Jaki jest Wasz ulubiony styl noszenia się? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Pytam o taki styl na co dzień - do biura, na ulice, do pubu.. A pytam, bo
    ostatnio jak tak sie rozglądam po ulicach to dochodze do wniosku, ze mało kto
    obecnie kultywuje jakis konkretny styl w ubiorze.. wszyscy są niby modni bo
    sie ubierają w HM lub Zarze lub innej sieciówce, a tak naprawde ich styl
    kształtuje kolekcja wypuszczona przez daną firme odzieżową w danym sezonie..
    znam niewiele osób, które ubierają sie w sieciówkach, ale nie na zasadzie -
    kupuje jak leci - raczej wybierają coś dla siebie spośród oferty.. same
    kształtują swój mocno określony styl...
    jakie wy macie stanowisko w tej sprawie?
    --
    www.VintageShop.pl -
    moda i dodatki vintage (i nie tylko :-)
    • noszę to, co mam ochotę w danej chwili założyć, a ostatnio kupuję większość
      rzeczy w lumpeksach. Nie trzymam się tylko jednego stylu, bo raz mam ochotę na
      elegancką bluzkę i spódnicę, a innym razem na dżinsy i dopasowany t-hirt.
      Ważne, żeby pasowało do mojego nastroju i żebym nie wyglądała w tym np. jak
      bohaterka obrazów Toulouse-Lautreca ;). Nie kieruję się modą, raczej wyciągam z
      niej to, co mi się podoba i kombinuję z tym, co mam.
      • Przerabiałam już chyba wszystko ,co możliwe.Skutkiem jest bardzo niekonsekwentna
        garderoba:)
        Gdy zaczynałam liceum zainteresowałam się gotyckim stylem,chodziłam w spódnicach
        do ziemi,szytymi z koła,do tego szerokie rękawy:)Wyglądałam jak rasowa wiedźma.
        Potem zaczęła się moja fascynacja Indiami.Nosiłam mnóstwo ciężkich bransoletek
        przywiezionych z Azji,indyjskie kolczyki,szerokie i falujące ubrania,indyjski
        szal:) (stąd mój nick na forum 'shava' słowo z hinduskiej pieśni)
        Jeszcze później zaczęłam ubierać się emo-punkowo z domieszką goth
        lolita.Spódniczki z falbankami,kokardki,czaszki.
        Mój styl w końcu zaczął przypominać streetfashonowy misz-masz.Zaczęłam ubierać
        się bardzo kolorowo i charakterystycznie.
        Cechą wspólną tych wszystkich etapów było wyeliminowanie spodni.
        Od 1 września ani razu nie włożyłam ich do szkoły.Wynika to z tego,iż spodnie ,a
        najczęściej dżinsy uznaję za koszmarną nudę i banał.Takie pójście na łatwiznę.Po
        za tym mam niestandardową figurę i nigdy nie mogłam dobrać sobie spodni,albo
        były za ciasne,albo za luźne nigdy dobrze nie leżały.

        Od jakiegoś czasu interesuję się sylem vintage.
        Zaczęłam słuchać swingu i jazzu,a nie jak wcześniej metalu,rocka i muzyki
        azjatyckiej.Wyposażają mnie głównie babcie,lumpeksy i Marta:)
        Podoba mi się styl wiktoriański i lata '50.
    • He, he jestem właśnie w trakcie transformacji, po 3 latach urlopu wychowawczego
      (jeansy+koszulki+bluza+adidaski) wracam do pracy - Matko Polko! dobrze że są
      wyprzedaże bo szafa świeci pustkami :-) Sporo juz kupiłam, ale trochę chaosu w
      tym moim kompletowaniu, dlatego was czytam prawie codziennie i nabieram
      natchnienia... :-)
    • Podoba mi sie cos a`la pzremieszanie gotyku z fin de siecle'm - bardzo trudna
      rzecz do konstruowania w Polsce - doskonala większość w czerni, sporadycznei
      elementy bordowe.

      Czarne Bluzki ze stójkami, zwłaszcza koronkowymi, onyks jako bizuteria, bluzki
      gorsetowe , czarne falbaniaste kiecki z wystajacymi halkami, czarne wzorzyste
      rajstopy i wysokie sznurowane buty, czaseami w dziwnych ształtach (zadnych
      szpilek i czubów!). Styl piekielnei cięzki do kompletowania w Polsce, po prostu
      potwornie trudny do znalezienia w masie dziadostwa...
    • moj styl to sporo rzeczy inspirowanych orinetem ale noszone tak zeby nie
      wygladac jak przebrana tylko ubrana:)łacze orintalne rzeczy z np sportowymi
      torbami.poza tym jestem fanka bizuterii duzej i nawet odrobine
      tandetnej.uweielbiam kolczyki izawsze mam na palcu duzy pierscionek.abez
      kolczykow niewyobrazam sobie wyjsc zdomu.uwielbiam dlugie do ziemi spodnice
      chociaz nie mam ich duzo,dzinsy nosze ale mam tylko dwie pary,lubie bardzo
      szerokie nogawki spodni,mam troche ciuchow z hm ale tak naprawde malo sie i
      nteresuje tym co modne a nawet denerwuje mnie to ze panterka zaczela byc modna
      bo ja ja noislam juz ze dwa lat temu.ja bardzo lubie szokowac ubraniami,napisami
      na koszulkach czy np wielkoscia kolczykow:)fryzury tez zmieniam bardzo czesto bo
      nie lubie swoich wlosow.teraz mam cienkie czarne synetyczne warkoczyki,niedawno
      mialam duzo bordowych dredow syntetycznych.makijaz nie zmienia sie od jakiegos
      czasu:podstawa to czarny eyeliner i kohl .ostatnio troszke go modyfikuje i
      udziwniam.kupuje ciuchy w sieciowkach ale nie tak jak leci tylko to co jest
      fajne i pasuje do mojego stylu.ale jednak glownie kupuje wciucholandach.

      --
      "mamy tylko siebie wielką mamy moc!"
      fundacjafelis.schronisko.net/
    • Ja widzę ludzi różnie ubranych, nawet jeśli kupuja w tych samych sklepach to
      różnie te rzeczy zestawiają. Na ubieranie sie wyszukane i inne trzeba miec po 1
      kase a po drugie czas - na latanie i wyszukiwanie nietypowych rzeczy. Ja nie mam
      na to czasu :) Ubieram się w Promodzie, Zara, Reserved. Mam swoje kolory -
      jestem typ jesieni. Pewnych rzeczy nigdy nie założę choćby były nie wiem jak
      modne - np pasków i kratek. Staram się ubierać po prostu kobieco. (nie znoszę
      babochłopów)
      --
      ---
    • Hmm... Trudno mi jednoznacznie odpowiedziec na to pytanie... Z mody wybieram
      tylko to, co mnie sie podoba i zestawiam tak, jak ja mam ochote. Na pewno lubie
      ciuchy podkreslajace moja figure. Szczerze za to nie znosze wygladac 'jak
      wszyscy'. Znaczy nigdy w zyciu nie zaloze czegos tylko dlatego, ze 'trzeba to
      miec'. Rzecz musi mi sie podobac. I choc nie stac mnie na zakupy w
      sklepach 'dla wybranych', to moge na palcach jednej reki policzyc osoby, ktore
      widzialam w takim samym ciuchu jak moj. A moj Mezczyzna twierdzi, ze ja nawet
      dzinsy mam inne niz wszyscy ;)
      Jesli mialabym sie na kims wzorowac? Najblizej idealu jest, wg mnie, Victoria
      Beckham. Choc ja jestem raczej modna 'po swojemu' ;)
      • a ja kocham ubierać się klasycznie, elegancko i kobieco, oczywiście podążam za
        modą, bo nie wyobrażam sobie inaczej mojego stylu
        uwielbiam też dodatki, przede wszystkim kolczyki, a na palcu zawsze mam
        pierścionek, ostatnio zafundowałam sobie także pare naszyjników, wisiorków,
        opasek do włosów, czapek, muszę mieć przynajmniej dwie torebki, dwa szaliki,
        kurtki itd, żeby nie wyglądać z okrycia wierzchniego zawsze tak samo

        nie mam dużo pieniędzy, nie wydaje miesięcznie na ubrania 500zl, jak jedna z
        koleżanek w innym wątku napisała, ale staram sie odkładać, i kupować ciuchy,
        które ponoszę przynajmniej 2 sezony, które nie będą pospolite, które będą mnie
        wyróżniać:) owszem ubieram się w sieciówach, gl zara, hm, vero moda, ale napewno
        nie czuję się przez to pospolita
        • Trudno mi powiedziec,ze "mam swoj styl",bo moj sposob ubierania sie jest bardzo
          eklektyczny,ale zawsze staram sie byc ubrana
          -kobieco
          -wygodnie
          -z jakas"anegdota",zartem
          -barwnie,malowniczo,ciekawie/nawet jezeli jestem all black/
          -nieprzewidywalnie
          -bez zbytnich ekstrawagancji,ale i bez nudnych mundurkow,czy zestawow.
          -w pewnej zgodnosci z tendencjami
          Moim atutem/niekiedy problemem/jest to,ze w moim miescie jest malo sieciowek/nie
          ma HM,Zary itp/,nie dysponuje tez duzymi pieniedzmi,a lubie wygladac ladnie i
          miec duzo rzeczy.Tak wiec moja szafa to w 50%lumpeksy,30%allegro,reszta to
          'normalne"sklepy i rozne okazje;)

          --
          Baliamos III
          www.youtube.com/watch?v=5IQsH9oFSbo
          • Ostatnio np kupilam sobie w lumpeksie kozaki za 15zl,za szewca zaplacilam 35,a
            kolezanka myslala,ze wydalam na nie z 500stow/niestety nie mam aparatu-buty sa
            dugie,pod samo kolano,w pieknym,modnym tej "wiosnojesieni"kolorze toffi"
            --
            Baliamos I
            www.youtube.com/watch?v=OnMj80tAJ-Y
          • ubieram sie bardzo roznie. Lubie kolory- np. fioletowe buty, szare spodnie,
            granatowe bolerko (wszystko razem). Lubie rzeczy nietypowe jak np. zielone
            kozaki z wstazeczkami, ktore tu kiedys wklejalam. Nie nosze butow na obcasach
            bo ich nie lubie, uwazam ze sa niewygodne, ciezko mi sie w nich chodzi,
            prowadzi auto etc., a poza tym nie czuje potrzeby "zwiekszania" mego wzrostu
            gdyz mam 173 cm i to mi odpowiada w zupelnosci ;] jesli chodzi o jakies reguly
            stroju to ich nie mam, jednego dnia zakladam szerokie spodnie i pumy, drugiego
            satynowe waskie spodnie, a trzeciego krotka spodnice z lekkimi falbankami ;]
            wiec bardzo roznie.. z bizuterii uznaje jedynie kolorowe szerokie bransoletki
            (i jak juz to kilka jednoczesnie) lub kolorowe koraliki. Lubie cienkie
            szaliczki, opaski czasami (ostatnio rzadziej), jakies nietypowe rzeczy. Mam
            troche rzeczy, ktorych u nikogo nie widzialam, typu spodnie ktore mi uszyla
            krawcowa wg.mojego projektu, recznie robiona spodnice (akurat ze sklepu) no i
            jak wyjezdzam na wakacje to tez zawsze sobie kupie "cos innego". Troche wkurza
            mnie to ze potem niektorzy to ode mnie zgapiaja, np. na studiach jedna panienka
            wychwalala moje spodnie (te o ktorych wspomnialam) i ostatnio ja widzialam w
            podobnych... wiec tak to bywa ;] oczywiscie mam tez dni kiedy nie mam weny i
            zakladam dzinsy i swterek ;] ale to tylko jak wychodze z domu na krotko hehehe.
            Jesli chodzi o sklepy to oczywiscie oprocz tego co wspomnialam czyli rozne
            przypadkowe zrodla, zara, mango, promod, benetton, sisley, stefanel, vero moda,
            only, reserved, solar i inne "mniej znane" ;]


            --
            wie pan jakie są czasy.... wiem. czasy dawania w mordę.
            • Moj styl to trzy kolory: bialy, czerwony i czarny.
              I nic innego.
              Fasony....hm....pasujace do mojej obecnej figury.
              Mam lustro w domu i w zadne "modne" badziewie nie dam sie wcisnac :)))
              I powiem Wam, ze od tych ilus lat, gdy sledze mode, to "moje" kolory i fasony
              juz sie kilkakrotnie przewijaly przez okadki "Vouga" , a ja mam nadal ten sam
              (rozpoznawalny) styl. Tego zycze wszystkim mlodym, wchodzacym w "mode"
              dziewczetom. Trend przemija, styl zostaje...:)
              --
              Froukje&Alexander
    • w pracy jeden tyl-mundurek sluzbowy, surowy, klasyczny

      po pracy wielostylowosc :)
      zima- dzianiny, dzianiny, dzianiny... sukienki, swetry, swetrzyska,spodnice
      (najczesciej mini, midi-przed kolano), kozaki, okrycia wierzchnie ze skory
      (skorzane kurteczki, dlugasny skorzany plaszcz) dlugasne omotane wokol szyi
      szale welniane, dzianinowe, azurowe; rzadko spodnie jesli jusz to cygaretki,
      rurki, albo 3/4

      latem- sukienki; nieodlaczny element letnich wieczorow, czyli kurtka jeansowa;
      rzadziej spodnie albo rybaczki+top, czasem jeansowo od a do zet czyli
      spodnica+kurtka; nigdy japonki na ulice; tak dla balerinek, sandalkow,
      drewniakow na ocasie, polbotow na obcasie wieczorami
      obcasy-zawsze i wszedzie
      styl sportowy-TYLKO do uprawiania sportu
    • bardzo lubie styl a la new york hipsters, ale sama ubieram sie oszczedniej, bo w
      strojach a la modele cobrasnake'a czuje sie mocno przestylizowana.
      swoj styl okreslilabym jako grounge'owy ze szczypta luksusu;)lubie warstwowosc,
      nosze vintage i rock n rollowe dodatki, ale bardzo minimalistycznie. zwykle
      jestem ubrana monochromatycznie z jakims fajnym, czesto designerskim dodatkiem.
      moi przyjaciele mowia,ze zawsze wygladam tak samo;-) bo mam w szafie tylko
      rzeczy w 4 kolorach + prawie zawsze mam na sobie cardigany. ale to bardzo
      praktyczne - wszystko do wszystkiego pasuje i mam milion mozliwych kombinacji:)
      • styl klasyczno-elegancki, a jednocześnie seksowny
        klasyczne, dopasowane kostiumy ze spódnicami przed kolano, sukienki-
        princeski,
        bluzki koszulowe, gładkie tiszerty pod żakiet, klasyczne skórzane
        torebki,
        skórzane spódnice
        do tego bardzo wysokie szpilki, skórkowe rękawiczki, często
        lakierowana skóra
        (buty, torebki, paski), wstawki w desenie zwierzące (ale
        ostrożnie), często
        kabaretki, pończochy
        dodatki raczej dopasowane kolorystycznie, choć niekoniecznie w
        jednym kolorze,
        żadnych "gryzących zestawień"
        ulubione kolory: czarny, czerwony, beżowy"
    • Casual / hippie.
      Casual do pracy (yuppie! moge!). No moze nie podarte dzinsy, ale nowe jak
      najbardziej i jednokolorowe adidasy. Hurra!
      Na inne okazje - odjazdy rozne, nie ma to jak miec duza szafe i nigdy nie
      wyrzucac dodatkow :-)
      Komponuje kolorystycznie, zaczynajac od ciemnej bazy, czyli czerni, brazu albo
      granatu, czasami rowniez bezu/ecru potem dokladam reszte. Czesto zaczynam od
      wyboru butow.
      Dzisiaj granat plus czarne buty i plecak - nowe ciemne dzinsy, pasiasta
      marynarska podkoszulka, granatowy sweterek, srebrno-bialo-granatowe pierscionki
      i kolczyki... chociaz rano kusilo mnie na cos czerwonego do tego marynarstwa.
      Jutro moze miekkie beze i brazy i dlugi szal - albo nie :-)
      --
      ... easy rider, tylko na piechotę ...
    • wszyscy są niby modni bo
      > sie ubierają w HM lub Zarze lub innej sieciówce, a tak naprawde ich styl
      > kształtuje kolekcja wypuszczona przez daną firme odzieżową w danym sezonie..

      wyjatkowo trafne spostrzezenie - nie ma dzisiaj czegos takiego jak indywidualny
      styl, bo takowy mozna zbudowac wylacznie z indywidualnie tworzonych ubran, wiec
      styl dyktuja wytworcy
      "swoj mocno okreslony styl" mozna miec, ale do tego jest potrzebny pomysl,
      dostep do unikalnych ubran, umiejetnosc odrzucenia pospolitych trendow... no i
      chec na tworzenie takiego stylu, tymczasem wiekszosc ludzi na swiecie ubiera
      sie dlatego ze musi a nie dlatego ze chce i ze maja jakies zainteresowanie tym
      co nosza
      ale w sumie, z przyczyn tzw. oczywistych, mnie to nie dotyczy... umiem szyc
      --
      reszty nie trzeba

      MAKE STYLE NOT WAR
      • To, że ktoś kupuje ubrania w sklepach nie oznacza, że nie ma indywidualnego
        stylu. W końcu jest dzisiaj ogromna ilość sklepów, a tworzenie stylu wg. mnie
        polega na wybieraniu tego co konkretnie mi się podoba i dobieraniu ubrań wg.
        własnego uznania, a nie powielaniu schematów z ulicy. Oczywiście chcąc podążać
        za modą nie ucieknie się całkiem od tego, ale możliwości jest naprawdę mnóstwo.
        Mój styl: klasyczny, elegancki, kobiecy. Staram się kupować ubrania
        ponadczasowe, nie takie które noszą wszyscy dookoła, a w następnym sezonie nie
        wypada się w nich pokazać. Nie mam wiele wolnego czasu, ale na chodzenie po
        sklepach zawsze trochę wygospodaruję, bo po prostu sprawia mi to wielką frajdę...;)
    • ja lubię styl, który określiłabym mianem kabaretowego, koronki,
      przezroczystości, pióra, futra, kapelusze, woalki, pończochy ze szwem, niestety
      nie są to rzeczy, które można nosić dzień w dzień, ale zawsze staram się choć
      trochę do tego nawiązać i wyglądać maksymalnie kobieco. sytuacja się zmienia
      kiedy jadę za miasto, albo na urlop - tu musi mi być wygodnie, zatem mam też w
      swojej szafie bojówki i bluzy z kapturami:)
    • od kiedy dotarło do mnie że bliżej mi do figury bettie page albo marilyn monroe
      o dużym cycku i rzeźbionych nogach, niż do kate moss [a niestety, bo kocham
      kobiety-wieszaki ;(] zafascynował mnie styl amerykańskich lat 30/40, konkretnie
      look pin-up girls. w polsce praktycznie nie da się skompletować takiej
      garderoby. tym bardziej ze wole raczej klasyczne oryginalne fasony, a nie
      inspirowane tym stylem fatałaszki. nie mam wielu takich rzeczy, ale wszystkie
      które mam kocham nad życie. czuje sie dzieki nim hiperkobieco. lubię wszystkie
      zgrabne buty z ładnymi noskami i zapięciem wokół kostki, peeptoe'y [które -
      wreszcie!!! są modne], mary-janes i słodkie sandałki na koturnach. lubie wąskie
      dopasowane jeansy do szpilek, moją białą koszule spinaną w pasie wielkim
      czerwonym paskiem jak gorsetem. kocham wszyskie szerokie spódnice, a im wiecej
      mają warstw tym lepiej. i te biuściaste sukienki w groszki! czerń, biel,
      granat, czerwień. jasna cera, prościutka grzywka. to mój ulubiony styl :]

      ponieważ jednak ciężko jest ubierać się tak na codzień [gł. z przyczyn
      finansowych ;/], moją drugą opcją jest streetfashion :D
      eksplozja koloru, mieszanina stylów i fasonów, zero zahamowań. przez kilka lat
      miałam ubraniowy regres bo byłam mroczna-niewidoczna i zawsze na czarno. teraz
      nadrabiam stracone lata z nawiązką. mój nastrój prawie zawsze zależy od
      kolorystyki ubrania ;] kiedyś w jakimś programie o modzie ktoś komentował
      dziewczyne w pięknym wściekłożółtym płaszczyku, że 'tacy ludzie wnoszą kolor na
      nasze ulice', i zrozumiałam że to moja misja ;D to świetne uczucie, siedzieć w
      busie wśród wszystkich ludzi w czerniach, szarościach i beżach, mając na sobie
      czerwoną kurtkę, turkusowy szal, zieloną spódnice, pasiaste kolczyki i żółtą
      torbę. nigdy nie czuję zimy!!!



Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Okazje.info.pl

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.