Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    TOLERANCJA - tshirt dla wolności

    24.06.05, 23:31
    skoro dzisiaj trendy, jazzy i "must have" ;) hasłem na forum jest tolerancja,
    to przy okazji chcę poruszyć temat t-shirtów dla wolności

    kobieta.gazeta.pl/wysokie-obcasy/5,53660,2780498.html?x=0
    jakie jest wasze zdanie na ten temat? czy taka akcja jest potrzebna?
    czy założyłybyście t-shirt dla wolności? który?

    --
    thought was born blind but thought knows what is seeing
    Edytor zaawansowany
    • b_bb 24.06.05, 23:42
      Akcja potrzebna, hasła bardzo fajne.
      Sama nie założyłabym żadnej z tych koszulek, chyba, że poproszono by mnie o
      udział w akcji ;) Nie lubię nosić na sobie żadnej ideologii, wyrosłam z tego.
      --
      "Kto rodzi się prostakiem, prostakiem przemija,
      choćby słoma w butach ze złota była. " K. Nosowska
    • pump_it_up 24.06.05, 23:45
      Nie widze nadrukow, bo nie umiem powiekszyc zdjec. Ale lubie koszulki z
      nadrukami badz rysunkami. Dzisiaj kupilam na ciuchach bluze z wizerunkiem
      Marylin:P. Skusila mnie niska cena.
    • pianazludzen 24.06.05, 23:46
      dokładnie,
      sama zastanawiałam się nad tym, czy włożyłabym ją. doszłam do podobnych wniosków
      - nie prywatnie, w ramach sesji do "akcji" :) owszem.


      --
      thought was born blind but thought knows what is seeing
    • klarak 24.06.05, 23:58
      nie nosilabym, ale zdecydowanie lepsze hasla w tym roku. niektore super.

      w zeszlym powalilo mnie "mialam aborcje" i "jestem chory na aids". bardzo
      zabawne, co? o co chodzi w tym pierwszym, zapytal mnie osmioletni wowczas syn.
      powiedzialam mu, ze aborcja to usuniecie ciazy, jesli nie mozna z jakiegos
      wzgledu urodzic.
      - to czemu ta pani tak sie cieszy? - zapytal patrzac na jakas wesola postac,
      ktora akurat prezentowala te koszulke w ramach akcji...
    • jaleo 25.06.05, 00:13
      Bardzo mi sie podoba :-) Ja bym nosila. Ostatnio nosilam koszulke "Bollox to
      Beckhams". Chociaz przyznaje, ze to nie ta sama liga jesli chodzi o
      szlachetnosc przekazu ;-)

      --
      ------
      Antes muerta que sencilla
    • mankencja 25.06.05, 00:18
      tiszerty są okej. dla mnie "nie płakałem po papieżu" byłby idealny
    • mankencja 25.06.05, 00:21
      co prawda ogłaszanie swojej ideologii wszem i wobec pasuje mi śtrednio, ale to
      akurat miałam ochotę swego czasu wywrzeszczeć na świat cały i jeszcze dalej.
    • pianazludzen 25.06.05, 00:22
      si, dla mnie też...


      podoba mi sie też "już mu zupy nie gotuje", "bede stara" i "nie nosze tshirtow
      dla wolnosci"

      --
      thought was born blind but thought knows what is seeing
    • Gość: pumo_it_up IP: *.broker.com.pl 25.06.05, 00:24
      a do mnie by pasowalo ''jestem chory psychicznie'' :P Chociaz watpie, zebym ja
      zalozyla.
    • mankencja 25.06.05, 00:25
      dla mnie "nie noszę tiszertów dla wolności" jest trochę banalne, zupę to "mu"
      właśnie niedawno dwa razy ugotowałam, toteż odpada, a "będę stara" też jest ok.
    • Gość: zuzu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.05, 00:43
      "nie płakałem po Papieżu" - naprawdę fajnie że się Wam dziewczyny podoba.
      Tolerancja dla wszystkiego, wszystkich - to już nie jest tolerancja. To
      zdziczenie, nihilizm.
    • pianazludzen 25.06.05, 00:47
      > "nie płakałem po Papieżu" - naprawdę fajnie że się Wam dziewczyny podoba.
      > Tolerancja dla wszystkiego, wszystkich - to już nie jest tolerancja. To
      > zdziczenie, nihilizm.

      akurat w dniach po śmierci papieża znajdowałam się w miejscu, gdzie fakt, że go
      nie opłakuję, nikogo nie oburzał... nie dziwię się mankencji, że wtedy miała
      ochotę to wykrzyczeć, widzę, że nawet po opadnięciu tych wszystkich emocji, w
      Polsce odbiera się prawo do własnych odczuć. że traktuje sie to jak zbrodnię.

      --
      thought was born blind but thought knows what is seeing
    • jaleo 25.06.05, 13:37
      Gość portalu: zuzu napisał(a):

      > "nie płakałem po Papieżu" - naprawdę fajnie że się Wam dziewczyny podoba.
      > Tolerancja dla wszystkiego, wszystkich - to już nie jest tolerancja. To
      > zdziczenie, nihilizm.

      Chyba nie za bardzo zrozumiales, o co tu chodzi. "Nie plakalem po papiezu" nie
      znaczy, ze ktos papieza nie respektuje, ma do niego jakies osobiste "ale".
      Chodzi o poszanowanie faktu, ze nie wszyscy musza myslec na jedno kopyto,
      kierowac sie tymi samymi emocjami, uznawac te same autorytety, i nie czyni ich
      to automatycznie antychrystami, satanistami lub zwyrodnialcami. Cos mi sie
      nawet wydaje, ze sam papiez nie mialby nic przeciwko.

      --
      ------
      Antes muerta que sencilla
    • Gość: zuzu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.05, 23:46
      wspólnota autorytetów to rzecz b. ważna dla społeczeństwa, wiążąca ludzi. Teraz
      trendy jest wyłamywać się, po to tylko, żeby się wyłamać.
      "nie płaczę po papieżu", "miałam aborcję" "mam dwóch tatusiów" "zgwałciłem
      siostrzyczkę" "zabiłem mamusię"
    • pianazludzen 25.06.05, 23:48
      "nie płaczę po papieżu" = "zgwałciłem siostrzyczkę" "zabiłem mamusię" ???

      błagam...
      nie jesteś w stanie pojąć tego że można nie płakać po papieżu? a mimo to darzyć
      go szacunkiem?
      --
      thought was born blind but thought knows what is seeing
    • Gość: zuzu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.05, 23:53
      można, ale ogłaszanie tego całemu światu na koszulce - to nietakt, policzek dla
      wielu ludzi. Nie potrafisz tego zrozumieć?
    • pianazludzen 25.06.05, 23:59
      ok, przyznam, że nie pomyślałam o tym, że to kogoś mogłoby urazić, może i masz
      rację...

      moim zdaniem tematyka tych koszulki ma za zadanie podkreślać zjawiska, w polsce
      powszechnie nie akceptowane. jednak wydaje mi się że stawiając na równi brak
      żałoby po papierzu z morderstwem matki, przesadzasz. nie płacząc po papieżu, nie
      wyrządzam nikomu krzywdy. zabijając matkę - już tak.

      nie byłam w Polsce po śmierci Papieża. Słyszałam i jestem w stanie sobie
      wyobrazić, jak wrogie reakcje budził w społeczeństwie brak noszenia po papieżu
      żałoby. Czy to nie trochę histeryczne? Czy nie mamy w naszym Kraju prawa do
      własnych odczuć?

      Pozdrawiam i życzę dobrej nocy.
      --
      thought was born blind but thought knows what is seeing
    • pianazludzen 26.06.05, 00:00
      8tematyka tych koszulek - powinno być, przepraszam tez za inne literówki i
      papieży przez "rz"
      --
      thought was born blind but thought knows what is seeing
    • Gość: zuzu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.05, 00:09
      prawo do własnych odczuć... Tak, każdy je ma, ale do tego krytycznego momentu,
      po przekroczeniu którego łamiemy prawa innych. To była wielka, narodowa żałoba.
      Przyrównuję to do sytuacji, gdy w rodzinie umiera osoba kochana, szanowana,
      dobra. Na pogrzeb przyjeżdżają krewni b. bliscy, dalecy i tacy którzy prawie
      nie znali zmarłego. I Ci, którzy go nie znali, na pewno nie przeżywają tej
      żałoby tak jak Ci, którzy go kochali. Czy w tym wypadku powinni manifestować
      oni swoje prawo do "nie opłakiwania zmarłego"? A Ci, którzy na pogrzeb nie
      przybyli w ogóle, czy powinni manifestować "nie byłem na pogrzebie"?
    • zloty_delfin 26.06.05, 21:47
      Gość portalu: zuzu napisał(a):

      > można, ale ogłaszanie tego całemu światu na koszulce - to nietakt, policzek
      dla
      >
      > wielu ludzi. Nie potrafisz tego zrozumieć?

      Nie mogę się z Tobą nie zgodzić, Zuzu. Po co w ogóle koszulki, w pierwszych
      dniach kwietnia w papieskim mieście Kraków spotkałam wieeeeeelu, którzy
      obnosili się swoim brakiem żałoby i wręcz byli z tego dumni. Z pogardą patrzyli
      na białą wstążkę w klapie mojego płaszcza. Gdybym jeszcze teraz spotkała te
      same osoby w ubrankach z takim napisem potraktowałabym to jako tendencyjne i
      niesmaczne. Niech sobie noszą co chcą i czują się lepsi że nie dają się wpisać
      w schemat. Ja nie czułam się lepsza od nich z powodu mojej białej wstążki, a
      teraz nie noszę koszulki "płakałam po papieżu", choć od sporej ilości ludzi mam
      prawo domagać się tolerancji dlatego, że właśnie po Nim płakałam.
    • Gość: zuzu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.05, 23:05
      myślę, że większość osób myśli i czuje tak jak Ty
    • blinski 26.06.05, 23:17
      to chyba oczywiste, że większość tak myślii. gdyby tak nie było, tworzenie tych
      koszulek byłoby całkowicie pozbawione sensu.





      --
      -
    • Gość: ferdziu IP: *.msk.net.pl / 213.17.190.* 30.06.05, 21:40
      Można!!!!!!! a nawet trzeba!!!! papież odszedł do Nieba i tam jest szczęśliwy
      więc dlaczego mamy płakać? powinniśmy być szczęśliwi bo on jest szcześliwy!
      wiem że to trudne...(sam płakałem)
    • mankencja 26.06.05, 15:19
      > wspólnota autorytetów to rzecz b. ważna dla społeczeństwa

      nie działam dla dobra społeczenstwa i, akurat jeśli chodzi o MOJE uczucia, nie
      zmierzam zacząć

      > trendy jest wyłamywać się, po to tylko, żeby się wyłamać.

      fakt, ale to nie wyklucza innych powodów
    • Gość: zuzu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.05, 21:25
      przykre, jednostka antyspołeczna
    • mankencja 26.06.05, 21:29
      no i...?
    • deczko 26.06.05, 21:33
      mankencja napisała:

      > no i...?

      Wlasnie i co z tego?! Nie musze nosic bzdurnych hasel typu:"Mam okres",
      badz "bede stara". Nic z tego nie wyniknie.

      Chyba zaloze koszulke z napisem: "Jednostka antyspoleczna"


      --
      Deczko o sobie...
    • Gość: zuzu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.05, 21:43
      nic - stwierdzam fakt. Nie liczysz się z innymi - czyli jesteś taką jednostką.
    • mankencja 26.06.05, 21:49
      tak kochana, zapewne masz rację. czy pomylę się, jeśli nazwę cię trybunem
      ludowym?
    • Gość: zuzu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.05, 21:50
      tak kochana, mylisz się bardzo - co do tego trybuna ludowego. Ale co do racji -
      nie :))))))))))))))
    • myszka_333 25.06.05, 00:58
      Wszystkie hasła są ok.A szczególnie mogłabym nosić NIE PŁAKAŁEM PO PAPIEŻU, a
      na fali ostatnich wydarzeń MAM DWIE MAMUSIE, MAM DWÓCH TATUSIÓW .
    • Gość: klara IP: 194.63.133.* 25.06.05, 13:46
      Miektóre sa fajne, ale jakies takie łopatologiczne zarazem, jakby nikt nad
      hasłami nie momyslał.... Generalnie , podoba mi się bez zastrzezeń ta :|"MAM
      DWÓCH TATUSIÓW" i bez zastrzeżen bym ją nosiła:)))
    • kate-gun 25.06.05, 16:24
      ja bym nosila "jestem rasistką, bo tolerancja mi się znudziła" :D

    • mimotka 25.06.05, 17:07
      a dla mnie obnoszenie się ze swoimi poglądami to jakoś nie bardzo. to nie ma
      nic do tolerancji. Noszenie koszulek nikogo bardziej tolerancyjnym nie uczyni.
      Zwłaszcza że nie widziałam tam koszulki "płakałem po papieżu" lub "gotuję mu
      zupę codziennie". dlaczego ktoś się chwali że nie gotuje juz zupy mężowi czy
      komuś tam a ktoś kto gtuje zupę nie może się tym pochwalić bo nie ma takiej
      koszulki. Jakoś nie bardzo widzę tolerancję w tym wszystkim - noszenie uczuć na
      wierzchu - to jakiś taki ekshibcjonizm emocjonalny. pzdr
    • 1000tak 25.06.05, 17:14
      jedyny tekst ktory mam na koszulce. :P
    • Gość: Adi IP: *.net.autocom.pl 26.06.05, 01:23
      "jestem na liście", "nie płakałem po papieżu" - mnie się podoba. Poza tym badzo
      lubie koszulki z nadrukami.
    • Gość: stina IP: *.nycap.res.rr.com 27.06.05, 06:14
      "gotuję mu
      > zupę codziennie".
      bo taka ma byc norma, ze w malzenstwie kobieta jest kucharka i jeszcze milionem
      innych osob. Do tego nie trzeba tolerancji, bo przeciez to takie naturalne!
      Przykre, strasznie przykre. Przepraszam, ale caly czas jestem pod wrazeniem
      artykulu "Byc kobieta" z Wysokich Obcasow...
    • blinski 27.06.05, 08:29
      z tego samego powodu nikt nie zrobił takich koszulek, z którego parady
      heteroseksualistów nie maja sensu.




      --
      -
    • mankencja 27.06.05, 09:42
      a mimo to liga polskich rodzin, która też nawiasem mowiąc nie ma sensu, takowa
      zorganzowała, zwąc "paradą normalności"
    • blinski 27.06.05, 09:56
      bo to byłą parada negatywna, czyli bardzie piętnująca cokolwiek niż promująca -
      piętnująca homoseksualizm. w końcu jak można promować 'normalność'?:))




      --
      -
    • Gość: ja czyli nie ty IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.06.05, 21:16
      A ja bym walnęła na koszulkę takie hasło:
      Jestem normalna, a nie z Młodzieży Wszechpolskiej.
      Nosilabym z przyjemnością :))))
    • zettrzy 26.06.05, 21:19
      jezzzuu, alez Rodowicz sie rypla...
      --
      reszty nie trzeba
    • deczko 26.06.05, 21:24
      zettrzy napisała:

      > jezzzuu, alez Rodowicz sie rypla...

      Fakt, Vondraczkowa to ona nie jest.


      --
      Deczko o sobie...
    • zettrzy 26.06.05, 21:32
      no, to puszcze sobie na jej intencje (znaczy Rodowicz intencje) "Dentysta
      sadysta", taki fajny song i zdecydowanie w klimacie tolerancji
      --
      reszty nie trzeba
    • se.la.vie 26.06.05, 22:01
      Wg.mnie po aborcji,nie ma się czym chwalić,a tym bardziej pokazywać swój błąd
      całemu światu.tak wiem zaraz mnie najedziecie,ale do jasnej,przecież nie każdy
      musi popierać aborcję.ja nie popieram i żadnej koszulki bym nie włożyła,napisy
      mi sie wogóle nie podobają.
      --
      To była moja opinia.
    • zettrzy 26.06.05, 22:10
      po aborcji? pokazywac swoj blad calemu swiatu? czy orientujesz sie w jakim
      watku piszesz?
      tu jest o koszulkach, a konkretnie ta podkonwersacja dotyczy Rodowicz, wiec skad
      ta aborcja?
      a moze, skoro jak piszesz nie popierasz aborcji, starasz sie tutaj wcisnac jakis
      kawalek propagandy mimo ze okazja nie apropo? w takiej sytuacji postaraj sie o
      subtelniejsze sformulowania - nazywasz "bledem" cos co dla innej kobiety moglo
      stanowic jedyne, choc tragiczne wyjscie z sytuacji; to jest wartosciowanie i
      nalezy go unikac, inaczej postawisz sie na jednym poziomie z tymi oszolomami
      ktorzy zwalczaja futra
      --
      reszty nie trzeba
    • mankencja 26.06.05, 22:20
      w zeszłym roku była koszulka "miałam aborcję", wiec jesli się postarać, można
      podciągnąć pod ten wątek
    • klarak 26.06.05, 22:21
      bo to byla odpowiedz na moj post powyzej (w zeszlorocznej edycji byla koszulka z
      haslem: "mialam aborcję", co uznalam za cokolwiek niesmaczne, podobnie jak "mam
      aids"). pakowanie wszystkiego do jednego worka nie jest specjalnie dobrym tropem
      w promowaniu tolerancji...
    • se.la.vie 26.06.05, 22:22
      Ktoś we wcześniejszym wątku pisał o koszulce z aborcją ,widzę ,że na forum nadal
      nie można mieć własnego zdania.jestem za prawami moralnymi i religijnymi i nie
      zamierzam się o to kłócić.
      --
      Nie wszystko złoto, co sie świeci, nie kazdy chłop z widłami, to Posejdon.
    • lady 26.06.05, 23:02
      se.la.vie napisała:

      > Ktoś we wcześniejszym wątku pisał o koszulce z aborcją ,widzę ,że na forum nada
      > l
      > nie można mieć własnego zdania.jestem za prawami moralnymi i religijnymi i nie
      > zamierzam się o to kłócić.

      A bądź sobie za czym chcesz, dopóki masz świadomość własnego subietywizmu. To Twoje stanowisko, a nie prawda absolutna. Jak każdy pogląd.

      --
      "Jechałem sobie, odbijałem się razem z samochodem w oknach sklepów, patrzyłem na Nowy Jork i myślałem: Mam cię!" (J. Głowacki)

      Zosia
    • Gość: se-la-vie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.05, 23:10
      ady napisała:

      > se.la.vie napisała:
      >
      > > Ktoś we wcześniejszym wątku pisał o koszulce z aborcją ,widzę ,że na foru
      > m nada
      > > l
      > > nie można mieć własnego zdania.jestem za prawami moralnymi i religijnymi
      > i nie
      > > zamierzam się o to kłócić.
      >
      > A bądź sobie za czym chcesz, dopóki masz świadomość własnego subietywizmu. To T
      > woje stanowisko, a nie prawda absolutna. Jak każdy pogląd.
      >


      OCZYWIŚCIE.
    • Gość: anka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.05, 22:58
      unikać wartościowania? a niby dlaczego? Czyli wszystko jest cacy, wszystko
      dozwolone?
    • lady 26.06.05, 23:08
      Co innego napisać "uważam to za błąd" a co innego "to jest błędem"... Choć oba zdania wartościują, to nie mam nic do pierwszego, a drugie z zasady wzbudza mój sprzeciw. Nie lubię, jak mi ktoś imputuje swój światopogląd.

      --
      "Jechałem sobie, odbijałem się razem z samochodem w oknach sklepów, patrzyłem na Nowy Jork i myślałem: Mam cię!" (J. Głowacki)

      Zosia
    • Gość: se-la-vie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.05, 23:12
      lady napisała:

      > Co innego napisać "uważam to za błąd" a co innego "to jest błędem"... Choć oba
      > zdania wartościują, to nie mam nic do pierwszego, a drugie z zasady wzbudza mó
      > j sprzeciw. Nie lubię, jak mi ktoś imputuje swój światopogląd.
      >


      Uważam za błąd.Już na samym początku napisałam"Wg.mnie"i dopisałam sygnarurkę żę
      to była m o j a o p i n i a .Więc nie bijmy się o to,że moge mieć inny pogląd.
    • lady 27.06.05, 07:03
      A czy ja się zabieram do bicia kogokolwiek??? :-)

      --
      "Jechałem sobie, odbijałem się razem z samochodem w oknach sklepów, patrzyłem
      na Nowy Jork i myślałem: Mam cię!" (J. Głowacki)

      Zosia
    • lady 26.06.05, 22:09
      A moje poglądy czy sytuacja życiowa sa dla mnie i nie widzę ani jednego powodu, aby je demonstrowac całemu światu. (jedyny napis, jaki mam ochotę nosić, to "PATRZ MI W OCZY" napisane na biuście. Ale jako instrukcje, nie manifest ;-/)
      Choć gdybym miała to zrobić, tekst o Młodzieży Wszychpolskiej byłby zdecydowanym faworytem. :-))

      --
      "Jechałem sobie, odbijałem się razem z samochodem w oknach sklepów, patrzyłem na Nowy Jork i myślałem: Mam cię!" (J. Głowacki)

      Zosia
    • Gość: agga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.05, 22:29
      cudowne "patzrz mi w oczy" zwlaszcza na bluzce z dekoltem;)

      rozmawialam z bratem o koszulce "nie plakalem po Papiezu".Powiedzial,ze nosic
      ja w Polsce to tak jakby w Ameryce zalozyc t-shirt "nie plakalem po 11
      wrzesnia".Mysle,ze odpowiednie porownanie...
    • lady 26.06.05, 22:37
      Bardzo dobre. Szczerość za wszelką cenę. Tylko po co? Potrzba zwrócenia na siebie uwagi? Tani chwyt.

      --
      "Jechałem sobie, odbijałem się razem z samochodem w oknach sklepów, patrzyłem na Nowy Jork i myślałem: Mam cię!" (J. Głowacki)

      Zosia
    • Gość: stina IP: *.nycap.res.rr.com 27.06.05, 06:20
      masz racje. Mysle, ze czasem trzeba dac sobie spokoj z uporem i podkreslaniem
      wlasnego ja. Czasem sie cos nalezy innym - szacunek (szczegolnie dla smierci).
      Taki (ty)dzien tolerancji dla zalobnikow.
    • blinski 27.06.05, 08:27
      tyle że to hasło nie odnosi sie w żadnym stopniu do osoby opłakiwanego! a
      jedynie do postaw ludzkich.



      --
      -
    • zloty_delfin 27.06.05, 11:35
      Owszem, odnosi się do postaw ludzkich i jest niesamowicie wręcz zaczepne. "Nie
      płakałem po papieżu" jest dla mnie tak samo nieodpowiednie jak np. "Obecności
      na ekranach TV prezenterów po chemioterapii mówię NIE".
    • blinski 27.06.05, 11:55
      tak samo nieodpowiednie mówisz.. przeanalizuję teraz - specjalnie dla ciebie;) -
      co noszenie obu tych koszulek oznaczałoby.
      'obecności na ekranach(...)' - hasło to wskazuje na to, że dla osoby noszącej
      tą koszulkę widok kogoś, kto przeszedł chorobę psuje humor - postawa dosyć
      małostkowa wg. mnie, bardziej liczy się dla tego kogoś szczegół w wyglądzie
      (łysa głowa) bądź też sam fakt, że osoba w telewizji to nie zawsze okaz
      zdrowia, niż osobiste przeżycia człowieka i jego prawo do życia takiego samego
      jak przed chorobą. naprawdę bzdurne hasło, nic nie wnoszące, na dodatek nie
      odnoszące się od żadnego szerokiego zjawiska.
      'nie płakałem po papieżu' - oznajmia innym, że żałoba narodowa dotyczy
      większości ludzi, ale nie wszystkich. że niekórzy słowo 'narodowa' rozumieją
      opatrznie, jako pewien obowiązek spoczywający na każdym bez mała obywatelu
      polski - on MA płakać po papieżu, a jeśli tego nie robi (bądź przynajmniej się
      z tym nie ukrywa), to jest nie w porządku i jest to brak szacunku.
      hasło to w moim mniemaniu nie musi odnosić się konkretnie do osoby, która nosi
      koszulkę - koszuka ma pokazać, że SĄ ludzie, któzy nie płakali po papieżu,
      obojętnie kto by to miał nie być.
      zauważ, że od hasła które ty podałaś to rózni się diametralnie - zaproponowane
      przez ciebie odnosi się (negatywnie) do pewnych osób, natomiast wszystkie hasła
      z koszulek odnoszą się wyłącznie do osoby noszącej ją.




      --
      -
    • totalna_apokalipsa 27.06.05, 12:13
      Dobra, ja płakałam po papiezu, bo choć generalnie KK mam w głębokim powazaniu,
      to uwazałam i uwazam po dziś dzień, ze Wojtyła, Matka Teresa czy Gandhi to tacy
      ludzie, którzy trafiają się raz na 100000000 i zanim drugie taki człowiek
      pojawi sie na swiecie sporo wody w Wiśle upłynie. Niemniej jednak nie płakałam
      w marszach i na pochodach, bo jakoś nie miałam potrzeby, choć na jednym byłam...

      Obecnie mam na składzie koszulkę z napisem: Bogusław Kaczyński na prezydenta i
      ona wyraza w 200% mój swiatopogląd , o którym mogę mówić 5 dni :)))
    • kawusia76 27.06.05, 12:14
      nie znosze tego typu demonstracji , podobnie zresztą jak koszulek z napisem
      np.jestem słodka. nie lubie dorabiania ideologii do ubrania,nie podoba mi sie
      koncepcja robienia z siebie plakatu czy tablicy ogłoszeń.mnie sie nie podoba,bo
      nie musi.jezeli komus to odpowiada niech nosi
    • blinski 27.06.05, 12:18
      ja też nie lubię obnoszenia się ze swoimi poglądami, też nie lbuię podobnych
      koszulek. ale z uwagi na ich wymiar społeczny, gdyby mi ktoś zaproponował, nie
      miałbym nic przeciwko by taką ponosić:)


      --
      -
    • Gość: stina IP: *.nycap.res.rr.com 27.06.05, 14:40
      a po co pokazywac zalobnikom koszulke z napisem " nie plakalem po papiezu'?
      Chyba tylko po to, zeby pokazac swoje ja, albo jaka super koszulke sie ma.
      Sadze ze ateista czy wyznawca innej religii nie obosilby sie z takim haslem, bo
      to po prostu glupie, niedojrzale i zaczepne. I mimo wszystko odnosi sie do
      osoby oplakiwanego.

      ps rozmawialam o tym z osobami, ktore w rzeczy samej nie oplakiwaly i
      oplakiwaly i kazda ze stron ma takie same odczucia. To nie jest temat do
      obnoszenia sie z postawa innosci.
    • blinski 27.06.05, 15:22
      mówiłem ci, by pokazać że takie osoby w ogóle istnieją, bo oglądając przekazy
      medialne możnaby odnieść wrażenie że takich ludzi w ogóle w polsce nie ma.
      zapominanie o pluraliźmie światopoglądowym, celowe pomijanie jednej ze stron
      rodzi postawy takie jak twoja - druga strona chce tą pierwszą tylko
      zdenerwować; wcale nie chce by fakt, że nie opłakiwała papieża nic nie zmieniał
      w jej postrzeganiu, tylko chce żałobnikom robić na złość. bezczelna mniejszość
      narzuca się większośći, która ma rację - tak odbieram twoje wypowiedzi.




      --
      -
    • Gość: stina IP: *.nycap.res.rr.com 27.06.05, 15:27
      pewnie tak odbierasz moje wypowiedzi jak ja ten napis. Ja nie bronie
      mniejszosci wyrazac swoje uczucia, niech one tylko beda sformulowane tak jak
      nalezy. Chodzi mi o dobor slow, bo ten akurat jest jedynie chwytliwy i autor
      nie wysilil sie. To tyle niech mnie teraz zjedza motyle...
    • blinski 27.06.05, 15:33
      osobliwe życzenie:) niestety, musisz je zrealizować na własną rękę;)
      dobór słów był prowokujący, bo taki miał być - żadnego kompromisu. jasne, że
      tym którzy po papieżu płakali w większości się to nie spodoba - ale zauważą,
      odczują jakieś emocje, choćby negatywne w stosunku do 'prowokatora'. to tak jak
      z paradą równości - niekórzy się pokrzywią i zdenerwują, ale będą wiedzieć że
      jednak ktoś miał czelność i na tym nie poprzestanie.
      :))





      --
      -
    • Gość: stina IP: *.nycap.res.rr.com 27.06.05, 15:50
      uhmmm... masz po czesci racje, choc nadal bede sie upierala przy nieszczesliwym
      doborze slow. Jesli chodzi o homoseksualistow, to jest to kwestia
      zaakceptowania, ze tacy ludzie tez sa i nie dotyka to heteroseksualnych
      osobiscie. NAtomiast zaloba, to zaloba. To jest smutek i zal i takie haslo
      wtedy bardzo rani.
    • blinski 27.06.05, 15:52
      a więc jednak ci co nie przeżywają żałoby mają siedzieć ciho? udawać że ich nie
      ma? bo do tego w rzeczywistosci sprowadza się ten 'szacunek'.
      chcę żebyś to jasno powiedziała:)



      --
      -
    • Gość: stina IP: *.nycap.res.rr.com 27.06.05, 15:55
      chodzi mi o nieszczesliwy dobor slow. I o to, ze w pewnych przypadkach po
      prostu nalezy zachowac szacunek/umiar/ugrysc sie w jezyk *

      *niepotrzebne skreslic
    • blinski 27.06.05, 16:08
      akurat taki jak powinien być, wyraża w końcu bezpośrednio stan rzeczy odnośnie
      osoby noszącej koszulkę. jaki byłby sens jej noszenia, gdyby hasłem było
      np. 'tak jakby troszkę mniej odczuwam smutek po odejściu papieża'?
      :))



      --
      -
    • Gość: stina IP: *.nycap.res.rr.com 27.06.05, 16:27
      ujme to prosto i zwezlowato.
      Po pierwsze primo - dla mnie nie jest to temat na koszulke.
      Po drugie primo - ciut lakoniczny ten tekst
      Po trzecie primo - tiszert wymaga nieskomplikowanego sformulowania i dlatego
      niestety ta tematyka odpada
    • blinski 27.06.05, 16:36
      a ja ci powiem tak:
      to jest t-shirt dla wolności, w zamierzeniu mają się na nim krótko i
      lakonicznie pojawiać hasła, których inni nie chcieliby oglądać na koszulkach.
      :)



      --
      -
    • Gość: stina IP: *.nycap.res.rr.com 27.06.05, 16:42
      zaloba po stracie kogokolwiek nie jest tematem na haslo
    • blinski 27.06.05, 16:45
      zależy pod jakim kątem się patrzy. ty ciągle patrzysz pod kątem danej
      opłakiwanej osoby, pod kątem tego,ze ludziom było przykro. ja patrzę pod kątem
      społecznego ostracyzmu wobec tych, kórzy sie jej nie poddawali. dlatego nie
      możemy się dogadać:)



      --
      -
    • Gość: stina IP: *.nycap.res.rr.com 27.06.05, 16:58
      pewnie masz racje. Wiesz, ale sa pewen chwile, kiedy ludzie reaguja zbyt
      emocjonalnie, np. wtedy gdy straca kogos im bliskiego i zwykle odruchy ludzkie
      nakazuja obchodzic ich jak smierdzace jajo a nie jeszcze dlubac kijem..
    • blinski 27.06.05, 17:01
      widzisz, ty zakłądasz dobre intencje wszystkich żałobników. natomiast ta
      koszulka nie powstała znikąd, z czystej prowokacji - spotkałem się, zapewne tak
      jak autor koszulki, z wieloma ludźmi których płacz był jedynie na pokaz. to
      włąsnie oni pierwsi rzuciliby ci się do gardła za brak dostatecznego
      zaangażowanie w opłakiwanie z twojej strony. ta koszulka dużo bardziej
      wymierzona jest w dewotów, niż w prawdziwych żałobników - myślę, że ci drudzy
      jako tako by to zrozumieli.



      --
      -
    • Gość: stina IP: *.nycap.res.rr.com 27.06.05, 17:05
      ale narwancow nie uleczysz koszulka. To jeszcze woda na ich mlyn. Trzeba unikac
      takich sytuacji a nie je prowokowac, bo takimi haslami glupoty nie wyplenisz.
    • blinski 27.06.05, 17:06
      ha, o to chodzi, by nie dawać im spokoju, by prowokować. po co? odwieczne
      pytanie:) by nie bhło im za dobrze i za ciepło w ich zaścianku.
      :)




      --
      -
    • Gość: stina IP: *.nycap.res.rr.com 27.06.05, 17:10
      jakby siedzieli w swojej jedynej szarej komorce nie oberwaloby sie niewinnym.
      Powinno sie ich zwabic do jednego miejsca, nie chce napisac ze na madagaskar, i
      nie ruszac, sami wygina.
    • blinski 27.06.05, 17:23
      nawet ja nie jestem taki ostry:)




      --
      -
    • Gość: stina IP: *.nycap.res.rr.com 27.06.05, 17:33
      bo jak sie czegos nie toleruje to sie obmysla plan jak to zlikwidowac, albo
      umikac a nie pomagac w rozmnazaniu. No to napisalam.
    • zloty_delfin 27.06.05, 16:34
      Ci w moim otoczeniu nie siedzieli cicho, kilka razy już o tym pisałam. Pozatym,
      pewne oznaki braku żałoby były: kto chciał ten przypinał białą wstążkę, kto nie
      chciał ten tego nie robił.

      Co innego demonstrowanie swojego zdania w rzeczowych dyskusjach, co innego
      zwracanie na siłę uwagi na swą odrębność myślenia- bo to JEST na siłę.
    • blinski 27.06.05, 16:38
      nie za bardzo ci ludzie o innych poglądach byli dopuszczani do dyskusji.
      wierzę ci, że spotkałaś dużo takich ludzi. ci, z którymi rozmawiałem na ogół
      nie spotkali ani jednego.



      --
      -
    • totalna_apokalipsa 27.06.05, 12:26
      No i co? Komuś moze sie nie podobać but typu glan i już stwierdzi, że ten , co
      go nosi, ma ideologię ćpuna i anarchisty. Także napis to napis, a nie
      ideologia. Mój Kaczyński nie ma nic wspólnego z Kaczyńskim jako
      prezydentem,wyraża raczej coś w stylu ieału utopijnego .
    • zloty_delfin 27.06.05, 12:31
      blinski napisał:

      > 'nie płakałem po papieżu' - oznajmia innym, że żałoba narodowa dotyczy
      > większości ludzi, ale nie wszystkich. że niekórzy słowo 'narodowa' rozumieją
      > opatrznie, jako pewien obowiązek spoczywający na każdym bez mała obywatelu
      > polski - on MA płakać po papieżu, a jeśli tego nie robi (bądź przynajmniej
      się
      > z tym nie ukrywa), to jest nie w porządku i jest to brak szacunku.
      > hasło to w moim mniewmaniu nie musi odnosić się konkretnie do osoby, która
      nosi
      > koszulkę - koszuka ma pokazać, że SĄ ludzie, któzy nie płakali po papieżu,
      > obojętnie kto by to miał nie być.

      Wiesz co, zapewne nie wszyscy, ale chyba większość z tych, po których śmierć
      Papieża spłynęła jak po kaczce, nie ukrywali swoich negatywnych odczuć dla
      tego, co miało miejsce w dniach 1-8 kwietnia. Modlitwa w ciszy kościołów dla
      nich była "histerią", w dniu pogrzebu zapanował "marazm, bo wszystko było
      pozamykane", a cała żałoba to "przerost formy nad treścią". Ten kto chciał już
      to zademonstrował (ktoś tu napisał, że miał to ochotę wykrzyczeć na cały
      świat). Obnoszenie się z takim hasłem to dla mnie demonstrowanie swojej
      oryginalności na siłę, bo przecież "myślę inaczej, jakiż lepszy jestem od tego
      stada baranów". Niech każdy ubiera się w to co chce i promuje hasła jakie chce,
      w końcu mamy konstytucyjnie zagwarantowaną wolność do własnej opinii. A moja
      opinia jest taka, że to hasło jest głupie. Bez obaw, na pewno nie sprawię sobie
      koszulki z napisem "płakałam po papieżu", moje odczucia zachowam dla siebie.
    • sigrun 27.06.05, 13:04
      A ja buntuję się ustawicznie przeciwko wszelkim formom buntu na siłę. I tu
      niestety akcja T-shirtów na wolnośći tak bardzo chce przełamać wszelkie
      schematy, iż sama pada własną ofiarą stając się właśnie inną formą nietolerancji
      - demagogią dla trendnych jednostek.
      Dlatego z dziką przyjemnością założyłabym na spotkania towarzyskie następujące
      hasła: "Nie mam okresu - łykam sztuczny progesteron", "Jestem hetero. No i co z
      tego?", "Zaszłam w ciążę i urodziłam, bo chciałam, a nie dlatego, że tak wyszło".
      Na spotkania zawodowe: "Nie muszę być ekscentrykiem, bo jestem plastykiem,
      ponieważ jestem plastykiem, bo jestem ekscentrykiem", "Mam AGORAfobię", "Nie
      zawsze grafik = frajer", a z tyłu: "Umowom o dzieło za pełnoetatową pracę mówimy
      stanowcze NIE!", etc.
    • Gość: stina IP: *.nycap.res.rr.com 27.06.05, 14:52
      "Zaszłam w ciążę i urodziłam, bo chciałam, a nie dlatego, że tak wyszło
      > ".
      takiego tiszerta powinnam zakladac na spotkania z moimi, niektorymi
      (juz) "kolezankami".
    • sigrun 27.06.05, 15:04
      A co! Na złość tym wszystkim karierowiczom, którzy ustawicznie próbują przekonać
      mnie i Męża, że zostając rodzicami popełniliśmy karygodne zawodowo-towarzyskie
      faux pas.
    • Gość: stina IP: *.nycap.res.rr.com 27.06.05, 15:18
      o to to!
    • blinski 27.06.05, 15:14
      jeśłi jesteś z grubsza rzecz biorąc otoczona przez ludzi, którzy:
      - są homo i cię nie rozumieją, lub są hetero i też nie rozumieją że jesteś
      hetero
      - ich dzieci to wyniki wpadek, bądź też nie mają dzieci i uważają że ich
      posiadanie to głupota
      - są ekscentrykami
      - wmuszają w ciebie czytanie gazety wyborczej lub tygodnika powszechnego, a jak
      nie chcesz to mają cię za głupią i bezwartościową

      to noszenie takich koszulek miałoby sens. zauważ jednak, że przeciętni polacy,
      któży nas otaczają trochę się od wymienionych typów różnią.




      --
      -
    • blinski 27.06.05, 15:18
      o, jak bardzo się mylisz. powiedzieć szczerze, że się miało dość tej całej
      żałoby w mediach i nie uważa się tego w najmniejszym stopniu za wyraz szacunku -
      podobnie jak opłakiwania, miało odwagę powiedziec maleńki procencik tych,
      którzy w duszy tak właśnie myśleli.
      no cóż, jak długo demonstrowanie odmiennego zdania będzie uznawane
      za 'oryginalność na siłę', tak długo takie akcje jak ta koszulkowa będą
      potrzebne.
      :)



      --
      -
    • Gość: stina IP: *.nycap.res.rr.com 27.06.05, 15:22
      media zrobily z tego reality show i nie myl tego z zaloba. Mozna miec koszulke
      z napisem "mam dosc ogladania relacji z pogrzebu w tv" To by bylo adekwatne do
      tego o czym piszesz. A tak? rani sie uczucia zalobnikow i jest to wykorzystanie
      chwytliwego acz drazliwego tematu aby "(wy)silic sie na oryginalnosc"
    • blinski 27.06.05, 15:24
      jak to 'rani uczucia żałobników'? to, że ktoś nie robił tego co oni ich rani?
      to nie jest przypadkiem trochę bezczelna postawa?




      --
      -
    • Gość: stina IP: *.nycap.res.rr.com 27.06.05, 15:30
      tak, rani sie uczucia zalobnikow. Czy jak jest pogrzeb na cmentarzu to
      przechodzisz obok glosno dyskutujac? Chyba nie. W ciszy starasz sie jak
      najszybciej oddalic, tak przynajmniej mi-sie wydaje. I nie pisz, ze to nie ma
      nic wspolnego, bo ma jedynie rozmiar zjawiska jest nieco inny.
    • blinski 27.06.05, 15:37
      oczywisćie że niama nic wspólnego:)
      a dlaczego? a dlatego, że na pogrzeb iść nikt cię nie zmusza. nie płaczesz po
      zmarłym? idziesz sobie do pubu, klubu czy gdziekolwiek i zapominasz o tym.
      nie płączesz po papieżu? o nie kochany, nigdzie isę wyrwiesz, by o tym
      zapomnieć, szczerze o swoich odczuciach powiesz tylko najbliższym (czasem
      nikomu), bo następnego dnia ludzie nie wiadomo dlaczego zaczną cię unikać.
      czy przy tym myśl na widok takiej koszulki 'co za chamstwo!' w ogóle coś
      znaczy? bo nie sądzę, żeby kogoś obraziło to na tyle by pamiętał o widoku
      takiej koszulki przez więcej niż pół dnia, na dodatek podzieli się swoim
      oburzeniem ze znajomymi, razem powyklinają i zasną w spokoju z poczuciem
      słuszności swoich myśli.



      --
      -
    • Gość: stina IP: *.nycap.res.rr.com 27.06.05, 15:53
      > oczywisćie że niama nic wspólnego:)
      > a dlaczego? a dlatego, że na pogrzeb iść nikt cię nie zmusza. nie płaczesz po
      > zmarłym? idziesz sobie do pubu, klubu czy gdziekolwiek i zapominasz o tym.

      a nigdy Ci sie nie zdarzylo byc na cmentarzu i przypadkiem przechodzic obok
      pogrzebu i zalobnikow?
      bo o to mi w tym porownaniu chodzilo..

      co do reszty Twojego postu. Sa ludzie i dewoci i znaku rownosci miedzy nimi nie
      stawiaj.
    • blinski 27.06.05, 16:06
      hm, dla mnie ci, których ta koszulka w jakiś sposób by urażała to właśnie
      dewoci.. ponieważ czują się dotknięci osobiście czyimś własnym poglądem -
      nieważne że w sposób niedelikatny wyrażonym - dotyka ich to, że ktoś nie trzyma
      sie grupy. rozumiem, gdyby na koszulce widnaił napis 'NIE dla żałoby po
      papieżu' - o, to już zupełnie co innego.
      gdybym przypadkowo przechodził koło pogrzebu, to pewnie - gdybym umiał - bym
      się przeżegnał.





      --
      -
    • Gość: stina IP: *.nycap.res.rr.com 27.06.05, 16:12
      "nie trzymanie sie grupy" wielu moich znajomych wyrazalo po prostu nie
      rozmawianiem na ten temat, nie chodzeniem na msze, unikaniem spotkan ulicznych
      itp. Starali sie zachowac szacunek dla smutku innych. POwtarzam sie. Takie mam
      zdanie choc do gorliwych katolikow nie naleze.
    • blinski 27.06.05, 16:19
      oni woleli być cicho, nie wszystkim taki stan rzeczy odpowiada; zapominając o
      tym, nie liczysz się z innymi, co z tego że z mniejszością.



      --
      -
    • Gość: stina IP: *.nycap.res.rr.com 27.06.05, 16:29
      jesli nie dopowiada to sa niekulturalni (co za slowo) bo "krzyczec" wsrod
      zalobnikow po prostu nie wypada. I powtoirze na zas:
      nie wypada nie wypada nie wypada nie wypadanie wypada nie wypada nie wypada ie
      wypada nie wypada
      i nie jest to brak tolerancji
      WG MNIE - zeby nie bylo...
      kropka
    • blinski 27.06.05, 16:39
      a wg. mnie jest. również kropka:)




      --
      -
    • zloty_delfin 27.06.05, 16:21
      blinski napisał:

      > o, jak bardzo się mylisz.

      jeszcze dodaj "prawda jest taka", jak mówią wszyscy, którzy uważają że mają
      monopol na prawdę

      >powiedzieć szczerze, że się miało dość tej całej
      > żałoby w mediach i nie uważa się tego w najmniejszym stopniu za wyraz
      szacunku
      > -
      > podobnie jak opłakiwania, miało odwagę powiedziec maleńki procencik tych,
      > którzy w duszy tak właśnie myśleli.

      Może w Twoim otoczeniu, ale nie w moim. Już powyżej wspomniałam, że w papieskim
      mieście Kraków spotkałam wiele (nie wiem dokładnie ilu, ale brak mi palców u
      rąk i nóg, żeby ich wszystkich policzyć, dodam, że mam kompletną ich ilość)
      osób, które patrzyły z niesmakiem na to się działo po śmierci
      JPII: "histeria", "marazm", "przerost formy nad treścią". Zgadzam się z Tobą,
      że na pewno nie byli to wszyscy, którzy tak postrzegali sprawę, ale ci, którzy
      nie przyznali się do tego, tym bardziej nie założa koszulki z podobnym napisem.
      Zresztą poczytaj sobie wypowiedzi na różnych forach GW z tamtego okresu, mnie
      osobiście uderzyło jak wielu ludzi miało pretensję o to co się działo, o
      pozamykane galerie handlowe, kina, teatry.

      > no cóż, jak długo demonstrowanie odmiennego zdania będzie uznawane
      > za 'oryginalność na siłę', tak długo takie akcje jak ta koszulkowa będą
      > potrzebne.
      > :)

      Tak właśnie uważam: "oryginalność na siłę" i uważanie się za lepszego, bo
      kontrowersyjnego.
      Moja interpretacja tego napisu jest taka: "Nie płakałem po papieżu=nie było mi
      ani trochę go żal z powodu jego cierpienia= nie żałuję, że już go nie ma, bo
      niby dlaczego miałbym go żałować=nie uznawałem go za nikogo
      znaczącego=kontestuję to co wyprawia większość=jestem oryginalny! Hurra!".
      Dodam, że przez opłakiwanie nie rozumiem tylko zewnętrznych łez. Ale popraw
      mnie, jeżeli ta interpretacja jest mylna- chociaż Twoim zdaniem na pewno jest,
      bo przecież "bardzo się mylę".
      Uważam, że są pewne priorytety, które należy szanować, a cześć pamięci osoby
      zmarłej jest wręcz prawnie chronionym dobrem osobistym.
      >
      >
    • blinski 27.06.05, 16:33
      > jeszcze dodaj "prawda jest taka", jak mówią wszyscy, którzy uważają że mają
      > monopol na prawdę
      > Może w Twoim otoczeniu, ale nie w moim. Już powyżej wspomniałam, że w
      papieskim
      >
      > mieście Kraków spotkałam wiele (nie wiem dokładnie ilu, ale brak mi palców u
      > rąk i nóg, żeby ich wszystkich policzyć, dodam, że mam kompletną ich ilość)
      > osób, które patrzyły z niesmakiem na to się działo po śmierci
      > JPII: "histeria", "marazm", "przerost formy nad treścią". Zgadzam się z Tobą,
      > że na pewno nie byli to wszyscy, którzy tak postrzegali sprawę, ale ci,
      którzy
      > nie przyznali się do tego, tym bardziej nie założa koszulki z podobnym
      napisem.
      > Zresztą poczytaj sobie wypowiedzi na różnych forach GW z tamtego okresu, mnie
      > osobiście uderzyło jak wielu ludzi miało pretensję o to co się działo, o
      > pozamykane galerie handlowe, kina, teatry.


      nie ma co się specjalnie nad tym rozwodzić. wiesz chyba, jak w naszym kraju
      takie sprawy są traktowane - chociażby po sobie, kiedy oburzasz się że ktoś
      mógł mieć dość międlenia w kółko tego samego w telewizji, nie mogąc zrozumieć
      że został np. wychowany w laickiej rodzinie. możesz się po prostu domyślić, jak
      wiele osób siedziało cicho, bo bało się społecznej degradacji i oburzenia w
      związku z własnymi odczuciami. poza tym ty mieszkasz w krakowie, dużym mieście -
      a to nie wszędzie wygląda tak jak tam.


      > Tak właśnie uważam: "oryginalność na siłę" i uważanie się za lepszego, bo
      > kontrowersyjnego.
      > Moja interpretacja tego napisu jest taka: "Nie płakałem po papieżu=nie było
      mi
      > ani trochę go żal z powodu jego cierpienia= nie żałuję, że już go nie ma, bo
      > niby dlaczego miałbym go żałować=nie uznawałem go za nikogo
      > znaczącego=kontestuję to co wyprawia większość=jestem oryginalny! Hurra!".
      > Dodam, że przez opłakiwanie nie rozumiem tylko zewnętrznych łez. Ale popraw
      > mnie, jeżeli ta interpretacja jest mylna- chociaż Twoim zdaniem na pewno
      jest,
      > bo przecież "bardzo się mylę".

      nie, oczywiście - taka interpretacja tż jest mozliwa, ale masz bardzo dużó złej
      woli by każdego kto myśli inaczej kwalifikować jako niedowartościowanego
      debila. powiem ci jak to wyglądałoby w moim przypadku, gdybym nabył koszulkę:
      'nie plakałem po papieżu = mimo to że szanowałem go jako człowieka, jego śmierć
      nie wzbudziła we mnie emocji takich, by wycisnąć łzy; można było odnieść
      wrażenie, że tacy jak ja nie istnieją = siedzieli cicho, bądź też udawali
      emocje = trzeba przypomnieć, że tacy ludzie są, dla czystej sprawiedliwości
      społecznej'.
      o. ;)


      --
      -
    • zloty_delfin 27.06.05, 16:37
      Ojejej, nie odniosłeś się do dobra osobistego....
    • blinski 27.06.05, 16:40
      myślę, że to powinno być oczywiste:)




      --
      -
    • Gość: stina IP: *.nycap.res.rr.com 27.06.05, 16:40
      > wiele osób siedziało cicho, bo bało się społecznej degradacji i oburzenia w
      > związku z własnymi odczuciami

      ojej, a ja myslalam, ze siedzieli cicho, bo ich to nie interesowalo albo
      dlatego, ze umarl czlowiek i szacunek zmarlemu sie nalezy
    • blinski 27.06.05, 16:46
      to zapewne też.




      --
      -
    • Gość: stina IP: *.nycap.res.rr.com 27.06.05, 16:48
      a nie napisales, bo Twoja wypowiedz mniej by wtedy wyrazala TWoja postawe "TAK
      dla koszulki o papiezu"?
    • blinski 27.06.05, 16:50
      nie, bo po rpostu o takich przypadkach w ogóle nie było mowy, ich się koszulka
      nie tyczy.




      --
      -
    • Gość: stina IP: *.nycap.res.rr.com 27.06.05, 16:53
      ale oni tez "NIe plakali po PAiezu"
    • blinski 27.06.05, 16:58
      to ich sprawa, niektórzy mają całe społeczeństwo w pupie i nie obchodzi ich, co
      isę w koło dzieje; a niektórych przeciwnie.
      :)




      --
      -
    • Gość: stina IP: *.nycap.res.rr.com 27.06.05, 16:59
      kiedys pisalo sie manifesty a teraz chodzi w koszulkach i zaczepia starsze
      panie w nakryciach glowy ,)
    • blinski 27.06.05, 17:03
      zawsze coś:)
      choc mylsę, że zanim zdążyłbym taką panią w ogóle zauważyć, już dostałbym z
      beretu przez kark:)



      --
      -
    • Gość: stina IP: *.nycap.res.rr.com 27.06.05, 17:06
      to moze haslo "wolnosc dla beretow" a papieza zostawic w swietym spokoju. Hę?
    • blinski 27.06.05, 17:07
      gdy się zrozumie o co w tym naprawdę chodzi i po co to jest, to nawet papież
      nie przeszkadza.
      :)




      --
      -
    • Gość: stina IP: *.nycap.res.rr.com 27.06.05, 17:11
      ale on juz na prawde nikomu nie zaszkodzi, to po co go prowokowac do
      przewracania w grobie?
    • blinski 27.06.05, 17:15
      komu papiez miałby zaszkodzić? zrobił bardzo dużó dla kościoła, myłśę też że
      akcję koszulkową sam by poparł:)




      --
      -
    • Gość: stina IP: *.nycap.res.rr.com 27.06.05, 17:17
      pewnie tak. Z tym zaszkodzeniem, to tylko dlatego, ze niepotrzebnie sie
      wykorzystuje jego dobre imie w momencie, kiedy tak na prawde nie o niego
      chodzi. I w tym oto miejscu wracamy do okresu, kiedy to mialam na mysli
      nieodpowiedni napis na koszulce.
    • zloty_delfin 27.06.05, 16:42
      > wiesz chyba, jak w naszym kraju
      > takie sprawy są traktowane - chociażby po sobie, kiedy oburzasz się że ktoś
      > mógł mieć dość międlenia w kółko tego samego w telewizji, nie mogąc zrozumieć
      > że został np. wychowany w laickiej rodzinie.

      Ja sama jestem z laickiej rodziny! Wbrew temu co myślisz nie jestem od beretów,
      po prostu uważam że Ten Człowiek był kimś wielkim, zrobił dla naszego kraju
      wiele, chociażby przez to, że zaszedł wyżej niż jakikolwiek Polak. I o tym po
      prostu nie należy zapominać.
    • blinski 27.06.05, 16:46
      no brawo, bo ja uważam dokładnie tak samo!
      :))
      --
      -
    • zloty_delfin 27.06.05, 16:54
      blinski napisał:

      > no brawo, bo ja uważam dokładnie tak samo!
      > :))

      To potwierdza moje przypuszczenie, że w każdej dyskusji da się osiągnąć jakąś
      płaszczyznę porozumienia :)
    • blinski 27.06.05, 16:58
      ze mną na pewno;)



      --
      -
    • blinski 27.06.05, 16:35
      > Uważam, że są pewne priorytety, które należy szanować, a cześć pamięci osoby
      > zmarłej jest wręcz prawnie chronionym dobrem osobistym.

      a więc nie płakanie po pewnych osobach zmarłych powinno podchodzić pod paragraf?

      --
      -
    • zloty_delfin 27.06.05, 16:44
      Broń Boże nie, ale szacunek dla innych z tego powodu, że płaczą jak najbardziej
      tak. A hasło zaczepne jest i basta.
    • zloty_delfin 27.06.05, 16:56
      Przepraszam, nie "powinno podchodzić", "ale podchodzi". Nie ja to wymyśliłam:)
    • Gość: stina IP: *.nycap.res.rr.com 27.06.05, 16:46
      a po co mieszac w to prawnikow? Umowmy sie, ze byl to czas dla osob
      opl;akujacych papieza. Zalujesz im? Czy trzeba im jeszcze dodatkowo sprawiac
      przykrosc? Czy trzeba byc jak nastolatek, ktory musi zrobic na zlosc statym?
      Czy az tak wazne jest to ze dla niektorych papiez nie byl wart zaloby, ze az
      trzeba to nosic na koszulce? Czy doroslosc i tolerancja dla zaloby nie jest juz
      wartoscia?
    • blinski 27.06.05, 16:48
      tolerancja - oczywiście, ale w tym wypadku była wmuszona na siłę. na to zwraca
      uwagę koszulka.



      --
      -
    • blinski 27.06.05, 16:49
      źle się wyraziłem - przecięz to nie za wiele ma wspólnego z tolerancją w ogóle!
      bo niby w jaki sposób ta koszulka świadczy o jej braku?



      --
      -
    • Gość: stina IP: *.nycap.res.rr.com 27.06.05, 16:51
      koszulka swiadczy o braku tolerancji dla zaloby
    • Gość: stina IP: *.nycap.res.rr.com 27.06.05, 16:52
      a ze padlo na papieza, coz, na kogos musialo
    • blinski 27.06.05, 16:52
      co za bzdura! jak można być nietolerancyjnym dla czegoś, co jest ci siłą
      wmuszone? zastanów się o czym mówisz.




      --
      -
    • Gość: stina IP: *.nycap.res.rr.com 27.06.05, 16:53
      tak malo odporny jestes na "owczy ped"?
    • blinski 27.06.05, 16:56
      jestem dosyć odporny, choć przyznaję, czasem zdarza mi się w pewnym stopniu
      poddawać.. jak każdemu chyba. tylę że ja nie traktuję jak debili tych, którzy
      się temu nie poddają (oczywiscie nie sugeruję że wasza postawa to wyłacznie
      wynik poddawania się pędowi)




      --
      -
    • zloty_delfin 27.06.05, 17:00
      Skąd Ci się wzięli ci debile???!!! Czy któraś z nas nazwała tak tych, którzy
      kwietniową żałobę mieli gdzieś? Za to ja zostałam obdarzona jeszcze lepszymi
      wyzwiskami... No ale to pewnie przez tę moją "złą wolę".
    • blinski 27.06.05, 17:05
      no, grupa osób którzy jak głupki cieszą się ze swojej wyjątkowości
      robiąc 'hurra!' to według mnie debile:)



      --
      -
    • zloty_delfin 27.06.05, 17:14
      Aha... Jakoś ten opis nie podchodzi pod moją definicję debila. Za to
      prowokatora tak.
    • blinski 27.06.05, 17:16
      prowokatora-debila:)




      --
      -
    • Gość: stina IP: *.nycap.res.rr.com 27.06.05, 17:01
      debilem nikogo nie nazwalam. Pokusilam sie jedynie o fakt iz to glupota
      manifestowac sie z taka postawa raniac prawo do smutku innym. Ach i jeszcze
      napisalam, ze autor nie wysilil sie jezykowo.
    • Gość: stina IP: *.nycap.res.rr.com 27.06.05, 16:50
      ktos za reke ciagnal Cie do kosciola? Ach wiem, to chodzi o to reality show w
      tv? Ja nie czulam, ze MUSZE tolerowac to co sie dzieje, ale nie mialam tez z
      tego powodu klaustrofobii.
    • blinski 27.06.05, 16:53
      wiele osób było oburzonych tak jak wy, kiedy powiedziałem że nie płąkałem po
      papieżu. gdybym mówiąc to stał na ulicy koło jakichś ludzi, to pewnie też
      usłyszałbym jakieś jednoznaczne komentarze.



      --
      -
    • Gość: stina IP: *.nycap.res.rr.com 27.06.05, 16:55
      i co? korona by Ci z glowy nie spadla chyba. Nie myl wiernosci swoim pogladom
      ze zwyklym szacunkiem dla pewnych uczuc.
    • blinski 27.06.05, 17:09
      spadla. chcę, by inni liczyli się z tym, że nie myślę tak jak oni.
      to 'niewychylanctwo' zaczyna mnie drażnić, powiem ci prawdę.




      --
      -
    • Gość: stina IP: *.nycap.res.rr.com 27.06.05, 17:13
      wychylilam sie wtedy jak moje "przyjaciolki" krytykowaly fakt iz wyszlam za
      maz, zaszlam w ciaze i jestem teraz cytuje:"kura domowa". To bylo ponizej
      poziomu. Tak samo jak ponizej poziomu jest przeszkadzanie zalobnikom w ich
      smutku i z tego powodu wlasnie sie wychylilam. Tzrymam sie mocno - nie wypadne.
    • Gość: zuzu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.05, 17:13
      ależ nikt przecież nie nakazuje Ci razem z tłumem uderzyć w płacz - chodzi o to
      by obok tego tłumu przejść w ciszy i z szacunkiem dla czyichś emocji.
    • Gość: stina IP: *.nycap.res.rr.com 27.06.05, 17:15
      juz to pisalam, ale sie nie udalo...
    • blinski 27.06.05, 17:23
      bo cały czas mieszacie tu szacunek, który absolutnie nie ma z tym nic
      wspólnego. jeślii ktoś widzi tu z nim problem, po prostu nie rozumie o co tu
      chodiz.




      --
      -
    • Gość: stina IP: *.nycap.res.rr.com 27.06.05, 17:29
      chodzi o to ze zalobe po papiezu sprowadza sie do napisu na koszulce. Czy tak
      jest w istocie, czy tez nie, tak odbierany jest ten napis o czym swiadcza posty
      na tym forum, pod artukulem o akcji i dodam jeszcze od siebie wypowiedzi moich
      znajomych. Jest to szarganie prawa zalobnikow do smutku. Kulturalny czlowiek
      siedzi wtedy cicho bo ma w nosie zmarlego. Chyba ze chce sprawic przykrosc
      zalobnikom ale na to napis nie wskazuje.
    • blinski 27.06.05, 17:46
      już to wcześniej napisałem - jeśli taka koszulka sprawia im przykrość, to jest
      z nimi coś nie w porżadku, podonie ja z tymi którym przykrość sprawia widok
      dwóch całujących się facetów. znaczy przykrość na tyle dużą, by domagać się
      usunięcia im tego widoku sprzed oczu.




      --
      -
    • Gość: stina IP: *.nycap.res.rr.com 27.06.05, 17:52
      nie ma "podobnie" faceci nie rania moich uczuc bo mnie nie dotycza. Moga
      jedynie znismaczyc estetycznie (mnie to nie dotyczy). NAtomiast bol po stracie
      kogos jest dotkliwy i godzenie w niego sprawia przykrosc. Takie drobne niuanse
      a tyle znacza. Mysle, ze niepotrzebnie klocimy sie w imieniu innych, ktorzy i
      tak zalatwia to wyzwiskami na ulicy. Koncze, bo maluszek chce spac.
    • blinski 27.06.05, 17:20
      przecież ja tak robiłem, nie mam nic przeciwko temu. tyle że ta koszulka nie
      bije w niczyje emocje, a jeśli bije - to jego problem, najkrócej rzecz biorąc.
      naprawdę nie widzisz w tym bezczelności? żałobnicy mają prawo do wygłaszania
      publicznie swoich odczuć, jest to nawet mile widziane. ale to za mało - oni nie
      chcą widzieć, że ktokolwiek się wyłamuje, że jest druga strona medalu.
      natomiast ci, kórzy nie płąkali po papieżu, po prostu chcą mieć prawo do
      stwierdzenia tego faktu. nie widzisz dysonansu?




      --
      -
    • zloty_delfin 27.06.05, 17:28
      Wiesz, naprawdę nie lubię się powtarzać, ale CO INNEGO WYRAŻAĆ SWOJE ZDANIE W
      DYSKUSJACH na ten temat, co innego się z tym zdaniem obnosić po ulicach. Jak
      napisałam, ja koszulki z napisem "płakałam po papieżu" nosić nie będę.
    • Gość: zuzu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.05, 17:29
      dla swojego komfortu psychicznego - załóż tą koszulkę. Widzę, że masz silną
      potrzebę pokazania żałobnikom, którzy powodują u Ciebie stres swoim lamentem,
      że nie jesteś z nimi. Bezczelni żałobnicy - zajęli czas antenowy w TV, przez
      nich pozamykano puby i kina. O zgrozo - na cały tydzień!!!!!!!! Pokaż tą drugą
      stronę medalu.
    • blinski 27.06.05, 17:49
      no, było tego zdecydowanie za dużo. swoim lamentem nie powodują żadnego stresu,
      albo nie rozumiesz co piszę albo chcesz mnie sprowokować:)
      gdyby się dało normalnie porozmawiać o tym, co sądzą tak naprawę o tej sprawie
      ci, którzy po papieżu nie płakali, może nie pisałybyście takich głupot.




      --
      -
    • Gość: stina IP: *.nycap.res.rr.com 27.06.05, 17:54
      może nie pisałybyście takich głupot

      mnie to trez dotyczy i nie czuje bynajmniej, ze moje stanowisko wyrazam piszac
      glupoty. To moje stanowisko i mam prawo do przesiadywania na nim tak dlugo, jak
      mi sie podoba!
    • Gość: stina IP: *.nycap.res.rr.com 27.06.05, 17:55
      > mnie to trez dotyczy = Twoja wypowiedz mnie dotyczy
    • blinski 27.06.05, 18:07
      sory.. miałem na myłśi głupoty, jakie wygadujecie o intencjach ludzi noszących
      koszulki czy w ogóle nie opłakujących papieża.




      --
      -
    • zloty_delfin 27.06.05, 18:06
      Nie pisałybyście takich głupot. Tia...
      Jednak to prawda, że ci, którzy najgłośniej krzyczą o tolerancji (vide
      blinski), sami tolerancyjni nie są (vide blinski).
    • blinski 27.06.05, 18:09
      ależ ja jestem nietolerancyjny, najchętniej takie złote delfiny bym zamknał w
      domu i kazał milczeć:)
      chyba jednak tak nie myslę.




      --
      -
    • zloty_delfin 27.06.05, 16:49
      Stina, pięknie to ujęłaś, dokładnie to samo miałam na myśli, tylko nie byłam w
      stanie ująć tego w słowa. Może to ta moja zła wola.....?
    • jaleo 27.06.05, 19:08
      blinski napisał:

      > no cóż, jak długo demonstrowanie odmiennego zdania będzie uznawane
      > za 'oryginalność na siłę', tak długo takie akcje jak ta koszulkowa będą
      > potrzebne.
      > :)

      Nic dodac, nic ujac.

      Juz sam fakt, ze cos takiego jak "mam dwoch tatusiow" jest w Polsce na tyle
      taboo, ze napisane na koszulce robi wrazenie, swiadczy dobitnie, ze takie
      koszulki sa potrzebne. Chociazby dla zainicjowania dyskusjii, opoznionych o
      jakies 20 lat!!


      --
      ------
      Antes muerta que sencilla
    • Gość: znakzapytnia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.05, 18:24
      bardzo fajna akcja!...mogłabym nosić MAM DWÓCH TATUSIÓW i teściowi też by sie to
      chyba? podobało :)
    • zloty_delfin 27.06.05, 21:34
      Istotnie, zmęczyła mnie ta dyskusja o niepłakaniu. Przekonaliście mnie, moi
      drodzy: wprawdzie nie wypowiedział się nikt, kto sam opłakiwałby papieża i
      jednocześnie popierał hasło "nie płakałem..." w imię samej tolerancji i -jak
      padło powyżej- sprawiedliwości społecznej, ale co tam, niech żyje tolerancja!

      A oto moje propozycje:

      1. Byłem przeciwny Różowej/Pomarańczowej/ Tulipanowej Rewolucji;
      2. Popierałem Janukowycza;
      3. Nie wspomagałem ofiar tsunami;
      4. Żądam uwolnienia Saddama;
      5. Szanuję Giertychów i słuchaczy Radia Maryja;
      6. Uważam La Parissienne za najbardziej kulturalną internautkę;
    • blinski 27.06.05, 21:57
      delfinku, bo w polsce nie ma tradycji NOWOCZESNEJ tolerancji. nowoczesnej,
      czyli nie tej kultywowanej sprzed wojnia - która wyrażała się mniej więcej
      tak: 'tolerujemy inność, pod warunkiem że nam nie podskakuje'. u nas jest
      cięzkim do pomyslenia, że mimo iż ma się zupełnie odmienne poglądy, bezkarnie
      mozna pozwalać - i jeszcze popierać! - obnoszenie się z nimi przez innych.
      u nas brak sprzeciwu dla inności czy chociażby odrębnego zdania oznacza od razu
      popieranie go. lata miną, zanim to się u nas zmieni, ale kiedyś trzeba zacząć,
      chociażby i od terapii szokowej (choć koszulkę o papięzu wcale za szokującą nie
      uważam).
      twoje propozycje przyjąłbym bez mrugnięcia okiem, mimo że w większości
      głupawe:)



      --
      -
    • zloty_delfin 28.06.05, 08:57
      Dokładnie, głupawe, zgodnie z zamierzeniem autorki :-) Tak samo jak to o
      niepłakaniu
    • blinski 28.06.05, 09:41
      pozawolę się nie zgodzić, ale nie będę tłumaczył po raz 100-ny:)




      --
      -
    • zloty_delfin 28.06.05, 09:11
      Wiesz, właśnie z powodu nieumiejętności zaakceptowania wszystkiego co się wokół
      mnie dzieje, wszystkich haseł, jakie słyszę, nie jestem w stanie powiedzieć o
      sobie, że jestem tolerancyjna.
      Ale o Tobie, poprawny blinski, też tego nie powiem- czy Ty sam tolerowałeś
      kwietniową żałobę? Nie, przecież została Ci narzucona, ach, za dużo lamentu,
      ach spadła Ci z głowy korona, gdy rzucili się na Ciebie, że nie płaczesz.

      Parę lat temu, przed któraś pielgrzymką Papieża do Polski jeden gośc obnosił
      się po szkole z napisem: "Pielgrzymce papieża mówię nie"- jak twierdził, chciał
      zwrócić na siebie uwagę. Stąd moje uwagi o oryginalności za wszelką cenę. Jakoś
      bowiem znajduję nawiązanie między tymi hasłami.

      Życzę miłego dnia- Wszystkim, również tym, postępowym, prawdziwie
      tolerancyjnym, którzy po Papieżu nie płakali a teraz z pogardą czytają moje
      wywody :-)
    • blinski 28.06.05, 09:36
      > Ale o Tobie, poprawny blinski, też tego nie powiem- czy Ty sam tolerowałeś
      > kwietniową żałobę? Nie, przecież została Ci narzucona, ach, za dużo lamentu,
      > ach spadła Ci z głowy korona, gdy rzucili się na Ciebie, że nie płaczesz.


      przecież ci mówię,że nie da się nie tolerować czegoś co jest narzucone,
      musiałbym się udać do jakieś puszczy i zakopać się w norze:)
      poza tym żartujesz chyba - sam bardzo ceniłem jpII i żałoba była potrzebna, co
      do tego nie ma wątpliwośći; umiem zrozumieć odczucia innych ludzi (niechęć do
      kogoś noszącego wspominana koszulkę też rozumiem, żeby nie było:)
      chodzi jedynie o zachowania innych ludzi i ich poglądy w stosunku do osób,
      które tego nie przeżywały, tłumaczę to od początku, ale ty wciąż nie możesz
      tego pojąć:)
      po prostu nie chce ci się wczuć w sytuację ludzi, którzy po papieżu nie płakali
      i chcięli przejść już nad tym do porządku dziennego. bagatelizujesz to,
      śmiesznym ci się wydaje że mogą mieć jakiekolwiek pretensje. to wyobraź sobie,
      że żyjemy w kraju w 90-patu procentach ateistycznym, i to chorobliwie. umiera
      papież, którego bardzo cenisz, chcesz o tym opowiedzieć najbliższym - ale
      musisz się za każdym razem zastanawiać, czy się na ciebie nie obrażą albo
      odwrócą, bo czcisz jakiegoś głupiego papieża i się z tym obnosisz. radzą ci z
      pogardą - lepiej siedź cicho, bo to wstyd. czy pomyślałabyś w takiej
      sytaucji 'kurczę, chyba mają rację, papież wcale nie był taki ważny, może
      lepiej będę cicho'?

      --
      -
    • zloty_delfin 28.06.05, 09:56
      Ależ ja rozmawiałam z ogromną ilością ludzi, którzy po Papieżu nie płakali, to
      też pisałam 100 razy! I CO INNEGO RZECZOWA DYSKUSJA, CO INNEGO OBNOSZENIE SIĘ Z
      ZE SWOIM ZDANIEM, no dobra, chyba że chodzi o to by tę dyskusję sprowokować, a
      o to chodzi, przyznaję. Ale ktoś, kto się ukrywał ze swoim brakiem żalu, chyba
      tym bardziej nie wyjdzie w takim ubranku na ulicę. A jeżeli spotkam obnoszących
      się z tym hasłem moich dawnych rozmówców, uznam to za tendencyjne, taka jestem.
    • blinski 28.06.05, 10:13
      za to, że taka jesteś możesz winić tylko siebie:)
      obnoszenie się ze swoim zdaniem czasem ma głebszy sens, ale on po prostu do
      ciebie nie trafia;)



      --
      -
    • zloty_delfin 28.06.05, 10:27
      Nie winię za to siebie, nie jest mi z tym źle! Tendencyjne to bedzie, bo po
      prostu po raz kolejny, do znudzenia, byle zaczepnie. W ogóle nie rozumiem po co
      to wszystko odgrzewać 3 m-ce post factum. A Ty sam robisz się coraz bardziej
      zaczepny, tolerancji dla mnie na pewno w Tobie nie ma.
      Że to hasło razi uczucia, tych, którzy w żałobie brali czynny udział? To coś z
      nimi nie tak! Kochany, na pewno nie wypowiadasz się z pozycji bezstronnego
      obserwatora, więc Twoje zdanie miarodajne dla mnie nie jest, podobnie jak moje
      dla Ciebie, więc może dajmy sobie spokój. I nie mów, że taki tolerancyjny
      jesteś, bo sobie pochlebiasz, święcie przeswiadczony o jedynej słuszności
      własnego zdania.
      Zakładaj tę koszulke i kłuj w oczy biednym, nieoświeconym, nietolerancyjnym
      żałobnikom. We mnie osobiście wygasiłeś wszystkie emocje, może o to chodziło.
      Pozdrawiam
    • blinski 28.06.05, 11:02
      > Nie winię za to siebie, nie jest mi z tym źle! Tendencyjne to bedzie, bo po
      > prostu po raz kolejny, do znudzenia, byle zaczepnie.

      dobra, niech ci będzie. celem tych koszulek jest jedynie denerwowanie i
      zaczepianie zwykłych, nie chcących się obnosićzeswoimi odczuciami ludzi.

      W ogóle nie rozumiem po co
      >
      > to wszystko odgrzewać 3 m-ce post factum.

      a dlaczego nie?

      A Ty sam robisz się coraz bardziej
      > zaczepny, tolerancji dla mnie na pewno w Tobie nie ma.

      to że się z tobą i twoimi poglądami nie zgadzam, nie znaczy że cię nie toleruję.

      > Że to hasło razi uczucia, tych, którzy w żałobie brali czynny udział? To coś
      z
      > nimi nie tak! Kochany, na pewno nie wypowiadasz się z pozycji bezstronnego
      > obserwatora, więc Twoje zdanie miarodajne dla mnie nie jest, podobnie jak
      moje
      > dla Ciebie, więc może dajmy sobie spokój. I nie mów, że taki tolerancyjny
      > jesteś, bo sobie pochlebiasz, święcie przeswiadczony o jedynej słuszności
      > własnego zdania.

      tutaj nie ma słuszności albo niesłuszności zdania. ja po prostu stwierdziłęm
      fakt, że istnieją ludzie któży nie płakali po papieżu, i tolerancyjnego
      człowieka nie uraziłoby obnoszenie się z tym. co najwyżej raziłoby go samo w
      sobie obnoszenie się. tutaj nikt nie wypowiada się z pozycji bezstronnego
      obserwatora - no, chyba że nie ma własnych poglądów.
      :)

      > Zakładaj tę koszulke i kłuj w oczy biednym, nieoświeconym, nietolerancyjnym
      > żałobnikom. We mnie osobiście wygasiłeś wszystkie emocje, może o to chodziło.
      > Pozdrawiam

      no właśnie, dokładnie o to chodzi:) o kłucie w oczy ludzi, którym to tak bardzo
      przeszkadza.



      --
      -
    • zloty_delfin 28.06.05, 11:13
      >co najwyżej raziłoby go samo w sobie obnoszenie się

      O to, to, dotknąłeś sedna sprawy

      Dlaczego nie odgrzewać ? Bo to sprawa delikatna.

      Bezstronnym obserwatorem jest dla mnie ktoś, kto sam po Papieżu płakał i nic
      zdrożnego nie widzi w obnoszeniu się z takim właśnie hasłem. Póki co takiego tu
      nie było.
    • blinski 28.06.05, 11:21
      no włąsnie, gdyby byli - i była ich większość - to te koszulki nie miałyby
      sensu. po raz kolejny to samo:)

      --
      -
    • Gość: stina IP: *.nycap.res.rr.com 28.06.05, 15:15
      > dobra, niech ci będzie. celem tych koszulek jest jedynie denerwowanie i
      > zaczepianie zwykłych, nie chcących się obnosićzeswoimi odczuciami ludzi.
      >
      > no właśnie, dokładnie o to chodzi:) o kłucie w oczy ludzi, którym to tak
      bardzo
      >
      > przeszkadza.

      no to o co chodzi dokladnie???
    • Gość: stina IP: *.nycap.res.rr.com 28.06.05, 15:30
      chodzi jedynie o zachowania innych ludzi i ich poglądy w stosunku do osób,
      > które tego nie przeżywały, tłumaczę to od początku, ale ty wciąż nie możesz
      > tego pojąć:)

      a kolezanka juz tyle razy pisala, ze bylo bardzo duzo ludzi, ktorzy nie mieli
      zaloby i nie mieli tez oporow aby obnosic sie ze swoim stanowiskiem, wrecz byli
      dumni z tego, ze sa ponad ta histerie. Moze te koszulki po prostu za pozno sie
      pojawily? bo pewnie bylyby sprzedane na pniu.

      wyobraź sobie,
      > że żyjemy w kraju w 90-patu procentach ateistycznym, i to chorobliwie. umiera
      > papież, którego bardzo cenisz, chcesz o tym opowiedzieć najbliższym - ale
      > musisz się za każdym razem zastanawiać, czy się na ciebie nie obrażą albo
      > odwrócą, bo czcisz jakiegoś głupiego papieża i się z tym obnosisz. radzą ci z
      > pogardą - lepiej siedź cicho, bo to wstyd. czy pomyślałabyś w takiej
      > sytaucji 'kurczę, chyba mają rację, papież wcale nie był taki ważny, może
      > lepiej będę cicho'?

      ja sie wlasnie tak czulam, dokladnie tak jak napisales.
    • blinski 28.06.05, 16:32
      > a kolezanka juz tyle razy pisala, ze bylo bardzo duzo ludzi, ktorzy nie mieli
      > zaloby i nie mieli tez oporow aby obnosic sie ze swoim stanowiskiem, wrecz
      byli
      >
      > dumni z tego, ze sa ponad ta histerie. Moze te koszulki po prostu za pozno
      sie
      > pojawily? bo pewnie bylyby sprzedane na pniu.


      myślę, że mało kto w trakcie żałoby wróciłby w takiej koszulce cało do domu.


      > ja sie wlasnie tak czulam, dokladnie tak jak napisales.


      znaczy, że żyjesz w ateistycznym państwie? czy że tak naprawdę papież nie był
      taki ważny?





      --
      -
    • Gość: stina IP: *.nycap.res.rr.com 28.06.05, 17:28
      > myślę, że mało kto w trakcie żałoby wróciłby w takiej koszulce cało do domu.

      i tu sie grubo mylisz.

      > znaczy, że żyjesz w ateistycznym państwie? czy że tak naprawdę papież nie był
      > taki ważny?

      wbrew pozorom, tak. Wiekszosc ludzi oddala hold Wielkiemu Polakowi a nie
      przywodcy kosciola katolickiego. Wiekszosc Polakow to "niepraktykujacy
      katolicy", uzywajac trafnego okreslenia.
    • blinski 28.06.05, 21:13
      > wbrew pozorom, tak. Wiekszosc ludzi oddala hold Wielkiemu Polakowi a nie
      > przywodcy kosciola katolickiego. Wiekszosc Polakow to "niepraktykujacy
      > katolicy", uzywajac trafnego okreslenia.

      dobrze, ale ja mówie cały czas o identyfikacji społecznej z kościołem, nie
      indywidualnej. indywidualna jest jaka jest, ale społeczna nakazuje napiętnować
      odmieńców.
      no ale dobra, powoli kończmy to, bo mi się odechciało gadać i zaczynam się
      radykalizować, a tego nie chcę;)




      --
      -
    • Gość: stina IP: *.nycap.res.rr.com 28.06.05, 22:34
      to ja, jak na kobiete przystalo jeszcze trzy grosze...

      ale społeczna nakazuje napiętnować
      > odmieńców.

      e?
      ze co?
    • blinski 28.06.05, 22:38
      ale społeczna nakazuje napiętnować
      > > odmieńców.
      >
      > e?
      > ze co?

      nie możńa było tego traktować w pełni poważnie:) odmieńców - nie płaczących po
      papieżu.






      --
      -
    • Gość: stina IP: *.nycap.res.rr.com 28.06.05, 23:48
      Proponuja zakladac/odslaniac koszulke w miejscach gdzie pojawia sie konkretny
      obiekt ataku, bo inne osoby (np. takie jak ja) ten napis moze razic. Dodam, ze
      beretow nie nosze.

      ps mlodziez smieje sie z beretow protestujacych pod kinami. Berety
      napietnuja "nieplaczacych". Kazdy ma po rowno.
    • Gość: stina IP: *.nycap.res.rr.com 28.06.05, 23:49
      "Proponuja zakladac/odslaniac... "


      mialo byc "proponujE"
    • Gość: stina IP: *.nycap.res.rr.com 28.06.05, 23:59
      a ze mam wene dodam, ze razic mnie bedzie brak szacunku. Razic mnie bedzie
      plytkosc przekazu, to ze tak istotna rzecz, jaka jest potrzeba akceptacji
      wymuszana jest poprzez napis na kozulce. Razic mnie bedzie to, ze wlasciciel
      koszulki poszedl na latwizne w formie jaka przybral jego prostest. I na koniec
      jeszcze razi mnie w tym to, ze najprostsze sa ekstremizmy, a najtrudniej jest
      wyciagnac reke.
    • blinski 29.06.05, 00:00
      zgadzam się z tobą.



      --
      -
    • blinski 28.06.05, 23:59
      > Proponuja zakladac/odslaniac koszulke w miejscach gdzie pojawia sie konkretny
      > obiekt ataku, bo inne osoby (np. takie jak ja) ten napis moze razic. Dodam,
      ze
      > beretow nie nosze.

      fakt, najlepiej rzeczywiście koszulka sprawdzałaby się w konkretnych miejscach,
      o których wiadomo że piętnuje się tam niepłakanie. no ale to dotyczy chyba
      całego społeczeństwa - nie rozbijając na jednostki - a więc ogólnie ulica jest
      takim miejscem. pisałem ci - oczywiście, że może razić, to jest wliczone w
      efekt (choć zapewne nie jest celem samym w sobie).

      > ps mlodziez smieje sie z beretow protestujacych pod kinami. Berety
      > napietnuja "nieplaczacych". Kazdy ma po rowno.

      śmieje się, ale po cichu, między sobą. nie szturmuje kościołów, nie czeka pod
      nimi z jajkami czy torbami, którymi berety okłąda, nie urządza pikiet przeciwko
      pojawianiu się beretów w niekórych miejscach, poza tym wyśmiewanie jest
      reakcją, nigdy akcją. przykłąd wg. mnie zły, już lepiej odnosić się kokretnie
      do obrazy uczuć jaką wywołuje koszulka, to bardzije do mnie trafia. :)




      --
      -
    • Gość: stina IP: *.nycap.res.rr.com 29.06.05, 00:07
      > fakt, najlepiej rzeczywiście koszulka sprawdzałaby się w konkretnych
      miejscach,
      >
      > o których wiadomo że piętnuje się tam niepłakanie. no ale to dotyczy chyba
      > całego społeczeństwa - nie rozbijając na jednostki - a więc ogólnie ulica
      jest
      > takim miejscem. pisałem ci - oczywiście, że może razić, to jest wliczone w
      > efekt (choć zapewne nie jest celem samym w sobie).

      jednym slowem ofiary musza byc?
      przykre..
    • blinski 29.06.05, 00:31
      ech. ludzi obrażają rózne rzeczy, sama wiesz - czasem można się zdziwić
      czytając chociażby to forum. poczucie estetyki niektórych zostaje nadszarpnięte
      przez widok pani o wylewających się wałach tłuszczu z biodrówek, innych pupy w
      stringach na billboardach. tak jak napisałem wcześniej - nie uważasz, że to
      jest raczej problem czujących się urażonymi? dlaczego trzeba się do nich
      dostosować, a oni nie mogą odwrócić wzroku?



      --
      -
    • Gość: stina IP: *.nycap.res.rr.com 29.06.05, 04:17
      niestety zyjemy wsrod ludzi i czasem niewartoranic ich uczuc lub nawet ich
      obrazac. Wydaje mi sie, ze zycie jest za krotkie na takie akcje. Lepiej sie
      skupic na tym, zebyprzezyc je jak najlepiej.
      Osobiscie nie lubie jak ktos zmienia pas bez kierunkowskazu, nie obtrabie go
      przeciez bo inni sie wystrasza, jade dalej, moja w tym brocha, zeby prowadzic
      bezpiecznie.
      Ot co!
    • zloty_delfin 29.06.05, 09:22
      blinski napisał:

      > ale społeczna nakazuje napiętnować
      > > > odmieńców.
      > >
      > > e?
      > > ze co?
      >
      > nie możńa było tego traktować w pełni poważnie:) odmieńców - nie płaczących
      po
      > papieżu.
      >

      :-))))))))))))))))))
    • pianazludzen 27.06.05, 20:38
      nie myślałam, że mój wątek wzbdzi taką zaciekłą dyskusję. choć po pierwszym
      poście dotyczącym koszulki o płakaniu po papieżu już zaczęłam to przeczuwać.

      nie myślałam też, że zwabi legendarnego :D blinskiego, ktorego wczesniej nie
      mialam przyjemnosci spotkac w tym naszym małym wirtualnym zakątku:)

      tak samo, jak ktoś już zauważył powyżej, dla mnie sprawę tshirtow dla wolności
      doskonale podsumowuje jego wypowiedź

      > jak długo demonstrowanie odmiennego zdania będzie uznawane
      > za 'oryginalność na siłę', tak długo takie akcje jak ta koszulkowa będą
      > potrzebne.
      > :)

      --
      thought was born blind but thought knows what is seeing
    • sigrun 27.06.05, 21:57
      Powiem tak: hasło, które wzbudziło tu najbardziej zacięte dyskusje i tak nie
      jest żadnym novum. Jeszcze dekadę temu Włosi przyklejali sobie na tylnych
      szybach samochodów naklejki z uśmiechniętym słoneczkiem zaopatrzone w napis :
      "Papa polacco? No, grazie!" (Papież Polak? Nie, dziękuję). Choć nie popierałam,
      tłumaczyłam to ledwie skrywaną ksenofobią włoskich braci, którzy od wieków mieli
      włoskich papieży, a tu nagle, paf ! Obcokrajowiec (ba, extracommunitario !), na
      dodatek wielki, szanowany na całym świecie człowiek ? - Karygodne! No trendy !! ;-)
      Jednym słowem, nihil novi, jeśli chodzi o prowokację. Wysil się, droga Agoro, na
      coś bardziej oryginalnego, to pogadamy :-)
    • blinski 27.06.05, 22:02
      sigrun, moja droga - to nie są propozycje agory, przecież to był koszulkowy
      konkurs dla czytelników; to wszystko są hasła nadesłane. przecież mogłaś
      spóbować, i mówię to bez cienia złośliwości; na te propozycje reagujesz
      obojętnością i ziewem, co sugeruje że hasło wymyślone przez ciebie (gdyby ci
      się je chciało wymyślić) powaliłoby jednych na kolana, a innych rzucało o
      ściany z oburzenia.
      :)



      --
      -
    • sigrun 27.06.05, 22:33
      Drogi Blinski,
      Ktoś był w jury, ktoś te hasło wybrał etc. etc., a że akcję "firmuje" Agora, no
      to się jej ode mnie dostało (z drugiej strony - wolę nie myśleć, co by było,
      gdyby taką akcję zainicjowała "Gazeta Polska" ;-)) ).
      Obojętność i ziew... Blinski drogi ! Zostaw Ty z łaski swojej skrajne opcje ! A
      moze po prostu "życzliwa neutralność" ? "Obserwator" a nie od razu "znudzony
      sybaryta" lub "niedopieszczony prowokator (c)" ? Hm ?? ;-)
      I niczego, wierzaj mi, nie sugeruję. Nie jestem specjalistyką od PR, by bawić
      się w wywmyślanie haseł. Akurat swoje ograniczenia w róznych dziedzinach znam,
      nikogo rzucać na kolana ni o ściany nie próbuję (no, moze paru by się znalazło,
      ale to byłby zdecydowanie off-topic) a że się doświadczeniem dzielę (przyszło mi
      w Italii trochę pożyć - bynajmniej nie na saksach, zastrzegam z góry !) to...
      ??? ;-))
      Pax vobiscum, mój drogi, i podążajmy dalej ! :-)
    • blinski 27.06.05, 22:44
      ok.




      --
      -
    • sigrun 27.06.05, 22:47
      I po tym można poznać Adwersarza co się zowie, na poziomie... Dużego "A",
      przynajmniej :-)))) !
    • blinski 27.06.05, 22:50
      a co, spodziewałaś się pewnie kolejnego 5-cio akapitowego wykładu? hyhy
      :))



      --
      -
    • sigrun 27.06.05, 22:53
      Skucha, skucha ! To nie byłoby w Towim stylu, nieprawdaż ? Cenię sobie Tych, co
      potrafią... O, kurtka ! 2-gi akapit !! STOP !!! :-))
    • blinski 27.06.05, 22:59
      na razie 2-gi wiersz, to jeszcze nie tragedia:)




      --
      -
    • zloty_delfin 28.06.05, 09:25


      > przyszło mi w Italii trochę pożyć - bynajmniej nie na saksach, zastrzegam z
      góry !)
      Mnie też. Tyle się wtedy wysłuchałam złośliwych komentarzy na temat JPII, że
      myślałam, iż do końca życia mi starczy. Moja siosta, która wyszła za Włocha,
      który być może Papa Wojtyla szanował, ale zdecydowanie za nim nie przepadał,
      powiedziała mi "nie ma się co dziwić Włochom, że nie lubią Papieża, jeżeli jest
      tylu Polaków, którzy go nie znoszą". O tym, że miała rację przekonałam się
      dopiero w kwietniu. Tyle, że ci sami Włosi, którzy opowiadali o JP II przeróżne
      bzdury dzwonili wtedy do mnie i mówili "mój szacunek do Narodu Polskiego bardzo
      teraz wzrósł; tak pięknie potraficie się zachować". Naprawdę byli pełni podziwu
      dla tego co miało miejsce u nas! Mój szwagier powiedział, iż nigdy nie
      przypuszczałby, że tak bardzo będzie mu żal Wojtyły. Jego matka, stara
      komunistka, nieznosząca Wałęsy i JP II, za to dobra, wrażliwa kobieta uderzyła
      w płacz gdy na rai uno zobaczyła płaczących Polaków.

      No dobra, tak się uzewnętrzniłam, że już bardziej nie mogę :-) Pozdrawiam
    • blinski 28.06.05, 09:40
      wiesz, ja z kolei znam ojca mojej koleżanki, chorobliwego wręcz konserwatystę,
      którego śmierć papieża wcale nie ruszyła. powiedził jedynie cos w stylu 'tu nie
      ma co rozdzierać szat, naturą człowieka jest rodzić się, życ i umierać'. mnie
      samego zatkało:)
      to tak jeśli się mamy licytować. ;)



      --
      -
    • zloty_delfin 28.06.05, 09:50
      To teraz możesz sprezentować mu koszulkę z dyskutowanym hasłem, moze założy :)
    • blinski 28.06.05, 09:53
      nie śądże, żeby lubował się w prowokacjach:) szczególnie kojarzących mu się
      zapewne z lewacką zgnilizną..
      ale ciekawe co by powiedział, dopiero teraz sobie o nim przypomniałem:)





      --
      -
    • zloty_delfin 28.06.05, 09:57
      Ale nie było to wcale takie oryginalne, bo to samo mówił bp Pieronek :-) Nie
      zatkało Cię jeszcze bardziej?
    • blinski 28.06.05, 10:14
      szkoda że nie ma takiego oddziaływania na ludzi, by to stanowisko pojęli.




      --
      -
    • zloty_delfin 28.06.05, 10:30
      Podejrzewam, że on takiej koszulki by nie założył.
    • zloty_delfin 28.06.05, 10:45
      Ale nie siedzę mu w duszy, więc a nuż...
      Ostatni raz powtórzę: Przeciwników żałoby kontestujących rozhisteryzowany tłum
      widziałam w kwietniu wyjątkowo wyraźnie. Nie czułam się od nich lepsza, za to
      oni ode mnie tak, co wyraźnie usłyszałam (!)
      Od Ciebie, Blinski, też się lepsza nie czuję. Za to z tego co zrozumiałam
      (wyraźnie nie usłyszałam, ale teksty typu: "wypisujesz głupoty", "masz dużo
      złej woli", "wiń siebie za to jaka jesteś" są dość znaczące), Ty ode mnie tak!
      Daj sobie spokój z nawracaniem świata, zacznij od siebie.
    • blinski 28.06.05, 11:07
      "wypisujesz głupoty" - odnosiło się do tego, jak postrzegasz nosżących
      koszulki - jako zadowolonych z siebie prowokatorów, a to są wg. mnie głupoty.
      "wiń siebie za to jaka jesteś" - to nie było na poważnie;)
      "masz dużo złej woli" - no a nie masz? chcesz mi wmówić że cię nie toleruję i
      czuję się od ciebie lepszy.
      ja nikogo nie nawracam, tylko dyskutuję.

      --
      -
    • zloty_delfin 28.06.05, 11:17
      To ktoś kto nosi takie hasło nie jest zadowolonym z siebie prowokatorem? Nie
      bardzo rozumiem... Przed chwilą pisałeś coś o kłuciu w oczy tych, których to
      hasło denerwuje. Tak chyba właśnie robi zadowolony z siebie prowokator (?)
    • blinski 28.06.05, 11:26
      hm.. nie wyraziłem się konkretnie, chodziło mi o to, że odbierasz noszących te
      koszulki jako zadowolonych z siebie prowokatorów, których jedynym założeniem
      jest prowokacja - czyli że nic się za tym nie kryje, tylko czysta chęć
      prowokowania.
      a ja uważam za glupoty pisanie o całym tym koszulkowym pomyśle właśnie z tej
      perspektywy - pustego prowokatrostwa samego w sobie. dlatego też uznałem twoje
      hasła (np. 'nie popierałem pomarańczowej rewolucji') za głupawe; poniewaz
      oprócz chęci prowokowania nic się za tym nie kryło.
      :)



      --
      -
    • zloty_delfin 28.06.05, 11:37
      Wybacz, ale mimo Twoich starań, nie mogę dotknąć głębi tego o czym piszesz.
      Skoro tolerancja dla odczuć i poglądów, to miedzy "nie płakałem po papieżu",
      a "popierałem Janukowycza" stawiam znak równości. Jedno i drugie bierze w
      obronę autonomiczność myślenia.
      a za każdą prowokacją coś się kryje.
    • Gość: Ina IP: 217.153.18.* 28.06.05, 16:15
      ciekawe czy autor hasla "nie płakałem po papiezu" załozyłby koszulkę z
      napisem "nie plakalem po 11 wrzesnia" spacerujac po NYC np...w kraju tak
      tolerancyjnym, przeciez...
    • zloty_delfin 28.06.05, 16:36
      Albo z t-shirtem z napisem "byłem przeciwny pomarańczowej rewolucji" stanął pod
      siedzibą Związku Ukraińców w Polsce.
    • zloty_delfin 28.06.05, 18:37
      Musi co spłoszyła się ptaszyna...
    • blinski 28.06.05, 21:15
      nie prowokuj:) zrobiłe sobie przerwę od tej fascynującej dyskusji, wczoraj
      zajęła mi całe popołudnie, nie chciałem dzisiaj tego powtarzać;)
      co do podanych przez ciebie haseł,m należałoby się zastanowić co one miałyby
      wnieść i przeciw czemu w zamierzeniu się hm.. buntować.




      --
      -
    • zloty_delfin 28.06.05, 21:56
      Ja akurat przeciwko nikomu ani niczemu się nie buntuję, tylko nawiązuję do
      tego co napisałeś: "mimo iż ma się zupełnie odmienne poglądy, bezkarnie
      mozna pozwalać - i jeszcze popierać! - obnoszenie się z nimi przez innych.
      u nas brak sprzeciwu dla inności czy chociażby odrębnego zdania oznacza od razu
      popieranie go. lata miną, zanim to się u nas zmieni, ale kiedyś trzeba zacząć,
      chociażby i od terapii szokowej (choć koszulkę o papięzu wcale za szokującą nie
      uważam)"

      A zatem czemu nie weźmiesz w obronę pewnej grupy ludzi, która pomarańczowej
      rewolucji nie popierała (a byli tacy)? Albo tych, którzy mieli dosyć
      atakujących ich z gazet, telewizji, billboardów widoków zapłakanych
      indonezyjskich dzieci? Dlaczego jak znakomita większość społeczeństwa nabijasz
      się z beretów? Co z wolnością ich myślenia i przekonań? O nich nikt się nie
      upomniał, o biedna, pominięta mniejszość... A przecież trzeba zaznaczyć, że
      tacy jak oni też są, zwrócić uwagę większości, kłuć w oczy stosownymi hasłami
      tych, którym te hasła przeszkadzają, tak każe nowoczesna tolerancja, której w
      Polsce nie ma.
    • blinski 28.06.05, 22:42
      > A zatem czemu nie weźmiesz w obronę pewnej grupy ludzi, która pomarańczowej
      > rewolucji nie popierała (a byli tacy)? Albo tych, którzy mieli dosyć
      > atakujących ich z gazet, telewizji, billboardów widoków zapłakanych
      > indonezyjskich dzieci?

      no nie, zabronić im nosić koszulek nie zabronię, specjalnie żenować mnie to też
      nie będzie; pytałem się tylko ciebie, jaki miałby być konkretnie sens tych
      haseł, co mają wnosić, przeciwko czemu się buntować - z ciekawości pytałem.

      Dlaczego jak znakomita większość społeczeństwa nabijasz
      > się z beretów? Co z wolnością ich myślenia i przekonań? O nich nikt się nie
      > upomniał, o biedna, pominięta mniejszość... A przecież trzeba zaznaczyć, że
      > tacy jak oni też są, zwrócić uwagę większości, kłuć w oczy stosownymi hasłami
      > tych, którym te hasła przeszkadzają, tak każe nowoczesna tolerancja, której w
      > Polsce nie ma.


      zauważyłaś, żeby te berety były gdziekolwiek dyskryminowane? żeby ktoś otwarcie
      pluł im w twarz? nie jest przypadkiem na odwrót?

    • Gość: Ina IP: 217.153.18.* 29.06.05, 09:15
      w koszulce "jestem bezrobotna"; mysle, ze gdybym nie miala pracy, taka forma
      hmmm. solidarnosci ze mną tylko by mnie, delikatnie mówiac, zirytowala. Ta Pani
      chyba nie narzekala nigdy na brak ani funduszy ani zajęcia.fajnie jest załozyc
      taki t shitr, pokazać sie w mediach, potem spokojnie pojsc na zakupy nie
      zastanawiajac sie, ile zostalo na koncie.
    • zloty_delfin 29.06.05, 09:18
      Nie, nie zauważyłam, żeby berety były dyskryminowane, podobnie jak nie
      zauważyłam, żeby byli dyskryminowani nieopłakujący Papieża. A w moim
      przykładzie nie pisałam tylko o beretach.
    • zloty_delfin 29.06.05, 09:33
      >
      > no nie, zabronić im nosić koszulek nie zabronię, specjalnie żenować mnie to
      też
      >
      > nie będzie; pytałem się tylko ciebie, jaki miałby być konkretnie sens tych
      > haseł, co mają wnosić, przeciwko czemu się buntować - z ciekawości pytałem.
      >
      W Twoim wypadku, Bojowniku o Nowoczesną Tolerancję, miałoby to oznaczać, że
      zauważasz, że tacy ludzie też są i identyfikujesz się z niezależnością ich
      myślenia. Wprawdzie poglądów nie podzielasz, ale ubierzesz te koszulki, na znak
      solidarności z nimi, aby zaakcentować, że społeczeństwo jest tak zróżnicowane,
      że tacy jak oni też w nim mają miejsce (którego nikt im zresztą nie odmawia),
      ot tak dla sprawiedliwości społecznej, o(nie sądzisz, że trochę przereklamowane
      to hasło?)!
    • blinski 29.06.05, 09:35
      brawo, m/w tak to wygląda. ;)
      nie tyle przereklamowane, ale denerwujące jak sie go za często używa, ale ja w
      przeciwieństwie do ciebie użyłem go chyba tylko raz:)




      --
      -
    • zloty_delfin 29.06.05, 09:40
      W moim słowniku w ogóle nie występuje, użyłam go teraz kilka razy, owszem,
      chęcią zacytowania Ciebie:-)
    • zloty_delfin 29.06.05, 09:49
      Wczoraj zadzwoniłam do koleżanki z którą spędziłam cały dzień 2 kwietnia. Ona
      nie ma telewizora, rzadko czyta gazety, ale coś słyszała w radio o tym co
      siędziało z JPII. I miała to gdzieś. Histeria, marazm- to właśnie jej
      określenia na to co się działo później. I wiesz co- nie zerwałam z nią kontaktu
      potem! Jest moją koleżanką tak samo jak była. w każdym razie zadzwoniłam do
      niej i zapytałam, czy założyłby podobną koszulkę na znak solidarności z tymi,
      którzy jak ona nie płakali po Papieżu. Strasznie się zdziwiła, że niby dlaczego
      miałaby się ubierać, co miałaby przez to osiągnąć. Potem stwierdziła, że to
      dobre dla tych, którzy muszą być zauważeni, bo "może jakieś kompleksy mają" To
      ona powiedziała! Nie twierdzę bynajmniej, że masz kompleksy, nie zrozum mnie
      źle! Konkluzja była "Po co mam na siebie zwracać uwagę i nie czuję potrzeby, by
      to, że nie płakałam po papieżu wyrażali za mnie inni" Zdrowe podejście, mądra
      dziewczyna! Już niedługo pani doktor praw.
    • blinski 29.06.05, 09:54
      to jest jej i twoje zdanie. wg. mnie trzeba ludzi czasem 'kopnąć w mózg', byle
      nie zbyt boleśnie:) nie ona, to kto inny to zrobi. chyba możemy zakończyć ten
      temat - nie zgadzamy sie ze sobą, ale ja rozumiem ciebie, ty rozumiesz mnie i o
      to chyba chodziło w dyskusji.
      :)



      --
      -
    • zloty_delfin 29.06.05, 10:00
      No tak, z tym się chyba mogę zgodzić. Miłego dnia!
    • blinski 29.06.05, 10:02
      so 2 u :)



      --
      -
    • Gość: stina IP: *.nycap.res.rr.com 29.06.05, 15:55
      jak slicznie! 229 postow i takie sympatyczne zakonczenie. Pogratulowac!
    • zloty_delfin 29.06.05, 16:45
      Może taka wbrew pozorom tolerancyjna jestem, tylko nie czuję potrzeby by się z
      tym obnosić?
      Pozdrawiam, Stina
    • Gość: stina IP: *.nycap.res.rr.com 29.06.05, 18:24
      chcialabym zakonczyc
      pozdrawiam Zlotego Delfina i Blinskiego tez, bo przeciez bez niego nie byloby
      tych wrazen ,)

      ps
      rzeczowa (jesli nawet nic nie wnoszaca, albo raczej wynoszaca) dyskusja nigdy
      nie jest zla. Taka potyczka slowna dla podtrzymania formy zawsze dobrze robi.

      pps
      nie czuję potrzeby by się z
      > tym obnosić?

      no bo i po co?
    • blinski 29.06.05, 19:02
      > no bo i po co?

      od tego pytania ta cała 233-postowa dyskusja się zaczęła:)



      --
      -
    • Gość: stina IP: *.nycap.res.rr.com 29.06.05, 19:11
      zaraz zaraz tylko zrobie lekki masaz karku, rozprostuje palce...
      gotowa!

      wrocilo jak bumerang - uwaga na glowe!

      pozdrawiam
    • zloty_delfin 29.06.05, 20:47
      Wiemy, że nie ma po co i Bojownicy o Sprawiedliwość Społeczną nam nie wmówią,
      że jest :)
    • blinski 29.06.05, 21:20
      więc lepiej się strzeż;)

      --
      -
    • Gość: stina IP: *.nycap.res.rr.com 30.06.05, 02:29
      oho! od dzis Blinski na posterunku! hurrraaaaa!!!!
    • zloty_delfin 30.06.05, 09:23
      Wiem, że miałam się już nie odzywać, ale jedną rzecz od siebie jeszcze dodam-
      wcale nie liczę na odzew, nikogo nie chcę prowokować, ale korona mi bez tego z
      głowy spadnie ;)
      Wszystkie pozostałe koszulki nie wzbudzają u mnie żadnych emocji, podobnie nie
      wzbudzają u mnie emocji te hasła, które ja zaproponowałam. Ale na pewno niebędę
      robić tak jak sugerowałeś, w myśl nowoczesnej tolerancji:

      -nie będę głosić hasła "byłem przeciwny pomarańczowej rewolucji" pod siedzibą
      Związku Ukraińców;
      -nie będę głosić hasła "nie płakałem po 11 września" na ulicach Nowego Jorku;
      -nie będę głosić hasła "nie wspomagałem ofiar tsumani" pod siedzibą PAH
      -nie będę głosić hasła "popieram bojowników o niepodległość Czeczenii" w
      Lublinie, gdzie przyjechały dzieci ze szkoły w Biesłanie;

      A dlaczego? M.in. dlatego, że tak nakazuje mi DELIKATNOŚĆ i POCZUCIE TAKTU. I
      jakoś nie mam potrzeby zabierania głosu w imieniu tych, którzy uważają inaczej,
      tylko po to, by pokazać, że tacy ludzie są. Są i nic do nich nie mam. Nie
      dzielę ludzi na tych, którzy myślą tak jak ja i tych, którzy myślą inaczej.

      Amen
      Pozdrawiam

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka