Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Wy tak wszystkie macie same oryginały?!

    15.05.07, 10:30
    dziwię się,bo krytykujecie kogoś kto chce nosić "podróbkę"
    i co z tego?
    Wy dziewczyny macie wszystko oryginalne i po kilka tysięcy?
    nie nosicie podróbek?
    za co tyle przepłacanie? za markę tak?
    no cóż...można i tak - ale po cholere!

    naprawdę jesteście zdolne wydać na ciuch czy dodatek kilka stów lub (co
    gorsza) tysiące?
    Edytor zaawansowany
    • monika2022 15.05.07, 10:31
    • minkair 15.05.07, 10:49
      nie bulwersuj się !
      Część z piszących na forum babek to już "ustawione" babki,,,jak je stać niech kupują.. nic do tego ani Tobie ani mi..
      Uważam,że jak nie stać mnie na oryginał kupuję coś innego "no name".. ale podróbki mi się nie podobają .. Pomijając kwestię..że często oryginały też nie.. Kupuję co mi się podoba,,a podroby mi nie smakują :-)
    • dakota77 15.05.07, 10:53
      Bulwersujacy moze byc raczej fakt, ze wiele osob nie widzi nic zlego w kupieniu ewidentnej podrobki, nie to, ze inni taka postawe krytykuja.
      --
      I may be bad...but I feel goood;-)
    • love_mode 15.05.07, 12:29
      uwazam tj dakota. I wydaje mi sie, ze dla niektorych kradziez to "zwiniecie" portfela, natomiast kradziez
      intelektualna to takie niewinne, czy wrecz pozyteczne. Byc moze punkt widzenia, zalezy od punktu
      siedzenia. Postaw sie w roli tworcy. Chcialabys, zeby ktos odcinal kupony od Twojego pomyslu? Ja -nie. I
      jak widze, ze ktos to robi to bojkotuje.
    • asiunia_ch 15.05.07, 14:54
      love_mode napisała:

      > uwazam tj dakota. I wydaje mi sie, ze dla niektorych kradziez to "zwiniecie"
      p
      > ortfela, natomiast kradziez
      > intelektualna to takie niewinne, czy wrecz pozyteczne. Byc moze punkt
      widzenia,
      > zalezy od punktu

      ZGADZAM SIĘ W 100 % !!! !!!


      > siedzenia. Postaw sie w roli tworcy. Chcialabys, zeby ktos odcinal kupony od
      Tw
      > ojego pomyslu? Ja -nie. I
      > jak widze, ze ktos to robi to bojkotuje.
    • martalenka 16.05.07, 21:35
      mnie narazie jeszcze nie stać na oryginały znanych projektantówale podróbek też
      nie kupuję. zaopatruję się w sieciówkach ale już niedługo :D mam nadzieję.
    • monika2022 15.05.07, 12:07
      minkair zgadzam sie z Tobą:)
      tez myślę,że dziewczyny z tego forum mają podróbki -bo przeciez nie ma w tym
      nic złego,że sie je ma
    • dakota77 15.05.07, 12:52
      Oczywiscie, ze jest w tym cos zlego, i to bardzo. Tylko ty tego nie chcesz zobaczyc.
      --
      I may be bad...but I feel goood;-)
    • audrey_horne 15.05.07, 14:13
      >bo przeciez nie ma w tym
      > nic złego,że sie je ma

      Umarlam. Od kiedy nie ma nic zlego w kradziezy? Nie posiadam zadnego ciucha z
      wyzszej polki, bo po prostu mnie na to nie stac. Stac mnie na sieciowki, wiec
      tam robie ciuchowe zakupy. Podrobami sie brzydze.
      Takim samym przestepstwem jest piractwo internetowe. Kradziez to kradziez.
    • monika2022 15.05.07, 14:14
      nikomu nie kazałam się przyznawać....cóż

    • asiunia_ch 15.05.07, 14:57
      audrey_horne napisała:

      > >bo przeciez nie ma w tym
      > > nic złego,że sie je ma
      >
      > Umarlam. Od kiedy nie ma nic zlego w kradziezy? Nie posiadam zadnego ciucha z
      > wyzszej polki, bo po prostu mnie na to nie stac. Stac mnie na sieciowki, wiec
      > tam robie ciuchowe zakupy. Podrobami sie brzydze.
      > Takim samym przestepstwem jest piractwo internetowe. Kradziez to kradziez.

      DOKŁADNIE !! !! !! !!
    • lilivampire 15.05.07, 15:31
      Ale Minkair nie napisała, że dziewczyny z forum maja podróbki! Dokładniej czytaj:)

      --
      Lilivampire - Mistrzyni Polski w Zakupach :D
    • asiunia_ch 15.05.07, 14:41
      Mnie też nie stać na drogie szmatki.
      Ale nawet jeśli miałabym kasę, nie kupowałabym dla marki, tylko dokładnie z
      tych samych powodów, dla których kupuję teraz.
      Jak mi się coś podoba i jeśli mam fundusze - kupuję!!

      Nie wszysto, co ma napis Chanel, Doior i inne oznacza, że rzecz musi być ładna -
      to samo tyczy się podróbek.

      Tyle, że ja podróbek ogólnie nie lubię !!
      Wolę już kupić rzecz "no name" niż oszukane VERSACE :)
    • dakota77 15.05.07, 10:36
      Poczekaj, poczekaj. Nie stac mnie na ciuchy za kilka tysiecy, kupuje tansze, ale dlaczego mialabym kupowac podrobki? Rzeczy zrobione tak, by udawaly oryginal? Nie mowie tu o ciuchach zainspirowanych rzeczami z wybiegow, to takie ma prawie kazda firma odziezowa, mowie o ciuchach zrobionych tak, by celowo wprowadzaly w blad co do marki. Takich z zasady nie kupuje. Jak mnie bedziew stac i beda mi sie podobaly, kupie.

      Mam kilka oryginalnych rzeczy markowych- np. buty Hugo Bossa, Donny Karan i Diora.Sa dobrej jakosci, to jest to, co gwarantuje dobra marka. Nie chodzi o sama metke.
      NIe kupilabym ciucha tylko dlatego, ze jest dobrej firmy. Ale jesli mi sie podoba, ma dobra jakosc i mnie na niego stac, czemu mam wybrac tanszy wariant?
      --
      I may be bad...but I feel goood;-)
    • mareg1980 15.05.07, 10:54
      ze stwierdzeniem ze marka=się gwarancja jakości się nie zgodze... w wiekszosci
      przypadkow zdarza sie ze placi sie tylko i wylacznie za napis Hugo Boss, Adidas
      itd a jakosc tych rzeczy jest zwyczajna - zuzywaja sie jak każda... marka to
      dzisiaj zaden gwarant jakosci
    • damalia27 15.05.07, 10:59
      sto % racji. popieram i wyznaję tę samą zasadę. co innego inspiracja, a co
      innego podróba. rzeczy no name też są ok. kupię torbę jeśli mi się podoba, jest
      dobrej jakości i wykonania, co z tego, że przypomina torbę z jakiejś kolekcji.
      ale jeśli już gdziekolwiek będzie miała napis np. gucci to nie wezmę za dopłatą
      wiedząc, że to podróba. najlepsze są w łodzi z napisem proda. hi hi.
      a fakt, że za markę czasem warto zapłacić to już inna sprawa.
      --
      czasem nawet ulubione jeansy nie są warte pewnych poświęceń
    • damalia27 15.05.07, 11:01
      zgadzała się z dakota, tak dla usciślenia.
      --
      czasem nawet ulubione jeansy nie są warte pewnych poświęceń
    • nelly.nelly 15.05.07, 11:08
      żgadzam się z dakotą.
    • monika2022 15.05.07, 12:08
      nie oszukujmy sie!
    • agava00 15.05.07, 10:39
      Nie ma co się denerwować
      Podejrzewam, ze czesc tylko udaje, ze podóbki sa beee po tak wypada na tym forum
      Wg mnie przede wszystkim liczy się wygląd i jakość.
      No i cena oczywiscie...
      Nie gustuje w dodatkach "projektantów z górnej pólki", w zwiazku z czym nie
      interesuja mnie tez ich podrobki. Ale jesli ktos ma takie "hobby" to ja nie mam
      do tego najmniejszych zastrzezen.
      Szczerze... nie wiem czy choć promil forumowiczek miał w reku torbę za kilka
      tysiecy PLN.

      -----------
      Zuzia
      Paweł
    • foamclene 15.05.07, 10:52
      oj ja bym nie chciala zeby ktos kopiowal nieudolnie moje prace i jeszcze
      podpisywal sie moim nazwiskiem puszczajac je w obieg po swiecie...
      oby jak najmniej takich hobbystow ;)
    • asiunia_ch 15.05.07, 15:00
      foamclene napisała:

      > oj ja bym nie chciala zeby ktos kopiowal nieudolnie moje prace i jeszcze
      > podpisywal sie moim nazwiskiem puszczajac je w obieg po swiecie...
      > oby jak najmniej takich hobbystow ;)


      chyba nikt tego nie chce

    • papryczka_ag 15.05.07, 10:41
      Owszem - większość moich ciuchów to oryginały. Kupuję jakość i za nią płacę. A
      czasem wyłącznie za urodę.
      Podróbki są dla mnie wyznacznikiem kiepskiego gustu i niskich wymagań.


      --
      Polarize me, Sensitize me, Criticize me, Civilize me,
      Compensate me, Animate me, Complicate me, Elevate me...
    • dakota77 15.05.07, 10:46
      Kupujacy podrobki chca pokazac, ze ich status spoleczny jest wyzszy niz z rzeczywistosci. Bo przeciez nie kupuja ich dla jakosci, podrobki zwykle nie sa porazajacej jakosci, takiej bazarowej. Choc fakt, ze niektorzy producenci doszli juz do niezlej wprawy w nasladowaniu oryginalow. Czyli zwykle chodzi o metke. Patrz, stac mnie na Fendi/Chloe/Vuittona, choc przeciez w rzeczywistosci tak nie jest.
      --
      I may be bad...but I feel goood;-)
    • foamclene 15.05.07, 10:47
      nie kupuje od zlodziei...
      pirat=zlodziej

      wymagam od innych uczciwosci wobec mnie, bylabym rozzalona gdyby ktos ukradl mi
      cos nad czym sie napracowalam i czerpal z tego korzysci materialne
      jak moge wymagac tego od innych sama nie przestrzegajac tych zasad...
      jak mnie na cos nie stac, rezygnuje z zakupu nie kupuje od zlodzeja/pirata

      zawsze moge kupic jakas wariacje na temat tego co mi sie podoba bez krzywdy
      tworcy orginalu

      i kto to slyszal, zeby produkt gorzej wykonany, z gorszych materialow opatrywac
      znakiem prawdziwego autora (przeciez to godzi w jego interesy, a tandeta
      krazaca po swiecie psuje opinie marce)
    • pinkpanther 15.05.07, 11:10
      nie kupuję podróbek. Czekam, aż będzie mnie stać na oryginały...
      --
      Rudy
      Bury
      Biały
    • alex_koz 15.05.07, 11:53
      pinkpanther napisała:

      > nie kupuję podróbek. Czekam, aż będzie mnie stać na oryginały...

      ja tak jak panterka;)))
      --
      Message of the day:
      Life is too short to waste your chance. Follow your soul and fuck the rest.
    • aliennis 15.05.07, 11:11
      To ,że nie kupuję podróbek ,nie oznacza,że mam wyłaącznie oryginały...
      --
      www.youtube.com/watch?v=zUiTVupn3iM
    • kitler1 15.05.07, 11:14
      jesli nie chce wydac wiekszej sumy na oryginal, kupuje cos INNEGO, tanszego, ale
      nie podrobke. nie przeszkadza mi specjalnie, jesli ktos inny nosi podrobke, ale
      latwo je rozpoznaje, i spalilabym sie ze wstydu, gdybym sama miala je nosic.
      jesli kupuje cos z "gornej polki" to dlatego, ze podoba mi sie material i
      wykonanie, czego podrobka mi nie zapewni.
      gdybym dostala podrobke w prezencie (tak jak w innym watku), kupiona w dobrej
      wierze, sprobowalabym ja jakos przerobic, tak, zeby ewidentnie bylo widac ze to
      podrobka, i nosila przy niezobowiazujacych okazjach albo zostawilabym na uzytek
      domowy (np podrobke torebki do przechowywania rzeczy).
    • panistrusia 15.05.07, 11:34
      Czy to naprawdę takie dziwne, że są firmy, które produkują dla ludzi
      zarabiających powyżej przeciętnej? Czy to naprawdę tak trudno pojąć, że ktoś
      chce zapłacić więcej tylko za to, że ma jedną z tysiąca a nie miliona
      wyprodukowanych torebek?

      Mnie raczej dziwi przyzwolenie (przynajmniej w wątku o torebce i chłopaku) na
      kupowanie podróbek i do tego zachowywanie się bez klasy. I to u dziewczyn, które
      tak bardzo chcą być postrzegane jako stylowe, z dobrym gustem...

      Nie mam ani jednej podróbki, pomijając aspekt prawno-etyczny, źle bym się czuła.
      To kwestia szacunku dla samej siebie.
      Ktoś zamiast zrobić średni produkt dla średniej kieszeni kombinuje, by zrobić
      jak najtańszy byle z podróbą logo(bo wie, że rzesza ludzi kupując tani produkt i
      tak zasugeruje się logo - a czy będzie ono prawdziwe, czy tylko będzie łudząco
      podobne, to się nie liczy, gdy konsument kupuje emocjonalnie lub bez świadomości
      wartości marki).
      Niektórym może się to wydać dziwne, ale pisząc "nie mam podróbek" mam na myśli
      także perfumy, kosmetyki. Nie kupuję kserowanych podręczników(bo i takie
      wynalazki już widziałam).
      Dodam, że utrzymuję się ze stypendium. Ale po prostu umiem sobie odmówić, albo
      wstrzymać się z zakupem
    • niedzwiedzica_sousie 15.05.07, 12:07
      uuu, to widzę, że od kiedy ja studiowałam, stypendia poszły nieźle w górę. ja
      dostawałam dwie stówy miesięcznie naukowego he he
      --
      pokolenie B XVI
    • martusia67 15.05.07, 12:13
      niedzwiedzica_sousie napisała:

      > uuu, to widzę, że od kiedy ja studiowałam, stypendia poszły nieźle w górę. ja
      > dostawałam dwie stówy miesięcznie naukowego he he


      oj nie nie poszly w gore - ja tez dostaje naukowe 2 stówy i nie dalabym rady
      sie z tego utrzymac :(
    • panistrusia 15.05.07, 12:29
      Socjalne + naukowe = 600zl dla mnie to już wystarczjąca kwota.

      Oprogramowanie za darmo dostałam od Linuksa - wysłałam formularz i przysłali mi
      płyty.

      Podręczniki jako takie były mi potrzebne na językach i kupowałam wtedy normalnie
      w księgarni, raz chyba miałam używany, raz na spółkę z koleżanką, która miała w
      innym dniu zajęcia.

      Lektury potrzebne do egzaminów miałam z bibliotek.
      Do zaliczeń potrzebowałam też znajomości spektakli teatralnych - byli ludzie co
      potrafili jakoś za darmo wchodzić, ja zawsze płaciłam albo odpracowywałam
      bilety, jeśli teatr nie dawał wejściówek lub zaproszeń dla studentów.

      Po prostu: SĄ RZECZY, ZA KTÓRE TRZEBA PŁACIĆ!
    • agava00 15.05.07, 12:36
      To bardzo fajnie, ze masz takie podejscie do płacenia :) ale gdybys studiowala
      na uczelni technicznej ( z wypowiedzi wnioskuje, ze obralas inny profil) to nie
      wiem, czy jednak nie kserowalabys podrecznikow i skryptow...

      -----------
      Zuzia
      Paweł
    • panistrusia 15.05.07, 12:50
      Wiem tyle: niektóre moje koleżanki kserowały podręczniki nie dlatego, że inaczej
      nie byłoby ich stać, ale dlatego, że były takie sprytne i nie chciały
      "przepłacać". A zaoszczędzoną kasę miały na tak niezbędne studentkom fatałaszki.

      Swoją drogą, jeśli na uczelni wymagana jest znajomość podręczników, których nie
      ma w dostatecznej liczbie w bibliotece, to należy pisać podania o zwiększenie
      liczby jakichś konkretnych tytułów, ewentualnie o dofinansowanie prywatnych
      zakupów. A w razie odmowy robić raban o zmuszanie do niejasnych moralnie czynów.
      Moja uczelnia nawet kseruje jakieś niedostępne już wydania, żeby tylko studenci
      niezależnie od zasobu portfela mieli łatwy dostęp do materiałów.

      Mieszkam ze studentami bardziej "podręcznikowych" kierunków i widzę, że oni też
      dzięki bibliotece mają książki...
    • niedzwiedzica_sousie 15.05.07, 12:53
      należy pisać podania o zwiększenie
      > liczby jakichś konkretnych tytułów, ewentualnie o dofinansowanie prywatnych
      > zakupów. A w razie odmowy robić raban o zmuszanie do niejasnych moralnie
      czynów


      jak to miło, że mamy wciąż tak idealistyczną mlodzież!
      --
      pokolenie B XVI
    • panistrusia 15.05.07, 12:59
      Albo dziekana z ideałami: w bibliotece można wpisać na listę swoje
      zapotrzebowania i według tej listy uzupełniany jest księgozbiór. Jeśli tak jest
      na jednej uczelni(państwowej) to chyba może być tak wszędzie? No chyba że czyjś
      wujek ma monopol na punkt ksero w budynku wydziałowym...
    • niedzwiedzica_sousie 15.05.07, 13:05
      wiesz, u mnie na roku było 140 osób, a do lektur obowiązkowych należała na
      przykład książka, która była tylko w czytelni, jeden egemplarz, a kupić też się
      jej nie dało, bo wydanie skiedyśtam. i co wtedy??
      --
      pokolenie B XVI
    • panistrusia 15.05.07, 13:08
      U nas w bibliotece można wypożyczyć ksero książek skiedyśtam. Dodatkowo to
      opłaca się uczelni, bo jeden jedyny egzemplarz nie jest corocznie zanoszony
      przez 300 osób na ksero tylko spokojnie sobie siedzi w magazynie.
    • foamclene 15.05.07, 12:56
      analogiczna sytuacja byloby
      -kserowanie przez ucznia podrecznika i sprzedawanie kopii na allegro za 45%
      ceny podrecznika (kosztem autorow)...

      -(cytowanie)umieszczanie tresci autorstwa kogos innego z przeklamaniami (bubel
      sygnowany dior)

      -plagiat (kradziez torebki diora i umeiszczenie na niej wlasnej sygnatury)
      itp...

      a nie forma zdobywania wiadomosci pzrez studenta uczelni, ktora podrecznik
      zakupila walsnie do tych celow
    • agava00 15.05.07, 12:15
      hmmm :)
      skoro jestes tak konsekwentna (takie przynajmniej odnosze wrazenie) to pewnie
      nie kserujesz rowniez podrecznikow (lub ich fragmentow) dla wlasnego uzytku, bo
      to tez jest kradziez
      korzystasz z informacji dostepnych w inetnecie?
      czesc z nich jest zamieszczona po to aby ludzie nie musieli np. kupowac ksiazki
      masz w 100% legalne oprogramowanie w swoim komputerze?
      zaden z instalek nie jest pozyczona od kolegi?
      ;)

      swoja droga, zeby doczekac sie podrobek swoich produktow trzeba najpierw na
      to "zapracowac" - miec prestiz i bog wie co jeszcze ;)

      a moze ktos zdefiniuje slowo "podróbka"?

      bo dla jednego moze to byc np. torba z napisem dior, kiedy w rzeczywistosci
      kolo diora nawet nielezala,
      a dla kogos innego beda to jeszcze buty firmy
      abbibas i perfumy nasladujace CK euphoria zapachem, ksztaltem i kolorystyka
      opakowania ale o nazwie explosion (skad wiem? bo mam takie), albo suknia slubna
      uszysta u krawcowej na wzor modelu, ktory w salonie kosztuje z 5000...

      Dla mnie podrobka=opcja druga


      -----------
      Zuzia
      Paweł
    • daggy4 15.05.07, 11:58
      zagadam moze w stylu parowy, ale naprawde ta rozmowa jest bez sensu na polskim
      forum. odwiedzam wloskie fora modowe i tam glownie sie pisze o markowych
      rzeczach z najwyzszych polek, na ktore w polskiej rzeczywistosci mniej osob
      stac, dlatego nie macie sie czym podniecac.
    • saskiaplus1 15.05.07, 12:12
      A skąd Wy w ogóle bierzecie te podróbki? Bo jeszcze żadnej nie widziałam u
      nikogo znajomego (a nie przyglądam się obcym babom na ulicy), nie mówiąc już o
      posiadaniu czegoś takiego. Czy to się bierze z allegro na przykład, czy lata na
      bazar? Bo w normalnych sklepach raczej nie uświadczysz.
      --
      „Godzina nauki w życiu nowoczesnego apostoła jest godziną modlitwy.” (św.
      Josemaría Escrivá, Droga, 335).
    • martusia67 15.05.07, 12:16
      Na allegro mozna spotkac mnostwo podrobek, bazary pewnie tez , nie wiem nie
      bywam, a co do sklepow...pol roku temu widzialam podrobki torebek LV w Galerii
      Centrum... troche bylam zszokowana...na poczatku myslalam,ze to orginalna,
      podchodze a tu cena 99 zł...
    • papryczka_ag 15.05.07, 12:17
      Hm... a w KDT co rusz podobno widać ciuchy DOLCE& GABBANNA, dsquared, torebki
      prady i burberry...
      Podróbki są wszędzie na polskiej ulicy. W Warszawie widzę je codziennie na
      połowie mijających mnie dziewczyn.
      --
      Polarize me, Sensitize me, Criticize me, Civilize me,
      Compensate me, Animate me, Complicate me, Elevate me...
    • agava00 15.05.07, 12:25
      Twoje slowa zaispirowaly mnie do stwierdzenia (choc musze to jeszcze dokladnie
      sprawdzic ;)), ze może róznica pogladow w tym temacie wynika z miejsca
      zamieszkania. Mnie podroby nie bulwersuja. Moze dlatego, ze ich nie widze na
      ulicy (na allegro - owszem). Zadnych louisow ani prad.
      U nas tylko HM, promod, reserved, etc.
      (ale to zadupie swiata - jak juz kiedys pisalam)

      -----------
      Zuzia
      Paweł
    • papryczka_ag 15.05.07, 12:32
      Nie zliczę ile widuję dziennie panienek w dżinsach i koszulkach D&G... Niestety
      kupowanych na stadionie.
      Jest to dla mnie prostackie i żenujące.

      --
      Polarize me, Sensitize me, Criticize me, Civilize me,
      Compensate me, Animate me, Complicate me, Elevate me...
    • niedzwiedzica_sousie 15.05.07, 12:56
      ale to nie są nawet podróbki danych projektów, ale zwykły szmelc z czymś a la
      logo D&G na przedzie :)
      a ja powiem jeszcze tak: podziwiam, za znajomość mody, że wiecie, jaka torebka
      jest od kogo i jeszcze jak się nazywa. ja podejrzewam, że większości podrób bym
      nie zauważyła. no chyba, że coś ma ewidentnie wywalone logo DC na przykład,
      zamiast CD :))
      --
      pokolenie B XVI
    • cioccolato_bianco 15.05.07, 15:46
      w 'butikach', na bazarach, ulicznych straganach, nadmorskich deptakach, na
      allegro etc etc.
      --
      I like my money right where I can see it: hanging in my closet.
    • tunczyczekk 15.05.07, 12:26
      Powiedzmy sobie szczerze : producenci podróbek to złodzieje. Ci którzy je noszą
      nie są w niczym lepsi od producentów. Chcesz być złodziejką ? Proszę bardzo. Ja
      nie mam zamiaru. Nosząc podróbki kradniesz .
      Ja osobiście wkur...bym się gdyby ktoś podrobił to, na co ja pracowałam i co
      jest moim pomysłem.
      W Polsce nie żyją tylko i wyłącznie biedni ludzie. Ja mam same oryginalne rzeczy
      bo stawiam NA JAKOŚĆ .Nie na ilość, nie na to że mogę poszpanować. Stać mnie,
      zarabiam, więc kupuję.
      Jak ktoś tego nie rozumie to trudno. Radze wziąć się do pracy a nie tylko narzekać.
    • dakota77 15.05.07, 12:50
      Zajecia z prawa mialam dosc dawno i moge juz nie pamietac dobrze, ale o ile pamietam, kserowanie ksiazek na wlasny uzytek jest legalne jako "dozwolony uzytek wlasny".
      CZyli akurat kserowanie ma sie nijak do naszej dyskusji o podrobkach.
      --
      I may be bad...but I feel goood;-)
    • foamclene 15.05.07, 12:59
      oczywiscie ze tak
      pisalam o tym wyzej
      to nie jest analogiczna sytuacja
    • panistrusia 15.05.07, 13:02
      Z kserowaniem, to chodziło mi raczej o tę "zaradność": po co przepłacać, skoro
      mogę mieć to samo(prawie to samo raczej) za pół darmo.
    • niedzwiedzica_sousie 15.05.07, 13:05
      ja kserowałam wszystko i tak, nawet to co wypożyczyłam z biblioteki, bo po
      prostu lubię zakreślać i robić notatki na tym, co czytam.
      --
      pokolenie B XVI
    • foamclene 15.05.07, 13:07
      analogiczna sytuacja byloby
      -kserowanie przez ucznia podrecznika i sprzedawanie kopii na allegro za 45%
      ceny podrecznika (kosztem autorow)...

      -(cytowanie)umieszczanie tresci autorstwa kogos innego z przeklamaniami (bubel
      sygnowany dior)

      -plagiat (kradziez torebki diora i umeiszczenie na niej wlasnej sygnatury)
      itp...

      a nie forma zdobywania wiadomosci pzrez studenta uczelni, ktora podrecznik
      zakupila walsnie do tych celow
    • panistrusia 15.05.07, 13:14
      No ale to już jest dozwolony własny użytek, a nie "nie kupię, bo taniej skserować".

      A tak jeszcze a propos oprogramowania, to warto popytać na uczelniach. Często
      uczelnie mają programy, których kopie mogą udostępniać studentom (mój facet miał
      tak windowsa i office'a).
    • dakota77 15.05.07, 13:16
      Mnie sie zawsze wydawalo, ze licencja Windowsa jest na jeden komputer.
      --
      I may be bad...but I feel goood;-)
    • agava00 15.05.07, 13:21
      uczelnie wykupuja jakies pakiety, zeby dawac studentom
      u mnie niczego takiego nie bylo
      -----------
      Zuzia
      Paweł
    • panistrusia 15.05.07, 13:25
      A mnie się wydaje, że to jest taki marketing Windowsa: dają teraz za darmo(tzn.
      uczelnia kupuje odpowiednio drożej, ale i tak musi kupić), bo gdy studenci
      skończą studia, zaczną zarabiać i kupować, to większe jest prawdopodobieństwo,
      że kupią coś, co znają.

      Na jeden i to konkretny komputer - ten, z którym była kupiona, jest wersja OEM.
      Boxy są droższe ale już bodajże na 3. A gdy uczelnia ogłasza przetarg i wydaje
      grubą kasę, to już w ogóle zupełnie inne warunki dostaje.
    • agava00 15.05.07, 13:34
      >Z kserowaniem, to chodziło mi raczej o tę "zaradność": po co przepłacać, skoro
      mogę mieć to samo(prawie to samo raczej) za pół darmo.

      powiewa asceza ;)


      > No ale to już jest dozwolony własny użytek, a nie "nie kupię, bo taniej
      skserować".

      uzytek uzytkowi nierowny - nazwij to "legalne kserowanie ale z
      podudek...materialnych "

      Dzieki dakocie doszlysmy do tego, ze kserowanie jest legalne, a teraz sie
      okazuje, ze uczciwe jest gdy sie chce cos tam zakreslac, a nieuczciwe, kiedy
      sie kseruje, zeby zaoszczedzic na ciuchy, piwo, fajki...
      Bez sensu..

      Kserujesz dla uzytku wlasnego niezalenie od tego czy myslisz czy nie myslisz o
      kasie, ktora ci zostaje w kieszeni

      -----------
      Zuzia
      Paweł
    • panistrusia 15.05.07, 14:02
      > Dzieki dakocie doszlysmy do tego, ze kserowanie jest legalne

      A wcześniej nie dało Ci do myślenia, że jakoś nikt nie zamyka punktów
      kserograficznych ani nie aresztuje ich klientów?
    • agava00 15.05.07, 14:43
      nie
      nigdy sie nad tym nie zastanawialam
      tak jak nad tym, czy lala z dyskoteki ubrana szmate z napisem CHANEL kupila ja
      na targu za 15 zeta czy w butiku chanel w NY

      to nie jest moja sprawa, ze dziewczyny kupuja na targowiskach i stadionach
      tanie podróby

      moge tylko pomyslec, ze ja bym tego nie zalozyla nawet do sprzatania mieszkania

      ale to jest tez specyficzna i bardzo liczna grupa klientow
      ktorych czesciowo (a moze w wiekszosci) nie stac na zakupy w sieciowkach typu
      HM, ktorych z kolei produkty (nie oszukujmy sie), ale czesto ani gatunkiem ani
      ceną nie powalaja
      na koniec: taka (podrobkowa) moda chyba zreszta panuje wsrod tzw. klasy nizszej

      -----------
      Zuzia
      Paweł
    • poopka 15.05.07, 12:46
      ale tu nie chodzi o to czy ktos nosi oryginał czy podróbke ... najczesciej te
      podróby wygladaja tragicznie i dlatego mnie si eosobiscie chce smiac z takich
      dziewczyn bo zachowuja sie tak jakby mialy oryginał.. wole kupic juz zwykła
      torebke niz nosic niby to LV na ktorego i tak mnie nie stac w oryginale
    • monika2022 15.05.07, 14:10
      poopka napisała:

      > ale tu nie chodzi o to czy ktos nosi oryginał czy podróbke ... najczesciej
      te
      > podróby wygladaja tragicznie i dlatego mnie si eosobiscie chce smiac z takich
      > dziewczyn bo zachowuja sie tak jakby mialy oryginał.. wole kupic juz zwykła
      > torebke niz nosic niby to LV na ktorego i tak mnie nie stac w oryginale

      jak juz jakaś dziewczyna ma podróbke nie musi sie wcale zachowywać jakby miała
      nie-podróbkę! po prostu podobało jej sie to sobie kupiła i już
      i nie miala na celu okradania nikogo,ponieważ ona korzysta z tego co jest,nie
      ona to wyprodukowała
      a skoro jest to jest dla ludzi!
    • dakota77 15.05.07, 14:15
      Moniko, niestety ale twoje argumenty sa zupelnie nietrafione. Wiesz kto to jest paser? To osoba, ktora sprzedaje lub posiada ukradzione przedmioty. I jej wina jest bezporna, choc sama tych rzeczy nie ukradla.
      Producenci traca na podrobkach, nie ma co tu sie oszuykiwac i wybielac twierdzac, ze tak nie ejst, ze to nie my produkujemy podrobki, wiec wszystko jest OK. To, ze podrobki ostnieja nie oznacza, ze "sa dla ludzi". Nie kupujemy takich i juz. Nie stac mnie na Armaniego, kupuje ciuchy w ZArze cz Reserved i juz.

      --
      I may be bad...but I feel goood;-)
    • cioccolato_bianco 15.05.07, 13:40
      pewnie. co to za przyjemnosc kupowac i nosic podrobki????
      --
      I like my money right where I can see it: hanging in my closet.
    • napolnoc 15.05.07, 13:53
      Ja nawet nie wiem gdzie taka podrobke kupic :ppp
      Poza tym, chyba bym predzej nago na ulice wyszla, niz z jakas bulgarska wersja
      chanel torebki :DDDDDD Toz to obciach do potegi !!!

      Mnie sie podroby z tipsiarstwem (mentalnym) kojarza.

      p.s.
      raz mialam t-shirt z napisem "adihash" zamiast "adidas" ale trudno to nazwac
      podrobka :)))
      --
      Froukje&Alexander
    • kochanica-francuza 15.05.07, 14:03
      i wychodzę z założenia, że lepiej mieć ciuch, na który cię stać, niż żałosną
      podróbkę drogiej marki
    • sanvitalia 15.05.07, 14:06
      >dziwię się,bo krytykujecie kogoś kto chce nosić "podróbkę"

      gdyby ktoś podrabiał Twoje produkty, a inni kupowaliby je może przestałabys się
      dziwić

      > Wy dziewczyny macie wszystko oryginalne i po kilka tysięcy?

      oryginalne - tak. a to, że coś jest oryginalne wcale nie znaczy, że po kilka tysięcy

      > nie nosicie podróbek?

      nie!!!!!

      > za co tyle przepłacanie? za markę tak?

      akurat nie zawsze się przepłaca, często za marką stoi jakość

      > naprawdę jesteście zdolne wydać na ciuch czy dodatek kilka stów lub (co
      > gorsza) tysiące?

      jeśli jesteśmy to co w tym złego?? i dlaczego piszesz "co gorsza"?? to jakaś
      zbrodnia mieć kasę i ją wydawać??
    • monika2022 15.05.07, 14:13
      sanvitalia napisała:
      >
      > akurat nie zawsze się przepłaca, często za marką stoi jakość

      słusznie zauwazylas ze jakosc czesto stoi za marką ale nie napisalas że
      zawsze.cieszy mnie to ze jednak masz te świadomość
    • monika2022 15.05.07, 14:15
      jak ktos chce nosić podróbki(tak bardzo przez Was krytykowane) to niech je nosi
      i już!!
    • kochanica-francuza 15.05.07, 14:16
      monika2022 napisała:

      > jak ktos chce nosić podróbki(tak bardzo przez Was krytykowane) to niech je nosi
      >
      > i już!!
      O, nie. Potem widać takie lale, całe w złoto-srebrnych ciuchach z topornym
      napisem DIOR wszędzie. Ciekawe, że im się wydaje, że wyglądają na bogaczki...
    • dakota77 15.05.07, 14:19
      Moniko, a nie uwazasz,z e to obciach, dumnie paradowac z Vuittonem z targu, z mina jakby sie go przywiozlo z Paryza? PO co udawac kogos, kim sie nie jest?
      --
      I may be bad...but I feel goood;-)
    • monika2022 15.05.07, 15:55
      dakota77 napisała:

      > Moniko, a nie uwazasz,z e to obciach, dumnie paradowac z Vuittonem z targu, z
      m
      > ina jakby sie go przywiozlo z Paryza? PO co udawac kogos, kim sie nie jest?
      sama podróbek nie nosze,to fakt
      ale skoro jakaś dziewczyna paraduje to znaczy ze jej akurat sie ta rzecz podoba
      i co poradzi...
    • monika2022 15.05.07, 15:54
      kochanica-francuza napisała:

      > O, nie. Potem widać takie lale, całe w złoto-srebrnych ciuchach z topornym
      > napisem DIOR wszędzie. Ciekawe, że im się wydaje, że wyglądają na bogaczki...

      oj,moze po prostu maja taki "lalkowaty" styl i juz,w koncu kazda kupuje to co
      sie jej podoba

      i zadna z nas nie ma prawa krytykowac takich dzieczyn ze "za bardzo sie świecą"-
      taki maja styl i juz-kazda z nas ma swój
      no przestańcie
    • kochanica-francuza 15.05.07, 16:00
      I inni mają prawo krytykować nas.

      Istnieje różnica między "ciekawym stylem" a "bezguściem".
    • monika2022 15.05.07, 16:02
      czasem odnosze wrazenie ze potępiacie inaczej od Was ubrane dziewczyny lub
      ubrane w ciuchy nie z sieciówki
    • kochanica-francuza 15.05.07, 16:13
      monika2022 napisała:

      > czasem odnosze wrazenie ze potępiacie inaczej od Was ubrane dziewczyny lub
      > ubrane w ciuchy nie z sieciówki
      A broń Boże! Widziałam pięknie ubrane dziewczę , bardzo artystowsko, nie
      włożyłabym na siebie ani jednego jej ciucha i nie pochodziły one z sieciówek,
      ale zachwyt mój był szczery (z poprawką na zazdrość finansową, bo miała campery
      na nogach ;-). Ja sama wcale nie ubieram się ciekawie. Natomiast nie zgadzam się
      z egalitarystycznym "niech każdy nosi, co mu się podoba". Stylu powinno się
      uczyć, najlepiej w szkołach. Tylko nie ma na to pieniędzy.
    • saskiaplus1 15.05.07, 14:31
      To chyba faktycznie problem dużych miast (a pewnie stolicy w szczególności). U
      nas, na prowincji, podróbek się nie nosi. Prawdopodobnie dlatego, że mało kto
      wie, jak wygląda oryginał, więc i tak nikt nie doceni metki. U nas, daleko od
      szosy, wystarczający szał to torebka Wittchen czy Puccini, buty Gino Rossi,
      ciuchy Zary czy innego H&M. No i problem z głowy.
      --
      „Godzina nauki w życiu nowoczesnego apostoła jest godziną modlitwy.” (św.
      Josemaría Escrivá, Droga, 335).
    • paulinaa 15.05.07, 14:36
      ja wole sobie cos kupic w jakims 'zwykłym' sklepie niz podróbe diora na
      straganie za te sama cene
      --
      chyba pora na zmiane sygnaturki :)
    • mon_cherie 15.05.07, 15:03
      ja kupuję to co mi się podoba i w czym dobrze się czuję - ładne, proste,
      uniwersalne ciuszki w twarzowych kolorach.
      ani oryginały z ekskluzywnych butików ani bazarowe podróbki diora (itp.) nie są
      w moim stylu jak również nie są miarą oceny ludzi..

      --
      Skorzystanie z dobrej rady wymaga większej mądrości niż jej udzielenie.
    • sankanda 15.05.07, 15:40
      W kwestii podrob od strony ekonomicznej i moralnej :

      Gdyby wszyscy zaczeli kupowac podroby, straciloby prace kilkadziesiat tysiecy
      wysoko kwalifikowanych robotnic.
      Gdzie produkuje sie podroby ? Glownie w Azji. A kogo sie tam zatrudnia ? Ano,
      DZIECI !!! Dzieciaki, ktore pracuja w makabrycznych warunkach, prawie za darmo,
      zamiast chodzic do szkoly !
      I juz z tego powodu nalezy wszelkie podroby bojkotowac.

      Tak sie sklada, ze kupuje tylko markowe ciuchy, bo do takich mam dostep i nie
      szukam okazji, zeby kupic taniej.
      Ale podroby widzialam i uwazam, ze nawet najlepsza podroba jest tragicznie
      ohydna, gdy postawi sie ja przy oryginale. Gdy zna sie oryginal i ma sie
      minimalne pojecie na temat jakosci i wymagan luksusowego rynku, taka podrobe
      rozpozna sie na kilometr.
      Kiedys nie moglam pozwolic sobie na luksus, wiec ubieralam sie w to, na co bylo
      mnie stac, ale nigdy nie w imitacje, z ktorych bida z nedza i tandeta az wala
      po oczach.

      Z reszta, dziewczyny, raj dla milosniczek Vuittona (brrr... nawet prawdziwe
      torby sa paskudne) za 20 zlotych, niedlugo sie skonczy i te wszystkie stragany
      dyskretnie sie zwina, bo w UE nie tylko sprzedawanie podrob, ale takze ich
      kupowanie jest karalne. Jak przylapia delikwenta na lotnisku z podroba na nosie
      czy na karku, to wlepia mu mandat, na ktory bedzie musial pracowac przez rok.

      I skonczy sie snobizm. Bo snobizmem nie jest kupowanie torebek Diora, belerinek
      Chanel czy okularow slonecznych Prady, tylko kupowanie tego co ma napis Dior
      (a "diorem" nie jest) tylko po to, zeby udawac kogos kim sie nie jest.

    • lilivampire 15.05.07, 15:55
      Wxczoraj czytałam, że jeśli masz jakieś podróbki i lecisz do Francji lepiej je zostaw w domu, ponieważ na lotnisku będzie sprawdzany certyfikat oryginalności:)
      Mam nadzieję, że w innych krajach też tak będzie.

      --
      Lilivampire - Mistrzyni Polski w Zakupach :D
    • sankanda 15.05.07, 16:02
      wiesz co, prawde mowiac, nigdy nie latalam z zadnymi certyfikatami i poza tym
      nigdy nikt sie mnie nie czepial. oni sa bardzo czujni na niektorych liniach,
      glownie chodzi o powroty z krajow w ktorych masowo robi sie podroby. certyfikat
      jest w sumie niepotrzebny, bo na lotniskach pracuja sztaby ekspertow, a kazdy
      papier tez moze byc podrobiony , tak samo jak paszport...;):))
      (nawet na ebayu sa eksperci, ale niestety czesto nieudolni)
    • lilivampire 15.05.07, 16:05
      ale ja czytałam, że to ma być dopiero wprowadzane, przez to, że domy mody LV i CD są wściekłe na podróbkowiczów

      --
      Lilivampire - Mistrzyni Polski w Zakupach :D
    • sankanda 15.05.07, 16:09
      we fRacji to juz od dawna istnieje, tylko ciezko im walczyc.
      Vuitton i Dior sa najbardziej kopiowane, ale tak samo moga
    • sankanda 15.05.07, 16:10
      sie domagac swego inne firmy, ktorych renoma nie zalezy od ilosci ich torebek
      na ulicy (wszystko, tylko nie to !!!)
    • monika2022 15.05.07, 15:56
      paulinaa napisała:

      > ja wole sobie cos kupic w jakims 'zwykłym' sklepie niz podróbe diora na
      > straganie za te sama cene
      to tak jak ja:)
    • lilivampire 15.05.07, 15:24
      Nie noszę podróbek i już

      --
      Lilivampire - Mistrzyni Polski w Zakupach :D
    • kum-nye 15.05.07, 15:36
      Nigy nie rozumiałam jaki jest sens kupowania podróbek... jakiś kompleks chyba.
      --
      Górniczo-hutnicza orkiestra dęta
      Robi nam pa pa rara, robi nam pa pa rara
    • aniabos 15.05.07, 15:36
      Oczywiscie, ze mam same oryginaly i dziwi mnie, ze takie pytanie moze byc zadane
      w tonie niedowierzania.

      Kradziez "dobr intelektualnych" to tylko mala czesc problemu podrobek. Te
      produkty sa wyrabiane przez prawie niewolnicza sile robocza, czesto przez dzieci
      pracujace w strasznych warunkach. Dochody z nich zasilaja dzialalnosc grup
      przestepczych i terrorystow. Najwieksze operacje "podrobkowe" prowadza ci sami
      gangsterzy, ktorzy kontroluja handel zywym towarem, narkotykami i bronia.
      Naprawde nie warto wspierac tego przemyslu tylko po to zeby paradowac z torebka
      z logo Fendi.
    • sankanda 15.05.07, 15:43
      mayslimy tak samo i w tym samym czasie :)))
    • aniabos 15.05.07, 16:29
      sankanda napisała:

      > mayslimy tak samo i w tym samym czasie :)))

      Tak, ale jak widac jestesmy w mniejszosci :-).

      Na tym forum bylo juz wiele watkow dotyczacych podrobek i zawsze sprowadzaly sie
      one do dyskusji na temat stylu: opinie, ze to w zlym guscie nosic podrobki
      scieraly sie z opiniami, ze nikomu nic do tego. Kilka samotnych glosow na
      puszczy ;-) na temat, ze podrobki niosa taki straszliwy koszt spoleczny, ze
      bogaca sie na nich przestepcy wyzyskujacy dzieci, bylo zawsze kompletnie
      ignorowanych. I w tym watku jest tak samo.
    • dakota77 15.05.07, 15:50
      Pytanie autorki watku zostalo sformulowane nie tylko z niedowierzaniem, ale i potepieniem- bo jak mozna kupowac ciuchy za kilkaset zlotych, skoro mozna kupowac podrobki za 20, jak rozumiem, i tlumaczyc sobie radosnie, ze przeciez nikogo sie nie okradlo.
      --
      I may be bad...but I feel goood;-)
    • sankanda 15.05.07, 15:55
      no, i jest fajowo, bo nie dosc, ze spowiedz sw. bedzie krotka, to jeszcze
      wyglada sie jak dziewczyna melonera ;)
    • monika2022 15.05.07, 15:59
      dakota77 napisała:

      > Pytanie autorki watku zostalo sformulowane nie tylko z niedowierzaniem, ale i
      p
      > otepieniem- bo jak mozna kupowac ciuchy za kilkaset zlotych, skoro mozna
      kupowa
      > c podrobki za 20, jak rozumiem, i tlumaczyc sobie radosnie, ze przeciez
      nikogo
      > sie nie okradlo.

      i co,zbanujecie mnie za to?
      to jest moje zdanie i juz!
      nie uwazam ze to nie jest kradziez,tylko naskoczylyscie na dziewczyne ktora
      dostala podrobke od chlopaka i to mnie zdenerwowalo!
    • dakota77 15.05.07, 16:02
      PO co tyle nerwow? Ja na zadna dziewczyne nie naskakiwalam. Ta dyskusja zrobila sie zupelnie beznsensowna. To ty naskoczylas na nas na dzien dobry, jak smiemy kupowac rzeczy za kilkaset zlotych i zarliwie broniac prawa do noszenia podrobek, bo to nikomu nie szkodzi. Teraz sie z tego wycofujesz i uwazasz juz, ze to nie kradziez. PO co w ogole rozpetalas taka dyskusje?
      --
      I may be bad...but I feel goood;-)
    • monika2022 15.05.07, 16:06
      dakota77 napisała:

      >To ty naskoczylas na nas na dzien dobry, jak smiemy
      > kupowac rzeczy za kilkaset zlotych i zarliwie broniac prawa do noszenia
      podrob
      > ek, bo to nikomu nie szkodzi.
      i czytaj uwazniej
      Teraz sie z tego wycofujesz i uwazasz juz, ze to
      > nie kradziez. PO co w ogole rozpetalas taka dyskusje?
      wymyslasz
      chcialam sie tylko ustosunkowac do Waszych zdan z tamtego watku a kupowania
      podrobek nie bronilam!nie przesadzaj i na nikogo nie naskakiwalam
      to bylo tylko moje zdziwienie i już,nie takie wątki były
      zawsze myslalam ze na forum poznaje sie zdania innych a nie czeka az ktos
      odpyskuje
    • dakota77 15.05.07, 16:09
      Nikt ci nie odpyskowuje,to ty reagujesz nerwowo. Od poczatku dyskusji bronilas prawa dziewczyn do noszenia podrobek i twierdzilas, ze to nie jest kradziez i ze nie ma w tym nic zlego. Nie pamietasz juz, co pisalas? Caly ten watek dokumentuje twoje poglady na ten temat.
      --
      I may be bad...but I feel goood;-)
    • monika2022 15.05.07, 16:10
      niech Ci bedzie jak ma Ci byc lżej

      niektore z Was wnioskuje rzucily by sie na dziewczyny z podrobkami i wydrapaly
      im oczy,a to juz jest dziwne
    • sankanda 15.05.07, 16:12
      dobra... jaka dzis u was pogoda ? bo u mnie wiatr i zimno...
    • lilivampire 15.05.07, 16:13
      ukrop, żyć się nie da

      --
      Lilivampire - Mistrzyni Polski w Zakupach :D
    • sankanda 15.05.07, 16:17
      powaznie ? ...w Polsce taki jest ukrop czy gdzies w goracych krajach ?..
    • lilivampire 15.05.07, 16:18
      w Lublinie:)
      nie wiem jaka pogoda w innych rejonach, ale na lubelszczyźnie wytrzymać się nie da:(

      --
      Lilivampire - Mistrzyni Polski w Zakupach :D
    • sankanda 15.05.07, 16:21
      kurcze, zazdroszcze... we francji byl piekny kwiecien, a teraz przywalilo
      zimnem...strach wyjsc na ulice. cale szczescie, ze jestem chora i nie musze
      nigdzie wychodzic :))
    • monika2022 15.05.07, 16:19
      na podkarpaciu jest ten ukrop:) i to nie jest podróbka:))
    • sankanda 15.05.07, 16:22
      to super :)))
    • martusia67 15.05.07, 16:22
      W Warszawie tez ukrop niesamowity, ale zbiera sie na deszcz :)
    • sankanda 15.05.07, 16:25
      idzie niz z ...zachodu...;)
    • dakota77 15.05.07, 16:14
      W sieci nie pisze sie zaimkow z wielkiej litery.
      A z czego wnioskujesz co do tego wydrapania oczu? Bo to, ze nie popiera sie kupowania i noszenia podrobek nie robi z czlowieka agresywnego potwora.
      --
      I may be bad...but I feel goood;-)
    • monika2022 15.05.07, 16:16
      wnioskuję po wypowiedziach
    • monika2022 15.05.07, 16:16
      a co do zaimkow...szanuje Was po prostu ( i tu pewnie któras sie znow uczepi...)
    • dakota77 15.05.07, 16:18
      Ja sie uczepie, bo to rzecz przynalezna listom, a nie grupom dyskusyjnym. :-)
      Ale wciaz mnie interesuje, co w naszych wypowidziach jest takiego, ze nasuwaja ci sie takie straszne wizje z wydrapywaniem oczu?
      --
      I may be bad...but I feel goood;-)
    • monika2022 15.05.07, 16:20
      niektore z Was reagują agresywnie i już,jak sie czyta wypowiedź to to widać
    • dakota77 15.05.07, 16:23
      I myslisz ze ta rzekoma swoja droga agresja slowna przenosi sie na zycie w realu? Bardzo intersujaca teoria. I tak dyskusja zboczyla w strone taniej psychoanalizy:-)))
      --
      I may be bad...but I feel goood;-)
    • monika2022 15.05.07, 16:22
      na przykład nasunelo mi sie jak jedna z forumowiczek zaczela wymyslać od
      cytuję "pustych łbów"
    • sankanda 15.05.07, 16:23
      lomatko... moze juz sa pelniejsze ?...;)
    • dakota77 15.05.07, 16:29
      Na pewno jutro media beda podawac, ze brutalnie zamorodowana zostala jakas tipsiara z podrobka LV, co? A my bedizemy wiedzialy, ze sprawczynia byla forumowiczka, bo byla taka ostra w slowach:-)))
      Rany, ta dyskusja nie ma juz najmniejszego sensu. Dosc tego dobrego.
      --
      I may be bad...but I feel goood;-)
    • monika2022 15.05.07, 16:31
      a mialo byc tak spokojnie...:)
    • jovankam 17.05.07, 11:16
      Jesli nie stac mnie na oryginał NIE kupuję podróbki. Smieszy mnie noszenie
      podróbek, bo w ten sposób udaję kogoś kim nie jestem czyli na siłę udaję, żę
      stac mnie na cos na co mnie nie stac. Po co ? to tak jak palenie papierosów
      przez dzieci kilkunastoletnie- udają, że są dorośli a nie są, wygladają tylko
      smiesznie i tak samo dla mnie jest z podróbkami.

      Pozdrawiam
    • saskiaplus1 15.05.07, 22:37
      Znowu łzawe kawałki o wyzyskiwaniu dzieci. Pomyślałaś, że mają do wyboru tę
      pracę, prostytucję lub śmierć z głodu? Wyżywisz je wszystkie?
      --
      „Godzina nauki w życiu nowoczesnego apostoła jest godziną modlitwy.” (św.
      Josemaría Escrivá, Droga, 335).
    • lilivampire 15.05.07, 15:40
      Jeszcze coś... Kiedy kupujesz podróbkę np. torby Fendi Spy Bag, wcale nie znaczy, że jesteś modna i w ogóle cool, to znaczy, że nie masz za grosz gustu i klasy, ponieważ podróbki są wyznacznikiem braku gustu, klasy i dobrego smaku.
      M.in. dlatego większość forumowiczek nie kupuje podróbek. Pomijając fakt, że niektóre stać na oryginał.
      I nie pytałabym, czy warto "przepłacać". Za markę i jakość się nie przepłaca. A jak nie stać to się nie kupuje ani oryginału ani podróbki, bo to kradzież.

      --
      Lilivampire - Mistrzyni Polski w Zakupach :D
    • najila1 15.05.07, 15:46
      oo sweet lord! co za głupia dyskusja! :P jedni kupuja podroby, drudzy nie KROPKA
    • sankanda 15.05.07, 15:47
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • monika2022 15.05.07, 16:00
      sankanda napisała:

      > o nie, kochana :)))
      > zezro tolerancji dla pustych lbow !!!
      mialas kogos na mysli?
      haha wiedzialam ze bedzie to kontrowersyjny temat:P
    • sankanda 15.05.07, 16:06
      no widzisz, jaka z ciebie spryciara ... :))
    • monika2022 15.05.07, 16:08
      sankanda napisała:

      > no widzisz, jaka z ciebie spryciara ... :))

      wyzyj sie gdzieś indziej,to kulturana dyskusja,a ze niektore ponosi to tez o
      czyms swiadczy!
    • aniabos 15.05.07, 15:59
      najila1 napisała:

      > oo sweet lord! co za głupia dyskusja! :P jedni kupuja podroby, drudzy nie KROPK
      > A

      Dziecko,
      (wybacz, ale z Twojego wpisu odnioslam wrazenie, ze jestes bardzo mloda)
      Czy dyskusja na kazdy temat, na ktory nie masz nic do powiedzenia, wydaje Ci sie
      "glupia"? W ten sposob mozna by napisac "Jedni kradna w supermarketach, a inni
      nie. Kropka" albo "Jedni zaczepiaja kobiety na ulicy, a inni nie. Kropka."
    • sankanda 15.05.07, 16:13
      a swoja droga, to niektore oryginaly, to tez horrory ..vide Vuitton...
    • dakota77 15.05.07, 16:15
      Zgadzam sie w pelni, za nic nie kupilbym torebki LV, gdyby bylo mnie na nia stac:-))))
      --
      I may be bad...but I feel goood;-)
    • lilivampire 15.05.07, 16:16
      zrobił się z niego horror właśnie przez podróbki, wcześniej jak widziałam LV na zdjęciach, czy w TV bardzo mi się podobał, dopiero jak co druga laska nosiła torebkę "prawie jak LV" zbrzydł mi strasznie://

      --
      Lilivampire - Mistrzyni Polski w Zakupach :D
    • rzesa20 15.05.07, 16:01
      ja nie noszę ubrań z górnej półki i nie ubolewam nad tym, bo choćbym nie wiem
      ile zarabiała, to nie wydałabym nigdy np. na torebkę 7tys, taką mam zasadę

      nie kupuję również podróbek, bo po co? kupuję ciuchy/dodatki/buty w sklepach
      które lubię i wiem, że zawsze znajdę coś ładnego, a nie plątam się po bazarach
      za poszukiwaniem jakiegoś podrobionego dziadostwa

      jeśli kogoś stać i lubi płacić za metkę to niech kupuję, nic mi do tego:)
      --
      ˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘
      Nie można być jak Prince Polo i smakować wszystkim...
      --►
    • monika2022 15.05.07, 16:03
      rzesa20 napisała:

      > ja nie noszę ubrań z górnej półki i nie ubolewam nad tym, bo choćbym nie wiem
      > ile zarabiała, to nie wydałabym nigdy np. na torebkę 7tys, taką mam zasadę
      >
      > nie kupuję również podróbek, bo po co? kupuję ciuchy/dodatki/buty w sklepach
      > które lubię i wiem, że zawsze znajdę coś ładnego, a nie plątam się po bazarach
      > za poszukiwaniem jakiegoś podrobionego dziadostwa
      >
      > jeśli kogoś stać i lubi płacić za metkę to niech kupuję, nic mi do tego:)
    • dakota77 15.05.07, 16:05
      Moniko, a jestes pewna, ze zrozumialas RZese? Bo ona wyraznie napisala, ze nic jej do tego, ze ktos chce placic za metke. Nie bronila podrobek.
      --
      I may be bad...but I feel goood;-)
    • monika2022 15.05.07, 16:09
      dakota po prostu o takie zdania mi chodzilo i juz
      i nie podkreslalam ze rzesa20 popierala podrobki
    • dakota77 15.05.07, 16:11
      A czym to, co napisala Rzesa roznilo sie w wymowie od tego wszystkiego, co tu napisano przez pare ostatnich godzin? Bo jej zdanie uradowalo cie tak, jakby cie poparla...
      --
      I may be bad...but I feel goood;-)
    • monika2022 15.05.07, 16:13
      po prostu wyrazila swoja opinie a nie skrytykowala mnie jako zarliwie broniaca
      podrobek!
    • lilivampire 15.05.07, 16:05
      i tak ci odpowiadano, ale ty dalej drążysz temat

      --
      Lilivampire - Mistrzyni Polski w Zakupach :D
    • rzesa20 15.05.07, 16:15

      --
      ˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘
      Nie można być jak Prince Polo i smakować wszystkim...
      --►

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka