Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    suknia slubna...

    24.07.10, 21:15
    www.se.pl/multimedia/galeria/44850/86977/slub-joanny-liszowskiej-i-oli-serneke/


    jak na moj gust czy moze raczej wychowanie bylo mi o jedno zdjecie
    za duzo, o to wlasnie
    piora, sznurowany, nie do konca dopiety gorset, odkryte
    ramiona...wszystko to jeszcze ladnie podane mozna do oltarza
    dopasowac ale wyskakujace, rozjezdzajace sie ycki juz mi sie mniej z
    powaga oltarza kojarza a wrecz powiedzialybym ze ....moge ksiezy
    udzielajacych slubu rozpraszac ;)
    no coz, religie inne nit katlicka do swiatyni nie wpuszcza jezeli
    ubioru nie dopasujesz a katolicy taky tolencyjni!
    Edytor zaawansowany
    • lukrecja34 24.07.10, 21:33
      nie podoba mi się-wygląda jak wielka beza
      --
      Kiedy, podczas nocy poślubnej, młody książę po raz pierwszy całował swą piękną
      żonę, ani myślał, że oto rozpoczął się, co prawda powolny, ale nieubłagany,
      proces jej przemiany w ropuchę...
    • franianiania 24.07.10, 22:11
      wyglada strasznie , gorset jej opada, piersi wiszą:(

      sukienka była modna 3-4 lata temu

    • siog 24.07.10, 22:19
      bardzo zle dobra nata suknia...
    • zawszezabulinka 24.07.10, 23:18
      ale ksiadz zadowolony :D pewnie dostal extra kase i mogl sie pogapic :P
      --
      walczę
    • rrw 25.07.10, 09:45
      zawszezabulinka napisała:

      > ale ksiadz zadowolony :D pewnie dostal extra kase i mogl sie pogapic :P

      Na co? Przecież oni wolą dzieci albo facetów.
    • nissa.fr 24.07.10, 23:17
      Niestety, porazka na calej linii. Wylewajacy sie biust, sznurowania na plecach a'la baleron i tiulowe falbanki na poteznej sylwetce jaka ma pani Joasia wygladaja conajmniej brzydko. Szkoda, spodziewalam sie eleganckiej sukni, a tu jak zwykle beza. Tak czy inaczej: wszystkiego najlepszego.
    • razlemongrass 24.07.10, 23:28
      Porażka:/ Czy koleżanki/mama tej pani nie mogły jej podpowiedzieć, że w tej
      sukni i o takim fasonie wygląda po prostu niekorzystnie? Nie rozumiem tego,
      nawet jeśli była zaaferowana przygotowaniami do ślubu to chyba cały czas w
      pobliżu miała lustro? Brak słów. Kiedyś nie będzie mogła patrzeć na swoje
      zdjęcia ze ślubu;)
    • gabrielafrancuz 25.07.10, 00:57
      Wszystko zostało już powiedziane.
      Pan młody też mi się nie podoba.
      --
      <a rel="nofollow" href="http://www.streetfashionincracow.blogspot.com/">STREET
      FASHION IN KRAKOW</a>
    • nchyb 26.07.10, 13:59
      ale pannie młodej się podoba i wystarczy :-)
      --
      <a rel="nofollow" href="forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?
      f=33434">Kryminały i sensacje</a>
    • alex_koz 25.07.10, 02:21
      widac dobrali sie doskonale, jak dwa bezguscia:)
      --
      Message of the day:
      Life is too short to waste your chance. Follow your soul and f*** the rest.
    • lilianna82 25.07.10, 09:45
      Wszystko juz powiedzialyscie ...
      Dla mnie to niepojete z takim wylewajacym sie biustem w KOSCIELE swiecic,
      raz - ze sukienka zle dobrana,
      dwa - ze mogla cos chociaz do Kosciola nalozyc, w ramach szacunku.
    • alpepe 25.07.10, 11:02
      jak patrzę na te zdjęcia, to mi się przypomina zdanie o sukni, która
      podtrzymywała sfatygowany biust MM. Tu suknia niestety nic nie podtrzymuje. Za
      tą kasę, co ma, to mogła była zlecić uszycie sukni, która będzie dopasowana i
      będzie trzymała biust w ryzach.
      Gołe ramiona i bezę pomijam. Panna młoda wygląda jak roznegliżowana.
      --
      Drogi Moje nie są drogami waszymi, ani ścieżki wasze nie są Moimi ścieżkami.
    • alpepe 25.07.10, 11:02
      za tę kasę, co ma Liszowska...
      --
      Drogi Moje nie są drogami waszymi, ani ścieżki wasze nie są Moimi ścieżkami.
    • conena 25.07.10, 11:43
      faktycznie, bardzo słabo...
      niemodny welon, mała głowa na szeeerokich ramionach, niedopinający się gorset,
      dół sukni gorzej niż tandetny. na marginesie - straszne są takie falbaniaste
      suknie, właściwie nikomu nie pasują, z wysokich robią bezę-wieżę a z niskich
      przysadzistą bezę. ale szał na takie suknie nie chce przeminąć.
      ciekawe jakie miała buty, pasują mi tu do kompletu jedynie białe czuby. biały
      bukiet ginie w tej kreacji.
      jedyny plus - brak biżuterii.
      o panu młodym się nie wypowiem, bo może w Szwecji tak się ubierają do ślubu,
      więc być może jest tak jak być powinno.

      --
      Ludzkie ciało jest takie miękkie
      Ponad 70% wody
      Czy myślałeś kiedyś o tym?
    • tralalumpek 25.07.10, 11:45
      conena napisała:

      >....
      > o panu młodym się nie wypowiem, bo może w Szwecji tak się ubierają
      do ślubu,
      > więc być może jest tak jak być powinno.
      >

      niekoniecznie ale mysle ze pasuja do sibie pod wzgledem gustu
    • conena 25.07.10, 11:46
      i jeszcze - sztuczne pazury i rzęsy! byrzydal!


      --
      Ludzkie ciało jest takie miękkie
      Ponad 70% wody
      Czy myślałeś kiedyś o tym?
    • sabriel 25.07.10, 12:18
      Bardzo mi się nie podoba. Przede wszystkim, z tak dużym biustem powinna mieć
      inny fason góry, dopasowany, z ramiączkami podtrzymującymi biust i ładnie go
      eksponującymi.Taki fason, bez ramiączek jest dla pań o małym biuście. Cycki
      dosłownie jej się wylewają co niestety wygląda fatalnie.Nie podoba mi się też
      sznurowany tył.Do kościoła powinna mieć przykryte ramiona. Dół typu beza jeszcze
      bardziej ją poszerza.Brak biżuterii też nie wygląda dobrze, choćby małe kolczyki
      powinna mieć.Ogólnie wszystko kiczowate, nieprzemyślane,a pewnie trochę kasy na
      tą kieckę poszło.Szkoda, bo jak są fundusze to przecież wybór jest większy.
    • zawszezabulinka 25.07.10, 12:37
      akurat gust jak gust. komus sie suknia podoba a komus nie.mnie akurat tak ale mogla kupic suknie z innych gorsetem, tak zeby trzymal biust na miejscu i pod spod nalozyc gorset bielizniarski. moja siostra miala tak, a obie jestesmy biusciaste .nameczylam sie zeby zapiac to ustrojstwo, tyle haftek - masakra :D
      --
      walczę
    • razlemongrass 25.07.10, 13:21
      Więcej zdjęć tutaj:
      zyciegwiazd.onet.pl/183790,0,zobacz-zdjecia-ze-slubu-joanny-liszowskiej,fotonews_detail.html
      www.se.pl/rozrywka/plotki/zdjecia-ze-slubu-joanny-liszowskiej-i-oli-serneke_147501.html
      Btw chciałybyście żeby na Wasz ślub przyszedł facet ubrany tak:

      m.onet.pl/_m/14bb4b57569cce44f7342abc3063c365,14,1.jpg
      bo ja nie:D
    • marzeka1 25.07.10, 13:24
      Efekt bezy, pewnie osiągnięty za ciężką kasę. Strój pana młodego-
      też mocno dyskusyjny.
    • sabriel 25.07.10, 13:43
      Strój gościa zalinkowany post wyżej też mocno dyskusyjny jak dla mnie.
      Pan chyba imprezy pomylił.
    • pochodnia_nerona 25.07.10, 22:22
      razlemongrass napisała:
      > Btw chciałybyście żeby na Wasz ślub przyszedł facet ubrany tak:
      >
      >
      rel="nofollow">m.onet.pl/_m/14bb4b57569cce44f7342abc3063c365,14,1.jpg
      > bo ja nie:D

      HEJ! A może to ten pan z wątku dotyczącego oryginalnego ubrania faceta na wesele
      i to nie w garnitur???? Może właśnie taką kreację w końcu mu dobrała jego
      forumowa partnerka, która ów wąt założyła? ;-)
      --
      Pojawiam się i znikam, i znikam, i znikam...
    • razlemongrass 27.07.10, 00:49
      pochodnia_nerona napisała:

      > razlemongrass napisała:
      > > Btw chciałybyście żeby na Wasz ślub przyszedł facet ubrany tak:
      > >
      > >
      > rel="nofollow">m.onet.pl/_m/14bb4b57569cce44f7342abc3063c365,14,1.jpg
      > > bo ja nie:D
      >
      > HEJ! A może to ten pan z wątku dotyczącego oryginalnego ubrania faceta na wesel
      > e
      > i to nie w garnitur???? Może właśnie taką kreację w końcu mu dobrała jego
      > forumowa partnerka, która ów wąt założyła? ;-)



      Ha ha ha:D Czytałam ten wątek, niestety zabrakło mi słów aby się wypowiedzieć;)
      Mam jednak nadzieję, że autorka nakłoniła swojego partnera na nieco inną kreację
      niż ta zalinkowana ;)
    • laracroft82 25.07.10, 13:57
      tez jestes zaskoczona tym wyglądem..miałam okazje widzec ja jakies 2 tygodnie
      temu w swoim miescie i mocno sie zszokowałam - zrzuciła dobre 15 kg ( z reszta
      od jakiegos czasu cwiczyła i była na diecie u tego trenera od Muchy ) - bardzo
      wysoka, zgrabna kobieca sylwetka, naturalny maku up - wyglądała slicznie..mogła
      spokojnie wybrac cos bardziej dopasowanego a nie jakies piórzyska które zakryły
      cały ten efekt i dodały sporo kg :/ i wyglada jak 100 kg beza..dziewczyna ma
      ptencjała robi z siebie takei cos..ale i tak życze szczęscia bo jest bardzo
      sympatyczna
    • tamara.de.lempicka 25.07.10, 14:24
      To jest tak szokująco kiczowate,że... zaczynam podejrzewać świadomy wybór takiej
      kontrowersyjnej konwencji. Różowa landrynka wystylizowna na pannę młodą obok
      pana w liberii, a w tle klaun... Może tak miało być? D
    • tralalumpek 25.07.10, 14:29
      pozwole sobie wreczyc ci zlote pioro
    • jagoda_pl 25.07.10, 16:28
      Ale przynajmniej jest od stóp do głów w swoim stylu;)
    • maitresse.d.un.francais 25.07.10, 17:48
      że zacytuję postać ze znanego serialu

      może niedopięcie ma być seksowne, ale raczej robi wrażenie, jakby panna młoda
      nie dała rady wcisnąć się w gorset

    • maitresse.d.un.francais 25.07.10, 17:49
      w trzech kwestiach:

      1. Jak się ubrać bez gustu

      2. Jak się ubrać w sposób nie pasujący do okazji

      3. Jak się ubrać, by wyeksponować wady figury
    • pochodnia_nerona 25.07.10, 22:25
      Wszystko to może i prawda, ale panna młoda i tak ma to dupce i jest szczęśliwą
      (miejmy nadzieję) mężatką ;-)
      I z pewnością koło nosa jej latają te forumowe wybrzydzania na jej kiecę :-D
      --
      Pojawiam się i znikam, i znikam, i znikam...
    • maitresse.d.un.francais 25.07.10, 23:00
      pochodnia_nerona napisała:

      > Wszystko to może i prawda, ale panna młoda i tak ma to dupce

      ale o ile pkt. 1 i 3 mogę z bólem pominąć, o tyle pkt. 2 mnie martwi

      popatrz pochodnia na ten temat na FK - wszyscy wrzeszczą o "kołtunerii", "cudzym
      ślubie, cudzych cycach"; czy NIKT z tych ludzi nie rozumie, że istnieje
      odpowiedniość stroju i sytuacji?

      A może nie istnieje i niedługo panny młode będą szły do ślubu w białych
      stringach z trenem, topless i w welonie, a jak któraś zechce bez stringów,
      rozlegną się wrzaski "kołtuneria!!!"

      ?
    • pochodnia_nerona 26.07.10, 00:16
      Hm, o ile widzę na zdjęciach, to jednak cycki są zasłonięte. Może niezbyt ładnie
      się prezentują, ale jakoś tam zasłonięte są. Żadnego sutka nie widzę. Ogólnie
      nie podoba mi się ta sukienka i całkowity "look" gfiazdy, ale widywałam gorsze
      rzeczy... i jakoś nie mam potrzeby długiego i drobiazgowego roztrząsania jej
      kiecki, bo mi dynda.
      --
      Pojawiam się i znikam, i znikam, i znikam...
    • jop 26.07.10, 23:03
      Khem, cycek składa się nie tylko z sutka.
    • maitresse.d.un.francais 26.07.10, 23:09
      jop napisała:

      > Khem, cycek składa się nie tylko z sutka.

      cdn.shopify.com/s/files/1/0013/8982/files/piers.jpg
    • bobralus 26.07.10, 23:26
      gdyby miala goly brzuch to zadna by nie skomentowala, zartujesz?

      A nie chodzi przeciez nikomu o zapiecie pod szyje tylko o stroj odpowiedni nie
      tylko do kosciola, ale też w miejscu publicznym? nie jestem pruderyjna, daleka
      jestem od katolickiej obczajowosci, ale tu nie chodzi o zasciankowosc tylko
      zwyczajne wyczucie estetyki!

      Naprawde nie widzisz roznicy pomiedzy, nawet duzym, dekoltem a sukienką
      odsłaniającą wieksza czesc piersi, do tego bujnych, które wymagaja odpowiedniego
      podtrzymania - dobrego stanika, gorsetu, czegolwiek dzieki czemu piersi nie
      zostana puszczone w samopas. Tu mamy do czynienia z jakąś marną imitacją
      gorsetu, moj stanik po 100praniach w pralce ma fiszbiny w lepszym stanie, tu sie
      wszystko gniecie, lamie, odstaje jak jakas przemoczona tektura. Szkoda, bo miało
      być chyba powabnie i dziewczeco a wyszło niestety wulgarnie i nieestetycznie. Ja
      pierwsze o czym pomyslalam, to wygoda podczas tańcow na weselu...
      --
      <a rel="nofollow" href="http://www.zbyram.republika.pl/hotdogs.gif">zobacz, z
      czego robi się parówki :)</a>
    • od_siebie 26.07.10, 08:29
      Przypominając sobie jakie wcześniej pani Liszowska miała kreacje tu i
      ówdzie,jestem pewna że to jak wyglądała jest tylko i wyłącznie jej decyzją,czyli
      tandeta od góry do dołu.

      --
      plusk...i po kaczce
    • kajmanik 26.07.10, 11:00
      kupiła suknię kilka rozmiarów za małą. żenada.
    • mr.vintage 26.07.10, 12:58
      Własnie przeglądam sobie zdjęcia z sobotniego ślubu Pani Liszowskiej
      i nie mogę zrozumiec jak na ślubie za 150 tys zł (tak podają media)
      można wyglądac tak fatalnie. Dotyczy to zarówno pani młodej jak i
      pana młodego.

      Pani Liszowska w sukni przypominającej mi Wielkiego Ptaka z
      ul.Sezamkowej
      a jej mąż w fatalnym ubranku, zupelnie nie
      pasującym do jego sylwetki i po prostu brzydkim.

      Do tego proste błędy typu: za dlugie spodnie (na moje oko ok. 8 cm),
      odstający kołnierz marynarki.

      MASAKRA!


      --
      Rzeczowo o modzie męskiej:
      mr-vintage.blogspot.com/
    • gabrielafrancuz 26.07.10, 13:15
      Można - wystarczy mieć kiepski gust. ;-) Można też za te pieniądze fatalnie
      urządzić mieszkanie - mimo, że drogo.
      --
      <a rel="nofollow" href="http://www.streetfashionincracow.blogspot.com/">STREET
      FASHION IN KRAKOW</a>
    • cioccolato_bianco 26.07.10, 13:19
      mnie się sukienka b.podoba z wyjątkiem sznurowania na plecach
      --
      I like my money right where I can see it: hanging in my closet.
    • tralalumpek 26.07.10, 13:41
      a sadzisz ze taka wlasnie suknie (ycki wierzgajace) to wlasciwy
      ubior do slubu koscielnego, przed oltarz?
    • ajamamtowdupie 26.07.10, 15:17
      ok, nie powinna być tak odkryta do kościoła, ale do cholery za kogo
      Wy się uważacie, że tak krytykujecie. Podczytuję sobie Wasze forum i
      już dzisiaj nie wytrzymałam! sadzicie tutaj na sandałki, kozaczki,
      rózne stroje i upodobania modowe! pewnie większość z Was ubiera się
      standardowo, a robicie z siebie tutaj wielkie znawczynie mody i
      obyczajów. Jak się Was czyta to można odnieść wrażenie, że jesteście
      albo snobkami, albo przemądrzałymi paniusiami, które uważają się za
      niewiadomo kogo. Szkoda mi Was, bo skupiacie się na nic nie o Was
      obchodzi suknia Liszowskiej?? Ma jaką ma, bo taką chciała, a że jest
      sprzed 3 sezonów? I co z tego?? Macie pewność, że żaden z
      prjektantów nie lansuje tego typu sukien na obecny sezon?? Skąd ta
      pewność? Aaaaa rozumiem... bo tak Wam się wydaje! I na tej podstawie
      krytykujecie innych? hm.... ciekawe co by powiedzieli prawdziwi
      styliści i specjaliści od mody czy wizerunku, gdyby zobaczyli Wasz
      dzisiejszy wygląd.... Może po prostu padliby ze śmiechu.... tak
      łatwo jest krytykować innych i wpieprzac się w czyjeś życie..

      To jest żenujące :/
    • gabrielafrancuz 26.07.10, 15:31
      :-))))

      To ja może melisy zaparzę..? Bo chyba jednak nick nie do końca odpowiada
      rzeczywistości :-)

      --
      <a rel="nofollow" href="streetfashionincracow.blogspot.com/"
      target="_blank">ZOBACZ JAK UBIERA SIĘ KRAKÓW</a>
    • nick_ze_hej 26.07.10, 16:14
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • szmingrid 26.07.10, 16:21
      większość z Was ubiera się
      > standardowo, a robicie z siebie tutaj wielkie znawczynie mody i
      > obyczajów.

      I to jest właśnie to, bo jak się popatrzy np. na zdjęcia („właśnie
      kupiłam taką suknię/sandałki/torebkę”) – bazar za trzy grosze :D
      jedynie w najeżdżaniu na wszelkiego rodzaju celebrytki (vide watek o
      paluchach Wintour) nagle budzi się wątpliwej jakości światowość
      foremek Mody.
      A przecież trudno o bardziej parafiańskie zachowanie niż głośne
      obmawianie cudzego wyglądu.
    • gabrielafrancuz 26.07.10, 16:47
      Masz rację, czas zamknąć to Forum. :-)
      --
      <a rel="nofollow" href="streetfashionincracow.blogspot.com/"
      target="_blank">ZOBACZ JAK UBIERA SIĘ KRAKÓW</a>
    • szmingrid 27.07.10, 15:03
      Dlaczego od razu zamykać forum?
      Po prostu pokazujecie tutaj bardzo prowincjonalne podejście do mody –
      przy okazji strojąc się w piórka wielkich elegantek. A przecież
      połowa z was ubiera się w jakieś banały z H&M, a druga połowa to
      wręcz szafiarki!
      Jednym słowem, przygania kocioł garnkowi.
    • gabrielafrancuz 27.07.10, 22:18
      A do której grupy Ty się zaliczasz?
      --
      <a rel="nofollow" href="streetfashionincracow.blogspot.com/"
      target="_blank">ZOBACZ JAK UBIERA SIĘ KRAKÓW</a>
    • szmingrid 30.07.10, 12:36
      A ja jestem tutaj przypadkiem! :D
    • alpepe 26.07.10, 16:55
      czemu nagle? Daj sobie siana dziecko, skoro nie rozumiesz na czym polega
      elegancja. Na tym właśnie, by przyodziać się stosownie do figury, wieku i
      okoliczności. Ni mniej, ni więcej. Wystające paluchy pani, która trzęsła modą
      przez kilkadziesiąt lat, pewnie nadal trzęsie, w kategorii elegancji się nie
      mieszczą. KAPEWU?
      --
      Drogi Moje nie są drogami waszymi, ani ścieżki wasze nie są Moimi ścieżkami.
    • ajamamtowdupie 26.07.10, 18:33
      Alpepe, zgadzam się z Tobą, ale tylko w części. Oczywiście, można
      skrytykować złe dobranie stroju do figury czy okoliczności, ale sęk
      w tym, że większość wypowiedzi, to ogólne krytykowanie wzoru
      sukienki, wiązań na plecach, piórek i innych bzdurek. Stąd moje
      pytanie - kto dał Wam prawo do krytykowania jej? jeśli jej (pannie
      młodej) się to podoba, to chwała jej za to! to jej ślub i jej
      suknia. I nie uwierzę, że jesteście tak biegłe w modzie ślubnej, że
      na 100% zapewnicie, że żaden projektant nie zaproponował na ten
      sezon właśnie takiego modelu. Na jakiej podstawie twierdzicie, że ta
      suknia jest sprzed 3 sezonów? Zgadzam się, że elegancja to
      odpowiedni ubiór do odpowiedniej sytuacji i figury i rzeczywiście
      ptrzegięła z "roznegliżowaniem". Natomiast co do samego fasonu to
      chyba nie powinnyście się wypowiadać tonem wszystkowiedzących
      stylistek. To tyle w temacie.
      Swoją drogą, to akurat ja jestem osobą, którą pewnie skazalybyście
      na banicję za sposób ubierania, ale nie to jest dla mnie w życiu
      najważniejsze. Dbam o siebie i staram się ubierać w miarę modnie,
      ale ponad modę przedkładam wygodę i to, jak w danej rzeczy wyglądam.
      Nie pasują mi rurki, nie noszę ich, nie lubię niebotycznych koturn,
      więc je sobie daruję na rzecz tak bardzo krytykowanych przez Was
      balerinek, w dodatku należę do tych "małobiuściastych", czyli tych
      niższego sortu (takie można odnieść wrażenie czytając wypowiedzi
      tych lepiej obdarzonych przez naturę). Podczyttuję Was, bo czasem
      warto znać zdanie innych, ale sposób Waszych wypowiedzi jest po
      prostu żenujących. Jesteście zmanierowane i tak pewne swojego gustu
      i poczucia smaku, że aż śmieszne i żenujące. I sama jestem ciekawa
      jak na Wasz wygląd zareagowaliby światowej sławy styliści....

      Odpowiedź na to pozostawiam Wam :)
    • tamara.de.lempicka 26.07.10, 19:51
      Stąd moje
      > pytanie - kto dał Wam prawo do krytykowania jej?


      Ona sama. Joanna Liszowska wpuściła na swój ślub fotoreporterów. Pozwoliła na
      upublicznienie tego wydarzenia, na fotografowanie z bliska biustu, na zdjęcia
      wewnątrz kościoła. Nawet laik widzi, że nie są to zdjęcia robione gdzieś zza
      krzaka. To regularne fotoreportaże. To daje prawo komentowania i krytyki. Nie
      można robiąc ze swojego ślubu publicznego show, oczekiwać jedynie pełnych
      zachwytu ochów i achów. I myślę, że sama zainteresowana to doskonale rozumie i
      akceptuje, w myśl starej, sprawdzonej szołbiznesowej zasady - nie ważne jak,
      ważne że po nazwisku;)
    • pochodnia_nerona 26.07.10, 21:38
      Wybacz, ale to, co piszesz, jest zabawne...
      Podejrzewam, że sama Liszowska, jakkolwiek nie podzielam jej gustu, ma w
      głębokim poważaniu krytykę swojej sukni i nie założyła jej dlatego, żeby o niej
      było głośno, ale dlatego, że kiecka jej się podobała.
      Tobie nie, mnie - też nie, ale to JEJ ślub, jej suknia i smarowanie długaśnych
      wątasów na temat sukienki Liszowskiej jest wyrazem... nie wiem nawet czego. Bo
      prawie każda pisze tu to samo, nic z tego nie wynika, poza czystym maglem ;-)
      --
      Pojawiam się i znikam, i znikam, i znikam...
    • tralalumpek 26.07.10, 22:00
      wydaje mi sie jednak ze cos z tych wpisow wynika, otoz wierzgajace
      cycki na koscielnym slubie sie nie podobaja, ot i kwintesencja tematu
    • pochodnia_nerona 26.07.10, 22:40
      No dobra, ale czy wypominanie owych cycków (swoją drogą, jakie wszystkie się
      święte zrobiły, jakby miała brzuch, to żadna by nie skomentowała), odwróci czas
      i spowoduje, że Joanna Liszowska przywdzieje pod wasze dyktando zapięta pod
      szyję dostojną suknię? ;-)
      Nie? A więc, po jasną cholerę to bicie piany przez ileś tam wpisów?
      --
      Pojawiam się i znikam, i znikam, i znikam...
    • siog 26.07.10, 22:59
      bo to jest forum publiczne nt mody, ubran itp itd.
    • jop 26.07.10, 23:16
      > (swoją drogą, jakie wszystkie się
      > święte zrobiły, jakby miała brzuch, to żadna by nie skomentowała)

      Pewnie nie, bo to forum o modzie, nie moralności.

      > Nie? A więc, po jasną cholerę to bicie piany przez ileś tam
      > wpisów?

      Ja momentami mam taki nieco naiwny pogląd, że osoby publiczne, mające ambicję
      bycia sławnym z czegoś więcej niż bzyknięcie się przed kamerami w Big Brotherze
      albo obnoszenie się z wielkim, pluszowym różowym jednorożcem, podczas wystąpień
      publicznych powinny ubierać się gustownie, interesująco i stosownie do
      okoliczności, bo to, kurna, część ich obowiązków zawodowych. Jak nie potrafią,
      niech sobie, kurna, zatrudnią stylistę - zresztą tak to działa, hollywoodzkie
      gwiazdeczki przed epoką McDaniel odziewającej towarzycho w ciuchy od Armaniego
      (a za nim poszli inni) generalnie pokazywały się nierzadko publicznie w ciuchach
      takich, że jakby je pies zobaczył, to by się o budę zabił.
    • pochodnia_nerona 26.07.10, 23:52
      A ja mam może naiwny pogląd, że ludzie są tylko ludźmi. Jedni ubierają się
      zawsze nienagannie, inni - tandetnie, jeszcze innym zdarzy się wpadka, ale na
      ogół są ubrani poprawnie. A jeszcze innym to totalnie zwisa. Pewnie, że osoby
      publiczne są z racji swego bycia na świeczniku bardziej obgadywane, ale
      wyjątkowo dałyście wszystkie (prawie) czadu w tym wątku. Jakby nie wystarczyło
      zwykłe stwierdzenie, że kiecka jest mało gustowna. Nie, musiały polecieć
      argumenty o bezach, rozłażących się cyckach, szerokich barach, wszystko to w
      atmosferze magielku - "widziała pani kieckę tej Liszowskiej? Ło Boże, co za
      lampucra, tak się ubrać! Że też ona oczu nie ma, a co dopiero jej mąż, pani. Ale
      ten, o ten to też był przebieraniec!" ;-)
      Zapewniam, że kościoły nie takie kiecki widywały, więc i ta przeszła ;-) Za
      większą żenadę uważałabym pójście w niewinnej i skromnej białej sukienusi i
      welonem z brzuchem pod samym nosem.

      --
      Pojawiam się i znikam, i znikam, i znikam...
    • bobralus 27.07.10, 00:27
      ach to o taki brzuch chodzilo...
      Smiem watpic, czy p. Liszowska jest dziwica, wiec brak "brzucha" jest jedynie
      efektem skutecznej antykoncepcji lub też kwestia wyboru panstwa mlodych. O
      problemach z plodnoscia nie wspomnie.
      Czy osoby którym udalo się "nie wpasc" lub planują dziecko w innym etapie zycia,
      ale sa tak samo lub bardziej aktywne seksualnie od kobiet bedacych w ciazy
      bardziej zasluguja na biala suknie i welon?

      Bardzo jestem ciekawa, bo po opinii jednej z kolezanek katoliczek, ze skoro
      uprawia seks analny, to nie uprawia seksu wiec i nie grzeszy, niewiele mnie już
      może zdziwić w takim "katolicyzmie szeptanym".
      Widocznie zalozenia tej wiary opierają się na tym, że Bog jest niedowidzacy.
      --
      <a rel="nofollow" href="http://www.zbyram.republika.pl/hotdogs.gif">zobacz, z
      czego robi się parówki :)</a>
    • razlemongrass 27.07.10, 01:12
      bobralus wyjełaś mi to z ust!

      A co do pani mamtowdupie czy jakoś tak.
      Śmiac mi się chce jak czytam takie zarzuty. Forum moda jak i każde inne jest po
      to aby wyrazić opinie. Każdy może pisać co ale chce nie łamiąc przy tym
      netykiety. Jeśli ktoś w wątku pyta które baleriny wybrać, pokazuje 3 pary, wg
      mnie (bo oczywiście oceniam wg mojego gustu a nie kogoś innego) wszystkie pary
      są straszne, to żeby ciebie usatysfakcjonować co mam zrobić? Jako, że mi się nie
      podobają nie mam już prawa się wypowiedzieć? Czy mogę napisać: Nie kupuj
      żadnych, wszystkie są tandetne. A może powinnam się 10 razy zastanowić czy słowo
      tandetne nie jest obraźliwe i czy przypadkiem jakiejś kobiety siedzącej za
      monitorem tym określeniem nie urażę, bo akurat ma wrażliwą naturę? To jest
      śmieszne po prostu. Nie da się wszystkim dogodzić, albo nie czytaj forum jeśli
      cię to boli, albo przywyknij do tego, albo załóż wątek, ze sobie tego nie
      życzysz, może ktoś cię posłucha i na twe życzenie się zmieni ; )
    • pochodnia_nerona 27.07.10, 12:16
      Nie wnikam w dziewictwo pani Liszowskiej, a jedynie chciałam ujawnić hipokryzję,
      jaka tutaj wylazła.
      Gdyby Liszowska, dajmy na to, założyła nobliwą kieckę zapiętą pod szyję, do tego
      wianuszek mirtowy i pokazała się z brzuszkiem, nikt by złego słowa nie napisał,
      choć byłoby to z leksza żałosne, bo udawanie dziewicy, kiedy się nią ewidentnie
      nie jest, a owoc dokładnie widoczny, jest zabawne. No, ale dekolt byłby zakryty,
      prawdaż. Cycek nie zaświeciłby i byłoby ok.
      Ale tak - większość udławiła się z oburzenia na widok jej piersi.
      I o to mi chodziło. Że większość z Was zrobiła z siebie takie cnotki - zupełnie
      niepotrzebnie. Liszowska jest kobietą z krwi i kości, za panieneczkę nie musi
      się przebierać, więc sięnie przebrała. No, może sama kiecka niezbyt szczęśliwie
      dopasowana, ale co się stało, to się nie odstanie.
      A co do chodzenia po bułki, o czym napisała kolejna forumka - nieprawda, ludzie
      są ludźmi i WARTO pisać, żeby zmienili coś w stylu, jeżeli ma to jakiś wpływ na
      przyszłość, ale nie w nieskończenie roztrząsać jakąś kreację, która raz
      "zagrała" i jużwięcej jej nie ujrzymy. Np. ja w innym wątku napisałam o
      koszmarnym stylu pani Perepeczko, który to styl można zmienić.
      Sukienki ślubnej Liszowskiej nic już nie zmieni - wystąpiła na ślubie, a czasu
      nikt nie cofnie, żeby każda z forumek ubrała ją po swojej myśli, więc o co to
      strzępienie klawiatury?

      --
      Pojawiam się i znikam, i znikam, i znikam...
    • ciuszek15 27.07.10, 15:43
      moim zdaniem ciekawsze byłoby dyskutowanie, w jakiej sukni byłoby
      jej dobrze - już nie ślubnej, ale wieczorowej np. to np. byłoby
      wskazówką dla osób, które mają dany typ figury. Bardzo mi się
      podobał post o sugestiach na temat stylu pani Perepeczko. (choć
      akurat do mojego wizerunku nijak się mają, ale uważam, że był
      ciekawy)
    • jop 27.07.10, 09:22
      pochodnia_nerona napisała:

      > A ja mam może naiwny pogląd, że ludzie są tylko ludźmi.

      Jak idą rano po bułki. Jak pokazują się publicznie, mają wyglądać,
      to część ich pracy.

      > musiały polecieć argumenty o bezach, rozłażących się cyckach,

      Ludzie (w tym ja) nie mogą po prostu się nadziwić, jakim cudem,
      mając do dyspozycji naprawdę spore środki finansowe można sobie
      zafundować taką katastrofę:

      www.plotek.pl/plotek/1,78649,8179275,Piersi_Liszowskiej_wylewaly_sie_z_sukni.html

      Pomijając z lekka burdelowy wygląd, absolutnie niestosowny do
      kościoła, ta suknia jest po prostu źle dobrana, fatalnie uszyta (na
      ostatnim zdjęciu widać, jak się zdeformowała górna część gorsetu) i
      nie spełnia swojego podstawowego zadania, jakim powinno być
      podstrzymywanie biustu.
    • cioccolato_bianco 27.07.10, 10:31
      nie. sądzę, że w kosciele mogła mieć jakies 'wdzianko' zakrywające
      dekolt i ramiona... a generalnie dobry stanik trzymający biust. nie
      zmienia to jednak faktu, że suknia mi się podoba
      --
      I like my money right where I can see it: hanging in my closet.
    • bobralus 27.07.10, 08:46
      torun.gra.pl/fotorelacje-4174,radio-gra-na-poprawinach-u-liszowskiej.html
      Tutaj kreacje z poprawin, jakby ktos byl zainteresowany
      --
      <a rel="nofollow" href="http://www.zbyram.republika.pl/hotdogs.gif">zobacz, z
      czego robi się parówki :)</a>
    • tralalumpek 27.07.10, 10:07
      nie, prosze nie tak mocno po oczach.....nie bij tymi zdjeciami ....
    • pochodnia_nerona 27.07.10, 12:19
      Ktoś Ci każe oglądać? Uważaj, bo Cię Liszowska swoim biustem po oku łupnie :-P
      --
      Pojawiam się i znikam, i znikam, i znikam...
    • rrw 28.07.10, 08:40
      Ojapier....
      Nieeee noo...
      jęcia z poprawin tylko potwierdzaj a, że ta kobieta ma fatalny gust i nie
      potrafi sie ubrać do swojej sylwetki. Do tego zwisające cyce, bez stanika...
      Bez sensu, nie kumam tej dziewczyny.
    • kadfael 27.07.10, 10:44
      Z góry przepraszam jeśli uraże czyjeś delikatne uczucia...
      :P

      Co to jest? Prześcieradło?
    • gabrielafrancuz 27.07.10, 14:46
      To chyba namiot ;-)

      Być może oboje śpią na pieniądzach, ale wyglądają bardzo "swojsko" - chyba
      głównie za to Liszowska jest tak lubiana przez komentujące i przez media, bo nie
      jest i nie stara się nawet być idealna.

      --
      <a rel="nofollow" href="streetfashionincracow.blogspot.com/"
      target="_blank">ZOBACZ JAK UBIERA SIĘ KRAKÓW</a>
    • tralalumpek 27.07.10, 14:54
      co znaczy wedlug ciebie byc idealna w kontekscie mojego postu?
      zalozenie suknie odpowiedniej do kosciola nie ma nic wspolnego z
      byciem idealem
      logika moja jest prosta:
      jezeli ktos bierze slub koscielny to znaczy jest katolikiem, jezeli
      jest katolikiem to ma respekt do trydycji swojej wiary a ta w tym
      przypadku nakazuje skromnosc i niewyuzadan suknie przed oltarze
      po co pokazuje sie przed oltarzem skoro nie ma respektu dla miejsca?
      proste, nieprawdaz?
    • gabrielafrancuz 27.07.10, 15:00
      Nie pisałam tego w kontekście Twojego postu. W ogóle o nim nie myślałam :-)
      Pisałam w tym sensie, że nie rozumiem fenomenu Liszowskiej, tego że cieszy się
      na forach taką sympatią wśród kobiet - a to akurat rzadkie zjawisko w ogóle.

      --
      <a rel="nofollow" href="streetfashionincracow.blogspot.com/"
      target="_blank">ZOBACZ JAK UBIERA SIĘ KRAKÓW</a>
    • pochodnia_nerona 27.07.10, 15:11
      Mnie akurat Liszowska ani grzeje, ani ziębi. Nawet nie wiem, czy ona jest
      piosenkarką, aktorką, czy inną celebrytką.
      Natomiast irytuje mnie tutejszy magiel wokół jej nieszczęsnej kiecki ślubnej.
      Rozprawianie na kilkadziesiąt postów o tym, jak to ubodła takim dekoltem Pana
      Jezusa jako katoliczka, hehe, jaka to niegustowna, że tyle pieniędzy, a taki
      kicz. Najbardziej chyba Was wszystkie tu boli to, że wydała dużą kasę na coś
      brzydkiego (Waszym zdaniem), a to było jej święte prawo. Nie będzie swojej
      wymarzonej chwili dostosowywać do ogólnego "bo tak jest gustownie". Pewnie, że
      nie jest gustownie, ale taki był jej wybór, co nie znaczy, że trzeba ją tutaj
      obrobić (i nie tylko ją, mąż oberwał zdrowo również, a i część gości ślubnych).
      Normalnie jak te stare ciotki, które nie zaproszone na ślub, siedzą i mają za złe.
      A jeszcze parę słów do tralalumpek - argumenty o wyuzdanym stroju mogłabyś sobie
      darować. Nie takie suknie ślubne ołtarz oglądał, a akurat to, co pod nimi, to
      Bóg dobrze zna, jako Stwórca tegoż ;-)
      --
      Pojawiam się i znikam, i znikam, i znikam...
    • kadfael 27.07.10, 18:21
      Np. we Włoszech turysta nie wejdzie do kościoła nieodpowiednio
      ubrany. I jakoś nikogo - wierzących czy niewierzących to nie
      bulwersuje. Wszyscy się podporządkowują albo nie idą zwiedzać.
      A tu jest ceremonia religijna i jakieś zasady obowiązują.
    • pochodnia_nerona 27.07.10, 22:46
      O ile widać, to Liszowska nie miała np. ultra-mini, a wiem, że w kościołach we
      Włoszech (i nie tylko, w Polsce również), daje się paniom takie spódnice, żeby
      założyły.
      Skoro ksiądz nie dał jej żadnej szmatki, to znaczy, że nie czuł się zgorszony ;-)
      --
      Pojawiam się i znikam, i znikam, i znikam...
    • crises 28.07.10, 11:17
      Księdzu zapłacono zapewne tyle, że mogła wejść i topless.

      Smutno się patrzy, jak podobno katolicy sami sprowadzają własny
      sakrament do przedstawienia robiąc z niego zwykły show kabaretowy z
      cyckami na wierzchu i piórami w dooopie, no ale cóż, właściwie nie
      mój cyrk i nie moje szympansy.

      --
      A robienie rażących byków w dobie dzisiejszych internetowych
      możliwości jest równoznaczne z tygodniowym niemyciem peepki. (q_fla)
    • crises 28.07.10, 11:31
      Jej święte prawo wydać kasę na co chce. Nasze święte prawo - jeśli
      pojawi się w tym publicznie - zjechać ją z góy na dół.

      --
      A robienie rażących byków w dobie dzisiejszych internetowych
      możliwości jest równoznaczne z tygodniowym niemyciem peepki. (q_fla)
    • isowawa 27.07.10, 15:18
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • pochodnia_nerona 27.07.10, 15:25
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • lili.von.stupf 27.07.10, 15:38
      > Odezwało się uosobienie taktu i elegancji...

      Ten cały watek stanowi uosobienie taktu i elegancji!
    • nick_ze_hej 27.07.10, 15:38
      Pochodnia, nie zapalaj się tak;)))
    • ciuszek15 27.07.10, 15:50
      takie posty jak ten wyjątkowo podnoszą poziom dyskusji
    • oorsulina 27.07.10, 15:45
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • tralalumpek 27.07.10, 22:40
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • ciuszek15 27.07.10, 15:52
      sukienka nie jest najszczęśliwiej dobrana, ale mam nadzieję, że ich
      związek zdecydowanie należy do szczęśliwych.
    • razlemongrass 27.07.10, 20:58
      Boże, aż strach skomentować czyjąś sukienkę...

      Druga sukienka pani Liszowskiej, z poprawin jest tragiczna. Nie potrafię tego
      zrozumieć, jak ona mogła takie coś założyć. Mały miała wybór? Musiała wybrać
      bezkształtną białą szmatę + omdlewający biust. Rewelacja!


      Przepraszam osoby wrażliwe za mój post.
    • pochodnia_nerona 27.07.10, 22:49
      Ty byś nie założyła, ona założyła.
      Na szczęście, to jej wesele. Szkoda tylko, że jak zwykle, wszystko trzeba opluć,
      oplotkować, jadowicie skomentować na forum.
      --
      Pojawiam się i znikam, i znikam, i znikam...
    • tralalumpek 27.07.10, 22:52
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • pochodnia_nerona 27.07.10, 22:56
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • tralalumpek 27.07.10, 23:00
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • pochodnia_nerona 27.07.10, 23:06
      Wiesz, ale ona była szczęśliwa MIMO niegustownej sukienki... za to Ty aż mało
      nie wyjdziesz z siebie z tej krytyki jej wyglądu (no bo JAK można nałożyć coś
      takiego na własny ślub przy tej kasie). Która z Was jest tutaj bardziej godna
      pożałowania? :-)

      --
      Pojawiam się i znikam, i znikam, i znikam...
    • tralalumpek 27.07.10, 23:11
      sorry, nigdzie ja nie pisze na temat kasy liszowskiej
      nie inetresuje mnie ona
      zaczynam odnosic wrazenie ze sama nie wiesz o co ci chodzi
    • pochodnia_nerona 27.07.10, 23:17
      Ależ wiem, wiem. Mnie nie obchodzą cudze ślubne suknie, nie zakładam na ten
      temat wątku. Ani innego pt. "zobaczcie, jak ona się ubrała".

      --
      Pojawiam się i znikam, i znikam, i znikam...
    • rrw 28.07.10, 08:56
      pochodnia_nerona napisała:

      > Ależ wiem, wiem. Mnie nie obchodzą cudze ślubne suknie, nie zakładam na ten
      > temat wątku. Ani innego pt. "zobaczcie, jak ona się ubrała".


      Ale zakłądasz na pewno inne wątki i co? mamy teraz wyśmiewać tematy twoich
      wątków ktore założyłaś? Bo naszym zdaniem poziomem sięgają magla?
      Weź ty się kobieto ogarnij.
      >
    • pochodnia_nerona 28.07.10, 12:02
      Hm, nie zakładam wątków, które mają kogoś urazić. Tak więc - pudło, rrw.
      --
      Pojawiam się i znikam, i znikam, i znikam...
    • frensham1981 27.07.10, 23:18
      ona jest celebrytka, aktorka, itd i ekstrawagancja jak najbardziej,modna piorowa
      suknia ,,,,wszystko by uszlo w tlumie, ale rozjechany (szpiczasty! ) biust ktory
      delikatnie mowiac nie jest juz taki jedrny,,,psuje calutki efekt,,,jakby ta gora
      byla bardziej scisnieta, piers przy piersi ,ladnie wyeksponowana to nawet
      niechby to wyplywalo troche, juz by wygladala lepiej, a tak to te piersi
      wygladaja jakby jej pod pache szly,,,P*A*S*K*U*D*N*A gora gorsetu!!!
      --
      www.frensham.bloog.pl/
    • rrw 28.07.10, 08:55
      pochodnia_nerona napisała:

      > Wiesz, ale ona była szczęśliwa MIMO niegustownej sukienki... za to Ty aż mało
      > nie wyjdziesz z siebie z tej krytyki jej wyglądu (no bo JAK można nałożyć coś
      > takiego na własny ślub przy tej kasie). Która z Was jest tutaj bardziej godna
      > pożałowania? :-)
      >

      Ty jesteś najbardziej godna pożałowania z tą swoją żałosną wyrozumiałością :)))
    • pochodnia_nerona 28.07.10, 12:03
      A ty najwyraźniej nie możesz wytrzymać, żeby komuś nie dosr... Aż żal...
      --
      Pojawiam się i znikam, i znikam, i znikam...
    • tralalumpek 28.07.10, 08:10
      a czymze to urazilam wilce szanowne grono wszechmogacych ze wpisy
      zostaly wyciete?
      stytystyki sobie poprawiliscie, 'trzeba bylo' cos wyciac zeby
      optycznie watek pasowal?
      nic tam nie bylo takiego z mojej strony zeby obrazalo majestat i
      naruszalo nety- czy etykiete
      czy tylko lewa nozka sie poszlo spac a moze samemu....
    • razlemongrass 27.07.10, 23:19
      pochodnia_nerona napisała:

      > Ty byś nie założyła, ona założyła.
      > Na szczęście, to jej wesele. Szkoda tylko, że jak zwykle, wszystko trzeba opluć
      > ,
      > oplotkować, jadowicie skomentować na forum.



      Pochodnio wyluzuj trochę:)) Jesli wchodzę w wątek, widzę czyjąś sukienke która
      wg mnie nie pasuje do figury ani do okoliczności, to mam nie komentować? Nie
      mogę napisać tego co widzę, co mi się nie podoba, nie mogę skrytykować? Żeby
      innym użytkownikom forum przyjemnie sie czytało posty mam pisać tylko w samych
      superlatywach? robić otoczkę sielskiego klimatu forum? Bo inaczej urażę co
      wrażliwsze osoby, w tym ciebie np? To jest wg ciebie plotkowanie? A ty co
      robiłaś w wątku obok? może swoim wpisem uraziłaś jakąś dziewczynę która jest
      fanką pani Perepeczko? Zobacz sama co napisałaś:

      "Efekt - dzidzia-piernik epatująca biustem bez stanika wszędzie, gdzie się da.
      Ja naprawdę rozumiem, że A. F.-P. czuje się młodo i atrakcyjnie - to świetnie.
      Ale żeby robić sobie taką krzywdę, kiedy można wykorzystać atuty bez robienia z
      siebie dziwowiska? "


      Ty możesz krytykować czyiś wygląd? "opluć, oplotkować, jadowicie skomentować na
      forum"? No i na koniec:

      pochodnia_nerona napisała:
      > Ty byś nie założyła, ona założyła.Na szczęście, to jej wesele.


      I twoje słowa w wątku obok:

      "Ale żeby robić sobie taką krzywdę, kiedy można wykorzystać atuty bez robienia z
      siebie dziwowiska? "

      Cóż ja ci mogę napisać?
      Tylko tyle, że "na szczęście" to nie twoje ciało i nie twoje cycki prześwitują
      przez bluzkę wszędzie gdzie się da, wiec w czym masz problem?
    • pochodnia_nerona 27.07.10, 23:24
      Wiedziałam, że ktoś sięgnie po ten tekst ;-) ale dlatego też napisałam już wyżej
      (kilka postów - nie czytałaś), że krytyka ma sens, jeżeli dotyczy tego, co jest
      teraz, a można zmienić. Sukni Liszowskiej nie można ;-)
      Pani Perepeczko może wyglądać lepiej, niż dzidzia-piernik, dlatego to napisałam.
      Bo całkiem fajna babka z niej, jeśli coś zrobi z garderobą.
      --
      Pojawiam się i znikam, i znikam, i znikam...
    • razlemongrass 27.07.10, 23:48
      pochodnia_nerona napisała:

      > Wiedziałam, że ktoś sięgnie po ten tekst ;-) ale dlatego też napisałam już wyże
      > j
      > (kilka postów - nie czytałaś), że krytyka ma sens, jeżeli dotyczy tego, co jest
      > teraz, a można zmienić. Sukni Liszowskiej nie można ;-)
      > Pani Perepeczko może wyglądać lepiej, niż dzidzia-piernik, dlatego to napisałam
      > .
      > Bo całkiem fajna babka z niej, jeśli coś zrobi z garderobą.


      Achaaa to mamy pozwolenie na krytykę tylko tego co można zmienić, ale tego co
      już było i czego zmienić się już nie da to nie! Hmmm ciekawe rozumowanie,
      naprawdę... Może na tym etapie zakończę naszą rozmowę, bo szczerze mówić
      zabrakło mi słów. Nie wiem po prostu co miałabym jeszcze napisać takiej osobie
      jak ty. Myślę, że się i tak nie dogadamy.

      Acha, wiesz kiedyś szukałam na forum jakiejś info, padło na wizaz.pl, poczytałam
      parę wątków, udzieliłam się w paru i uciekłam gdzie pieprz rośnie (a właściwie
      na gazeta.pl) Mi nie odpowiada styl "ślicznie, bosko, fantastycznie", do tego
      okraszone sporą ilością :******, zero konstruktywnej krytyki ale może tobie się
      tam spodoba?;) Przynajmniej nerwów nie będziesz miała;)
    • musam 27.07.10, 23:58
      uwazam ze krytykowanie jej jest nie na miejscu. Kobitki, leciecie
      zazdroscia, ze az w oczy kluje.

      co do wypowiedzi tralall.... powinna chyba sie ubrac jak
      zakonnica....nie no

      pokazcie swoje wspaniale fotki ze slubu...pliiis
    • pochodnia_nerona 28.07.10, 00:14
      Myślę, że nie widzisz różnicy między ZAKŁADANIEM PLOTKARSKICH WĄTKÓW i
      udzielaniem się w nich z lubością, a jedną wypowiedzią na temat stylu pani
      Perepeczko, która jest generalnie fajna i może coś w sobie zmienić. Tym
      bardziej, że zakończyłam swoją wypowiedź zdaniem skierowanym do niej. Żadna z
      forumek tego nie odważyłaby się zrobić tego po tym, co napisały o sukience
      Liszowskiej, do niej samej. Poza tym - byłaby to już bzdura, bo ona się tak
      ubrała (raz), mleko się rozlało i nie ma co nad nim płakać, a raczej - UJADAĆ,
      bo do tego sprowadzał się cały ten wątek. Myślę też, ze sporo dziewczyn dało się
      podpuścić tralalumpkowi, która jakoś dość wrednie poczyna sobie w w tym dziale,
      ciekawe, jak ona sama się ubiera. Mnie jest szkoda kobiet, które sobie szkodzą,
      ale nie odczuwam przyjemności z zakładania i udzielania się w wątku na temat
      tego, jak ktoś fatalnie był ubrany na własnym ślubie.
      --
      Pojawiam się i znikam, i znikam, i znikam...
    • pochodnia_nerona 28.07.10, 00:15
      TO było do razlemongrass.
      --
      Pojawiam się i znikam, i znikam, i znikam...
    • razlemongrass 28.07.10, 00:40
      Pochodnia, widzisz wg sens naszej rozmowy? Ta pani WIELOKROTNIE ubierała się w
      rzeczy totalnie nie pasujące do jej figury, czyli można podpiąć to pod to co
      pisałaś, że krytyka ma sens wtedy gdy można coś zmienić, tak jak z p.P;) Mam ci
      wrzucić linki jej sławnych z resztą kreacji?

      img.interia.pl/pomponik/nimg/i/o/Liszowska_szokuje_strojem_3667004.jpg
      www.zeberka.pl/img/el/1320_2.jpg
      www.koktajl24.pl/static/img/gallery/orginal/1fl4elhjjecj9.jpg
      i.wp.pl/a/f/jpeg/21878/a8.jpeg
      i.wp.pl/a/f/jpeg/21878/a9.jpeg
      i.wp.pl/a/f/jpeg/21878/a9.jpeg

      Śmiem twierdzić, że moja krytyka ma jak najbardziej sens! A nuż jej styl się
      dzięki temu zmieni?;) Dobranoc
    • razlemongrass 28.07.10, 00:43
      ostatni link mi się zgubił:
      nocoty.pl/gid,10939029,img,10939037,kat,1013701,title,Liszowska-jak-ona-sie-ubiera,galeria.html?T[page]=5
    • razlemongrass 28.07.10, 00:59
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • ciuszek15 28.07.10, 03:26
      według mnie krytyka destruktywna nie ma sensu. Jeśli już
      krytykujecie, to napiszcie co byście zminiły w jej kreacji/jaką
      kreację same byście jej zaproponowały. powiedzieć brznadzieja każdy
      może, ale to niewiele wnosi. Mi się ten post o pani Perepeczko
      podobał, ponieważ zawierał konstruktywne propozycje co mogłaby
      zmienić. W tym wątku jest bardzo mało postów proponujących jak strój
      mógłby być inaczej zrobiony, żeby pasował do figury (choć można coś
      znaleźć)
    • bobralus 28.07.10, 07:50
      No coż chyba cały watek jasno mowi, co mozna bylo zrobić, żeby było lepiej -
      wybrać dobrego krawca, gorseciarke i brafitterke oraz szczerze zyczliwa
      kolezanke, ktora powiedzialaby jej, że wygląda niestosownie i niekorzystnie. Nie
      interesuje mnie caly styl sukienki, macie racje, że kazdy ubiera się jak mu się
      podoba, ale to jest zbrodnia popelniona na wlasnym biuscie;P
      --
      <a rel="nofollow" href="http://www.zbyram.republika.pl/hotdogs.gif">zobacz, z
      czego robi się parówki :)</a>
    • tygrys2112 28.07.10, 14:36
      to nie jest to o co mi chodzi.
      To że komuś powiedz idź do fryzjera to żadna rada. A jak
      zasugerujesz, że powinna np nieco skrócić włosy, nosić dany fason
      sukni to są konkretne pomysły. I sto razy ciekawsze nić powtarzanie
      w kółko tego samego
    • tygrys2112 28.07.10, 14:37
      niż
    • ciuszek15 28.07.10, 14:40
      To kompletnie nie jest to, co mam na myśli. Czytaj ze zrozumieniem.
    • rrw 28.07.10, 09:02
      pochodnia_nerona napisała:

      > Wiedziałam, że ktoś sięgnie po ten tekst ;-) ale dlatego też napisałam już wyże
      > j
      > (kilka postów - nie czytałaś), że krytyka ma sens, jeżeli dotyczy tego, co jest
      > teraz, a można zmienić. Sukni Liszowskiej nie można ;-)
      > Pani Perepeczko może wyglądać lepiej, niż dzidzia-piernik, dlatego to napisałam
      > .
      > Bo całkiem fajna babka z niej, jeśli coś zrobi z garderobą.


      To się nazywa wykręcanie kota ogonem.
      Wstydu nie masz.
    • crises 28.07.10, 11:04
      To się nazywa moralność Kalego. Jak Kalemu się coś nie podobać,
      Kalemu wolno krytykować. Jak Kalemu się coś podobać, innym nie wolno
      krytykować.

      --
      A robienie rażących byków w dobie dzisiejszych internetowych
      możliwości jest równoznaczne z tygodniowym niemyciem peepki. (q_fla)
    • pochodnia_nerona 28.07.10, 11:53
      Hm, moralność kalego? Wstydu nie mam?
      Jeżeli dobrze sobie przypominam, to:
      - nie założyłam wątku pt. jak ona się beznadziejnie ubrała na własny ślub
      (tralalumpek)
      - nie wrzucałam doń odnośników do zdjęć z poprawin, żeby podkreślić, że ta
      Liszowska to mega tandeciara (razelemongrass)
      - nie wykorzystywałam wypowiedzi innej forumki z innego wątku, wycinając
      zgrabnie to, co nie pasuje i zmieniając wypowiedź w krytykę całościową
      (razlemongras, która np. "zapomniała" zacytować końcówkę i środek wypowiedzi,
      skupiając się na tym, co mniej miłe, a dodatkowo powtarzając dla większego efektu).
      To kto tu wstydu nie ma i kto postępuje nie fair?


      --
      Pojawiam się i znikam, i znikam, i znikam...
    • razlemongrass 28.07.10, 20:29
      > - nie wrzucałam doń odnośników do zdjęć z poprawin, żeby podkreślić, że ta
      > Liszowska to mega tandeciara (razelemongrass)


      To są twoje słowa, nie moje! I znowu. Dlaczego wg ciebie nie mam prawa do
      wypowiedzi? Jeśli coś jest brzydkie to nie można tego już skomentować? ale
      jeśli coś jest brzydkie, ale powie się trochę miłego słowa to jest ok? Hahaha:D



      > (razlemongras, która np. "zapomniała" zacytować końcówkę i środek wypowiedzi,
      > skupiając się na tym, co mniej miłe, a dodatkowo powtarzając dla większego efek
      > tu).
      > To kto tu wstydu nie ma i kto postępuje nie fair?


      I to jest wg ciebie postepowanie nie fair? Nie rozumiesz, że
      skupiłam się na wypowiedziach (twoich) których sama nie tolerujesz?



      a dodatkowo powtarzając dla większego efek
      > tu).


      hehehe, dobre. Zawsze tak kopiuje tekst, bo nie chce mi się dokładnie wycinać
      więc wybacz te powtórzenie.
    • crises 28.07.10, 10:52
      Ale może to pozwoli jakiejś innej użytkowniczce ustrzec się przed
      takimi pomysłami albo zapali jej się jakieś światełko, które każe
      chociaż dopilnować dopasowania sukni przed ślubem, żeby cycki z niej
      nie wyskakiwały...

      --
      A robienie rażących byków w dobie dzisiejszych internetowych
      możliwości jest równoznaczne z tygodniowym niemyciem peepki. (q_fla)
    • rrw 28.07.10, 08:53
      pochodnia_nerona napisała:

      > Ty byś nie założyła, ona założyła.
      > Na szczęście, to jej wesele. Szkoda tylko, że jak zwykle, wszystko trzeba opluć
      > ,
      > oplotkować, jadowicie skomentować na forum.


      Czytam ten cały wątek, zgadzam się, że nie powinno sie opluwać Liszowskiej, ale
      to ty najbardziej działasz mi na nerwy. Znalazła się świętsza od papieża,
      wyrozumiała jak nikt na całym świecie.
      Już nie przesadzasz czasami?? Przecież ona wygląda koszmarnie,
      koszmarnie, zarówno na ślubie jak poprawinach więc po co te fałszywe
      pianie i udawanie wspaniałej, tolerancyjnej i wyrozumiałej? To jest forum moda,
      tu komentuje sie ubrania i osoby w nie ubrane (czy np ubrania pasują do sylwetek
      itd)

      Tak jak ogolnie wkur... mnie tralalumpek z tym swoim wiecznym malkontenctwem i
      krytykanctwem na wyrost (oraz postawą: jam jest wyrocznia mody) - to tu akurat
      ma rację, a Ty po prostu przegięłaś w drugą stronę.
      KObieta ubrana jest fatalnie do swojej sylwetki i nie da sie tego ukryć, więc
      już lepiej zamilcz, a nie próbuj wmówić wszystkim, że to z nimi jest coś nie tak.
    • crises 28.07.10, 11:01
      Cóż, pochodnia_nerona powinna sobie wziąć do serca słowa: "jak ci
      jedna osoba mówi, żeś osioł, nie przejmuj się, jeśli mówi ci to
      dziesięć osób, poszukaj stajni i siana".

      Większość dyskutantów i komentatorów jest zgodna co do tego, że
      suknia Liszowskiej jest fatalnie dobrana do sylwetki, źle uszyta
      technicznie, niezgodnie z regułami sztuki krawieckiej i całkowicie
      niestosowna jak na suknię na ślub kościelny.

      Niedostrzegającym dwóch pierwszych felerów powinna pomóc wizyta u
      okulisty. Co do trzeciego - na nadrabianie braków w kindersztubie
      jest raczej za późno.

      --
      A robienie rażących byków w dobie dzisiejszych internetowych
      możliwości jest równoznaczne z tygodniowym niemyciem peepki. (q_fla)
    • pochodnia_nerona 28.07.10, 11:56
      Szczerze mówiąc, wasze zdanie na mój temat niewiele mnie interesuje. Znacznie
      bardziej mnie zastanawia, dlaczego uzurpujecie sobie prawo do obrobienia tyłka
      Liszowskiej na jej ślubie. I, ciekawa jestem, jak wyglądały wasze suknie. Chyba,
      ze ich nie było, to by wiele tłumaczyło ten jad, który się tutaj przelał.
      --
      Pojawiam się i znikam, i znikam, i znikam...
    • crises 28.07.10, 12:03
      Ktoś Ci już napisał: prawo do obrabiania tyłka dała nam sama
      Liszowska wpuszczając fotoreporterów (zapewne nie za darmo) na swój
      ślub i zezwalając na upublicznienie fotek z niego.

      --
      A robienie rażących byków w dobie dzisiejszych internetowych
      możliwości jest równoznaczne z tygodniowym niemyciem peepki. (q_fla)
    • pochodnia_nerona 28.07.10, 12:06
      Nie widzę związku między wpuszczeniem fotoreporterów na ślub a zachętą do
      obrabiania tyłka. Ale może to być nauczka dla innych "gwiazd" - nie wpuszczać
      foto na ślub, bo potem gawiedź ma pożywkę na forach internetowych.
      --
      Pojawiam się i znikam, i znikam, i znikam...
    • crises 28.07.10, 12:15
      Sądząc z Twojej reakcji na zwrócenie Ci uwagi, że sama obrobiłaś
      tyłek pani Perepeczko, także i dostrzeganie związków przyczynowo-
      skutkowych nie jest Twoją najmocniejszą stroną.

      --
      A robienie rażących byków w dobie dzisiejszych internetowych
      możliwości jest równoznaczne z tygodniowym niemyciem peepki. (q_fla)
    • pochodnia_nerona 28.07.10, 12:33
      Jeżeli chodzi o wypowiedź na temat stylu pani Perepeczko, to przynajmniej
      napisałam, o co kaman i zwróciłam się na koniec bezpośrednio do niej. Wydaje mi
      się, że moja krytyka była konstruktywna, zresztą ktoś nawet, o dziwo,
      potwierdził (zaraz się dowiem, ze ten ktoś, to pewnie ja, albo moja kumpela. Nic
      z tego, nie wiem o żadnych znajomych na forum gazety). Zrobiłabym to również w
      realu, gdyby chciała.
      A czy któraś z dziewczyn, która napisała o "rozłażących się cyckach",
      powiedziałaby to Liszowskiej w twarz? Wątpię.
      --
      Pojawiam się i znikam, i znikam, i znikam...
    • rrw 28.07.10, 12:50
      pochodnia_nerona napisała:


      > realu, gdyby chciała.
      > A czy któraś z dziewczyn, która napisała o "rozłażących się cyckach",
      > powiedziałaby to Liszowskiej w twarz? Wątpię.

      Twój problem że wątpisz. Wiem że nie mieści ci się to w głowie, ale jest wiele
      osób na tym świecie oraz na tym forum, które piszą na forum to co myślą, a nie
      to, co zapewnia im anonimowość. Przestań mierzyć swoją miarką, to że ty jesteś
      tchórzem i nie potrafisz powiedzieć komuś twarz prawdy - nie oznacza, że inni
      są tacy sami.


    • pochodnia_nerona 28.07.10, 13:02
      Hm, czyżbym coś przeoczyła? No ja bym powiedziała w oczy, wiec chyba ty masz
      problem z czytaniem ze zrozumieniem.
      A tak naprawdę, to już nudne, to twoje ujadanie pod moim adresem. Uczepiłaś się
      mnie jak rzep psiego ogona i robisz to bez gracji i elegancji.
      --
      Pojawiam się i znikam, i znikam, i znikam...
    • rrw 28.07.10, 12:44
      pochodnia_nerona napisała:

      > Nie widzę związku między wpuszczeniem fotoreporterów na ślub a zachętą do
      > obrabiania tyłka. Ale może to być nauczka dla innych "gwiazd" - nie wpuszczać
      > foto na ślub, bo potem gawiedź ma pożywkę na forach internetowych.


      Powiedziała ta która sama obrobiła tyłek perepeczko.
      No ale tobie wolno, ty zrobiłaś to cacy, w białych rękawiczkach, a dziewczyny z
      wątku o Liszowskiej - bez rękawiczek.

      Wez sobie do serca to motto ktore masz w sygnaturce i zniknij, wstydu sobie
      oszczędz.
    • ofelia1982 28.07.10, 12:04
      Moja suknia ślubna:

      MOja suknia

      SUknia

      Żeby nie było...
    • pochodnia_nerona 28.07.10, 12:14
      Nie widać, co prawda, dokładnie całości (z tyłu), ale, to widzę, mnie się podoba.
      Może Joannie Liszowskiej jednak odpowiadają inne wzory, każdy ma swój gust :-)
      --
      Pojawiam się i znikam, i znikam, i znikam...
    • pochodnia_nerona 28.07.10, 12:14
      Z przodu, rzecz jasna. Tylko górę widać.
      --
      Pojawiam się i znikam, i znikam, i znikam...
    • rrw 28.07.10, 12:46
      pochodnia_nerona napisała:

      > Nie widać, co prawda, dokładnie całości (z tyłu), ale, to widzę, mnie się podob
      > a.
      > Może Joannie Liszowskiej jednak odpowiadają inne wzory, każdy ma swój gust :-)



      Och jaka ty jesteś wspaniała, och jaka wyrozumiała... Prawie zemdlałam z
      zachwytu i podziwu nad twoją szlachetnością :)

      Gdybym miała czas i ochotę, to przeszukałabym kilkanaście twoich wątków i
      pokazała jak obrabiasz w nich du.pę innych, ale szkoda mi czasu, bo z tego co
      widze jesteś osobą która i tak wykręci kota ogonem pisząc coś o formie
      obrabiania tyłka (którą ty oczywiście masz opanowaną)


    • pochodnia_nerona 28.07.10, 13:00
      A se szukaj, na zdrowie.
      Nie zrozumiem nigdy, jak wielką przyjemność można czerpać z dopierdzielania
      innym, NIEZNANYM OSOBOM na jakimś forum.
      --
      Pojawiam się i znikam, i znikam, i znikam...
    • crises 28.07.10, 12:17
      No to teraz ikona stylu pochodnia_nerona powinna powklejać swoje
      fotki.

      Kobyłka u płota! Pokash fotkie, pochodnia_nerona, czekamy.

      --
      A robienie rażących byków w dobie dzisiejszych internetowych
      możliwości jest równoznaczne z tygodniowym niemyciem peepki. (q_fla)
    • pochodnia_nerona 28.07.10, 12:29
      Ja w związku nieformalnym żyję, ale jeśli Ty masz, to pochwal się :-)
      --
      Pojawiam się i znikam, i znikam, i znikam...
    • pochodnia_nerona 28.07.10, 12:35
      I w zasadzie można było przewidzieć - kto nie jest z nami (czyli nie dołącza się
      do chóru tyłoobrabiarek), jest przeciwko nam, więc trzeba go zgnoić i poużywać
      sobie na nim, jak rrw, crises i im podobne. Jakie to typowe.
      --
      Pojawiam się i znikam, i znikam, i znikam...
    • crises 28.07.10, 12:50
      O, do kolejnych niedoborów intelektualnych możesz sobie dopisać
      nieumiejętność czytania ze zrozumieniem.

      Gdybyś po prostu napisała, że suknia Liszowskiej Ci się podoba i
      żadnych niedostatków technicznych nie widzisz - zapewne nie padłabyś
      ofiarą trampkowania. Ale skoro odmawiasz osobom o zdaniu innym niż
      Twoje prawa do wyrażania tego zdania, ba, uważasz, że Ty masz prawo
      krytykować, bo coś tam (bo sratypierdatychujemujedzikiewęże -
      dorobione ad hoc uzasadnienie z wzięte z koziej doopy) - to się nie
      dziw, że spuszczono Ci zbiorowe manto.

      --
      A robienie rażących byków w dobie dzisiejszych internetowych
      możliwości jest równoznaczne z tygodniowym niemyciem peepki. (q_fla)
    • pochodnia_nerona 28.07.10, 12:57
      Zbiorowe manto. Hm. Oprócz ciebie, rrw i razlemongrass raczej nikt osobistych
      nieprzychylnych wycieczek tutaj nie czynił. Wiem, że jednak zawsze znajdą się
      osoby, które nie wytrzymają, żeby nie dołożyć innym. Przejrzałam z ciekawości
      twoje posty i też mogłabym napisać coś o tobie, co niekoniecznie by ci się
      spodobało, ale po co miałabym to robić? Mam ciekawsze rzeczy do roboty. A
      obrażanie ciebie jakoś mi samooceny nie podniesie.
      Suknia Liszowskiej nie podoba mi się jednak nie widzę najmniejszego sensu w
      pastwieniu się nad nią i nad drugą, z poprawin, a, jeszcze dołączmy obrobionego
      męża.

      --
      Pojawiam się i znikam, i znikam, i znikam...
    • rrw 28.07.10, 13:13
      pochodnia_nerona napisała:

      > Zbiorowe manto. Hm. Oprócz ciebie, rrw i razlemongrass raczej nikt osobistych
      > nieprzychylnych wycieczek tutaj nie czynił.


      Masz rację cala reszta ci przyklaskuje.

      Wez już skoncz naprawdę, bo to jest zenujące. sama obrabia tyłek a innym prawi
      morały.
    • pochodnia_nerona 28.07.10, 17:01
      Jakby ktoś nie zauważył, chodziło mi o typowe obelgi pod moim adresem.
      Czego ja w waszym kierunku nie czyniłam.
      --
      Pojawiam się i znikam, i znikam, i znikam...
    • crises 28.07.10, 13:28
      Osób, które się z Tobą nie zgadzały, było więcej, ale widzę, że
      wyparłaś. Cóż, też jakaś strategia.

      Ależ pisz co chcesz, sieć dużo zniesie.

      --
      A robienie rażących byków w dobie dzisiejszych internetowych
      możliwości jest równoznaczne z tygodniowym niemyciem peepki. (q_fla)
    • pochodnia_nerona 28.07.10, 19:56
      Niczego nie wypieram - jednak jest różnica między niepodzielaniem zdania, a
      wyszydzaniem, urąganiem i ostentacyjnym obrażaniem.
      Ode mnie tyle. Nie ma sensu ciągnąć tego dłużej. Mam nadzieję, że teraz czujecie
      się znacznie lepiej.
      --
      Pojawiam się i znikam, i znikam, i znikam...
    • musam 28.07.10, 20:27
      zupelnie przecietna
    • musam 28.07.10, 20:28
      zadna rewelacja,zupelnie przecietna
    • musam 28.07.10, 20:30
      dotyczylo ofelia1982
    • ofelia1982 29.07.10, 11:21
      Zgadzam się, moja suknia nie była wielce ekstrawagancka. ale myślę, że
      przynajmniej nie wyglądałam w niej wulgarnie ani kontrowersyjnie i przynajmniej
      nie miałam odrostów na własnym ślubie..
    • crises 28.07.10, 22:06
      O, zmieniłaś już w wizytówce to zdjęcie, co to wyglądało jak z taniego pornola,
      wyrocznio stylu? Co za strata.

      --
      A robienie rażących byków w dobie dzisiejszych internetowych
      możliwości jest równoznaczne z tygodniowym niemyciem peepki. (q_fla)
    • kaktebyazovut 28.07.10, 10:49
      Joasia ma problematyczny biust, bo jest na tyle maly, ze moglby wygladac fajnie w dobrze dobranym gorsecie, ale jest juz za duzy na takie taki typ gorsetów. Odchudzanie i przybieranie na wadze też zrobiło swoje. Ja do takiego biustu ubrałabym raczej taką sukienkę: second-hand.hiperogloszenia.pl/suknie-slubne/ogloszenie/125769-suknia-slubna-oferta-katowice/
    • pochodnia_nerona 28.07.10, 11:59
      Chyba jeden z niewielu konstruktywnych postów w tym wątku. Jeżeli już
      krytykować, to nie tak, ze koszmar, że to, że śmo, ale jak można inaczej, albo
      raczej: jak ustrzec się błędów.
      --
      Pojawiam się i znikam, i znikam, i znikam...
    • rrw 28.07.10, 12:52
      pochodnia_nerona napisała:

      > Chyba jeden z niewielu konstruktywnych postów w tym wątku. Jeżeli już
      > krytykować, to nie tak, ze koszmar, że to, że śmo, ale jak można inaczej, albo
      > raczej: jak ustrzec się błędów.


      Cudownie, brawo! Wszyscy jesteśmy pod twoim wrażeniem naprawdę :)

      ps. byłam pewna że własnie tego postu się chwycisz jak tonący brzytwy - dla
      potwierdzenia twojej teorii.

      Cudown
    • pochodnia_nerona 28.07.10, 12:59
      Masz coś ciekawszego do powiedzenia, oprócz dopieprzania mi? Nie? Tak myślałam.
      --
      Pojawiam się i znikam, i znikam, i znikam...
    • ofelia1982 28.07.10, 11:19
      Po pierwsze powabny nicku ajamamtowdupie - to JEST forum o modzie i strój, nawet
      ten ślubny - się do niej zalicza. Dlatego go komentujemy. Tak samo jak piszemy,
      że Liszowska sobie zrobiła krzywdę tą sukienką (pominę odrosty na włosach bo to
      może nie to forum) - jednocześnie komplementujemy gdy ktoś wygląda super i
      czerpiemy z tego inspirację.
      Nie rozumiem - jeżeli coś nam się podoba to mamy o tym pisać, a jeśli nie - to
      nie, bo nie mamy prawa (btw Ty je chcesz nam zabrać, więc za kogo TY się uważasz?)?
      Liszowska to osoba publiczna, wpuściła fotoreporterów, może nawet dostała za to
      kasę. Tak działa sława - zarówno jesli chodzi o show business, jak i polityków i
      artystów, a nawet pokątnych celebrytów - lud BĘDZIE komentował.
      A poza tym widać Twój przerost ego, gdyż skrytykowałaś nasz "standardowy,
      H&Mowy" sposób ubierania się, a swój określiłaś jako OK. Cytat: "Dbam o siebie i
      staram się ubierać w miarę modnie,
      > ale ponad modę przedkładam wygodę i to, jak w danej rzeczy wyglądam.
      > Nie pasują mi rurki, nie noszę ich, nie lubię niebotycznych koturn,
      > więc je sobie daruję na rzecz tak bardzo krytykowanych przez Was
      > balerinek, w dodatku należę do tych "małobiuściastych", czyli tych
      > niższego sortu (takie można odnieść wrażenie czytając wypowiedzi
      > tych lepiej obdarzonych przez naturę)."
      Czyli TY wiesz jak się ubierać prawda? A my nie.
      Wielkie internetowe LOL:)
    • ofelia1982 28.07.10, 11:39

      Ale dlaczego kilka tu obecnych osób chce zabrać mi prawo do komentowania na
      forum, bo akurat będę musiała napisać coś niemiłego??
      To,że uważam kieckę Liszowskiej za tandetę na CAŁEJ linii, nie znaczy, że mnie
      boli, że wydała 150 tys na wesele a ja nie byłam zaproszona..LOL:))
      Ona po prostu wyglądała FATALNIE. Gdyby ktoś rzucił wątek o strojach ślubnych
      innych gwiazd i one by wyglądały dobrze, to uwierz - wiele forumek
      skomplementowałoby kreacje..

      Są gwiazdy, które umieją się ubrać na swój ślub i wyglądać dobrze i nikogo nie
      obchodzi czy wydały 10 tys czy 150 tys na ślub..
      Reni
      Jusis


      Małgorzata Kożuchowska




    • ofelia1982 28.07.10, 11:41
      Reni
      Jusis raz jeszcze:)
    • siog 28.07.10, 14:33
      kilka moich zdjec
      moja suknia
      img836.imageshack.us/i/pepper005.jpg/
      img842.imageshack.us/img842/1475/pepper009.jpg
      [url=http://img836.imageshack.us/i/pepper005.jpg/]Tekst linka[/url]
      img695.imageshack.us/i/flowers2002.jpg/
      tak ubrani p.mlody i tata
      img834.imageshack.us/i/pepper004.jpg/
      img265.imageshack.us/i/pepper003.jpg/
      tak wygladaly stoly
      img691.imageshack.us/i/pepper007.jpg/
    • tralalumpek 28.07.10, 18:14
      jezeli sie ma klase to sie nie ma problemu :)
      musialo byc piekne wesele, patrzac na zdjecia
    • siog 28.07.10, 22:01
      dziekuje:)

      tutaj troche wiecej "historii"
      tak dostarczone kwiaty
      img505.imageshack.us/i/pict4295ik2.jpg/
      img228.imageshack.us/i/pict4296an5.jpg/
      kosciol:
      img337.imageshack.us/i/churchkilkea001rk5.jpg/zamek
      i.dailymail.co.uk/i/pix/tm/2008/01/kilkeacastleWEB_428x269_to_468x312.jpg
      tak rozdawane buklety ceremonii przed kosciolem
      img228.imageshack.us/i/pict4289zf1.jpg/



    • disa 28.07.10, 19:39
      i.pinger.pl/pgr199/e5983303000acdda4b0e9367/panna-mloda.jpg
      ;]
      tanio i tandetnie



      --
      *kochać można milion razy, ale pokochać tylko raz*
      www.youtube.com/watch?v=qgVEB5eXm_U&feature=player_embedded
      www.disa.pl
      BOŻE!!! Nie proszę Cię o to, abym nauczyła się oszczędzać bo oboje wiemy, że to
      zbyt trudne... proszę Cię o taką ilość pieniędzy żebym nie mogła ich wydać
    • razlemongrass 28.07.10, 20:45
      disa napisała:

      >
      rel="nofollow">i.pinger.pl/pgr199/e5983303000acdda4b0e9367/panna-mloda.jpg



      Przez chwilę miałam nadzieję, że to fotomontaż ;)
    • disa 28.07.10, 22:00
      nieee ;]
      niestety NIE ... i to właśnie przeraża najbardziej :)


      --
      *kochać można milion razy, ale pokochać tylko raz*
      www.youtube.com/watch?v=qgVEB5eXm_U&feature=player_embedded
      www.disa.pl
      BOŻE!!! Nie proszę Cię o to, abym nauczyła się oszczędzać bo oboje wiemy, że to
      zbyt trudne... proszę Cię o taką ilość pieniędzy żebym nie mogła ich wydać
    • diplomatouek 30.07.10, 12:51
      Ten cały wątek przypomina mi stado małych ratlerków obszczekujących
      wielkiego, pięknego collie. Jestem zupełnie pewna ze Liszowska tylko
      by się uśmiała gdyby ktoś jej pokazał tę tzw. dyskusję.
      Proponuję przenieść ten wątek na jego właściwe miejsce, czyli Oślą
      ławkę.
    • miska_malcova 30.07.10, 12:56
      porównanie Liszowskiej do pięknego collie jest sporym nadużyciem. Ale jaki
      nick... Taki post :)
    • tralalumpek 30.07.10, 12:59
      o, znowu kometa, gwiazdo pierwszego wpisu w necie pozdrawiam cie
      serdecznie
    • diplomatouek 30.07.10, 13:06
      Pozdrawiam wzajemnie, entuzjastko astrologii!
      I życzę więcej luzu, jesteś chyba najbardziej zestresowaną osobą w
      Kosmosie!
    • tralalumpek 30.07.10, 13:08
      pudlo, luz blu(z)...
    • disa 31.07.10, 11:24
      zresztą collie są brzydkie więc już rozumiem Twój gust ;]
      --
      *kochać można milion razy, ale pokochać tylko raz*
      www.youtube.com/watch?v=qgVEB5eXm_U&feature=player_embedded
      www.disa.pl
      BOŻE!!! Nie proszę Cię o to, abym nauczyła się oszczędzać bo oboje wiemy, że to
      zbyt trudne... proszę Cię o taką ilość pieniędzy żebym nie mogła ich wydać
    • diplomatouek 03.08.10, 15:29
      Naprawdę uważasz, że collie są brzydkie? No cóż, to wyjaśnia,
      dlaczego ten wątek Ci się podoba.
      Być może Liszowska ma inny gust niż np. Matka Teresa, ale wszystkie
      uczestniczki w tym wątku też prezentują ”klasę” z dna beczki.
    • siog 30.07.10, 15:53
      ogolnie to mnie nie dziwi jej wybor sukni. Jeszcze nigdy nie widzialam jej
      dobrze ubranej, z klasa. to samo dotyczy jej makijazu czy fryzur
    • pochodnia_nerona 31.07.10, 21:16
      A oznacza to ni mniej, ni więcej, że również na ślubie była sobą :-) Często
      dziewczyny na swoim ślubie nagle zmieniają się w kogoś, kim nie są (zazwyczaj
      chcą zamienić się w "księżniczkę", a wychodzi przebieraniec). Nie znaczy to, że
      podoba mi się styl Liszowskiej, ale po prostu była wobec siebie uczciwa ;-)
      --
      Pojawiam się i znikam, i znikam, i znikam...
    • magdusia878 02.08.10, 14:04
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka