Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Jak i za ile sie ubieramy

    • calineczka92 18.06.07, 10:50
      no, ja to chyba się mieszczę w przedziale 400-500 ale Wy? no chyba że oni
      pisali tygodniowo:p
    • martusia67 18.06.07, 10:55
      hmmm u mnie jest roznie, miesiecznie wydaje na cichy od 100 do 1000 zł, to
      zalezy czy cos jest mi akurat potrzebne, czy mam np jakas impreze(wesele, bal
      sylwestrowy) czy np musze kupic plaszcz i kozaki na zime, nie kupuje w
      ciuchlanadach, bo nie lubie...ale 400- 500 zł rocznie...moja mama ktora nie
      pracuje juz zawodow, mieszka w malej miejscowosci wydaje wiecej...
      --
      fotoforum.gazeta.pl/5,2,martusia67.html
    • cioccolato_bianco 18.06.07, 10:56
      ja wiadomo statystyki klamia ;)
      --
      I like my money right where I can see it: hanging in my closet.
    • cioccolato_bianco 18.06.07, 11:00
      www.pentor.pl/33488.xml?doc_id=11280
      gazeta robi newsa na podstawie badania z kwietnia 2005??? zenada.

      --
      I like my money right where I can see it: hanging in my closet.
    • foamclene 18.06.07, 11:07
      jka zwykle wypadamy jak trzeci swiat


      --
      foamclene.blogspot.com/
    • cioccolato_bianco 18.06.07, 11:09
      oj tak, zwlaszcza pod wzgledem aktualnosci newsow z wiodacych tytulow prasowych!
      --
      I like my money right where I can see it: hanging in my closet.
    • yavanna86 18.06.07, 11:12
      to nawet ja zawyżam średnią,no no :P oczywiście nie średnią forumowiczek;)
    • napolnoc 18.06.07, 11:14
      500 zl rocznie ???? to nawet na waciki nie wystarczy ;P
      --
      Froukje&Alexander
    • iluminacja256 18.06.07, 15:12
      Obawiam sie, ze to niejednokrotnie tyle ile zostaje samotnej matce z dzieckeim
      na zycie.
    • sztuka_konwersacji 18.06.07, 15:19
      Albo tylko o 170 zl mniej niz najnizsza wyplata w Polsce (930 brutto)
      --
      www.kidprotect.pl/
    • envy_me_baby 18.06.07, 11:14
      No coz Polska to nie tylko my, ale tez osoby, ktore w zyciu nie kupily sobie
      nic do ubrania, a wszystkie ich ubrania pochodza z pomocy spolecznej. W ogole
      sie nie dziwie tej sumie.
    • hotally 18.06.07, 11:30
      A Ja sie dziwię, bo w artykule nie ma nic na ten temat.
      Podanie takich liczb robi z Nas europejskich dziadów. Wstyd publikować takie
      dane. Badanie powinno byc wyszczegolnione wiekowo, miastowo, dochodowo.. etc


      --
      Juz za cztery lata POLSKA będzie Mistrzem Świata!
      Juz za trzy kadencje ALLY będzie prezydentem!
      aluh.fotolog.pl
    • confused.girl 19.06.07, 07:34
      hotally napisała:

      > A Ja sie dziwię, bo w artykule nie ma nic na ten temat.
      > Podanie takich liczb robi z Nas europejskich dziadów. Wstyd publikować takie
      > dane. Badanie powinno byc wyszczegolnione wiekowo, miastowo, dochodowo.. etc
      >

      Europejskich dziadów????? Dlatego, że większości osób w Polsce nie stać na
      wydawanie 400 zł mięsięcznie zamiast rocznie???? Jakbyś się czasem rozejrzała po
      ulicach między wydawaniem kasy w sklepach z ciuchami to nie dziwiłyby Cie takie
      liczby:|
    • tralalumpek 18.06.07, 11:29
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • sztuka_konwersacji 18.06.07, 11:39
      A gdzie ludzie maja sie ubierac, jesli sklepy te stanowia 99% sklepow
      odziezowych w miastach polskich?
      Prawda jest taka, ze jedynie Warszawa jest miastem, w ktorym mozna sie ubrac po
      ludzku, reszta to zadupie (sorry, ale taka jest prawda) i prowincja, gdzie
      królują CCC, Re, Orsay, Cubus i inne sklepy z lichą i tanią odzieżą.

      Nawet w Klifie gdynskim, ktory aspiruje do miana ekskluzywnego centrum-są moze
      2 sklepy swiatowych projektantow, w ktorych rzeczy wyglądają jak z odrzutów i
      starych kolekcji.
      Więc faktycznie, lepiej ubierac sie w lumpeksach, przynajmniej tanio i mozna
      trafic na prawdziwe perełki.
      Powstaja coraz to nowe centra w ktorych sprzedaje sie to samo gó...
      --
      www.kidprotect.pl/
    • sztuka_konwersacji 18.06.07, 11:44
      Dopoki inwestowac sie bedzie przede wszystkim w Warszawe i tylko w Warszawie
      otwierac sie bedzie sklepy z markowymi ciuchami - dopoty takie beda raporty. BO
      Polska nie zaczyna sie i nie konczy na Warszawie, a Warszawa nie da rady
      podciągać sredniej za caly kraj.

      --
      www.kidprotect.pl/
    • joanna_i_kropka 18.06.07, 19:36
      dodam, że są takie miasta gdzie nawet tych sklepów, które wymieniłaś (oprócz
      CCC), nie ma:), a reserved mamy od bardzo niedawna. mieszkam w jednym z nich.:P
    • tropicielka 19.06.07, 14:34
      nie jestem ubrana po ludzku tak? ie wiedziałam - dobrze wiedzieć
      --
      tiny.pl/9mlk
    • grosellina 18.06.07, 11:46
      Myślę ,ze się mylisz uważając, że c&a i inne tego typu sklepy uważane są za
      marki luksusowe. Na pewno nie przez osoby, które znają znaczenie
      słowa „luksus”. A to , ze dla niektórych ubrania stamtąd są szczytem marzeń to
      już zupełnie inny temat:-)
    • cioccolato_bianco 18.06.07, 11:47
      akurat to co napisalas jest tak samo prawdziwe, jak przytoczone badanie
      pentora ;) na tym forum i przez niektore osoby moze i c&a uznawane jest za
      sklep luksusowy... a poza tym to bledne uogolnienie
      --
      I like my money right where I can see it: hanging in my closet.
    • sztuka_konwersacji 18.06.07, 11:52
      Ja zaobserwowalam inne zjawisko.
      Sklep okresla sie czesto mianem luksusowego poprzez ceny jakie w nim są.
      Polskie zarobki nie są wysokie (w wiekszosci) dlatego dla wielu Benetton jest
      luksusowy, Claire, a nawet Solar.
      Punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia, zarobków albo świadomości.
      --
      www.kidprotect.pl/
    • cioccolato_bianco 18.06.07, 11:54
      to akurat wydaje mi sie oczywiste. poza tym skoro te sklepy w wielu miastach sa
      niedostepne, to i przez to wydaja sie 'luksusowe'.

      --
      I like my money right where I can see it: hanging in my closet.
    • sztuka_konwersacji 18.06.07, 11:56
      O wlasnie, wiec mamy kolejny punkt ktory stanowi o tym, czy sklep jest
      luksusowy czy nie: dostępność.
      --
      www.kidprotect.pl/
    • foamclene 18.06.07, 12:08
      powiem szczerze, ze nie znam naprawde biednych ludzi
      owszem narzekaja wszyscy (ja sama czasmi grzesze)
      ale mnie to wyglada racezj na swiadomy wybor - rezygnacje z pewnych dziedzin
      zycia z zyskiem dla innych :) niezawsze z przyczyn materialnych
      i o tym chyba mowia powyzsze wyniki

      kobieta marzaca o zalozeniu rodziny w glebokim powazaniu ma nowa kolekcje
      bossa :) dla niej liczy sie duze, ale malo eleganckie i efektowne kombi
      volkswagena, lazienka z oknem i funcjonalna kuchnia :)

      natomiast nowe sportowe auto zobowiaze dode przynajmniej do sandalkow
      dsquared ;)


      --
      foamclene.blogspot.com/
    • tralalumpek 18.06.07, 12:13
      rozbawials mnie tym volkswagenem..... zauwaz ze w polsce jasko rodzinne auto
      promowana jest skoda faia ktora na zachodzie jest autem dla jednej osoby, jako
      dodatkowe ewentualanie auto do volkswagena kombi, dla zony ktora potrzebuje
      pojechac za rog do kolezanki
      a tak dalej z humorem widzac swiat ....w austrii czy niemczech (wiem ze to nie
      pepek swiata) proszek do prania reklamowany jest : usuwa wino, tluszcu....w
      polsce ta sama reklama usuwa smar, bloto...
    • cioccolato_bianco 18.06.07, 12:15
      tralalumpek napisała:

      >> a tak dalej z humorem widzac swiat ....w austrii czy niemczech (wiem ze to
      nie
      > pepek swiata) proszek do prania reklamowany jest : usuwa wino, tluszcu....w
      > polsce ta sama reklama usuwa smar, bloto...

      o cholera, a na to nigdy nie zwrocilam uwagi :) tez ciekawa obserwacja...

      --
      I like my money right where I can see it: hanging in my closet.
    • foamclene 18.06.07, 12:26
      cos w tym jest...
      tlumy na lotniskach
      w kierunku "oby jak najdalej na jak najluzej" nie moga sie mylic ;)
      --
      foamclene.blogspot.com/
    • cioccolato_bianco 18.06.07, 12:28
      ale glownie dotyczy to lotow low costowych ;)
      --
      I like my money right where I can see it: hanging in my closet.
    • foamclene 18.06.07, 13:09
    • love_mode 18.06.07, 13:57
      proszek do prania reklamowany jest : usuwa wino, tluszcu....w
      > polsce ta sama reklama usuwa smar, bloto...

      fajnie zauwazone;)))
    • ma-lena1506 18.06.07, 14:22
      Zgadzam się z foam w zupełności
    • monalajza 19.06.07, 00:14
      foam...znam naprawde biednych ludzi, rodziny ktore lapai sie kazdej pracy(w
      stylu malowanie plotów itd), zeby zarobic grosze.

      ich nawet nie stac na zakupy w lumpeksach(aha! bo lumpeksy w malych miasteczkach
      nie sa na wage tylko "na oko"pani wlascicielki)

      i to bynajmniej nie jest ich wina.
    • efania 25.06.07, 11:39
      Nie mylmy pojec!!!!! Mnie tez nie zawsze stac na zakupy ciuchowe w takim Solarze
      czy Benettonie, a mimo to nie uwazam tych sklepow za luksusowe... No i sory, ale
      dla mnie punktem odniesienia nie jest warszawka (generalnie dosc wiejska, wbrew
      mniemaniu jej mieszkancow). O wiele ciekawiej ubieraja sie mieszkancy Barcelony
      czy Londynu...
    • martusia67 18.06.07, 11:53
      Dla mnie luksusowy sklep to : Molton, Solar, GaPa Faschion itp - sklep gdzie
      kupuje ciuchy na wielkie wyjscie
      A Zara, H$M sklepy ktore uwielbiam - to sklep w ktorym poprostu moge, kupic
      ubrania na moja kieszen- w koncu jestem tylko biedna studenka.....
      --
      fotoforum.gazeta.pl/5,2,martusia67.html
    • sztuka_konwersacji 18.06.07, 11:55
      NO wlasnie i to jest to, o czym przed chwila napisalam.
      Ja tez jestem biedna (ale glupio brzmi ), ale nigdy w zyciu nie nazwalabym
      Solara (bluzki do 200 zl) czy GaPa (sukienki za 300 zl) za luksusowy.
      To chyba jednak kwestia swiadomosci.
      --
      www.kidprotect.pl/
    • martusia67 18.06.07, 12:02
      sztuka_konwersacji napisała:

      > NO wlasnie i to jest to, o czym przed chwila napisalam.
      > Ja tez jestem biedna (ale glupio brzmi ), ale nigdy w zyciu nie nazwalabym
      > Solara (bluzki do 200 zl) czy GaPa (sukienki za 300 zl) za luksusowy.
      > To chyba jednak kwestia swiadomosci.

      No a dla mnie sa, a moze myle słowo luksusowy z lepszym sklepem jak to
      okreslila ciocco, a moze dlatego,ze nigdy nawet nie dotykalam bluzki czy topu
      za 3 tys....i nie wiem czym jest luksus :D
      --
      fotoforum.gazeta.pl/5,2,martusia67.html
    • foamclene 18.06.07, 12:11
      pod tym sie podpisuje
      mam podobne odczucia
      mimo ze jestem "dziad ciuhcowy" to zadje sobie sparwe z tego, ze aby poczuc
      sie naprawde "dobrze" potzrebowalabym sukni letniej donny karan ;)
      --
      foamclene.blogspot.com/
    • napolnoc 18.06.07, 14:52
      :DDD Wlasnie w sobote zakladam pierwszy raz moja najnowsza sukienke od dk :)))
      Na slub cywilny, hehe.
      --
      Froukje&Alexander
    • cioccolato_bianco 18.06.07, 11:56
      a dla mnie to troche lepsze moze sklepy, ale z luksusem nie maja nic
      wspolnego ;)

      --
      I like my money right where I can see it: hanging in my closet.
    • tralalumpek 18.06.07, 12:03
      martusia67 napisała:

      ....- w koncu jestem tylko biedna studenka.....



      nie ma biednych studentow sa tylko leniwi albo do niczego nieprzydatni
    • martusia67 18.06.07, 12:09
      tralalumpek napisała:

      > martusia67 napisała:
      >
      > ....- w koncu jestem tylko biedna studenka.....
      >
      >
      >
      > nie ma biednych studentow sa tylko leniwi albo do niczego nieprzydatni

      No to nie jestem biedna :)leniwa tez nie - pracuje, ucze sie :)
      --
      fotoforum.gazeta.pl/5,2,martusia67.html
    • ma-lena1506 18.06.07, 14:33
      Jestem zatrwożona Twoim światopoglądem, może i mieszkasz za granicą ,ale
      mentalność masz nadal typowo polską, taką przynajmniej -jak dla mnie-pokazujesz
      na forum, nie chcę cię oceniać poza nim, bo cię nie znam,acha i nie chciałabym
      poznać, żeby było jasne :)
    • iluminacja256 18.06.07, 15:25
      >nie ma biednych studentow sa tylko leniwi albo do niczego nieprzydatni

      Tak? No to idż prosze na medycyne, studiuj dziennie i pracuj, zeby opłacić
      stancję, jedzenie i ksiązki - zobaczysz moze wreszcie co to znaczy
      Z.A.P.IE.R.D.A.LAC. i spać po 3 godziny. Całe studia moja znajoma przełaziła w
      tzrech parach dzinsów, bo była własnie biedna - skończyła tę medycyne i nie
      ublizaj ludziom , bo jak czytam twoje posty to mi się niedobrze robi.
    • tralalumpek 18.06.07, 15:30
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • iluminacja256 18.06.07, 15:40
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • tralalumpek 18.06.07, 15:41
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • ola7778 25.06.07, 23:14
      Nie no z tymi leniwimy stdentami to juz przegiecie!!!Nie jestem biedna ale na
      nadmiar kasy nie narzekam ksiązki bilety stancja wszystko to mnostwo kosztuje!!!
      Nie mam czasu sie po nosie podrapac? zajecia trwają od rana do wieczora i
      kiedy niby miałabym iśc do pracy????Chyba na głowe upadłas kobieto!!!
    • tralalumpek 26.06.07, 07:46
      ola7778 napisała:

      > Nie no z tymi leniwimy stdentami to juz przegiecie!!!Nie jestem biedna ale na
      > nadmiar kasy nie narzekam ksiązki bilety stancja wszystko to mnostwo
      kosztuje!!
      > !
      > Nie mam czasu sie po nosie podrapac? zajecia trwają od rana do wieczora i
      > kiedy niby miałabym iśc do pracy????Chyba na głowe upadłas kobieto!!!

      ja zawsze spadam na cztery lapy....
      a co do studentow i pracy to pozostane przy swoim zdaniu, sama rowniez
      skonczylam studia
      nie bede pisac jak to jest na zachodzie bo mnie znowu adminki wytna ze wzgelu
      na szkodliwosc rozszerzania horyzontow




      --
      kolczyk w nosie jest uzewnetrznieniem cierpienia wewnetrznego, kryjacego sie za
      parawanem mody i niepodporzadkowanego zadnej ideologii spolecznej czy
      ekonomicznej
    • tralalumpek 18.06.07, 11:56
      no popatrz jaka jest srednia wpisow na forum, jakie ciuchy sa tutaj najczesciej
      przedstawiane
      ja nie mowie ze nie ma wyjatkow ale forum zasypane jest strasznym dziadostwem
      niestety, mam skrzywienie mentalne, zawsze wmawiano mi ze powinno sie rownac w
      gore a nie w dol a kiedy widze wpisy na forum to mam wrazenie ze trzeba rownac
      bardzo w dol, w innym wypadku jest sie zrownanym....
    • sankanda 18.06.07, 11:59
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • cioccolato_bianco 18.06.07, 12:02
      ja wiem co masz na mysli i sie zgadzam, ze te wymienione przez ciebie sklepy sa
      na tzw zachodzie oblegane glownie przez biedna, kolorowa klientele :) ale poza
      forum chyba nigdy nie spotkalam sie z takimi opiniami, przynajmniej nie wsrod
      moich znajomych... ktorzy owszem, ubieraja sie w sieciowkach, ale nie traktuja
      tego jako luksus :) slowem polska nie konczy sie i nie zaczyna na forum moda ;)

      inna rzecz, ze faktycznie luksusowe sklepy w polsce mozna policzyc na palcach
      kilku rak ;) i jak bym miala robic zakupy w sklepie wysokopolkowym, to
      pojechalabym na zakupy do jakiejs innej europejskiej stolicy, bo w wwie sa ceny
      z kosmosu, a oferowane kolekcje sprzed 5 lat.

      --
      I like my money right where I can see it: hanging in my closet.
    • tralalumpek 18.06.07, 12:05
      zgadzam sie w pelni
    • sankanda 18.06.07, 12:08
      przyjedz do Paryza i zobaczysz kto sie ubiera w h&m :) powtarzam, ze nie jestem
      klientka tej sieci, bo mam spore wymagania co do jakosci ciuchow, ale mam
      pojecie, ktore przekracza granice stereotypowego myslenia.
    • cioccolato_bianco 18.06.07, 12:09
      moje stwierdzenie opieram na tym, ze wlasnie BYLAM I WIDZIALAM. nie tylko w
      paryzu, w paru innych miastach rowniez.
      --
      I like my money right where I can see it: hanging in my closet.
    • sankanda 18.06.07, 12:17
      no, ja co prawda bylam tylko raz, na otwarciu pierwszego paryskiego h&m na
      ulicy Rivoli i potem juz nie widzialam sensu. Wiem jednak jakie sa tendencje
      konsumentow i sama znam wiele osob, ktore lubia chodzic do tego sklepu i zawsze
      cos fajnego dla siebie wypatrza. Zapewniam cie, ze sa to osoby z tzw. statusem.
      Wiek tez odgrywa role. Klientela h&m jest mloda, bez kompleksow. Poewiem ci
      wiecej : obnoszenie sie z koszulka h&m czy jakims innym dodatkiem jest swoistym
      szpanem (nie koniecznoscia, jak w niektorych kregach). Ale co kraj , to
      obyczaj.
    • cioccolato_bianco 18.06.07, 12:19
      gdybys jednak poszla wiecej razy, to zapewne oprocz tych ze statusem pod pacha,
      co chca szpanowac, zobaczylabys i inne osoby.
      --
      I like my money right where I can see it: hanging in my closet.
    • sankanda 18.06.07, 12:32
      te inne osoby tez zyja na tym swiecie i wszyscy maja takie same prawa, moja
      dorga. Jak bedziesz kiedys miala okazje przyjechac do paryza, przejdz sie na
      ulice Faubourg St Honoré i Avenue Montaigne, a zobaczysz autentyczne heremy z
      ogromnymi torbami od Chanel, Prady, D&G. ...
      Argument koloru skory i pochodzenia geograficznego jest do bani. Kasa rowniez
      nie jest argumentem, bo w h&m ubieraja sie zarowno kobiety zamozne jak i te o
      skromnych dochodach. I to jest TO. Pozostaje kwestia osobistych upodoban,
      wymagan, stylu, ale ti juz jest zupelnie inna historia...
    • tralalumpek 18.06.07, 12:33
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • sankanda 18.06.07, 12:35
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • valerie 18.06.07, 21:48
      Gdy pomieszkiwałam trochę za granicą bywałam w h&m w Zurychu, Genewie i
      Lozannie - sama kupowałam - jako polska biedota nikogo nie zdziwię. Za to mnie
      dziwią komentarze że to sklepy dla biednych kolorowych. Kupowali tam moi
      znajomi, rodowici Szwajcarzy, dobrze sytuowana klasa średnia, zamożni ludzie,
      biedniejsi też pewnie kupowali ale co to ma do rzeczy i komu przeszkadza? Im
      nie przeszkadzało. Niektórzy mają w szafach jakąś Jil Sander ale na codzień
      kupowali właśnie tam, nikt się tego nie wstydził. Trzeba być niezłym snobem
      żeby pleść takie dyrdymały o jakiejś opinii Polski w kontekście tego artykuliku
      itd. Trąci to zwykłymi prowincjonalnymi kompleksami. Każdy może mieć chwilę
      słabości i jeśli go stać - strzelić sobie jakiegoś superdrogiego ciucha czy
      buta ale robic z tego ideologię i wierzyć, że to jakiś bilet wstępu do elity i
      powód do chwały - no prosze Was, zejdźcie na ziemię Dziewczęta. to truizm ale
      po przeczytaniu niektórych powyższych kometarzy prosi się żeby przypomnieć:
      wysoka cena na metce to prędzej dowód frajerstwa właściela niż dowód
      jakiekolwiek klasy.
    • nessie-jp 19.06.07, 02:17
      > wysoka cena na metce to prędzej dowód frajerstwa właściela niż dowód
      > jakiekolwiek klasy.

      Swietny komentarz :)

      --
      "Czym się różni fanatyk? Oczywiście tym, że ma jedną nóżkę bardziej, a
      szczególnie prawą." - Kinga Dunin.
    • tropicielka 19.06.07, 14:40
    • tralalumpek 18.06.07, 12:15
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • sankanda 18.06.07, 12:19
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • tralalumpek 18.06.07, 12:25
      ale co ty chcesz mi teraz powiedziec, ze we francji jest szpanem zeby zalozyc
      koszulke z napisem h&M?

      dziewczyno, czy ja naprawde musze ci tlumaczyc najbardziej oczywiste rzeczy
      swiata?
      miec pieniadze czy byc bogatym nie oznacza ze musze wykupic najdrozsze marki
      swiata i ubierac sie tylko! w najdrozsze ciuchy, to swiadomosc ze jak bede miec
      kaprys to moge sobie to czy tamto kupic bo mnie stac ale nie musze
      bieganie z metkami na wierzchu czy podawaniem marek firm (o, fajna masz torebke-
      dziekuje, prada!) swiadczy o ubostwie nie tylko intelektualnym

      nie przekonuj mnie jedenk do swojej teorii o h&m prosze
    • sankanda 18.06.07, 12:35
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • grosellina 18.06.07, 12:16
      Zgadzam się z tym ,że czasem wystawiane są tu koszmarki , ale jest też sporo
      dziewczyn, które pokazują ładne rzeczy i sensownie piszą.
      Forum nie jest dla mnie wyznacznikiem stylu Polek. Gdybym miała
      wyciągać „średnią” z forum moda i „średnią” moich koleżanek, to koleżanki
      wypadają zdecydowanie lepiej choć cześć z nich wcale tu nie zagląda a moda to
      nie jest ich ulubiony temat!
      A tak a propos to może ucieszy Cię Tralalumpku, że zainspirowałaś mnie do
      zakupu aż trzech rzeczy:-)

    • nessie-jp 18.06.07, 14:39
      > na tym forum i przez niektore osoby moze i c&a uznawane jest za
      > sklep luksusowy...

      ??? Na tym forum akurat ta nieszczęsna C&A ma gorszą opinię nawet od Orsaya :)
      Jedyne plusy zbiera za dostępność dużych rozmiarów.

      C&A to sklep z odzieżą w cenach jak najbardziej niskopółkowych, czyli dla wielu
      ludzi w Polsce - "normalnych".

      A że większość narodu odwiedza lumpeksy? Może to nawyk z czasów, gdy naprawdę
      dobre jakościowo i ciekawe ubrania można było tylko dostać w paczce z Zachodu
      albo kupić na bazarze "na ciuchach"...

      --
      "Czym się różni fanatyk? Oczywiście tym, że ma jedną nóżkę bardziej, a
      szczególnie prawą." - Kinga Dunin.
    • nessie-jp 18.06.07, 14:57
      No Steczkowska na tym zdjęciu akurat wygląda jak bardzo zgrabne kurczątko
      wykluwające się z mozołem ze szmacianej skorupki :) Albo inny Łazarz zrzucający
      bandaże...

      Tak czy inaczej, zaletą ubioru jest to, że zdobi właściciela. A czy jest to
      ubiór za 2 zł z lumpeksu, za 200 zł z C&A, H&M lub Zary czy za 2000 z
      luksusowego butiku - to już naprawdę tylko sprawa indywidualnego podejścia.
      Jeśli ktoś źle się czuje w 'za tanich' ubraniach, czuje się w nich 'motłochem' -
      to już trudno. Ja mam w szafie stroje z najróżniejszych przedziałów cenowych,
      lumpeksowe też, i jakoś moje poczucie własnej wartości na tym nie ucierpiało :)

      --
      "Czym się różni fanatyk? Oczywiście tym, że ma jedną nóżkę bardziej, a
      szczególnie prawą." - Kinga Dunin.
    • sankanda 18.06.07, 11:56
      a widzisz, h&m, w ktorym osobiscie sie ubieram jest bardzo popularny we
      fransuskich middle class. nie chodzi o to, zeby sie ubrac od stop do glow, ale
      znam bardzo dobrze ubrane kobiety, ktore potrafia skomponowac swietny ubior
      typu marynarka od YY i spodnie z h&m. Na tym polega dobry gust.
    • sankanda 18.06.07, 11:57
      mialo byc "w ktoryùm sosbiscie sie NIE ubieram"... bo nie trawie.
    • listekklonu 18.06.07, 12:25
      Skąd ta pogarda dla sieciówek? Nie wydaje mi się, żeby wymienione przez Ciebie
      marki były uznawane przez kogokolwiek za luksus, ale też nie podoba mi się
      obrażanie klientów. Ja nie jestem z "tureckiego motłochu", chętnie kupuję w H&M
      i Zarze, czasem także w szmateksach. Nie stać mnie na kupienie sukienki czy
      butów za 1000 złotych. I przyznam szczerze, że nawet gdyby było mnie stać, to w
      życiu nie wydałabym takiej sumy na jeden ciuch.
    • tralalumpek 18.06.07, 12:27
      moze nie pogarda, kupilam buty z sieciowki (nine west), w koncu palmers to tez
      sieciowka :))))))))))))
    • milkyway1 18.06.07, 12:37
      ja sie nie dziwie, ze sa u nas uznawane za luksusowe. ceny w h&m w Polsce,
      Francji czy Wloszech sa identyczne, a jak to ma sie do naszych zarobkow?
      sukienka za 100 zl kosztuje tam 25 euro tylko, ze dla nich to dajmy na to 1/60
      typowej pensji po studiach a dla mnie 1/12. to dla nich tak jakbym w h&m miala
      skienki po 20 zeta, to sie nie dziwie ze uwazaja ten sklep za tanioche i kupuja
      w bardziej eleganckich. a potem mowia ze francuzki to elegantki.
    • magdaksp 18.06.07, 13:02
      no tak bo ty uwazasz ze ubieranie sie w ciucholandach jest czyms zlym...
      --
      img524.imageshack.us/img524/2944/warkoczykipk0.jpg
      "Szkoda moich słów gdy nie słuchasz już .choćby cały świat myślał właśnie tak
      jak ja.słowa maja sens tylko gdy go chcesz,wiec od dziś już nic,nic nie powiem
      ci,a nic."
    • tralalumpek 18.06.07, 13:16
      nie magda, ja uwazam ze ja sie tam nie ubieram :), uwazam rowniez ze
      ciucholandy staly sie w polsce modne w sensie trzeba sie tam ubierac i to
      uwazam za zle
    • ma-lena1506 18.06.07, 14:19
      Dla tureckiego motłochu??? A co jak ktoś kupuje np. w HM to jakiś motłoch
      jest??? Albo nawet jak to dla niego luksus kupowanie w C&A, jego wybór, jego
      prawo. Matko, wykształcona kobieta chyba jesteś, ale mentalność masz... aa, nie
      ważne zresztą...Przykre jest to, że tak dzielicie ludzi: na dobrze ubranych i
      na ten motłoch właśnie, nie znosze takich uogólnień. Wydaje mi sie że naprawdę
      nie wiele od tego zależy w naszym życiu, jakie mamy ciuchy w szfie...
    • tralalumpek 18.06.07, 14:24
      a ty jestes wyksztalcona?
    • croyance 18.06.07, 14:34
      Znana jestes, Tralalumpku, z kontrowersyjnych wypowiedzi, ale z "tureckim
      motlochem" przesadzilas.
      Takie pelne kompleksow, nieuzasadnionej wyzszosci i rasistowskie podejscie nie
      jest niestety nowe wsrod emigrantow i nuworyszy, ale kompromituje Ciebie jako
      czlowieka i niestety zglaszam Twoj post do usuniecia.
    • tralalumpek 18.06.07, 14:37
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • croyance 18.06.07, 14:43
      Horyzonty mam wystarczajaco poszerzone.
      Sama mieszkam zagranica, w srodowisku zydowskiej inteligencji, i uwierz mi,
      sposob ubierania sie nie swiadczy o kulturze czy wyksztalceniu - za to
      rasistowskie wypowiedzi owszem.
      Szanuje Twoje odmienne zdanie co do mody, ale uwazam, ze wyrazenie, ktorego
      uzylas jest absolutnie nieakceptowalne - nie tylko na forum, ale i w kazdym
      cywilizowanym towarzystwie.
      IMHO podtrzymuje zdanie, ze Twoj post powinien zostac usuniety - napisz to
      samo, ale bez obrazajacych nikogo komentarzy. Wtedy bedzie mozna podyskutowac.
    • tralalumpek 18.06.07, 14:49
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • croyance 18.06.07, 14:55
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • tralalumpek 18.06.07, 14:57
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • tralalumpek 18.06.07, 14:50
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • croyance 18.06.07, 14:57
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • saskiaplus1 18.06.07, 12:03
      Mam do wyboru lumpeks albo przystąpienie do tureckiego motłochu... To już wolę
      turecki motłoch, do lumpeksów nie mam cierpliwości, a w H&M czy innej sieciówce
      zawsze coś tam wypatrzę. Zresztą, orientalne trendy zawsze były mi bliskie.
      --
      „Godzina nauki w życiu nowoczesnego apostoła jest godziną modlitwy.” (św.
      Josemaría Escrivá, Droga, 335).
    • lilivampire 18.06.07, 12:05
      saskiaplus1 napisała:

      > Zresztą, orientalne trendy zawsze były mi bliskie.

      rotfl:D

      --
      Lilivampire - Mistrzyni Polski w Zakupach :D
    • foamclene 18.06.07, 12:15
      mozliwosc wyboru jest chyba najwiekszym z mozliwych luksusow
      :) wiec nie jest z nimi az tak zle
      --
      foamclene.blogspot.com/
    • valerie 19.06.07, 12:47
      "Zresztą, orientalne trendy zawsze były mi bliskie"

      :-))))))))
    • ciuszek15 19.06.07, 15:27
      > Zresztą, orientalne trendy zawsze były mi bliskie.

      Świetne
      :D
    • tralalumpek 18.06.07, 12:08
    • damalia27 18.06.07, 12:50
      oj, to ja się nie mieszczę w tym przedziale. rocznym. nie umiałabym się za tyle
      ubrać na rok czasu. i nie zaopatruje sie w luksusowych sklepach znanych
      projektantów bo w polsce po prostu takowych nie ma. chyba, że ktoś uważa, że
      solar albo monnari gdzie są sukienki za 300 zł za luksusowy. ja nie. to też
      sieciówki tylko, że ceny są wyższe niż np. w reserved.
      --
      czasem nawet ulubione jeansy nie są warte pewnych poświęceń
    • calineczka92 18.06.07, 13:04
      jak to jest że połowa z Was(albo i więcej, pamiętam jakiś wątek o tym) ubiera
      się w HM i Zarze a nagle okazuje się że H&m jest dla tureckeigo motłochu?
    • sztuka_konwersacji 18.06.07, 13:06
      calineczka92 napisała:

      > jak to jest że połowa z Was(albo i więcej, pamiętam jakiś wątek o tym) ubiera
      > się w HM i Zarze a nagle okazuje się że H&m jest dla tureckeigo motłochu?

      Kochana, a czy połowa z nas twierdzi ze H&M jest dla tureckiego motłochu? czy
      twierdzi tak tylko jedna osoba...? Hmmm?

      --
      www.kidprotect.pl/
    • tralalumpek 18.06.07, 13:08
      w tej dyskusji 2 :)
    • cioccolato_bianco 18.06.07, 13:10
      potwierdzam ;) i nie zaprzeczam, ze czasami tam kupuje ;)
      --
      I like my money right where I can see it: hanging in my closet.
    • sztuka_konwersacji 18.06.07, 13:10
      O! Kto jeszcze? Bo przeoczylam :))
      --
      www.kidprotect.pl/
    • cioccolato_bianco 18.06.07, 13:18
      sztuka_konwersacji napisała:

      > O! Kto jeszcze? Bo przeoczylam :))

      ja

      --
      I like my money right where I can see it: hanging in my closet.
    • tralalumpek 18.06.07, 13:19
      a ja mysle ze kazdy kto byl gdzies poza polska w tego typu sklepach
    • sztuka_konwersacji 18.06.07, 13:11
      tak czy inaczej dwie to nie polowa :)
      --
      www.kidprotect.pl/
    • calineczka92 18.06.07, 13:29
      używając słowa połowa miałam na myśli kupowanie w hm
    • sztuka_konwersacji 18.06.07, 13:33
      Napisalas: "jak to jest że połowa z Was(albo i więcej, pamiętam jakiś wątek o
      tym) ubiera
      się w HM i Zarze a nagle okazuje się że H&m jest dla tureckeigo motłochu?"


      Zrozumialam to tak, ze polowa ubiera sie w H&M i zarazem twierdzi, ze to sklep
      dla tureckiego motlochu.
      Moze zle, ale tak to odczytalam.
      --
      www.kidprotect.pl/
    • asidoo 18.06.07, 14:00
      Mnie to nie rusza. Teraz to i Donna Karan mi nie pomoże... Jeszcze minimum 3
      miesiące będę pączkiem w maśle a nie pięknym szparagiem. Czego nie założę to
      widzę 2 melony i arbuza z przodu i dwa melony z tyłu.
      A są tacy, co mówią, że kobieta w ciąży jest piękna... Bzdury.
      Na zgrabnej osobie tani ciuch H&M ma więcej wdzięku niż Chanel na tłuściochu...
      --
      Mój suwaczek w portalu Ślub-Wesele.pl
    • sankanda 18.06.07, 15:14
      ano, ano :)))))
    • silencia22 18.06.07, 18:07
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • foamclene 18.06.07, 13:19
      mojej dupie (za przeproszeniem) gacie z hm nie zaszkodza ;)
      ani nawet tania sukienka z allegro :) w okresach podwyzszonego nastroju
      a buty sergio rossi nie pomoga w depresji ;)
      co bym nie zalozyla pozostane rudym kaszalotem albo piekna ksiazniczka w
      zaleznosci od stanu umyslu ;)
      --
      foamclene.blogspot.com/
    • magdaksp 18.06.07, 13:24
      mysle foam ze to jest bardzo dobre podsumowanie:)
      --
      img524.imageshack.us/img524/2944/warkoczykipk0.jpg
      "Szkoda moich słów gdy nie słuchasz już .choćby cały świat myślał właśnie tak
      jak ja.słowa maja sens tylko gdy go chcesz,wiec od dziś już nic,nic nie powiem
      ci,a nic."
    • ma-lena1506 18.06.07, 14:43
      Zgadzam się :)
    • sankanda 18.06.07, 15:34
      akurat przeczytalam, ze przecietna paryska rodzina ma roczny ciuchowy budzet
      1800 €. Na prowincji 1200€. Chodzi o budzet rodzinny, a nie na osobe.
      hmmm.... jak oni to robia ?
    • sztuka_konwersacji 18.06.07, 13:25
      Faktem jednak jest, ze w pieknej sukni Prady czy Deni Cler masz szanse poczuc
      sie ksiezniczka, za to w poliestrowej masówce co najwyżej kaszalotem :))
      --
      www.kidprotect.pl/
    • magdaksp 18.06.07, 13:32
      faktem to nie jest moze byc ewentualnie subiektywnym odczuciem.
      --
      img524.imageshack.us/img524/2944/warkoczykipk0.jpg
      "Szkoda moich słów gdy nie słuchasz już .choćby cały świat myślał właśnie tak
      jak ja.słowa maja sens tylko gdy go chcesz,wiec od dziś już nic,nic nie powiem
      ci,a nic."
    • branzoletka 18.06.07, 13:51
      dokładnie
      --
      "Bądź uroczy dla swoich wrogów - nic ich bardziej nie złości."
    • koala1212 18.06.07, 14:06
      > Faktem jednak jest, ze w pieknej sukni Prady czy Deni Cler masz szanse poczuc
      > sie ksiezniczka, za to w poliestrowej masówce co najwyżej kaszalotem :))


      Sa kobiety, ktore w poliestrowej masowce wygladaja jak ksiezniczki.

      A tak a drugiej strony. Obserwujac klientki Deni Cler widac, ze wiekszosci te
      kreacje naprawde niewiele daja. Trzeba miec w sobie to cos. Jesli brakuje to
      niczym sie nie da tego nadrobic.
    • sztuka_konwersacji 18.06.07, 14:24
      Wszystko to prawda.
      Jednak tu nie chodzi o Twoje zdanie na temat czyjegos wygladu (czy jemu cos
      daje kreacja od Chanel czy nie) tylko o subiektywne odczucie osoby ktora ją na
      sobie ma.
      Ja w poliestrze nie czulabym sie jak ksiezniczka :)
      --
      www.kidprotect.pl/
    • koala1212 18.06.07, 14:32
      > Ja w poliestrze nie czulabym sie jak ksiezniczka :)

      aaa!!! Teraz rozumiem o co Ci chodzi.
      Ale wiesz, dobre firmy robia bardzo dobre poliestry:) Tanich poliestrow tez nie
      lubie i zle bym sie czula, bo sa po prostu brzydkie, ale poliestrowe spodnie
      dobrej firmy moga wygladac super no i nie beda sie gniotly (chociaz niektore
      welny tez sie nie gniota). Poza tym poliester daje sporo mozliwosci, ktorych
      nie daja tkaniny naturalne (mam na mysli to, ze moge powstawac piekne,
      blyszczace, blyszczaco-matowe, warstwowe itd materialy).
    • sztuka_konwersacji 18.06.07, 15:03
      koala1212 napisała:

      > > Ja w poliestrze nie czulabym sie jak ksiezniczka :)
      >
      > aaa!!! Teraz rozumiem o co Ci chodzi.
      > Ale wiesz, dobre firmy robia bardzo dobre poliestry:)


      To ja dobrych poliestrow nie widzialam :)
      Sztuczne to sztuczne. Poliester z tego co wiem (moze sie myle) to jedwab dla
      biednych. Po co Prada mialaby tworzyc cos z poliestru jak moze z jedwabiu...?

      --
      www.kidprotect.pl/
    • koala1212 18.06.07, 15:22

      Po co Prada mialaby tworzyc cos z poliestru jak moze z jedwabiu...?
      >

      Po to, ze nie da sie "obsluzyc" jedwabiem wszystkich pomyslow.
    • sztuka_konwersacji 18.06.07, 15:26
      Widze ze sie znasz na rzeczy.
      Powiedz, jak czesto Prada i inni projektanci szyją cos z poliestrow?
      --
      www.kidprotect.pl/
    • sztuka_konwersacji 18.06.07, 15:32
      NIE chodzi mi oczywiscie o odziez sportową, tylko np o to, dlaczego niby
      mieliby uszysc bluzke z poliestru imitującego jedwab? Co jest niemozliwego w
      uszyciu bluzki/spodnicy/sukienki itp z jedwabiu, ze trzeba z poliestru, bo
      jedwabiem nie da się tego "obsłuzyc".
      --
      www.kidprotect.pl/
    • nessie-jp 18.06.07, 16:06
      > Co jest niemozliwego w
      > uszyciu bluzki/spodnicy/sukienki itp z jedwabiu, ze trzeba z poliestru, bo
      > jedwabiem nie da się tego "obsłuzyc".

      Trwałość, pierność (wytrzymałość na pranie, odbarwianie), kurczliwość,
      gnietliwość...

      Dobrej jakości włókna sztuczne są tak upiornie drogie, że przewyższają ceną
      jedwab - który jest, tak naprawdę, średnio przyjemny w dotyku (przynajmniej dla
      mnie). Jedwab był sensacją w średniowieczu :) gdy ludzie mieli do wyboru jedwab
      lub grube płótno, gryzącą wełnę... Zobacz, że pończoch raczej nie produkuje się
      już z jedwabiu. Dlaczego? Bo są lepsze włókna.

      Nie agituję za noszeniem poliestru, bo nie każdy poliester się nadaje do
      noszenia :) Ale te droższe są naprawdę niezłe - wystarczy kupić sobie dobrej
      jakości stanik sportowy z poliestru i porównać komfort użytkowania z bawełną...

      --
      "Czym się różni fanatyk? Oczywiście tym, że ma jedną nóżkę bardziej, a
      szczególnie prawą." - Kinga Dunin.
    • koala1212 18.06.07, 15:37
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • tralalumpek 18.06.07, 15:39
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • koala1212 18.06.07, 15:46
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • sztuka_konwersacji 18.06.07, 15:48
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • sztuka_konwersacji 18.06.07, 15:45
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • pistacja5 18.06.07, 14:50
      sztuka_konwersacji napisała:
      > Ja w poliestrze nie czulabym sie jak ksiezniczka :)

      Ja również nawet gdyby był od Prady :)
      Co do tematu dla wielu ludzi w Polsce sieciówki są jednak luksusem, ale tylko i
      wyłącznie ze względu na zarobki.
      A H&M lubię i noszę, ale szczeże mówiąc nie mam zbytniego wyboru, wszakże
      jestem tylko biedną(leniwą :P) studentką :)

      --
      Nigdy nie kłóć się z idiotami, sprowadzą Cię do swojego poziomu i pokonają
      doświadczeniem.
    • pistacja5 18.06.07, 14:50
      szczerze oczywiście :)
      --
      Nigdy nie kłóć się z idiotami, sprowadzą Cię do swojego poziomu i pokonają
      doświadczeniem.
    • listekklonu 18.06.07, 14:27
      > Sa kobiety, ktore w poliestrowej masowce wygladaja jak ksiezniczki.
      >
      > A tak a drugiej strony. Obserwujac klientki Deni Cler widac, ze wiekszosci te
      > kreacje naprawde niewiele daja.

      Zgadzam się, ładnemu we wszystkim ładnie. Jak któraś jest brzydka jak noc, to
      nawet Dior i Blahnik nie pomoże. Co najwyżej afganiska burka zostawiająca tylko
      dziurki na oczy. :D
    • supervixen 18.06.07, 14:36
      > Zgadzam się, ładnemu we wszystkim ładnie. Jak któraś jest brzydka jak noc, to
      > nawet Dior i Blahnik nie pomoże. Co najwyżej afganiska burka zostawiająca
      tylko
      > dziurki na oczy. :D

      listekklonu, a nie widziałaś nigdy 'brzydkiej', która by dobrze wyglądała i
      była świetnie ubrana? Bo ja tak. Niektórzy wyglądają świetnie, choćby im natura
      poskąpiła idealnego wyglądu, bo mają gust, styl i patrząc na taką osobę, strój
      jest tylko dodatkiem. Nie przytłacza. I nie muszą się wcale u Prady ubierać;)

      --
      Steve Holt!
    • listekklonu 18.06.07, 16:06
      Masz oczywiście rację. Odpowiednie ubranie jest w stanie dodać urody,
      niewłaściwie oszpecić. Ale nie ma to wiele wspólnego z napisem na metce. Mam
      natomiast wrażenie, że niektóre panie na tym forum zafiksowały się na markach -
      wyciągają wnioski na temat gustu innych kobiet na podstawie marek, w których te
      dokonują zakupów.
    • supervixen 18.06.07, 16:37
      > Masz oczywiście rację. Odpowiednie ubranie jest w stanie dodać urody,
      > niewłaściwie oszpecić. Ale nie ma to wiele wspólnego z napisem na metce. Mam
      > natomiast wrażenie, że niektóre panie na tym forum zafiksowały się na
      markach -
      > wyciągają wnioski na temat gustu innych kobiet na podstawie marek, w których
      te
      > dokonują zakupów.

      A z tym to się zgadzam w 100%. Nie wiem czy się śmiać, czy płakać czytając
      posty o "motłochach" i "sklepach dla plebsu" (to akurat z innego wątku).

      --
      Dunder Mifflin, this is Pam.
    • tralalumpek 18.06.07, 16:44
      > .... Nie wiem czy się śmiać, czy płakać czytając
      > posty o "motłochach" i "sklepach dla plebsu" (to akurat z innego wątku).
      >


      a moze po prostu tylko zastanowic
      bylas w turcji? bylas/zylas w krajach europejskich ( i nie tylko) z turecka
      emigracja?

      chetnie z toba na ten temat podyskutuje
    • sztuka_konwersacji 18.06.07, 15:01
      listekklonu napisała:

      > > Sa kobiety, ktore w poliestrowej masowce wygladaja jak ksiezniczki.
      > >
      > > A tak a drugiej strony. Obserwujac klientki Deni Cler widac, ze wiekszosc
      > i te
      > > kreacje naprawde niewiele daja.
      >
      > Zgadzam się, ładnemu we wszystkim ładnie. Jak któraś jest brzydka jak noc, to
      > nawet Dior i Blahnik nie pomoże. Co najwyżej afganiska burka zostawiająca
      tylko
      > dziurki na oczy. :D


      Nie rozumiesz o czym mowa.
      Tu nie chodzi o Twoje zdanie na temat "brzydkiej jak noc pani ubranej w Diora i
      Blahnika". Ale o to, ze ona dla samej siebie jest piekna (jak dzien?) bo ma na
      sobie ciuchy od Diora i buty od Blahnika.
      O jej odczucie, nie Twoje na jej temat.
      Ta pani w sukience H&M tez bylaby dla Ciebie brzydka jak noc.

      --
      www.kidprotect.pl/
    • listekklonu 18.06.07, 15:59
      Mało mnie obchodzi, co ta pani sądzi na swój temat, jeśli to ja ją oceniam. A
      przecież prawda jest taka, że się nie ubieramy dla samych siebie, tylko dla
      innych osób.
      Z drugiej strony kobieta, która uważa że jest dobrze ubrana, zwykle również dla
      innych wygląda lepiej. Jest bardziej pewna siebie, uśmiechnięta, wyprostowana.
    • sztuka_konwersacji 18.06.07, 16:00
      Malo Cie obchodzi, ale wlasnie o tym mowa-o jej samopoczuciu, nie Twoim.
      --
      www.kidprotect.pl/
    • sztuka_konwersacji 18.06.07, 16:04
      Rozmowa dotyczy wypowiedzi Foam, ktora stwierdzila ze: co bym nie zalozyla
      pozostane rudym kaszalotem albo piekna ksiazniczka w
      zaleznosci od stanu umyslu ;)

      Dlatego dziwi mnie fakt, ze nie interesuje cie jak sie czuje dana osoba skoro
      wlasnie o jej odczuciach piszemy (nie obserwatora)
      --
      www.kidprotect.pl/
    • listekklonu 18.06.07, 16:09
      > Dlatego dziwi mnie fakt, ze nie interesuje cie jak sie czuje dana osoba skoro
      > wlasnie o jej odczuciach piszemy (nie obserwatora)

      A widzisz, być może stąd to nieporozumienie.
      Ja napisałam komentarz do odpowiedzi Koali1212, w której była mowa nie o
      subiektywnych odczuciach właścicielki ubrania, tylko o tym jak jest odbierana
      przez innych.
    • tequilkuk 18.06.07, 22:20
      > Zgadzam się, ładnemu we wszystkim ładnie. Jak któraś jest brzydka jak noc, to
      > nawet Dior i Blahnik nie pomoże. Co

      Bez przesady. I ladna dziewczyna moze sobie niezla krzywde zrobic fatalnym
      makijazem i tandetnymi ciuchami.
    • beem3 18.06.07, 16:54
      wydaje na pewno wiecej na ubrania niz 500 zł rocznie

      nie ubieram się w drogich ,markowych butikach,bo:
      * nie stać mnie na to;
      * nie rajcuje mnie metka z logo"D&G"
      * nawet gdyby było mnie stać,szkoda by mi było wydawać np. 400 zł na top,który
      obecnie zakładałabym wychodząc z dzieckiem do piaskownicy :)))
      (skądinąd rozbawiają mnie mamusie, które pozuja obok piaskownicy tak,aby widac
      było,ze bluzka ZARA's iiii jak przez tubę ogłaszają wszem i wobec ,ze zrobiły
      zakupy w MONNARI :D )

      no i widzę,ze na tym forum też patrzy się przez pryzmat metki,przykre to o ile
      nie tragiczne...
      mam nadzieje,ze pieniadze nigdy mnie tak nie zepsuja,zeby oceniać ludzi po
      metce...

      a ja jestem właśnie tym "motłochem" który czsem cos wyszpera w h&m czy orsayu a
      na ulicy najczesciej pojawia się w rzeczach Ravel,Re,Troll i tego typu
      sieciówkach :)))
      --
      Madzia
    • napolnoc 18.06.07, 17:52
      > no i widzę,ze na tym forum też patrzy się przez pryzmat metki,przykre to o ile
      > nie tragiczne...

      Nie widze nic w tym tragicznego, ze kupujac towary (m.in. ubrania czy buty)
      zwracam uwage na producenta, bo to zazwyczaj koresponduje z jakoscia,
      oryginalnoscia i starannoscia wykonania.
      Myslac Twoim tokiem, mozna kupic malucha zamiast merca, bo przeciez jedno i
      drugie to auto, a reszta to tylko "metka".
      Teraz poswiecam sporo uwagi, czasu i kasy na np zakup kolejnej torebki, i wazna
      jest dla mnie metka. Kiedy bede miala dziecko, z rownie wielkim zaangazowaniem
      bede kupowac dla niego, i tez bede zwracac uwag na jakosc, atesty itd czyli na
      "metke". Prawdopodobnie wtedy bede biegac w rozciagnietym podkoszulku z sh, ale
      dzieciak bedzie mial "metkowy" wozek :DDDD
      --
      Froukje&Alexander
    • silencia22 18.06.07, 18:08
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • sankanda 18.06.07, 18:18
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • silencia22 18.06.07, 18:21
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • beem3 18.06.07, 18:29
      no wlasnie....> dobrze=drogo-markowo ? to jest wg Was modnie?
      --
      Madzia
    • beem3 18.06.07, 18:27
      kupujac towary (m.in. ubrania czy buty)
      > zwracam uwage na producenta, bo to zazwyczaj koresponduje z jakoscia,
      > oryginalnoscia i starannoscia wykonania.

      dobrze,że napisałaś ZAZWYCZAJ :] bo ileż tu się nakrytykowałyście butów
      Venezia, czy Prima Moda a to przeciez te "trendy"

      nie napisałam w swoim poscie,ze W OGOLE nie mam rzeczy z wyzszej polki-mam
      takowe i powiem tak- jesli sie szanuje takie rzeczy -nie widac znacznej roznicy
      w jakosci w porownaniu z sieciowkowymi

      a z markowych zdecydowanie wole kosmetyki niz ubrania

      wiesz "metka" w przypadku produktów dla dzieci to nie wszystko,liczy się
      bezpieczeństwo i atest,a niestety nawet te "metkowe" firmy mają w swojej
      ofercie buble jakich mało w tych "no name" -ale to trzeba znać temat :P

      metka to nie wszystkie moje wymagania,a zdecydowanie nie najwazniejsze a ubrac
      modnie mogę się i w nieco tanszych sklepach
      tutaj niestety panuje przekonanie,ze modne=markowe w dosłownym tego słowa
      znaczeniu

      --
      Madzia
    • silencia22 18.06.07, 18:33
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • sankanda 18.06.07, 18:52
      beem3 napisała:
      >
      > wiesz "metka" w przypadku produktów dla dzieci to nie wszystko,liczy się
      > bezpieczeństwo i atest,a niestety nawet te "metkowe" firmy mają w swojej
      > ofercie buble jakich mało w tych "no name" -ale to trzeba znać temat :P
      >

      ten temat akurat znam od podszewki i pomijajac fakt, ze metka metce itd...,
      stwierdzam, ze markowe ubrania dla dziecka (mam na mysli naprawde dobre marki)
      sa bezporownywalnie lepsze jakosciowo. T-shirty nie traca formy po jednym
      praniu, nie zmywaja im sie kolory, nie kurcza sie i lepiej sie prasuja i ile w
      ogole nie wymagaja bardzo starannego prasowania. Gacie dla dzieciaka kupione u
      Petit Bateau sa wygodne, nie uwieraja, nie rozciagaja sie w praniu i sa jak
      nowe az do wyrzucenia, gdy sa za male; to samo z podkoszulkami czy pizamami.
      W przyâdku mody dzieciecej, uwazam, ze lepiej nie oszczedzac i zamiast kupowac
      hurtowo pstrokate horrorki z nelepka spidermana czy innego batmana, warto
      zajrzec do dobrego sklepu i kupic dziecku cos porzadnego.
    • beem3 19.06.07, 11:07
      ja nie kupuje dla dziecka rzeczy z najwyzszej pólki,ale te które kupuje(ana
      pewno na dziecku nie oszczedzam) nie gniotą sie,nie wyciągaja,kolory są nadal
      śliczne)
      ale sorry na drogie metki nie bede wydawaac dla dziecka,bo chodzi w tych
      ubrankach na poczatku ok 2 miesiecy i s a za małe

      stać Cię,kupuj rzecz Petit Bateau-ja za tę cene kupię o wiele wiecej b.dobrych
      jakosciowo ubranek
      --
      Madzia
    • xtrin 18.06.07, 19:25
      napolnoc napisała:
      > Nie widze nic w tym tragicznego, ze kupujac towary (m.in. ubrania czy buty)
      > zwracam uwage na producenta, bo to zazwyczaj koresponduje z jakoscia,
      > oryginalnoscia i starannoscia wykonania.
      > Myslac Twoim tokiem, mozna kupic malucha zamiast merca, bo przeciez jedno i
      > drugie to auto, a reszta to tylko "metka".

      Moim zdaniem akurat w przypadku ubrań metka ma znaczenie najmniejsze. Z prostej
      przyczyny - tutaj wszystko widać. Kupując auto, sprzęt AGD czy RTV nie jesteśmy
      w stanie ocenić trwałości jego komponentów i staranności wykonania, trzeba więc
      zawierzyć marce. Podobnie ocena bywa utrudniona w przypadku dóbr szybko
      zbywalnych, lecz ich cena zwykle pozwala na podjęcie ryzyka i gdy owo się opłaci
      także zaowocuje to przywiązaniem do marki (choć niekoniecznie już ugruntowanej i
      "luksusowej").
      Ubrania natomiast jesteśmy w stanie gruntownie ocenić przed zakupem. Nie tylko
      ich przydatność (estetykę, rozmiar), ale także ich jakość. Nie trzeba być
      wybitnym specjalistą, by ocenić, czy materiał jest dobry i trwały. Nie trzeba
      być krawcową, by ocenić jakość odszycia. Marka więc nie ma tutaj większego
      znaczenia, bo nie kupujemy kota w worku z metką.
      Oczywiście, nieco inaczej sprawa się ma w przypadku zakupów wysyłkowych.
    • nessie-jp 18.06.07, 20:17
      > bo nie kupujemy kota w worku z metką.

      Markowe koty z metką rozłożyły mnie na kolana :))) Nic nie poradzę, mam spaczoną
      wyobraźnię! Wyobraź sobie te czarne posh pussies od D&G, które z iście kocią
      pogardą spoglądają na srebrzyste byleco od DKNY!

      A ja mam koty z lumpeksu :)

      --
      "Czym się różni fanatyk? Oczywiście tym, że ma jedną nóżkę bardziej, a
      szczególnie prawą." - Kinga Dunin.
    • tunczyczekk 18.06.07, 18:50
      Jezus 500 ziko rocznie ? to chyba tylko bazarowe dziewki , i to te na prawdę bez
      kasy.
      Nie nazwałabym może ludzi którzy ubierają się w nędznych sieciówkach tureckim
      motłochem.
      Ale tak, uważam że H&M , C&A , Reserved , orsay, cropp, house, terranova, tally,
      reporter itd itd , to sklep dla przeciętnych, leniwych i nieciekawych ludzi .Ale
      taka polska mentalność : po co mam odkładać kase na uniwersalną i dobrą
      jakościowo rzecz, skoro mogę wydać pieniądze teraz i kupić coś co rozpieprzy się
      po góra pół roku.
      Co do H&M to nie dziwmy się że jest tak zjechany, bo to co jest w Polsce to są
      jakieś zametkowane szmaty z zachodnich lumpeksów. Pamiętam jak koleżanka na
      samym początku hamu w Poland dostała ciuchy tej samej firmy z Anglii. Jakość
      jest nieporównywalna.
      Na naszych ulicach nie ma miejsca na modę.Albo pełno klonów identycznie
      ubranych, albo nastolatki w ciuchach z poprzedniego roku.Nie ma miejsca na
      oryginalność bo od razu ludzie wytykają palcem i wyzywaja od dziwaków, a
      bazarowe piękności się krzywią .A wszelkie trendy jakie dostaną się do nas , na
      świecie były 2 lata wstecz.
      No i oczywiście zarobki . 1000 euro a 1000 złotych to spora różnica.
      A ten cały ranking to jakieś totalne nieporozumienie. Najpierw zmieńmy
      mentalność tego społeczeństwa a dopiero potem bawmy się w rankingi, a nie
      ośmieszajmy już wystarczająco pojechany na skalę światową kraj.

    • tralalumpek 18.06.07, 18:52
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • kc_mc 18.06.07, 19:27
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • sztuka_konwersacji 18.06.07, 20:06
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • sankanda 18.06.07, 20:17
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • sztuka_konwersacji 18.06.07, 20:25
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • sankanda 18.06.07, 20:47
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • sztuka_konwersacji 18.06.07, 20:52
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • sankanda 18.06.07, 20:58
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • sztuka_konwersacji 18.06.07, 21:01
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • sankanda 18.06.07, 21:03
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • sztuka_konwersacji 18.06.07, 18:56
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • tunczyczekk 18.06.07, 19:16
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • sztuka_konwersacji 18.06.07, 19:22
      Robisz porownanie waluty w skali 1:1??
      1000 zl i 1000 euro?

      Jeszcze lepiej.....


      Ok, to moze inaczej.

      Bez porownywania.
      Mieszkajac w takiej Francji czy Belgii nie bedziesz vipem i nie ubierzesz sie u
      swiatowych projektantow zarabiajac nawet te Twoje 1000 euro.
      --
      www.kidprotect.pl/
    • tunczyczekk 18.06.07, 20:16
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • lilivampire 18.06.07, 23:24
      to bardzo naturalne porównanie waluty euro do złotówki - 1:1, bo koszty życia są porównywalne
      natomiast koszty ciuchów są już nieporównywalne
      25 euro za tą samą bluzkę co w polsce, przy czym w PL kosztuje ona 100 zł, a zarobki po 1000 i tu i tu
      ja również porównuję walutę euro do złotówek jak 1:1, przeliczanie nie ma najmniejszego sensu

      --
      Lilivampire - Mistrzyni Polski w Zakupach :D
    • joanna_i_kropka 18.06.07, 20:04
      hej, a czy to taka zbrodnia nosić ciuchy sprzed roku? ja używam ubrań dopóki
      sie nie zniszczą, czasami nawet dłużej.
      z tym co piszesz o oryginalności zgadzam się w 100 procentach.
    • nessie-jp 18.06.07, 20:24
      > taka polska mentalność : po co mam odkładać kase na uniwersalną i dobrą
      > jakościowo rzecz, skoro mogę wydać pieniądze teraz i kupić coś co rozpieprzy si
      > ę po góra pół roku.

      Tuńczyku drogi, ale po diabła mam odkładać i kredyty zaciągać i od ust sobie
      niemalże odejmować na ten ekskluzywny ciuch (jaki na przykład?), skoro mogę
      kupić za niewysoką cenę teraz i przetrwa kilka lat?

      Co was za przeproszeniem porąbało z tym "rozpieprzaniem się po pół roku"? NIGDY
      nie zdarzyło mi się, żeby jakaś rzecz uległa zniszczeniu w praniu -- a piorę
      naprawdę intensywnie, zawsze w pralce, bo jestem leniwa, z wirowaniem na 1000
      obrotów. I ciuchy z tych zjechanych tu sieciówek mam już od lat.

      Więc jak to w końcu jest? Oszukujecie same siebie, że te "ekskluzywne" marki są
      trwałe, a te tańsze się rozpadają? Za co warto zapłacić więcej?

      Jeśli coś mi się podoba, to kupuję to -- nie zastanawiam się nad metką, bo nie
      noszę tych metek na wierzchu. Nie jestem chodzącą reklamówką :)

      --
      "Czym się różni fanatyk? Oczywiście tym, że ma jedną nóżkę bardziej, a
      szczególnie prawą." - Kinga Dunin.
    • xtrin 18.06.07, 20:47
      tunczyczekk napisała:
      > Ale tak, uważam że H&M , C&A , Reserved , orsay, cropp, house,
      > terranova, tally, reporter itd itd , to sklep dla przeciętnych,
      > leniwych i nieciekawych ludzi.

      Tymi słowami wystawiasz świadectwo nie tym ludziom, a sobie.

      > Ale taka polska mentalność : po co mam odkładać kase na uniwersalną
      > i dobrą jakościowo rzecz, skoro mogę wydać pieniądze teraz
      > i kupić coś co rozpieprzy się po góra pół roku.

      > albo nastolatki w ciuchach z poprzedniego roku.

      Jeżeli nie chcemy chodzić w "ciuchach z poprzedniego roku" to jak najbardziej
      rozsądnym podejściem jest oszczędzać na jakości.
    • kamila29091 18.06.07, 18:51
      nie mieszcze sie w statystyce. ja te 500 wydaje srednio w miesiac lub gora w
      dwa. I zadko mi sie zdarza kupic cos w czym bym potem nie chodzila.
      --
      Poniewaz jestem tego WARTA....
    • aliennis 18.06.07, 19:04
      Z wiekiem zmieniaja sie priorytety.Wolę kupić dziecku porządna
      zabawkę ,buty ,wyjechać na wakacje..a sobie kupić cos w Zarze ,H&M (ostatnio
      sie przekonałam) ,nawet w Orsay'u na którego jakość nie narzekam. Markowe
      ciuchy mam ,owszem ale z sh - Donna Karan ,Moschino,Victoria Secret..
      Zastanawia mnie czemu nie podniosły sie głosy oburzenia na wpis tralalumpka -
      turecki motłoch..??!! Przecież to ewidentna oznaka rasizmu.Nie bez kozery
      uchodzimy za nieprzyjazny,rasistowski i nietolerancyjny kraj ..niestety.Równie
      dobrze ktos o tobie lumpku moze powiedzieć "polski motłoch" ..o ile jeszcze
      uwazasz sie za Polkę..:-(
      --
      www.youtube.com/watch?v=37XJQM6vA88
    • silencia22 18.06.07, 19:00
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • sztuka_konwersacji 18.06.07, 19:07
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • silencia22 18.06.07, 19:10
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • sztuka_konwersacji 18.06.07, 19:14
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • sankanda 18.06.07, 19:10
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • asienka.2007 18.06.07, 19:12
      a ja dzisiaj kupiłam buty super modne za jedyne 47 złotych bo sięokazało że jest
      na nie promocja!jestem zadowolona!tak z reguły to wydaję na ciuchy ok 300
      zł!chociaż ostatnio robię zakupy albo w centrum handlowym albo przez internet!a
      to dlatego że godziny mojej pracy nie odpowiadają mi na spokojne zakupy!a jeśli
      chodzi o ciucholandy to dlaczego nie?ja lubię robić takie zakupy gdyż jak
      kupujesz np. top to masz peność że nie zniszczy się po pierwszym praniu!:)
    • sztuka_konwersacji 18.06.07, 19:19
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • kitler1 18.06.07, 19:33
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • sztuka_konwersacji 18.06.07, 20:04
      Tak tak, tureccy imigranci oprocz marokanskich stanowia najwiekszy odsetek w
      krajach UE ale moze jak skonczysz gimnazjum to porozmawiamy :D

      --
      www.kidprotect.pl/
    • sankanda 18.06.07, 20:04
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • sztuka_konwersacji 18.06.07, 20:12
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • kitler1 18.06.07, 20:28
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • sztuka_konwersacji 18.06.07, 20:37
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • lilianna82 18.06.07, 20:50
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • sztuka_konwersacji 18.06.07, 20:56
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • kitler1 18.06.07, 20:53
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • sztuka_konwersacji 18.06.07, 20:58
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • sankanda 18.06.07, 21:01
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • sztuka_konwersacji 18.06.07, 21:04
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • sankanda 18.06.07, 21:06
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • kitler1 18.06.07, 21:10
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • sztuka_konwersacji 19.06.07, 00:25
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • sztuka_konwersacji 18.06.07, 20:50
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • kitler1 18.06.07, 20:57
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • sztuka_konwersacji 18.06.07, 20:59
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • kc_mc 18.06.07, 21:01
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • sztuka_konwersacji 18.06.07, 21:05
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • tralalumpek 18.06.07, 23:56
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • sztuka_konwersacji 19.06.07, 00:07
      Mysle ze zostaniesz wycieta.
      Na tym forum mozna o turkach tylko bajki pisac :)
      --
      www.kidprotect.pl/
    • tequilkuk 19.06.07, 01:44
      I slusznie. Problem o ktorym piszesz ty i tralalalumpek to powazna sprawa z
      ktorej malo kto w Polsce zdaje sobie sprawe, nie usprawiedliwia to jednak
      nazywanie kogokolwiek tureckim motlochem, ani zawezania problemu do turckich
      emigrantow.
    • envy_me_baby 19.06.07, 09:10
      Niestety taka prawda. Moja mama jest urzednikiem unijnym w Brukseli. I opowiada
      mi, jacy Polacy wyemigrowali do stolicy Belgii. Moje matka nie jest osoba z
      uprzedzeniami, jest wlasciwie wzorem dla wszelkiej tolernacji, wiec to nie sa
      opowiescie wyssane z palca.
      Tymczasem spotyka na ulicach Brukseli takze ludzi, ktorych okreslilybyscie jako
      'polski motloch'... I tak te osoby sa tam odbierane. Czesto jako po prostu
      holota ze wschodu.
      Oczywiscie mowie tu nie o wszystkich emigrantach.
    • tralalumpek 19.06.07, 10:00
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • sankanda 19.06.07, 10:16
      hehehe...ano, fakt .....:)))
    • envy_me_baby 19.06.07, 10:18
      nie, chodzi o to, ze patrzac pogardliwie na turkow, powinnyscie zdac sobie
      sprawe, ze tak samo patrza na polakow. bo z polski tez w wiekszosci wyjezdzaja
      tam ludzie z najmniej cywilizowanych zakatkow naszego kraju.

      o znajomosci jezykow polskiej dyplomacji nie musisz mi mowic, gdyz na ten temat
      posiadam informacje z pierwszej reki.
    • sztuka_konwersacji 19.06.07, 10:33
      Naiwnosc ludzka nie ma granic.....
      Poczytaj Oriane Fallaci, kobieta byla ciut nadwrazliwa, ale sama prawde o TYM
      typie ludzi napisala.
      --
      www.kidprotect.pl/
    • envy_me_baby 19.06.07, 10:41
      Boze kochany...
      nie mowie, ze nie macie racji w sprawie turkow, mowie tylko, ze zdanie o
      polakach w wielu europejskich krajach jest zatrwazajace, tez wyrobione na
      podstawie szczegolnej czesci spoleczenstwa.

      rowniez ciesze sie, ze polska stawia na sile robocza takze z dalekiego wschodu
      - a nie popelnie bledow naszych sasiadow
    • sztuka_konwersacji 19.06.07, 10:43
      Rozumiem.
      Nie. Nie rozumiem :)
      jak mozna Polakow porownywac do imigrantow muzulmanskich??
      Slyszalas kiedys, zeby Polacy tworzyli gdziekolwiek od lat getta i wywolywali
      zamieszki kilkunastodniowe? Zeby w amoku fanatyzmu mordowali przedstawilcieli
      swiata polityki?
      Bo ja nie slyszalam.
      A u imigrantach muzulmanskich slysze notorycznie.
      To jest ta subtelna roznica.
      --
      www.kidprotect.pl/
    • envy_me_baby 19.06.07, 10:54
      ok, racja, nie zdarza sie to, ale z integracja miewaja problemy - imigracja tez
      od dawna nie byla tak nasilona, jak teraz.
      sa przypadki, gdy ludzie meiszkajacy w stanach od 2, 3ech pokolen, nie znaja
      angielskiego, przez co pozostaja wyizolowana grupa spoleczna. oczywiscie nie
      jest to grupa agresywna.

      jednak chodzilo mi bardziej o obraz polaka, w oczach np niemca. polacy sa
      bodajze 2 narodowoscia po turkach silnie znienawidzona. i tak, to mnie martwi i
      nasuwa skojarzenia. czy slusznie nas tak postrzegaja? nie, nie ma porownania,
      jak zreszta sama piszesz.

      chcialam tylko zwrocic na ten fakt uwage. podrozujemy sobie po europie nawet
      nie zdajac sobie sprawy, jak dobrze nas postrzegaja ;)
    • sztuka_konwersacji 19.06.07, 10:56
      Oczywiscie ze tez stwarzamy problemy :)
      Ale europa zalana jest przez innych, nie przez nas :)
      No i pisalismy i turkach i muzulmanach w ogole, jak bedzie temat o Polakach to
      bedziemy pisac o Polakach :)
      --
      www.kidprotect.pl/
    • envy_me_baby 19.06.07, 10:58
      fakt, ale moja praca magisterska jest z tym tematem bezposrednio zwiazana i ta
      sprawa polska mi spac nie daje ;)
    • tralalumpek 19.06.07, 11:00
      a jaki masz temat pracy magisterskiej?( w przyblizeniu)



      --
      kolczyk w nosie jest uzewnetrznieniem cierpienia wewnetrznego, kryjacego sie za
      parawanem mody i niepodporzadkowanego zadnej ideologii spolecznej czy
      ekonomicznej
    • sztuka_konwersacji 19.06.07, 11:08
      ano wlasnie, ale zaraz sie okaze ze to na forum o studiach.... :)
      --
      www.kidprotect.pl/
    • envy_me_baby 19.06.07, 11:09
      II wojna swiatowa w swiadomosci mlodziezy polskiej i niemieckiej na podstawie
      badan opinii publicznej - z tym, ze zajmuje sie rowniez postrzeganiem polakow
      jako narodu. temat wydaje sie dosc konkretny, a jak wiadomo pozory myla ;)
    • tralalumpek 19.06.07, 11:11
      myslalam ze cos bardziej 'wspolczesnego' ;)



      --
      kolczyk w nosie jest uzewnetrznieniem cierpienia wewnetrznego, kryjacego sie za
      parawanem mody i niepodporzadkowanego zadnej ideologii spolecznej czy
      ekonomicznej
    • sztuka_konwersacji 19.06.07, 11:12
      ja sie specjalizuje we wspolczesnosci :)
      zapraszaam czasem na @ :)
      --
      www.kidprotect.pl/
    • sztuka_konwersacji 19.06.07, 11:13
      jak bedziesz badac?
      wyjedziesz do Niemiec robic badania? Toz to jak doktorat! :)
      --
      www.kidprotect.pl/
    • envy_me_baby 19.06.07, 11:26
      niby nie wspolczesny temat, ale druga wojna swiatowa jest zakorzeniona w
      swiadomosci niemcow i polakow jzu chyba na zawsze. mase rzeczy pozornie
      niewinnych to np jeszcze pozostalosci po pogladach czasow wojennych - wiec
      interesuja mnie rowniez poglady mlodziezy na rodzine, zdrowie etc. poza tym
      zajmuje sie podrecznikami szkolnymi, nauka historii w polsce i w niemczech,
      mediami w obu krajach. moj okres badawczy to 1990/2006,2007 - rowniez wnioski,
      czyli jak my widzimy niemcow i jak oni nas.
      wiesz co, opieram sie glownie na badaniach opinii publicznej - badania
      nimieckie juz mam skompletowane, zostaje mi jeszcze obop i inne polskie
      osrodki. do niemeic na pewno sie udam, ale bardziej po konkretne opracowania,
      podreczniki ze szkol srednich.
    • envy_me_baby 19.06.07, 11:28
      juz mi promotor powiedzial, ze mam uwazac i probowac ograniczyc temat ;)

      a Ty czym sie zajmujesz?
    • tralalumpek 19.06.07, 10:44
      pozyjemy jeszcze pare lat kiedy w polsce bedzie wiecej emigrantow ze wsochodu i
      wtedy chetnie podyskutuje


      --
      kolczyk w nosie jest uzewnetrznieniem cierpienia wewnetrznego, kryjacego sie za
      parawanem mody i niepodporzadkowanego zadnej ideologii spolecznej czy
      ekonomicznej
    • sztuka_konwersacji 19.06.07, 10:44
      tralalumpek napisała:

      > pozyjemy jeszcze pare lat kiedy w polsce bedzie wiecej emigrantow ze wsochodu
      i
      >
      > wtedy chetnie podyskutuje
      >

      Eeeeee....
      Nie strasz :))
      >


      --
      www.kidprotect.pl/
    • envy_me_baby 19.06.07, 10:56
      moim zdaniem jest po prostu lepsze wyjscie z tego wzgledu, ze zderzenie kultur
      i religii naszego kraju z chinami np nie wywola szoku, jakim byloby zderzenie z
      islamem.
    • sztuka_konwersacji 19.06.07, 11:09
      Za pozno, Europa jest juz zalana islamem. Eurabia.
      --
      www.kidprotect.pl/
    • tequilkuk 19.06.07, 15:13
      Tolerancja to bardzo sliski temat, ja juz nie wierze w toleracje bez granic.
      Moja konczy sie tam gdzie zaczynaja sie czyjes przekonania ktore sa w niezgodzie
      z tymi ktore dla mnie sa fundamentalne.
    • tralalumpek 19.06.07, 10:09
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • sztuka_konwersacji 19.06.07, 10:17
      tequilkuk napisała:

      > I slusznie. Problem o ktorym piszesz ty i tralalalumpek to powazna sprawa z
      > ktorej malo kto w Polsce zdaje sobie sprawe, nie usprawiedliwia to jednak
      > nazywanie kogokolwiek tureckim motlochem, ani zawezania problemu do turckich
      > emigrantow.



      Heh, nikt tu nie zawęża problemu tylko do tureckich imigrantow. Byla rozmowa o
      turkach, ale logiczne jest dla tych co znaja problem (malo ich jak widac,
      fantastow wiecej) ze lwia większosc imigrantow muzulmanskich sprawia ten sam
      problem. To jeden i ten sam (....), czy we francji czy w innym kraju UE; czy
      przybyl z turcji czy z maroka.
      Nawet nie przyszlo mi do glowy, zeby tak oczywiste rzeczy wyjasniac.
      --
      www.kidprotect.pl/
    • tequilkuk 19.06.07, 15:11
      Dla ciebie oczywiste, dla przecietnego Polaka nie. Ludzie maja wystarczajaco
      wlasnych problemow zeby sie przejmowac tymi zupelnie dla nich abstrakcyjnymi.
      Uzywanie sformulowan: turecki motloch i turecki imigrant na pewno nie pomaga,
      wystawia jedynie swiadectwo osobie ich uzywajacej. Nie wybronisz tego chocby w
      tym co mowila byla sama prawda.

      IMHO duzo trafniejsze jest okreslenie islamski fundamentalista bo obejmie
      tureckiego, marokanskiego i somalijskiego i jednoczesnie wyklucza grupe
      tureckich imigrantow ktora z fundamentalistami nie chce byc identyfikowana.

      I w dalszym ciagu nie rozumiem czemu HM dostal taka wlasnie etykietke bo
      zupelnie nie pokrywa sie to z moimi obserwacjami.
    • frrancuzeczka 19.06.07, 10:01
      Jadę na wakacje do Turcji, konkretnie Riwiera Egejska, normalnie aż strach się
      bac po tym co napisałaś ;)
      --
      " Iskry ten szuka w wodzie i rosy w płomieniu, kto wiarę daje kobiecemu
      przyrzeczeniu. " ;)
    • sztuka_konwersacji 19.06.07, 10:21
      frrancuzeczka napisała:

      > Jadę na wakacje do Turcji, konkretnie Riwiera Egejska, normalnie aż strach się
      > bac po tym co napisałaś ;)


      Ja sie zaczynam bac jak czytam to co napisalas :)
      Bo widze ze nic z tego nie zrozumialas,skoro nie rozrozniasz problemu
      imigrantow w europie od kwestii rdzennych mieszkancow (Turcji na przyklad)


      --
      www.kidprotect.pl/
    • frrancuzeczka 19.06.07, 10:41
      Ehh.. to był żart. Trochę dystansu wszystkim by się przydało.
      --
      " Iskry ten szuka w wodzie i rosy w płomieniu, kto wiarę daje kobiecemu
      przyrzeczeniu. " ;)
    • sztuka_konwersacji 19.06.07, 10:44
      Masz racje :)
      --
      www.kidprotect.pl/
    • tralalumpek 19.06.07, 10:17
      sztuka_konwersacji napisała:

      > Mysle ze zostaniesz wycieta.
      > Na tym forum mozna o turkach tylko bajki pisac :)


      tak, swiat jest rowny, dobry i sprawiedliwy, wszyscy maja takie same prawa, jak
      bede jesc zielone listki i nie kupie butow ze skory to zadne zwierze nie
      zginie, przeczytam ulotke i pojde krzyczec na ulice i swiat bedzie zbawiony,
      pojade na G8 podpale pare aut, porazbijam szyby w sklepach, zniszze pole
      pszenicy, rozbiore renciscie plot ze do konca zycia nie bedzie go stac na nowy
      ale zabralam glos w walce ze zlem.....aha i jeszcze wstawie sobie kolczyk w
      nos, zakupie buty cichobiegi i spodnice do ziemi bawelniana i pojde nawracac
      ludzi!
    • sankanda 19.06.07, 10:28
      niestety, piszesz o wartosciach niekompatybilnych. ekolog bedzie protestowal
      przeciwko kukurydzy modyfikowanej genetycznie (o pszenicy nie slyszalam), moze
      nawet zdewastowac cale pole (aczkolwiek dotyczy to tylko bardzo nielicznej,
      ekstremalnej frakcji ugrupowania), ale nigdy nie podpali samochodu. kolczyk w
      nosie jest uzewnetrznieniem cierpienia wewnetrznego, kryjacego sie za parawanem
      mody i niepodporzadkowanego zadnej ideologii spolecznej czy ekonomicznej.
      dewastacja dobr prywatnych lub spolecznych jest przestepstwem, aktem karalnym,
      bez wzgledu na to czy zostal popelniony w spodnicy z falbanami czy w portkach z
      dzinsu.
      Swiat nie jest dobry ani sprawiedliwy, ale to nie moze byc zielonym swiatlem
      dla swiatopogladowego prostactwa.
    • sztuka_konwersacji 19.06.07, 10:31
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • tralalumpek 19.06.07, 10:40
      ide od kompa bo nie moge czytac......powiedzmy ze mnie dusza boli czytajac
    • branzoletka 19.06.07, 14:25
      Wcześniej myślałam, że to jest forum moda, gdzie dyskutuję się głownie na ten
      właśnie temat, że możemy tu znaleźć ciekawe inspiracje, nowe koncepcje co do
      łączenia ubrań, porady, jakieś tricki, poznać nowe trendy itp. itd.
      Ostatnio to forum po prostu schodzi na psy.
      Ale cieszę się, że powstał ten wątek. Nikogo bezpośrednio nie oceniam i nie
      krytykuję, gdyż z nikim nie wdałam się w tym wątku w dyskusję. Ale jako aktywny
      obserwator mogę śmiało stwierdzić, iż dzięki pewnym, zamieszczonym tu postom
      mogłam poznać bliżej 'modowe' forumki, które nie zaprezentowały się najlepiej.
      Napewno zmieniłam podejście do pewnych osób, ale myślę, że nie tylko ja.
      To taka moja mała dygresja. A Wy nie przeszkadzajcie sobie i dyskutujcie dalej.
      Pozdrawiam.
      --
      "Bądź uroczy dla swoich wrogów - nic ich bardziej nie złości."
    • kum-nye 18.06.07, 19:44
      Ależ się dyskusją rozwinęła i to w najróżniejszych kierunkach:) To i ja dorzuce swoje 3 grosze... Po pierwsze mówienie, że h&m jest dla tureckiego motłochu jest dla mnie nieco śmieszne. Ubierają się tam młode dziewczyny w całej Europie, bo wzornictwo jest na czasie. A z jakością jest jak niemal wszędzie (poza oczywiście najwyższymi półkami) i to się widzi na pierwszy rzut oka. W ogóle nie wiem co wy macie z tym "rozwalaniem się po pierwszym praniu". Mam rzeczy z sieciówek i zdarzylo mi się to dosłownie raz- z bluzka z Tatuum.
      Po drugie- mówienie, że Polki uważają, że tego typu sklepy to luksusy to dość krzywdzące uogólnianie. To że tutaj istnieje jakaś mania allegro jeszcze nic nei znaczy.
      A po trzecie tralalumpku- ja zazwyczaj doceniam Twoje wypowiedzi, ale naprawdę można być biedną studentką, nie będac leniwą:)

      --
      Górniczo-hutnicza orkiestra dęta
      Robi nam pa pa rara, robi nam pa pa rara
    • zoe1978 18.06.07, 21:06
      apropo zarobkow w € i zl- dobrze by bylo wziasc jeszcze pod uwage ze koszt
      urzymania (oplata za mieszkanie, prad, wyjscia na miasto itp) jest rowniez
      parokrotnie wyzsza niz w polsce, wiec porownywanie ile kosztuje np szmatka w
      niemczech a ile w polsce tez nie ma sensu. a jesli juz tak dokladnie chcemy
      przeliczac- koszulka H&M kosztuje te 20 €- ale oplata za 2 pokojowe mieszkanie
      (np. monachium) 800 €....
      troche logiki:-)
    • sankanda 18.06.07, 21:09
      co ? w Monachium 800€ za dwa pokoje ???? Darmocha. Slowo daje. W Paryzu za dwa
      pokoje bulisz duzo wiecej, w dobrej dzielnicy nawet dwa razy tyle.
    • zoe1978 18.06.07, 21:14
      troche mnie chyba nie zrozumialas- nie powiedzialam nigdzie ze to darmocha lub
      nie i nie porownywalam niczego do paryza. bardzo wybiurcze te twoje odpowiedzi...
    • sztuka_konwersacji 18.06.07, 21:16
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • zoe1978 18.06.07, 21:21
      no coz- dyskusja troche bezsensowna (jesli juz o dyskusji mowic mozna), ale
      drazniace sa te smieszne porownania walut i zarobkow bez zwracania uwagi na
      koszt utrzymania w danym kraju...
      :-)
    • zoe1978 18.06.07, 21:30
      przepraszam, nie zauwazylam...:-)
      zarabiajac w niemczasz 1000 € nie starcza ci to prawie na nic (zakladajac ze
      chce sie zyc tutaj "normalnie" a nie zbierajac pieniadze by jak najszybciej stad
      wyjechac), ale niestety na niektorych robi mimo wszystko wrazenie...
    • sztuka_konwersacji 18.06.07, 21:32
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • milkyway1 19.06.07, 00:38
      tak ale porownaj sobie np koszt bluzki z hm do kosztu wynajmu mieszkania
      wefrancji czy we wloszech, wyjdzie Ci ulamek rzedu 1/100, a u nas...1/10? czyli
      ze tak naprawde ciuchy sa tam tanie w porownaniu do ogolnych kosztow zycia a u
      nas niemilosiernie drogie. ok maja drozsze bilety autobusowe, pociagi,
      jedzenie, to dlaczego te cholerne ciuchy kosztuja tyle samo??? i wlasnie prze
      wszechobecne sieciowki i narzucane przez nie takie same ceny w roznych krajach
      sa takie roznice w ubiorze
    • sankanda 18.06.07, 21:19
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • sztuka_konwersacji 18.06.07, 21:49
      To moze w takim razie zweryfikujmy te dane z rzeczywistoscia i napiszmy same
      ile wydajemy rocznie na ciuchy.
      Jak policze to napisze ;)
      --
      www.kidprotect.pl/
    • zoe1978 18.06.07, 22:01
      rocznie?:-) ciezko powiedziec, nie oszczedzam na ciuchach/butach do pracy
      (raczej klasyka, marynarki, spodnice i bluzki koszulowe) jak i na zimowych typu
      plasz czy dobre kozaki...ale mam tez pelno "sezonowe" i rzeczy idelnych do
      pierwszego prania
    • lilivampire 18.06.07, 23:28
      coś odnoszę wrażenie, że ta dyskusja obrała bardzo złą drogę i z faktycznej dyskusji przerodziła się w kłótnię i wykrzykiwanie swoich (nie zawsze) racji

      --
      Lilivampire - Mistrzyni Polski w Zakupach :D
    • damalia27 19.06.07, 09:36
      wreszcie jakaś rozsądna wypowiedź. nie odzywałam się bo nie było sensu. miałyśmy
      rozmawiać o tym co zaproponowała foam czy o nacjach narodowych i ich "stylu"
      życia? nie mieszkam ani we francji ani w niemczech tylko w polsce. i na temat
      życia w tym kraju mogę się wypowiadać. oczywiście, że wynagrodzenia itp. są
      nieporównywalne, ale nie to miało być tematem tego wątku!
      zgadzamy się chyba wszystkie, że h&m, reserved, monnari itp. to sieciówki. w
      jednych jakość jest lepsza w drugich gorsza, co się wyraża ceną, ale to i tak
      naprawdę zależy od konkretnego ciucha. ja też ubieram się międzyinnymi w tych bo
      w polsce nie ma za wielkiego wyboru. i nie jestm tureckim motłochem. ale nie
      interesuje mnie metka tylko jakość. jak chyba większość z nas.
      wróćmy do meritum wątku.
      logiczne jest, że żadna z pań z tego forum nie ubiera się za 500 zł rocznie! bo
      chyba o to chodziło foam.
      --
      czasem nawet ulubione jeansy nie są warte pewnych poświęceń
    • lilivampire 19.06.07, 10:12
      ten wątek to istna wycinanka, a najbardziej powycinane są osoby, które uważają, że potrafią konwersować
      no to wyszło szydło z worka

      --
      Lilivampire - Mistrzyni Polski w Zakupach :D
    • sztuka_konwersacji 19.06.07, 10:23
      Pijesz do mnie?

      Jak zaloze sobie nick biedronka11 to tez bedziesz miala do mnie pretensje, ze
      nie jestem biedronką?

      A ty wyskakujesz po polnocy z trumny i wypijasz krew ludziom?
      --
      www.kidprotect.pl/
    • lilivampire 19.06.07, 10:25
      Nie będę się wdawać w dyskusje z tobą, jeszcze pamiętam jak mnie pouczałaś o "sztuce konwersacji".
      Bez odbioru

      --
      Lilivampire - Mistrzyni Polski w Zakupach :D
    • sztuka_konwersacji 19.06.07, 10:30
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • lilivampire 19.06.07, 10:33
      sztuka_konwersacji napisała:
      >
      > Twoja tępota nie zna granic, juz dawno to zauwazylam.

      Dzięki sztuka, że mnie utwierdziłaś w przekonaniu co z ciebie za osoba.
      Żegnam.

      --
      Lilivampire - Mistrzyni Polski w Zakupach :D
    • sztuka_konwersacji 19.06.07, 10:35
      Uciekaj, uciekaj bo jak wytlumazysz swoj idiotyczn zarzut, ze moj nick nie
      pasuje ci do mojego stylu wypowiedzi?

      Ja naprawde jestem ciekawa czy z ciebie taki 100% wampir. Widocznie tak, skoro
      ludzi odbierasz pooprzez ich nicki, jakie sobie przybrali.
      lol
      --
      www.kidprotect.pl/
    • lilivampire 19.06.07, 10:49
      widzę, że jak raz wpadniesz w szał ubliżania innym to nie możesz przestać
      do tej pory uważałam ciebie za kulturalną osobę, ale jak widać - myliłam się
      twój nick mnie szczerze mówiąc mało obchodzi, gdybyś miała trochę więcej rozumu zrozumiałabyś o co chodzi

      --
      Lilivampire - Mistrzyni Polski w Zakupach :D
    • damalia27 19.06.07, 10:30
      gdyby był odpowiedni sposób wypowiedzi(czytaj kulturalny)nawet kontrowersyjny to
      chyba nikt by niczego nie wycinał. chyba się cieszę, że niektóre posty zostały
      wycięte zanim zdążyłam je przeczytać bo podejrzewam, że odechciałoby mi się
      "wszystkiego".
      --
      czasem nawet ulubione jeansy nie są warte pewnych poświęceń
    • tralalumpek 18.06.07, 23:39
      ..zobacz jak ci sie watek wypaczkowal :)
    • foamclene 19.06.07, 10:16
      cholera jkabym wiedziala co sie narobi
      to siedzialabym cicho ;)

      --
      foamclene.blogspot.com/
    • tralalumpek 19.06.07, 10:23
      no nie badz taka swieta! co sie narobilo? normalna dyskusja, czasem ze slepym o
      kolorach ale idzie :)
      jezeli dyskutujesz na forum gdzie moze zagladanac setki ludzi to normalnym jest
      ze dyskusja rozchodzi sie na wiele kierunkow, calkiem normalne zjawisko, tak
      samo normalne jak to ze zawsze w takiej sytuacji znajdzie sie pare slepych wron
      do krakania
      podziwiam tylko prace adminow , no i troche sie dziwie nadgorliwosci, uwazam ze
      za duzo zostalo wyciete, ale to tylko moje zdanie w mysl zasady nadgorliwosc
      jest gorsza od sraczki (papri wybacz :))))))))
    • foamclene 19.06.07, 10:40
      zawsze podziwialam Twoja odpornosc psychiczna :)
      z to z jakim spokojem i do tego podhcodzisz :)

      przyznam sie, ze watki pow 60 postow przekraczaja moje mozliwosci odbioru :)
      szczegolnie ze korzystajac z trzech roznych komputerow nie wiem ktore posty juz
      czytalam (podswietlaja sie tylko te ktore otworzylam na poczszczegolnych komp)
      --
      foamclene.blogspot.com/
    • tralalumpek 19.06.07, 10:47
      odpornosc psychiczna piszesz.... no moze masz racje :))))))))
      zamykam ten swiat klapnieciem ekranu laptopa i tyle a swiat obok wspomaga i
      hartuje moja odpornosc



      --
      kolczyk w nosie jest uzewnetrznieniem cierpienia wewnetrznego, kryjacego sie za
      parawanem mody i niepodporzadkowanego zadnej ideologii spolecznej czy
      ekonomicznej
    • sztuka_konwersacji 19.06.07, 10:47
      Tja....
      taka klapa to fajna rzecz. Mozna ja zamknąć i spuscic wode... :)
      --
      www.kidprotect.pl/
    • tralalumpek 19.06.07, 10:51
      no przeciez nie bede przez caly dzien i nadchodzaca noc rozwazala mojej
      sygnaturki :)



      --
      kolczyk w nosie jest uzewnetrznieniem cierpienia wewnetrznego, kryjacego sie za
      parawanem mody i niepodporzadkowanego zadnej ideologii spolecznej czy
      ekonomicznej
    • sankanda 19.06.07, 21:19
      ... no coz, daj odpoczac umyslowi i usun ja...

      Wiecej z toba rozmawiac nie bede. Nie interesuja mnie ludzie bez osobowosci.
    • sztuka_konwersacji 19.06.07, 10:47
      Foam a powiedz, czy Ty jestes pianą czyszcząca czy czlowiekiem??

      :D
      --
      www.kidprotect.pl/
    • tralalumpek 19.06.07, 10:50
      no i wykrakalas, moje wpisy zostaly wyciete
      oczekuje zatem listu w skrzynce z argumentantacja bo uwazam ze to za duzo



      --
      kolczyk w nosie jest uzewnetrznieniem cierpienia wewnetrznego, kryjacego sie za
      parawanem mody i niepodporzadkowanego zadnej ideologii spolecznej czy
      ekonomicznej
    • sztuka_konwersacji 19.06.07, 10:52
      jak mozesz pisac, ze wykrakalam, skoro ja jnie mam nicka wrona37???
      --
      www.kidprotect.pl/
    • tralalumpek 19.06.07, 10:53
      wykonwersowalas :)



      --
      kolczyk w nosie jest uzewnetrznieniem cierpienia wewnetrznego, kryjacego sie za
      parawanem mody i niepodporzadkowanego zadnej ideologii spolecznej czy
      ekonomicznej
    • tralalumpek 19.06.07, 10:53
      wykonwersowalas sztucznie :)


      --
      kolczyk w nosie jest uzewnetrznieniem cierpienia wewnetrznego, kryjacego sie za
      parawanem mody i niepodporzadkowanego zadnej ideologii spolecznej czy
      ekonomicznej
    • sztuka_konwersacji 19.06.07, 10:55
      Wykonwersowalam jak w prawdziwej sztuce :D
      --
      www.kidprotect.pl/
    • lilivampire 19.06.07, 10:55
      a ty tu jeszscze jesteś?
      sądziłam, że za zbyt częste kasowanie dostałaś bana
      ale cóż, pożyjemy, zobaczymy

      --
      Lilivampire - Mistrzyni Polski w Zakupach :D
    • sztuka_konwersacji 19.06.07, 10:58
      zieffff....
      kiedy w koncu wyjasnisz mi tą nierozerwalna więź miedzy nickiem forumowym a
      osobowoscia/chcrakterem/typem/gatunkiem?
      --
      www.kidprotect.pl/
    • aliennis 19.06.07, 12:41
      Sztuko konwersacji - w tym wątku udowodniłas ,że konwersowac na poziomie to Ty
      niestety nie potrafisz...a szkoda ...bo wiedzę masz wyczerpująca .Ale po co te
      inwektywy?:-(
      --
      www.youtube.com/watch?v=37XJQM6vA88
    • ex.pertka 19.06.07, 13:39
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • sztuka_konwersacji 19.06.07, 14:25
      Okeeeeeeeeeeeeeeeej, okeeeeeeeeeeeeeej, skoro już jestesmy przy poziomie
      przedszkola to ja się może w takim razie spytam Ciebie: Alienis, skoro Twój
      nick ma zwiazek z faktem, ze czujesz się wyalienowana – powiedz, co tu robisz,
      na forum, wśród ludzi? Jako osoba wyalienowana powinnas się nie udzielac, tylko
      chlipac samotnie w kącie.
      Doprawdy, wyobraz sobie, ze nick forumowy nie jest odzwierciedleniem czlowieka.
      Taki tunczyczek tak naprawde nie jest tunczykiem, a osoba o nicku kierownica –
      nie jest kierownicą. Calineczka nie jest Calineczka, a pistacja orzeszkiem. Mam
      nadzieje ze nie przezylas wielkiego szoku w zwiazku z objawieniem ci tej prawdy?
      Sorry za zgryzliwosc ale ja naprawde mam dosc tej infantylnej gadki na poziomie
      przedszkolaka.
      I jak już chcesz być taka jedyna sprawiedliwa, to przestan się mnie czepiac
      tylko dlatego, ze mam nick sztuka_konwersacji. Bo tu zostalo wykasowanych
      polowe watkow, których nie pisalam. Czyzby autorzy tych wykasowanych watkow
      zostali zwolnieni z walenia linijką po łapach, bo mają inne nicki? Nie
      zawierajace w swej konstrukcji nawet wzmianki o sztuce konwersacji? To
      gratuluje podejścia do tematu.
      Nie mam zamiaru przed nikim stawac na bacznosc, wywolana do tablicy tylko
      dlatego, ze nie odpowiadaja mu moje poglądy lub sposób ich wyrazania oraz
      dlatego, ze nie współgra to ładnie z mim nickiem.
      Litosci.
      Pomysl troche ok?

      Chcesz wiedziec, skąd taki nick? To się zapytaj, a nie szufladkuj mnie. Jakbym
      zalozyla sobie nicka: victoria_bekham to myslalabys, ze jestem VB???? Czy
      musialabym wyrazac opinie znane powszechnie jako jej? Ubierac się jak ona??

      Nie mam opanowanej sztuki konwersacji, caly czas się jej ucze. Nigdy nie
      twierdzilam, ze ja opanowalam, czy to jasne? Szkoda tylko, ze ja się do tego
      potrafie przyznac, a reszta nie. Tylko dlatego, ze maja inne nicki wiec maja
      czyste raczki. To bardzo wygodne. To ja sobie zaloze nicka motylek777. Tylko
      nie mniej pozniej pretensji, ze nie jestem motylkiem.
      Taaaaaa... bo jak sztuka_konwersacji to musi ę i ą i bułkę przez bibulkę. Jak
      biała_dama to musi być blada i blondynka, a najlepiej jakby straszyła na zamku.

      To jest przerazajace, ze ludzie mylą nick forumowy z charakterem czy
      umiejetnosciami czlowieka.

      Jeszcze jakies pytania? Zapraszam na priva.

      --
      www.kidprotect.pl/
    • damalia27 19.06.07, 14:31
      chyba nie zrozumiałaś tego co ci inni usiłowali przekazać i bynajmniej nie
      chodziło tu o twojego nicka. cóż.
      dajcie dziewczyny spokój, bo to już się naprawdę zrobiło żałosne. ta cała dyskusja.
      --
      czasem nawet ulubione jeansy nie są warte pewnych poświęceń
    • aliennis 19.06.07, 17:36
      Litości - przecież nie o nick chodzi ..To ,że ma poniekad hmmm..zwiazek ,z tym
      co niektóre z nas chca Ci przekazać nie ma nic do rzeczy .
      Nie udawaj ,ze nie wiesz o co chodzi.
      Lubiłam czytać Twoje wypowiedzi a w tym wątku ..no cóż ..nie popisałas sie.I
      bynajmniej nie chodzi o Twoją znajomosćć tematu -vide - "tureckiego motłochu" ;-
      )

      --
      www.youtube.com/watch?v=37XJQM6vA88
    • branzoletka 19.06.07, 14:27
      Wcześniej myślałam, że to jest forum moda, gdzie dyskutuję się głownie na ten
      właśnie temat, że możemy tu znaleźć ciekawe inspiracje, nowe koncepcje co do
      łączenia ubrań, porady, jakieś tricki, poznać nowe trendy itp. itd.
      Ostatnio to forum po prostu schodzi na psy.
      Ale cieszę się, że powstał ten wątek. Nikogo bezpośrednio nie oceniam i nie
      krytykuję, gdyż z nikim nie wdałam się w tym wątku w dyskusję. Ale jako aktywny
      obserwator mogę śmiało stwierdzić, iż dzięki pewnym, zamieszczonym tu postom
      mogłam poznać bliżej 'modowe' forumki, które nie zaprezentowały się najlepiej.
      Napewno zmieniłam podejście do pewnych osób, ale myślę, że nie tylko ja.
      To taka moja mała dygresja. A Wy nie przeszkadzajcie sobie i dyskutujcie dalej.
      Pozdrawiam.
      --
      "Bądź uroczy dla swoich wrogów - nic ich bardziej nie złości."
    • damalia27 19.06.07, 14:33
      podpisuję się.
      --
      czasem nawet ulubione jeansy nie są warte pewnych poświęceń
    • paulinaa 19.06.07, 14:40
      i ja rowniez
      --
      chyba pora na zmiane sygnaturki :)
    • lilivampire 19.06.07, 16:29
      i ja również:/

      --
      Lilivampire - Mistrzyni Polski w Zakupach :D
    • branzoletka 19.06.07, 16:46
      ;)
      no to już jest nas kilka
      --
      Moja sygnaturka poszła na drinka. Zostawiła mnie samą, złośliwa :D
    • rzesa20 19.06.07, 18:15
      Ale jako aktywny
      > obserwator mogę śmiało stwierdzić, iż dzięki pewnym, zamieszczonym tu postom
      > mogłam poznać bliżej 'modowe' forumki, które nie zaprezentowały się najlepiej.


      ja nie muszę i nawet nie zamierzam czytać tego wątku żeby wiedzieć co
      reprezentują tutaj co poniektóre forumki/a.
      --
      ˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘˘
      Nie można być jak Prince Polo i smakować wszystkim...
    • sankanda 19.06.07, 21:20
      ty tez soba cos reprezentujesz . wcale nie musisz duzo pisac :)
    • branzoletka 19.06.07, 21:24
      pardon... czy to do mnie ?
      --
      Moja sygnaturka poszła na drinka. Zostawiła mnie samą, złośliwa :D
    • sankanda 19.06.07, 21:26
      zaraz sprawdze...un moment
    • sankanda 19.06.07, 21:27
      nie, nie do ciebie... przykro mi ...
    • branzoletka 19.06.07, 21:31
      no trudno ;)
      --
      Moja sygnaturka poszła na drinka. Zostawiła mnie samą, złośliwa :D
    • sankanda 19.06.07, 21:43
      coz, i tak sie zdarza... moze przy innej okazji...
    • internistka 19.06.07, 22:12
      Czym jest luksus? Chyba dla każdego czymś innym. Dla mnie luksusem jest
      kupienie seryjnej sukienki, która leży jak uszyta na wymiar, albo czuję się
      bardzo luksusowo, gdy upoluję piękne buty w jakimś zapyziałym, zapomnianym
      sklepiku.

      Niektóre wypowiedzi trochę mnie zniesmaczyły (te o tureckim motłochu, albo
      ocenianie "jakości" ludzi przez pryzmat kupowania w H&m lub nie.

      Ja wydaję rocznie nie więcej niż 500 zł, a to dlatego,że szkoda mi więcej
      wydawać na ciuchy, skoro jest tyle innych rzeczy, na które mogę kasę wydać. I
      wcale nie uważam się za źle ubraną (pewne rzeczy po prostu zawsze wyglądają
      dobrze, niezależnie od zmieniających się trendów), ani nie postrzegam siebie
      jako motłoch. Ale też nigdy nie przyszłoby mi do głowy nazwać snobką
      dziewczynę, która kupuje sukienki za 1000 zł. Może ma taką potrzebę i styl
      życia.

      Więc dziewczyny, więcej dystansu.

    • tralalumpek 25.06.07, 12:06
      jaki moglby byc ciekawy watek gdyby tylko poziom niektorych moderatorow nie
      dopasowl sie do poziomu waskotorowego myslenia niektorych forumowiczow
      nie dziwie ze ze skoro napisze sie jak wyglada zycie w innych krajach uropy
      jest wycietym, po co zostawiac takie wpisy , jeszcze by ktos sobie ociupinke
      horyzonty poszerzyl i to byl byl dopiero problem, w swojej zagrodzei zawsze
      bezpiecznie i jak przytulnie :)



      --
      kolczyk w nosie jest uzewnetrznieniem cierpienia wewnetrznego, kryjacego sie za
      parawanem mody i niepodporzadkowanego zadnej ideologii spolecznej czy
      ekonomicznej

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka