Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    reklamacja w Kazar

    26.05.08, 19:43
    Zdaję sobie sprawę z tego, że wątków o reklamacjach było tu już sto,
    aczkolwiek byłabym bardzo wdzięczna, gdyby któraś z Was mogła opowiedzieć mi o
    ewentualnych doświadczeniach z Kazarem. Tak się składa, że kupiłam tam
    balerinki (pierwsze czarne z kolekcji city casual na stronie internetowej
    firmy) w marcu. Zaczęłam nosić dopiero w zeszłym tygodniu, natomiast dzisiaj
    są już rozklejone na czubkach... W karteczce odnośnie warunków reklamacji jest
    adnotacja, że nie podlegają takiej "płytkie szczeliny na krawędziach klejenia
    spodów".
    Teraz się trochę denerwuję, do galerii nie mam tak znowu hop siup blisko, w
    dodatku buty kupowane w Warszawie, mieszkam w Trójmieście...
    Czy któraś z Was ma jakiekolwiek doświadczenia z reklamacją w Kazar?

    --
    tumulte.blogspot.com
    Edytor zaawansowany
    • lilianna82 26.05.08, 19:57
      Nie mam doswiadczenia z ta firma, ale moim zdaniem powinnas je reklamowac, skoro
      nie chodzisz w nich dlugo, a zaczely juz sie rozklejac, to bez problemu powinna
      byc reklamacja przyjeta, po deszczu nie chodzilas :)) takze sprobuj.
    • mata811 27.05.08, 08:30
      Co prawda nie musiałam nigdy reklamować butów z Kazar, ale
      dwukrotnie oddawałam buty, bo dzień po zakupie okazało się, że są
      np. za wysokie obcasy (w sklepie nigdy nie moge tego wyczuć-dopiero
      na ulicy); bez problemu dostawałam gotówke spowrotem.
    • monikaszaj 19.11.13, 23:33
      Reklamuj, na pewno Ci naprawią. Kupuję tam od lat i jeszcze mi się nie dażyło, żeby odrzucili reklamację. Oczywiście nie reklamuję, że mi się coś przetrze czy dziurę mam, a widziałam jak przy mnie kobieta reklamowała buty, ja bym ich nie dotknęła, dramat po prostu, pozadzierane i bez fleków szpilki, brudne normalnie w środku, nie powinni jej tego przyjmować, ciekawe czy jej oddali kasę, chyba nie. Może napisze coś na forum. Było to w krakowskiej.
    • elaw7 27.05.08, 09:24
      MOŻESZ, ponieważ zgodnie z ustawą konsumencką z 22 lipca 2002,niezgodność ujawniła się przed upływem 6 m-cy i istnieje domniemanie ,że istniała w chwili wydania. reklamacje radzę na wstępie złożyć pisemnie bez wysyłania obuwia, z zapytaniem w jaki sposób możesz dostarczyć buty do reklamacji. reklmować możesz w csłej sieci sprzedaży, a nie koniecznie w tym sklepie w którym kupiłaś. dopytaj wrazie wysyłki na czyj koszt możesz przesłać buty..itd
    • modniara 29.05.08, 11:49
      Bez problemu reklamowałam kiedyś szpilki w Kazarze (lekko odklejona
      podeszwa). Zanim poszłam do salonu, wysłałam maila ze strony
      internetowej z pytaniem, co mam robić. W ten sam dzień dostałam
      odpowiedź, żeby przynieść je do dowolnego salonu. Tak zrobiłam, pani
      w sklepie spisała formularz, po tygodniu zadzwoniła, że buty są z
      powrotem do odbioru. Odebrałam jak nowe. Tak że spokojnie możesz
      zanieść swoje balerinki do Kazara w Gdańsku (na stronie piszą, że są
      w Galerii Bałtyckiej). Dla pewności możesz wysłać im maila z
      pytaniem.
    • ada_zie 29.05.08, 12:04
      W Kazarze reklamowałam torebkę - bez problemów zwrocili mi gotówkę.
    • vergissmeinnicht 29.05.08, 12:43
      Barzo porządna firma.
      1) Strzelił mi zamek w kozakach po roku od zakupu - wg wszelkich
      zasad takiej reklamacji się nie uwzględnia - zaniosłam i mi wszyli
      nowy.
      2) Buciki wiosenne na niższym obcasie, oczywiście skóra - zaczęły mi
      bękać przy zgjęciach - zaniosłam i zwrócili mi pieniądze (chociaż
      chciałam nową parę, ale już tych butów nigdzie w Polsce nie mieli).
    • harfa1 29.04.13, 16:53
      Witam.Pragne sie podzielic z Państwem na temat obsługi reklamacji przez firme Kazar,jest to jedyna forma jaką mogę pogorszyc opinie tej wybujałej w rankingach,rzekomo wysokiej jakosci firmie...choc wiadomo ze niewiele to da,trzeba walczyc z oszustwem.Problem dotyczył reklamacji skórzanej torebki,w której bardzo szybko rozpruła sie w kilku miejscach podszewka(pozniej do konca waznosci gwarancji cały czas sie pruła)przez co wszystkie drobne rzeczy wpadały do srodka.Po 3mscach uzytkowania zaraeklamowałam te wade,jak i przetarte skorzane tzw.lamowki ,otaczajace rogi torebki.Nie byloby w tym nic dziwnego gdyby w odpowiedzi firma Kazar nie umiesciła,niepotrzebnych kłamliwych okresleń,dajacych klientowi do zrozumienia ze jest zapewne brudasem,niechlujem i osobą naduzywającą produktu bo :torebka ich zdaniem nosiła znamiona zużycia!!!!co oczywiscie było jawną nieprawdą bo w tej chwili mimo iz okres gwarancji jej nie obejmuje,wyglada zewnetrznie rewelacyjnie,idealnie,gdy pokazuje znajomym te torebke opisujac opinie Kazara,nie wierzą!Dodatkowo otrzymałam inf.ze lamowki(chyba jednak nie były skorzane bo wypadly w nich malenkie dziurki)WYMIENIONO mi GRZECZNOSCIOWO!!bo to z niewiadomych mi przyczyn nie podlegało gwarancji!!Zapewne gdyby nie pojawiły sie te niepotrzoebnie prowokujace i obwiniajace klienta inf.nie zrociłoby to mojej wiekszej uwagi.Reklamowane rzeczy były wykonane niedbale,podszewka byle jak zszyta i nawet nie wymieniona na nową!Nic dziwnego ze po tak "dziadosko"wykonanej naprawie podszewka w bardzo krotkim czasie zaczela sie pruc....Ponownie zreklamowałam produkt,otzrymałam ponowna dpowiedz o zaklamanej obwiniajacej mnie tresci,personel sklepu Galeria Krakow,najpierw wprowadzil mnie w blad,odsylajac z torebka i inf.ze specjalna infolinia,dział w niej do takich trudnych spraw przezanczony,zalatwia moja sprawe.Nic z tego po kontakcie z infolinia okazało sie ze ponownie mam wrocic z torebka do sklepu i procedura ruszyla od nowa.Po kilku rozmowach z pracownikiem Pania,podaje na razie inicjały bo nie znam przepisów(jezeli okaze sie ze to zgd.z prawem umieszcze)z Pania SYLWIĄ.S-Ł .uspokoiłam sie ze w koncu sprawa zostanie załatiwona jak nalezy,w koncu zdecydowałam sie na drozszą torebke po to by mi sluzyla.Po rozpaczeniu reklamacji byłam zdumiona jak kłamliwe zapewnienia wyzej wymienionej Pani miały się do wykonania rekl.podszewka była poprzecierana w kilku miejscch,niedbale zaszyta,łącznie z tym ze popekane wewnetrze plastikowe lamowki ,nawet nie zostały wymienione,tworzac w ten sposob sterczace wypustki!Zadzwoniłam do Pani S.mogłam zrobic niewiele,wyrazic swoja złość,w trakcie tej rozmowy,łaskawie zaproponowano mi całkowita wymiane podszewki na nowa!Wow łaskawcy,winno to by oczywiste do zrobienia w pierwszej kolejnosci.Niestety pozniej nie mialam czasu i energii by sie tym tematem zając..okres gwarancji minął...i o to firmie Kazar chodziło,by niewiele dolozyc do swojego dziadoskiego interesu,by zniechecic klienta a gwarancja uplyneła.
    • maitresse.d.un.francais 20.11.13, 18:32
      dziadoskiego

      dziadoWskiego

      a informacja swoją drogą cenna
    • monikaszaj 19.11.13, 23:38
      Reklamuj. Możesz w dowolnym salonie albo możesz im pocztą wysłać
    • gosia15071 16.01.15, 18:57
      Maz kupil w Kazar buty i mial je na sobie zaledwie trzy razy, po czym zauwazylismy peknieta skore z boku buta. Poza tym buty wygladaja jak nowe, praktycznie bez zadnych sladow uzytkowania. Poszlismy oddac buty na gwarancje po niecalych 6 miesiacach i po jakims czasie dostalismy wiadomosc, ze gwarancja zostala oddalona...zapytalismy dlaczego?z jakiego powodu?a Pani w salonie stwierdzila ze nie wie pisze ze oddalona i
      tyle bez przyczyny. Przyznam, ze sie zdenerwowalismy bo jako konsumenci mamy chyba prawo wiedziec dlaczego nie uznaja gwarancji. Na to Pani odpowiedziala ze firma Kazar wyszla na przeciw Klientom i u nich jest mozliwosc wyslania odwolania od decyzji, ktora podjal rzeczoznawca...smichu warte...Wypelnilismy formularz z "zazaleniem" Kazar znowu zabral buty na 2 tyg i po tym czasie znowu dostalismy wiadomosc ze reklamacja oddalona...Uwazamy ze firma Kazar to oszusci, ktorzy nie respektuja praw konsumenta i ze wzgledu na zla jakosc materialow i wykonanie, podkreslajac przy tym ze ceny produktow do niskich nie naleza, odradzam dokonywanie zakupow w tym sklepie. Moja noga na pewno tam wiecej nie postanie i mam nadzieje ze bedzie ten wpis przestroga dla innych klientow...bo widzialam ze reklamacji w salonie Kazar maja sporo. Pozdrawiam!
    • alpepe 16.01.15, 22:22
      nie odpuszczaj, rzecznik konsumentów, jak nie pomoże, to prywatny rzeczoznawca i sąd. Wszystkie koszty ci się zwrócą.
      --
      Tak walczę ze złem
      A zło rośnie we mnie z każdym dniem
    • mati9901 16.04.15, 14:22
      witam! równiez mam niemila sytuację z tą nieuczciwą firmą, Zacznę od tego, iż mialem juz 3 pary butów i 3 pary butów po miesiacu byly zepsute. Dodam, że dbam o obuwie..zwłaszcza kupione po tych cenach. W 2013 roku w grudniu kupiłem buty wyoskie na zimę, 450 zł..po ok miesiacu obcach, który zreszta jak się w niego stukało wydawał dźwięk jakby był pusty w środku a sama faktura materiały wyglądała jak z taniego chinskiego samochodzika, popękał w wielu miejscach. Buty przenosilem 3 miesiące i jako iz zima sie skonczyłą schowałem i w listopadzie odałem na gwarancję, Po 2 tygodniach dostałem smsa iz mogę otrzymac zwrot pieniedzy lub wymienic buty na nowe. JAko ze zblizala się zima, postanowilem wymienic buty na nowe zimowe wysokie buty (dopłaciłem, ponieważ ceny wzrosły). Okazało się to moją głupotą, a buty znow w identyczny sposob popekały po paru tygodniach dosłownie. Stworzone z teog samego materiału. Na dodatek zamsz zaczal sie robic biały(dodam, iz buty nie mialy stycznosc ani ze sniegiem i sola poniewaz przybywałem w miejscu gdzie zimy nie ma) w marcu oddałem buty na gwarancję z ta sama wada bedac pewnym ze pozwolą mi zwrocic pieniadze i wreszcie bede mial spokoj od tej tantedy. I ku mojemu zdziwnieniu!! otryzmałem odpowiedz negatywna! a takze list od "niezaleznej" Pani rzeczoznwacy twierdzacy iz nie dbałem o obuwie, a obcas pekl przez starty flek!!! flek byl starty, ale pekniecia pojawily sie po tygodnia a flek stark sie na piecie po 2 miesiach..co wiecej, mam inne buty zkonkurencyjnej rónież polskiej firmy od lipca zeszlego roku ktorych uzywalem 2 razy dluzej conajmniej i flek jest w 95% jak nowy!!!!! czy moze mi ktos cos doradzic, probuje z tymi oszustami walczyc ale nie odpisuuja na maila. gdzie tu logika ze 1 raz przyznaja zwort a 2 raz za identyczna wade odmawiaja przyjecia reklamacji!? Perfidna nieuczciowość i bezczelność
    • bok.kazar 21.01.15, 15:02
      Szanowna Pani,

      Z przykrością zapoznaliśmy się z Pani korespondencją. Każdą sprawę traktujemy indywidualnie i rzetelnie. Bardzo proszę o kontakt z naszym Biurem Obsługi Klienta. Chętnie wyjaśnimy przyczynę odmownej decyzji lub jeśli wyrazi Pani takie życzenie, ponownie zbadamy sprawę.
      Nasz adres mailowy: bok@kazar.com

      Pozdrawiam serdecznie
    • xmaya 14.08.15, 00:28
      Witam,
      również chciałam przestrzec przed tą niesolidną firmą.
      W maju mąż kupił mi na okrągłe urodziny skórzaną torebkę za ponad 700 zł! Po 2ch (!!!) miesiącach użytkowania i to nie częstego - pękła skóra na szwie zamka! Zgodnie z opiniami sprzedawców - tak wysokie ceny tej firmy podyktowane są coraz lepszą jakością wyrobów, z czym się absolutnie w tej sytuacji nie mogę zgodzić. Zgłosiłam reklamację, po czym (po mojej interwencji i przypomnieniu o mijającym w dniu dzisiejszym terminie rozpatrzenia) otrzymałam odpowiedź o oddaleniu reklamacji! Zgodnie z krótką informacją w sms - uszkodzenia nie podlegają reklamacji. Czekam teraz na zwrot torebki i mam nadzieję sensowne wytłumaczenie odrzucenia.
      Jednocześnie poinformowano mnie o możliwości odwołania od reklamacji.
      Nawiązując do powyższego - czy istnieje w obowiązujących przepisach naszego prawa: "odwołanie od reklamacji"?? Rozumiem, że najrozsądniejszym rozwiązaniem jest zwrócenie się do rzecznika praw konsumenta i wyszukanie rzeczoznawcy w celu wykonania niezależnej ekspertyzy?
      Przyznam, że pierwszy raz zdarza mi się takie nie profesjonalne potraktowanie klienta (ponoć) przez producenta słynącego z wysokiej jakości. Najwyraźniej firmie Kazar nie zależy na dobrej opinii.

    • wnadam 24.10.15, 18:30
      Jestem naprawdę zdumiony czytając wpisy dotyczące traktowania klientów przez firmę Kazar. Gdybym zaczął od poznanie tych wszystkich opinii, pewnie nigdy nie zostałbym klientem tej marki. Co ciekawe, widząc wpisy z tylu lat zdumiewam się, że dla firmy nie były one żadna nauką.
      Przy tylu doświadczeniach i tak moje wyróżnia się, bo dotyczy butów reklamowanych po JEDNYM DNIU użytkowania. Kopiłem w salonie buty za 500 zł. Przy okazji panie zasugerowały mi kupno impregnatu, który miał ochronić buty przez działaniem wody. Nie skorzystałem bo kilka miesięcy wcześniej, kupując pierwsze buty (po 350 zł) już go nabyłem. Przed włożeniem butów, zabezpieczyłem je więc zgodnie z sugestią pracownic firmy. Po dniu, który tylko przez ok. godziny spędziłem na dworze (padał lekki deszcz), oczyściłem buty wilgotna gąbką i odstawiłem do wyschnięcia. Jakiś czas później postanowiłem buty wypastować i wypolerować. Przy nakładaniu pasty zauważyłem, że jeden nosek buta zmatowiał (but wykonano z lakierowanej skóry) i to w sposób, pozwalający zauważyć kształt wkładki usztywniającej przód buta. Wyglądało to okropnie i nienaturalnie. Zawiozłem buty do salonu do reklamacji budząc lekkie zdziwienie pań, które mnie pamiętały (ściągały dla mnie rozmiar więc utkwiłem w pamięci). Obsługująca mnie pani spisała dokument reklamacyjny, zwracając przy tym uwagę, że i drugi but, choć w mniejszym stopniu, także stracił pierwotny wygląd. Poinformowano mnie, że reklamację rozpatrzą w ciągu 14 dni.
      Wczoraj sms-em poinformowano mnie, że mogę się zgłosić po buty gdyż reklamację odrzucono gdyż "Zgłoszone uszkodzenie nie podlega reklamacji". Jednym słowem firma Kazar uważa, że lakier schodzący z buta za 500 zł po jednym dniu używania to dla niej coś normalnego. Tego to bym się chyba nie spodziewał nawet gdybym buty kupił w CCC za 80 zł! Nie wiem (jeszcze nie odebrałem butów) jakie jest uzasadnienie opinii firmy, dającej mi do zrozumienia, że oferuje za spore pieniądze szajs do jednorazowego użytku. By było jasne, nie zostałem poinformowany ani o tym że to obuwie i skora, z której jest zrobione ma taka właściwość, że po jednym dniu wygląda jak po kilku latach niebyt troskliwego używania ani też nie wskazano mi jakichś specjalnych sposobów obchodzenia się z produktem.
      Oczywiście nie odpuszczę i nawet jeśli miałoby mnie to kosztować znacznie więcej niż warte są buty (tu przyznaję, że daleko tej wartości do ceny, jaka zapłaciłem) będę robił wszystko, żeby nie wyjść na frajera. To, że firma Kazar chce tak traktować klientów mało mnie obchodzi. Tym bardziej, że jej klientem już z cała pewnością nie będę. I innych przed tym przestrzegam.
    • ongoing 26.10.15, 21:19
      ja omijam Kazar szerokim łukiem od ubiegłego roku, kiedy kupiłam tam sandały, a następnie przeszłam prawdziwą drogę przez mękę reklamując ten bubel, bo już po 2 dniach nie nadawały się do użytku. Po około 2 miesiącach odzyskałam wreszcie pieniądze, nie dałam sobie wcisnąć kolejnej pary (po naprawie sandały przetrwały jeden spacer), tym bardziej, że kończył się już letni sezon. Wcześniej miałam kilka par butów z Kazara i były ok, ale ta historia tak mnie zniechęciła, że nigdy więcej nie kupię tam już butów.
    • sylw.ia28 30.10.15, 20:14
      Kupiłam w Kazar buty i to był mój błąd....buty kosztowały prawie 400 zł i co się okazało buty farbuja. .po wyjęciu z nich nóg,mamy kolor nóg na granatowo,..wstyd wyjąć.z nich nogi w gościach czy u lekarza,bo nogi wyglądają jakby nie były myte. .oczywiście złożyłam reklamacje ale to nie jest wadą dla Kazar. .skontaktowalam się z Rzecznikiem,a ten mówi,że jest to wada i kazał mi napisać odwołanie i powołać się na artykuł.556 paragraf 1,zrobiłam.tak,a Kazar swoje ze to nie jest wadą...no i rzecznik powiedział że jak mi odmowia to mam wysłać informacje do niego,bo to są żarty..nigdy więcej nie kupię w tym bublu butów, a to jak zostałam potraktowana w sklepie,to szkoda gada c
    • mario7612 31.10.15, 22:45
      Kupiłem sandały - ubrałem dwukrotnie bo raniły nogi jak brzytwa pomimo zastosowania pianki zmiękczającej. Żona kupiła buty.... Buty farbują że aż wstyd pokazać nogi. Dla kazara to nie jest podstawa do reklamacji!!! Uwierzycie??? Zapytajcie przed zakupem czy jak coś takiego Was spotka to czy uznają reklamację. Gwarantuję że nie. Zresztą poproście o druk reklamacyjny to sami się przekonacie co jest dla nich podstawą do reklamacji. Efekt? Reklamacja dwukrotnie rozpatrzona negatywnie. Pomimo to żona kupiła kolejne buty :-) Tym razem sandały. I jest dokładnie jak u mnie. Buty za 400 zł poharatały jej nogi do krwi. Sam prowadziłem ja do apteki by kupić plastry bo nie mogła w nich iść na zaplanowane wcześniej spotkanie. Odpowiedź kazara??? Nie odpowiadają za niedopasowanie nogi do kształtu obuwia :-))) Mamy wiek 21. Firmy prześcigają się by zwabić klienta. Za granica reklamacja następuje bez szemrania bo zadowolony klient wróci do sklepu jeszcze 3 razy. U nas z klienta nadal robi się głupa, czy wyda 100 czy 500 zł. Doraźna grabież ważniejsza od zadowolenia klienta. Sprawę kieruje do rzecznika, a później do sądu. Stać mnie i nie popuszczę oszustom choć nie sądzę by czegokolwiek ich to nauczyło. Jak ktoś od początku ma taki stosunek do klienta to trudno będzie to zmienić. W każdym razie odradzam zakupy butów tej marki :-)
    • sylw.ia28 01.11.15, 19:35
      Niech Pan pisze do Rzecznika, ja też kupilam buty i farbuja, wstyd nogi wyjąć, a buty kosztowały prawie 400 zł..rozmawiałam z Rzecznikiem i powiedział,że Kazar nie ma prawa wydać odmowna reklamacje. Rzecznik kazał mi napisać do nich odwołanie i powołać się.na artykuł 556 punkt 1 i ze.nie mają prawa nie uznać reklamacji.Rzecznik powiedział, że jeśli odmowia,mam wysłać do.niego pismo ze wszystkimi ich odpowiedziami. ..nie podaruje im tego i niech Pan to samo zrobi.,
    • aniani7 24.11.15, 12:36
      Ponad 15. lat temu kupiłam w Kazarze buty (ponad 400 zł), które brudziły stopy na czarno. O reklamacji ta "firma" nie chciała słyszeć, dowiedziałam się , że to naturalna cecha skóry i koniec, i kropka! Od tej pory omijam ich "salony" szerokim łukiem, udało mi się zniechęcić do zakupów kilka koleżanek. Po perypetiach, które wciąż macie z Kazarem widzę, że decyzja o niewchodzeniu do ich sklepów jest niestety jak najbardziej słuszna. Najgorsze, że to chyba wciąż polska firma, a jestem fanką promowania i korzystania z polskich marek, ale przepraszam nie kosztem skrajnego lekceważenia klienta, robienia z niego głupka za jego często niemałe pieniądze.
    • kibickaa 28.02.16, 23:06
      I jak skończyła się ta sprawa? Także zakupiłam sandałki w Kazarze, w których nie da się chodzić bo ranią stopy i nie wiem czy jest sens składać reklamację?
    • pod-an 02.11.15, 12:28
      W zeszlym roku kupilam kozaki w kazar za ok 550 zl . Po jakims czasie jeden z butow zaczal skrzypiec ( wszyscy w pracy wiedzieli ze nadchodze taki byl odglos) wiec zareklamowalam , Odrzucili , ze nie podlega reklamacji, Znalazalm wpis rzecznika praw konsumenta z Poznania , ze skrzypienie butow to jest wada ukryta i podlega reklamacji, zacytowalam im w odwolaniu i zagrizilam ze udam sie do niezaleznego rzeczoznawcy , ktorego juz zrezszta wyszukalam. Po odwolaniu oczywiscie przyjeli reklamacje i zproponowali wymiane lub zwrot gotowki. Sprawa na szczescie zakonczyla sie pomyslnie a zaczela niezbyt milo.
    • sylwi.a.1977 24.11.15, 16:28
      Mam identyczną sytuację z kozakami Kazara! Właśnie przed chwilą otrzymałam od nich sms, że reklamacja została rozpatrzona i decyzją jest oddalenie... U mnie jest o tyle dziwna sytuacja, że to już druga reklamacja na to samo i pierwszej jakoś nie oddalili tylko odkleili i przykleili mi ponownie skrzypiący obcas (przy czym jeszcze nie dokleili i musieli to jeszcze poprawiać). Mam prośbę, czy mogłabyś podzielić się opinią rzecznika praw konsumenta z Poznania? Niebawem mija mi gwarancja i muszę się koniecznie odwołać od ich decyzji, bo buty w ogóle nie nadają się do chodzenia.
    • ars12345 29.09.16, 06:58
      Mam taki sam problem z butami z firmy Kazar. Czy możesz podzielić się opinią od rzecznika?
    • e.0109 21.02.16, 19:55
      U Kazara kupiłam dokładnie 4 pary butów.... był to mój największy błąd. Pierwsza para... zimowe kozaki, cóż... ponieważ nie chodziłam w nich często rozwaliły się dopiero po 2 latach, więc przekonana ich "dobrą jakością" zdążyłam kupić już inne pary. 3 pozostałe pary rozwaliły się po około 3 miesiącach... i nie chodziłam w nich wcale często. Buty Kazara to najgorsze buty jakie kiedykolwiek miałam i nigdy więcej nic u nich nie kupię. Teraz kiedy widzę ich sklep nawet do niego nie wchodzę, bo wiem, że nie warto.
    • kindzialek999 10.10.16, 12:18
      Mam doświadczenia - but się rozkleił po 3 miesiącach - odrzucili reklamację. NIGDY więcej Kazara
    • kazar_dupa 02.05.17, 14:32
      Buty nawet wygodne i ładne ale bardzo nietrwałe !, Po 4 miesiącach używania zdeformowała się cholewka lewego buta. 12 dni po zgłoszeniu reklamacji otrzymałem informację, że buty zostały skierowane do naprawy po kolejnych dwóch tygodnia kolejna informacja, że są naprawione i czekają w salonie. Niestety buty nie zostały naprawione i nie było widać żadnych śladów próby naprawienia. Po moim odmówieniu przyjęcia obuwia ponownie skierowane do naprawy a po 60 dniach od pierwszego zgłoszenie dostaję kolejną informację, że buty skierowane do niezależnego eksperta. Firma wykorzystując swoją pozycję stara się zniechęcić do dochodzenia praw przez konsumentów i utrudnia wyegzekwowanie ich praw. Salony może i piękne ale mentalność z czasów "głębokiej komuny". Nie polecam i odradzam zakupy w tej sieci.
    • kazarnie 04.03.18, 23:14
      NIE NIE NIE
      Kupilem buty które kosztuja bardzo duzo i po pewnym czasie ok 9 miesiecy sie popsuly w/g mnie z racji slabej Jakosci materialu poniewaz powycierala sie skóra od srodka, Druga para zimowych butow jaka kupilem tej firmy tez po miesiacu wygladala fatalnie mimo zakupu kosmetyków specjalnych tej firmy do pielegnacji, wiec te pierwsze postanowilem reklamowac.
      Reklamacji nie uwzglednili wiec sie odwolalem a w odwolaniu przyslali od zekomo nie zaleznego rzeczoznawce sadowego z Katowic zeby mnie zniechecic do dalszych dzialan negatywna odpowiedz. Napisane bylo w uzasadnieniu ze nie odwiazywalem sznurowek itp co jest nie prawda. Nigdy w zyciu nic nie reklamowałem a tu taka sprawa na wstepie zostałem postawiony przez rzeczoznawce pod scianą opisujac ze nie dbałem o obówie w bardzo nie ladny sposób. Wiec poszedlem do PRAW KONSUMENTA i sprawe wygrałem. Proponuje wam zrozbic to samo bo oni zaslaniaja sie swoimi Rzeczoznawcami. Finalnie to byly ostatnie moje zakupy tego producenta poniewaz buty LADNIE WYGLADAJA TYLKO NA POLCE a przez procedury reklamacyjne bylem 3 m-c bez butów wiec nigdy juz NIE KUPIE NIGDY NIC KAZARA.

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka
    Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.