• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

jaki kolor pasuje do turkusowego garnituru?obrona!

  • 25.06.06, 22:50
    wkrotce mam obrone, po wielkich bolach zdecydowalam sie na turkusowy garnitur
    z bonprixu - spodnie 3/4 i do tego marynarka w tym samym kolorze. jaki kolor
    do tego dobrac? biały byłby najodpowoiedniejszy, ale studiuje w miare luzny
    kierunek i moge troche popuscic fantazji. moze zloty? jakas koszula pod spod
    czy moze jakis topik weselszy? i jakie buty? balerinki? czekam na sugestie
    dziex
    Edytor zaawansowany
    • 25.06.06, 23:03
      wiesz co, nie szalej , turkus to i tak mocny kolor
    • 25.06.06, 23:03
      a obrona to obrona
      • 25.06.06, 23:18
        a jaki to kierunek? bo u mnie turkusowy garnitur by nie przeszedl ;P
        • 25.06.06, 23:21

          u mnie tez raczej nie ;-), choc musialabym to zobaczyc. masz jakies zdjecia, linki?
          --
          The London Dog
    • 25.06.06, 23:48
      Mnie się podoba turkus z brązem, przynajmniej ten brąz "łagodzi" turkus.


      --
      Nie płaczmy dlatego, że umarł.
      Cieszmy się, że żył.
    • 26.06.06, 11:56
      wydaje mi sie ze bez wzgledu na to jaki kierunek studiujesz to turkus odpada:/
      obrona to dośc oficjalna okazja
      • 26.06.06, 12:37
        tez mam watpliwosci co do tego koloru...
        --
        Koty

        "Elo, Elo. Nieświadomi sie smieją. Z dnia na dzień ich szanse maleją. Z dnia na
        dzień ja powracam na rejon z nadzieją, ze moda nie ogłupi wszystkich"
    • 26.06.06, 12:08
      spodnie 3/4 !!!!!!!!!!!!!!!!!
      jak mozna spodnie wpasc na taki pomysl!
      • 26.06.06, 12:44
        ja na swoja obrone tez ubralam sie w spodnie 3/4 oraz marynarke z rekawem 3/4,
        calosc kolor kosc sloniowa. upal byl piorunski wtedy.
        jakos w komisji nikt nie zemdlal z wrazenia, wrecz zignorowano moj stroj na
        egzaminie!! do tej pory uwazam ze to chamstwo bo spedzilam wiele tygodni na
        dobieraniu stroju na ta okazje, tymczasem nikt nie wzial tego pod uwage przy
        wystawianiu oceny na dyplomie. na szczescie docenili przynajmniej moja prace
        magisterska i wiedze w dziedzinie i dostalam 5 na dyplomie.
        • 26.06.06, 13:14
          kicia-kicia napisała:

          > ja na swoja obrone tez ubralam sie w spodnie 3/4 oraz marynarke z rekawem
          3/4,
          > calosc kolor kosc sloniowa. upal byl piorunski wtedy.
          > jakos w komisji nikt nie zemdlal z wrazenia, wrecz zignorowano moj stroj na
          > egzaminie!! do tej pory uwazam ze to chamstwo bo spedzilam wiele tygodni na
          > dobieraniu stroju na ta okazje, tymczasem nikt nie wzial tego pod uwage przy
          > wystawianiu oceny na dyplomie. na szczescie docenili przynajmniej moja prace
          > magisterska i wiedze w dziedzinie i dostalam 5 na dyplomie.

          to straszne!
          --
          Koty

          "Elo, Elo. Nieświadomi sie smieją. Z dnia na dzień ich szanse maleją. Z dnia na
          dzień ja powracam na rejon z nadzieją, ze moda nie ogłupi wszystkich"
        • 26.06.06, 13:26
          masz racje, powinnas sie obrazic ze nie dostalas 6 za dodatek strojowy
          a tak swoja droga, mam juz tyle lat a ciagle pojac nie moge ze tytul magistra
          nie oznacza jeszcze ze ktos musi byc inteligentny i potrafi sie znalezc w
          roznych sytuacjach
          • 26.06.06, 13:30
            no wlasnie, jak to sie stalo starapampku ze ty sie mgr dorobilas?
            tez mnie to zastanawia juz od dawna. niepojete
    • 26.06.06, 12:39
      długość tych spodni jest nieciekawa, z tego względu, ze
      kończą sie tuż nad kostką, wiec bedziesz w nich wyglądac jakby sprały się
      tobie w praniu:( poza tym taka długośc optycznie bardzo skraca nogi:(
      a moze zdecyduj sie na spódnice do kolan?
      jesli zdecydujesz sie na taka długosc to koniecznie załóż buty na obcasie, ktore
      zrównoważa "skrócone" nogi...
      --
      naprawdę i na pewno :P
    • 26.06.06, 13:15
      TURKUS?
      3/4?
      NA OBRONĘ?
      --
      ...etwas Kultur muss sein...
      DENN DU BIST, WAS DU ISST
    • 26.06.06, 13:36
      Spoko. Obrona to nie pogrzeb. Jesli w dodatku studiujesz kierunek, na ktorym
      sztywniactwo nie jest obowiązkowe - ubieraj turkus. Byle nie ze złotem ;)
      --
      liść klonowy opada, pokazuje przód, pokazuje tył
      • 26.06.06, 13:40
        o jeju
        obrona to obrona

        ubrac sie nalezy odpowiednio
        jak tralalumpek (stary lumpek?)

        absolutnie
        • 26.06.06, 13:54
          cóz, turkus to ładny kolor ale spodnie 3/4 to juz przesada.gdyby były długie
          wtedy nie ma problemu. sama broniłam sie w czerwonym garniturze:))))
        • 26.06.06, 14:01
          kicia-kicia napisała:

          > o jeju
          > obrona to obrona
          >
          > ubrac sie nalezy odpowiednio
          > jak tralalumpek (stary lumpek?)
          >
          > absolutnie


          a psik!!!
          • 26.06.06, 14:07
            zdecyduje sie na ten turkus z bialymi dodatkami, faktycznie obrona to nie
            pogrzeb, raczej radosna okoliczność, i troche optymizmu na sali sie przyda -
            bede bronic sie u antropologów kulturowych, tak wiec raczej ludzi tolerancyjnych
            i otwartych na łamanie schematów. poza tym bedzie gorące lato, chyba tak
            sztucznie wejsc ubranym w czarny dlugi garniak i koszulę białą zapiętą pod
            szyję? :)
            • 26.06.06, 14:08
              popros kogos zeby ci wytlumaczyl na czym polega 'lamanie schematow'
              • 26.06.06, 14:12
                a może taki zestaw lepszy?
                www.bonprix.pl/katalog.php?st=&idprod=16447&PHPSESSID=0eaf0a9aa1c202bc437982729bd3ac94
                prosze wytlumacz mi co to jest wg Ciebie łamanie schematów? :) a z ciekawosci -
                w co Ty sie ubrałas na obronę/lub w co byś sie ubrała na obronę?
                • 26.06.06, 14:19
                  taki zestaw jest lepszy... pod warunkiem ,ze spódnicaa nie jest za krótka:)

                  to twoj egzamin , wiec nie bede tobie pisać czy powinnas isc w turkusie
                  czy nie... sama musisz wyczuc czy profesorowie nie odbiora twojego stroju
                  negatywnie... piszą to, poniewaz ja miałam sytuacje na studiach kiedy dziewczyna
                  została wyproszona z egzaminu, poniewaz przyszła w sukience na ramiączkach...

                  musisz ocenic sama ryzyko:)
                  powodzenia na egzaminie życzę :)
                  --
                  naprawdę i na pewno :P
                  • 26.06.06, 14:24
                    ja mysle ze nie ma tutaj co mowic o ocenianiu ryzyka tylko o podstawowych
                    zasadach wychowania i kultury osobistej
                • 26.06.06, 14:22
                  pierwszy raz (w polsce) mialam na sobie kostium z czarnej zorzety, spodnie i
                  marynarke a do tego kremowa atlasowa bluzke, czarne polbuty na obcasie
                  (czolenka)
                  • 26.06.06, 14:27
                    a na jakim kierunku sie bronilas? wbrew pozorom wydaje mi sie ze to też robi
                    jakąś roznice. studiując prawo czy ekonomię pewnie wybrałabym podobny zestaw do
                    Twojego.
                    • 26.06.06, 15:04
                      Tak kochanie... kierunek robi tez różnice w kulturze i intelekcie

                      Idź w swetrze i brudnych dzinsach, bo wiekszość antropologów których znam, tak
                      właśnie chodz. Przysyp sie kurzem bibliotecznym.

                      O tak... kierunek robi wielka różnicę.

                      Taki profesor z antropologii to inny profesor niż z prawa np...
                      --
                      ...etwas Kultur muss sein...
                      DENN DU BIST, WAS DU ISST
                      • 28.06.06, 14:01
                        papryczka - kolo antropologow to Ty pewnie nawet nie stalas sądząc po twojej
                        odpowiedzi na zupelnie inne pytanie zadane w temacie i poscie. kierunek
                        fatycznie robi roznice w intelekcie bo nikt z mojego kierunku by nie napisal
                        takich bzdur jak ty :DDD
                        • 29.06.06, 08:25
                          Hm... pracuję z nimi scianę w ścianę...
                          --
                          ...etwas Kultur muss sein...
                          DENN DU BIST, WAS DU ISST
                  • 26.06.06, 14:30
                    buehehehehhehehheeeeeee

                    nawet nie skomentuje bo ta wypowiedz robi tez za komentarz caly
            • 28.06.06, 14:10
              hehe, kobieto, jak bronisz sie na antropologii kulturowej to możesz spokojnie w
              glanach i swetzre:)))))))))Luzik i powodzenia, choć możej juz jesteś po:) Spoko
              miejsce- chyba najfajniejsze ze wszystkiego co mozna w Polsce studiować:))))
              • 28.06.06, 14:16
                A do państwa , którzy tu wypisuję, ze profesor z antropologii kulturowej vel
                etnologii i prawa to inny profesor - odpowaidam . Tak, to inny typ profesora
                pod kazdym prawie względem, już choćby z tej przyczyny, ze jeden głoweni siedzi
                w murach, adrugi nie raz nie dwa, szwęda sie po całej Polsce, Andach, Syberii i
                Bóg wie gdzie w starych dzinsach.
                • 29.06.06, 00:29
                  Dzieki Hermina :)
                • 29.06.06, 08:26
                  Nie chodzi mi o ubranie :))))))))
                  --
                  ...etwas Kultur muss sein...
                  DENN DU BIST, WAS DU ISST
    • 26.06.06, 14:31
      ja też studiuję luźny kierunek- profesor nawet odpowiada "cześć" na dzien
      dobry, ale mimo wszystko- na egzaminy 75% wyluzowanych przyszłych adasiów
      miałczyńskich przychodzi w tzw stroju galowym ;) a na obronach, które się
      zaczęły widzę, że dziewczyny też bardzo elegancko są ubrane. Moim zdaniem ten
      fason kostiumu nadaje się na chrzciny, popołudniowe spotkanie, ew do pracy,

      bluzkę załóż czarną.

    • 26.06.06, 14:42
      jak ty na serio potrzebujesz rady nt jak sie ubrac na jakas okazje to musisz
      innego forum poszukac bo tutaj to tylko
      dobre rady babci gieni,
      porady siostry bernadetty z zakonu franciszkanek,
      bazar u vietnamczyka
      seksi ciuszki z allegro
      ewentualnie jeszcze znawczynie i stylistki ubierajace sie w domu
      mody "wyprzedaz na stadionie X-lecia"
      no jeszcze sa "kuby wojewodzkie mody", czyli "sam jestem beznadziejny wiec bede
      wyszydzal reszte, moze nikt nie zauwazy"
      • 26.06.06, 15:26
        czy u zaproponowanego przeze mnie moltona ubiera się babcia gienia, czy może
        siostry franciszkanki?
        • 26.06.06, 15:47
          osobiscie wole minimalizm
          jesli o mnie chodzi to molton ma fajne propozycje dla pan po 40-stce

          • 26.06.06, 15:58

            > jesli o mnie chodzi to molton ma fajne propozycje dla pan po 40-stce

            to już widzę, jaki masz gust - "byle nie nudno, byle nie szaro, za wszelką cenę"

            uhm, a kto ma fajne propozycje dla pań broniących się na uczelni?
            • 26.06.06, 16:06
              bueheheeee

              juz wiesz jaki mam gust? szybko
              na pewno nie mam sklonnosci do ozdobnych falban, paskow, wiazan, hafcikow i
              tego calego baroku jaki proponuje molton
              barok jest okej ale nie dla mlodych
              • 26.06.06, 16:07
                snickers?
                --
                ...etwas Kultur muss sein...
                DENN DU BIST, WAS DU ISST
                • 26.06.06, 16:11
                  ogorek kiszony?
        • 28.06.06, 14:30
          E ten, Molton to ma głównei ładną modelkę, ale zarówno strona , jak i ciuchy
          są raczej srednie:

          www.molton.pl/
          No chyba, ze w ich sklepach jest coś sensowniejszego niz na stronie - bo na
          stronie to jaiś zjazd tego czego nei lubię :)
    • 26.06.06, 15:00
      zdecydowanie czerń - koszulka, buty, dodatki. Ale nieco rażą mnie spodnie 3/4,
      chcoć z czernią ujdą
    • 26.06.06, 15:25
      że jak nie turkus, to już tylko czerń być może? kobieto! pieprznijże tego
      bonprixa, przejdź się do moltona, a zobaczysz, ile jest możliwości
    • 26.06.06, 16:09
      ja się już z różem i zielenią na obronie spotkałam.. nie komentuję już nawet turkusów.
      • 26.06.06, 16:36
        a ja ide jutro ubrana w czarną sukienkę, z satyny, z dekoltem w szpic, na
        szerokich ramiączkach, dopasowaną, ok 7cm pod kolano.....

        --
        do przodu idę,ciągle do przodu...
        • 26.06.06, 16:42
          Ładnie brzmi, no w każdym razie ważniejsze jest chyba to, żeby się obronić, niż wdzianko, nie tak? :) POWODZENIA WSZYSTKIM BRONIĄCYM SIĘ :)
    • 26.06.06, 17:28
      Wg mnie taka kombinacja całkowicie odpada! Kolor, choć modny i śliczny, to
      bardzo nieodpowiedni na okazję, jaką jest obrona pracy dyplomowej. Nie wiem czy
      wiesz, ale to jest praca naukowa! Swoim strojem okazujesz szacunek osobom
      oceniającym Cię. I uwierz, studiuje wśród naprawde wyluzowanych ludzi.
      PS: Jeżeli już ten kolor, to nie takie spodnie, w nich można iść na plaże!

      trish
      • 26.06.06, 17:47
        nie praca dyplomowa a magisterska, pisana akurat o kobietach, szacunek mam taki
        do mojej komisji że niech se młode chlopaki chociaż oko nacieszczą że ktoś sie
        postarał i naprawdę ładnie wygląda, dla nich a jakże. a nie kolejne ubrane na
        czarno i spocone panny w garniturach z wielkimi poduszkami, bo tak mi sie
        kojarzy typowy stroj na obrone. przeciez nie chce zalozyc mini bikini czy
        wydekoltowanego stroju, wiec nie bardzo rozumiem w czym rzecz.
        w lato 30 stopni nie bede sie w czarnym meczyla.

        a po plazy nie chodzę w spodniach ale w bikini ;P
        • 28.06.06, 00:25
          moim zdaniem masz zle podejscie Kashmirek. ale rozumiem Cie, bo kiedys myslalam
          tak jak Ty. "Zeby bylo niekonwencjonalnie, nie chce wygladac jak poensjonarka
          itede.". Ale kilka lat minelo i zauwazylam pewna prawidlowosc - czesto lepiej
          jest poddac sie konwenansom jesli chce sie osiagnac sukces. dlatego na job
          interview chodzilam w czarnym prostym kostiumie (spodnie+marynarka), czarne
          buty i czarna torebka oraz w okularach i zwiazanych wlosach, choc nie cierpie
          garniturkow, czarnych torebek i butow i uwielbiam nosic rozpuszczone wlosy i na
          codzien nosze soczewki kontaktowe. I wiesz co? Mimo, iz na kazdym interview
          mowilam praktycznie to samo, to w momencie kiedy bylam taka "pensjonariuszka" -
          brano mnie na powaznie. gdybym przyszla w rozpuszczonych wlosach (dlugie
          blond), to w polaczeniu z duzymi niebieskimi ślepiami - odbierana bylabym
          inaczej. wiem, bo sprawdzilam..Niestety prawda jest taka, ze "jak Cie widza tak
          Cie pisza". I Ty mozesz swoj turkusowy kostium postrzegac
          jako "niekonwencjonalnosc",a komisja i broniący się - podejrzewam (i to dosc
          realne) - jako brak kultury i gustu. Dla komisji to wlasnie konwensjonalny,
          pensjonarski styl bedzie wyrazem profesjonalizmu i kultury i uwierz - bedziesz
          inaczej odbierana niz gdybys wskaczyla w turkusie do sali...A swoja droga - nie
          popadaj w przesade - klasyczne ubiory nie musza byc pensjonarskie! ja mam 2
          zestawy żakietowe i oba sa niebanalne (ladnie dopasowane w talii, zgrabnie sie
          w nich wyglada, jeden czarny, drugi kakaowy w delikatne kremowe prążki), a
          jesli za malo Ci "czegos" - to pokombinuj z bizuteria..teraz modne sa dlugie
          sznury korali, ktore wzbogacaja ubior, ale wyglada sie w nich juz inaczej,
          nie "pensjonarsko":) i tez nie musisz brac czarnej torebki. moim zdaniem mozesz
          kombinowac z dodatkami, ale nie ingeruj za bardzo w stroj...POWODZENIA
          • 28.06.06, 22:21
            ladnie napisalas, ladnie ujelas w slowa sprawy oczywiste
            pytanie tylko czy dotrze....
    • 26.06.06, 17:47
      A ja uwazam ze spokojnie mozesz zalozyc cos takiego na obrone - jest pelnia
      lata, i watpie czy sama szanowna komisja przylezie ubrana w czarnych
      garniturach, obrona to nie pogrzeb. Ostry kolor moze byc, tylko spokojnie z
      dodatkami. Minimum bizuterii, dodatki i bluzka w jednym kolorze o ile masz taka
      mozliwosc - brazowa bluzka, brazowa torebka i buty. A spodnie o tej dlugosci sa ok.
      --
      Wchodzę, nie stawaj mi na drodze
      Tylko wódką nerwy złagodzę
      Boże ja nie umiem już inaczej...
    • 26.06.06, 18:13
      przyjdz boso, w japonkach albo kaloszach.Efekt murowany
      • 26.06.06, 19:50
        i po co to mowisz? ma to jakis sens? jak to co napisalas ma sie do tematu wątku?
        • 26.06.06, 20:04
          kashmirek napisała:

          > i po co to mowisz? ma to jakis sens? jak to co napisalas ma sie do tematu
          wątku
          > ?



          a moze to takie kolory? japonkowy, kaloszowy lub bosy?? :)
          --
          liść klonowy opada, pokazuje przód, pokazuje tył
    • 26.06.06, 20:07
      Ja zestawiłabym to z czernią, bo z białym to tak trochę zanadto wakacyjnie. Czy
      wypada w turkusie? Kwestia wyczucia, na różnych kierunkach jest różna
      obyczajowość;) Ja broniłam się w prostej czarnej sukience i kremowym żakiecie.
      Uważam, że są okazje, kiedy wypada eksponować raczej zalety ducha i umysłu, niż
      ciała ;))
      • 27.06.06, 15:13
        w lecie to się chodzi na kremowo, niebiesko, szarawo, w bladych barwach, nawet
        zielony niezbyt ostry by uszedł - nie wiem czemu autorka zapiera się, że jak nie
        turkus , to czerń z poduchami

        a spocona w obecnej temperaturze to będziesz i ty :-PPP

        zalinkowany garnitur ma szalenie ostry, jasny kolor i kiepski krój
        • 27.06.06, 20:53
          zielony garnitur kojarzy mi sie z Waldkiem Pawlakiem i kampanią wyborczą PSL,
          sorry, to juz wolę niezbyt ostry turkus ... a czemu zielony by uszedl a turkus
          nie? tego nie rozumiem? bo to jakas rasistowska gradacja kolorów :)
          • 27.06.06, 21:28
            draha napisała:

            > zielony garnitur kojarzy mi sie z Waldkiem Pawlakiem i kampanią wyborczą PSL,
            > sorry, to juz wolę niezbyt ostry turkus ... a czemu zielony by uszedl a turkus
            > nie? tego nie rozumiem? bo to jakas rasistowska gradacja kolorów :)

            nikt nie mówi o zielonym zielonastym , tylko o szarozielonym albo bladozielonym

            bo jest spokojniejszym kolorem
            • 28.06.06, 00:24
              zielony to dopiero jest mało elegancki, plebejski kolor - turkus przy nim to
              arystokracja wsrod kolorow
              • 28.06.06, 15:02
                draha napisała:

                > zielony to dopiero jest mało elegancki, plebejski kolor - turkus przy nim to
                > arystokracja wsrod kolorow

                to dress code Pałacu Buckingham czy tylko twoje osobiste zdanie? ;-)
                • 28.06.06, 22:16
                  Pałacu Buckingham ;>
      • 27.06.06, 15:17
        Ja właśnie dostałam paczkę z bonprixu,a zamówiłam na początku marca.Policz sobie
        czy zdążą ci przysłać na obronę.
    • 27.06.06, 15:25
      bo ja broniłam się na kierunku artystycznym, a mimo to miałam na sobie czarne
      spodnie, czarne czółenka, czarny top i biały żakiet. I większośc kolegów z
      mojego kierunku własnie biel i czerń wybierają na obronę... wydaje mi się, że
      to dowodzi szacunku dla komisji, dziekana, recenzentów itp.
      Ale nie napiszę jak był ubrany mój promotor:) ponieważ jednak bardzo się
      lubimy, przymknęłam oko na tę kwestię;-)
      --
      Jestem najszczęśliwszą kobietą na świecie;-)
      Almendro-bijou
    • 28.06.06, 15:08
      Według nie wypada iść na obronę w takim garniturze. Nie odważyłabym się, a nie
      należę do szarych myszek.
      • 29.06.06, 00:38
        nie wydaje mi sie ze jedyna alternatywa dla turkusowego kompletu jest czarna
        marynarka z poduchami...szczerze mowiac to dawno nie widzialam nigdzie takich
        marynarek.mozna sie ubrac w czarny zakiet czy kostium i nie wygladac
        sztampowo.pozatym uwazam ze w sklepach jest naprawde duzy wybor roznych
        eleganckich ubran odpowiednich na taka okazje.ale oczywiscie zrobisz jak
        chcesz...
        --
        www.brightlion.com/InHope/InHope_pl.aspx

        "Elo, Elo. Nieświadomi sie smieją. Z dnia na dzień ich szanse maleją. Z dnia na
        dzień ja powracam na rejon z nadzieją, ze moda nie ogłupi wszystkich"
        • 29.06.06, 08:44
          ja nie mam wyboru,musze isc na galowo,mam w komisji panow starej daty. a poza
          tym to wazna uroczystosc i chce wygladac jak nalezy,wlasnie w bialej
          bluzce,czarnej spodnicy do kolan i czarnych butach z zakrytymi palcami.
          jedna dziewczyna przyszla na obrone w rozowych klapkach bez palcow,w bialej mini
          mini, bialej bluzce na ramiaczkach i sporym dekoltem. zdala, ale ja bym sie nie
          odwazyla.
          nieprawda,ze w sklepach jest wybor eleganckich ubran, albo sa wsciekle
          drogie,albo wsciekle brzydkie i nie nadaja sie na obrone czy jakikolwiek egzamin.
          • 29.06.06, 09:10
            no to niewiem po jakich sklepach ty chodzisz.bo nawet worsayu sa tego typu
            ubrania,o h&m nie wspominajac
            --
            www.brightlion.com/InHope/InHope_pl.aspx

            "Elo, Elo. Nieświadomi sie smieją. Z dnia na dzień ich szanse maleją. Z dnia na
            dzień ja powracam na rejon z nadzieją, ze moda nie ogłupi wszystkich"
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.