Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Jak nie lubicie facetów z oponą...

    IP: *.chello.pl 30.04.05, 12:55
    ...to podajcie jakąś dobrą dietę, albo namiary gdzie jej szukać.Pytam tu bo
    pewnie 90% z Was się odchudza;-).Dzięki.
    Obserwuj wątek
          • kochanica-francuza Re: FDH 30.04.05, 13:56
            Gość portalu: Mike Tyson napisał(a):

            > kochanica-francuza napisała:
            >
            > > Friss die Haelfte - Żryj połowę
            > >
            > > Poza tym ćwicz.
            >
            > He he. Dobre. Ale ja tak na serio.

            Ja też na serio.Właśnie próbuję stosować tę dietę,ale ćwiczyć chwilowo nie
            mogę,bom lekko chora.
      • Gość: jackie Re: Jak nie lubicie facetów z oponą... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.05, 15:04
        Schudłam 10 kg w niecałe 2 miesiące nie stosując żadnej z przepisowych diet,
        bom zapominalska i niedokładna. Moje posiłki wyglądały w ten sposób:

        Śniadanie: płatki z mlekiem lub muesli z mlekiem lub kanapka z szynką i
        pomidorem
        Obiad: jogurt lub kanapka lub kefir lub muesli z mlekiem
        Kolacja (przed osiemnastą): jakiś owoc

        Trochę to monotonne, ale są efekty. Zdarzały się jkieś małe grzeszki, l na
        szczęście poradycznie :). Do tego jeździłam na rowerze, starałam się często
        chodzić piechotą i gimnastykowałam się jakieś 15 minut dziennie.
          • Gość: Mike Tyson Re: Jak nie lubicie facetów z oponą... IP: *.chello.pl 30.04.05, 15:37
            Wielkie dzięki za rady.Z alkoholu raczej nie zrezygnuję.Twojej diety Jackie
            chyba bym nie przeżył.Za mało żarcia.To powinno się nazywać Ż10%.
            Ale ogólne zasady rysują mi się następująco:
            Odstawić ziemniaki i mączne,ograniczyć ilości,nie jeść na noc i więcej ruchu.
            A dlaczego nic nie piszecie o tłuszczach?I jak sobie radzicie z zasypianiem
            będąc głodnym?
            • Gość: Ag Re: Jak nie lubicie facetów z oponą... IP: *.tvk.wroc.pl / *.unreg.tvk.wroc.pl 30.04.05, 16:07
              Nie zasypiamy na glodniaka :) Byles kiedys na kolonii/obozie, gdzie dawali jesc
              zawsze w tych samych godzinach? Byles glodny po 3 dniach w porze innej niz
              planowany posilek? Bo ja nie. Regularnosc powoduje, ze sie organizm
              przywyczaja. Czyli - przetrzymaj jakis czas na herbatkach wieczorem a potem nie
              bedziesz glodny po 18tej.

              A co do tluszczy - juz bez przesady, wszystko w diecie jest potrzebne, tluszcz
              tez. Tylko, lepiej zeby to byl tluszcz w mleku, jogurcie, twarozku czy jajku
              niz ze smazenia - bo ten jest niezdrowy i go wiecej.

              A ja swojego faceta odchudzam najprostsza mozliwa metoda - daje mu madrze
              skomponowany posilek, bo z reguly mezczyzni sa bardzo impulsywni ("Jesc, teraz,
              juz, od razu" czyli chipsy, kanapki z pasztetem, zupki chinskie itp). Jesli
              chcesz zrobic cos dla siebie - przeznacz ciut czasu na przygotowanie posilku i
              przemyslane zakupy. Rob salatki, zupy jarzynowe, zamien zwykly chleb na chrupki
              czy wafle ryzowe. Spodoba Ci sie, zobaczysz :)

              Trzymam kciuki za wszystkich facetow, ktorzy chca o siebie dbac. Bedzie ladniej
              na ulicach.

              Pozdrawiam
              Ag
              • Gość: Mike Tyson Re: Jak nie lubicie facetów z oponą... IP: *.chello.pl 30.04.05, 16:32
                Gość portalu: jackie napisał(a):

                > Zasyianie na głodnego jest ciężkie, ym bardziej, że jak się budzisz pierwsze
                o
                > czym myśliz to lodówka. Ale niejedzenie na noc to chyba jedna z
                najważniejszych
                >
                > zasad odchudzania.

                A co myślicie o takich pigułkach (nie znam nazwy) które puchną w żołądku pod
                wpływem wilgoci i nie czuje się głodu?Możnaby przed zaśnięciem stosować.
                • kochanica-francuza Re: Jak nie lubicie facetów z oponą... 30.04.05, 18:17
                  Gość portalu: Mike Tyson napisał(a):

                  > Gość portalu: jackie napisał(a):
                  >
                  > > Zasyianie na głodnego jest ciężkie, ym bardziej, że jak się budzisz pierw
                  > sze
                  > o
                  > > czym myśliz to lodówka. Ale niejedzenie na noc to chyba jedna z
                  > najważniejszych
                  > >
                  > > zasad odchudzania.
                  >
                  > A co myślicie o takich pigułkach (nie znam nazwy) które puchną w żołądku pod
                  > wpływem wilgoci i nie czuje się głodu?Możnaby przed zaśnięciem stosować.


                  hehe,i w ogóle.na mnie osobiście nie działały,ale są ziołowe,więc raczej
                  nieszkodliwe.dobry pomysł.
          • Gość: jackie Re: Jak nie lubicie facetów z oponą... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.05, 16:16
            Wiesz, ja jestem mała więc chociaż zdarzało mi się, że bylam głodna to taka
            ilość jedzenia raczej mi wystarczyła.
            Efektu jojo nie mam, ewentualnie po świętach przytyje się jakiś kilogram, ale
            szybko to zrzucam. Do normalnego jedzenia wracałam stopniowo, teraz organizm
            się przyzwyczaił i jest ok. Po prostu przytyłam dlatego, że jadłam za dużo -
            całe życie ważyłam tyle co terazi tylko raz zdarzyła mi się wpadka.:) Wydaje mi
            się, że u osoób, które całe życie są przy kości i chcą to zrzucić może być
            trudniej.
      • zettrzy Re: Jak nie lubicie facetów z oponą... 30.04.05, 16:52
        najlepsza dieta jest Sofii Loren: jesc wszystko, ale umiarkowanie
        moja wlasna dieta to 30 min. dziennie na stepperze, kiedy sie da basen, jak juz
        wyciagne spod lozka to 30 min. na maszynie do jazdy na nartach, no i tak
        skomponowany dzien pracy ze chce czy nie chce musze wykonac 5-6 km piechota
        dieta:
        sniadanie - jogurt
        obiad - szklanka wody i kromka suchego chleba
        kolacja - pol jabluszka
        to wydaje mi sie jedyny skuteczny sposob na problemy zdrowotne
        aha, i slyszalam o diecie "tylko woda przez dwa tygodnie", na takiej to sie
        dopiero schudnie i rozchoruje jednoczesnie
        --
        reszty nie trzeba
        • Gość: Mike Tyson Re: Jak nie lubicie facetów z oponą... IP: *.chello.pl 30.04.05, 17:17
          zettrzy napisała:

          > najlepsza dieta jest Sofii Loren: jesc wszystko, ale umiarkowanie
          > moja wlasna dieta to 30 min. dziennie na stepperze, kiedy sie da basen, jak
          juz
          > wyciagne spod lozka to 30 min. na maszynie do jazdy na nartach, no i tak
          > skomponowany dzien pracy ze chce czy nie chce musze wykonac 5-6 km piechota
          > dieta:
          > sniadanie - jogurt
          > obiad - szklanka wody i kromka suchego chleba
          > kolacja - pol jabluszka
          > to wydaje mi sie jedyny skuteczny sposob na problemy zdrowotne
          > aha, i slyszalam o diecie "tylko woda przez dwa tygodnie", na takiej to sie
          > dopiero schudnie i rozchoruje jednoczesnie

          Dzięki;-)
        • Gość: Xena Re: Jak nie lubicie facetów z oponą... IP: *.access.telenet.be 30.04.05, 17:43
          ta dieta jogurt - woda pol jabluszka ... to rodzaj glodowki ?
          Czy jadlospis anorektyczki? Zeby i wlosy ci wypadna jak tak dluzej pociagniesz
          Trzeba jesc regularnie zdrowe skladniki , nie byc glodnym ,
          jak pisalam wczesniej duzo warzyw , owocow , mieso 100g dziennie a przede
          wszystkim ryby - duzo ryb wedzone , pieczone
          unikac bialego pieczywa ,jesc czarne pelnoziarniste ale nie duzo 1 kromke
          dziennie do sniadania
          Salaty , salatki ,sery , twarozek , jogurt
          produkty ziarniste czesto ale w niewielkich ilosciach np 50 g suchego
          produktu /ryz , kasza gryczana , makaron brazowy
          Pol talerza warzyw i surowki , 1/4 miesa , 1/4 ryzu
          Nie pic napojow gazowanych i slodzonych
          Zrezygnowac z sosow i bulek tartych do wszystkiego
          uzywac oliwy ale nie w nadmiarze
          Sniadanie trzeba zjesc pozywne - duzo nabialu , ryba , ser czy jajka , jakas
          salatka malo chleba lub wcale
          Musli to sam cukier , nie jadac slodkich sniadan po nich jest sie szybko
          glodnym
          Ustalic sobie pory posilkow i jesc regularnie , nie podjadac miedzy
          Duzo ruchu
          Moze chudnie sie wolniej ale trwale i zostaja wlasciwe nawyki zywieniowe i
          smak sie przestawia
          Ludzie ! zadne diety- cud nie pomoga , sa krotkotrwale , zadne tabletki i inne
          wspomagacze tylko naturalnie i zdrowo sie nalezy odzywiac

          • Gość: Mike Tyson Re: Jak nie lubicie facetów z oponą... IP: *.chello.pl 30.04.05, 18:16
            To co piszesz,Xena, najbardziej mi chyba pasuje.Zwłaszcza,że napisałaś,żeby nie
            chodzić głodnym,bo ja chce zrzucić brzuch,ale nie chce nieustannie doświadczać
            dyskomfortu związanego z głodem.
            I jeszcze jedno pytanie do Ciebie:
            czy jest sens zastąpić chleb lub ziemniaki gotowanymi warzywami?Jeżeli tak to
            które polecasz jeżeli to ma znaczenie?
            Dziękuję wszystkim.
      • Gość: Xena Re: Jak nie lubicie facetów z oponą... IP: *.access.telenet.be 30.04.05, 18:59
        Mike ja ci bardzo chetnie pomoge bo moje teorie nie sa wyssane z palca ,
        sprawdzilam wszystko rowniez w praktyce
        Kiedys moglam zezrec konia z kopytami i nie tylam ale zaczely sie problemy z
        sercem i okazalo sie , ze mam nadczynnosc tarczycy co sie miedzy innymi
        objawialo blyskawiczna przemiana materii
        Jak sie zaczelam leczyc to nadal jadlam po swojemu az sie zorientowalam ze waga
        poszla mi w gore i w ciuchy sie nie mieszcze , poniewaz moja przemiana wrocila
        do normalnosci
        wiec musialam cos z tym zrobic i na powaznie przestudiowalam caly problem .
        Wrocilam do normy ( 16 kg roznicy) i utrzymuje swoja wage
        Z drugiej strony w ostatnim okresie TV ( mieszkam w Belgii) bombarduje
        wszelkimi programami na ten temat bo swiatowe spoleczenstwo cierpi na
        otylosc ,co stanowi zagrozenie chorobami serca i cukrzyca
        Na kazdym kanale programy o obozach i grupach odchudzajacych i zdrowym zywieniu
        Efeky widac golym okiem , uczestnicy sa zadowoleni , czuja sie zdrowo ,
        szczupleja , nabieraja energii i checi do zycia a poza tym wiele ludzi nie
        wiedzialo do tej pory , ze odzywiaja sie niewlasciwie
        Wszystko opiera sie na tej samej teorii , ktora opisalam wczesniej
        Dlatego napisz mi tylko czy mieszkasz sam czy z rodzina ?
        Czy sam sobie umiesz / lubisz gotowac posilki ?
        Czy stronisz od kuchni a dozywiasz sie na miescie ?
        Jaki styl zycia prowadzisz - ruchliwy czy siedziaco- lezacy
        Czy to nie jest typowy brzuch piwosza ?
        Jak sie zywisz chodzi mi ogolnie o to co jadasz i jak myslisz od czego
        tyjesz ?
        Duze porcje , slodycze , czesty glod itd
        Jak wyglada srednio twoj dzien posilkowy , co przewaza na sniadanie i obiad ,
        czy jadasz regularnie i czy twoja rodzina tez ma takie same problemy jak ty ?
        Napisz w skrocie tak mniej wiecej pare rzeczy o sobie to cos wymyslimy
        Jakie sa twoje ulubione potrawy a czego nie znosisz ?
        • Gość: Mike Tyson Re: Jak nie lubicie facetów z oponą... IP: *.chello.pl 30.04.05, 20:09
          To bardzo miło z Twojej strony.
          Schudnięcie o 16 kg robi wrażenie:).
          Mam jakieś 10 kg nadwagi (192cm/103kg).Przy wadze ~90kg czuję się i wyglądam
          znośnie.Tłuszcz odkłada mi się praktycznie tylko na brzuchu z przodu.
          Żywię się sam i praktycznie nie przywiązuje żadnej wagi do Odżywiania(do żarcia
          owszem;-)).Przyrządzanie prostych rzeczy(innych nie robię) nawet mnie
          relaksuje. Dużo kanapek z wędliną i żółtym serem.Często jajecznica na boczku z
          cebulą.Obiedy to ziemniaki/ryż + smażona ryba lub pierś z kurczaka ewentualnie
          kotlety sojowe + surówki.
          W międzyczasie słodycze:lody lub jakieś ciastka albo ciasto i
          owoce:jabłka,banany.
          Nie potrafię nie jeść wieczorem.Kolacja podobna do śniadania: kanapki,albo
          jakieś kabanosy czy tuńczyk-do tego chleb.
          Na mieście jest piwo i kebeb-to są dwie rzeczy,z których nie chciałbym
          rezygnować natomiast nie lubię fasoli i cebuli.
          Prace mam "siedzącą",ale dużo chodzę wogóle.Od czasu do czasu basen.Uważasz,że
          coś powinienem zmienić;-)?

          • Gość: Xena Re: Jak nie lubicie facetów z oponą... IP: *.access.telenet.be 01.05.05, 04:58
            Pytalam o rodzine , bo czesto matki i zony okazuja milosc przez dokarmianie
            ofiary smakolykami nie myslac nawet , ze wyrzadzaja im krzywde

            Widze , ze nie jestes wcale ciezkim przypadkiem : znasz owoce i surowki ,sam
            potrafisz sie zakrecic po kuchni czyli parktycznie jestes sam za siebie
            odpowiedzialny i masz dobre checi skoro przywiodlo cie az tutaj na forum moda z
            pytaniem o diety i linki :-)
            Masz 10 kg nadwagi to prawda ale latwo ci bedzie to zgubic bo okragly brzuch
            to "wada nabyta " nie genetyczna i wczesnie sie zorientowales bo zaczyna sie
            od przodu potem rozchodzi sie na boki i w dol i ogolnie na cale cialo.

            Patrze , ze gubia cie kanapki czyli chleb - prawdopodobnie bialy
            Ja tez bylam fanem kanapek , wolalam je nawet zamiast obiadu a zreszta jakie
            to proste zrobic kanapke i zjesc ja w drodze z kuchni i nie trzeba nic gotowac.
            Ale pisalam , ze przytylo mi sie sporo z mojej wagi 60kg uroslam na 72 przez
            okolo 8 miesiecy ( mialam zepsuta wage wiec nie zauwazylam dopiero pozniej po
            ciuchach) i wzielam sie za siebie . Po pol roku kupilam wage tym razem ciuchy
            ze mnie spadaly i okazalo sie ze mam 56 kg . Tak ,ze pilnuje aby juz wiecej nie
            spasc w dol ani nie pojsc w gore :-)

            Akurat "gruba " pojechalam do Polski i sie wstydzilam wiec postanowilam sie
            odchudzac od zaraz bo w Polsce jest bialy ser , ktory mozna jesc zamiast
            chleba a ktory uwielbiam . Kroilam go na sniadanie i na nim robilam kanapki
            czyli na 2-3 plastrach poltlustego ukladalam kielbase wiejska i pomidora z
            cebulka , sol , jeszcze posmarowalam jogurtem , a mala kromke chleba czarnego
            zytniego w reke . Pycha !
            Odmawialam kartofli na obiad - zamiast kartofli rowniez plaster sera , ogorek
            kiszony , pomidor i mieso
            Po miesiacu juz byly efekty , spodnie mnie nie uciskaly i wszystko stalo sie
            luzniejsze .
            Od chleba i kanapek odzwyczailam sie dokumentnie , za to wpadlam w nalog
            bialego sera , tutaj nie ma takiego w jak w Polsce ale robie sobie przerozne
            twarozki z pomidorem , oliwkami , czosnkiem , ogorkiem , papryka , rzodkiewka
            zielenina - no na co fantazja pozwala i miseczke tego na sniadanie pochlaniam
            i czarny chleb w reke
            Lub sery rozne: topione , zolty, feta i ryby (makrela wedzona , rybki z puszki
            i jakas mala salatka z ogorka czy pomidora ( za tutejszymi wedlinami nie
            przepadam)
            Czasem jajka i salatka
            Dlatego polecam ci ww chleb razowy zytni czarny on ma w sobie wiele smaku nawet
            jak zagryzasz nim sniadanie . Bialym sie nie da zagryzc bo nie ma smaku
            dlatego nadaje sie tylko do smarowania i kanapek
            mysle , ze jak nie lubisz to polubisz szybko
            Szykujac sobie kolacje zrob jakas salatke lub twarozek z nowalijkami ,
            bryndza zaostrzy smak
            wstaw do lodowki przez noc sie przegryzie i bedzie pyszna !
            mozesz wkroic w nia wedline lub rano wylozyc tylko na talerz wedline czy
            rybki i zjesc na szybko .
            Ja wiem , ze facet nie bedzie spadzal wiele czasu w kuchni dlatego mowie : przy
            okazji robienia kolacji zrob sobie sniadanie
            jajecznica to szybkie i gorace danie ale nie musisz jej jesc codziennie ,
            zwlaszcza na boczku . Jesli lubisz z cebula to sprobuj smazona cebule posypac
            oregano i tymiankiem , polac maggi i wyjdzie zupelnie inna
            zreszta sa tysiace sposobow na jajka
            Jesli chodzi o obiady - wlasnie wspomnialam ziola . Nie wiem jakie lubisz
            Ja preferuje glownie oregano , tymianek , curry , pieprz cajen no jeszcze
            wiele innych ale chodzi o to ,ze sa zdrowe , wspomagaja trawienie i nadaja smak
            potrawom i nalezy je stosowac a unikac gotowych sosow typu keczup czy majonez
            do wszystkiego lub jeszcze innych
            oprocz tego swieza zielenina typu koperek , natka , zielone czesci pora ,
            bazylia rowniez nadaja smak potrawom i nalezy stosowac ich jak najwiecej .
            Od kartofli na obiad proponuje sie odzwyczaic jako od czesci obiadu , ktora
            kroluje na kazdym talerzu i w dodatku w wielkich ilosciach , zwykle poewane
            tluszczem.
            Zastap je kasza , ryzem , czasem makaronem ( najlepiej razowym lub sojowym)
            bo to sa bardzo wartosciowe rzeczy
            Oczywiscie mozesz zjesc czasem kartofle bo wszystko mozna zjesc byle z umiarem
            Ja np uwielbiam same kartofle gotowane w skorce - prosto z wody tylko posolone
            i duzo roznej zieleniny do tego jajko sadzone i kefir , taka potrawe robie
            sobie czasami ale do obiadu zwykle nie uzywam jako dodatka
            Mozna je zastapic gotowanym kalafiorem , brokula , jakas mieszanina duszonych
            jarzyn , podsmazono- duszonym porem , cukinia , papryka , fasola zielona ,
            sa rowniez w sprzedazy gotowe mieszanki warzyw bardzo dobre
            Bez kartofli na obiad zycie jest ciekawze - odkryjesz nowe smaki i zestawy dan
            obiadowych a do tego zawsze surowka aby bylo klasycznie 1+1+1=3 (wliczylam
            mieso) Taki kalafior , brokuly czy inne ja doprawiam tylko maggi knorra w
            plynie ale jestem maggomanka
            Wszystko musisz sobie jakos rozlozyc w glowie i jesc z rozmyslem
            Jak masz ochote na pierogi - zjedz pierogi , ale na drugi dzien tylko mieso i
            duzo salaty/ surowek na obiad
            chcesz nalesniki lub spaghetti ? zjedz je nastepnego tygodnia - chodzi o taki
            bilans tygodniowy w glowie
            kebab jest pyszny co nie znaczy ze trzeba go jesc za czesto
            Piwo tez dobre co nie znaczy ze trzeba je pic przy kazdej okazji a poza tym
            wzmaga apetyt
            Jesli masz np panierowana rybe to juz bez kartofli i innych weglowodanow
            tylko goraca jarzyna i surowka
            Ja uwielbiam z gotowana brokula i surowka z marchewki z chrzanem i jeszcze
            chrzan rozrobiony dodatkowo
            Pieczona rybka z ryzem i surowka
            Piszesz ze w miedzyczasie slodycze , lody ciastka i ciasto
            Na slodycze ustal sobie odpowiednia godzine niech to bedzie jedno z twoich dan
            Ja mam o 18 ( serial) wiec czest patrze z niepokojem na zegarek bo czekam na
            serial i slodycz - jest to jakis batonik typu prince polo ok 20 g
            ciastko , piernik cos w granicach 100- 150 kalorii i tym sie musze zadowolic
            ale za to jadam obiadokolacje ok 20.30 tylko , ze ja pozno chodze spac
            przed spaniem salatka owocowa bo tez nie lubie z pustym zoladkiem
            Banany polecam ale raczej w salatce 1/2 , 1/3 banana
            Jablka wskzane , wszelkie czerwone owoce typu truskawki , porzeczki , jagody ,
            maliny mozna jesc bez ograniczen na sliwki , banany , winogrona , morele ,
            brzoskwinie i inne bardzo slodkie raczej uwazaj aby nie przesadzac

            jesli lubisz do TV przegryzacze typu czipsy to niestety trzeba z nich
            zrezygnowac na rzecz pokrojonego na czipsy jablka , garstki namoczonego rano
            slonecznika lub pestek z dyni
            Orzechy , migdalki , suszone owoce sa bardzo polecane ale uwazaj aby nie
            zjesc calej paczki ( bomba kaloryczna) tylko kilka sztuk dziennie
            rowniez gorzka czekolada : po zjedzeniu np dwoch kawalkow zaspokoisz chec na
            slodycz ale nie ciagnie cie na jeszcze co sie zdarza w przypadku pralinek ,
            czekolad mlecznych i adziewanych batonikow
            Zwroc uwage zawsze na to co jesz ( przeanalizuj posilek i staraj sie dojrzec
            swiatelko , ktorym swieci bo czesto jest to czerwona lampa alarmowa ale
            rowniez jest zielone swiatelko witamin , mineralow i zdrowia
            Trzeba wszystko wybalansowac i te czerwonoswiecace odrzucac . Jak sie dobrze
            wpatrzysz w posilek to gwarantuje , ze czerwone swiatlo porazi ci oczy.
            No i jesli slodzisz kawe lub herbate to zrezygnuj natychmiast po przeczytaniu
            mojego postu
            po dwoch dniach stwierdzisz , ze napoje bez cukru sa lepsze a po kilku
            tygodniach poslodz i wyplujesz tak jak dzisiaj gorzka kawe .
            ale jaka to korzysc na cale zycie ! za te kostki cukru mozesz zjesc dziennie
            ulubine ciastko czy batonik bo organizm cukier porzebuje ale mozna go troche
            oszwindlowac:-)
            Tluszcze z ryb i oliwy z oliwek sa bardzo wskazane zawieraja dobry cholesterol
            Jesli uzywasz smalcu , masla do smazenia to odpusc , w Polsce podobne
            wlasciwosci ma olej rzepakowy i bodajze z pestek winogron ale nie jestem na
            100% pewna
            Mike da sie zyc , trzeba troche tylko przestawic komorki mozgowe a organizm
            sam sie
      • Gość: Kasia Bez carbow.... IP: *.hsd1.il.comcast.net 01.05.05, 06:11
        Dieta bez carbow,moj maz ja teraz stosuje,ma cala liste specjalistyczna co jesc
        a czego nie.I wcale ci nie powiem zebysmy glodowali.Ogranicza pokarmy ktore
        dostarczaja mu energi w ten sposob organizm ...jak to ujac..zjada to co
        ma..czyli twoje tluszcze.
        Mniej wiecej napisze co jest zakazane na tej liscie a co dozwolone.Lista od
        specjalistow,wiec nie wymyslil jej byle kto.Otoz...przez "dwa tygodnie" nalezy
        sie tego stosowac.

        1)nie jadac.-chleba,makaronow,ziemniakow,odziwo ryzu,kus kus.
        2)Nie jadac owocow(poniewaz najwiecej jest w nich cukru)zreszta cos musi wtym
        byc bo powiedzial mi o tym takze moj trener.
        3)Nie jadac groszku,kukurydzy,dyni.
        4)oczywiscie lodow,mleka normalnego(my tylko beztluszczowe pijemy.
        5)ketchup
        6)ZERO ALKOHOLU!(dopiero po 2 tyg.dozwolona szklanka wina)
        7)zadnych platkow kukurydzianych
        8)Zero kaczki,zero indyczych i kurzych nog i skrzydelek.( tam jest najwiecej
        tluszczu)
        9)zero stustych serkow,zero Brie,Edam
        10)zero watrobek,zeberek.

        Czego nie wolno to chyba wymienilam wszystko.

        A teraz co wolno.
        Proteiny.
        1)Warzywa(brokoly,kalfior,kabaczek,czosnek,grzyby,papryki,pomidory,sok z
        wzrzywami)
        2)Stek
        3)substytut masla
        5)piersi z kurczaka i indyka.
        6)owoce morza,losos.
        7)gotowana szynka
        8)normalnie wieprzowe,wolowe tyle ze bez tych tlustych spraw
        9)miesne substytuty(oparte na soji)
        10)Sery(parmezan,mozzarella,feta itd)
        11)fasola( co zwieksza przemiane materi)zreszta ktos juz o tym pisal w tym
        forum.
        12)orzechy
        13)oliwa z oliwek,olej slonecznikowy.
        14)przyprawy wszelkiego rodzaju tyle ze bez dodatku cukru.
        15)do kawy(bezkofeinowej oczywiscie) to slodzik .
        16)Cola tylko dietetyczna

        17)noi takie tam jak guma bez cukru,galaretka bez ukru,dzem bez cukru jak widac
        wszystko bez dodatku cukru.

        Nie wymienilam oczywiscie wszystkiego ale tylko przyklady co mozna jadac, a
        prawie wszystko czego nie mozna.

        Moj maz to piwosz,przyznam sie szczerze ze nie wierzylam ze bedzie
        wytrwaly,jest 1 tydzien i jest niezle,tyle ze musze gotowac wszystko z tej
        listy.Przyznam sie szczerze ze sama zaczelam jadac to samo,bo jak widac ta
        dieta nie rozni sie niczym od normalnego jedzenia,ale sa ograniczenia.
        Jak ktos bedzie sie stowsowal do tej diety to niech napisze, bo pod koniec
        przyszlego tygodnia dostane liste co jest tym razem dozwolone,bo jedyne co
        teraz wiem to szklaneczka wina:-)

        Cos musi w tym byc bo mi brzuch zszedla,a co do meza to sie zobaczy.
        Nalezy cwiczyc tez troche,nie forsowac sie bo po tygodniu sie bedzie czulo ze
        troche energi ubylo(wiezcie albo nie po tych jak mi sie wydawalo normalnych
        obiadach,to troche sil witalnych brakuje,i jak bylam wczoraj na silowni to
        tylko 30 min.bylam w stanie ciwczyc).
        Dla mnie najwazniejsze zeby tluszczu mi ubylo,a co do oponki mojego mezusia to
        wiadomo ze troche musi to potrwac,bo mala to on nie ma he he:-)

        Dobra kochani to byloby na tyle.
        Wczoraj gotowalam lososia ze szparagami i saladka z brokolow.

        Pozdrawiam
        • Gość: Xena Re: Bez carbow.... IP: *.access.telenet.be 01.05.05, 19:14
          Lista Kasi jest logiczna aczkolwiek nie akceptuje w niej zadnych slodzikow
          coli , coli light . Te wszystkie light produkty sa oparte na slodzikach i
          podnosza jednakowo poziom insluliny we krwi
          Po prostu nie slodzic i tyle . Rowniez odzwyczaic sie od smarowania chleba
          zaden substytut - nie smarowac
          Groszek mlody jest bardzo wskazany , zwiera duzo wit E- groch stary suchy
          natomiast zawiera skrobie (make) i kukurydziane produkty rowniez .
          Co do ryzu to tez dlugo sie wahalam jak z nim jest bo przeciez jedza go
          kulturysci i sportowcy i jest to w sumie weglowodan
          Ale w malych ilosciach zwlaszcza ryz brazowy i paraboiled ( ma takie same
          wlasciwosci bo jest nieoczyszczony ) zawieraja duzo blonnika wiec sa naprawde
          wskazane , to samo z kasza gryczana i makaronem razowym . Ryz bialy nie .
          Zreszta na stronce Dieta .pl pisze , ze mozna chudnac jedzac ryz .

          Mysle , ze kazda dieta i wprowadzenie innego sposobu zywienia stosuje duzo
          ograniczen i powinno sie ich przestrzegac ale nie ortodoksyjnie - nagiac
          troche do wlasnych upodoban a ograniczenia i tak przyniosa efekty.

          Nie przekaszac nic nic miedzy posilkami bo tylko pobudza to kubki smakowe i
          nabiera sie apetytu - rowniez odnosi sie to do gumy do zucia ( podnosi insuline)

          I jeszcze mezczyzni z rozepchanym zoladkiem.
          Zmniejszyc porcje to i stopniowo zoladek sie zmniejszy . (Polecane grejpfruty
          podobno dobrze zmniejszaja zoladek)
          Nalezy jesc wolno i uwaznie , dobrze przezuwac ,bo dopiero po 20 minutach
          trafia sygnal do mozgu , ze jest sie najedzonym .
          Trzeba odczekac ten moment , nie pozerac oczami , nie dokladac tylko zjesc
          tyle co na talerzu .
          Po pol godzinie goraca herbata i jest sie super sytym
          Nie popijac obiadu , ale pic wode niegazowana miedzy posilkami .

          Mikeowi napisalam mniej restrykcyjnie bo chlop wielki ( sama mam takiego w
          domu) i wiadomo , ze nie bedzie sie zywil jak panienka bo szybko sie zniecheci
          ale juz ograniczenie chleba , piwa , slodyczy i zastapienie kartofli
          substancjami przyspieszajacymi trawienie powinno przyniesc efeky a 10 kg to
          nie jest az tak bardzo duzo.

          Mozna kombinowac salatki warzywne , z tunczykiem , makrela , wedlina z
          dodatkiem
          makaronu razowego , lub ryzu i jesc na zimno na kolacje czy sniadanie jak ktos
          lubi zawsze jest to urozmaicenie wieksze niz chleb
          Dobrze tez jest uzywac ostre przyprawy ( chilli , cajen - przyspieszaja
          przemiane materii )

          i co najwazniejsze - nie jesc bezmyslnie . Trzeba myslec co sie je , co sie
          bedzie jadlo , zrobic pod tym katem zakupy , czytac etykietki na produktach ,
          stworzyc sobie przyjemnosc w przyrzadzaniu potraw i konsumowaniu ich
          To nie jest trudne zwlaszcza przy dobrych checiach .
          Jeszcze raz powodzenia zycze i niech te oponki znikaja jak najszybciej !





      • Gość: Kasia hm... IP: *.hsd1.il.comcast.net 01.05.05, 06:27
        Jak cie nie interesuje moja powyzsza dita.Polecam inna diete wyprobowana przez
        mojego brata.Jadal tylko zupe jakas gesta z kapusty i bardzo duzo jezdzil na
        rowerze.Facet po 30tce i zrzucil sporo kilogramow,do tej pory nie moge uwierzyc
        ile mu sie chudlo,tyle ze on to napaleniec jesli chodzi o rower.Na rower to
        szedl codziennie po pracy,wieczorem.albo bardzo wczesnie rano.Moj maz niestety
        nie jest tak aktywny wiec ma inna diete.

        Ok. to juz naprawde tyle co mam dzis do powiedzenia.Pozrawiam i zycze
        powodzenia.
    Inne wątki na temat:

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka