ourselves before sale. Disposal of these ex
      High street garments must be treated sensitively and responsibly.
      All store branding must be removed before sale, and they must not be
      advertised except as "ex-chainstore".'
      W innych zródlach jest tez proste wyjasnienie, zgodnie z którym
      metki usuwa sie z odziezy z sieciówek sprzedawanej poza sklepami
      sieciowymi.
    • 04.03.10, 14:07
      czyli sprzedawca zabezpiecza sie przed mozliwoscia zwrotu?
      bo bez metki towaru zwrocic sie nie da
      --
      reszty nie trzeba

      MAKE STYLE NOT WAR
      http://emoty.blox.pl/resource/knitting.gif
    • 06.03.10, 13:21
      Sprzedawca w takim stanie już kupuje towar od dystrybutora.
      --
      Moj blog
    • 06.03.10, 13:20
      To sa konćówki serii, odrzuty które nie wziął sklep do swojej sprzadaży. Z
      fabryk taka odzież trafia do hurtowni sprzedającą do outletów, różnych
      ciucholadów, allegro etc. Ja tak kupiłam w ubiegłym roku sukienką z aktualnej
      kolekcji nie za 40 Euro a za 50 zł :).
      Spotkałam się też, że Mango usuwa metki ze starych kolekcji zanim trafią do
      Outletów. Normalna praktyka, tak sobie wymyslili.
      --
      Moj blog
    • 06.03.10, 14:45
      W outletach sa normalne metki.
      Te ciuchy bez metek, to juz nawet do uotletow sie nie nadaja. Moze sa
      sprzedawane jako czysciwio, do przerobienia na szmaty i wycinane sa metki, by
      sklasyfikowac je jako odpady, a nie odziez?

      Tak zgaduje, bo ja nigdy takiego ciucha nie wiedzialam.
      Ale przypomniala mi sie znajoma z liceum, co w lumpie kupowala firmowe ciuchy
      (np adidasa), odpruwala z nabozenstwem metki i wszuwala je do swoich bazarowych
      bluzeczek ;)
      --
      :*
    • 06.03.10, 17:50
      Ja wiem, że jesteś wszechwiedzaca...,chyba, ze ja mam omamy widząc wycięte
      metki z Mango.... w Wasabi outlet.
      --
      Moj blog
    • 06.03.10, 17:53
      ten outlet tak sprzedaje
      www.lista-outletow.pl/index.php/outlet/vabbi-factory-outlet-zakopianska-105-krakow/


      Moze ja mam przewidzenia Światowa Pani...
      --
      Moj blog
    • 06.03.10, 20:05
      Moim zdaniem wycinanie lub nie metek w outletach wynika z tego, że są dwa
      rodzaje outletów. Albo marki mają swoje własne outlety i np jest outlet Mango w
      którym są tylko ich chiuchy i tam nie ma potrzeby wycinania metek bo i tak
      sprzedają pod szyldem Mango. A są też duże outlety, które kupują w hurtowniach
      ciuchy różnych marek. Może się tam znaleźć ubranie Mango, ale w tym wypadku z
      wycięta metką bo sprzedaje się go nie pod szyldem tej marki ale chociażby Vabbi.
      --
      aivieisavictim.blogspot.com
    • 06.03.10, 20:26
      ale w outlecie mango ciuchy maja metki
      --
      bagladyshop.blogspot.com
      Nie wiedziałem że jest tylu idiotów dopóki nie wszedłem do Internetu - Stanisław Lem
    • 08.03.10, 19:20
      Wiele firm przekazuje swoje nadwyżki magazynowe do różnych fundacji, domów
      dziecka itp. Czasem bywa to bardziej opłacalne niż sprzedaż tego towaru
      odbiorcom outletowym - ulgi podatkowe itp. W takich ubraniach również wycina się
      metki. Możliwe, że ktoś ma dostęp do takich "paczek charytatywnych" i sprzedaje
      to na Allegro.

      --
      Rzeczowo o modzie męskiej:
      mr-vintage.blogspot.com/
    • 08.03.10, 23:38
      błagam Cię... mas cholere dziecku sukienka? i nie jest różowa w grochy.
      --
      Niech żyje kot Filemon!!!
    • 09.03.10, 00:46
      A fundacje charytatywne pomagają tylko dzieciom???

      Kiedyś znajomy pokazywał mi zdjęcia z safari w Kenii. Patrzę, a tam na jednym
      zdjęciu gromadka miejscowych ubrana w t-shirty Jack&Jones. Ludziki z dzidami w
      rękach, gołe stopy, majtki "samoróbki".

      Myślisz, że skąd mieli te t-shirty? Kupili w sklepie?

      --
      Rzeczowo o modzie męskiej:
      mr-vintage.blogspot.com/
    • 09.03.10, 13:09
      Ja kupiłam ostatnio na Allegro ciuch NEXT z częściowo wycięta metką
      (z nowej kolekcji). Wcześniej oglądałam tę bluzeczkę w sklepie
      stacjonarnym i powiem szczerze że nie różnią się niczym.
      --
      Dominika, mama Zuzi (10.09.2006)
    • 10.03.10, 15:41
      W Kenii owszem są sklepy z ciuchami a turysci czesto "obdarowywują" masajów i
      innych tubylców:)
      --
      Niech żyje kot Filemon!!!
    • 11.03.10, 16:22
      pewnie chodzi o cło

    Nie pamiętasz hasła lub ?

    Zapamiętaj mnie

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka
    Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.