• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Buty - ile macie par? Dodaj do ulubionych

  • IP: *.acn.pl 08.06.04, 07:15
    Hee he he, mnie trochę daleko do Imeldy Marcos, ale coś tam mam.
    Zaraz, zaraz, powyrzucałam nawet kilka starych par, roniąc rzewne łzy, chlip,
    chlip, i zostały:

    - sandałki Zara z ciemnego jeansu na wąziutkim koturnie
    - sandałki z brązowej skóry Ryłko (styl kowbojski - serio)
    - sandałki ze srebren skóry jakieś włoskie
    - japonki na korkowym koturnie z Venezii
    - sandałki na małym koturnie, niebieskie, zamszowe, z Gino Rossi, ale import
    z Hiszpanii
    - dyżurne Ryłki z zapięciem wokół kostki - do tańca :))
    - ekstra pantofelki na wielkie wyjście, czarne, Oppus chyba, lata 50te
    - zwykłe niebieskie sandałki z Kameleona
    - beżowe pantofle 5th Avenue
    - wsuwane klapki czarne Ryłko
    - celowo-świadomie kiczowate różowe pantofelki Montocostam (z prawdziwej
    skóry, a co)
    - czarne Reeboki
    - płasko-wygodne "sportowate" sandały khaki Montrex Adventure
    - niebieskie mokasyny zamszowe Ecco
    - wsuwane buty czarne But-S
    - czarne, skórzane pantofle jak męskie, tylko na obcasie
    - beżowe tenisówki z Reserved
    - promocyjne japonki Welli, kiczowato różowe i bardzo wygodne
    - z przeceny w Terranovie fioletowe kowbojskie botki (nie wiem po co, bo ich
    nie noszę)
    zaglądałam do szafy, przyznaję, w trakcie robienia powyższego spisu i sama
    się dziwiłam, że jeszcze coś i jeszcze coś!
    zimowe - jedna para polskich ocieplanych butów :))))

    Mój luby ma jedne Martensy, jedne HD ostatnio nabyte i jedne Fila. Ups.
    Zaawansowany formularz
    • 08.06.04, 09:26
      Niestety nie dorównam Ci, mój rozmiar to 35. Także żeby znaleźć ładne i DOBRE
      na mnie buty muszę przejeździć całą Warszawę, a czasem nawet wtedy niczego nie
      znajduję ;(
      • Gość: Olaj IP: *.acn.pl 08.06.04, 09:36
        Ja noszę 36.
        Faktycznie masz problem :((((
        Dobrze, że jeszcze Ryłko robi małe - sprawdź ich nowy sklep koło Baty i Lorda
        na Marszałkowskiej, w kierunku Pałacu Kultury. Olbrzymi wybór, ceny bardzo w
        porządku.
        • 08.06.04, 10:10
          Dzięki!:)
          Mam szpileczki Ryłko, bardzo wygodne (35, chociaż i tak trochę za duże).
          Ostatnio kupiłam sobie sandałki Ryłko i niestety już wygodne nie są, więc i tak
          w nich nie chodzę :(
          Ale ten nowy sklep sprawdzę :)
      • Gość: vD IP: *.dclient.hispeed.ch 18.06.04, 16:17
        oooch, a ja mam rozmiar 42... nigdzie, nigdzie nic nie mozna dostac...
        • Gość: atkaxxx IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.12.04, 10:18
          W Bacie mają specjalną część w sklepach, gdzie wystawione są duże rozmiary, dla
          kobiet nawet 43 rozmiar. Wiem, bo sama mam ten problem. Nawet fajne wzory sie
          trafiają. polecam
      • 16.08.05, 17:52
        ja mam rozmiar 44 a butki męskie:-)dobrze że wraca uniseks
        --
        Nasze Starania
        Jesteśmy Małżeństwem
      • 25.10.05, 17:27
        jejku.....ja tez mam rozmiar 35 i czasem az mnie strzyka jak mam isc kupic
        jakies fajne butki:/ kocham buty i mam ich calkiem sporo... ale ich
        kupowanie....uhm...:-/
        z butami sportowymi to jeszcze pol biedy...ale jak przychodzi do kupna
        elegenckich szpilek....moge tylko pomarzyc.....:((((
        pozdrawiam zatem wszystkie posiadaczki stop o rozmiarze standardowym:)
        a te o niestandardowym- jeszcze cieplej ;))
    • Gość: kohol IP: *.crowley.pl 08.06.04, 09:37
      1. martensy czarne
      2. martensy takie tylko do chodzenia w góry, bo już mają podeszwy zdarte (w
      zasadzie powinnam je wyrzucić, ale są szalenie wygodne):)
      3. buty górskie
      4. kozaczki
      5. buty zimowe ciężkie
      6. sandałki
      7. półbuty

      i ze 3 pary butów od ciotki, nienoszonych.
    • Gość: Barbara IP: *.ext.eurgw.xerox.com 08.06.04, 10:09
      Buty to moja namietnosc...obecnie (rowniez po przegladzie)na polkach stoja:
      zimowe:
      ciemnobrazowe Mexx kozaki na szpilce nieduzej i pochylej,
      takie same tylko w kolorze bezu,
      czarne b.dlugie Mexx kozaki na obcasie
      czarne Mexx kozaki plaska podeszwa
      czarne kozaki Esprit do pol lydki na obcasie
      rudopomaranczowe Esprit dlugie kozaki,
      bezowe Bronx kozaki na koturnie waskim,
      botki Esprit czarne,
      na inne pory roku:
      sportowe s`Oliver szaroczarne
      sportowe Levis b.czerwone
      sportowe Nike oliwkowozielone
      trampki Reebook czarne
      czarne klapki Rylko na wysokim obcasie
      czarne pantofle z odkrytymi pietami Guess
      brazowe pantofle jak wyzej G.Rossi,
      czarne klapki na niskim obcasiku Esprit
      pudroworozowe klapki Ecco,
      baby roz UGG`s niskie
      Sportowe sandaly Bad Girls
      biale trampki Converse,
      bezowe pantofle G.Rossi,
      sportowe klapki DKNY,
      bezowe klapki na obcasie Diesel,

      no i jeszcze torbe butow juz nie noszonych...:)
      najgorsze jest to ze zarazilam meza i on ma rowniez juz niezla kolekcje..


    • 08.06.04, 10:43
      Wow, co za ilość;)

      Ja mam z letnich:
      - niebieskie buciki na koturnie z sznureczkami wiązanymi wokół nogi
      - różowe również na koturnie
      - złote sandałki
      - srebrne szpilki wiązane wokół kostki
      - i mój ostatni nabytek to takie wsuwane pół-adidasy

      A reszta to takie wiosenno-zimowo-jesienne:
      - niebieskie adidasy
      - czerwone buciki do kostki
      - bezowe buciki równiez do kostki
      - wysokie czarne szare kozaczki

      No i na egzamin takie czarne wizytowe buciki.
      • 08.06.04, 10:44
        P.S. Większośc kupione w Deichmanie więc nie za bardzo wiem jaka to firma ale
        doskonale się nosi:)
    • 08.06.04, 10:48
      chyba 6...a porywach do 8.

      --
      I've got soul, and I'm super bad!
      • Gość: ania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.04, 20:30
        policzmy....
        kozaki, 2 pary polbutow, 2 pary adidasow, tenisowki (na w-f), 2 pary
        sandalkow...no i kapcie...to wszystko
        • 03.01.06, 21:47
          Hym zaczynamy wyliczanke :)
          Czarne skórzane buty takie troche w stylu oficerek ( z Nico)(przed kolanko)
          Zółte zamszowe w stylu indianskim ( Bata) (do łydek)
          Zielone zamszowe (Bata)(przed kolanko :))
          Czarne skórzane a w niektórych miejscach wycierane w ten sposów, że wystaje
          zamsz ( na Oobcasie)(przed kolanko :))
          Skórzane w różnych odcieniach brązu kowbojki
          Zamszowe do łydek na obcasie ( z Włoch)
          Czarne lakierkowe na obcasie (Venezia)( do łydek)
          Brązowe przed kolanko z G.R (zamszowo skórzane)
          Niebieskie zamszowe takie na najgorszą ciape bo zniszczone są
          Czerwone zamszowe na płaskiej podeszwie za łydke bardzo wygodne i ładne :)chyba
          z Red Indian
          4 pary adidasków z Nike ( niebieskie 2x, zółte i czerwone)
          Beżowe mokasynki
          Czerwone trampki
          letnie mokasynki w jakieś kółeczka
          czarne butki na obcasie z klamerką ( z Egiptu)
          czerwone skórzane szpilki z Venezi
          czarne szpilki z kwardratowym noskiem z Baty
          białe wiązane butki na szpileczce
          Zielono pomarańczowe bokserki
          A jeszcze jedne szaro czarne adidaski z new balance
          Niebieskie skórzane na koturnie ( z Hiszpani - sliczne :))
          Jeansowe haftowane też na koturnie (z Grecji)
          Beżowe wkładane skórzane bezs pięty
          Podobne czerwone i zielone ( jak wyżej)
          Z kilkanaście wiosenno- letnich bucików
          No i klapki... Nie będę nawet wymieniać bo co roku z każdych wakacji przywoże
          minimum ze 4-5 par....
          A i jeszcze takie typowo górskie... I moje ukochane buty narciarskie :P

          • 03.01.06, 21:53
            ale fajny watek sie Nam odkopal:)

            ja nie mam duzo niestety, bo dopiero niedawno tak mnie na buty naszlo, jak by
            policzyc wszystkie z letnimi to wyszloby okolo 20 par,
    • Gość: Asik IP: *.chorzow.um.gov.pl / *.chorzow.um.gov.pl 08.06.04, 11:11
      Najwięcej butów mam na lato, więc wymienię tylko te. Firm nie pamiętam, ale
      dużo butow z Ryłko. Więc tak:
      - czarne skórzane japonki na niskiej podeszwie
      - beżowo-kolorowe japonki na koturnie
      - beżowe irchowe sandały na koturnie wiązane wokół kostki
      - czarne sandałki z paseczków
      - beżowe irchowe klapki na obcasie z paseczków
      - czarne klapki na obcasie z paseczków
      - fioletowe klapki na niskiej podeszwie
      - czarne klapki na niewielkim obcasie
      - beżowe klapki z zakrytymi palcami na średnim obcasie
      - 2 pary zwykłych plastikowych japonek: niebieskie
      a reszta to buty zamknięte, w tym: botki, adidasy, czółenka, w sumie jednak
      niewiele.
      Zamierzam jeszcze do letniej kolekcji w tym roku dokupić kolorowe sandały bądź
      klapki na koturnie i sportowe sandałki.
    • 08.06.04, 11:18
      -3 pary glanów
      -tenisówki
      -beżowe sandałki na płaskim
      -niebieskie japonki
      -brązowe japonki
      -Czarne sandałki na płaskim
      -Czarne sandałki na obcasiku (na wyjątkowe okazje)
      -brązowe sandałki na obcasiku (jak wyżej)

      Razem 10 par butów. Nie licze oczywiscie tych, w których już nie chodzę, a
      ktore leżą gdzieś głęboko schowane.
    • Gość: Anusia IP: 217.153.18.* 08.06.04, 12:14
      uuuufff a juz myslalam ze tylko ja tak mam...uwieelbiam buty. moge miec stara
      kiecka, byle do niej 3 pary butow:-)) i tak
      sandalki:
      niebieskie jasno na smiesznym obcasie, eleganckie zapinanie wokól kostki
      niebieskie na mini obcasie
      z paseczkami na niby koturnie
      eleganckawe na obcasie czarne z paseczkami
      eleganckie na obcasie z paskami w odcieniach brazu roznych mega wygodne
      scholla czarne
      klapki zupelnie plaskie z turkusowymi koralikami
      biale pasek z przodu z naszytymi kamyczkami brazowymi, sznurowane wokol kostki
      pantofle/mokasynki:
      ciemny braz
      jasny braz a prawie beż
      oliwkowe
      brazowe
      czarne
      sportowe:
      granatowe conversy
      czarne HD
      brazowe
      czarne jeszcze jedna para
      zimowe:
      czerwone w stylu bokserskim:-)
      czarne eleganckie na obcasiku
      aaa i takie biale sznurowane łapcie na wiosne-jesien
      dodam, ze planuje jeszcze zakup jakiś jasnych,wygodnych na obcasie....
      • Gość: Anusia IP: 217.153.18.* 08.06.04, 13:48
        obcas - czółenka, i 2 pary takich na 3 cm grubszym obcasie...
    • Gość: inezja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.04, 12:27
      Z letnich:
      bezowe sandały na płaskim 0 do chodzenia wszędzie
      sandałki na koturnie Ryłko
      sandałki na obcasie bezowe Tamaris
      czarne sandałki malutkie Gino Rossi
      czarne sandałki na koturnie sprzed czterech lat
      beżowe sandałki na wysokim obcasie z Deichmanna

      Z przejściowych:
      czólenka z kwadratowym noskiem Sagan
      buty z czubem Sagan
      Martensy sprzed szesciu lat
      Adidasy sprzed siedmiu lat

      Z zimowych:
      2 pary czarnych kozaków (jedne od but-S)
      botki przecierane na bordo

      Zamierzam zainwestować w buty bo mi brakuje np.jasnych pantofli albo
      balerinek...
    • Gość: Richelieu* IP: 217.98.107.* 08.06.04, 13:23
      kłopot ten sam co Missunda. Mam rozmiar 35 w dodatku strasznie łatwo podatne na
      obtarcia nogi. Zanim kupię buty nie dość że małe to jeszcze delikatne szlag
      mnie trafi 10 razy. Dochodzi do tego, że potrafię usztywnienie kartonowe z pięt
      wyrzucać i przyszywać podszewkę na nowo. Już z drugimi butami tak zrobiłam. No
      i niestety nie mogę kupować żadnyhc butów ze skóry sztucznej, bo ona jest
      twarda, że sama w sobie stanowi usztywnienie i nie ma czego wyrzucać. To samo
      ze skórą świńską. A skóra cielęca lub najlepiej koźlęca są droższe niż świńska.

      Ryłko ma piękne półbuty na szczurówki na obciasie. Muszą być sznurówki lub
      klamerka bo wtedy nie mam wrażenia, że but mi zaraz z nogi ucieknie. Tak to
      jest, wzrostu mam przeciętnie, ale za to nogi 12-latka, bo małe i chude. Dawne
      Chiny były by ze mnie dumne ;)

      Ile par? 1 kozaki, 1 półbuty, 1 sandały, 1 pionierki, 1 trapery, 1
      prawieszpilki. Jeśli uda mi się kupić ładne i wygodne buty chadzam w nich aż do
      zdarcia. Właśnie zamierzam kupić buty i zaraz się Was spytam gdzie takie
      widziałyście.
      • 08.06.04, 13:39
        Gość portalu: Richelieu* napisał(a):

        > Ile par? 1 kozaki, 1 półbuty, 1 sandały, 1 pionierki, 1 trapery, 1
        > prawieszpilki.

        pewnie jakaś ignorantka jestem, ale co to sa pionierki?
        • Gość: Richelieu* IP: 217.98.107.* 08.06.04, 16:46
          fakt, mój błąd. Pionierki to nazwa butów przed epoką markowych trekkingowych.
          Jeśli miały wzmocnienia na kostce to nazwa zwykłych traperów. Ja pionierkami
          nazywam trekingowe buty kupione w sklepie sportowym za ciężkie pieniądze, ;), a
          to tylko moja nazwa.
        • Gość: Richelieu* IP: 217.98.107.* 08.06.04, 16:50
          no, i pionierki obecne są lżejsze od traperów, no podeszwa jest mniejsza, nie
          nadająca się nawet do niskich i śliskich wapieni. Trapery zaś są na tyle
          ciężkie, że jadąc nawet przy 35 stopniach w cienu zawsze mam je na nogach, bo
          nie chce mi się ich dźwigać. Buty trekkingowe to jednak wspaniały wynalazek,
          niestety nie mam 2 par więc nadal męczę te trapery;)
          • 08.06.04, 20:50
            hehe i tak nie bardzo wiem, czym są trekkingowe, ale to chyba dlatego, że nie
            chodzę po wysokościach ;)

            ale dzięki - jakbym chciała zacząć, to będę wiedziała, w co się zaopatrzyć
            • Gość: Richelieu* IP: 217.98.107.* 08.06.04, 21:10
              też nie chodzę po wysokościach po wysokie tatry to co za wysokości. Ale jeśli
              chodzi o chodzenie po wysokościach.. chadzam dla poprawienia kompleksu
              niższości, hehe
    • 08.06.04, 13:36
      matko, ja jak kopciuszek:

      noszę:
      1.glany, lat 4,5
      2.adidasy, lat 3
      3.sandały sportowe, 1 rok
      4.klapki sandałowate - 1 rok


      noszę raz na ruski rok:
      5.pantofle "egzaminowe", lat 2 lub 3

      leżą:
      6.tenisówki, lat 3 lub 4, do wywalenia, ale szkoda mi własnoręcznie haftowanych
      kwiatków
      7.sandały na rzemyku, lat chyba 2, ale już się z nimi pożegnam, bo w tamtym
      roku skręciły mi kostkę
      8.wysokie obcasy, lat 3
      9.kozaki, lat 2, tej zimy noszone może 2 razy
      • 08.06.04, 13:51
        Nie cierpie kupowania butów. Podobnie jak Richelieu mam mały rozmiar i ciężko
        cos fajnego dostać, ale najgorsze są zakupy kozaków, bo mam chude łydki i
        cholewki sa zawsze za szerokie. Całe liceum i pół studiów chodziłam w
        martensach, ale wraz z pracą przyszedł czas na małe zmiany. Do tej pory nie
        mogę się rozstać z granatowymi i bordowymi martensami, któe sa już totalnie
        rozwalone. Zakładam je wyłącznie do jadzy na motocykl.
        Nie znoszę butów na wysokiech obcasach, ale mam jedna pare takich eleganckich,
        które nakłądam na wesela i inne tego typu imprezy.
        Poza tym mam jedna pare kozaków, jedne sandałki (kupiłam je 4 lata temu w
        Kameleonie, chyba firm Kazar. Są nie do zdarcia i od tylu lat zbieram dużo
        komplementów pod ich adresem - czarne, na płaskiej podeszwie, zapinane na
        sprzączki, z "japonkowatym" przodem), jedną parę tenisówek Adidasa i buty do
        flamenco.
        • Gość: layla IP: *.osk.enformatic.pl 25.08.05, 18:21
          -glany
          -brazowe kozaki z kozuszkiem, przed kolano
          -czarne zimowe buty (nie wiem jak je okreslic)
          -szare kowbojki
          -biało-żółte pumy
          -granatowo-czerwone trampki converse
          -różowe trampki converse
          -niebieskie zamszowe butki z hd
          -biało-zielone balerinki z kokardką
          -czarne zamszowe, sportowe
          -czarne ryłko z okragłym noskiem na obcasie-kaczuszce
          -szpilki ryłko, czarne ze szpicem
          -beżowe szpilki, b. wysokie
          -japonki moro, diverse
          -sandałki fioletowe
          -sandałki beżowe
          -klapki zielone
          -japonki pomarańczowo-żółte reebok
      • 08.06.04, 14:20
        zapomniałam o moich zielonych (soczyście zielonych) zamszowych półbutach, one
        się jakoś fachowo nazywają w pewnych kręgach, ale nie mam pojęcia jak

        mają niecały rok, ale niestety muszę je zaliczyć do grupy "leżące", bo nie mogę
        ich doczyścić :(
    • 08.06.04, 13:44
      glany - 3 letnie
      trampki czerwone - nowe bo poprzednie się rozleciały
      trampki beżowe - j.w.
      sandały - rok

      --
      lady_zombie
      forum.krolewscy.com
    • Gość: nulek IP: *.com.pl 08.06.04, 14:15
      ja jestem dopiero początkującym kolekcjonerem
      aktualnie posiadam:
      beżowe szpilki 7 cm Juma (super wygodne)
      czarne szpilki 4 cm nie wiem co za firma, kupione w But Hali za śmieszne grosze
      a b. ładnie wyglądają
      białe ażurowe klapki z Baty (musiałam skrócić obcas)
      zamszowe soczyście zielone mokasynki
      białe trepy takie z odkrytymi palcami na fajnym obcasku (mój ostatni zakup)
      • Gość: Ida IP: *.net.wlnet.com.pl / 80.72.34.* 08.06.04, 14:54
        Na lato;trzy pary japonek,klapki,pantofle na obcasie,a na inne pory
        roku;sportowe pumy,dwie pary pantofli na małym obcasie(2 cm.),trzy pary kozaków
        i obuw wyjściowy-dwie pary pantofli na "prawdziwych obcasach"(8cm,).
    • Gość: Maciek IP: *.arkonskie.v.pl 08.06.04, 16:44
      A ja nie nawidze zakupow!
      Mam buty
      - outdoory Jack Wolfskin
      - buty trekkingowe Salomona (od 5 lat te same)
      - sandaly Scholla (od 6 lat)
      - halowki Diadory (od lat 4)
      - skorzane do garnituru od Baty (od 3 lat)

      aha no i buty narciarskie...Ciekawe czy ktos sie juz nimi chwalil!

      Po co wam tyle roznych par butow?????:-)
    • 08.06.04, 16:57
      ....rylko, zara, jakies wloskie, kameleon, dupa blada a wiesz co, wsadz ty
      sobie wszystkie te firmy w ....

      co mnie to obchodzi jakie marki butow ty nosisz i ile masz par, dla ciebie to
      moze jakies dowartosciowanie ze napiszesz "buty zara" dla innych ... mozesz
      sie tylko osmieszyc
      jezeli chcesz porownana czy ilosc par butow w twojej szafie jest taka czy inna
      w stosunku do ilosci butow przecietnej forumowiczki, to spytaj inaczej a nie
      rzucaj nazwami swoich bucikow



      --
      Otwarty Fanclub Tralalumpka:
      kochanica.francuza

      _____________________________________________________
      .
      • Gość: Richelieu* IP: 217.98.107.* 08.06.04, 17:00
        no, nie mówiąc już o tym, że jest jeszcze dumna z tego, że ma 5 szaf butów w
        których chadza najwyżej kilka razy, a potem lądują bezużyteczne w kącie
      • Gość: Olaj IP: *.acn.pl 08.06.04, 18:38
        Nie podoba ci się mój post - to nie musiałaś czytać do końca, ani odpowiadać na
        niego. To nie jest obowiązkowe. Ja mogę pytać, jak mi się żywnie podoba, a
        tobie nic do tego.

        Ale może się dowartościowujesz w taki sposób?
      • 08.06.04, 20:29
        tralalumpek, czego ty chcesz? ja na przykład bardzo lubię takie wątki, mogę
        sobie wyobrazić dzięki nim daną forumowiczkę i odnieść jej wygląd (tu ubiór,
        dokładnie buty) do komentarzy, stylu wypowiedzi. lubię takie zabawy:)
        po co oskarżać od razu o złe intencje, np. chęć wywołania zawiści ilością czy
        markami butów; podając dokładne dane:) swoich butów (łącznie z marką) można się
        zorientować na przykład, czy to co nosisz jest popularne, czy jesteś
        oryginalna, czy może posiadasz w swojej kolekcji buty o których nikt nie
        słyszał:)?
        heheh, ileż głębi można w laczkach znaleźć;))
        pozd.





        --
        - wiesz co, po wysłuchaniu twojej argumentacji
        dochodzę do wniosku, że ty jednak udajesz.
        - taa, niby kogo!?
        - homo sapiens.
        - sam jesteś pedał!
        • Gość: Richelieu* IP: 217.98.107.* 08.06.04, 21:07
          może ktoś
          1. nie mieć pieniędzy
          2. woileć co innego kupować
          3. mieć delikatne i wiotkie nóżki jak ja, hehe, i nie móc kupić dobrych butów

          a Ty, student socjologii, mi tu taką generalizację odprawiasz twierdząc, że gdy
          ma mało butów więc napewno takich najbardziej pasujących do wszystkiego, to
          jest nieorginalna i nieciekawa.
          Coraz bardziej się przekonuję do tego, że ja po 2 latach socjologii jednak się
          nadaję do doktoratu z soc. hi, bo lewus jestem i mi się nie chce na studia
          łazić z dziećmi
          • 08.06.04, 21:29
            richelieu, gdzie ty implikatury zoczyłaś dziwne;)?
            podałem tylko przykłady, dla których inne forumowiczki MOGŁYBY popierać
            tworzenie takich wątków. to były czyste domysły, bo skąd ja mogę wiedzieć co im
            w głowkach przyświeca;)? widzę, że większość normalnie odpowiada, nie widząc
            problemu, to po co znowu się czepiać?
            poza tym do głowy nie przyszłoby mi się ciebie czepiać, że masz mało butów,
            richelieu:) nie ważne ile i jakie; jeśli chodzi o mnie, to tak jak napisałem po
            prostu lubię sobie o czymś takim poczytać, by wytwarzać sobie jakieś wasze
            (forumowiczek) obrazy:). a posiadanie małej ilości butów jest częścią twojego
            obrazu, richelieu;)





            --
            - wiesz co, po wysłuchaniu twojej argumentacji
            dochodzę do wniosku, że ty jednak udajesz.
            - taa, niby kogo!?
            - homo sapiens.
            - sam jesteś pedał!
            • Gość: Richelieu* IP: 217.98.107.* 09.06.04, 02:02
              mam małą liczbę butów w których mogę chodzić. Przeciętnie co druga, co trzecia
              para ląduje w kącie, czyt. oddaję komuś tam, bo kompletnie nie mogę w nich
              chodzić z powodu obcierania. Z tego co zostanie połowa jest taka, że szkoda mi
              oddać bo jakoś się w nich chodzi na krótkie dystanse, hehe, więc są dla picu
              chyba. No i wygodne, w których chadzam tak długo, że aż wstyd w takich
              wychodzonych butach chodzić. ;)
              najnowsze buty mam roczne, sznurowane półbuty na obcasie firmy, nie będę
              pokazywać palcem, robiącej śliczne malutkie i wąziutkie modele
              najstarsze to trapery, były moimi pierwszymi butami zimowymi od czasów gdy noga
              urosła mi do 35. Więc wyobraź sobie 6-7 klasę podstawówki. Niesamowite buty. Do
              czasu kupienia normalnych trekikngowych butów przeszłam tylko w nich tatry
              prawie w całości i 3/4 beskidów i nie są prawie wcale zniszczone.
              do szpilek trudno mi się przekonać bo każda pięta mnie obciera. To właśnie na
              niej skupia się odpowiedzialność utrzymania buta na miejscu. I postronny mógł
              by w takiej sytuacji stwierdzić, że skoro szpilek nie lubię to jestem
              babochłop, jak nazwał mnie nasz rewelacyjny forumowy ?facet? z kompleksem
              zakrytych damskich nóg. Jednak na to obcieranie pomaga poza wyrzuceniem
              usztywnienia z pięty również sznurówki, klamry i jakiekolwiek inne zwężacze.

              no i tera przyłączam się do Tralampki. Zobrazuj mnie na podstawie moich kapci ;)
              tyle się w końcu naprodukowałam
              • 09.06.04, 08:59
                > najnowsze buty mam roczne, sznurowane półbuty na obcasie firmy, nie będę
                > pokazywać palcem, robiącej śliczne malutkie i wąziutkie modele

                Chętnie poznałabym firmę, bo też mam małą, wąską stopę i może bym skorzystała
                z ich oferty.

                p.s. m.in temu służy podawanie nazwy firm - zarekomendowaniu konkretnego
                produktu.A jesli chodzi o te nieszczęsne martensy, to każdy wie, że kiedy mowa
                o martensach to mysli sie o długich trzewikach (?), a nie sandałkach. Jest w
                tym oczywiście nieścisłość, ale tak już po prostu się utarło.
              • 09.06.04, 10:00
                'portret psychologiczny na pdst. noszonego obuwia'?:)
                chodziło mi o obraz fizyczny. i to nie tylko na podstawie obuwia (byłoby
                ciężko); w trakcie rozmów wychodzą różne rzeczy - czy to spodnie, fryzura,
                bluzki, makijaż na pdst. których mogę sobie coś tam wyobrazić.. i dlatego
                popieram tworzenie się takich wątków;)
                swoją drogą interesując doświadczeniem byłoby zobaczyć się potem w realu z
                zweryfikować to wszystko..





                --
                - wiesz co, po wysłuchaniu twojej argumentacji
                dochodzę do wniosku, że ty jednak udajesz.
                - taa, niby kogo!?
                - homo sapiens.
                - sam jesteś pedał!
                • Gość: Olaj IP: *.acn.pl 09.06.04, 10:14
                  :))
                  A nie zbierasz materiałów do pracy dyplomowej?
                  Socjologiczne znaczenie odniesień do butów z czubami? (np, nie znam się
                  zupełnie na socjologii, jestem z archeo)
                  :)))
                  • 09.06.04, 10:25
                    hahah, do pracy dyplomowej jeszcze parę latek..:)
                    na razie mam licencjat, ale z socjologii polityki; a co poradzić że mnie takie
                    pierdoły jak buty interesują:))..





                    --
                    - wiesz co, po wysłuchaniu twojej argumentacji
                    dochodzę do wniosku, że ty jednak udajesz.
                    - taa, niby kogo!?
                    - homo sapiens.
                    - sam jesteś pedał!
                    • Gość: Olaj IP: *.acn.pl 09.06.04, 11:07
                      I bardzo dobrze.
                      Czasami przydaje się spojrzenie z boku na niektóre sprawy :)
                    • 10.06.04, 16:41
                      nie można mieć licencjatu w wieku 20 lat. Wydało się, wydało, że jesteś
                      starszy ;)
                      --
                      geoforum
                      • 10.06.04, 16:46
                        można, jeśli się poszło o rok wcześniej do szkoły. ja jednak tego nie zrobiłem
                        i racja, nie mam jeszcze licencjatu;)
                        źle się wyrazilłem - 'mam' oznaczało, że go robię, 'mam' teraz nad nim robotę.
                        hahah, aleś ty spostrzegawcza, richelieu:)





                        --
                        - wiesz co, po wysłuchaniu twojej argumentacji
                        dochodzę do wniosku, że ty jednak udajesz.
                        - taa, niby kogo!?
                        - homo sapiens.
                        - sam jesteś pedał!
                        • 15.06.04, 17:39
                          jestem spostrzegawcza, a co, mówią nawet, że nadawałabym się na korektora w
                          wydawnictwie. Sama robię 1 literówkę na 2 wyrazy, ale czyjeś błędy i
                          nieścisłości od razu widzę. Jak to było, zobacz belkę w swoim oku ;)

                          jeżeli chodzi o studia to ja się po prostu interesuję, bo jak tu się nei
                          interesować gdy enty rok jestem studentem lub różnymi takimi podczas gdy
                          koledzy z mojego rocznika normalnie już dawno porządnie pracują, hihi

                          --
                          geoforum
        • 09.06.04, 01:07
          blinski napisał:

          > tralalumpek, czego ty chcesz? ja na przykład bardzo lubię takie wątki, mogę
          > sobie wyobrazić dzięki nim daną forumowiczkę i odnieść jej wygląd (tu ubiór,
          > dokładnie buty) do komentarzy, stylu wypowiedzi. lubię takie zabawy:)
          > po co oskarżać od razu o złe intencje, np. chęć wywołania zawiści ilością czy
          > markami butów; podając dokładne dane:) swoich butów (łącznie z marką) można
          się
          >
          > zorientować na przykład, czy to co nosisz jest popularne, czy jesteś
          > oryginalna, czy może posiadasz w swojej kolekcji buty o których nikt nie
          > słyszał:)?
          > heheh, ileż głębi można w laczkach znaleźć;))
          > pozd.
          >
          >
          >
          >
          >
          ok, to w takim razie powiedz mi jaki ja mam styl ubierania, jak wyobrazasz
          sobie tralalumpka




          --
          Otwarty Fanclub Tralalumpka:
          kochanica.francuza

          _____________________________________________________
          .
          • 09.06.04, 10:33
            zadbana czterdziestka w podniesioną wysoko głową (i tym samym nosem), w
            kraciastej spódnicy, pończochach, butach na obcasie, jednak bez makijażu.
            no cóż, przynajmniej przyczepić się nie możesz, bo to tylko moje wyobrażenia, a
            wyobrażać mogę sobie co chcę;)






            --
            - wiesz co, po wysłuchaniu twojej argumentacji
            dochodzę do wniosku, że ty jednak udajesz.
            - taa, niby kogo!?
            - homo sapiens.
            - sam jesteś pedał!
        • Gość: Olaj IP: *.acn.pl 09.06.04, 07:51
          Blinski :))))) Dobry jesteś, barrrrdzo lubię Twoje wypowiedzi na tym forum!
          Ja naprawdę lubię mieć buty, i to dużo. Nie jest to bynajmniej sposób
          dowartościowania się (no, jakbym miała ze trzy pary za kilka tysięcy dolców, to
          może ta added value byłaby większa:), bo i jak można się dowartościować parą
          sandałków z Zary??? To taka mini-kolekcja, można by powiedzieć. Jak ktoś
          kolekcjonuje ołówki dajmy na to, czy płyty, to też na co dzień wszystkiego nie
          wyciąga, nie?
          Buty to po prostu estetyczna przyjemność. A może lekkie zboczenie? Taki
          odchyłek. Na pewno ładniejszy i bardziej praktyczny niż kolekcja ptaszników
          mojego znajomego (co oczywiście zależy od punktu siedzenia).

          Ciekawa jestem, jak sobie wyobrażasz taką babę jak ja :))))))))
          :))))))))))))
          • 09.06.04, 10:30
            ło boże, no i mam - teraz się mnie pytać bedą jak ja je sobie wyobrażam.. a
            mogłem się ugryźć w język (palce?):))
            na razie mam jedynie w miarę wykrystalizowany obraz kochanicy i richelieu; no
            cóż, w końcu one, oprócz mnie, wypowiadają się najczęściej..





            --
            - wiesz co, po wysłuchaniu twojej argumentacji
            dochodzę do wniosku, że ty jednak udajesz.
            - taa, niby kogo!?
            - homo sapiens.
            - sam jesteś pedał!
      • Gość: coco IP: *.smart.polish / *.polish-airports.com 15.06.04, 16:56
        ja tez podalam obok opisu buta firme, wcale nie poto zeby sie dowartosciowac
        albo nie wiem co, widzialam ze inni tak pisza to i ja tak napisalam, a ty
        pewnie biedactwo masz tylko jedna pare butow na caly rok i smutno ci co ?

    • 08.06.04, 17:05
      Gość portalu: Olaj napisał(a):

      .....
      >
      > Mój luby ma jedne Martensy, jedne HD ostatnio nabyte i jedne Fila. Ups.



      no to jeszcze dodam ze jak ktos nie szybuje na snoba to wie ze martensow jak
      mrowkow i napisanie martensy jako takie, tgo takie troche troche glupiutkie, bo
      widac ze nie idzie o fason (o buta) tylko o marke

      --
      Otwarty Fanclub Tralalumpka:
      kochanica.francuza

      _____________________________________________________
      .
      • 08.06.04, 17:18
        tralalumpek napisała:

        > no to jeszcze dodam ze jak ktos nie szybuje na snoba to wie ze martensow jak
        > mrowkow i napisanie martensy jako takie, tgo takie troche troche glupiutkie,
        bo
        >
        > widac ze nie idzie o fason (o buta) tylko o marke

        Tralalumpek - wiedziałam, że zaraz coś o tym napiszesz :D
        To mi powiedz: takie buty, to jak się nazywają (bo nie wiem, poważnie):
        www.zappos.com/images/D/DrMartens1/DrMartens1sbkd.jpg
        --
        -----
        Choose your future
        Choose life
        • 08.06.04, 17:51
          kohol napisała:

          > tralalumpek napisała:
          >
          > > no to jeszcze dodam ze jak ktos nie szybuje na snoba to wie ze martensow j
          > ak
          > > mrowkow i napisanie martensy jako takie, tgo takie troche troche glupiutki
          > e,
          > bo
          > >
          > > widac ze nie idzie o fason (o buta) tylko o marke
          >
          > Tralalumpek - wiedziałam, że zaraz coś o tym napiszesz :D
          > To mi powiedz: takie buty, to jak się nazywają (bo nie wiem, poważnie):
          > <a



          czy powinnam napisac : wiedzialam ze sie doczepisz?
          martensow ci u nas jak mrowkow!

          www.drmartens.com/_flash/default.asp?country=UK

          sama nsze buty tej marki , od wysokich trzewikow ( bo tak sie chyba nazywaja te
          ktore pokazalas -trzewiki) do sandalow, napisanie martensy, to jak napisanie:
          nosi ubranie od armaniego ale co, czy majtki czy garnitur to juz nie wiadomo,
          najwazniejsze ze marka wymieniona



          --
          Otwarty Fanclub Tralalumpka:
          kochanica.francuza

          _____________________________________________________
          .
          • Gość: kohol IP: *.crowley.pl 09.06.04, 10:37
            Własnie widzisz, to jest tak (przynajmniej w moim środowisku), że ta nazwa -
            martensy - jest już przyjęta nie jako marka, tylko jako typ, i mówi się tak na
            grindersy, shelleye, pewne modele lasockich itd. Tak jak na łokmena ;) mówimy
            łokmen, chodziaż nie jest produkcji Sony (chyba nie posądzasz kogoś, kto mówi,
            że szedł sobie z łokmenem - może jeszcze w adidasach i pampersie - że szpanuje
            markami).
            Może tylko u mnie i moich znajomych jest to tak przyjęte i naturalne, w każdym
            razie będe uważała, żeby być bardziej komunikatywną tutaj na forum - ale jeśli
            kiedyś mi się wyrwie, nie miej, proszę, do mnie pretensji - siła
            przyzwyczajenia.
            Hm, a swoją drogą, na "trzewik" to mam inny archetyp, postaram się pisać w
            takim razie "ciężkie, czarne, skórzane buty z blachą, za kostkę".
      • Gość: Olaj IP: *.acn.pl 08.06.04, 18:45
        Czy mam dokładnie opisać Ci jeszcze buty mojego lubego??? Skoro masz to gdzieś,
        to po co ci to?

        Ale OK, jeżeli tak bardzo Ci zależy na jego butach to proszę, takie ma:
        www.grinders.pl/drmartens/modele/model.php?id=20
        Sądziłam, że średnio inteligentna i spostrzegawcza osoba zauważy, że chodzi o
        porównanie ilości butów męskich i damskich. No cóż.
        • 08.06.04, 18:50
          Gość portalu: Olaj napisał(a):

          ... Sądziłam, że średnio inteligentna i spostrzegawcza osoba zauważy, że chodzi
          o
          > porównanie ilości butów męskich i damskich. No cóż.


          napisz jeszcze cos o swojej inteligencji, przynajmniej poczytam bo zauwazyc nie
          moge




          --
          Otwarty Fanclub Tralalumpka:
          kochanica.francuza

          _____________________________________________________
          .
          • Gość: Olaj IP: *.acn.pl 08.06.04, 18:56
            Dzięki, z moją inteligencją nie najgorzej, czego nie muszę udowadniać akurat na
            forum "moda", heee, heee, he :)))

            Za to ty masz wysoki poziom, jak by to nazwać -
            "czepialstwa"? "niesympatyczności"?
      • Gość: kk IP: *.jci.com 08.06.04, 18:46
        przynajmniej jak ktos mowi 'martensy' to wiem z grubsza o jaki chodzi styl,
        nawet jesli nie wiem czy to wysokie buty czy sandaly

        wiec jak akurat nie uwazam wymieniania marki za 'glupiutkie'
        • Gość: inezja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.04, 19:43
          Gość portalu: kk napisał(a):

          > przynajmniej jak ktos mowi 'martensy' to wiem z grubsza o jaki chodzi styl,
          > nawet jesli nie wiem czy to wysokie buty czy sandaly
          >
          > wiec jak akurat nie uwazam wymieniania marki za 'glupiutkie'
          Ja równiez posiadam martensy, o czym wczesniej nadmieniłam, no i nie uwazam że
          to jest chwalenie się marką, napisałam,żeby było wiadomo o co chodzi...
          • 08.06.04, 20:05
            Gość portalu: inezja napisał(a):

            > Ja równiez posiadam martensy, o czym wczesniej nadmieniłam, no i nie uwazam
            że
            > to jest chwalenie się marką, napisałam,żeby było wiadomo o co chodzi...

            martensy już przestały być Martensami i są martensami - podobnie jak adidasy
            nie są już Adidasami
      • 08.06.04, 20:38
        oj tralalumpek, ty się do wszystkiego potrafisz przychrzanić:)
        co to za luksus posiadać martensy? nie wiem ile ty w tej austrii przesiadujesz,
        ale z tego co wiem w polsce gdy ktoś mówi martensy od razu wiadomo co ma na
        myśli. nie funkcjonuje tu chyba (przynajmniej ja nigdy nie słyszałem) inna
        nazwa na nie, która byłaby zrozumiała od razu dla wszystkich. to dopiero by się
        wygłupiła, opisując w 20 zdaniach o jakie buty chodzi, zamiast napisać po
        prostu, że o martensy:).
        gdy ma się na myśli nie ten tradycyjny, nabardziej znany model, tylko np. buty
        sportowe czy sandały, to wtedy mówi się 'buty sportowe martensa' czy 'sandały
        martensa'.
        to tak dla twojej wiadomości;)





        --
        - wiesz co, po wysłuchaniu twojej argumentacji
        dochodzę do wniosku, że ty jednak udajesz.
        - taa, niby kogo!?
        - homo sapiens.
        - sam jesteś pedał!
        • 09.06.04, 01:06
          blinski napisał:

          > oj tralalumpek, ty się do wszystkiego potrafisz przychrzanić:)
          > co to za luksus posiadać martensy? nie wiem ile ty w tej austrii
          przesiadujesz,
          >
          > ale z tego co wiem w polsce gdy ktoś mówi martensy od razu wiadomo co ma na
          > myśli. nie funkcjonuje tu chyba (przynajmniej ja nigdy nie słyszałem) inna
          > nazwa na nie, która byłaby zrozumiała od razu dla wszystkich. to dopiero by
          się
          >
          > wygłupiła, opisując w 20 zdaniach o jakie buty chodzi, zamiast napisać po
          > prostu, że o martensy:).
          > gdy ma się na myśli nie ten tradycyjny, nabardziej znany model, tylko np.
          buty
          > sportowe czy sandały, to wtedy mówi się 'buty sportowe martensa' czy 'sandały
          > martensa'.
          > to tak dla twojej wiadomości;)
          >
          >
          >
          >
          >

          ok, blinski, nie bede sie z toba klocic o martensy, przesiaduje w austrii
          nascie lat a posiadanie martensow nie jest dla mnie wyznacznikiem zadnego
          luksusu, nosze od tez nastu lat bo wygodne und aus, nad czym tu dyskutowac






          --
          Otwarty Fanclub Tralalumpka:
          kochanica.francuza

          _____________________________________________________
          .
          • 09.06.04, 09:03
            posiadanie martensow nie jest dla mnie wyznacznikiem zadnego
            > luksusu, nosze od tez nastu lat bo wygodne und aus, nad czym tu dyskutowac

            W Polsce tez nie jest to wyznacznikiem zadnego luksusu i nikt w takim
            kontekście się nie wypowiadał pisząc o martensach.
          • 09.06.04, 10:07
            dyskutować nie ma o czym, w polsce również, od czasów mojej podstawówki,
            każdego przeciętnego młodziaka stać na marteny.
            a uświadamiam cię po to, żebyś unikneła na przyszłość sytuacji ośmieszenia się.
            w końcu to jest forum polskie nie austriackie, i najeżdżanie na kogoś
            mieszkającego w polsce nie znając polskich zwyczajów jest po prostu głupie,
            tralalumpku.





            --
            - wiesz co, po wysłuchaniu twojej argumentacji
            dochodzę do wniosku, że ty jednak udajesz.
            - taa, niby kogo!?
            - homo sapiens.
            - sam jesteś pedał!
            • 09.06.04, 23:13
              blinski napisał:

              > dyskutować nie ma o czym, w polsce również, od czasów mojej podstawówki,
              > każdego przeciętnego młodziaka stać na marteny.
              > a uświadamiam cię po to, żebyś unikneła na przyszłość sytuacji ośmieszenia
              się.
              >
              > w końcu to jest forum polskie nie austriackie, i najeżdżanie na kogoś
              > mieszkającego w polsce nie znając polskich zwyczajów jest po prostu głupie,
              > tralalumpku.
              >
              >
              >
              >



              skoro to polskie forum to zrozumiesz:
              obywatelu nie pieprz bez sensu....
              niby madry a takie proste rzeczy musze tlumaczyc
              poczytaj jeszcze raz co napisalam o martensach bo martens martensowi nie rowny
              i o tym pisze a nie ze martensy w polsce czy w austrii to luksus czy nie ,
              blinski pomysl czasami zanim zaczniesz atakowac


              --
              Otwarty Fanclub Tralalumpka:
              kochanica.francuza

              _____________________________________________________
              .
              • 10.06.04, 07:39
                tralalumpku, uwielbiam z tobą rozmawiać - jak grochem o ścianę:)
                po pierwsze, przeciesz cię nie atakuję - chcę być życzliwy. po drugie - nie
                dociera do ciebie, że w polsce mówiąc 'martensy' ma się na myśli jeden jedyny
                konkretny model? co oczywiście nie oznacza, że sprzedaje się tu ten jeden
                model, po prostu tak się przyjęło i kropka, nie możesz mieć pretensji o to, że
                tak się przyjęło.
                nikt nie mówi na to 'trzewiki' - mówiąc tak robiłby z siebie głupka, bo nikt
                nie wiedziałby o co chodzi. przecież wyjaśnłem ci to już wcześniej - i
                obojętnie co miałaś na myśli wcześniej; przez samo przyczepienie się do
                wymienienia nazwy 'martens', zrobiłaś z siebie głąba:). rozumiem, że mieszkasz
                w austrii i możesz paru rzeczy o polsce nie wiedzieć - ale mi najbardziej
                chodzi o kulturę rozmowy, tralalumpku.



                --
                - wiesz co, po wysłuchaniu twojej argumentacji
                dochodzę do wniosku, że ty jednak udajesz.
                - taa, niby kogo!?
                - homo sapiens.
                - sam jesteś pedał!
                • 10.06.04, 11:38
                  to ze ktos uwaza ze slowo martens okresla wszystkie fasony jest wlasnie dla
                  mnie glabem szanowny panie blinski
                  a porownymwanie rozmowy ze mna do rzucaniem grochem o sciane jest dla mnie
                  dokladnie tak samo odbierane ale w druga strone, ja mysle ze myslenie
                  waskotorowe jest niestety nie do przskoczenia przez niektorych ( najlepszy
                  przyklad : martensy slowo klucz, tylko jeden fason)
                  mozesz mi zarzucac ze nie jestem oslizgle mila, slodka do wyrzygania w
                  rozmowach, wchodzaca do ... ale nie mozesz niestety zaruucic mi ze jestem
                  glabem, bo co by reszta forumowiczek powiedzialy ze sa podglabami,
                  superpodglabami....?



                  --
                  Otwarty Fanclub Tralalumpka:
                  kochanica.francuza

                  _____________________________________________________
                  .
                  • 10.06.04, 12:13
                    boże, tralumpek! już nie mogę z tobą:)! jesteś gorzej niż tępa!
                    nie rozumiesz, że ten model buta, dokładnie ten:


                    www.zappos.com/n/p/dp/536711/c/103.html

                    ..ponieważ jest najpopularniejszym, od razu kojarzy się z marką martens! ten,
                    właśnie ten konkretny model, nawet jeśli nie jest firmy martens, jest
                    nazywany 'coś jak martensy', 'a la martens', i wszyscy wiedzą o co chodzi!
                    TAK SIĘ K...A PRZYJĘŁO! nie rozumiesz co znaczy 'przyjęło'? nie żadne
                    wąskotorowe myślenie, tylko zwyczaj! tak jak słowo 'adidasy' nie oznacza
                    konkretnie marki adidas (tzn.czasem tak), tylko typ buta, a przecież nikt nie
                    powie, że ten kto używa tej nazwy zna tylko jedną markę..!
                    jak długo mam ci to tłumaczyć? no żesz do nędzy, żeby być aż tak tępym;)..
                    teraz chyba cię rozumiem, kiedy tracisz nerwy mając do czynienia z głupotą,
                    chociaż przyznam, że z takim czymś mam do czynienia pierwszy raz..;)



                    --
                    - wiesz co, po wysłuchaniu twojej argumentacji
                    dochodzę do wniosku, że ty jednak udajesz.
                    - taa, niby kogo!?
                    - homo sapiens.
                    - sam jesteś pedał!
                    • Gość: tralalumpek IP: *.35.11.vie.surfer.at 10.06.04, 13:04
                      blinski co ty studiujesz?
                      • 10.06.04, 13:07
                        socjologie, a co?
                        zapewne już nie wiesz co powiedzieć, to musisz się odnieść do czegoś by mi
                        dosrać, tak;)? bardzo sprytne:))






                        --
                        - wiesz co, po wysłuchaniu twojej argumentacji
                        dochodzę do wniosku, że ty jednak udajesz.
                        - taa, niby kogo!?
                        - homo sapiens.
                        - sam jesteś pedał!
                        • Gość: tralalumpek IP: *.35.11.vie.surfer.at 10.06.04, 13:10
                          nie blinski, nie usze nikomu dosrywac
                          zastanawiam sie tylko kto tu jest bardziej tepy bo ty piszesz dla mnie-nie na
                          temat
                          • 10.06.04, 13:17
                            zboczyłem z tematu tylko dla ciebie - ty w zasadzie ograniczyłaś swój udział na
                            tym forum do czepiania się, a dzięki mnie może się czegoś nowego dowiesz;)
                            (choć tłumaczenie ci czegokolwiek, jak przed chwilą tego doświadczyłem, jest
                            raczej daremne - ty nie chcesz niczego przyjąć do wiadomości, uważasz że wiesz
                            lepiej, a przecież sama przyznałaś że w austrii siedzisz kilkanaście lat i o
                            obecnych polskich zwyczajach siłą rzeczy masz nikłe pojęcie. no ale dobra,
                            dosyć już tego, teraz chyba już załapałaś, nie;)?).




                            --
                            - wiesz co, po wysłuchaniu twojej argumentacji
                            dochodzę do wniosku, że ty jednak udajesz.
                            - taa, niby kogo!?
                            - homo sapiens.
                            - sam jesteś pedał!
                  • Gość: Richelieu* IP: 217.98.107.* 10.06.04, 13:06
                    > mozesz mi zarzucac ze nie jestem oslizgle mila, slodka do wyrzygania w
                    > rozmowach, wchodzaca do ... ale nie mozesz niestety zaruucic mi ze jestem
                    > glabem, bo co by reszta forumowiczek powiedzialy ze sa podglabami,
                    > superpodglabami....?


                    po raz kolejny włos się mi jeży na rękach
                    też nie jestem ośligle miła, za zdobnienia w postaci całusków, spódniczek,
                    ciuszków, włosków jestem w stanie wirtualne oczy wyłupać. Dyskutuję z wypiekami
                    na twarzy jeśli kto mądrze dyskutuje lub z olewackim uśmiechem gdy kto pieprzy
                    gupoty.
                    Ale zakładam, że ludzie są mili i w miarę mądrzy. I Postarać się muszą by
                    wyglądać na niemiłych i niemądrych. Jesteś niemiła lub chłodno-obiektywna. Twój
                    wybór na takim forum gdzie kokoszkowanie wśród ciuchów i farb do włosów
                    automatycznie chłod odbiera. Ale przekonywanie o swojej niegłąbowatości?
                    Tralampko! Nie ma takiego człowieka na świecie, dla którego nie można by
                    znaleźć mądrzejszego. Jest to naturalnie czysty subiektywizm, bo mądrość łatwo
                    przechodzi w mądralińskość. Czy nie boisz się, że za bardzo kiedyś się do
                    granicy mądralińskości zbliżysz? I co się mądrzysz wyedukowana i obstawiona
                    biurkową karierą przed studentkami. Większość tu to studentki przecież i trudno
                    wymagać od 20-latka/i doijrzałego myślenia. Cieszyć się, że miałaś na
                    zmądrzenie 20 lat więcej? Czy jakby nie widzisz, że jednak 20 lat różnicy
                    musiało dać Ci wiele oleju. Więc co, że masz trochę oleju w głowie.
                    Najdurniejsza z durnych z tego forum, nawet nie wiem kto mógłby nią być, za 20
                    lat może osiągnie Twój straszliwie mądry poziom. Straszliwie, bo kto chciałby
                    mieć kąciki ust w uśmiechu zawsze skierowane w dół.
                    Nie wiem zresztą czy mądry. Mądraliński. Tak jak Niemczyk w "Nożu w
                    wodzie" "napinał się" przed młodym szczylem, że ma jacht, żonę, samochód. Bo
                    młody szczyl nie maił kiedy. Dopiero zaczyna, a ten stary dureń dowartościowuje
                    się. Mądra? Mądralińska. Mądry wie lepiej, ale zamiast wykładu wskazującego na
                    głupotę dyskutanta pokaże i nauczy.
                    Brr
                    to tak na marginesie Twojej mądralińskości.
                    • Gość: tralalumpek IP: *.35.11.vie.surfer.at 10.06.04, 13:13
                      jak soebie zyczysz...
                      ja przypominam ze to nie ja w dyskusji podpieram sie jestes "glabem blinski",
                      jestes "tepy blinski" .....
                      a tak poza tym to dobrego dnia i niech slowo tralalumpek przestanie miec
                      czerwony kolor coby mozg zaczal funkcjonowac a nie glupie emocje
                      • Gość: co by .../nt IP: *.35.11.vie.surfer.at 10.06.04, 13:14
                      • 10.06.04, 13:33
                        do kogoś, z kim normalną rzeczą byłoby miło porozmawiać; kto by się bez sensu
                        nie mądrzył; kto umiałby się przyznać do popełnienia głupstwa, a nie bez sensu
                        trwał przy swoim - nigdy nie powiedziałbym tak jak do ciebie. ty, tralalumpku
                        nie zachęcasz do bycia dla ciebie miłym.
                        nie dziw się więc, że czasami takie słowa padają pod twoim adresem.. ale mimo
                        wszystko przepraszam cię za to. (nie wspaniałomyślnie, jaki to ja niby jestem
                        honorowy; ale tak po prostu.)





                        --
                        - wiesz co, po wysłuchaniu twojej argumentacji
                        dochodzę do wniosku, że ty jednak udajesz.
                        - taa, niby kogo!?
                        - homo sapiens.
                        - sam jesteś pedał!
                      • 10.06.04, 16:07
                        to jest z kolei swoista pycha, żez niby jesteś na taklich wysokościach, żwe
                        bidnej wszyscy dokopują. Jest zagadnienie a nie nick. Popatrz jak straszliwie
                        zjechałam blińskiego w sprawie ubioru w szkole, nadal uważam, że chłopak nie am
                        racji. Nie przeszkadza mi tojednak sądzić, że jest miłym chłopakiem. Jeśli zaś
                        rozpościera się jeden wątek na wszystkie wątki, co niektórym wobec Ciebie
                        zdarza się robić, to kij im w oko. Jednak to są wyjątki. Reszta ma miłość do
                        Ciebie czy neinawiść, jak kto woli, głęboko w dupie, bo tu mamy temat do
                        rozmowy a nie rozmówców

                        --
                        geoforum
                        • 10.06.04, 16:42
                          'miły chłopak'..
                          oh, how sweet:)))




                          --
                          - wiesz co, po wysłuchaniu twojej argumentacji
                          dochodzę do wniosku, że ty jednak udajesz.
                          - taa, niby kogo!?
                          - homo sapiens.
                          - sam jesteś pedał!
    • Gość: kk IP: *.jci.com 08.06.04, 17:40
      sportowe czarno-czerwone
      sportowe skorzane biale tenisowki
      sportowe czarne do biegania - juz b. zniszczone, ale takie wygodne!

      sandaly z rzemykow
      sandaly czarne
      sandaly sportowe
      biale japonki

      szpilki niskie do pracy
      szpilki 'wieczorowe' czarne
      j.w. srebrne
      klapki na niskim obcasie czerwone
      klapki na wysokim obcasie brazowe

      buty do lazenia po gorach stare
      buty do lazenia po gorach nowe

      polbuty czarne skorzane
      bordowe a'la martesy
      buty 'zolnierskie', wysokie cholewki, czarne, ze sprzaczka

      czyli 17. wiecej grzechow nie pamietam. ciesze sie ze Wy tez tak macie, bo juz
      myslalam ze grubo przesadzam. ale z tych 17 par nie nosze tylko 2 ostatnich z
      listy, z czego te bordowe chyba niedlugo wyladuja w torbie 'do oddania'.
    • 08.06.04, 20:13
      ... zdecydowanie za mało (około 8 par) :-(
    • Gość: babcia66 IP: .1.* / 203.14.69.* 09.06.04, 07:29
      Wlaczajac buciory do chodzenia po gorach i adidasy, to mam pewnie ze
      30 par. Kurcze, a myslalam, ze wcale nie mam tak duzo!!
      Z tym, ze ja nie zmieniam calej szafy butow co sezon i sporo mam takich
      butow ponadczasowych.
    • Gość: akasha IP: *.net.autocom.pl 09.06.04, 09:25
      nie tak duzo..bo zazwyczaj kupuje jak potrzebuje:)
      z butow na obecna pore roku:
      mam 3 pary pum, bo lubie ich stylistyke i w ogole sportowe buty
      na wielka gale czarne szpile
      na mniejsza gale rowniez czarne buty na obcasie zapinane wokol kostki
      sportowe sandaly
      smieszne niebieskie na b.niskim obcasie-kieliszku
      • 09.06.04, 09:45
        Wypisywać tego wszystkiego tutaj mi się nie chce, bo doliczyłam się właśnie
        prawie 50 par, z czego właściwie tylko 3 to kozaki, wiekszość to buty letnie w
        rożnych kolorach i fasonach. Ale stwierdzilam, że mam mało butów na wysokich
        obcasach! Chyba mi w nich po prostu niewygodnie. A najwięcej zdecydowanie
        klapków skorzanych! Mokasynów doliczyłam sie 5 par (dla złośliwych info:
        rożnych oczywiście). Brak japonek skórzanych tego typu, którego teraz wszędzie
        pełno – kupić czy nie? Jaka jest alternatywa?
        Widziałam zielone klapki z zakrytymi palcami i nie mogę o nich zapomnieć. Tak
        jak nowy odjazdowy fason klapków od Łukasza.
        I trochę butów muszę widzę oddać, bo leżą – bardzo pożyteczny wątek:)
        Niestety mam też ten problem, że łatwo obcierają mi się nogi, co stwierdzam
        dopiero po dłuższym chodzeniu w jakimś bucie – dlatego wolę zamszowe i ciepłe
        pory roku – jak sobie radzicie dziewczyny z tymi problemami (te co je mają).
        Ps. Teraz mam beżowe klapki z zakrytymi palcami z namalowanymi 2 malinowymi
        kwiatami od Gino Ventori (dla tych dla których to ważne), maly trójkątny
        obcasik – model bardzo delikatny i kobiecy (martensow w żadnym wydaniu nie
        używam – nie mam kiedy ich nosic)

        • Gość: Olaj IP: *.acn.pl 09.06.04, 10:01
          Ewa - jesteś na razie rekordzistką :)))
          • 09.06.04, 10:34
            no to ja Wam szczerze zazdroszcze :-)

            po pierwsze stopke mam nie taka ladna malutka, tylko nr 40

            po drugie ze wzgledu na ciagly brak nadwyzek finansowych( wynikajacych z
            nadwyzki dzieciowej) nie moge sobie pozwolic na lekkie szalenstwo i dokupic
            sobie chocby ze dwie pary

            po trzecie wrocilam wlasnie do pracy, do biura, miedzy ludzi, gdzie sami faceci
            urzeduja, a brak czasu nie pozwala mi udac sie na zakupy, bo dom i tak juz
            zostawilam odlogiem.

            ech zycie, zeby tak mozna zamowic dostawe do domu, z przymiarka i po
            zniewalajaco niskich cenach ( w kazdym razie jakby co to nie
            wywalajcie "czterdziestek" - moge oddac za nie rocznik twojego stylu, urody,
            elle lub moje dom i wnetrze i 4 katy)


            ps. kiedy ja w koncu zainstaluje sobie w pracy polska czcionke
            --
            Magdalena
            mama Łukasza, Karolinki, Wiktorii i Zuzi
            • 09.06.04, 10:49
              Ależ ja nie idę na ilość, mam po prostu hopla. Uwielbiam buty. Pisałam już o
              tym kiedyś. Ten wątek potraktowałam jako zabawę, żeby wreszcie policzyć co mam.
              Mam swiadomość, że mam ich sporo, ale nigdy wcześniej nie przyszło mi do głowy
              by policzyć.
              UWAGA! Mama.razy.cztery jesli jestes z Warszawy napisz do mnie koniecznie na
              email!
              • Gość: Olaj IP: *.acn.pl 09.06.04, 11:07
                Ja rozumiem :))
                Ja bym miała więcej - ale nie mam miejsca....
              • 09.06.04, 13:29
                Ewo, napisalam na priva :-)

                --
                Magdalena
                mama Łukasza, Karolinki, Wiktorii i Zuzi
        • Gość: inezja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.06.04, 14:01
          ewa9876 napisała:

          > Niestety mam też ten problem, że łatwo obcierają mi się nogi, co stwierdzam
          > dopiero po dłuższym chodzeniu w jakimś bucie – dlatego wolę zamszowe i ci
          > epłe
          > pory roku – jak sobie radzicie dziewczyny z tymi problemami (te co je maj
          > ą).
          ja mam tez ten problem z obcieraniem i pisałam juz o tym w wątku sandałki
          +rajstopy. niestety, zdaje sie, że na to nic poradzic nie można, no bo skoro
          dziewczyny uwazaja noszenie rajstop lub podkolanówek do sandałków za
          nieestetyczne...nawet tych tzw."opalonych" (ja przepraszam, po co oni
          produkuja "opalone" i "bez palców" jak nie po to, żeby je do sandałów nosić?)
          • 10.06.04, 15:35
            ja mam okolo 13(pechowo)
            -MARTENSY KLASYKI CZARNE - takie jak w pierwszym linku
            -trzewiki skórzane czarne
            -sandały scholl brązowe (o ja głupia, a u ecco są takie ładne czarne...ale
            oczywiście zoczyłam je już po zakupie)
            -buty opisane w wątku o gino rossi
            -sandały bordowe
            -adidasy czarne z czarnymi paskami
            -trampki Converse czarne (zaraz trampek zacznie kręcić nosem,ze w Austrii nosi
            się wyłącznie trampki Prady;-)
            -trampki Cote a Cote czarnobrązowe
            -buty Cottonfielda męskie adidasopodobne niestety niebieskie
            -espadryle czarne tenisówkopodobne z Poznania
            -mokasyny CZARNE Ecco
            rozumiem,że dla trampek to są marki dla kloszardów,ale cóż poradzić...;-)

            --
            Francjo,ojczyzno moja! kiedy Cię,do cholery,znów zobaczę?
            Soy la sonadora!
            • Gość: mooooooooooooodi IP: *.osk.enformatic.pl 13.10.04, 17:10
              zimowe:
              -czarne, jakies tam
              -brazowe kozaczki
              -czarne glany hd

              sportowe:
              -biale pumy
              -zamszowe, niebieskie hd, z bialymi rzepami
              -czarne z bialymi przeszyciami
              -rózowe trampki, tally weijl
              -czerwone trampki, converse
              -skórzane czarne trampki, converse
              -adidasy jakies

              letnie:
              -sandaly shool
              -japonki moro, diverse
              -niebieskie japonki z jakiejs gazety

              eleganckie:
              -czarne szpilki w szpic, ryłko
              -bezowe szpilki
              -szpilki z okraglymi noskami
              -czarne, takie jakby balerinki
    • 10.06.04, 22:06
      puknijcie sie wszystkie w glowe. co za proznosc.........
      • 10.06.04, 22:11
        heheh.. facet nigdy nie zrozumie kobiet:)
        no, może poza pewnymi wyjątkami;)) (chociaż nawet tym wyjątkom może się tylko
        wydawać:)))




        --
        - wiesz co, po wysłuchaniu twojej argumentacji
        dochodzę do wniosku, że ty jednak udajesz.
        - taa, niby kogo!?
        - homo sapiens.
        - sam jesteś pedał!
        • 11.06.04, 18:44
          w pewnych kwestiach zrozumienie kobiet jest po prostu niemożliwe. tak to już
          chyba musi być :)
      • Gość: Richelieu* IP: 217.98.107.* 10.06.04, 22:23
        poważnie pytam?
        • 11.06.04, 18:39
          odpowiadam więc całkiem poważnie. fotografuję i w ogóle interesuję się
          fotografią (ciemnia, literatura, magazyny foto), słucham bardzo dużo muzyki,
          zbieram dyskografie, koncerty, informacje o moich ulubionych kapelach (bardzo
          różne, długo by wymieniać... rock progresywny, progmetal i ogólnie to, czego
          nie uświadczysz w polskim komercyjnym radiu), podróżuję, łażę po polach,
          lasach, wynajduję różne fajne klimatyczne miejsca, robię zdjęcia. oglądam
          filmy. czasem przypalam ziółko. jestem rusofilem. słucham ruskiej muzyki, piję
          wódkę i jem słoninę z cebulą. poważnie. oczywiście nie sam i w rozsądnych
          odstępach czasu :) w najbliższym czasie planuję np. podróż do władywostoku i
          nad bajkał. koleją transsyberyjską. to tak w skrócie o tym co lubię i co robię.
          gwoli ścisłości: dyskusje typu czy pończoszki są seksowne, dlaczego ten styl a
          nie inny - uważam za sensowne i zasadne. ale wątki typu ile macie par butów
          albo ile wydałyście na ciuchy rozwalają mnie, żeby nie powiedzieć brzydziej.
          chętnie odpowiem na inne pytania jeśli masz takie. i pozdrawiam
          tak przy okazji jak masz ochotę zerknąć na moje fotki - zapraszam:
          plfoto.com/uzytkownik.php?authorid=24863
          • Gość: Olaj IP: *.acn.pl 11.06.04, 19:11
            Ah, więc jesteś mężczyzną, co wiele tłumaczy jeżeli chodzi o podejście do butów.

            Hm, ja, poza butami interesuję się jeszcze wieloma innymi rzeczami, m.in.
            Bliskim Wschodem i Egiptem w okresie hellenistycznym, archeologią w ogóle,
            Wikingami i Waregami (rusofilskie:), literaturą (Mika Waltari to mój idol, za
            to nie trawię Whartona), współczesną polityką bliskowschodnią, językiem
            angielskim (właśnie jestem w trakcie zdawania CPE), jestem na studiach
            podyplomowych, nie uznaję środków odurzających w żadnej postaci, lecę na
            konkursy gazetowe, w środę idę do teatru na "Czego nie widać" chociaż, szczerze
            powiedziawszy o wiele bardziej wolę kino, i mam hopla na punkcie butów, butów,
            butów.

            Fotki b. ciekawe, nie cukierkowo ładne, tylko właśnie klimatyczne :)))))
            • Gość: Olaj IP: *.acn.pl 11.06.04, 19:24
              A, i namiętnie grywam w scrabbla w Kurniku. W realu rozegrane ponad 1000 partii
              w ciągu roku :)
              • 11.06.04, 23:36
                SCRABBLE!!! zapomnialem na smierc... jeszcze jakis czas temu bylem nalogowcem,
                teraz jakos brak czasu. a w kurniku ostatni raz bylem chyba z 4 lata temu...
                siedzialem prawie codziennie lecz obrazilem sie jak wprowadzili jakies gupie
                rankingi i inne dziwne zasady... i teraz tylko w realu. ej, to moze ja
                przeprosze kurnik i umowimy sie kiedy na planszy, hę? :)
                • Gość: Olaj IP: *.acn.pl 12.06.04, 07:43
                  No ba, Rufin, dawaj zagrajemsja w scrabblia :))
                  Są pokoje bez rankingu i można pograć towarzysko.
                  Ja grałam na Cronixie na gazecie, ale obraziłam się, od kiedy jest płatny ...
                  • 12.06.04, 11:35
                    Gość portalu: Olaj napisał(a):

                    > No ba, Rufin, dawaj zagrajemsja w scrabblia :))
                    > Są pokoje bez rankingu i można pograć towarzysko.
                    > Ja grałam na Cronixie na gazecie, ale obraziłam się, od kiedy jest płatny ...

                    nie czyń tego!(nie obrażaj się) moja mama jest maniaczką scrabblową (wojna
                    podjazdowa o kompa w domu).bywasz na turniejach w realu?
                    pzdr
                    --
                    Francjo,ojczyzno moja! kiedy Cię,do cholery,znów zobaczę?
                    Soy la sonadora!
                    • Gość: Olaj IP: *.acn.pl 13.06.04, 22:27
                      kochanica, pozdrów mamunię :)
                      W realu nie gram, dziecko za małe...
                      • 13.06.04, 23:39
                        Gość portalu: Olaj napisał(a):

                        > kochanica, pozdrów mamunię :)
                        > W realu nie gram, dziecko za małe...
                        Hehe,jak tylko wróci z turnieju...:-)
                        Wal na Cronix!

                        --
                        voyage, voyage -
                        vole dans les hauteurs...
                        Soy la sonadora!
                        • Gość: FasOla IP: *.client.dsl.net 13.10.04, 17:35
                          Nie jestem w stanie podac dokladnej liczby par bo mam ich po prostu za duzo.
                          Wydaje mi sie, ze jest duze prawdopodobienstwo doliczenia sie ok 50 par butow.
                          Jak sobie to teraz uswiadomilam, to az mi sie wstyd zrobilo.
                          Wiekszosc z tych butow jest w kolorze czarnym i wygladaja dosc podobnie. Mam
                          jedna pare, ktora kocham i dlatego ich prawie nie nosze - zeby nie zniszczyc za
                          bardzo. Sa to czarne, zamszowe Mary Janes z Via Spiga.
                          Przez te obsesje nawet samochod prowadze na bosaka, zeby nie poobcierac sobie
                          pantofli. Chyba jednak jestem chora na glowe.
                          Cheers!!!
                        • Gość: FasOla IP: *.client.dsl.net 13.10.04, 17:37
                          Ech, to nie mialo byc odpowiedzia na Twojego posta. Zupelnie niechcacy mi
                          wyszlo. Przepraszam za nieporozumienie.
                          Cheers!!!
                      • Gość: zona mojego meza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.04, 01:30
                        to jest chorba, ktora mnie wkurza!!!

                        w ciagu ostatnich 3 lat dostalam od meza okolo 20 par butow
                        (wysoka szpila przewanie),
                        Brakuje mu rozsadku...
          • 11.06.04, 19:55
            kiedy jedziesz? bo ja się zbieram do Moskwy zdać egz z ruskiego i jakoś wybrać
            się nie mogę;)
            pięknie patrzysz, podoba mi się Twoje spojrzenie, dworzec nazwałabym "co
            będzie" zawsze dworzec kojarzy mi się z pójściem przed

            co do wątków o dupie maryni, może one wyrosną z tego po prostu a może i nie. To
            jest forum moda, a że moda, poza dobieraniem stroju do sylwetki, w ogóle jest
            nieporozumieniem, niepotrzebna, robiąca wodę z mózgu itd więc i rozmawiać nie
            ma o czym. Cóż, to jest forum towarzyskie

            --
            geoforum
            • 12.06.04, 01:05
              myślałem że coś tam skomentujesz i ocenisz heh... ale i tak dziękuję bardzo za
              odwiedziny tudzież ciepłe słowo. fota z dworcem - jedna z moich ulubionych.
              jutro znowu ide łazić po dworcu i po torach.
              kiedy jadę tego nie wiem. wybieram się już od dawna, ten wyjazd nie wypalił 2
              razy. ale mam nadzieję że w ciągu najbliższego roku. a ty się uczysz
              ruskiego... proszę... to szacuneczek i bardzo mi miło.
              oj muszę lecieć. jutro wpadnę i dopiszę.
              • 12.06.04, 02:12
                ;) więc to był hak na moje czcionkopisanie
                ruskiego uczę się od 5. klasy podstawówki wtedy gdy do wyboru w szkole był
                rosyjski, rosyjski i rosyjski. Znam go w miarę biegle, pewnie tak jak
                absolwenci rusycystyk na które można było iść nie znając ni w ząb języka. A
                certyfikatu żadnego jak dotąd nie mam

                Ty
                podoba mi się Olsztyn. Nie żeby zaraz Olsztyn, ale miasto. Nie żeby zaraz
                miasto, ale swojskość, poczucie przynależności, bycie u siebie. Widząc ścianę w
                NYC zapala mi się kontrolka" wejdę tam", jakieś pokłady adrenaliny i niezdrowej
                rywalizacji o stołki. W Olsztynie, zwłaszcza jeśli chodzi o kadr z ulicą i
                wieżą katedry jestem, ba, Jestem i mi dobrze i nic nie muszę, szczęście i
                spełnienie, bez żadnego bo coś tam.
                Też w ten sposób ujęłabym ściany. Z ochotą wejścia. Niestety u mnie działa to
                tak, że nie będzie mi dobrze dopóki nie wejdę, nie zdobędę. Zero delektowania
                się wchodzeniem. Czułabym się bardzo niespokojnie mając taką tapetę na pulpicie
                zainstalowaną. Ja jako nerwus potrzebuję sielanki ;)

                Ludzie
                Jezu, kto to siedzi przy stole za piwspecjalnościami w czarnej pelerynie
                przypominając wampira na wakacjach, hihihi. A ona wesoło się uśmiecha do
                zakadrowca nie podejrzewając, że zło czai się za plecami ;))

                I One, Ela-siostra i Żanna-kochanka, tak myślę. Ostatnią bułką się podzielą i
                ostatnim papierosem w kuchni

                skomentujesz i ocenisz.. lubisz być oceniany? Ja uwielbiam jeśli ocena jest
                poztywna, hihi


                ps. myślę se, że na ludzi mniej zwracam uwagi, jestem zafisordyndowana na
                punkcie miasta, a jako wyjątkowo antypatyczny i aspołeczny typ w kwestii
                relacji miasto-człowiek mam jedno do powiedzenia
                "kup pan cegłę"

                --
                geoforum
            • 17.06.04, 23:21
              ponad 60 par-ale duzo z nich to pomylka..noszone tylko raz..innne czekaja na
              okazje:)
              obecnie nosze na zmiane z 8 par(chyba trzeba bedzie przebrac i zobaczyc ktore w
              tym sezonie sie nadaja na noszenie)
              forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=20723
              • Gość: Kaska IP: *.acn.waw.pl 13.10.04, 16:41
                hej!
                Ja dobijam setki. Buty to moja wielka milosc - i niestety to rodzinne - moja
                babcia zawsze miala ladne buty i duzo roznych par, ktore mnie fascynowaly w
                dziecinstwie, moja mama tez i zawsze mnie gonila, ze jej wykoslawiam obcasy bo
                od wczesnej"mlodosci" czyli mysle ze od 6 roku zycia lubilam w nich lazic po
                domu :-). Jedne rzeczywiscie jej zalatwilam bo podbicie i obcas sie skrzywily.
                Buty sa jedyma rzecza na ktora jestem w stanie wydac ostatnie pieniadze.
                Pozdrawiam i witam w klubie :-)
                Kaska
        • 11.06.04, 18:50
          a, zapomniałem. a czemu pytasz czym się interesuję?
          • Gość: Richelieu* IP: 217.98.107.* 11.06.04, 19:41
            bo jedni mają fiksum dyrdum na jednym punkcie, na przykład na pukcie butów, a
            inni mają fiksacje na punkcie np. nalepek po piwie, liczbie zaliczonych
            dziewczyn czy egzaminów z których nie wiedziało się nic a dostało się 5

            tak tylko pytam;) żebyś u siebie też zobaczył jakieś fiksacje. Wiesz ile ja mam
            fiksacji? głowa boli, hihi
    • 10.06.04, 23:29
      A ja wyje z rozpaczy, ilekroc spojrze na kolekcje mojej mamy... ma swietny gust
      i zawsze upoluje cos slicznego, swietnego jakosciowo i po zabojczo niskiej
      cenie. Tylko ze ona nosi 38,5, a ja 41,5 - za co mnie tak pokaralo :(((((
    • 12.06.04, 14:48
      To ja też ponapawam się własnym dostatkiem... ;)
      17, wliczając w to i starocie w których wchodzę z psem tylko gdy jest ciemno, a
      nie wliczając rozmaitych rozchodzonych kapci działkowych i obuwia roboczego
      • 12.06.04, 22:50
        gratuluje ;) czasu na liczenia
        mnie sie nie chce po prostu liczyc




        --
        Otwarty Fanclub Tralalumpka:
        kochanica.francuza

        _____________________________________________________
        .
        • Gość: Anka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.06.04, 15:38
          No, to widzę, że ze mną nie jest źle - a wydawało mi sie, że mam za dużo i
          ciuchów, i butów. Mam 10 par butów, wliczając w to kozaki (jedne jedyne,
          kupione po tym, jak stare rozpadły się po 4 latach!), do tego 2 pary japonek, 2
          pary jasnych sandałków na lato, jedne czarne na lato, do tego 2 pary czarne
          eleganckie do pracy, i 2 pary "butów roboczych" - na spacer po lesie, działkę,
          szybkie zakupy w sklepie obok domu - słowem, wieśniackie, ale na płaskim
          obcasie, boskie po całym dniu obcasów. Jeszcze się przydadzą, więc je trzymam.
          Zaznaczam, że sumienie nie pozwala mi na wydawanie dużo na buty, najdroższe
          były kozaki (na przecenie 220 zł), inne do 200 zł.
      • 04.02.06, 02:53
        Kozaki
        -czarne lakierki do kolan na średnim obcasie
        -czarne spilki prawie do kolan
        -czarne za kostkę na bardzo dużym obcasie (za duży,poniosło mnie trochę)
        Sportowe
        -beżowo czarne pumy
        -biało- żółte sandałki
        Inne
        -beżowe, zamszowe mokasyny Syreny (powinnam je już wyrzucić)
        -czarne mokasyny
        -beżowe kryte na kowbojskim obcasie (tragiczna pomyłka)
        -brązowe z klamerką na niskim obcasie
        -czarne japonki
        -białoczarne klapki pop-art
        -plastikowe przezroczyste sandałki do pływania
        -kapcie tygrysy
        -czarne Ryłko na obcasie zapinane na kostce
        -zamszowe, beżowe pantofle na obcasie
        -beżowe na wysokim obcasie
        -śliczne białe klapki na szpilce
        -czarne mokasyny na szpilce
        -czrne lakierki na wysokim obcasie
        - różowe pantofelki na średnim obcasie zapinane na kostce
        -ulubione sandałki z różowych satynowych pasków na szpilce koloru miedzi, Zara
        pewnie jeszcze o czymś zapomniałam, razem wychodzi 21 par i ciągle mi mało.
        Mam świra na punkcie butów. Marzę o pantofelkach od Manolo Balhnika, warto
        chociaż
        popatrzeć:www.neimanmarcus.com/store/catalog/template/catB13.jhtml?
        itemId=cat000209&parentId=cat000199&masterId=cat000149- nie wiem jak wkleić
        link. Które się najbardziej podobają?
    • Gość: dominika IP: *.smart.polish / *.polish-airports.com 15.06.04, 16:48
      czarne sportowe- nike,
      sportowe biale - nie pamietam firmy,
      wysokie kozaczki w odlotowych kolorach na wysokim obcasie - kupilam je w
      niemczech,
      zimowe kozaki czarne do pół łydki - s'oliver,
      japonki czarne z hm,
      japonki czarne z benettona,
      klapki czerwone na obcasie gino rossi,
      klapki brązowe na koturnie od louis vuittona,
      klapki wsuwane, jasny brąz na plaskim obcasie z TIME /kupilam w Venezi/,
      eleganckie ecri pantofelki na wyjscie od lelle baldi /tez z Venezi/,
      szpilki czarne w ktorych chodze w pracy z Venezi,
      klapki z zary - pomaranczowe japonki,
      sandaly czarne z gino rossi, na plaskim obcasie,
      mokasyny jasne bezowe z kazaru,
      jesienne brazowe na lekkim koturnie z gino rossi,
      czarne do kostki wiazane jesienno-zimowe z kazaru,
      kozaczki zimowe do pol lydki na plaskim obcasie z gino rossi,
      sportowe jasne sandaly nike,

      wyszlo jakies 18 par
      + stare ktorych szkoda wyrzucic ale i tak w nich nie chodze :-)
      np. czarno fioletowe sportowe z niemiec

      czy to duzo ?
      chyba w normie
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.