Czarna sukienka na wesele. Mozna? Czy nie wypada? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Sukienka do kolan odcinana pod biustem z takim szerokim przeszyciem ( złote
    błyskotki, chyba cekiny) Wiązana na szyi. Wesele znajomych, będzie na luzie.
    Liczę na Waszą pomoc.

    Pozdrawiam
    --
    od 04 czerwca szczęśliwa żona
    • Ten temat przewijał sie już wiele razy. Dla jednych nie wypada, dla innych jak
      najbardziej.Ja należę do tej drugiej grupy.Nie widzę przeciwwskazań do wkładania
      czarnego koloru na wesele.Czerń jest uniwersalna i nadaje się na każdą okazję.
    • nie wypada i juz! :)
    • A mnie sie wydaje, ze NIE wypada na slub natomiast na wesele (jesli jest zdaje
      sie po 18) to moze byc
      --
      Det er ved Guds godhed, at vi i dette land har de 3 utroligt vigtige ting:
      talefrihed, trosfrihed - og klogskab til aldrig at bruge nogen af dem.
    • Posłuchaj, jeśli sukienka ma złote odzóbki i do tego założysz jakieś nieczarne
      dodatki, to raczej nie należy się przejmować. Na wesela nie powinno się ubierać
      całkowicie na czarno, w stylu stypy -- ale jeden czarny element stroju jest
      dopuszczalny, bez przesady.

      --
      Więc tu trzeba by zalecić - w czasie deszczu nie mieć dzieci!

    • --
      I like my money right where I can see it: hanging in my closet.
    • Panna młoda w bieli - radosna, ty w czerni..?
      Nie wypada.
      --
      taka jestem.... nieprzeciętna...
      • w bieli radosna????? chyba jednak jesteś przeciętna, moja droga...
        Ja tam bieli nie uznaję. Moje wesele było czarne z akcentami czerwieni i
        niejednokrotnie uczestniczyłam w cudzych ślubach i weselach w czarnej sukience.
        Nikogo nie zgorszyłam, ani nie przyniosłam pecha. Idź w tym, w czym się dobrze
        czujesz. Weź tylko mała poprawkę na małomiasteczkowe lub typowo wiejskie ciotki
        i kuzynki państwa młodych - one właśnie ciebie obarczą odpowiedzialnością za
        ewentualne niepowodzenia. Ja to miałam generalnie w głęboookim poważaniu. :D
        Pozdrawiam!
      • nieprzecietna?..chyba nierozgarnieta
    • Watek taki był wielkorotnie poruszany i naczytałam się że nie
      wypada. Mi osobiscie nie przeszkadzaja czrne sukienki, na ostatnim
      weselu na jakim byłam 3 dziewczyny miały czarne sukienki, jakoś nie
      doszły mnie słuchy zeby ktoś robił z tego powodu afere, a
      szczególnie młodzi -moi bardzo dobrzy przyjaciele.
    • Osobiście uważam, że na wesele niepowinno się chodzić ubranym na
      czarno, ale jeśli nie masz nic innego... Pewnie i tak trafi się ktoś
      kto będzie ubrany w tym kolorze
      --
      Zawsze Modna
      • Jak pisałam wielkokrotnie, uważam, że z czernią nie ma problemu, zwłaszcza jeśli ślub i wesele jest późnym popołudniem. Nie "kupuję" ani przesądnej teorii o tym, że czerń przynosi pecha państwu młodym, ani teorii, że wygląda się jak w żałobie. Moim zdaniem każdy rozgarnięty człowiek jest w stanie odróżnić osobę ubraną w elegancką, imprezową czerń od osoby w żałobie. To zupełnie inny styl.
        Poza tym czerń zawsze można ożywić kolorowymi dodatkami.
        --
        I may be bad...but I feel goood;-)
        • wiesz jakby ktos przyszedl na czarno na moj slub to bym pomyslala e albo mi zle
          zyczy, albo jest zlosliwy, albo jedno i drugie na raz, zreszta tak samo nie
          ubiera sie w kolor w ktorym bedzie suknia panny mlodej. sa pewne kanony ktorych
          sie nie powinno lamac a nie ze ci sie wydaje.
          --
          Iść, ciągle iść w stronę Słońca.....♥ ☼ ♥ ☼ ♥
          • Mnie sie wydaje? Chyba nie tylko mnie, poczytaj trochę aktualnych porad dotyczących savoir-vivreu, najlepiej na anglojęzycznych stronach. Troszkę się te "kanony"zdezaktualizowały, zresztą z twojej wypowiedzi wyraźnie widać, że tu chodzi tylko o mocno zakorzeniony przesąd. Ja nie wysnuwam wniosków o tym, jak ktoś mi życzy z koloru jego ubrania, ale z tego, jak się do mnie odnosi:-)
            I ważna rzecz- naprawdę nikogo nie namawiam do czerni na ślub. Niech każdy rozsądzi sam. Ale przesądów popierać nie zamierzam.
            --
            I may be bad...but I feel goood;-)
            • dakota77 napisała:

              > Mnie sie wydaje? Chyba nie tylko mnie, poczytaj trochę aktualnych porad dotyczą
              > cych savoir-vivreu, najlepiej na anglojęzycznych stronach.

              Ale - dakoto - my tu w większości piszemy z Polski. A to nie jest anglosaski kraj.

              Bardzo sobie cenię kulturę anglosaską, jednak nie uważam, żeby należało
              wszystkie jej zwyczaje gorliwie przenosić na rodzimy grunt. Może lepiej, żeby w
              polskiej kulturze obowiązywały polskie tradycje, zwyczaje i nawet przesądy?

              --
              Więc tu trzeba by zalecić - w czasie deszczu nie mieć dzieci!
              • Według podręcznika "Grzeczność na codzień" Jana Kamyczka (już nie
                nowy - zasady "powojenne") w czerń na ślub lub wesele nie powinna
                ubierać się jedynie żadna z matek państwa młodych (mogłoby to zostać
                opacznie zrozumiane). Natomiast goście weselni mogą. Ważne, żeby
                jednak panie nie starały się prześcignąć urodą pani młodej.
                Zasad dobrego wychowania przestrzegać należy, ale przesądami bym się
                nie przejmowała.
            • hmmm autorka watku idzie chyba na polskie wesele nie na angielskie bo za granica
              sluby i wesela to inna historia. wiesz chyba wiekszosc panien mlodych nawet jak
              sie przed nie wierzy w przesady to w ten dzien jednak zwraca na to uwage i
              uwierz mi ze nawiekszosci polskich wesel dziewczyna w czerni biedzie uwazana za
              taka jak napisalam za zlosliwa albo bez taktu. nasz kraj odbiega bardzo pod
              wzgleden wesel i zwyczajow weselnych od Anglii. ja nie mowie ze ona nie moze jak
              chce to niech idzie tylko chyba najwazniejsze pomyslec czy sie przez glupia
              kiecke nie zrobi przykrosci mlodej parze. To ze ktos przyjdzie na wesele w
              czerni to tez znaczy jak sie do mnie odnosi.
              --
              Iść, ciągle iść w stronę Słońca.....♥ ☼ ♥ ☼ ♥
              • diastema napisała:
                >wiesz chyba wiekszosc panien mlodych nawet jak
                > sie przed nie wierzy w przesady to w ten dzien jednak zwraca na to
                >uwage

                Chyba nie byłaś Panną Młodą...
                PM nie ma czasu na analizowanie to jak goście są ubrani. Wierz mi.
                Jedyne co ją obchodzi to to, żeby wszyscy dobrze się bawili. I żeby
                zapamiętać jak najwięcej z tego pięknego dnia.
                Z całym szacunkiem ubiór gości to sprawa trzecio, czwartorzędna.
                Byleby był schludny, czysty i ze smakiem.
                • Co ty powiesz... a ja byłam panną młodą i pamiętam większość strojów moich gości.


                  --
                  "...abre la ventana que avive a la mañana al cuarto y la cocina
                  aire, aire; aire pasa; aire nuevo, aire fresco pa la casa
                  aire aire; pasa pasa, que tenga la puerta abiera la alegria pa la casa!... "
                  • Ło matko!!! To Ty jesteś taki typ, co to zawsze wie, że ta miała
                    krzywą grzywkę, a tamta niemodne trzewiki? Nic tylko za parę latek
                    poduszka na parapet i cały dzień w oknie...- sąsiedzi przecież nie
                    mają nic do ukrycia.
                    Są w życiu rzeczy ważniejsze niż kiecka.
                    • Dostrzegasz w swojej nieskończonej bystrości, że dokonałaś niemałej
                      nadinterpretacji mojego postu? ;)

                      Owszem, są w życiu rzeczy ważniejsze niż kiecka, możliwe, że kiecka to najmniej
                      istotny temat na świecie, ale to akurat forum o modzie i mówimy o kieckach i
                      naprawdę;) nie widzę powodu, żeby zbaczać z tematu na moją bliżej nieokreśloną
                      przyszłość, która nijak się ma do kwestii "czy czerń pasuje na wesele".


                      --
                      "...abre la ventana que avive a la mañana al cuarto y la cocina
                      aire, aire; aire pasa; aire nuevo, aire fresco pa la casa
                      aire aire; pasa pasa, que tenga la puerta abiera la alegria pa la casa!... "
                      • A tam zaraz "nieskończonej bystrości", naprawdę nie trzeba.
                        Moim zdaniem nie masz racji, że wątek dotyczy mody. On raczej dotyka
                        sfery mentalno-socjologicznej i psychologicznej. Ja miałam małe
                        wesele, a nie pamiętam, kto jak był ubrany. Nie miało to dla mnie
                        znaczenia. Ważni byli ciepli, radośni, życzliwi ludzie i dobra
                        zabawa. Nie otaczam się takimi, dla których pozory są ważniejsze od
                        tego, kim jestem czy też kim są. Ale poruszyłaś niechcący inny
                        wątek. Trzeba mieć na uwadze, czy Panna Młoda trąci taką dulszczyzną
                        i czy to dla niej ważne. Jeśli fakt, że ktoś jest ubrany w małą
                        czarną z cekinami ma jej zepsuć nastrój w tym wyjątkowym dniu - nie
                        warto lansować swoich upodobań. W końcu to ona jest wtedy
                        najważniejsza.
                        Pozdrawiam.
                        Ukłony dla eszu - kimkolwiek jest, mądrze gada.
                  • a ja zadnego a przyjecie bylo. Czego to dowodzi?
                • to w takim razie ja i mojej wszystkie kolezanki jestesmy nietypowe bo znam jedna
                  historie boju z jedna co chciala miec suknie w kolorze sukni panny mlodej i
                  bylam swiadkiem jak potraktowano dziewczyne ktora przyszla w czarnej sukience,
                  rodzina jej nie oszczedzila a panna mloda sie na nia obrazila, dodam odrazu ze
                  wszystkie sluby odbyly sie w duzych miastach i zadna z nas nie pochodzi z malej
                  wioski.
                  --
                  Iść, ciągle iść w stronę Słońca.....♥ ☼ ♥ ☼ ♥
                • eszu napisała:

                  > PM nie ma czasu na analizowanie to jak goście są ubrani. Wierz mi.
                  > Jedyne co ją obchodzi to to, żeby wszyscy dobrze się bawili. I
                  > żeby zapamiętać jak najwięcej z tego pięknego dnia.
                  > Z całym szacunkiem ubiór gości to sprawa trzecio, czwartorzędna.
                  > Byleby był schludny, czysty i ze smakiem.

                  No właśnie, jeśli ubierzesz się elegancko, wszystko będzie w
                  porządku. Podstawą jest to, jak się będziesz bawić - i to ludzie
                  będą pamiętać, czy dużo osób tańczyło etc, a nie kolor ubrania.
                  Byłam ostatnio na weselu u nieznajomych, jako partnerka mojego
                  instruktora nauki jazdy - i co z tego, że miałam kieckę koloru khaki
                  z rózowymi dodatkami, zamiast planowanej czarnej skoro W ŻYCIU SIĘ
                  TAK NIE WYNUDZIŁAM! Mój "partner" nie tańczył, bo się wstydził; nie
                  tańczył, jak już był, przez większość czasu obnosząc
                  swoją "wewnętrzną nieprzystawalność do tego typu imprez" i jako
                  świadek ani razu nie zatańczył z Panną Młodą - to jest dopiero faux-
                  pas! Zamiast chociaż udawać, że się świetnie bawi. A mi było głupio
                  za niego i za siebie, czułam się jak piąte koło u wozu i zajmowałam
                  się w większej części schodzeniem wszystkim z oczu, szczerzeniem się
                  w odpowiednich momentach i patrzeniem na zegarek. W rezultacie
                  zaczeliśmy robić rundki po okolicy i gadać o pracy. Nawet nie mogłam
                  wrócić, bo nie wiedziałam, gdzie jestem, skończyło się bólem brzucha
                  i paroma ciekawymi słowami. Polubiłam Pana Młodego i jest mi
                  strasznie głupio, że tak wyszło.
                  Czegoś takiego nie rób. Idź z facetem, żeby było z kim tańczyć,
                  zamiast podpierać ścianę i baw się, bo taka uroczystość służy
                  wyrażeniu radości z zaślubin, a to, jaką kieckę włożysz nie ma
                  większego znaczenia.


                  --
                  Nie celuj sobie w łeb jak boisz się pociągnąć za spust.
          • zartujesz?naprawde jakby na twoj slub przyszedl ktos wczerni to bys pomyslala ze
            ci zle zyczy?ja sama chcialam zalozyc na swoj slub czarne sari i nie widze
            problemu wtym ze ktos sie ubeirze na czarno.na moim slubie byly osoby ubrane na
            czarno i nie przejelma sie tym,wogole malo mnie to obeszlo.tym bardziej ze
            czytalam kiedys w twoim stylu takie porady dotyczace dobrego wychowania i jak
            najbardziej wypada isc na czarno
            --
            www.youtube.com/watch?v=TSKOilEOABg
            z dedykacja dla tych którym sie wydaje ze wiedza wszystko najlepiej:)))
    • To chyba też zalezy od regionu Polski. Byłam na weselu w Łodzi i z
      lekkim szokiem patrzyłam w Urzędzie Stanu Cywilnego na świadków - on
      w ciemnym (a może czarnym, nie pamiętam) garniturze i CZARNEJ
      KOSZULI, ona w czarnym kostiumie. Matka panny młodej - duże czarne
      wzory na żakiecie. No i oczywiście na samym weselu nieczarne kreacje
      to były chyba ze dwie.
      Z kolei na wschodzie Polski obyczaj nieubierania się na czarno na
      śluby jest bardzo przestrzegany.
      Wydaje mi się, że tu nie chodzi o to, że ktoś wierzy w przesądy, po
      prostu taki mamy folklor i to jest właśnie fajne - że slub to nie
      taka sama impreza jak każda inna. W sumie np. wolno na Wigilię jeść
      szynkę zamiast potraw tradycyjnych - tylko co to za przyjemność.
    • Już teraz mozna, ale... jak to powiedział kiedys Antczak spotkania towarzyskie w
      Polsce to "zloty wdów" ;)
      --
      <... do odstrzału>
    • Podobno nie wypada, ale mnie osobiści eto nie przeszkadza - byle nie
      typowo balowa, ale do kolan, wiązana z dodatkami w innym kolorze -
      raczej nikt ci nic nie zarzuci. No chyba ze wesele "na salonach"
      --
      A ja nie mam sygnaturki ;)
    • Rany ! Mamy XXI wiek :)Jak można z koloru ubrania wróżyć życzenia
      dla młodych. A jeśli ktoś nie zna się na gusłach i nieświadomie się
      w czerń ubierze ?
    • A ja powtórzę to, co wyczytałam w jakimś poradniku savoir-vivre'u i co wydaje mi
      się bardzo logiczne: jest różnica między pogrzebową czernią a
      elegancką/wieczorową czernią. Jeśli nie będziesz wyglądać, jakbyś szła na stypę,
      to nie ma problemu.

      Na weselach, na które chodzę zawsze jest kilka dziewczyn w czarnych sukienkach.
      Ostatnio nawet druhna była w czarnej sukience (do tego miała czerwone dodatki).
      Przyznam, że dopiero w połowie wesela zorientowała się, że jest ubrana w
      "niewłaściwy" kolor. Całość wyglądała świetnie i czerń wcale nie wysuwała się na
      pierwszy plan.

      Zresztą, włącz sobie "Seks w wielkim mieście" - tam na każdym weselu pełno
      czarnych sukienek, a na weselu Charlotte wszystkie jej druhenki były ubrane na
      czarno. Tak, wiem, to jest dopiero argument! ;)
      • ryfka81 napisała:

        > A Jeśli nie będziesz wyglądać, jakbyś szła na stypę

        Moja siostra sukienkę na przebranie... - bo jest taki zwyczaj, nie
        wiem, czy wszędzie, że Panna Młoda się przebiera - miała czarną w
        czerwone maki, tzn. gorset czarny, a dół z gęstej koronki, podszyty
        czerwonym, ale tego nie było widać, no i na tej koronce czerwone
        maki.

        --
        Nie celuj sobie w łeb jak boisz się pociągnąć za spust.
    • hehe na moim weselu byly trzy panny w czarnych kieckach. i co? i sie usmialam,
      bo to takie panny oł ę raczej, a po tym jak sie naczytalam na forach ze NIE
      WYPADA w czarnych wogole bym sie po nich tego nie spodziewala. Nikogo to nie
      razilo, wyglądały elegancko i uroczo i wogole nie kojarzyly sie ze stypą.. no
      moze jedna ale to przez to ze generalnie byla bardzo poważna:D
    • Moim zdaniem wszystko zależy od klimatu sukienki... Oczywiście jeśli MP nie jest
      przesądna...
      Uważam, że czarna sukienka wcale nie musi wyglądać żałobnie, sama kiedyś
      wystąpiłam w takiej na weselu; miała co prawda białe prążki, ale generalnie
      czarna byla... Wszystko zależy od sukienki i dodatków.
      Ale muszę przyznać, że oglądałam ostatnio zdjęcia ze ślubu znajomych, który
      odbył się kilka lat temu.... I 90% kobiet i mężczyzn było w czerni... Oni czarne
      garnitury, one czarne sukienki.. Mama pana młodego miala dodatkowo czarne
      rajstopy... Uwierzcie, że mialam na końcu języka pytanie, czy rodzina w żałobie
      była, ale w pore się ugryzłam.. Tragicznie to wyglądało...
      • Ja osobiscie nie uznaje jasnych kolorow i nie posiadam zadnych jasnych rzeczy.
        Mam za to wiele eleganckich czarnych ubran. Dlaczego nie mialabym zalozyc ladnej
        czarnej sukienki z kolorowymi dodatkami?
        • Chyba niedokładnie przeczytałaś mojego posta. Ja napisałam, że nie mam nic
          przeciwko, sama na ślubie kuzyna miałam czarną sukienkę, natomiast zauważyłam,
          że jeśli większość ubierze się na czarno to stwarza klimat mało weselny...
          I moim zdaniem czarne rajstopy bardziej wprowadzają pogrzebowy klimat niż czarna
          sukienka..
          A jakby do tego dodać czarny kapelusz (modne ostatnio, przywiezione chyba z
          Wysp) to już rodzi całkowicie pogrzebowy wygląd i ja osobiście głupio bym się
          czuła jakby ktoś ubrał się tak na mój ślub..
    • Moim zdaniem nie wypada. To tak jakbyś na pogrzeb wyskoczyła w różowym...
    • dla mnie jednak czerń czerni nierówna i nie każda czarna sukienka jest sukienką żałobną, dlatego chciałabym poprosić o wytłumaczenie, dlaczego właściwie nie wypada. no chyba, że to taki aksjomat. nie wypada i już.
      • Bo taki jest zwyczaj i już. Aksjomat, jak mówisz. Przecież nikt nikogo nie
        przymusza, żeby te zwyczaje szanować -- nie chcesz, nie szanuj. Ale jeśli ktoś
        ma wątpliwości, czy czarna sukienka nadaje się na wesele, to raczej te zwyczaje
        są mu znane i w głębi duszy się nimi przejmuje. Wtedy warto resztę stroju dobrać
        tak, żeby nie straszyć "małą czarną" bez jednego kolorowego dodatku...

        W ogóle nie rozumiem tego świętego oburzenia na zwyczaje, tradycje i
        przejmowanie się nimi. Chodzicie do Teatru Wielkiego w dżinsach? Niektórzy
        chodzą. Chodzicie na pogrzeby w czerwonych sukienkach? Niektórzy chodzą. Więc
        niechże sobie chodzą, ale dlaczego potępiają przy okazji tych, którzy do teatru
        ubierają się elegancko, na pogrzeby - na czarno, a na wesela - na nieczarno?

        --
        ADMIN - Antypatyczny Dreczyciel Masowo Indoktrynowanych Niewiniatek (furtive_kitten)
        • Nie, nie chodzę do teatru w dżinsach. Na pogrzeby ubieram się
          stosownie. Do pracy nie przychodzę w plażówce i klapkach. Ale czerń
          na weselu, i to czerń nie w wersji żałobnej, ale wyjściowej to
          zupełnie inna kategoria. Jeżeli ktoś ma wątpliwości, czy wypada iść
          na ślub w takim kolorze, niech rozważy inny kolor. Ale po raz n-ty
          podkreślam, że nie trafia do mnie polskie "nie wypada, bo nie", albo
          przesądna teoria o tym, że taki strój przynosi pecha młodej parze.
          Czym innym jest savoir-vivre, czym innym przesądy. Nie mieszajmy tych
          spraw.
          --
          I may be bad...but I feel goood;-)
          • o, i na właśnie taką odpowiedź liczyłam. "nie, bo nie" nie jest dla mnie żadnym argumentem.
          • > Czym innym jest savoir-vivre, czym innym przesądy. Nie mieszajmy tych
            > spraw.

            Ale czy aby savoir-vivre nie zakłada umiejętności dostosowania się do
            okoliczności? Tak, aby na pogrzeb w Chinach ubrać się na czerwono, a na pogrzeb
            w Polsce - na czarno? Choć to tylko przesądy, że czerwony i czarny to barwy żałobne?

            Jak ktoś tu pisał, to tylko przesąd, że się nie jada szynki i pieczonego indyka
            na Wigilię. Oczywiście, że to tylko przesąd, a większość ludzi jada karpia, a
            nie indyka, "bo nie i już". Ale czy z tego powodu należy w czambuł potępiać
            wszystkich, którzy na pytanie -- "czy na Wigilię podać indyka" opdowiedzą:
            lepiej nie, bo to nie trzyma się naszych tradycji i zwyczajów?

            Ja tam nie mam nic do osób chodzących na wesela na czarno -- jeśli im to samym
            nie przeszkadza. Jeśli mają wątpliwości -- to najwyraźniej, świadomie lub
            podświadomie, szanują tę tradycję czy "przesąd" i nie chcą czuć się niezręcznie.
            Więc po co na siłę próbują łamać własne zwyczaje i tradycje? Nie rozumiem tego.

            Co innego, jak piszesz -- 'wyjściowa czerń' -- byleby umiejętnie złamana
            dodatkami w różnych kolorach. Inaczej wygląda dziewczyna w małej czarnej z
            czarnymi butami i torebką i w czarnych rajstopach (auć!) niż dziewczyna w
            czarno-czerwonej sukience albo z dużym czerwonym szalem, itp.

            No i wreszcie -- nie wierzcie, że panna młoda i goście obrażą się i uznają, że
            źle komuś życzycie, jeśli ubierzecie się na czarno. Co najwyżej uznają, że
            macie bardzo ograniczoną garderobę albo brak wam pomysłów.

            --
            ADMIN - Antypatyczny Dreczyciel Masowo Indoktrynowanych Niewiniatek (furtive_kitten)
            • nessie-jp napisała:

              Oczywiście, żę to coś innego. Chyba nikt tiu nie postulował pójścia na wesele w czerni od stóp do głów. Ale chyba nie ma nic złego w czarnych elementach stroju?

              Co do szanowania zasad- ja je szanuję. Jestem wielką zwolenniczką dobrych manier i własciwego doboru stroju do okazji. Nie mogę jedynie zaakceptować powoływania się na przesądy i argumentowania, że to właśnie są zasady dobrego wychowania.
              A na anglosaski svoir -vivre powołuję się nie po to, by kogokolwiek namawiać do ślepego naśladowania obcych wzorców, ale żeby pokazać, że można kwestię czerni na ślubie i weselu rozważać w innych kategoriach niż ta, czy kolor ten przynosi pecha i kojarzy się z żałobą.



              > Co innego, jak piszesz -- 'wyjściowa czerń' -- byleby umiejętnie złamana
              > dodatkami w różnych kolorach. Inaczej wygląda dziewczyna w małej czarnej z
              > czarnymi butami i torebką i w czarnych rajstopach (auć!) niż dziewczyna w
              > czarno-czerwonej sukience albo z dużym czerwonym szalem, itp.



              --
              I may be bad...but I feel goood;-)
    • Załóżmy, że ktoś Cię przekona i założysz czarną sukienkę na wesele.
      Jak się bedziesz czuć jak żadna nie będzie w czerni? Przez całe
      wesele będziesz się zastanawiać czy jesteś odpowiednio ubrana. Czy
      na prawdę warto? Nie możesz po prostu założyć innej sukienki?A
      czarną zostawić sobie na imprezę bardziej odpowiednią. Byłam
      niedawno na weselu i faktycznie jedna była w czarnej sukience ale
      mam duże wątpliwości czy czuła się w niej dobrze.
    • Nie znoszę zwrotu "nie wypada". Czerń na weselu - jak najbardziej. Oczywiście
      umiejętnie zestawiona. To kolor elegancki, a teksty starszych ciotek, że
      przynosi młodej parze pecha mnie nie obchodzą. Sama poszłam ubrana na czarno na
      ślub kuzynki i w zalewie tipsiarskich, nudnych gorsetów wyróżniałam się ;)
    • Na ślub nigdy nie chodzę na czarno. W małą-czarną przebieram się wieczorem, ok.
      23. Jeśli już. Na ślub na pewno nie wypada...
      --
      poslubny.blox.pl
    • 1. nie, bo czerni na wesele się nie nosi.
      2. skoro na luzie, to po co pytasz? (jak rozumiem - wg Twej oceny luz ozancza
      abnegację norm społecznych)


      --
      Trzeźwy
      Naprawdę trzeźwy...
    • Śmiało wkładaj! Tak jak ktoś napisał- najważniejsze, żeby nie starać się
      prześcignąć panny młodej. Wyobrażam sobie, że to śliczna sukienka :)
      • wiesz wydaje mi sie ze gorsze faux-pas bys popelnila w bialej kiecce.
        Pamietaj tylko ze to jest dzien panny mlodej i ona musi byc najpiekniejsza ;)
        milej zabawy!
        • Jeśli chodzi o czarną sukienkę to mogę się wypowiedzieć zarówno jako
          panna młoda jak i uczestniczka wesela. Kiedy ja byłam panną młodą
          zupełnie nie przeszkadzało mi, że moja kuzynka przyszła na wesele
          ubrana na czarno - wręcz przeciwnie - uważam, że była jedną z
          najładniej ubranych osób!! Sama także miałam okazję wystąpić w
          czarnej sukience na weselu - i nie wzbudziłam tym żadnych
          kontrowersji! Suknia była długa a do niej miałam czerwono/bordowe
          dodatki -szal, torebka, korale! Co więcej w drugim dniu wesela sama
          panna młoda pojawiła się w eleganckiej czarnej sukni z białym
          haftem. Moim zdaniem wyglądała świetnie, choć wśród "starszyzny"
          pojawiły się głosy, że pierwszego dnia ubrała się jak na ślub a
          drugiego na pogrzeb. No, ale widocznie tak już musi być - zawsze
          znajdzie się ktoś kto pomarudzi!
          Uważam, że jeżeli dobrze się czujesz w tym kolorze i dobierzesz
          odpowiednie dodatki to droga wolna!
          I udanej imprezy!!
      • jesli to by bedzie w"stylu" pani mlodej to tak bo to przeciesz jej
        wielki dzien.moim zdaniem najlepiej sie nie wyrozniac
    • czern moze byc bardzo eleganckim kolorem,wiele razy bywalam na
      slubach w czarnych sukienkach i nawet nie pomyslalabym ze ktos moze
      miec jakies watpliwosci...
    • Jedyne co nie wypada to wystosowac sobie sukienke tego samego koloru
      co sukienka panny mlodej( biala badz kremowa czy tzw offwhite jak
      jest teraz modne).Inne kolory w tym czarny nie maja znaczenia.Jedyne
      co sie przewija to to ze raczej nie jest zalecane zeby matka zarowno
      panny mlodej jaki pana mlodego przywdziewala czarny kolor -
      biesiadnikom wypada wszystko.Zwlaszcza jak masz zlote czy innego
      kolory dodatki.
    • cała czarna nie może coś z dodatków by ją rozjaśniło wtedy
      tak
      --
      Spa w Polsce
      Wellness&SPA
    • hm, gdyby nie ten tamat na glownej stronie to nie mialabym zadnych
      watpliwosci, ze mozna spokojnie. ba, nawet mam juz taka mala czarna
      na wesle mojej siostry.. a tu nagle prosze, nie wypada..
      i w co ja sie teraz ubiore? :>
      wiec tak,czarnej nie mozna, nie wypada, bialej tym bardziej,
      czerwone buty tez nie bardzo,bo do kosciola w czerwonych butach,to
      jak by szatana conajmniej wpuszczac;)
      jak juz to wesele siostry nastapi to okaze sie ze nie powinnam isc,
      bo cala niewypadam;)
      --
      w mojej kuchni pachnie lawenda moj wlasny osobisty blog;)
      men in trees moje wlasne osobiste forum;)
    • spokojnie mozesz iśc,z opisu raczej nie wyglada na pogrzebowa:))))
      --
      "Przedkładaj wiele małych przyjemności nad niewiele wielkich"
    • Moim zdaniem wypada. Przyznam się, że nigdy w życiu nie słyszałam o tym, że nie
      można ubierać się w czerń na weselu. Gdy ślubował mój brat, byłam ubrana na
      czarno, co prawda nosiłam wtedy żałobę, mimo tego, bym się ubrała tak samo.
      Uważam, że czerń jest zawsze na czasie. Nikt mi nie zwrócił uwagi, nikt nie
      patrzył krzywo. Przecież na weselu nie tylko chodzi o to, żeby dobrze wyglądać,
      co jest ważne, ale także o to, żeby się dobrze bawić i cieszyć z Młodymi.
    • ja mam taka tez na wesele i tez jest czarna ale sie nie przejmuje

      www.oli.co.uk/Web/main/productdisplay.asp?An=673&A=23R836%5F18&N=426+4294967158&Nao=176&Au=P%5FMasterItem&Nu=P%
      5FMasterItem&Ns=P%5FColour%7C0%7C%7CP%5FSize%7C0
    • Ludzie! co wy tu piszecie? ja byłam świadkiem u swojej siostry i
      nasza mama osobiście uszyła mi czarną długą suknię. Piękna była:
      bardzo szeroka na dole i bardzo wąska na górze. Do tego miałam
      czarne pantofle i złotą biżuterię z rubinami. To było 30 lat temu.
      Teraz zrobiłabym tak samo, tylko sama uszyłabym te suknię, bo mama
      już nie żyje. O co właściwie chodzi? Każdy powinien się tak ubrać,
      żeby się czuł jak najbardziej komfortowo. I tyle. Kobieto, ubierz
      się w co chcesz.
    • Ja byłam w czarnej sukience na własnym ślubie.
      Wypada czy nie wypada, kto by się tym przejmował? >:-D
      --
      <a href="feminizm.blox.pl/html" target="_blank">feminizm.blox/a>
    • hehe :)
      jeszcze trochę i pomyślę, że mentalność tych państwa młodych zakłada też leczenie dzieci za pomocą wkładania ich do pieca :)

      bez przesady, no. tu chodzi o to, czy się komuś dobrze życzy - to jest znacznie ważniejsze niż kolor kiecki.
    • Ale jako panna młoda? ;-O
      --
      „Posługiwanie się przez władzę niekontrolowanymi służbami zawsze
      grozi demokracji”.
      Marek Beylin, „Gazeta Wyborcza”
      • Moim zdaniem można! Sczególnie że atmosfera będie "na luzie". Nie ma
        się czym przejmować. Wkładaj i idź!
        --
        Jestem super i nikt nie zaprzeczy!
        (\/)
        (`;`)
        • Byłam w lipcu na ślubach i weselach na południu Polski, w stosunkowo małej
          miejscowości. Śluby był popołudniu, weekend bardzo słoneczny. Mam bardzo dużo
          czanych sukienek, więc dużo czasu straciłam na szukanie interesującej,
          nie-czarnej kreacji. I co? Ponad 80% młodszych kobiet (pomijam babcie, ciocie i
          teściowe) były w CZARNYCH sukienkach i dodatkach.I żadna z tych osób nie czuła,
          że popełniła gafę, zaś panna młoda w ogóle nie zwracała uwagi na kolor strojów.
          Pomimo stosunkowo małego miasteczka (czyli może większego związku z tradycją)
          nie bylo oporów aby włożyć czerń.
          Po tym doświadczeniu już wiem, że ludzie często nie mają pieniędzy na kolejną
          sukienkę i wkładają tę, którą mają elegancką - czarną, bez względu na przesądy,
          poglądy, zasady i inne pierdoły.
          I nie robi się z tego powodu problemu...
    • CZern jest elegnacka, jesli sukienka ma fajny kroj to nie widze powodu, bys
      miala jej nie zalozyc. Swoja droga, minely juz chyba czasy dyktatury
      ubraniowej??? odwaga przywdziewa coraz wiecej osob.
      MAsz byc elegancka, niebanalna, naturalna. JA stawiam na bycie soba.

      Bylam na paru imprezach weselnych w tym roku, czern towarszyszyla kilku paniom.
    • ja nawet nie wiedziałam, że nie można ubrać się na czarno na wesele (myślałam,
      że tylko biały nie wchodzi w grę). w młodszych pokoleniach nie ma już takiej
      podatności na przesądy, wiec myślę, ze możesz pójść w czerni. Zwłaszcza, że
      sukienka ma złote elementy, wiec robi inne wrażenie niż ubiór całkowicie czarny.
      • to nie podatnosc na przesady to etykieta



        --
        A zdawaloby sie, nic chlonniejszego
        od publicznosci o pustych glowach.
      • moze okresl przedzial wiekowy w tym mlodszym pokoleniu? bo chyba nie mowisz o 14
        - latkach? albo juz sie ze znajomymi mieszcze w starszym pokoleniu. jestem
        ciekawa czy nie bedziesz miec na wlasnym slubie czegos starego czegos
        niebieskiego czy czegos pozyczonego i czy wtedy ktos stwierdzi ze jestes
        przesadna, albo czy rodzice was nie poblogoslawia, tak samo nie chodzi sie na
        sluby w czerni i kolorze sukni panny mlodej proste zasady tak jak to ze
        pierwszenstwo w drzwiach ma ten co wychodzi i nikt nigdy sie nie pyta dlaczego.
        --
        Iść, ciągle iść w stronę Słońca.....♥ ☼ ♥ ☼ ♥
        • jestem
          > ciekawa czy nie bedziesz miec na wlasnym slubie czegos starego
          czegos
          > niebieskiego czy czegos pozyczonego i czy wtedy ktos stwierdzi ze
          jestes
          > przesadna, albo czy rodzice was nie poblogoslawia, tak samo nie
          chodzi sie na
          > sluby w czerni

          Nikt z moich znajomych nigdy nei miał na slubie niczego
          niebieskiego, byłam nawet na slubie, na którym panna młoda miała
          czarna suknię. Całe to pieprzenie za prszeproszeniem o czerni na
          weselu na tym forum to jedna wielka bzdura - wazne, zeby dobrze sie
          bawic i zeby państwo młodzi się dobrze bawili.
          • no ja nigdy nie bylam na slubie gdzie ktos by nie mial czegos niebiskiego pani
            mloda zazwyczaj ma niebiska podwiazke a w same ostanie wakacje tak sie zlozylo
            ze bylam na 6 slubach ;/ od jakis 7 lat zaliczam przynajmniej jedno wesele
            rocznie wiec widac sa ludzie dla ktorych jest to wazne.

            owszem zdarza sie ze ktos robi takie wesele na jakim bylam w Holandii koreczki
            i drinki przez 2 godziny i wszyscy do domu ale najlepiej jak sie autorka watku
            poprostu spyta panny mlodej czy nie ma nic przeciwko czarnej sukni bo to w koncu
            jej wesele, a niestety dla niektorych tutaj mieszkamy w Polsce gdzie jednak jest
            cos takiego jak tradycja i zwyczaje weselne:)
            --
            Iść, ciągle iść w stronę Słońca.....♥ ☼ ♥ ☼ ♥
    • powiem tak;-) wypada;-) ale tylko miom zdaniem bo ja uwazam że
      małżeństwo to gwóżdz do trumny więc kolor jak najbardziej
      odpowiedni;-))Co nie oznacza że nie lubię mężów Broń Boże;-)
      Uwielbiam ale...tylko cudzych;-)
      --
      fotkapeel.blogspot.com/
    • Ja cały czas uważam za dziwne takie pytanie - tylko w tym dziwnym
      kraju utarło się, że czerń jest na wesele zabroniona.
      Chodzę w czarnych ciuchach na wesela i nie słyszałam złego słowa na
      ten temat. I nigdy nie byłam jedyna.
      --
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=150&w=66244014&v=2&s=0
    • obyczaj to nie rozkaz, albo przyjmujesz, albo nie.
      rób co uważasz i nie proś o ogólną akceptację.
      temat jest wyeksploatowany do granic, a jeszcze zdarzają się kwiatki
      do których nie dotarło.
    • moim zdaniem jak najbardziej wypada. Na moim ślubie były osoby,
      które były w czarnych sukienkach i nie widziałam w tym nic złego.
      najwazniejsze, żebyś TY sie dobrze czuła i tyle. A poza tym, ja sama
      biorąc ślub miałam czarny gorset:)
przejdź do: 1-100 101-118
(101-118)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Okazje.info.pl

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.