Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Snobizm u MALOLATOW

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.05, 19:00
    Moje drogie,
    mam 5-letnia corke. Mam bardzo dobra sytuacje finansowa. Nie rozpieszczam
    mojej cory, choc niektorzy tak sadza. Jezeli mam pieniadze, to nie uwazam za
    przesade faktu, ze pare dni temu kupilam jej torebke z Escady. Taka rózowa,
    typowo dla malych dziewczynek. I co z tego, ze kosztowala jakies 400zl. Corke
    ubieram moja corke raczej tylko za granica. Zostawiam ja na weekend mojej
    mamie i lece za granice na zakupy. Jej (duza) szafa sklada sie z ubran takich
    firm jak Ralph Lauren, Gap, Benetton, Esprit (i tu musialam zjezdzic pol
    swiata i wreszcie znalazlam ubranka tej firmy dla dzieci), no i ma pare
    ciuszkow od Burberry. Pare okolo 10, ale ostatnio kupilam jej plaszczyk ze
    slynna podszewka w krate Burberry. Nie chodzi mi o to, ze mojej corce kupuje
    tylko ubrania znanych marek. Nie chodzi o to, ze w tych markach czesto
    ubieraja sie jakies tam gwiazdy. Po prostu podoba mi sie ich wzornictwo, a
    jakosc jest bezpretensjonalna. Choc te ubrania sa czesto bardzo drogie, to
    nie szkoda mi pieniedzy na moje dziecko. Nie znaczy to tez, ze sama chodze
    ubrana w jakies lachmany.
    Czy to mozna nazwac takim snobizmem zarowno u mnie jak i u mojego dziecka?
    Bo ja bym tak nie powiedziala. Mam kase, to kupuje drozsze rzeczy, bo mi sie
    podobaja. A moje dziecko jest jak najbardziej normalne, nigdy sie nie
    wywyzsza, ani nic z tych rzeczy.
    Aha, i tak dla wyjasnienia, mam jak najbardziej normalna rodzine, a corce
    poswiecam duzo czasu. wiec nie kupuje jej drogich ciuchow, zeby
    cos ,,zatuszowac''.
    Sorry, za pismo, ale gdzies ,,znikly'' mi polskie litery:)
    Pozdrawiam.
    Edytor zaawansowany
    • b_bb 06.06.05, 19:07
      A gdzie widzisz jakiś problem?
      W tytule sugerujesz snobizm u małolatów, zaś w treści odżegnujesz się od niego,
      więc jakie jest Twoje stanowisko?
      --
      "Kto rodzi się prostakiem, prostakiem przemija,
      choćby słoma w butach ze złota była. " K. Nosowska
    • Gość: Zaba-Zabowata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.05, 19:10
      ooooo Boze! Ale masz problem. A jak mialam napisac?? Pytam sie przeciez czy
      uwazacie to za snobizm, i pisze pozniej, ze ja nie! Pozdrawiam
    • b_bb 06.06.05, 19:25
      Aha.
      Myślę zatem, że problem snobizmu dotyczy raczej rodziców, w dzieciach zaś
      dopiero się kształtuje. Jeśli rodzic zjeżdża pół świata, żeby nabyć dziecku
      ciuszek określonej marki, to robi to jedynie dla zaspokojenia swojej próżności.
      Jeśli pięcioletnia dziewczynka rozróżnia marki ubrań, to wydaje mi się, że jej
      wychowanie nie idzie we właściwym kierunku. Mama, traktująca córkę jak laleczkę,
      która ślicznie wygląda w pięknie skrojonych ciuszkach, bawiąca się w strojenie
      jej, realizuje swoje potrzeby, a nie dziecka. Dziecku to nie jest potrzebne do
      prawidłowego rozwoju.
      Czy dziewczynka pójdzie w płaszczyku Burberry do piaskownicy? Czy wytarza się w
      trawie z psem w ubranku Laurena? Czy też mamusia nakrzyczy, że zniszczyła taki
      ładny ciuszek? Jeśli dziecko nie jest traktowane przedmiotowo, jak laleczka do
      ubierania, to wszystko jest w porządku, gorzej, gdy zamiast nazw drzew i
      kwiatów, dziecko poznaje nazwy modnych marek. Pozdrawiam.
      --
      "Kto rodzi się prostakiem, prostakiem przemija,
      choćby słoma w butach ze złota była. " K. Nosowska
    • kamisia22 06.06.05, 19:39
      nie no szok!! wiesz co? psychologii sie ucze od jakiegos juz czasu. i
      stwierdzam ze po prostu rewelacyjniej tego ująć nie moglas!!! :D po prostu samo
      sedno pozdr !
    • Gość: Zaba-Zabowata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.05, 19:14
      A poza tym pytam sie ogolnie o snobizm u dzieci. Bo cholernie duzo dzieciakow
      jest teraz takich zarozumialych, zadufanych w sobie. A moje dziecko takie nie
      jest. A wrecz odwrotnie. prawie z kazdych takich ,,weekendowych wylotow'' za
      granice musze przywiezc cos najlepszej kolezance mojej cory;)
    • kamisia22 06.06.05, 19:40
      uwazaj bo kiedys bedziesz musiala przywozic firmowe ciuchy jej facetowi ;)
      calkiem powaznie to napisalam. pozdr
    • Gość: nadinka IP: *.unregistered.net.telenergo.pl 06.06.05, 19:24
      ale o co chodzi? :|
    • papryczka_ag 06.06.05, 19:30
      Nie wiem o co chodzi. Jeśli o to, co myślę to zgadzam się z b_bb...
      A co do kwestii, że autorka musi cos przywieźć także koleżance córki, to już w
      ogóle nie rozumiem tego tekstu... Udowadniasz że córeczka nie jest egoistką
      mimo, że odróżnia marki? Naprawdę nie wiem czemu służy ten post, będący zresztą
      w sprzeczności ze swoim tytułem i tak naprawdę niezrozumiały...

      --
      ...etwas Kultur muss sein...
      DENN DU BIST, WAS DU ISST

      www.korabiewice.empatia.pl/
    • Gość: nana IP: 217.153.83.* 06.06.05, 19:31
      Powiedz czy te firmowe ciuchy są na specjalne okazje czy tez córka może sie w
      nich bawić na dworze
    • Gość: zaba-Zabowata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.05, 19:33
      Wcale nie traktuje swojej corki jak ''laleczki'' i nie mam zamiaru. Nie krzycze
      tez na nia, ze zniszczyla jakies ubranie. Zrozum moja droga, ze to tylko
      dziecko i ma do tego prawo. Nie zaspokajam tez wlasnych potrzeb, bo sama tez
      ubieram sie w podobnych sklepach. No, ale przynajmniej nie robie tak jak wiele
      polskich matek: paniusia w futrze i super-mini spodniczce, a dzieciak w
      poszarpanych dresach. A w Polsce to juz sterotyp. Nie mowie, ze jest tak
      wszedzie, ale zdarza sie to czesto. A ja do takich osob nie naleze. Aha, ja nie
      jezdzilam specjalnie po ciuszek z Esprita. Po porstu jezdze na zakupy za
      granice w coraz to nowsze miejca, az w koncu znalazlam:)
      pozdrawiam
    • agataania 06.06.05, 19:42
      i co dowartościowałaś się już ?:)
      hehe zabawny post:)
    • Gość: tylda IP: *.elblag.sdi.tpnet.pl 11.06.05, 10:31
      odrażający...
    • Gość: nadinka IP: *.unregistered.net.telenergo.pl 06.06.05, 19:46
      kilka lat temu na bbc prime byl program o dziewczynkach bioracych udzial w
      konkursach miss i ich matkach, ktore z udzialu w tego typu imprezach zrobily
      prawie przemysl. bardzo ciekawy i ... pouczajacy ;))
      a marzeniem kilkuletnich dziewczynek jest zostac striptizerka/tancerka przy
      rurze, bo duzo chlopakow mozna poznac.
      nie bierz tego do siebie, tak mi sie skojarzylo tylko :)

      a w polsce powszechniejszy jest jednak model dziecka w super ciuszkach, a matki
      z odrostami i starym dresie. byc moze tylko w moim miescie
    • Gość: gosiaqus IP: 82.160.7.* 06.06.05, 20:54
      a ja zauważyłam coś innego- dzieciak- najczęściej nastolatek ubrany w firmowe ciuchy, a mama w dziesięcioletnim zfilcowanym płaszczu, ojciec w "ekologicznej" skórze, a wydają swoją robotnicze pensję na dowartościowywanie dziecka, oczywiście mam na myśli średnią półkę, ale takowa zdecydowanie przewyższa możliwości najprzieciętniejszej polskiej robotniczej rodziny
    • Gość: Zaba-Zabowata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.05, 19:35
      Ja je traktuje jak normalne ciuchy, lata w nich wszedzie. A, zebys wiedziala
      b_bb, ze moja corka chodzi w tym plaszczyku do piaskownicy!
    • aretse11 06.06.05, 19:38
      nie rozumiem tego postu..nie wiem co autorka chciala tym osiagnac..czy chciala
      sprowokowac do klotni..czy co..bo generalnie jej nastawinie z tego co widze jest
      bojowe..

      Wg mnie..ubieraj swoje dzieckow co chcesz...ja musialam nosic ciuchy po 2
      starszych siostrach i ryczalam jak krowa..wiec ciesze sie z Toba ,ze masz
      mozliwosc kupowania dziecku tego co najlepsze..i nowe..
    • Gość: Zaba-Zabowata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.05, 19:42
      Ja po prostu chce poznac wasze zdania, a jak nie macie nic do napisania to nie
      piszcie . A widzisz sama ryczalas jak mialas nosic ubrania po siostrach, wiec
      dzicku jednak troche zalezy... A tak wogole to moze jestescie po prostu
      zazdrosne??? Bo to wy prowokujecie, nie ja...
    • Gość: zaba IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.05, 19:43
    • Gość: Zaba-Zabowata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.05, 19:46
      Co ci sie wydaje nieprawdopodobne? Ze podrozuje?? a z moja corka spedzam
      srednio 7 godzin dziennie, nie liczac nocy oczywiscie. Wiec sadze ze w
      dzisiejszych czasach jest to sporo. Widze, ze to ja jestem tu wciaz atakowana...
    • Gość: Zaba-Zabowata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.05, 19:50
      No to szkoda, ze nie zauwazylas. a, co do cen to moje dziecko ich nie zna.
      Corke ubieram na sportowo, wiec wygodnie to na pewno ma. I nie robie z niej
      SNOBA, bo jakby ktos przez ciuchy od razu mialby byc snobem, to ja np tez bym
      juz nim byla. A nie jestem. Moja corka zreszta nie przywiazuje uwagi do marki,
      tylko do wzoru i wygody. Wogole jak na razie to jej wszystko jedno.
    • Gość: nana IP: 217.153.83.* 06.06.05, 19:53
      sama sobie przeczysz
    • Gość: zab-Zabowata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.05, 19:54
      nadinka, dobrze ze mam nie brac tego do siebie:) w zyciu nie wyslalabym swojego
      dziecka na taki konkurs. jestem bardzo normalna osoba, a widze ze duzo z was
      juz po tym jak napisalam ze ubieram sie w znanych markach uwaza mnie za
      kompletna wariatke i snobke. I tu wychodzi na wierzch wasze powierzchowne
      ocenianie ludzi... nie sadzicie?
    • Gość: zaba-zabowata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.05, 19:59
      Lubi. ZXreszta tak jak ja. Ale czemu pojecie ,,podrozowanie'' uzyte tu
      przezemnie parokrotnie jest uwazane tylko i wylacznie za latanie po sklepach??
    • Gość: zaba-zabowata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.05, 20:03
      Gadalam juz zmoim dzieckiem o tych ciuchach i mam 100% pewnosci, ze nie bedzie
      snobka. A poza tym jej kolezanki i koledzy maja raczej tak samo-dobre ciuchy-
      wiec nie ma sie wsrod kogo wywyrzszac. I zadne z tych dzieci tego nie robi -
      dobrze je znam.
    • kamisia22 06.06.05, 20:04
      buahaahah gadalas z dzieckiem??!!piecioletnim? i powiedzialo ci "mamusiu ja
      napewno nie bede snobka"??eh..naprawde masz kosmicznieinteligentna
      corke!!! :D:D:D rotfl
    • Gość: Zaba-Zzabowata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.05, 20:05
      PISZE PO RAZ DZIESIATY, ZE MIJE DZIECKO MA W D.... W JAKIM UBRANKU IDZIE NA
      HULAJNOGE.
    • Gość: nana IP: 217.153.83.* 06.06.05, 20:06
      Ale ty nie masz
    • kamisia22 06.06.05, 20:08
      ja bym poradzila pani zabiezabowatej zeby chociaz podstawowy kurs psychologii
      ukonczyla ;) bo kazdy glupi wie ze psychika dziecka ksztaltuje sie przez cale
      jego zycie i zachowania jego ujawniaja sie u progu dojrzalosci, ale widze ze
      pani zabowata nie ma pojecia o psychologii, rozwoju psychofizycznym czlowieka
      od najmlodszych lat i wogole nei ma pojecia o wychowywaniu dzieci...brrr...a
      jesli to faktycznie prowokacyjny post.. to niechaj pani zabowata tez poczyta co
      nieco na temat psychologii-zawsze sie przyda;)
    • Gość: zABA-ZABOWATA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.05, 20:07
      Nie znasz MNIE, nie znasz mojej CORKI wiec nie osadzaj czy jest inteligentna
      czy nie.
    • kamisia22 06.06.05, 20:10
      ja nie osadzam..widzisz, nawet nei rozumiesz aluzji..jesli uwazasz ze 5 letnie
      dziecko mowiace "nie bede snobka" wie co mowi, i jesli uwazasz ze faktycznie
      tak jak mowi-tak bedzie..to ja juz nei mam slow :/
    • Gość: zaba-zabowata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.05, 20:08
      Tez mam to w DUPIE. Chodzi mi o to, ze mi sie podobaja te ubrania, wzory.
      zapewniam cie, ze jakby takie ubrania sprzedawali na bazarze po 10zl, to ze tam
      bym sie zaopatrywala.
    • b_bb 06.06.05, 20:18
      Gość portalu: zaba-zabowata napisał(a):

      > Tez mam to w DUPIE. Chodzi mi o to, ze mi sie podobaja te ubrania, wzory.
      > zapewniam cie, ze jakby takie ubrania sprzedawali na bazarze po 10zl, to ze tam
      > bym sie zaopatrywala.

      I tym oto postem dotarłaś do sedna. Kupując dziecku markowe ubrania, zaspokajasz
      swoje potrzeby, kupujesz to, co się Tobie podoba, a nie to, co jest potrzebne do
      rozwoju dziecka. Popieram kamisię, która radzi Ci poczytać nieco z zakresu
      psychologii rozwojowej. Będąc matką powinnaś kształtować osobowość swojej
      córeczki i zwracać uwagę na to, co jest i co będzie jej potrzebne w życiu, a nie
      zaspokajać swoje kaprysy krzywiąc psychikę małej dziewczynki. Chcesz, by wyrosła
      na pudernicę i lampucerę? Chcesz, by jej celem życiowym było MIEĆ a nie BYĆ?
      Chcesz wychować barbi, czy dziewczynę z krwi i kości? Zastanów się nad
      priorytetami, które wkładasz dziecku do głowy. Wierz mi na słowo, pięciolatka
      równie dobrze czuje się w ubrankach z bazarku, a strojenie dziecka jest tylko
      potrzebne mamusi, która z dumą patrzy na śliczną latorośl. Kupuj jej, co chcesz,
      ale nie podkreślaj tego, nie kładź jej do głowy marek, nie biegaj z nią po
      sklepach. Poszukaj artykułu, o którym pisze easier_to_fly i jeśli Cię on nie
      przerazi, to źle z Tobą.
      --
      "Kto rodzi się prostakiem, prostakiem przemija,
      choćby słoma w butach ze złota była. " K. Nosowska
    • Gość: vil... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.05, 16:08
      ale kogo to obchodzi... masz jakis kompleks czy jak;P
    • b_bb 06.06.05, 19:45
      Gość portalu: Zaba-Zabowata napisał(a):

      > Ja je traktuje jak normalne ciuchy, lata w nich wszedzie. A, zebys wiedziala
      > b_bb, ze moja corka chodzi w tym plaszczyku do piaskownicy!

      No, to super.

      > Zrozum moja droga, ze to tylko dziecko i ma do tego prawo.

      Ja to rozumiem i cieszę się, że Ty też.

      > Nie zaspokajam tez wlasnych potrzeb, bo sama tez ubieram sie w podobnych
      >sklepach.

      Zaspokajasz swoje potrzeby ubierając siebie i SWOJE dziecko. Jak myślisz, jakie
      potrzeby swojej córki realizujesz kupując jej te ubranka? Potrzebę miłości,
      poczucia bezpieczeństwa, zabawy, swobodnego rozwoju, samorealizacji? Powiedz mi,
      bo nie mam pojęcia, jaką. Dziecku ma być w ubranku wygodnie i swobodnie. Ubranko
      ma być estetyczne, nie krępować ruchów, dopasowane do gustu dziecka, a z tego,
      co wiem na temat dzieci pięcioletnich, nie znają się one na cenach i markach.
      Jeśli Twoja córeczka się zna, to nie wiem, po co ją tego nauczyłaś.

      > No, ale przynajmniej nie robie tak jak wiele
      > polskich matek: paniusia w futrze i super-mini spodniczce, a dzieciak w
      > poszarpanych dresach

      A to zjawisko jest mi nieznane. Nie zauważyłam.
      --
      "Kto rodzi się prostakiem, prostakiem przemija,
      choćby słoma w butach ze złota była. " K. Nosowska
    • mimi46 06.06.05, 19:39
      Gość portalu: Zaba-Zabowata napisał(a):

      > > Sorry, za pismo, ale gdzies ,,znikly'' mi polskie litery:)

      A Widzisz? - nie kupujesz w polskich sklepach, tylko za ciuchem się w daleka
      wyprawę udajesz i Ci się teraz klawiatura buntuje.
      Nie chcesz polskich ciuchów to i polskich liter mieć nie będziesz i basta ;)

      To się nazywa honorowość!
      ;P



    • Gość: Zaba-Zabowata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.05, 19:39
      b_bb, ja nie widze nic dziwnego w tym, ze 5-letnie dziecko rozroznia marki.
      Moze nie masz dziecka i nie wiesz jak to z nimi jest? moja corka jest
      inteligentna, wesola i mimo mlodego wieku obeznan w swiecie. Zjezdzila juz duzo.
    • Gość: nana IP: 217.153.83.* 06.06.05, 19:42
      To dobrze,że córka jest obeznana w świecie. Złe nie jest,że rozróżnia marki.
      Tylko właśnie uważaj , żebys Ty nie zrobiła z niej snobki.

      Złoty środek
    • Gość: m IP: *.saska.krakow.pl 07.06.05, 17:07
      nie wiem, czy akurat na rozroznianiu marek polega obeznanie w swiecie
    • lucy215 06.06.05, 19:42
      uważam że dziecku jest wszystko jedno w czym pojdzie do piaskownicy,a takie czy
      inne ubrania szczęscia mu nie dadzą.
      myślę że jest dużo przesady w tym co robisz, nie wiem czy bardziej nie
      uszczesliwiłabyś dziecka poświęcając mu czas który przeznaczyłaś na kupowanie
      ubrań po całym świecie (?!)
      w ogóle wydaje mi się to nieco nieprawdopodobne.
    • Gość: Richelieu* IP: *.localdomain / 80.48.249.* 06.06.05, 19:50
      a potem taka dziewczyna nawet pretensji nie będzie mogła mieć do matki, że
      chciała wychować ją na rozpuszczoną pudernicę z sianem w głowie, bo według
      przyjętej konwencji rodziców się kocha bez względu na to jacy są. Tfu, co za
      kretyńska konwencja.
    • przemkowa.b 06.06.05, 19:52
      Mam wrażenie że robisz dziecku nieświadomie krzywdę. Przyzwyczajasz je od
      małego do drogich ubrań, a skąd gwarancja, że w wieku szkolnym nie zacznie
      nagle uważać się z tego powodu za lepsze od innych? To, że dziewczynka na razie
      nie ma takich skłonności nie gwarantuje na 100% że nie nabędzie ich w
      przyszłości.
      A poza tym, jaką masz gwarancję że Twoje dziecko będzie kiedyś w przyszłości
      zarabiało tyle pieniezy co Ty albo i więcej. Należałoby mu tego życzyć
      oczywiście ale co wtedy jeśli nie? I jak sobie poradzi przyzwyczajone do takich
      ubrań, innych nie noszące...?
      Z własnego doświadczenia wiem, że dziecku małemu (piszesz: pięć lat) naprawdę
      nie zależy na tym co nosi. Ale już 14-letniemu tak. wiem coś o tym bo miałam w
      klasie takie cztery koleżanki które uważały się za lepsze od reszty klasy bo
      mamy kupowały im co miesiąc nowe dżinsy mustangi, martensów miała każda po
      kilka par, dorgie kosmetyki,plecaki i portfele też drogie a w środku grubo.
      Nie zyczę ci tego, żeby Twoja córka tez tak kiedyś pomiatała ludźmi:)
      --
      "Więcej jest tych, którzy są z nami niż tych, którzy są przeciw nam".
    • miska_malcova 06.06.05, 19:59
      Jak Boga kocham, nie rozumiem po co sie dziewczyno wywnętrzniasz.
      Po co ten wątek?
    • b_bb 06.06.05, 19:54
      Mam nadzieję, że ten post jest jedynie prowokacją.
      Dziecko jeżdżące po świecie i uczące się marek ciuchów... Więc na tym szerokim
      świecie biegasz z dzieckiem po sklepach, zamiast pokazywac jej dorobek kulturowy
      tych krajów, bawić się z nią korzystając ze światowych centrów rozrywki? Jeśli
      teraz napiszesz, że Twoje dziecko LUBI bieganie po sklepach, to poddaję się. Nie
      znam drugiej takiej pięciolatki.
      --
      "Kto rodzi się prostakiem, prostakiem przemija,
      choćby słoma w butach ze złota była. " K. Nosowska
    • kamisia22 06.06.05, 20:01
      osz cholera pachnie mi tu sporą głupotą...
    • Gość: uka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.05, 20:02
      Moja droga zabowata.Certolisz się trochę.Moja córka ma w nosie czy idzie na
      spacer w firmowej bluzie czy dresie deczko tańszym,ważne że jest hulajnoga i
      można latać po kałużach i potem opowiadać wrażenia.
      Mam nadzieję że Twoje dziecko nie poczuje się pewnego dnia jak kaczka-dziwaczka.
      Dla dziecka matka jest bogiem(to chyba z <KRUKA<),wpatrzone bezkrytycznie..
    • zettrzy 06.06.05, 20:02
      czy u rodzicow? skup sie i przypomnij sobie jaka bylas sama w wieku pieciu lat -
      co bylo wazne?
      Oczywiscie dla rodzicow, ktorzy chca sie pokazac, jest bardzo wazne jaka marke
      nosi ich dziecko. Dla dziecka marka ciagle jeszcze ma znaczenie ABRAKADABRA.
      I w sumie moze sie okazac za 10 lat, ze corka w ramach buntu nienawidzi marek i
      lubi nosic wylacznie wyciagniete dresy. Dziecko bowiem nie stanowi kopii matki,
      a jak naprawde przebiega proces ksztaltowania sie psychiki u dziecka nie wiemy,
      chociaz usilujemy sie domyslic.
      W kazdym razie gratulacje za starania aby corka byla markowo ubrana.
      --
      reszty nie trzeba
    • jollyvonne 06.06.05, 20:19
      zettrzy napisała:

      > Snobizm u MALOLATOW, czy u rodzicow?

      Mam podobne odczucie Z3, wyglada na to ze tym snobistycznym malolatem z tytulu
      watku jest sama zaba-zabowata.

      jollyvonne
    • b_bb 06.06.05, 20:03
      I się światowa mamuśka zdenerwowała :P:P:
      Ach, damą być...
      --
      "Kto rodzi się prostakiem, prostakiem przemija,
      choćby słoma w butach ze złota była. " K. Nosowska
    • Gość: danusb IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.05, 20:03
      Czy to nie jest prowkacja???zawsze, kiedy czytam posty w takim stylu, miewam
      takie podejrzenia...Zabazabowata, Ty nie myslisz i nie postepujesz tak
      naprawde,powiedz, zaprzecz, napisz, ze to prowokacja, bo mi sie w glowie nie
      miesci takie myslenie.
    • easier_to_fly 06.06.05, 20:06
      No, może na razie to nie jest problem, ale wiem, w co takie coś przejdzie
      później. Ostatnio byłam świadkiem "komicznej" sytuacji, wybierając w sklepie
      okulary za ok. 60 zł [co na moją studencką kieszeń wcale nie jest taki mały
      wydatek], natknęłam się na mamusię z córeczką w wieku, no, nie więcej niż 20
      lat. Oczywiście obie weszły do sklepu robiąc z siebie widowisko, po czym
      zabrały się do oglądania okularów. Na widok ceny 120 zł obie wybuchły
      ostentacyjnym śmiechem, niedbale przeszły się po sklepie dotykając wiszących na
      wieszakach ciuchów jak łachów zdjętych z trędowatego, po czym z nieukrywanym
      wyrazem obrzydzenia na swych jakże zresztą "lepszych" licach opuściły sklep.
      Nie twierdzę, że razem z córcią [której ubieranie u Laurena czy Escady UWAŻAM
      za rozpieszczanie] utworzysz kiedyś podobną parę, ale jestem zdania, że
      ubierania pięcioletniego dziecka w tak drogie ciuchy trąci paranoją i
      niekoniecznie wyjdzie na dobre Twojemu dziecku w przyszłości. Na razie nie
      możesz tego stwierdzić, bo podjerzewam, że posyłasz dzieciaka do jakiegoś
      elitarnego przedszkola, gdzie takie ekstrawagancje to codzienność, ale - jeśli
      Twoje dziecko w ogóle zazna normalnego życia, czego szczerze mu życzę - kiedyś
      ostro przejedzie się na tym wzorcu życia w jakim je umieszczasz.
      Pewnie, że oczywiście mam nadzieję, że jeśli kiedyś będę miała dzieci, to
      będzie stać mnie na coś więcej dla nich, ale już na chwilę obecną mogę
      powiedzieć, że nigdy nie ubierałabym dziecka w coś takiego. Przypomina mi się
      zdjęcie z artukułu w National Geographic o pięknie. Zdjęcie małej dziewczynki,
      wyglądającej jak Barbie, bo mamusia miała pieniądze i aspirację...
      Temat rzeka.
      --
      .....::::: Let's Go Get Lost :::::.....
    • kamisia22 06.06.05, 20:12
      hmm z tego co ja widze to na straganach jest mnostwo firmowych ciuchow za
      grosze ;) wiec czemu nei kupujesz skoro zarzekasz sie ze bys kupowala..?
    • papryczka_ag 06.06.05, 20:13
      To samo pytanie mi się nasunęło...
      --
      ...etwas Kultur muss sein...
      DENN DU BIST, WAS DU ISST

      www.korabiewice.empatia.pl/
    • easier_to_fly 06.06.05, 20:13
      Yy...Bo nie mam dzieci.
      --
      .....::::: Let's Go Get Lost :::::.....
    • papryczka_ag 06.06.05, 20:17
      Ona do autorki to pytanie skierowała :))

      A ja szczerze mówiąc jakbym miała ładować kasę w dziecko to z pewnościa nie
      byłyby to ciuchy, które dla dziecka do pewnego wieku są średnio istotne - a
      jeśli już to liczy się wygląd a nie marka.
      I na pewno nie będę dziecka ubierać w tego typu ubranka... Bo nie widzę sensu :)
      --
      ...etwas Kultur muss sein...
      DENN DU BIST, WAS DU ISST

      www.korabiewice.empatia.pl/
    • easier_to_fly 06.06.05, 20:27
      Aha:p No właśnie tak mi się wydawało trochę bez sensu:)
      Ale mam pewnw zastrzeżenie do Twojej wypowiedzi. Moim zdaniem od pewnego wieku
      liczy się właśnie marka, a nie wygląd...
      --
      .....::::: Let's Go Get Lost :::::.....
    • papryczka_ag 06.06.05, 20:28
      Tak też napisałam jak sądzę... Że DO pewnego wieku liczy się wygląd ciuszka np,
      kolor, jakieś naszywki itp. :)
      --
      ...etwas Kultur muss sein...
      DENN DU BIST, WAS DU ISST

      www.korabiewice.empatia.pl/
    • easier_to_fly 06.06.05, 20:49
      A, no to chyba, że tak:P
      Mam dzisiaj jakieś problemy z czytaniem ze zrozumieniem...:P
      --
      .....::::: Let's Go Get Lost :::::.....
    • Gość: goldi IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 06.06.05, 20:16
      Hmmm,PO CO ten wątek?Absurd.Wyobrażam sobie 5-latkę mówiąca"podoba mi się Ralph
      Lauren"hihihihihi.Ja znam jakieś nierozgarnięte widocznie bo mówią "podoba mi
      się różowy":)OK, ubieraj ją jak chcesz, bez wyrządzania szkód psychice, tylko
      PO CO o tym piszesz? BTW co oznacza "bezpretensjonalna jakość"?:)
    • Gość: gosiaqus IP: 82.160.7.* 06.06.05, 21:01
      scenka z piaskownicy
      córeczka zaby-zabowetej- sepleniąc- podoba mi się lalf laulen :)))
      tylko zastanawiam się, czy takie snobistyczne dzieci w ogóle seplenią, czy im w ogóle mleczaki wypadają, czy mamusie nie fundują tymczasowcyh mlecznych protez... a jak nie, to ja wlasnie takie wymyslilam, żeby juz nigdy zadne dziecko najbogatszej najpiekniejszej mamusi nie swiecilo szczerbatym usmiechem :)))
    • kochanica-francuza 06.06.05, 20:21
      ubranko za 400 zł (dolarów?) i z drugiej strony ciuchy po siostrze istnieje
      jeszcze parę innych możliwości.
    • aretse11 06.06.05, 20:24
      no dokladnie..tylko dodam,ze po te ciuchy ,ktore ja mialam po siostrach..to
      matka jezdzila do Berlina..ale za mojej kadencji juz nie byly modne tj za
      kadencji moich siostr..ale mialam prosta metode..Jak mialam spodnie dzwony po
      siostrach(ktorych w ogole nie bylo widacw polskich sklepach i dla mnie byl to
      obciach je ubrac)..a mialam wtedy 6 lat dodam..to szlam do doniczki z kwiatkiem
      i smarowalam je piaskiem-byly brudne to nie moglam ich przeciez miec ubranych..:):)
    • Gość: goldi IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 06.06.05, 20:24
      Zgadzam się!!!Najlepsza wersja "wychowanie i ubranie":)Złoty środek!
    • Gość: NADOBNA IP: *.codetel.net.do 06.06.05, 20:38
      To tylko i wylacznie Twoja sprawa.Przeciez obce osoby nie moga,a nawet nie
      powinny komentowac pubnlicznie sposobu w jaki wychowujesz swoja mala.Jesli
      uwazasz to za sluszne to czemu nie?
      Osobiscie uwazam ze pieniadze sa do wydawania (do szanowania rowniez,ale to juz
      inna bajka)a wiec dlaczego mamy oszczedzac na dzieciaku?
      good.
    • zettrzy 06.06.05, 20:48
      Gość portalu: NADOBNA napisał(a):

      > To tylko i wylacznie Twoja sprawa.Przeciez obce osoby nie moga,a nawet nie
      > powinny komentowac pubnlicznie sposobu w jaki wychowujesz swoja mala.

      ta mala za pare lat bedzie dorosla osoba, i jesli wyrosnie na nieadekwatna
      osobe bedzie psula zycia ludziom wokol siebie. Takze nam, bo my jednak nie
      powymieramy jeszcze przez pare dekad.
      Chociazby dlatego obce osoby jak najbardziej powinny komentowac wychowanie
      ktore wydaje sie nam watpliwe. Oczywiscie co innego jesli mala ma zostac
      eremitka i nikt nigdy nie padnie ofiara jej zachowan. Snobistycznych.
      W kwestii zas formalnej, to mama sama poprosila nas o opinie.
      --
      reszty nie trzeba
    • kochanica-francuza 06.06.05, 21:01
      Gość portalu: NADOBNA napisał(a):

      > To tylko i wylacznie Twoja sprawa.Przeciez obce osoby nie moga,a nawet nie
      > powinny komentowac pubnlicznie sposobu w jaki wychowujesz swoja mala.

      No ale zdaje się forumka SAMA założyła wątek,zainteresowana naszymi opiniami?Czy
      się mylę?
    • Gość: zaba-zabowata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.05, 20:50
      Moze w twoim mniemaniu to smieszne, ale przez jakis czas pracowalam jako
      psycholog.
    • miska_malcova 06.06.05, 20:52
      ło Boże, ale już nie pracujesz?
    • Gość: NADOBNA IP: *.codetel.net.do 06.06.05, 21:01
      zaba jest be bo ladnie i drogo ubiera swoja mala.
      glupie jestescie.
      Madonna kupuje torbe na pieluchy od Armaniego.Jesli ja stac to czemu nie?'
      A co w ty,m zlego ze mama ubiera dziecko czesciowo dla siebie?czy nie chcemy
      aby nasz partner byl dobrze ubrany aby nas prezentowac?czy dziecko nie
      chcialoby aby mamusia przychodzaca na wywiadowke byla zawsze najladniejsza i
      najladniej pachnaca?come on...
      a gdyby kupila swojemu psu trampki Versace? to by dopiero bylo co?
      hehe
    • Gość: goldi IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 06.06.05, 21:03
      Madonna nie pisze o tym na żadnym forum o ile mi wiadomo:)na tym być moze
      polega różnica miedzy żabą a Madonną.
    • kochanica-francuza 06.06.05, 21:05
      Gość portalu: goldi napisał(a):

      > Madonna nie pisze o tym na żadnym forum o ile mi wiadomo:)na tym być moze
      > polega różnica miedzy żabą a Madonną.

      to jeszcze nie znaczy,że to jest automatycznie cacy

      trochę mniej zagapienia w idoli,trochę więcej własnego zdania,dzieci
    • Gość: goldi IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 06.06.05, 21:15
      Cacy nie, ale się nie wywnętrznia w ten sposób (tylko w inne:).
      Nowa zabawa w wyliczanki marek - dziecko,mąż,pies nosi to i tamto.Ciekawe
    • kochanica-francuza 06.06.05, 21:17
      Gość portalu: goldi napisał(a):

      > Cacy nie, ale się nie wywnętrznia w ten sposób

      Nie musi.Media same o tym piszą.
      Przepraszam,jeśli źle zrozumiałam twój poprzedni post.
    • Gość: goldi IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 06.06.05, 21:19
      Nie szkodzi, trochę źle, ale to ja mam chwilowe problemyz przelewaniem
      myśli ,jakichkolwiek:)
    • kamisia22 07.06.05, 00:02
      różnica między Madonną a żabą polega na tym że Madonna jest biała a żaba
      zielona ;-) hehe to tak dla rozluźnienia drętwego już wątku
    • zettrzy 06.06.05, 21:06
      Gość portalu: NADOBNA napisał(a):

      > glupie jestescie.

      no nareszcie jakis rozsadny komentarz

      > a gdyby kupila swojemu psu trampki Versace? to by dopiero bylo co?
      > hehe

      kup, pies bedzie zachwycony ze pogryzie takie MARKOWE trampki

      ps. ta grupa ktora stawia PIENIADZE (dodam ze bardzo swieze, dopiero co
      zrobione) na szczycie skali wartosci nazywa sie awans spoleczny
      --
      reszty nie trzeba
    • Gość: NADOBNA IP: *.codetel.net.do 06.06.05, 21:08
      nuworysze.ale nie o tym mowa.wstretna marudo.
    • zettrzy 06.06.05, 21:12
      Gość portalu: NADOBNA napisał(a):

      > nuworysze.ale nie o tym mowa.wstretna marudo.

      nuworysze mowilo sie przed wojna, kiedy dzisiejszy awans spoleczny ciagle
      siedzial w rynsztoku
      dzisiaj sie mowi awans spoleczny
      oszczedz sobie epitetow, bo zaczynasz wygladac jak krajowa wersja laparszywki
      --
      reszty nie trzeba
    • kochanica-francuza 06.06.05, 21:15
      zettrzy napisała:

      > Gość portalu: NADOBNA napisał(a):
      >
      > > nuworysze.ale nie o tym mowa.wstretna marudo.
      >
      > nuworysze mowilo sie przed wojna
      no nie tylko,trochę później też:-)
      >
      ale mnie się "awans społeczny" kojarzy z samym procesem awansowania
      społecznego,a nie z grupą (już prędzej bym ją nazwała "awansujący
      społecznie"?),dlatego obstawiam nuworyszy,zwłaszcza że to z francuskiego:-)
    • Gość: gosiaqus IP: 82.160.7.* 06.06.05, 21:12
      niech nawet kot ma kuwetke z porcelany rosenthal, ale tu chodzi o dziecko, dziecko jest male, niewinne i bezbronne, i nie jest laleczką do strojenia. A przebieranie go w najdroższe ciuszki, falbanki... przecież to wszystko jest nawet dla dziecka niewygodne do noszenia. Niech sobie juz ta żabcia ubiera coróchnę jak tylko chce, ale może niech pozwoli jej wybrac kolor, fason, zabierze na zakupy ze sobą, bo to dziecko powinno się chyba juz uczyc jak kreowac wlasny styl :D



    • b_bb 06.06.05, 21:14
      > a gdyby kupila swojemu psu trampki Versace? to by dopiero bylo co?

      Właśnie w tym leży problem. Z psa mozna robić pajaca, zakładać mu sweterki,
      trampeczki, żeby było wesoło, bo pies nie czuje i nie wie, że się z niego
      śmieją. Ot, taka niegroźna zabawa pańci.
      Dziecko to jednak nie pies. Dziecko się WYCHOWUJE, rozwija się jego osobowość i
      to, w jaki sposób podejdą do tego rodzice, będzie miało wpływ na całe dalsze
      życie dziecka. Jeśli matka kupuje drogie rzeczy, bo ją na to stać (vide:
      wspomniana Madonna)i uważa to za normalne, to nie ma w tym nic dziwnego. Taka
      matka jednak nie czuje potrzeby rozpisywać się na ten temat na żadnym forum.
      Jeśli założyła jednak taki wątek, w tytule zawarła słowo snobizm, to można
      mniemać, że te marki są dla niej bardzo ważne. Kolejne wypowiedzi zaby_zabowatej
      potwierdzają to. Dorosła zabowata niech sobie robi ze swoim życiem i swoimi
      pieniędzmi, co tylko chce. Spytała na forum, co my o tym sądzimy, więc
      odpowiadamy. Być może nie zdawała sobie dotychczas sprawy z tego, jak
      podkreślanie ciuchowych marek wpływa na jej córeczkę.

      --
      "Kto rodzi się prostakiem, prostakiem przemija,
      choćby słoma w butach ze złota była. " K. Nosowska
    • kochanica-francuza 06.06.05, 21:16
      b_bb napisała:

      > > a gdyby kupila swojemu psu trampki Versace?

      Stawiałabym raczej na płaszczyk Burberry i pelerynkę Diora...Chyba że trampki do
      gryzienia...;-)))
    • Gość: uka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.05, 21:35
      Humor dziś mam zahaczający o surrealizm.Sprasowałam się na max wyobrażając
      sobie znajomego pieska-jazgacza w pelerynce brytyjskiej jakże snobistycznej
      firmy.A lv gdzie? :D Pozdro i miłej nocy.Ja śpię dziś firmowo na go,bo upał..
    • zettrzy 06.06.05, 21:42
      o, jakze sluszne spostrzezenie! tyle razy slowo "snobizm" odmienione przez
      wszystkie przypadki, a brak tej podstawy, lui fiutona!
      autorka watku cos nie dba o dziecko, skoro je pozbawia torebek ze znanymi
      literkami!
      --
      reszty nie trzeba
    • kinky5 06.06.05, 21:05
      sorry ze sie wtrace ale chcialabym Ci zaoszczedzic poszukiwan i podrozy po pol swiata. Ciuchy esprita
      dla dzieci sa w Niemczech.
      Nie wiem o jakim pol-swiecie mowilas (bo Esprit jest glownie w europie, ameryce polnocnej-stany
      +kanada,
      australii i kilku krajach azjatyckich).
      Esprit (i tu musialam zjezdzic pol
      swiata i wreszcie znalazlam ubranka tej firmy dla dzieci)
      --
      mniej znaczy wiecej
    • Gość: Evita IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.06.05, 08:45
      to prawda ubranka dla dzieci esprit sa w Niemczech, i to niemal wszędzie
    • kochanica-francuza 06.06.05, 21:04
      która przy moich ciężkich natręctwach i depresji w kółko mnie pytała,dlaczego
      danego dnia mam kiecę,albo dlaczego nie mam kiedy...

      alternatywą była szermierka słowna

      dodam,że nie była to psycholog,ale psychiatra,co uważam za zawód obarczony
      większą odpowiedzialnością
    • Gość: lol IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.05, 23:34
      ja jako 5-letnie dziecko cieszyłam się z tego że jestem dzieckiem ,całe dnie
      spędzałam na zabawach i niebyło dla mnie ważne w co jestem ubrana. Nie
      patrzylam na inne dzieci w celu porównania marek ubrań.To jest
      niedorzeczne.Wychowujesz córke na snobke choć sama temu zaprzeczasz . nie strój
      czyni człowieka .Wdzisejszych czasach liczy sie to co masz a nie to kim jesteś
      i ty sie tej dewizy trzymasz.żal mi cie ... Marna prowokacja;)
    • zettrzy 06.06.05, 21:00
      owszem, brak wychowania bardzo mnie drazni, zreszta nie tylko mnie
      --
      reszty nie trzeba
    • r.richelieu 06.06.05, 21:16
      to na pewno podpucha. Nie można być aż takim kretynem, bo w przeciwnym wypadku
      zabierają prawa rodzicielskie
    • Gość: Darina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.05, 22:00
      <hahaha> dobre :)
    • maadz 06.06.05, 22:05
      heheh. mysle (podobnie jak wiekszosc) ze to dziecko i tak nie zwraca uwagi na
      te ciuchy. czy nie lepiej byłoby wydac ta kase na cos innego? np. dzieci w
      afryce głodują ... :P
    • motylek_xxxx 06.06.05, 22:19
      Ja nie uważam tego za snobizm!!Skoro masz kase to dlaczego masz jej nie wydawać
      na to co podoba się Tobie?? Pamiętaj że żyje sie raz i tylko raz jest sie
      młodym wiec korzystaj z tego ile sie da =). Aha noi zawsze znajda sie ludzie
      którzy beda wszystko inaczej postrzegac niż Ty.Tak juz jest skonstruowany ten
      nasz mały swiatek ze ktos bedzie zazdrosny o cos tam i bedzie gadał!!Zreszta to
      twoja córcia i ty decydujesz o niej.Reszta sie nie przejmuj!!Pozdrowionka =)
    • Gość: Richelieu* IP: *.localdomain / 80.48.249.* 06.06.05, 22:25
      Jeśli matka kaleczy psychikę dziecka to nie powinna być matką. Twoje dziecko i
      ty decydujesz, jasne, a potem rosną małe mutanty, ktych jedyną winą było to, że
      urodzili się pod dachem idiotów
    • ludzka_budowla 06.06.05, 22:39
      o richelieu ty przeciez nie rozumiesz. tu nie chodzi o psychike dziecka ( i
      mamusi zreszta tez - bo cos nerwowa osobka z niej) tylko o zazdrosc.

      pozdrawiam i zycze troche wiecej dystatnsu do siebie i swojej szafy (oraz szaf
      corek).

      ps. tak swoja droga to bardzo nie lubie jak ktos mowi córa.
    • b_bb 06.06.05, 22:39
      Matka nie ma prawa traktować dziecka jak swoją własność. Te osoby, które tutaj
      twierdzą, że ma prawo wychowywać swoje dziecko tak, jak chce, mylą się. I to
      bardzo. Dzieciom należy zapewnić jak najlepsze warunki do prawidłowego rozwoju,
      a nie urabiac je na podobieństwo mamusi czy tatusia. Są instytucje powołane do
      tego, by hamować osoby, które dziecko krzywdzą. I na koniec zgadzam się z Rich
      (jak niemal zawsze hłe hłe;P)
      --
      "Kto rodzi się prostakiem, prostakiem przemija,
      choćby słoma w butach ze złota była. " K. Nosowska
    • zettrzy 06.06.05, 22:44
      b_bb napisała:

      > Matka nie ma prawa traktować dziecka jak swoją własność.

      przeciez takie matki same pochodza z rodzin w ktorych dzieci traktuje sie jak
      zywy inwentarz, no wiec jak maja traktowac swoje wlasne mlode...

      --
      reszty nie trzeba
    • Gość: Richelieu* IP: *.localdomain / 80.48.249.* 06.06.05, 23:35
      niekoniecznie, bo choć jest wyższy odsetek matek traktujących dziecko jak rzecz
      wśród tych, które same były tak traktowane, to jednak 1. nie jest to nawet
      odsetek bliski trzech czwartych 2. wśród osób z idealnymi prawie matkami też są
      podobne wariatki
    • zettrzy 06.06.05, 23:38
      > wśród osób z idealnymi prawie matkami też są podobne wariatki

      tutaj totalna zgoda, w mysl reguly ze moneta olowiana wypiera z rynku srebrna
      zmiany w strone przeciwna sa bardzo rzadkie, fakt trafiaja sie, ale na zasadzie
      wyjatku
      --
      reszty nie trzeba
    • Gość: lola IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.06.05, 22:39
      och żaba nie wiesz już co masz wymysleć:)
    • Gość: gosiaqus IP: 82.160.7.* 06.06.05, 22:45
      ale patrz jakie ma efekty- 90 postów w ciągu niecałych 3 godzin co daje około 30 na godzinę, czyli co 2 minuty ktoś się oburza/wzrusza postawą Zaby :)
    • xoxo 07.06.05, 01:43
      LOL
    • Gość: stina IP: *.nycap.res.rr.com 07.06.05, 00:04
      Zostawiam ja na weekend mojej
      > mamie i lece za granice na zakupy.

      mam jak najbardziej normalna rodzine, a corce
      > poswiecam duzo czasu.

      cos mi sie tu nie zgadza. To jak to z Toba jest??
      Zamiast zabrac corke na likend w jakies niesamowite miejsce. I ta kase wydac na
      zabawe, to ty jej ubrania kupujesz, ktore sa jej potrzebne jak dziura w moscie.
      Inne mamy zabieraja swoje dzieci do zoo w sobote a Twoja mala powie w
      poniedzialek swojej Pani, ze ona czekala na swoja mame, ktora poleciala do
      zimbabwe po skarpetki dla niej. Szkoda mi Twojej malej, ale ciesze sie, ze
      przynajmniej spedza czas z babcia, a nie lata po sklepach z Toba..

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka