Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Huntery tylko na ulewy?

    22.09.11, 09:00
    Mam wrażenie że zakładajac huntery ,nikt się na mnie dziwnie nie patrzy tylko wtedy gdy jest zimno i leje. Jak zakładam je gdy jest bezdeszczowo od razu znajomi zwracają mi na to uwagę .
    Pytam z ciekawości
    Czy wy nosicie huntery tylko w ulewy?
    Edytor zaawansowany
    • ala.b30 22.09.11, 09:05
      Na ulewy albo na wycieczki po lesie jak jest błoto, na koncerty na wolnym powietrzu, kiedy zapowiadają deszcz itd. Zimą tez do odśnieżania samochodu. Kalosze podczas pięknej pogody to dla mnie nieporozumienie.
      --
      A person can be smart but people are usually stupid.
    • carmelax 22.09.11, 09:07
      Nie chodzi o piękną pogodę , w lecie przy nasłonecznieniu nie bylo by to wygodne , natomaist jesli jest zimno jesień zima ale bez deszczu ? Chyba się utarło że kalosze są na deszcze i leśne wycieczki.
    • ala.b30 22.09.11, 09:12
      Jak nie ma deszczu/błota, a jest zimno, to raczej wybieram jakieś fajne kozaki:)
      --
      A person can be smart but people are usually stupid.
    • shellerka 22.09.11, 14:44
      to nie tak, że się utarło.
      Huntery to kalosze, a kalosze to obuwie raczej specjalnego użytku - na deszcz, kałuże i wycieczki do lasu, albo wywalania gnoju na wsi na przykład.

      to, że niektóre "elegantki" wydają 500 zł na kalosze i potem żal im używać tych butów tylko do celów im przeznaczonych, więc latają w nich niezależnie od pogody, nieustannie mnie bawi.
      --
      i like to cook with wine. sometimes i even put it in the food
    • ladyjm 22.09.11, 11:17
      osobiscie nosze kalosze tylko podczas zimowych roztopow i na open airze, kiedy jest bloto po kolana. IMHO kalosze to nie jest najladniejsze obuwie swiata :)
      --
      MÓJ BLOG O SZYCIU & HANDMADE
      MOJE SUKIENKI NA PAKAMERZE
    • maggi9 22.09.11, 13:04
      Hmm a po co kalosze jak jest bezdeszczowo?
    • cafem 22.09.11, 14:53
      Jedynie na deszcz, błoto i do lasu. Po co nosić gumiaki, jak jest sucho? :)
    • anka33_online 22.09.11, 15:36
      Ostatnio widuje panny w sukienkach + kalosze, do tego zakładają eleganckie apaszki, torebki... wychodzi na to, że kalosze stały się eleganckim obuwiem wyjściowym. Dla mnie takie panny to typowe "fashion victim" z prowincji, masakra. Kalosze tylko w deszczowe dni i do tego najlepiej płaszcze/kurtki przeciwdeszczowe i/lub parasol, czyli cały przeciwdeszczowy outfit.
    • maitresse.d.un.francais 22.09.11, 17:03
      zakładajac huntery ,nikt się na mnie dziwnie nie patrzy

      GDY ZAKŁADAM HUNTERY, nikt na mnie dziwnie nie patrzy

      Co do meritum:

      1. Hunterów nie noszę w ogóle
      2. Tak, moje tretorny saker sommar noszę tylko wtedy, gdy jest zimno, leje lub deszcz wisi w powietrzu.
      3. Niezależnie ile wydałaś na kalosze, nadal są to kalosze i tak jak parasola - przy pogodzie nie nosi się ich.
    • lonely.stoner 22.09.11, 17:39
      ja bym pewnie nie nosila na co dzien- gumiaki raczej nie sa AZ tak wygodne. Ale jakby byl taki ponury, szary dzien ( z tendencja na bycie deszczowym) to czemu nie??
      No i musze powiedziec ze Huntery (Z tych co ja ogladalam) nie podobaja mi sie, po pierwsze przez to wielgachne logo, po drugie na brak fajnych wzorkow - jak gumiaki to tylko w kwiatki, flage, albo rozowe serduszka :)
      --
      .. nic.
    • duchess85 22.09.11, 23:35
      huntery nie huntery, są to zwykłe kalosze/gumiaki, tyle że z wielkim logo. Po co nosić je, kiedy nie ma deszczu? A! Już wiem! Żeby się pochwalić wieeeeeelkim logo, tak?
    • maitresse.d.un.francais 23.09.11, 15:22
      duchess85 napisała:

      > huntery nie huntery, są to zwykłe kalosze/gumiaki, tyle że z wielkim logo. Po c
      > o nosić je, kiedy nie ma deszczu? A! Już wiem! Żeby się pochwalić wieeeeeelkim
      > logo, tak?

      Nie! Lansiarskim obuwiem!
    • maitresse.d.un.francais 23.09.11, 15:23
      duchess85 napisała:

      > huntery nie huntery, są to zwykłe kalosze/gumiaki, tyle że z wielkim logo. Po c
      > o nosić je, kiedy nie ma deszczu? A! Już wiem! Żeby się pochwalić wieeeeeelkim
      > logo, tak?

      poza tym zdaje się część osób uważa je za takie kozaki, tylko gumowe
    • sumire 23.09.11, 15:29
      zastanawiam się, czemu w słoneczne dni nie widuję ludzi w kaloszach marki kalosze, a w hunterach - i owszem...
    • vanillafields 23.09.11, 17:25
      Osobiscie Hunterow nie nosze, ale kalosze i owszem. Nie widze powodu zakladanie gumiakow jesli nie pada, lub nie zanosi sie na deszcz. Dla mnie to obuwie na poskakanie po kaluzach z corka w parku lub przebiezke z psem jesli jest mokro.. Zakladanie Hunterow i 'eleganckich' sukienek mija sie z celem..
    • szarrak 26.09.11, 01:29
      naprawdę w kaloszach da się biegać? to chyba niezbyt zdrowe?
    • vanillafields 26.09.11, 08:08
      Pies biega. Ja tylko stoje w gumiakach i sie ciesze ze mi sucho :P
    • szarrak 26.09.11, 08:56
      i wszystko jasne :) wyobraziłam sobie bieg w takich kaloszach i uśmiechnęłam się do samej siebie ;)
    • nessie-jp 23.09.11, 18:20
      Uwaga, będzie chwilowy paroksyzm sarkazmu, kto nieodporny, niech nie czyta.


      carmelax napisała:

      > Mam wrażenie że zakładajac huntery ,nikt się na mnie dziwnie nie patrzy tylko w
      > tedy gdy jest zimno i leje.

      Prawdopodobnie to dlatego, że zakładając Huntery, patrzy raczej na swoje nogi i te Huntery, które zakłada... a że normalny człowiek zakłada kalosze wtedy, gdy pada, to i patrzy zakładając wtedy, gdy pada. Proste.

      > Czy wy nosicie huntery tylko w ulewy?

      Nosimy kalosze w ulewy, klapki basenowe na basenie, japonek nie zakładamy na śnieg nawet wtedy, gdy to są Hawaianas, nie nosimy futrzanych kozaków na plaży, nie zakładamy czapki kominiarki z futerkiem na letnie przyjęcie w ogrodzie ani bikini na narty. No może ewentualnie na wodne.

      I w dodatku dziwnie patrzymy, zakładając.
    • paulka25 23.09.11, 18:26
      Boskie :-)
      --
      „Na boisku to ja w ogóle nie myślę, czyli można założyć, że jednak gram po polsku.”
      by Ebi Smolarek
    • rannie.kirsted 23.09.11, 19:06
      nessie-jp napisała:
      > Nosimy kalosze w ulewy, klapki basenowe na basenie, japonek nie zakładamy na śn
      > ieg nawet wtedy, gdy to są Hawaianas, nie nosimy futrzanych kozaków na plaży, n
      > ie zakładamy czapki kominiarki z futerkiem na letnie przyjęcie w ogrodzie ani b
      > ikini na narty. No może ewentualnie na wodne.

      pieknie powiedziane, nessie.
      dla mnie huntery to kwintesencja tego jak zachowuja sie OFIARY MODY. huntery sa modne, wiec nosimy je jak jest sucho, 30stopni w cieniu, niewazne. wazne ze wysokie gumowe kalosze marki hunter sa modne wiec trzeba w nich chodzic:D pogoda nie ma zadnego znaczenia. pusty smiech mnie ogarnia jak widze niektore szafiareczki z duma prezentujace huntery jak jest idealnie sucho na chodnikach... żal.
    • a74-7 23.09.11, 18:27
      hehe,huntery zawsze byly do ogrodka czy do spacerow w brzydka pogode w terenie i po lesie :-D
      A teraz expensive szczyt elegancji w miescie - buahahaha
    • ding_yun 23.09.11, 19:00
      Huntery to było zawsze buty na deszcz, używane częściej w terenie niż w mieście. I takie jest ich przeznaczenie. Noszenie ich niezależnie od pogody to jest w Polsce jakaś nowa i zapewne przejściowa moda. W Londynie w czasie największych ulew nie zobaczy się tyle kobiet w Hunterach, co w Warszawie w zwykły dzień. Jakiś czas temu widziałam nawet w teatrze dziewczynę w Hunterach.
    • rannie.kirsted 23.09.11, 19:09
      rownie dobrze zakochane w hunterach szafiarecazki moglyby popylac w walonkach:D:D bo walonki sa polskim odpoiwiednikiem hunterow - obuwie do pracy na wsi:)
      wyobrazacie sobie szal na modach szafiarskich na walonki? i te wszystkie gwiazdy z duma prezentujace walonki... jea!
    • carmelax 23.09.11, 19:19
      no dobra ale tak samo jest z Ugg gdy nie ma zimy , conversami do marynarek , gumowymi "meliskami" do eleganckich sukienek na wyjścia , czy kroksami ( tak to się pisze? ) traktowanymi jako wygodne obuwie na co dzień. Przecie jest masa butów w których się hasa nie do końca zgodnie z przeznaczeniem i ogólnym wrażeniem , nie zauważyłyście choćby na Madzi Mołek czy Wojewódzkim :-D
    • sumire 23.09.11, 22:23
      conversy czy w ogóle trampki to obuw uniwersalny. kalosze nim nie są. oczywiście można je sobie nosić nawet i do ślubnej sukni, jeśli ktoś lubi, ale paradowanie w gumiakach w słoneczny letni dzień dla mnie jest kompletnie nieuzasadnione. chyba że ktoś nie ma innych wygodnych butów.
    • carmelax 23.09.11, 22:43
      A ja widziałam conversy w zimie i widziałam ubrane do marynarki , jakoś to na mnie nie zrobiło wrażenia , na serio.
    • sumire 23.09.11, 23:42
      podobnie jak słowo 'uniwersalne' użyte w moim starszym poście...

      a swoją drogą - cóż Cię boli, że ktoś krzywo patrzy?... dziś w teatrze widziałam kolesia w sandałkach-jezuskach. nie wyglądał na szczególnie przejętego swoim nietypowym odzieniem ani tym, że ten i ów na niego się zagapił.
    • carmelax 24.09.11, 09:29
      uniwersalne stylowo rozumiem tzn dowolność interpretacji dopuszczana że nic się nie stanie jak do sukienki czy bardziej eleganckich ciuchów ,
      ale chyba nie są to jednak buty na wszystkie 4 pory roku , łącznie z zimą...
    • nessie-jp 24.09.11, 16:53
      carmelax napisała:

      > uniwersalne stylowo rozumiem tzn dowolność interpretacji dopuszczana że nic się
      > nie stanie jak do sukienki czy bardziej eleganckich ciuchów ,
      > ale chyba nie są to jednak buty na wszystkie 4 pory roku , łącznie z zimą...

      Jesteś na właściwym tropie. Posłuchaj. Zastanów się. Serio. Buty są różne i przystosowane do różnych okoliczności. Niektóre są bardziej uniwersalne, inne mniej. Zawsze istnieje taka sytuacja, w której konkretne buty (choćby nie wiem jak obiektywnie piękne, modne, markowe i uniwersalne) po prostu są nie na miejscu. Tak jak japonki zimą albo cienkie szmaciane trampki na kopny śnieg. Albo wysokie gumowe buciory w ciepły letni dzień.

      Mimo to niektóre osoby noszą takie obuwie w okolicznościach zupełnie do tego niepasujących. Po co? Shock value. Pragnienie wywołania u innych wrażenia WTF. Przyciągnięcia zdumionych spojrzeń.

      W tym kontekście twoje żale, że ktoś się na ciebie "dziwnie patrzy", gdy masz gumofilce w słoneczny dzień, jest po prostu nieporozumieniem. Tak, właśnie tak się na ciebie patrzy, bo osoba zakładająca gumofilce w piękną pogodę robi to wyłącznie po to, żeby dziwić i szokować swoją oryginalnością.

      Jeśli nie chcesz dziwić i szokować, po prostu nie noś tych butów w pełnym słońcu. Nacieszysz się nimi w marcu, gdy będzie cały czas brzydko i mokro.
    • carmelax 24.09.11, 17:22
      Czy ty czytasz co ja piszę ? Nie myślę o Hunterach w słoneczny dzień bo jakiekolwiek wyskie buty w lecie to jest nonsens ja pisalam że mysle o chłodnym jesiennym dniu aczkolwiek bez deszczowym ,ot tak jak pomykasz w oficerkach ze skóry czy pseudo skóry itd to ja w gumie.
      Dlaczego guma tylko na deszcz?
    • maitresse.d.un.francais 24.09.11, 17:38
      carmelax napisała:

      > Czy ty czytasz co ja piszę ? Nie myślę o Hunterach w słoneczny dzień bo jakiek
      > olwiek wyskie buty w lecie to jest nonsens ja pisalam że mysle o chłodnym jesie
      > nnym dniu aczkolwiek bez deszczowym ,ot tak jak pomykasz w oficerkach ze skóry
      > czy pseudo skóry itd to ja w gumie.
      > Dlaczego guma tylko na deszcz?

      Jak dla mnie chodź sobie w gumowych butach cały rok, na zmianę hunterach, meliskach, crocsach i havaianasach. Bronisz ich jak niepodległości.
    • nessie-jp 24.09.11, 17:41
      > Dlaczego guma tylko na deszcz?

      <sarkazm on>Załóż też rękawiczki gumowe i gumowy czepek w ten chłodny jesienny dzień zamiast mitenek i czapki. <sarkazm off>

      Dzieciaku, nikt się na ciebie nie będzie dziwnie patrzył, jeśli założysz kaloszki w dzień grożący deszczem. W dni, kiedy na deszcz się nie zanosi, zamiast kaloszy nosisz normalne buty. Nie wiem, jak można to napisać prościej.
    • maitresse.d.un.francais 24.09.11, 18:08
      nessie-jp napisała:

      > > Dlaczego guma tylko na deszcz?
      >
      > <sarkazm on>Załóż też rękawiczki gumowe i gumowy czepek w ten chłodny j
      > esienny dzień zamiast mitenek i czapki. <sarkazm off>
      >
      > Dzieciaku, nikt się na ciebie nie będzie dziwnie patrzył, jeśli założysz kalosz
      > ki w dzień grożący deszczem. W dni, kiedy na deszcz się nie zanosi, zamiast kal
      > oszy nosisz normalne buty. Nie wiem, jak można to napisać prościej.

      Ale ona się upiera, że huntery to takie OFICERKI, TYLKO ŻE GUMOWE.

      I że my tu bez powodu dyskryminujemy gumę jako tworzywo na buty.
    • nessie-jp 24.09.11, 18:09
      > Ale ona się upiera, że huntery to takie OFICERKI, TYLKO ŻE GUMOWE.

      No nieprzemakalna jest, jak najlepszy kalosz :))))))
    • carmelax 24.09.11, 19:11
      Nie gadaj , jeśli dziś przyjęły się zegarki są z silikonu a szpilki z mixu gumy i plastiku to czemu nie gumowe oficerki ?
    • cafem 24.09.11, 19:28
      > Nie gadaj , jeśli dziś przyjęły się zegarki są z silikonu a szpilki z mixu gum
      > y i plastiku to czemu nie gumowe oficerki ?

      Czemu nie powiesz, że chodzi o to, że masz huntery (taaak, te Huntery!). Więc skoro poszło na nie kupę kasy i połowa bloggerek uznała je za szczyt mody, to będziesz je na przekór wszystkiemu nosić w świątki piątki, niezależnie od pogody?

      Tymczasem prawda jest taka, że są to po prostu kalosze, nie wiedzieć czemu przez niektóre samozwańcze 'fashionistki' uznane za szczyt mody, i nosi się je tak jak zwykłe kalosze - w chlapę i błoto.
      Możesz się tutaj upierać i zapierać oraz stawiać inne kraje za wzór, natomiast w tych innych krajach nikt hunterów nie traktuje jak ósmy cud świata. W UK kosztują tyle, ile przeciętnie człowiek w pół dnia pracy zarabia, więc szczytem popisu i szpanu tutaj nie są:)
    • carmelax 24.09.11, 19:40
      ochłoń ciotka , mam jeszcze gumowce Burberry :-D
      no teraz się możesz dopiero zapowietrzać ;-)
    • carmelax 24.09.11, 19:45
      Aha i co to w ogóle są za teksty że cena Hunterów to jakaś niebotyczna suma i wali po oczach jakie to drogie ? te gumowce można za 3 stówki via net ,to jest dużo ?
      To serio są moje najtańsze buty , szpilki kupuje od 500 , kozaki 600 -800 bo takie są ceny poza sieciówkami oprzytomniej!
    • maitresse.d.un.francais 24.09.11, 20:35
      carmelax napisała:

      > Aha i co to w ogóle są za teksty że cena Hunterów to jakaś niebotyczna suma i
      > wali po oczach jakie to drogie ? te gumowce można za 3 stówki via net ,to jest
      > dużo ?
      > To serio są moje najtańsze buty , szpilki kupuje od 500 , kozaki 600 -800 bo ta
      > kie są ceny poza sieciówkami oprzytomniej!

      aha, a ja mam krokodyla w wannie

      skoro taka dziana z ciebie kobita, to czemu upierasz się przy gumowym obuwiu, skoro masz tyyyyyyyyyyyyyyyle innego?
    • carmelax 24.09.11, 20:40
      Nie dziana ,kwestia priorytetów , ja akurat nie kupuję w sieciówkach kosztem innych przyjemności ;-)
    • maitresse.d.un.francais 24.09.11, 20:51
      carmelax napisała:

      > Nie dziana ,kwestia priorytetów , ja akurat nie kupuję w sieciówkach kosztem in
      > nych przyjemności ;-)

      Jaaaasne, każdego w Polsce stać na kupno takich rzeczy kosztem innych przyjemności. Poza tym nie odpowiedziałaś na pytanie, czemu nie biegasz w tym superduper nie-gumowym obuwiu, które masz.
    • carmelax 24.09.11, 21:09
      Biegam ale huntery mi sie podobają są wygodne i pasują mi wyjątkowo kolorystycznie w tym sezonie ;-)
    • carmelax 24.09.11, 21:13
      A żeby do Turcji ejchac to trzeba być dzianym ;-)? Chyba nie.
      Widzisz a ja np. nie byłam w Turcji tylko np siedziałam u ciotki w gospodarstwie agroturystycznym i na działce ale za to kupiłam kilka droższych ciuchów , tak też można dla przykładu;-) Także kolekcja lepszych ciuchów nie zawsze świadczy o specjalnym dzianiu i bogactwie , często jest to kwestia wyborów , priorytetów , co kto lubi ;-)
    • nessie-jp 24.09.11, 21:45
      No u ciotki na działce to możesz w Hunterach, ostatecznie. Niech będzie twoje na wierzchu. Tylko jak już wrócisz z działki, to zmień na którąś ze swoich wypasionych par obuwia.
    • maitresse.d.un.francais 24.09.11, 22:12


      > Widzisz a ja np. nie byłam w Turcji tylko np siedziałam u ciotki w gospodarstwi
      > e agroturystycznym i na działce ale za to kupiłam kilka droższych ciuchów , tak
      > też można dla przykładu;-) Tak że kolekcja lepszych ciuchów nie zawsze świadczy
      > o specjalnym dzianiu i bogactwie , często jest to kwestia wyborów , priorytetó
      > w , co kto lubi ;-)

      Ale wiesz - uwaga - niektórzy nie mają ANI NA Turcję, ANI NA ciuchy.

      W Turcji nigdy nie byłam i nie wybieram się.


    • cafem 24.09.11, 20:57
      > Aha i co to w ogóle są za teksty że cena Hunterów to jakaś niebotyczna suma i
      > wali po oczach jakie to drogie ?

      Oczywiście, że huntery są drogie. Jak na zwykłe gumiaki.


      > szpilki kupuje od 500 , kozaki 600 -800 bo ta
      > kie są ceny poza sieciówkami oprzytomniej!


      Wow. Naprawdę?
    • maitresse.d.un.francais 24.09.11, 22:13
      cafem napisała:

      > > Aha i co to w ogóle są za teksty że cena Hunterów to jakaś niebotyczna su
      > ma i
      > > wali po oczach jakie to drogie ?
      >
      > Oczywiście, że huntery są drogie. Jak na zwykłe gumiaki.

      Mnie się zdawało, że sama carmelax wymieniała cenę jako argument za tym, żeby je nosić.
    • carmelax 24.09.11, 22:26
      nie wymieniła , poniewaz dla mnie 3 stówki za buty to nie jest dużo akurat w sam raz na takie kalosze , mam codziennie średnio 2 razy droższe na stopach.
    • nessie-jp 25.09.11, 00:37
      carmelax napisała:

      > nie wymieniła , poniewaz dla mnie 3 stówki za buty to nie jest dużo akurat w s
      > am raz na takie kalosze , mam codziennie średnio 2 razy droższe na stopach.

      Słodziaszcze! Absolutnie słodziaszcze. Ale coś tu nie gra, kituś. Skoro masz codziennie na nogach inne buty, to kiedy patrzą się na ciebie te zakładające Huntery?
    • carmelax 25.09.11, 09:45
      np kilka dni temu temp 14 stopni ,brak słonca w kościach czuć jesień ,chmura nad głową ale brak deszczu i raczej się na opady nie zapowiadało , sucho a ja dziecko rano zaprowadzałam do szkoły , patrzono się na mnie jak na walniętą.
    • deleine 25.09.11, 12:33
      A czy jesteś absolutnie pewna, że to spojrzenia to przez kalosze? Bo jak tak czytam twoje posty to zaczynam mieć wątpliwości.
      Natomiast co do wyższości skórzanych oficerek nad gumowymi - nie wiem jak ty, ja wolę chodzić w butach, które "oddychają".


      --
      iou
    • carmelax 25.09.11, 12:46
      Nie wiem jakie masz wrażenie czytając moje posty ale chętnie się dowiem.a co!;-)
      A reakcje są ewidentnie na buty ,bo słyszę za plecami gadkę jak to niby nie jest mokro.
    • maitresse.d.un.francais 25.09.11, 16:59
      Wielowiekowa praktyka dowodzi, że kiedy jest sucho i zimno, należy nosić obuwie SKÓRZANE.

      Dlatego - tobie oczywiście wolno nosić kalosze (eee, przepraszam, HUNTEEEEEERY) przy pogodzie, a im wolno komentować.

      Wprawdzie uważam, że komentowanie czyjegokolwiek wyglądu na ulicy jest chamskie (dopuszczalne są zdziwione spojrzenia), ale należę do zdecydowanej mniejszości i obecnie taki punkt widzenia jest klasyfikowany jako "przewrażliwienie". Geneza tego zjawiska nie jest tematem tego wątku.
    • nessie-jp 25.09.11, 17:53
      carmelax napisała:

      > np kilka dni temu temp 14 stopni ,brak słonca w kościach czuć jesień ,chmura na
      > d głową ale brak deszczu i raczej się na opady nie zapowiadało , sucho a ja dz
      > iecko rano zaprowadzałam do szkoły , patrzono się na mnie jak na walniętą.

      W takim razie problem jest jednak ewidentnie natury psychicznej. Jesteś po prostu niesłychanie wrażliwą osóbką. Wyjścia są dwa -- albo założysz inne buty, albo pójdziesz na psychoterapię, na której będziesz ćwiczyć "Jak się nie bać zdziwionych spojrzeń"-

    • elf1977 25.09.11, 19:49
      Rany, snobka do kwadratu. A, moje gimnazjalistki mają małą obsesję na punkcie tych kaloszy, jesteś w ich wieku?
      W zeszłym roku pół mojej klasy w tym pomykało. Wprawdzie to bogate dzieciaki, więc pewnie dla nich to też nie był wydatek,,,
    • elf1977 25.09.11, 19:46
      Za kalosze dużo To nie są nawet buty. Widzę jednak, że nie rozumiesz.
    • z.pasternakiem 25.09.11, 01:07
      carmelax napisała:

      > Czy ty czytasz co ja piszę ? Nie myślę o Hunterach w słoneczny dzień bo jakiek
      > olwiek wyskie buty w lecie to jest nonsens ja pisalam że mysle o chłodnym jesie
      > nnym dniu aczkolwiek bez deszczowym ,ot tak jak pomykasz w oficerkach ze skóry
      > czy pseudo skóry itd to ja w gumie.
      > Dlaczego guma tylko na deszcz?

      ...bo nogi śmierdzą :p
    • elf1977 25.09.11, 19:44
      Chodź w czym chcesz. Dla mnie to żałosne, widuję sporo takich w kaloszkach i sukienkach - taki lansik. Dla mnie kazde kalosze to nieporozumienie, niezależnie od trendów i logo. Uwielbiam buty, dlatego kalosze nie wzbudzają mego podziwy -są brzydkie. Gdybym musiała brodzić w błocie po kostki czy wodzie po kolana, pewni bym jedną parę kaloszy sobie sprawiła.
    • szarrak 26.09.11, 01:34
      ISTNIEJĄ conversy do noszenia zimą przy prawdziwej zimowej pogodzie, przeznaczone tylko do tego: www.groszki.pl/groszki/1,95942,4737662.html
      NIE ISTNIEJĄ gumofilce, nawet ze znaczkiem z przodu, przeznaczone do noszenia w suchy dzień.
    • shellerka 24.09.11, 09:02
      a nie do końca kochana. nie wiem, czy wiesz, ale uggsy i emu powstały z myślą o surferach i takie było ich pierwotne przeznaczenie. one latem nie grzeją, za to są bardzo wygodne i mięciusie. po kąpielach w zimnym morzu jak znalazł.
      no ale tez ich w upały nie zakładam.
      za to jesienią już tak. na bose stopy.
      trampki do garnituru to też IMO coś innego - przełamanie konwencji. natomiast kalosz to kalosz.
      trampek to but na co dzień.
      adidas już nie. adidasów do garnituru nikt nie założy raczej. bo to buty do biegania, ćwiczeń itp.

      --
      i like to cook with wine. sometimes i even put it in the food
    • carmelax 24.09.11, 09:10
      i widzisz kochana poza PL na nikim nie zrobią wrażenia UGG na stopach gdy nie jest specjalnie zimno a u nas nawet jakbys wreczyła genezę powstania, zreferowała długą historią każdemu z osobna jaki był cel ich pierwotnego przeznaczenia każdy , to by ci sie absolutnie każdy kazał puknąc w czoło , gdzie UGG na plaże?!nie ważne że nie grzeją , wyglądają jak na zimę i juz , zatem także nie ważne ze huntery są wygodne nie łapią syfu i sie w nich nie odparzysz , jak oficerki nie da się ich traktować bo z gumy i już.
    • cafem 24.09.11, 11:05
      > i widzisz kochana poza PL na nikim nie zrobią wrażenia UGG na stopach gdy nie j
      > est specjalnie zimno

      A właśnie że robią. W UK chyba ludzie poszli po rozum do głowy/moda się zmieniła i już nikt normany w UGGsach latem, jesienią czy wiosną nie biega.

      > zatem także nie ważn
      > e ze huntery są wygodne nie łapią syfu i sie w nich nie odparzysz , jak oficer
      > ki nie da się ich traktować bo z gumy i już.

      Fashion victim:)
      Sama mam huntery i zapewniam Cię, że dużej różnicy między nimi a zwykłymi kaloszami nie ma. W UK w hunterach chodzi się po wioskach i do lasu, gdzie ze względu na spore opady nawet w bezdeszczowy dzień może się błoto do kostek trafić. Zakłada się jedynie okazyjnie do miasta i to jedynie w upiorne ulewy, a i wtedy na ulicach częściej zwykłe kolorowe kalosze królują.
      I tak, laska w hunterach w zwykły niedeszczowy dzień też wygląda dziwnie. Demonizujesz tę Polskę, niesłusznie.

      Ps. Co to znaczy, że huntery nie łapią syfu? Nosiłam przez trzy lata zwykłe zielone najpopularniejsze kalosze, zakupione za grosze w centrum ogrodniczym, używane namiętnie w każdy weekend - nigdy "syfu" nie złapały:)

    • sumire 24.09.11, 11:30
      tak tak, Polacy się nie znają :)
      ale nadal nie rozumiem, jaki sens chodzenia w kaloszach w bezdeszczowy dzień, jeśli jest tyle innych wygodnych butów. i wydaje mi się, że kluczem jest tu jednak marka.
    • maitresse.d.un.francais 24.09.11, 16:46
      to autorytety mają być?

      poza tym droga carmelax - to jest argumentacja typu "a u was Murzynów biją", dość nieefektywna i defensywna.



      przy dodatkowym założeniu (niekoniecznie trafnym), że wszystkie forumki noszą uggsy w lecie, meliski do eleganckich ubrań, klapki po mieście etc.
    • z.pasternakiem 23.09.11, 19:12
      Dla mnie noszenie wszelkich kaloszy to sprawa przymusowa, na krótko, ze względów HIGIENICZNYCH. Oczywiście mogą być przy okazji ładne :)
      Używam ich z konieczności na dojechanie do pracy w czasie deszczu (potem zmieniam), wyskoczenie z domu na trochę też w czasie deszczu, wyjście z psem w czasie lub po deszczu lub na trawę z rosą czasem.
      Na dłuższe wycieczki do lasu zakładam dobre sportowe buty.
      W kaloszach nie ma żadnego obiegu powietrza, nogi się zaparzają przy dłuższym chodzeniu, fuj!
    • rannie.kirsted 23.09.11, 19:03
      kalosze to buty na deszcz, nie wiedzialas o tym? jaki jest sens zakladania gumowych, wysokich butow gdy jest sucho?
    • carmelax 23.09.11, 19:25
      I czemu się nie obruszacie na klapy i japonki w miescie , przecie one sa na plaże ! no jak to wygląda , giry brudne ,usyfione na chodnikach ?
      jakies 80 % bab w mieście drepta w klapach bywa że gumowych piankowych japonkach z jednym paskiem od czerwca do sierpnia nikt się dziwnie nie patrzy.
      bo co bo to swojskie nie lansiarskie?
    • nessie-jp 23.09.11, 19:43
      > jakies 80 % bab w mieście drepta w klapach bywa że gumowych piankowych japonk
      > ach z jednym paskiem od czerwca do sierpnia nikt się dziwnie nie patrzy.
      > bo co bo to swojskie nie lansiarskie?

      Mała rada: spróbuj dreptać w Hunterach od września do maja, może będziesz miała więcej szczęścia? A na miesiące od czerwca do sierpnia przerzuć się raczej na inny rodzaj gumowego obuwia. Wtedy jest szansa, że będziesz wyglądała *zaledwie* jak ofiara mody.

      Jeśli nie chcesz, po prostu noś te klapki japonki także zimą, cóż to będzie za faszyn stejtment! Koleżanki zzielenieją z zazdrości.

    • carmelax 23.09.11, 19:51
      hehehe japonki przeznaczone na plaże , badz po to by grzyba nie dostać na basenach i w publiczych łaźniach na wczasach są coool bo najważniejsze że dyskretne skromne i no name
    • duchess85 23.09.11, 20:53
      > I czemu się nie obruszacie na klapy i japonki w miescie , przecie one sa na pla
      > że ! no jak to wygląda , giry brudne ,usyfione na chodnikach ?
      > jakies 80 % bab w mieście drepta w klapach bywa że gumowych piankowych japonk
      > ach z jednym paskiem od czerwca do sierpnia nikt się dziwnie nie patrzy.
      > bo co bo to swojskie nie lansiarskie?

      No widzisz, ja się na przykład obruszam. Plastikowe czy gumowe japonki wyglądają obleśnie. U nas ostatnio jedna panna się zdziwiła w pracy że dostała za nie zj....kę od szefowej. No cóż.
    • shellerka 24.09.11, 09:04
      są japonki i japonki.
      a paradowanie w typowo basenowych klapkach / japonkach było tu nieraz obśmiewane
      --
      i like to cook with wine. sometimes i even put it in the food
    • jop 24.09.11, 12:06
      Nie zauważyłam - w upalne lato większość kobiet, jakie widuję w mieście, ma jednak na nogach jakąś odmianę sandałów.

      I tak, uważam, że chodzenie po mieście w klapkach basenowych to taka sama wiocha jak huntery przy bezdeszczowej pogodzie.
    • hawa.etc 23.09.11, 22:24
      Osobiście nie widzę sensu parzenia sobie stopy w kaloszach, kiedy nie pada.
    • osscylacja 25.09.11, 01:36
      Tu nie chodzi o sens parzenia czy nie parzenia sobie stóp. Autorce wątku chodzi o to, by przyznać otwarcie,że rzeczone huntery to buty takie same jak skórzane oficerki tylko, że z gumy. Autorka, jak zobaczy tę aprobatę ze strony społeczeństwa, poczuje wielką ulgę i wtedy już naprawdę będzie mogła nosić owo obuwie od stycznia do grudnia. Brak uznania dla swojego gustu obuwniczego ze strony ogółu ludzkości nieco uwiera wątkodawczynię. Bądźmy więc tak mili drogie panie i drodzy panowie i przytaknijmy. Co nam szkodzi.
    • carmelax 25.09.11, 09:46
      :-D
    • hawa.etc 25.09.11, 10:56
      Gumowce to tylko gumowce. Sekatora też nie używam, jak normalnych nożyczek.

      BTW, przypomniało mi się, jak na jakiejś demonstracji związków zawodowych pojawiła się grupa lewicujących studentek, jedna w rzeczonych Hunterach. Jeden przyjezdny pan, nieobyty ze stołeczną modą, wrzasnął do niej przekrzykując trąbki: A KAJ TY JIIDZIESZ W TYCH GUMIOKACH? :D
      Co było dość niedyskretnym wyrazem zdumienia, które i ja czasem odczuwam.
      Kiedy ktoś ubiera się niestosownie do pogody, to nie traktuję tego w kategoriach gustu, tylko komfortu. Staram się nie gapić, ale czasem się zapomnę, kiedy widzę dziewczynę w króciutkiej puchowej kurtce odsłaniającej dół pleców (biedne nerki), dziesięciocentymetrowych szpilkach na marszu protestacyjnym, w ceratowych kozaczkach na gołe nogi w trzydziestostopniowym upale, czy właśnie w gumowcach w bezdeszczową pogodę. To nie są spojrzenia w stylu 'Jeeezu, ale wieśniara" (same w sobie dość "wieśniackie") tylko "Jak ona to wytrzymuje, biedna, ja nie dałabym rady".
      Nie ma sensu upatrywać w tym wrogości :-)

    • osscylacja 25.09.11, 11:52
      Ale carmelax nie zazna spokoju jeśli nie wyrazimy tu naszej zbiorowej aprobaty. Nie jest to najwyraźniej typ buntowniczki kontestującej społeczny przymus noszenia butów adekwatnych do pogody czy pory roku i mającej w głębokim poważaniu jak patrzą na nią ludzie zakładając huntery. To jest chyba sedno tego problemu.
    • carmelax 25.09.11, 12:50
      Ja nie lubię jak mi się ktoś przypatruje jak zjawisku ,przecie nie wyszłam topless , nie gwałcę obyczajów gumowcami.
    • deleine 25.09.11, 13:00
      Za to zdroworozsądkowe myślenie jak najbardziej.


      --
      iou
    • carmelax 25.09.11, 13:13
      już daj spokój bo można klepać tez że wbrew rozsądkowi jest hasać w skórzanych oficerkach ,przyczyniać sie rzeźni niewiniątek .
    • deleine 25.09.11, 13:27
      Mylisz pojęcia, co już mnie nie dziwi. Choć właściwie nie pojmuję jak pokrętną logikę trzeba tu włączyć by wrzucić coś o rzezi niewiniątek. Myślenie zdroworozsądkowe polega, tak w skrócie, na dostosowaniu poczynań do otoczenia, w myśl przyjętych norm. Myślenie, może wbrew twojemu odczuciu, nie boli. Chcesz się wyróżniać- rób to, ale nie absorbuj potem innych swoim zdumieniem. Robisz coś wbrew przyjętym normom, więc nie dziw się reakcjom. I nie oczekuj żeby ludzie dbających o zdrowie swoich stóp poszli w wydeptane przez ciebie ślady. Miłego dnia - dzisiaj nie pada, słońce świeci - i tylko czemu Polacy dziwacy nie chodzą w kaloszach, wszak to jesień :)


      --
      iou
    • anka33_online 25.09.11, 17:14
      I znowu te "ogólnie przyjęte normy i obyczaje"... Przecież nie o to chodzi. Niech każdy chodzi w czym chce cały rok, niech chodzi zimą w japonkach, nikogo to nie powinno obchodzić. Chodzi o to, że śmiesznie wygląda dziewczyna ubrana w kalosze+ mniej lub bardziej elegancki ubiór, tak jakby uważała kalosze za szczyt mody, elegancji i dobrego smaku. Jeżeli ktoś ubierze latem kalosze+ jakiś sportowy ubiór to niech nosi, ale mnie osobiście nie razi to tylko wtedy, jak zakłada te kalosze bo ma na to ochotę a nie dlatego, że chce lansować swoje nowo nabyte drogie obuwie z wielkim logo na przodzie. Wszelkiego rodzaju przejaw "lansowania się" i oznaki bycia "ofiarą mody" są po prostu kiczowate i w złym guście.
    • deleine 25.09.11, 17:20
      Dziękuję za autorytatywne wytłumaczenie mi o co chodzi :) . Zaprę się jednak przy swoim, bowiem socjologia obowiązuje nawet przy percepcji ubioru :)
      Zazdroszczę natomiast umiejętności odróżnienia czy ktoś chodzi w kaloszach bo lubi czy dlatego, że się lansuje.


      --
      iou
    • anka33_online 25.09.11, 17:25
      W wielkim uproszczeniu można powiedzieć, że lansują się Ci, którzy kupują kalosze marki hunter i chodzą w nich na zakupy po centrum handlowym, a lubią kalosze ci, którzy chodzili w nich również rok i dwa lata temu i niekoniecznie marzą o hunterach.
      Nie miałam zamiaru Tobie nic tłumaczyć, wyraziłam tylko moje zdanie.
    • aqua48 25.09.11, 19:39
      carmelax pyta dlaczego ludzie na nią dziwnie patrzą jak nosi te swoje "huntery" w czasie suchej pogody, no cóż, sama pewnie oglądałaby się na ulicy za osobą pod otwartym parasolem, choćby najbardziej markowym, w bezdeszczowy dzień. A jeśli nie ona, to ja na pewno...
      A wracając do gumowców noszonych bez potrzeby (wody lub znacznej wilgoci w podłożu), jako że guma nie przepuszcza powietrza są to niezbyt zdrowe dla nóg buty. Skóra jest znacznie zdrowsza.
    • a74-7 25.09.11, 19:53
      hmmm, ciekawe opinie czytam , i jednemu nie moge sie nadziwic :
      karzacemu palcowi opini publicznej :-D
      Tu gdzie mieszkam moglabys nosic te swoje huntery w najbardziej goracy dzien ,
      zapewniam cie ze nikt nie obejrzal by sie , nie mowiac juz o znaczacym spojrzeniu czy pukaniu sie w czolo .
      A nos na zdrowie :-))
      I miej w nosie co sobie pomysla :-))
    • nessie-jp 25.09.11, 20:17
      > A nos na zdrowie :-))
      > I miej w nosie co sobie pomysla :-))

      Ale problem autorki nie polega na tym, że ktoś jej zabrania nosić. Polega na tym, że ONA zabrania INNYM się dziwić... i sobie myśleć.

      Albo rybka, albo pipka. Albo się ma własne poglądy i się nosi co chce, nie oglądając się na zdumienie ludzi, albo się dostosowuje do przyjętych konwenansów, żeby nie budzić powszechnego zdumienia.

      Tupanie nóżką i domaganie się, żeby gumowe buciory zostały już-teraz-natychmiast uznane za mainstream "bo tak" nie ma żadnego sensu...

    • osscylacja 25.09.11, 20:40
      nessie-jp napisała:

      > > A nos na zdrowie :-))
      > > I miej w nosie co sobie pomysla :-))
      >
      > Ale problem autorki nie polega na tym, że ktoś jej zabrania nosić. Polega na ty
      > m, że ONA zabrania INNYM się dziwić... i sobie myśleć.
      >
      > Albo rybka, albo pipka. Albo się ma własne poglądy i się nosi co chce, nie oglą
      > dając się na zdumienie ludzi, albo się dostosowuje do przyjętych konwenansów, ż
      > eby nie budzić powszechnego zdumienia.
      >
      > Tupanie nóżką i domaganie się, żeby gumowe buciory zostały już-teraz-natychmias
      > t uznane za mainstream "bo tak" nie ma żadnego sensu...
      >
      Otóż to. Nessie trafiła w samo sedno. Nic dodać, nic ująć.
    • erillzw 26.09.11, 15:17
      Nie mam hunterow. kalosze to kalosze, nosze je na deszcz, odwilze, gdy jest morko, gdy moze padac. CHodzenie w nich bo sa modne w kazdych innych warunkachb niz te konieczne jest nieporozumieniem, ale kto jak lubi. Ja sie za fashion viktom nie uwazam zeby zap*** w modnych butach zawsze bo sa modne.
      --
      "..Langusta żywi się wyłącznie owocami morza; lecz gdyby mogła.. jadłaby dżem..."

      erillsstyle.wordpress.com/
    • japanunieprzerywalempanieposle 26.09.11, 17:55
      carmelax lubisz jak ci sie kisza stopy w wysokich butach z gumy ?
    • carmelax 26.09.11, 18:19
      Wiesz co kisiłyby się może przy dużym nasłonecznieniu np w lecie ale gdy jest chłodno czy np z ewentualną skarpetą , ocieplaczem ktory można do nich kupić nie , na prawdę nie.
    • lelini 28.09.11, 20:45
      Nie rozumiem jak takie buty można nosić w słoneczny ciepły dzień? Szkoda nogi na kiszenie w gumie jak słoneczko świeci. Dla mnie to dziwnie wygląda w letnie ciepłe i słoneczne dni. To są buty na deszczowe dni i tyle.
      --
      modowe inspirace
    • hunter42 06.12.18, 19:13
      absolutnie nie, ja nosze w zasadzie caly rok latem wiadomo na gole nogi i krotkie spodenki czasem dzinsy bo inaczej sie nie da i to najczesciej w te najbardziej upalne dni to mam 3/4 pary w samochodzie na przebieranie. wtedy to sie dziwnie patrza:( ale to chyba juz uzaleznienie od kaloszy :) a zaczynałem swoja przygode w 2011 roku kiedy kupilem w pazdzierniku szare glossy na nadchodząca zime potem jesien odstawiając converse trampki do szafy i to byla pierwsza zima kiedy nie nosilem convesów a w converse trampki od dziecka chodziłem caly rok i nazbierałem 11par przez 5 lat. i w tych szarych codziennie od listopada do kwietnia chodzilem, w maju kupilem zielone matowe i tak sie zaczelo a ze kolorystyka jest bujna to czlowiek chce miec wszystkie.
      w 2012 to byl ostatni rok kiedy converse trampki nosilem wiosna lato, potem znowu przyszedl pazdziernik i huntery znowy wyszly z szafy a na dodatem na allegro ustrzelilem zolte i czerwone w moim rozmiarze potem czarne glossy i kolejne czarne matowe, na wiosne znowu na olx granatowe i czarne maty i latem kolejne tylm razem nastepne czarne maty. A z racji na zawód geodety to chodzenie w hunterach po budowach przynosilo mi satysfacje wiec doszedlem do wniosku dlaczego by to nie chodzic w nich wszedzie pogoda nie pewna byla i po co zmieniac na conversy jak mozna opukac woda przetrzec szatka i czyste do miasta. wiec majac koniec 2018 roku uwazam ze huntery mozna nosic nie tylko w deszczowe dni latem tez maja swoj urok. Teraz kupuje juz tylko huntery innych butów nie uznaje, przyzwyczaiłem sie do pływającej stopy w upalne dni nawet fajne uczucie. Poznam podobne osoby chetnie wymienie sie hunterami lub odkupie jesli chce ktos sprzedac w r. 42 lub 43 moj mail thlukasz@o2.pl dla zainteresowanych Marcin BI

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka
    Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.