Chcialabym miec zimowe kozaki na minimalnym obcasie, od roku (albo dluzej) sie roznym przygladam - bez rezultatu jak dotad. Moglybyscie sie wypowiedziec na temat kilku pokazanych ponizej modeli?
Nr 1. Gruba skora, bez ocieplenia, 4cm obcas, szare
Pociaga mnie ich "surowosc", ale na zywo jeszcze nie widzialam (wolno sie rozmyslec i odeslac)
Nr 2. Skora i material ocieplajacy, gruba traktorowa podeszwa, 5cm obcas, czarne
Cieple buty musza miec dobra podeszwe, to ich najwiekszy plus. 5cm to obcas sredni, niezupelnie to o co mi chodzi, ale z braku laku dobry kit.
Nr 3. Nubuck z prawdziwa owcza skorka w srodku, 2cm obcas, czarne
Ewentualny spadkobierca (spadkobierczyni) juz sobie zeby ostrzy.
Nr 4. Nubuk woskowany, z podszewka/ocieplaczem, 2,5cm obcas, czarne
Jedyne z naprawde niskich jakie moje oko zaakceptowalo, ale ja ogladam zdjecia a nie na zywca.
Nr 5. Nubuk woskowany, podszewka/ocieplacz, 7,5 cm obcas, czarne
Absolutnie nie spelnia warunku plaskiego obcasa, ale startuje w kategorii kozaka na wyjscia w zimna pore roku (teatr, spotkanie towarzyskie itp. - kozaki kosztuja mniej niz dojazd do teatru taksowka (w pantoflach), a jak sie pomnozy przez ilosc okazji to wogole szalenie ekonomicznie wypadaja).
Ja nie nosze spodni, wiec wszystko prosze oceniac pod katem spodnic/sukienek.
Wiek - pozny balzakowski
Figura - klepsydra, rozmiar 38 (najczesciej, chociaz ometkowanie ubran pozostawia wiele do zyczenia), raczej wysoka (blisko 1,8m)
Nogi dlugie, dosc ksztaltne z masywnymi udami
Zajecie - znow sie ucze i jeszcze troche to potrwa, wiekszosc czasu spedzam z ludzmi o polowe ode mnie mlodszymi i nie mam od kogo zgapic stylu ;)