Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Do wszystkich dziewczyn chodzących na obcasach

    27.11.07, 18:49
    Chciałabym się dowiedzieć czy buty na obcasach, szczególnie takich wyższych
    >8,9 cm są dla Was wygodne? Zwykle nosiłam płaskie buty ,ale ostatnio kupiłam
    kilka par wyższych z czego jedne mają 9cm. No i problem jest taki że pomimo że
    są dobrze wyprofilowane, to idąc w nich po prostu po jakimś czasie się męczę i
    bolą mnie łydki oraz górna część stopy(pewnie jakieś ścięgno). Pomyślałam że
    może ja po prostu źle się poruszam, opiszcie mi proszę jaka jest Wasza
    technika chodzenia na obcasach :). Disa zawsze na forum powtarza że dla niej
    to tylko obcas powyżej 10cm, może w takich jest wygodniej - tzn chodzi się na
    palcach ? Nie wiem, nie rozumiem zagadki obcasów proszę pomóżcie :))))
    Edytor zaawansowany
    • 27.11.07, 18:55
      nic dziwnego, skoro na co dzień nosisz płaskie buty. po prostu zaczynają
      pracować inne mięśnie niż przy chodzeniu na płaskim i musi minąć kilka dni zanim
      się wszystkie "przyzwyczają" i będzie ok ;)
      za to pojawi się kolejny problem - jak po dłuższym chodzeniu tylko w wysokich
      butach założysz płaskie, znów zacznie boleć ;)
    • 27.11.07, 19:01
      Dla mnie kazda wyskosc jest ok, w zimie chodze na wysokich obcasach
      no problem.Fakt ze zawsze moja stopa musi sie przyzwyczaic zazwyczaj
      trwa to kilka dni pozniej luzik.
    • 27.11.07, 19:08
      dzien bez obcasa jest dniem straconym ;)
      kwestia przyzwyczajenia, a jak sie przyzwyczaisz i nie bedziesz sie
      garbic, to nic bolec nie bedzie
    • 27.11.07, 22:31
      dziewczyny powyzej maja racje pracuja inne miesnie i to poprostu
      kwestia przyzwyczajenia.
      warto pocwiczyc w domu np chodzac w nich w domu przez caly weekend -
      ja czesto tak robie gdy chce wyprobowac buty przed impreza (sprzatam
      i gotuje w szpilkach:)
      mozesz jeszcze pomyslec o kupnie poduszeczek zelowych takich ktore
      umieszcza sie w bucie miedzy linia palców stopy a srodkiem podeszwy-
      troche pomoga (ja w tej okolicy mam najwieksze obciazenie stopy i
      czeste odciski)

      --
      ___________________________________________________________
      "moje zycie seksualne? nie narzekam. nie mam na co..."
      bash.org.pl
    • 28.11.07, 09:55
      mam wlasnie na nogach 8cm obcasy. jesli buty sa odpowiednio dobrane
      to nie powinny Cie bolec nogi.
    • 01.12.07, 15:05
      ale co to znaczy, że "buty są odpowiednio dobrane"? po czym takie
      można rozpoznać w sklepie? czasem po 5 minutach w sklepie buty są
      najwygodneijszymi butami świata, po całym dniu chodzenia juz
      niekoniecznie. czy na coś trzeba zwracać szczególną uwagę?
    • 28.11.07, 10:18
      ja tez czesto nosze butki na wysokim obcasie i najlepsze sa takie
      dodatkowo na grubszej koturnie.dzieki temu mimo ze ma 10cm obcas to
      sa wzglednie wygodne.i dodatkowo obcas wydaje sie nizszy i latwiej
      sie chodzi
    • 28.11.07, 11:02
      Obcas musi byc dobrze ustawiony. Poza tym kwestia przyzwyczajenia.
    • 28.11.07, 11:03
      ale co innego ból spowodowany niewłaściwym wyprofilowaniem butów a ból mięśni i
      ścięgien gdy stopa nie jest przyzwyczajona do obcasów :)
    • 28.11.07, 11:28
      ja nosze z powodzeniem wysokie obcasy, ale nad technika chodzenia
      sie nigdy nie zastanawialam :)
      --
      I like my money right where I can see it: hanging in my closet.
    • 28.11.07, 12:12
      Ten wątek jest dosłownie o mnie i dla mnie:D Dopiero niedawno
      przekonałam się do butów na obcasach. Stwierdziłam ze nie mogę całe
      życie biegać w adidasach, tym bardziej, że mój styl ubierania bardzo
      od sportowego odbiega.
      Mam zimowe kozaki, obcas 7,5 cm mierzony linijką:) i jak na razie
      już prawie umiem w nich chodzić. Na początku nie dość,że ogólnie
      niewygode sprawiało mi te 7,5 cm to jeszcze po dłuższym noszeniu
      bolały mnie podeszwy w miejscu... nie wiem jak to opisać, tak jakoś
      przy samych palcach (nie palce, buty nigdzie mnie nie obtarły).
      Teraz nie jest już źle. Do obcasa sie przyzwyczaiłam, byłam w nich
      na 2óch imprezach i fakt faktem, że po przetańczeniu 5 godzin
      wracałam do domu kulejąc, ale na co dzień nic nie boli.
    • 28.11.07, 12:14
      Littlefrog prawdę mówi, inne ścięgna pracują. Znam dziewczynę, która
      nie potrafi chodzić na płaskich, tak ją nogi bolą, bo całe życie
      pomyka na szpilkach. Taka nigdy w góry nie pójdzie...
    • 28.11.07, 14:01
      E, spokojnie moze pójsc - w górach ból stóp praktycznie nei istnieje, z tego
      względu, z e bolą inne partie mięsni - zazwyczaj piszczele, kolana, tylna część
      ud , tylna częśc posladkó, lezwia i plecy - stopy , bardzo rzadko, chyba, ze od
      odcisków - inna dynamika ruchu
    • 28.11.07, 15:25
      Ale to jej słowa są, że nie pójdzie. Po prostu w butach na płaskim
      nie chodzi w ogóle, a w szpilkach w góry się ne wybierze ;P Nawet po
      domu chodzi w pantoflach na wysokim obcasie, tak nogi przyzwyczaiła
      przez ponad 10 lat.
      Ale taki przypadek to oczywiście ewenement.
      --
      Żeby mieć kumpli z wojska, wcale nie trzeba być w wojsku.
    • 28.11.07, 15:17
      bylam tancerka wiec jestem przyzwyczajona i lubie w takich biegac
      --
      Spa w Polsce
      Wellness&SPA
    • 28.11.07, 19:05
      a ja wyjadę trochę nie na temat...
      czy któraś z was, moje drogie, wie może, czemu wszystkie moje buty na obcasie
      (prócz nowiutkich, ale one też powoli zaczynają szwankować) mają wykrzywiony
      prawy obcas? albo raczej - czy mogę coś ze sobą zrobić, żeby tego obcasa nie
      wykrzywiać? wkurza mnie to nieziemsko, możecie się domyślić. :/
    • 28.11.07, 22:25
      Hmm, to nie tylko ja mam tak? Tzn konkretnie to najbardziej mi w
      jednych kozakach noge wykrzywia ;(


      --
      ~~~~uwolnij książki~~~~
      www.bookcrossing.pl
      www.bookcrossing.com
    • 28.11.07, 22:51
      ha, a no widzisz, a mi to nie but wykrzywia nogę, tylko moja noga wykrzywia but. :)
    • 29.11.07, 11:32
      mi też się po jakimś czasie tak robi, szczególnie w tych butach w których często
      się gdzieś spieszę ;) ale wtedy mam powód żeby po roku wymienić je na jakieś
      nowe ;))
    • 03.12.07, 12:21
      Może to być powodowane nierównowagą mięśni obręczy biodrowej i dna miednicy. Ich
      przykurczenie powoduje lekkie wykręcenie nogi na zewnątrz. Możesz poszukać
      ćwiczeń rozciągających na te mięśnie i nie będziesz musiała martwić się krzywo
      startym obcasem :) Polecam np. siad płotkarski (znacie go pewnie ze szkoły,
      ważne tylko, żeby noga ugięta miała wszystkie zgięcia pod kątem prostym).
      Wypróbowane i pomaga :)Czy na obcasy też - nie sprawdzałam, ale skoro noga nie
      wykręca się na zewnątrz, to pewnie i na obcasy to działa ;)
    • 03.12.07, 13:53
      No wlasnie juz nie wiem, czy to but noge, czy noga but wykrzywia,
      ech :P


      --
      ~~~~uwolnij książki~~~~
      www.bookcrossing.pl
      www.bookcrossing.com
    • 05.12.07, 23:07
      generalnie to jesli spojrzymy na podeszwe butow z pelnym obcasem (pod pieta) np
      oficerek czy chocby trampek, to zdrowa stopa powinna 'produkowac' obcas starty
      nie koniecznie rownomiernie ale w czesci zewnetrznej dolnej. Co do kozakow z
      cienszm obcasem to niestety pozostaje wymieniac fleki, bo chodzenie na startych
      i wykrzywianie stopy bardzo zle wplywa na kregoslup, nie mowiac o tym, ze mozna
      sobie skrecic kostke na dziurawym krawezniku :(
    • 24.12.07, 01:33
      Krzywienie obcasow wskazuje na to, ze cos jest nie tak z postawa i zle stawiasz
      stope - to moze byc np plaskostopie, szpotawosc, skrzywienie kregoslupa,
      nieznaczna roznica dlugosci nog. Przejdz sie do ortopedy, zeby ustalic przyczyne
      i sposob zlikwidowania problemu.
    • 28.11.07, 22:30
      mnie stopy czesto bola w butach na plaskim obcasie
      wygoda nie zalezy od wysokosci obcasa tylko dopasowania do stopy,
      materialu itp.
      --
      reszty nie trzeba

      MAKE STYLE NOT WAR
    • 01.12.07, 01:37
      Nie umiesz w nich chodzić po prostu.
      Tego trzeba się nauczyć :)

      Jak kupiłam sobie swoje pierwsze szpilki kilka lat temu to też pół godziny
      wcześniej wychodziłam z domu żeby wszędzie zdążyć i maszerowałam nieporadnym
      krokiem, pewnie wyglądałam zabawnie ;)

      Ale teraz już nawet w stanie alkoholowego zjednoczenia z wszechświatem potrafię
      lekko i wdzięcznie kręcić piruety na parkiecie w 10cm szpilach i się nie chwiać ;)

      Praktyka czyni mistrza :P

      --
      You want a part of me? Well, I'm not selling cheap.
    • 01.12.07, 10:23
      dziewczyny uwazajcie z tymi obcasami... najodpowiedniejszy obcas to
      5 cm, a potem to mord na wlasnych ledzwiach ;) od kilku dni chodze
      (chodzilam, bo dzis jestem z tego powodu skazana na
      siedzenie/lezenie w chacie) na 8cm obcasie i oto efekt. Oczywiscie
      teren przygotowywalam sobie od dawna, wiec radze wam spojrzenie
      dlugoplanowe.
    • 02.12.07, 19:37
      no nie wiem, ja caly czwartek na obcasach 9.5 cm, piatek tylko 6 cm,
      wczoraj udalam sie na spacer dla przyjemnosci, ale w trampkach,
      dzisiaj tez - jakos te wysokie obcasy mnie nie zamordowaly, a moj
      dzien trwa 14 godzin, i dojezdzam do pracy pociagiem
      --
      reszty nie trzeba

      MAKE STYLE NOT WAR
    • 02.12.07, 17:48
      Nie znam specjalnych technik chodzenia :D A co do wygody, to ja akurat
      najbardziej lubie buty z obcasem w okolicach 8 cm. Przy 11 czuje sie jak na
      szczudlach :D a te 3-5 cm to zadne obcasy ;D
    • 02.12.07, 17:53
      Boli Cię, bo napinasz mięśnie, stopa powinna być rozluźniona... i nie stawiaj
      nogi od pięty, tylko od palców. I prostuj kolana. :)


      --
      "...abre la ventana que avive a la mañana al cuarto y la cocina
      aire, aire; aire pasa; aire nuevo, aire fresco pa la casa
      aire aire; pasa pasa, que tenga la puerta abiera la alegria pa la casa!... "
    • 02.12.07, 21:42
      Masz zupełnie normalne reakcje, zadne profilowanie nie pomoze jeśli stopa jest
      nienaturalnie wygięta pod dziwnym kątem. A to pwoodują obcasy wyższe niż 6 cm.
      Dla mnie 4-6 są najwygodniejsze i mogę w nich chodzić dosyć długo. Poza tym już
      jeżeli noszę wyższe (max 8, wyższych nie posiadam) to na koturnie, jest lepsze
      podparcie i stopa się tak nie męczy. Nie wierz w bzdury, te kobiety noszące
      bardzo wysokie po prostu się wiecznie męczą, ale męczarnie dla "urody" to nie
      nowum :) Ja się tak męczyć nie zamierzam, nie kosztem uszkodzenia stopy.
      Podobnie jest z bardzo wąskimi noskami w butach, obserwuję młode dziewczyny,
      które mają halluksy! I pokoślawione palce.
    • 02.12.07, 21:44
      z tego co wiem halluksy są dziedziczne...i bzdura że babki mają je od nosków lub od wysokich obcasów;)
    • 02.12.07, 21:51
      potwierdzam ze to bzdura - jakby te czarne przepowiednie mialy w
      sobie ziarno prawdy to moje stopy skladaly by sie wylacznie z
      halluksow, odciskow i naciagnietych sciegien; w koncu uprawiam bieg
      do pociagu w szpilkach od prawie 40 lat ;)
      --
      reszty nie trzeba

      MAKE STYLE NOT WAR
    • 03.12.07, 00:08
      ja mam takie 8 cm i pwoeim szczerze ze je raz zalozylam poszlam w nich do
      szkoly i poprostu przylam zmeczona, chcialam je jak najszybciej zdjac. chcialam
      oddac ale wiadomo przechodzony but brudny :P ale przyzwyczailam sie.
      powiem ze moje obcasy maja wymiary okolo 2,5 cm X 3,5 cm, buty mam juz rok
    • 03.12.07, 12:23
      no, to ja jednak krocej moglam :) ale nie martw sie, na Ciebie tez
      kiedys przyjdzie czas ;)
    • 03.12.07, 12:27
      to nie jest bzdura. Brat mojego tescia jet chirurgiem ortopeda i
      operuje duzo modnis ;) Za kazdym razem jak widzi mnie w butach z
      waskimi noskami, nie moze powstrzymac sie od komentarzy. Mam waskie
      stopy i silnego ucisku nie ma, ale mimo to, nie chodze w takich
      butach na codzien.
    • 03.12.07, 23:20
      Ortopeda ma rację. Ja w ogóle nie chodzę na wielkich szpilach ani z wąskimi
      noskami. Odkąd tylko weszły buty z okrągłymi noskami wywołały mój entuzjazm,
      innych już w ogóle nie noszę. Są nie tylko ładne ale i zdrowe :) Ja mam stopy
      idealne, mają kształt jak u młodej dziewczyny czy dziecka. Zero halluksów czy
      pokoslawień.
      Te dziewczyny co tak sie cieszą że jeszcze, powtarzam jeszcze nie mają
      zneikształceń zaczną płakać za kilka czy kilkanaście lat.
    • 04.12.07, 10:44
      yagiennka napisała:

      > Ortopeda ma rację

      dziwne by bylo gdyby nie mial...;)
    • 04.12.07, 16:39
      Brat mojego tescia jet chirurgiem ortopeda i
      > operuje duzo modnis ;)

      dlatego ma skrzywiony obraz swiata ;)
      pamietam dyskusje z jakas pania na innym forum, ktora mnie
      przekonywala ze kazdy singiel ma mysli samobojcze... bo ona, ta
      pani, z zawodu psychiatra i nigdy zdrowego singla nie widziala na
      oczy
      --
      reszty nie trzeba

      MAKE STYLE NOT WAR
    • 24.12.07, 09:26
      Oczywiście, że długotrwałe noszenie wąskich butów może przyczynić
      się do powstawania halluksów.
      Każdy ortopeda ew. chirurg ortopeda, a także lekarz rehabilitant to
      potwierdzi i na pewno nie jest spowodowane to zboczeniem zawodowym :)

      Poczytajcie sobie troszkę o tym tutaj:
      www.resmedica.pl/zdart3994.html
      Owszem, skłonność do halluksów odziedziczyć można, ale przede
      wszystkim złe obuwie przyczynia się do powstawania tak bolesnych
      zwyrodnień.
    • 21.02.08, 14:21
      Na bolące halluksy zdecydowanie polecam APARAT KOREKCYJNY MARCIN.
      Dzięki regularnemu stosowaniu nie odczuwam wogóle bólu. A o bólu coś
      wiem bo jestem tancerką i niestety nie mogę zrezygnować z butów na
      wysokim obcasie, więc moje halluksy są ciągle narażone.
      Potwierdzam - szpileczki maja ogroma wpływ na nasze stópi, a przede
      wszystkim na ich deformacje!
      Od dwóch lat stosuje aparaty marcin na noc oraz wersje na dzień.
      Można je dostać w aptekach i sklepach medycznych, na pudełku jest
      napisane że produkuje je firma neuron: www.neuron.waw.pl

      Pozdrawiam wszystkich z problemami halluksowymi.

      PS. Acha na tej stronce jest wiele cennych informacji o halluksach
    • 03.12.07, 23:36
      cytat z Twoich wiadomości.... (linku)
      " Najważniejsze jednak są predyspozycje wrodzone (94% matek dzieci z paluchami koślawymi również cierpi na tę dolegliwość) "..
      poczytaj może głosy młodych piętnastolatek czy ciut starszych dziewczyn,które obcasów w życiu nie nosiły (bo nie miały jeszcze na to czasu) a haluksy już mają....więcej młode dzieciaki już je mają!
    • 04.12.07, 10:42

      dobra mala, zakladaj na nogi i tylek co ci sie podoba i przestan sie
      panoszyc ze swoim intelektualnym prymitywizmem.
    • 22.12.07, 22:19
      minkair napisała: " Najważniejsze jednak są predyspozycje wrodzone (94% matek
      dzieci z paluchami
      > koślawymi również cierpi na tę dolegliwość) "..

      Nigdy nie nosilam czubow,ani waskich noskow,na obcasach zaczelam chodzi pk 20,a
      teraz mam 288 i mega halluksy.Takie same jak moja mama

      --
      Moj parszywy gust http://www.youtube.com/watch?v=hZhoF9Isf0o
    • 24.12.07, 15:57
      Ale to nie zmienia faktu, że do ich powstawania przyczyniają się buty z wąskimi
      noskami i na wysokich obcasach. Mało to przykłądów? Przypomina mi się obyczaj
      wiązanmia stóp w Chinach i u Mongołów chyba o ile pamiętam buty o bardzo wąskich
      noskach, które się nosi podwijajac palce pod spód! Masakra i już. A jak ktoś
      twierdzi że obuwie niewłaściwe nie zniekształca stóp to niech się cofnie na
      lekcje biologii. Trudno aby właściwie dla człowieka było chodzenie na 10 cm
      podwyższeniu pod piete - czy ludzie naturalnie maja tak wygiętą stopę? - albo
      wpychania nogi w noski, które mają mniej cm niż objętość wyprostowanej luźno stopy.
    • 03.12.07, 12:33
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • 03.12.07, 22:23
      Od czasu rozpoczęcia tego wątku widzę u siebie znaczny postęp, stopy mnie już
      nie bolą, przestałam je napinać no i nie męczę się tak. Myślę że jeszcze ze 2
      tygodnie i będę śmigać w obcasach :))))
      Pozdrawiam Was!!

    • 05.12.07, 23:13
      A propos obcasow to Scholl, znany z nieladnych ale super wygodnych butow
      wypuscil chyba ze 2-3 lata temu serie klapek-szpilek-drewniakow na 8cm obcasie.
      Sa super, ale na wszelki wypadek dolaczono ksiazeczke z gatunku "pytania do dr
      Scholla" ... min. odradzajaca bardzo dobitnie noszenie takich butkow szczegolnie
      w mlodym wieku :))))))
    • 06.12.07, 20:29
      Nie ulega wątpliwości, że noga w bucie na wysokim obcasie wygląda
      bardzo elegancko i kobieco. Niestety, wysokie obcasy powinny być
      używane jedynie okazjonalnie. Noszenie ich na codzień bardzo
      szkodzi naszym nogom, kręgosłupowi a zwłaszcza stopy ulegają
      deformacjom na skutek przeniesienia ciężaru ciała na przodostopie.
      Niestety, jeśli dochodzimy do etapu, kiedy chodzenie w butach
      na obcasie powyżej 6 cm. nie stanowi żadnego problemu, to jest to
      znak, że więzadła naszego przodostopia uległy już rozciągnięciu
      aby dostosować się do tej niefizjologicznej mechaniki ruchu. Od tej
      pory nasza stopa nie jest już prawidłowa i zaraz będziemy mieć
      płaskostopie poprzeczne, - albo już mamy.
      Jeśli więc odczuwasz dyskomfort, to znak, że Twoje nogi jeszcze są
      normalne.
      Noszenie wysokich obcasów sprzyja także powstawaniu żylaków gdyż
      upośledza krążenie żylne w kończynach dolnych.
      No ale my kobiety jesteśmy męczennicami i poświęcimy wiele dla
      urody. Sama, chociaż zawodowo zajmuję się leczeniem u innych tych
      wszystkich dolegliwości, o których piszę, chodzę na obcasach,
      i odrazu lepiej się czuję! Chachacha!
    • 07.12.07, 00:48
      Ja niestety - mimo licznym treningow - na rozlicznej wysokosci
      obcasach i ich rodzajach (slupki, szpilki, koturny) nie moge sie do
      wysokosci przyzwyczaic.
      Nie bola mnie lydki, ale przednia czesc podeszwy stopy - ujawnia sie
      to po jakims czasie - raz dluzszym, raz krotszym. Ostatnio
      przymierzalam botki na jakims 7cm obcasie, chodzilam w nich po
      sklepie jakies 10 minut, wydawaly sie wygodne, bylo ok. Ale kiedy je
      sciagnelam i zalozylam moje ukochane Batowe buty na 3cm obcasie,
      poczulam, ze jest mi cudownie i potrzebuje czegos bardziej plaskiego.
      Coz, moze niektorym nie jest dane sie wywyzszac ;)
    • 07.12.07, 08:19
      buty na obcasach musza byc idealnie wywazone i miec idealna
      podeszwe. Ale za takie buty trzeba troche zaplacic ;)
      Nie ma nic gorszego dla stopy niz tandetna podeszwa. Buty Jimmy Choo
      moga miec 12 cm obcas i beda wygodniejsze niz buty na obcasie 6 cm,
      ale z gownianego sklepiku.
      A tak w ogole, to buty MUSZA byc dobrej jakosci, bez wzgledu na
      wysokosc obcasa ! Nic wam tak nie rozwali stopy, jak tandetny but !
      ale ile mozna powtarzac to samo....
    • 07.12.07, 11:29
      > buty na obcasach musza byc idealnie wywazone i miec idealna
      > podeszwe. Ale za takie buty trzeba troche zaplacic ;)

      Zgadzam sie w 100%

      >Buty Jimmy Choo
      > moga miec 12 cm obcas i beda wygodniejsze niz buty na obcasie 6
      cm,
      > ale z gownianego sklepiku.
      Nie iwem czy nosilas kiedykolwiek buty Choo...to sa chyba najgorsze
      buty na swiecie!!!! Kompletnie nie wygodne, zle wyprofilowane
      (sic!) i nawet w ich plaskich modelach nie da sie chodzic (opinia
      wielu posiadaczek lacznie z wlasna :)
      Fakt jest to wielki markentingowy rip off ;)

      Co do jakosci i wykonczenia polecam - Manolo (tak! to sie sprawza
      nie tylko w SATC:), Rupert Sanderson, Kate Kuba, Celine, Michael
      Kors etc
      Niestety Louboutiny wygodne ale troche hit-miss - w niektorych jego
      modelach nie da sie chodzic :)
    • 07.12.07, 14:40
      Butow Jimmy Choo nigdy nie noslilam i nie bede nosci, bo zupelnie mi
      sie nie podoba ich uroda. Nie znosze pretensjonalnego obuwia, nawet
      na wieczor. W Paryzu, niestety, Choo jest lansowany pod jednym
      katem, co oznacza, ze "normalnych" butow nie uswiadczysz.
      Normalnych, znaczy w stylu znanych ci butow Céline. Dostrzegasz
      roznice w smaku ?
      Pisalam o wygodzie butow Jimmy Choo , bo taka akurat sobie
      wypracowali reklame. Czy jest zgodna z prawda, nie wiem. W kazdym
      razie jak juz wczesniej wspomnialam, swojego subiektywnego zdania
      miec nie moge i nie chce :)
    • 07.12.07, 17:04
      Jimmy Choo czy nie Jimmy Choo, fakt pozostaje niezbitym faktem:
      mozna nosic buty na obcasach przez jakies 40 lat i miec stopy w
      lepszym stanie niz wiele nastolatek (czego stanowie zywy dowod)

      opinia ortopedow jest niewatpliwie cenna, ale nie zapominajmy - maja
      nieco skrzywiony obraz swiata, z uwagi na przesadny kontakt z
      haluksami

      pozdrawiam wszystkie entuzjastki niebezpiecznie wysokich obcasow ;)
      --
      reszty nie trzeba

      MAKE STYLE NOT WAR
    • 07.12.07, 18:40
      > pozdrawiam wszystkie entuzjastki niebezpiecznie wysokich
      obcasow ;)

      Jak to napisal ktos wyzej "dzien bez obcasow to dzien stracony" :P

      Moj rekord to 14 cm ale z platforma wiec oszukane :) poki co szukam
      slubnych butow - min 7 cm :)
    • 07.12.07, 18:39
      Celine to sklep w ktorym kupilabym wszystko i to na slepo :) na
      szczescie ma swietne outlety i dobre przeceny ;)

      Zgadzam sie - buty Jimmy Choo maja "specyficzna" urode i...twarda
      skore. Moim zdaniem swietnie wylansowana marka i jak sama widzisz
      reklama skuteczna ale w tym przypadku produkt nie dorasta do
      oczekiwan.
      Nawet najskromniejsze proste szpilki sa nie do chodzenia podczas gdy
      np. Blahnik - "niepozorny" model bo przeciez "zwykla" czarna szpilka
      ale jak sie zalozy na stope i pobiega po miescie to sie docenia
      jakosc wykonania :)
    • 17.12.07, 18:30
      Na wysokich obcasach chodzę (i biegam) już ponad 30 lat. Specjalnej
      techniki nie mam, ale przy zakupie zwracam uwagę na kilka istotnych
      rzeczy: po pierwsze - żeby but postawiony na płaskiej powierzchni
      nie kiwał sie na boki (jesli sie kiwa, to znaczy, że jest źle
      wyważony i noga tez będzie sie kiwać, po drugie - żeby był dobrze
      wyprofilowany w śródstopiu (stopa musi mieć podparcie, a nie wisieć
      w powietrzu), po trzecie, żeby obcas był dobrze ustawiony pod pietą
      (nie może ani "iśc" do tyłu, ani "wchodzić" pod stopę). No i
      oczywiscie but nie może być za wąski w miejscu nasady palców, bo
      wtedy sztucznie wypycha stopę do góry.
      --
      O, to ja - taka mądra jestem?!
    • 18.12.07, 11:43
      Szczerze? Urodziłam się w butach na wysokim obcasie... W innych jest
      mi niewygodnie i zdarzyło się, że nie mogłam chodzić...
      Ale moja siostra już nie umie :(
      Wszystko zależy od profilu buta - jak jest "zbudowany"....
      --
      taka jestem.... nieprzeciętna...
    • 18.12.07, 13:52
      Spokojnie przyzwyczaisz się :) Ja dawniej chodziłam tylko na płaskim, na
      specjalne okazje miałam szpilki 5 cm i czułam się strasznie, kiedy musiałam je
      wkładać. Dwa lata temu dostałam pod choinkę kozaki na 8,5 centymetrowej szpilce,
      pochodziłam jeden sezon i leżały w szafie. W tym roku kupiłam stabilne 9 cm i
      już po trzecim wyjściu mogę w nich biegać :) Kwestia przyzwyczajenia i przede
      wszystkim jakości.

      Ortopedzi straszą, że to jest szkodliwe, ale do diabła, co w dzisiejszych
      czasach nie szkodzi?
    • 18.12.07, 16:58
      > Ortopedzi straszą, że to jest szkodliwe,

      a takie stare baby jak ja maja wlasne stopy na dowod ze 30 iles tam
      lat na obcasach wcale nie szkodzi ;)
      --
      reszty nie trzeba

      MAKE STYLE NOT WAR
    • 19.12.07, 08:37
      he he he :) dobre :))
      --
      taka jestem.... nieprzeciętna...
    • 22.12.07, 22:07
      kupujac buty zwroc uwage na to, aby obcas znajdowal sie dokladnie pod pieta, na jej srodku

      photos01.allegro.pl/photos/oryginal/287/80/85/287808556

      tylko wtedy ciezar ciala bedzie dobrze rozlozony - niestety malo butow ma tak zrobione obcasy, w wiekszosci modeli nich sa one przesuniete do tylu tak jak tutaj

      photos03.allegro.pl/photos/oryginal/286/30/70/286307042

      i wowczas stopa slizga sie do przodu, czego wynikiem sa otarte palce i piekace poduszeczki stop...
      --
      MSb
      www.tickercentral.com/view/993a/1.png
    • 23.12.07, 20:25
      Jak kupuje buty patrze sie na obcas...
      Niskie mnie nie interesuja :]
      Obcas ma byc ladnie wyprofilowany, i pod pieta, a nie "z tylu buta"
      Buty muszą być wygodne :]
      Ja nie rozumiem "kupiłam buty i mnie ocieraja, ale sie przystosuja" -mnie buty NIE OBDZIERAJA. Kupuje ubieram antygwałty i chodze po domu. But sie układa i później wychodząc na miasto mam buty WYGODNE ;]

      Jak chodzisz musisz troszke wyzej podnosic kolana,

      Ja w płaskich butach tylko biegam, spaceruje z psem, fitnesuje sie i CZASAMI chodze jak np. jestem chora i dzień lasu (czyli ubieram byle co)

      no i chodzic systematycznie :]
      w pewnym momencie odkryjesz, ze 12 czy 16 godzin na szpilkach to w sumie normalna i naturalna rzecz ;]
      --
      Esencja Narcyzmu :D
      Niektórzy mają większe problemy niż finansowe. Na przykład są BRZYDCY
      www.disa.fotolog.pl
    • 24.12.07, 16:00
      To bardzo interesujące bo ja mimo 20 lat chodzenia an obcasach jakoś nie
      odkryłam i się nie przyzwyczaiłam :) Nosze owszem obcasy ale takie do 6 cm max,
      wyjątkowo i na krótko zakładam wyższe i nieodmiennie zawsze po 3-4 godzinach
      bola mnie w nich nogi. Przestańcie wciskać dziewczynie kit.
    • 24.12.07, 16:25
      no to masz jeszcze 15 lat czasu na nauke aby zrownac z moim
      doswiadczeniem - nosze obcasy takie 8-9.5 cm, 14-15 godzin dziennie,
      dojezdzam pociagiem do pracy i nie mam zadnych problemow ze stopami

      wiec jesli ktos tu komus wciska kit, to nie my
      --
      reszty nie trzeba

      MAKE STYLE NOT WAR
    • 25.12.07, 21:32
      Pani zettry to na te stare lata skonczy tak jak Doda i bedzie mowic
      ze to nie wina aysokich obca.Wysokie obasy to nic zlego ale nie na
      codzien.Potem sa modzele a je sie wycina chir.
    • 26.12.07, 21:46
      > Pani zettry to na te stare lata skonczy tak jak Doda

      "na stare lata" to znaczy kiedy, jak skoncze 85? buahahaha
      --
      reszty nie trzeba

      MAKE STYLE NOT WAR
    • 27.12.07, 00:12
      zobaczysz, ze jak bedziesz miala 105 to Ci te obsacy dadza popalic ;]
      --
      Esencja Narcyzmu :D
      Niektórzy mają większe problemy niż finansowe. Na przykład są BRZYDCY
      www.disa.fotolog.pl
    • 26.12.07, 16:26
      no właśnie ;]

      To musi być przykre, że kobiety nie potrafią dobrać sobie odpowiednich/dobrych butów i nie mogą nauczyć się zgrabnie chodzić…

      A jeszcze bardziej przykre jest, że mówią innym „nie kupuj obcasów bo Cię będą nogi bolały”

      ;D
      Niesamowite

      Pewnie ze stanikami też tak kiedyś było :] gniotły, uwierały i przez nie były piersi obwisłe ;]


      --
      Esencja Narcyzmu :D
      Niektórzy mają większe problemy niż finansowe. Na przykład są BRZYDCY
      www.disa.fotolog.pl
    • 26.12.07, 16:49
      Ty chyba dziewczyno nie wiesz co to jest Przykrosc.Nie bede ci
      tlumaczyc zajz. sobie do slownika.Kurcze ty pewno jestes prawdziwa
      bladynka.
    • 26.12.07, 16:59
      Przykre nie ma jedynie znaczenia emocjonalnego ;]

      w tym znaczeniu przykry widok (żałosny, zabawny i dodatkowo traumatyczny), ale rozumiem, że to już zbyt skomplikowane dla Ciebie ;]

      --
      Esencja Narcyzmu :D
      Niektórzy mają większe problemy niż finansowe. Na przykład są BRZYDCY
      www.disa.fotolog.pl
    • 26.12.07, 11:39
      do obcasow mozna sie przyzwyczaic jesli sie bedzie w nich czesto chodzic...ale
      na polskich chodnikach i w zimie przy chodzeniu np. kilkugodzinnym nie wyobrazam
      sobie wiecej niz 7 cm obcasów, a tymbardziej szpilek, i nikt mi nie powie ze to
      jest wygodne
    • 26.12.07, 16:26
      ja powiem ;D
      na plaskich sie ślizgam ;D na szpilkach NIGDY ;]
      --
      Esencja Narcyzmu :D
      Niektórzy mają większe problemy niż finansowe. Na przykład są BRZYDCY
      www.disa.fotolog.pl
    • 26.12.07, 21:23
      Do disy. Dla mnie i pewno nie tylko dla mnie przykre jest to ze
      ciagle sa jeszcze takie jak ty osobki ,ktore tak radosnie
      obwieszczaja ze durne zwierzeta zyja po to by takie pyszne larwy jak
      ty mogly szpanowac prawdziwym futrem.To jest przykre .Wiec sie nie
      wysilaj .
    • 27.12.07, 00:13
      Kobieto idz wyladowywuj swoje frustracje gdzies indziej ;]
      moze ugotuj cos BEZMIESNEGO ;]

      albo wypoleruj fugi ;D

      --
      Esencja Narcyzmu :D
      Niektórzy mają większe problemy niż finansowe. Na przykład są BRZYDCY
      www.disa.fotolog.pl
    • 27.12.07, 14:14
      I tu sie konczy twoja inteligencja.
    • 27.12.07, 18:23
      Tak uwazasz? moze jeszcze poczytaj sobie o PRZYKRYM WIDOKU/zachowaniu itd to porozmawiamy
      co prawda rozmowa z taka amebą jak Ty bedzie monologiem...
      no ale ;] moze cos specjalnie dla MNIE wykrzesisz z siebie ;]
      --
      Esencja Narcyzmu :D
      Niektórzy mają większe problemy niż finansowe. Na przykład są BRZYDCY
      www.disa.fotolog.pl
    • 27.12.07, 18:15
      > Kobieto idz wyladowywuj swoje frustracje gdzies indziej ;]

      jej sie skonczyly fora do wyladowywania - w rzeczy samej to kolejny
      nik pod ktorym dostrzegam znanego trolla
      kiedys ktos ja okreslil jako "glupia jak but, i to niemarkowy",
      rotfl, wyjatkowo trafnie, jeszcze powinien dodac but na plaskim
      obcasie i z ekologicznej skory :D
      --
      reszty nie trzeba

      MAKE STYLE NOT WAR
    • 27.12.07, 18:21
      frustracja MILION ;]

      zeby jeszcze jakos inteligentnie atakowala :(

      echhhhhhhhhhh
      nawet rozrywk nie dostarcza bo jest zbyt zalosna ;]
      --
      Esencja Narcyzmu :D
      Niektórzy mają większe problemy niż finansowe. Na przykład są BRZYDCY
      www.disa.fotolog.pl
    • 27.12.07, 21:37
      disa .powiedz mi jedno dziewczyno ,czy tak cie to zabolalo ze cie
      skarcilam za te rzeczy ktore wygadujesz o zwiezetach.Ale niestety
      prawda jest taka ze futerkowe zwie. zawsze bedą cierpiec takie meki
      przez takie osoby jak ty .Tu nie chodzi o to zeby cie
      prowokowac ,ale oto zebys sobie to wziela do serca i przekazala to
      swoim kolezanka,one pewno tez nie wiedza jak powstaja futra.To w
      mlodych ludziach jest nadzieja ze ta żeż zwie. sie skonczy.Chcesz
      odemnie intelige.ataku ,widzisz sama sobie przeczysz wydaje mi sie
      ze pisalas zebym sie na tobie nie wyladowywala.Jestes mloda i nie
      jestes dla mnie zadna rywalka.
    • 27.12.07, 22:08
      wiesz, gdzie ja mam Twoje "skarcenie"??
      domysl sie ;]

      Ja bede nosila futra, skorzane torby, buty, bede jadla mieso i bede to popierala u innych ;]

      Moge byc przez to dla Ciebie glupia, pusta, gowniara... ale wiesz ... mam to GDZIES ;]

      No to uz wiemy skad Twoja frustracja i nieuzasadniony atak na mnie :D
      jestes starrrrsza, zakompleksiona i nie potrafisz chodzic w butach na obcasie ;D
      Uwazasz, ze tylko zli ludzie morduja zwierzeta dla jedzenia, ubrania
      ... tylko wiesz ;] w tej swojej mega inteligencji nie wzielas jednej rzeczy pod uwage...JA JESTEM ZLA i mi z tym BOSKO ;]
      --
      Esencja Narcyzmu :D
      Niektórzy mają większe problemy niż finansowe. Na przykład są BRZYDCY
      www.disa.fotolog.pl
    • 27.12.07, 21:50
      Pani zettrzy .Pomylila mnie pani zkims .Pania to uwazam za totalna
      klamczucha i dobrze stara,bo tylko stare Hogaty lubia sie wdzierac z
      butami na szpilce miedzy rozmowy mlodych ,czy to by bylo
      malzenstwo ,czy tez jak moja rozmowa z dissa.Trolem raczej nie
      jestem szczupla 175 wzrostu czarne dlugie wlosy ,zielone oczy ,duze
      usta i ciemna cera .Wada mojej urody to za szczuple nogi.W
      przeciwien.do pani nie jestem klamczucha.
    • 27.12.07, 22:12
      UROCZE iz uwazasz, ze klamstwem jest fakt, ze inne kobiety potrafia chodzic w butach na obcasie i nic ich nie boli ;]

      To, ze Ty kupujesz zle buty i nie jestes w stanie nauczyc sie chodzic dorze w obcasach nie oznacza, ze i inne kobiety sa tak nieudolne jak Ty ;] i co zabawniejsze ... zalosnie tuptaja nozka gdy inne twierdza, ze obcasik jest BOSKI ;]

      no tak.... ludzie prymitywni atakuja rzeczy nieznane, obce i takie ktorych nie potrafia ogarnac ;]

      Pozdrawiam ;]
      --
      Esencja Narcyzmu :D
      Niektórzy mają większe problemy niż finansowe. Na przykład są BRZYDCY
      www.disa.fotolog.pl
    • 27.12.07, 23:37
      To akurat bylo nie do ciebie dissa .Ty faktycznie jestes durną
      bladynką i wiem to bo widzialam twoje zdjecia i kto robi sobie
      zdjecia jak jest napuchniety i chory tylko glupia bladynka .Prosze
      cie nie zakladaj na te patyki buty na obcasach,ja mam szkieletki ale
      ty to masz trawki.Twoja siora ok na obcasach ,ale ty to jakas
      pomylka .Nic nie zrozum.z tego co pisalam .Fakt jest taki ze glupota
      zawsze wygrywa z intelige.i nie warto sie znizac do jej poziomu.Tak
      jest wlasnie na tym swiecie.Nie licz na to ze bede ci odpisywala ,a
      ty bedziesz sie cieszyla z siostra.Acha ,obcasy to ja ogarnąć moge
      sama tez chodze ale bez przesady ,twoją glupote nie potrafie ogarnac.
    • 27.12.07, 23:47
      Ty najpierw ogarnij swoja glupote,a pozniej zajmuj sie innymi ludzmi ;]

      biedna, zakomleksiona istotko ;]
      --
      Esencja Narcyzmu :D
      Niektórzy mają większe problemy niż finansowe. Na przykład są BRZYDCY
      www.disa.fotolog.pl
    • 28.12.07, 12:43
      Nie wiem po czym wnioskujesz że ona ma kompleksy.Śmiesznie to
      wszystko wygląda.Pozdrowienia
    • 28.12.07, 14:18
      Pewnie po tym, ze zaatakowala mnie i zettrzy bo obie napisalysmy, ze chodzenie w butach na obcasie jest wygodne ;]

      a ta od razu mnie od "glupich blondynek" :] jesli nie kompleksy to choroba psychiczna :D
      wybieraj ;D
      --
      Esencja Narcyzmu :D
      Niektórzy mają większe problemy niż finansowe. Na przykład są BRZYDCY
      www.disa.fotolog.pl
    • 28.12.07, 15:58
      Disa, że też chce Ci się "szorować" te "fugi"... ;)
    • 28.12.07, 15:59
      ech jako TYPOWA zodiakalna Panna nie lubie brudu i śmieci :D
      --
      Esencja Narcyzmu :D
      Niektórzy mają większe problemy niż finansowe. Na przykład są BRZYDCY
      www.disa.fotolog.pl
    • 28.12.07, 16:13
      A mówisz, że jesteś leniwa... Tymczasem co tydzień w necie jakieś śmietki
      sprzątasz :>
    • 28.12.07, 16:45
      > Pani zettrzy .Pomylila mnie pani zkims

      buahahaha, co za nerwowa obrona... a co tam u milicjanta, ciagle z
      nim chodzisz czy juz cie rzucil?
      --
      reszty nie trzeba

      MAKE STYLE NOT WAR
    • 28.12.07, 16:48
      zettrzy
      Ty szpiegu z krainy deszczowców
      hehehehhee
      --
      Esencja Narcyzmu :D
      Niektórzy mają większe problemy niż finansowe. Na przykład są BRZYDCY
      www.disa.fotolog.pl

    Nie pamiętasz hasła lub ?

    Zapamiętaj mnie

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka
    Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.