Dodaj do ulubionych

suszarka łazienkowa

22.11.06, 12:43
jak w nowoczesnej lazience rozwiazac problem suszarkowy?szczerze mowiac nie
wyobrazam sobie by recznik po kapieli zawieszac na malym haczyku. haczyki a i
owszem sa fajne ale do malych recznikow. a i przepierke tez tzeba gdzies od
czasu do czasu rozwiesic...piekno i estetyka swoja droga ale praktycznosc w
zyciu swoja. licze na wasza pomoc
Edytor zaawansowany
  • Gość: gościówa IP: *.skylogicnet.it 22.11.06, 14:13
    pranie wieszam na suszarce stojącej i mniejszej nawannowej - kiedyś miałam
    drążki pod sufitem ale wygląda to średnio pięknie - pranie schnie 1 dzień i
    suszarki schodzą z widoku aż do następnego prania w przeciwieństwie do stale
    wiszących drążków (na szczęście piorę raz na 1-2 tygodnie więc nie widuję
    suszarek z praniem zbyt często ;-)
    widziałam też suszarkę ze sznurkami wyciąganymi tylko na okres suszenia ale
    panel który tak czy inaczej trzeba przymocować do ściany niezbyt mi odpowiadał
    jeśli chodzi o ręczniki po kąpieli to wieszam je na grzejniku łazienkowym typu
    drabinka - do nowoczesnej łazienki jak znalazł tym bardziej że można dobrać
    różne kolory i kształty
  • iwomaz 22.11.06, 15:07
    jestes szczesciara....u nie nie ma takich grzejnikow niestety..sa pionowe rury
    ktore sluza za kaloryfer...
  • Gość: zeliczka IP: *.techmedia.com.pl 22.11.06, 19:55
  • Gość: zeliczka IP: *.techmedia.com.pl 22.11.06, 20:03
    własnie mam coś takiego ale nie wiem jakiej firmy. Służy mi to ładnych parę lat
    z powodzeniem. Można zwinąć sznurki i widac tylko panel. Trzeba uważać aby nie
    wieszać ciężkich rzeczy, bo mały panel pęknie. po bardzo krótkim uzywaniu
    musiałam kupić nowy i nauczona doświadczeniem służy mi do dzisiaj.Dodatkowe dwa
    haczyki zostały tez zamocowane i mały panel zawiesza się nie na 2 a na 4
    haczykach co zwiększyło jego moc.
  • iwomaz 23.11.06, 12:47
    bardzo fajny pomysl z ta wycigana suszarka...gdzie taka mozna nabyc???i jaka
    firma jest sprawdzona pod wzg wytrzymalosci. jaka polecacie??
  • a_lina 23.11.06, 16:59
    A, tę na ręczniki jak się złoży powstaje mała półka...
  • kreatywni 23.11.06, 20:10
    Suszarka stojąca!!!
    A po praniu złożyć i schować do szafy!

    --
    Czuły dialog ułatwia porozumienie.
  • agentione 20.01.07, 17:58
    tak, tak, stojąca..... tylko gdzie do cholery jasnej ją rozstawić?? w pokoju
    zajmie sporo miejsca, a tym bardziej że mieszkania blokowe nie są zbyt wielkie,
    nieprawdaż?? ja również polecam suszarkę wieszaną w łazience, a już
    szczególnie tę, którą po skończeniu suszenia można złożyć i pozostanie tylko
    panel :)
    pozdrawiam!!
  • kreatywni 21.01.07, 10:34
    agentione napisała:

    > tak, tak, stojąca..... tylko gdzie do cholery jasnej ją rozstawić?? w pokoju
    > zajmie sporo miejsca, a tym bardziej że mieszkania blokowe nie są zbyt wielkie
    > ,
    > nieprawdaż??

    Ja mieszkam w niewielkim blokowym mieszkaniu. Zawsze znajdzie się miejsce na
    suszarkę. Czasem trzeba ją trochę poomijać ;-) Ale nie wyobrażam sobie sznurków
    w łazience. Plastikowego panelu też nie...

    --
    Po-Prostu-Przed-Pokój
  • agentione 21.01.07, 15:19
    a to czemu?? ja też mówiłam "nie" , ale jednak rozsądek zwyciężył. Nie będę
    zagracać sobie mieszkania jakimiś stojącymi suszarkami, ani to ładne ,ani
    praktyczne. A sznurki mogę złożyć!! No, ale co kto woli......
  • Gość: A. IP: *.172.103-84.rev.gaoland.net 22.01.07, 05:08
    Zależy na co kto ma miejsce i co komu przeszkadza. Ja sobie nie wyobrażam prania
    nad wanną, bo niby gdzie i jak miałabym brać prysznic? Składana suszarka stoi
    sobie w sypialni, pranie schnie w kilka godzin i się ją składa. Proste, bez
    problemów i jeszcze nawilża powietrze do spania.
  • Gość: kaszka IP: *.hutakatowice.com.pl 22.01.07, 09:52
    Tiaaa, bardzo "praktyczne" w pokoju wielofunkcyjnym.
  • kreatywni 22.01.07, 10:14
    Gość portalu: A. napisał(a):
    > jeszcze nawilża powietrze do spania.

    Faktycznie. Ja o tym zapomniałam. Przydatne zwłaszcza o tej porze roku, gdzie w
    blokach kaloryfery nie dają o sobie zapomnieć.


    --
    Moja kuchnia
    Metamorfoza drzwi
    Po-Prostu-Przed-Pokój
  • kreatywni 22.01.07, 10:17
    agentione napisała:

    > a to czemu?? ja też mówiłam "nie" , ale jednak rozsądek zwyciężył. Nie będę
    > zagracać sobie mieszkania jakimiś stojącymi suszarkami, ani to ładne ,ani
    > praktyczne. A sznurki mogę złożyć!! No, ale co kto woli......

    Jak to zagracać? Przecież stojące suszarki nie są na stałe przymocowane do
    podłogi. Piszesz, że ani to ładne, ani praktyczne... No nie da się ukryć, że
    żaden sposób na pranie nie jest ładny.

    --
    Moja kuchnia
    Metamorfoza drzwi
    Po-Prostu-Przed-Pokój
  • Gość: agentione IP: 82.160.17.* 22.01.07, 15:20
    Raaaany, może i "...żaden sposób na pranie nie jest ładny...." ale łazienkę
    zamykam i nie widać co się tam dzieje. Przecież goście nie latają co pięć minut
    sikać i nie RAZI ich ten widok suszącego się prania, prawda??? A jak siedzą w
    pokoju czy w salonie te kilka godzinek, to raczej się napatrzą na wiszące na
    suszarce ubrania. I nie mów mi że to jest fajne :( Aha, nie musisz mi
    tłumaczyć, że suszarka nie jest na stałe przymocowana do podłogi, bo sama miałam
    kiedyś w mieszkaniu taką suszarkę z braku sznurków w łazience, no i WCALE a
    WCALE nie podobał mi się ten sposób suszenia odzieży- to naprawdę zajmuje dużo
    miejsca w pokoju!!!!!!!!! Nie mów,że nie mam racji. Aha, jedyny plus to wilgotne
    powietrze w pokoju, tak niezbędne zimą :)
    Co bym nie napisała, i tak znajdą się zwolennicy suszarek pokojowych . No
    cóż...... i odwrotnie hahaha.....
  • tazega 22.01.07, 16:55
    A jak suszyć posciel?! Mam poszwy 200 x 200 cm..
    tazega
  • papryczka_ag 22.01.07, 15:51
    Ja do nowoczesnej łazienki nabędę po prostu nowoczesną pralkę z suszarką
    chyba... Brak mi estetycznego pomysłu na rozwieszone pranie...
    Myślałam ewentualnie o rodzaju panelu zamontowanego na suficie i zakrywającego
    przestrzeń na której wisi nad wanną pranie... Ale to w wysokim pomiesczeniu ma
    sens. Przy klasycznej wysokości w blokach chyba nie bardzo...
    --
    Polarize me, Sensitize me, Criticize me, Civilize me,
    Compensate me, Animate me, Complicate me, Elevate me...
  • Gość: agentione IP: 82.160.17.* 22.01.07, 16:18
    Zazdroszczę tym, którzy mają pralnię i suszarnię..... Nie mają wtedy takiego
    problemu z suszeniem ubrań.... No, ale jak się mieszka w tradycyjnym ,blokowym
    mieszkaniu to nie ma na to miejsca.
  • Gość: Aga IP: *.172.103-84.rev.gaoland.net 23.01.07, 17:20
    Pościel i wszystko inne suszy się świetnie na czymś takim:
    www.sechoir-etendoir.com/boutique/images_produits/3061_1.jpg
    Po prostu poszwę się składa na pół i tak zawiesza. Albo zarzuca "odgórnie" ;)
    Czy coś o rozmiarach 80x70 cm naprawdę aż tak "zagraca" mieszkanie?
  • Gość: hubabuba IP: 82.160.17.* 24.01.07, 15:32
    a nie?!?!
  • Gość: Aga IP: *.172.103-84.rev.gaoland.net 24.01.07, 17:12
    Jak jest używana to stoi sobie spokojnie w kącie sypialni, w takim miejscu, że
    niczego nie trzeba omijać. Moim zdaniem to suszarki nadwannowe "zagracają"
    przestrzeń, bo wiszą człoweikowi nad głową płachty materiału, nie można się
    wyprostować i czort wie jak wziąć prysznic w takich warunkach. No i kwestia
    estetyki: jak przychodzą goście to mam mokre pranie ściągać z nad wanny i chować?
  • Gość: agentione IP: 82.160.17.* 24.01.07, 22:41
    a jak goście zwalą mi się z wizytą jak będę suszyć pranie w pokoju , to co WTEDY
    mam zrobić z praniem???? Nie każdy ma 3 -4pokoje, gdzie może je schować,
    większość jest posiadaczem M-2.
    Aha, jeszcze jedno- co robicie z cieknącym praniem, typu mokry koc czy pościel,
    albo po prostu rzeczy ,których się nie wiruje tylko suszy w stanie
    rozłożonym?!?! Kapie Wam na podłogę......
  • Gość: Aga IP: *.172.103-84.rev.gaoland.net 25.01.07, 02:05
    Po pierwsze, dlaczego goście mieliby się "zwalać"? Goście przychodzą na
    zaproszenie a jeśli nie, to informują z odpowiednim wyprzedzeniem. Przynajmniej
    tak nakazuje dobre wychowanie.

    Po drugie: fakt, że w małym mieszkaniu to może być problem, ale wtedy także
    można postawic pranie w jednym z pokoi i go zamknąć.

    PO trzecie, pościel należy do gatunku prania wybitnie niecieknącego (odwirowanie
    500 obr., tak jak i większość ubrań), koce tym bardziej (1000 obr.), ubrania
    "niewirowalne" (nie mam ich wiele) ociekają sobie na "kratce" (resztka starej
    suszarki) na wannie przez godzinkę czy 2, a potem są rozkładane na pólce szuszarki.

    Zresztą, w zasadzie mogłabym mieć sznurki na pranie w łazience, i to
    niekoniecznie nad wanną, ale pół roku życia w mieszkaniu z takim wyposażeniem
    skutecznie zraziło mnie do tej formy suszenia prania i pewnie nawet w kawalerce
    znalazłabym sposób na jej uniknięcie ;)
  • Gość: kacha IP: *.hutakatowice.com.pl 25.01.07, 10:08
    Widocznie mam słabo wychowanych gości. Ale nie mam zwyczaju okopywania się w
    domowych pieleszach przed ludźmi. A ponieważ mam jeden pokój to rozumiem, że
    należy tam właśnie zamknąć pranie a gości trzymać w łazience.
  • sotie 25.01.07, 10:30
    Matko Boska, a jakich wy gości miewacie? Królowa angielska was odwiedza czy
    jak??? ;)
    moi goście są to zwykli ludzie i nie widzę powodu żeby za wszelką cenę maskować
    pranie, nie przesadzajmy.
    mam suszarkę wiszącą nad wanną i bardzo sobie chwalę, praktyczna rzecz. nie
    utrudnia brania prysznica bynajmniej, posciel i owszem, ale wystarczy ją zsunąć
    na bok i już.
    mam też suszarkę stojącą, ale używam jej tylko w sezonie, na balkonie.
  • blaszany_dzwoneczek 25.01.07, 11:44
    sotie napisała:

    > Matko Boska, a jakich wy gości miewacie? Królowa angielska was odwiedza czy
    > jak??? ;)
    > moi goście są to zwykli ludzie i nie widzę powodu żeby za wszelką cenę maskować
    >
    > pranie, nie przesadzajmy.

    Hihi, tak tak sobie pomyślałam. Moi goście są jakiejś mocniejszej konstrukcji
    psychicznej, bo pranie suszące się w łazience bynajmniej ich nie szokuje, nie
    uciekają z wrzaskiem i nie unikają potem odwiedzin u mnie, aby uniknąć tak
    nieprzyjemnych okoliczności, jak suszące się nad wanną pranie. Poza tym
    generalnie goście raczej nie spędzają długiego czasu w mojej łazience i nie
    biorą tam prysznica :-)))
    Rozumiem, że jednemu wygodniej tak, innemu inaczej, jeden woli suszyć nad wanną,
    inny w sypialni - sprawa indywidualna, rzecz gustu i co dla kogo wygodniejsze.
    Ale ten argument z gośćmi - pierwsza klasa, ale się uśmiałam :-)
  • Gość: kreatywni IP: *.lodz.mm.pl 25.01.07, 13:03
    Gość portalu: agentione napisał(a):

    > a jak goście zwalą mi się z wizytą jak będę suszyć pranie w pokoju , to co
    WTED
    > Y
    > mam zrobić z praniem???? Nie każdy ma 3 -4pokoje, gdzie może je schować,
    > większość jest posiadaczem M-2.
    > Aha, jeszcze jedno- co robicie z cieknącym praniem, typu mokry koc czy pościel
    > ,
    > albo po prostu rzeczy ,których się nie wiruje tylko suszy w stanie
    > rozłożonym?!?! Kapie Wam na podłogę......

    Nikt nie mówi o 3,4 pokojach... Ale faktycznie przy posiadaniu jednego jestem w
    stanie zrozumieć suszarkę w łazience. W blokach są też inne problemy. Ja mam
    malutka łazienkę. Nawet gdybym zdecydowała sie na sznurki w niej to nijak nie
    zmieściły by się na niej duże rzeczy takie jak wspomniane wcześniej koce czy
    pościel.
    Jeżeli chodzi o estetykę to jeden i drugi sposób suszenia do ładnych nie
    należy. Jednak przy dwóch pokojach faktycznie można suszarkę schowac tak żeby
    niezapowiadani goście jej nie widzieli.
    Ja rozumiem, że pranie to rzecz ludzka i wkońcu każdy to robi, ale nie
    chciałabym żeby np.; mój teściu podczas niezapowiadanej wizyty wchodząc do
    łazienki oglądał suszącą się moją bieliznę...
    A co do kapania na podłogę - ja wszystko wiruję.
  • blaszany_dzwoneczek 25.01.07, 15:29
    Gość portalu: kreatywni napisał(a):

    > Ja rozumiem, że pranie to rzecz ludzka i wkońcu każdy to robi, ale nie
    > chciałabym żeby np.; mój teściu podczas niezapowiadanej wizyty wchodząc do
    > łazienki oglądał suszącą się moją bieliznę...

    A mi tam wszystko jedno - bielizna rzecz ludzka. Zwłaszcza jak wizyta
    niezapowiedziana - no chyba, że zależy Ci na tym żeby teść przypadkiem nie
    odkrył, że nosisz bieliznę ;-) A czasem na starość trzeba wziąć rodzica czy
    teścia do siebie - w takiej sytuacji dopiero miałabyś problem jak schować przed
    nim to i owo ;-)

    > A co do kapania na podłogę - ja wszystko wiruję.

    Sweterki wełniane też? A rzeczy, na których napisane: nie wirować?
  • kreatywni 25.01.07, 16:43
    blaszany_dzwoneczek napisała:
    > A mi tam wszystko jedno - bielizna rzecz ludzka. Zwłaszcza jak wizyta
    > niezapowiedziana - no chyba, że zależy Ci na tym żeby teść przypadkiem nie
    > odkrył, że nosisz bieliznę ;-) A czasem na starość trzeba wziąć rodzica czy
    > teścia do siebie - w takiej sytuacji dopiero miałabyś problem jak schować
    przed
    > nim to i owo ;-)
    >
    > > A co do kapania na podłogę - ja wszystko wiruję.
    >
    > Sweterki wełniane też? A rzeczy, na których napisane: nie wirować?


    Widzisz, a mnie nie jest wszystko jedno. Obojętnośc to strasza rzecz. Mówiąc o
    przykładowym teściu miałam na myśli niezapowiadaną wizytę, a nie domowników. I
    Ty dobrze o tym wiesz, a teraz odwracasz kota ogonem.
    Jeżeli nadal nie rozumiesz o co mi chodzi to dam Ci pewien przykład. Mam to
    wątpliwe szczęście mieszkania na blokowisku. I dwie moje sąsiadki rozwieszają
    sobie sznurki przed blokiem na parkingu. Może Tobie jest wszystko jedno ale
    mnie nie odpowiada widok suszącej sie (tam między innymi oczywiście) bielizny.
    Skoro mnie razi taki widok przed blokiem (zwykłego prania widok również) to nie
    mam zamiaru fundować go moim gościom.

    Wełnianych serwetek nie posiadam.

    --
    Nie dyskutuj z debilem. Sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem pokona
    doświadczeniem.
  • Gość: hubabuba IP: 82.160.17.* 25.01.07, 17:51
    "....> Wełnianych serwetek nie posiadam"

    ????

    chodziło o SWETERKI, a nie serwetki!!!!!!!!!!!!!!

    Poćwiczyć czytanie radzę :)

    a zresztą kto widział wełniane serwetki?!?!?!?!?!?!?!?!?!?1
  • Gość: kroliczek IP: 82.160.17.* 25.01.07, 17:56
    Jezu, jakby to była zbrodnia wieszać pranie!! i jakbyś miała się czego
    wstydzić!! Cholera jasna ja tu czegoś nie rozumiem- gdzieś ty się chowała,
    kobieto, skoro RAZi Cię widok suszącego się prania?!?!?! A nawet jakaś mokra
    piękna bluzeczka ,wisząca na sznurku, budzi w Tobie wstręt?? łomatko...... To
    już się nie dziwię, ze pranie wieszasz w pokoju i szczelnie go zamykasz, bo
    jeszcze ktoś je dojrzy i Bóg wie co o Tobie pomyśli.... Dla mnie to normalne
    ,że robię raz na jakiś czas pranie, i nikogo nie razi widok suszącej się odzieży
    w moim mieszkanku. A skoro widzi to pranie, to sobie pomyśli,że dbam o siebie i
    piorę aby mieć czyste !!!! Wolisz się wstydzić i nie robić prania, czy chodzić
    w brudnych szmatach??
  • kreatywni 25.01.07, 18:51
    Gość portalu: kroliczek napisał(a):
    Wolisz się wstydzić i nie robić prania, czy chodzić
    > w brudnych szmatach??

    O czym Ty mówisz?
    Moim zdaniem jeżeli jest taka możliwość to warto z niej korzystać i rozwieszać
    pranie na stojącej suszarce, ktorą to można postawić w pokoju. Dlaczego?
    Napisałam to wielokrotnie wcześniej.

    Gość portalu: kroliczek napisał(a):
    A skoro widzi to pranie, to sobie pomyśli,że dbam o siebie
    > i
    > piorę aby mieć czyste !!!!

    I co dalej? Środki czystości też mam trzymac na komodzie żeby goście widzieli,
    że ich używam? I odkurzacz żeby wiedzieli, że odkurzam? Nie w tym istota
    problemu.

    I proszę nie wmawiać we mnie rzeczy których nie napisałam.

    --
    Moja kuchnia
    Metamorfoza drzwi
    Po-Prostu-Przed-Pokój
  • blaszany_dzwoneczek 25.01.07, 20:13
    Ale pranie w sypialni? A fe! To co, goście ważniejsi niż Ty i twoja rodzina? Ty
    i twój partner na takie widoki w sypialni narażani... Aż dziw, że nie wpływa
    przypadkiem taka nieprzyjemna okoliczność jak suszące się pranie negatywnie na
    wasze pożycie. Mam propozycję - pranie oddawać do pralni, odbierać czyste i
    suche, względnie w suszrkę zainwestować - traumatyczny widok w ogóle Cię wtedy
    ominie. Słuchaj, a co jak gość zapragnie zajrzeć do sypialni, zobaczyć obraz nad
    łóżkiem, kapę, zasłonki, komódkę, kolor dywanu (niepotrzebne skreślić), a tam
    pranie na suszarce stojącej? Rozumiem, że powiesz, że nie można wejść do
    sypialni, bo jest tam pranie, albo nakażesz gościowi zamknąć oczy, a sama
    polecisz przenieść chyłkiem suszarkę do łazienki. A potem to samo w drugą
    stronę, jak gość zapragnie z łazienki skorzystać :-)))

    A tak na poważnie, naprawdę nie ma to znaczenia gdzie i jak kto suszy pranie.
    Już wyżej napisałam, że to rzecz gustu i czy w łazience, czy w pokoju - tak i
    tak jest dobrze i każdy robi jak mu wygodniej. Śmieszy mnie tylko takie
    obstawanie przy własnym sposobie suszenia prania, czy rozwizywania innych tego
    typu "ważnych problemów", jako jedynym słusznym i dorabianie ideologii dlaczego
    tak jest dobrze, a tak jest źle.
    Moja mama była taką osobą - wszystko trzeba było robić tak jak ona robi, w
    każdym razie wg niej, bo ona przecież robi najlepiej: składać pościel do
    suszenia tak a nie inaczej, obierać ziemniaki w ten a nie inny sposób, sprzątać
    w odpowiedni sposób i odpowiedniej kolejności...nie docierało, że przy takich
    duperelach sposób jest nieważny byle było skutecznie. Ty też, mam wrażenie
    jesteś taką osobą. A pranie tak czy siak wyschnie, a żaden gość, zaręczam Cię,
    nie odczuje najmniejszego dyskomfortu z tego powodu, że natknie się u Ciebie w
    mieszkaniu na czyste suszące sie pranie, czy to w łazience, czy to w pokoju. Dom
    to dom, a nie muzeum. A szczoteczka do zębów na półeczce w łazience, nie stanowi
    równie przykrego widoku jak pranie? Może też ją trzeba do pokoju na czas wizyty
    przenieść? Albo suszący się w łazience na kaloryferze ręcznik?
  • blaszany_dzwoneczek 26.01.07, 10:27
    Trochę mnie chyba wczoraj poniosło :-) W złośliwym nastroju byłam, a temat nie
    wart złośliwośći, sorry Kreatywni :-) W sumie tak jak wyznaję dowolność sposobu
    suszenia prania, to i każdy ma dowolność czy to pranie chowa przed gośćmi, czy
    też nie przeszkadza mu jak gość zobaczy kilka ciuchów suszących się w łazience.
    Ani w jednym ani w drugim nic złego :-)
  • Gość: huba buba IP: 82.160.17.* 25.01.07, 20:18
    Jeeeezu!! schodzicie z tematu!! Kreatywni - unosisz się honorem.... a potem
    piszesz rzeczy, które są głupotą...... nie gadaj bzdur ,że ktoś trzyma rzeczy
    na typu płyn do prania na komodzie, bo schodzisz z tematu!! Poza tym ja też
    się zastanawiam, czemu razi Cie widok suszącego się prania? co w tym złego????
    Co w tym zdrożnego?? Przecież to jest naturalne, czego nie należy się wstydzić
  • blaszany_dzwoneczek 25.01.07, 20:23
    No właśnie, a na reklamach proszków sielankowe widoki suszącego się prania na
    wietrze, pachnacego świeżością i roześmiana rodzina, dzieci bawiące sie wokół
    sznurków... Jeśli spece od reklamy takie obrazy ku zachęcie pokazują, to znaczy,
    że generalnie w ludziach wstrętu to nie wzbudza, u 99% :-)
  • Gość: agentione IP: 82.160.17.* 25.01.07, 21:15
    HA!! dokładnie!!
  • Gość: Aga IP: *.172.103-84.rev.gaoland.net 26.01.07, 02:53
    Wstrętu nie wzbudza, owszem. Ale dla mnie epatowanie praniem jest jakąś oznaką
    braku szacunku dla gości. Może to wynika z odmiennych obyczajów, bo tak jak
    pisałam wcześniej u nas albo gości się zaprasza, albo goście się "wpraszają",
    ale zapowiadają to z sensownym wyprzedzeniem - przecież nikt nie chciałby
    pocałować klamki czy wparować gospodarzom do domu w najmniej odpowiednim momencie.
    I taka wizyta jest czymś wyjątkowym (nawet, jeśli odbywa się regularnie co kilka
    dni), gość to jest gość.
    Czy komuś przyszłoby do głowy w obecności gości myć okna, odkurzać, prasować? Na
    pewno nie. A pranie, nie ważne czy jako czynność, czy jako wiszący efekt tej
    czynności, to takie same porządki jak reszta.
    A szacowni przedpiścy z lekka fantazjują: owszem, sypialnie i inne zakamarki się
    ogląda, ale podczas pierwszej wizyty (wiem coś o tym, niedawno odbyłam serię
    "parapetówek"), ale po co potem zaglądać komuś do sypialni? A nawet jeśli
    gościowi się przypomni, że chce obejrzeć jakiś detal, to tu właśnie wychodzi
    różnica między praniem kulturalnie schowanym a ostentacyjnie rozwieszonym.
  • blaszany_dzwoneczek 26.01.07, 10:32
    Epatowanie praniem? ostentacyjnie rozwieszone? Dobre, bo ja właśnie, jak tylko
    gość się zapowie, to rzucam się wstawiać pranie, aby na jego przybycie powitać
    go specjalnie pięknymi girlandami mokrego prania rozwieszonym po całym domu...
    No sorry - mówimy tu o suszącym się normalnie praniu np. nad wanną w łazience,
    które gość najwyżej może zauważyć jak bedzie przechodził od kibelka do umywalki,
    o ile w ogóle z łazienki skorzysta.
  • blaszany_dzwoneczek 26.01.07, 16:14
    No i cóż z tego, że nie tylko Ty? Co to wnosi do dyskusji? Żaden to argument. A
    watek, do ktorego dałaś linka - przedni! Zwłaszcza to sikanie w kucki na
    chodniku, coby swoją wizytą w toalecie nie złamać zasad savoir-vivru :-)))
  • Gość: kajak75 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.07, 22:56
    kup suszarke bebnowa
  • Gość: agentione IP: 82.160.17.* 26.01.07, 16:11
    Kobieto, to kiedy ty robisz pranie?? Ustalasz z gośćmi, kiedy mają cię
    odwiedzić, żeby wiedzieć kiedy możesz zrobić przepierkę?!?! A jak -nie daj Boże
    -trafi się jednak jakiś gość bez zapowiedzi, to Go nie wpuścisz, bo masz
    przecież OKROPNIE WSTYDLIWą RZECZ W MIESZKANIU JAKĄ JEST SUSZĄCE SIĘ
    PRANIE>>>>>?? I co wtedy? albo wyganiasz gości,a mówiąc "..no, nie w porę
    przyszłaś\przyszedłeś\przyszliście, bo wiesz, akurat mam pranie w mieszkaniu, i
    NIE MOGĘ cię wpuścić...."
    albo ".... nikogo nie ma z dooomu!!"
    albo .....trach, pranie zamykasz szczelnie w jakimś mało uczęszczanym pokoju,
    albo zwijasz i chowasz do szafy.....
    Dziwna jesteś,choćbyś nie wiem jak się tłumaczyła, to i tak dla mnie jesteś
    rąbnięta, skoro wstydzisz się suszyć pranie... Przecież nie mówię o tym,żebyś
    rozwieszała specjalnie na przyjazd gości swoje majty czy pościel, ale widok
    suszących się dżinsów czy koszulki nie powinien nikogo razić!! Chyba każdy robi
    pranie i gdzieś je musi wieszać, więc raczej Cie zrozumie, uwierz mi..... Są o
    wiele gorszące rzeczy, naprawdę!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • blaszany_dzwoneczek 26.01.07, 16:24
    Ale wiesz, Agentione, savoir vivre! ;-) Moim zdaniem jednak korzystniej jest
    kierować się zdrowym rozsądkiem w życiu niż sztywnym zasadami savoir vivru, bo
    jest to stwarzanie problemów na siłę i jak widać w wątku, który Aga
    podlinkowała, stwarzanie takich nieżyciowych zasad i przestrzeganie ich za
    wszelką cenę może prowadzić do sytuacji absurdalnych. A swoją drogą nazywanie
    savoir vivrem, czyli wiedzą jak żyć w dosłownym tłumaczeniu, zbioru sztywnych,
    przestarzałych wielokrotnie, zasad etykiety, wydaje mi się nadużyciem jakby się
    tak nad tym zastanowić.
  • Gość: Aga IP: *.172.103-84.rev.gaoland.net 26.01.07, 16:43
    Po pierwsze: goście przychodzą przeważnie w weekendy wieczorem (piątek, sobota),
    a czasem na niedzielny obiad). Więc sporo dni zostaje, prawda? Wystarczająco
    nawet by pranie uprać, wysuszyć i uprasować.

    Po drugie, czytaj uważnie i ze zrozumieniem: pisałam, że tak czy inaczej pranie
    ZAWSZE suszy się w mało uczęszczanym pokoju, tzn. w sypialni. Więc nie wiem, o
    co Ci chodzi.

    I nie przesadzaj z interpretacją: nie wstydzę się suszyć prania, mogłabym je
    postawic na środku salonu i w przypadku niezapowiedzianej wizyty zwisałoby mi
    czy ktoś to widzi czy nie, najwyżej przestawiłabym suszarkę na balkon. Ale - i
    tu jeszcze raz się kłania czytanie ze zrozumieniem - miewam w zasadzie tylko
    zapowiedzianych i oczekiwanych gości i w takim przypadku rozwieszone pranie
    uważam po prostu za nietakt i brak szacunku dla odwiedzających mnie osób. To
    jest po prostu zwykłe niezadbanie o estetykę mieszkania (nie powiesz mi, że
    pranie zdobi ;>) i potraktowanie gościa jak kogoś nieważnego, kogo można przyjąć
    pośrodku suszących się gaci.

    Skończmy może ten wątek, bo najwyraźniej syty głodnego nie zrozumie. I odwrotnie.
  • Gość: agentione IP: 82.160.17.* 26.01.07, 16:48
    a kto mówi o przyjmowaniu gościa wśród suszących się gaci?? Nie popadaj w
    skrajności!!!! I faktycznie -zakończmy ten wątek. I tak Ja mam rację hehe :)
    pozdrawiam
    Aha, jutro sobota, wiec możesz jeszcze zrobić szybciutko pranie, bo jutro to już
    Ci nie wypada :)
  • Gość: Aga IP: *.172.103-84.rev.gaoland.net 26.01.07, 17:10
    Nic nie zrozumiałaś. Pranie mogę robić kiedy mam ochotę (faktycznie zrobię jutro
    chyba :P), bo nie włazi ludziom w oczy. A jak gość idzie do łazienki umyć ręce i
    wiszą tam Twoje majtki czy inne części garderoby to to JEST przyjmowanie
    pośrodku suszących się gaci.

    Co do skrajności: tylko Ty je widzisz, bo nie potrafisz zrozumieć, że można
    wysuszyć pościel bez wieszania jej na powszechnym widoku i że to w niczym nie
    ogranicza życia towarzyskiego. Ani że życie towarzyskie nie wyznacza mi "dni
    pralniczych".
  • blaszany_dzwoneczek 26.01.07, 17:22
    A jak gość idzie do łazienki umyć ręce
    > i
    > wiszą tam Twoje majtki czy inne części garderoby to to JEST przyjmowanie
    > pośrodku suszących się gaci.

    Ale wg twojego ulubionego forum "savoir vivre" i według przywołanych tam dobrych
    starych obyczajów, to gość popełnia nietakt korzystając z twojej łazienki,
    zamiast po wizycie załatwić sprawę na chodniku. ;-)
  • Gość: agentione IP: 82.160.17.* 26.01.07, 18:33
    Jejku, czy Ty myślisz, że ja przyjmuje gości po uprzednim zrobieniu maksymalnego
    prania z całego tygodnia?? łącznie z pościelą i wspomnianymi wcześniej GACIAMI??
    Nie!! Jak spodziewam się gości to nie wieszam specjalnie prania w salonie, i
    to najlepszymi częściami na widoku, tzn. aby każdy po kolei mógł sobie obejrzeć
    moją bieliznę..... Rozumiem to, że można pranie powiesić w takim miejscu aby
    nikogo niezbyt raziło, np. w łazience, no i to jest chyba odpowiednie na to
    miejsce, nieprawda?? Lepiej "pasuje " tam niż np. w salonie czy sypialni. No i
    spokojnie to pranie sobie tam wisi na sznureczkach, i schnie. Też nie
    jestem zwolenniczką witania gości sznurami prania,bo podobnie jak Ty -nie uważam
    tego żeby to było atrakcyjny widok dla moich wspaniałych gości.Ale w
    przeciwieństwie do Ciebie, ja nie robię problemu jak akurat mi się trafią jacyś
    znajomi a u mnie akurat w łazience schnie sobie kilka koszul męża i moja
    koszulka nocna ( i nie wmówisz mi, że Ty jesteś wyjątkiem i nie trafiają Ci się
    NIGDY niezapowiedzeni goście!!! ) Jakoś mocno u Ciebie rozwinięte poczucie
    estetyki, skoro tak Cię rażą suszące się ubrania!! Wiesz co -spytaj swoich
    znajomych ,czy tak bardzo są porażeni, kiedy u Ciebie w mieszkaniu wisi kilka
    par suszących się ...np.spodni. Jestem przekonana,ze nawet nie zwrócili na to
    uwagi!!

    Aha, uwierz mi ,potrafię zrozumieć,że można wysuszyć pościel bez wieszania jej
    na powszechnym widoku :) Pościel suszę w łazience.
  • kreatywni 26.01.07, 18:46
    Wcześniej Agentione przyznałam Ci rację. Teraz nie moge się z Tobą zgodzić.

    Gość portalu: agentione napisał(a):
    > Lepiej "pasuje " tam niż np. w salonie czy sypialni

    A niby dlaczego? Przełam sie wkońcu i zrozum, że każdy może mieć inny pogląd,
    inne zdanie, inne nawyki i przyzwyczajenia. Dlaczego suszące sie pranie ma
    bardziej pasowac do łazienki??? Bo tam stoi pralka? A jak ktoś ma pralkę w
    kuchni...?

    A tak ogólnie i do ogółu ;-) Nie znajdziemy w tej dyskusji złotego środka na
    wieszanie prania. Jedni uważają, że nie nalezy ukrywać prania i (w ten sposób)
    dbać o estetykę, bo pranie wkońcu rzecz ludzka, inni - że czemu tego nie robić
    skoro nie potrzeba do tego żadnego wysiłku... Jedni nawet gdyby chcieli nie
    mieliby gdzie w domu postawić suszarki stojącej, inni jak to często w blokach
    bywa - nie mają miejsca w łazience na sznurki.

    Jak macie ochotę to bijcie sie dalej :-)))
    Ale juz beze mnie ;-)

    Pozdrawiam
    Ania


    --
    Moja kuchnia
    Metamorfoza drzwi
    Po-Prostu-Przed-Pokój
  • Gość: agentione IP: 82.160.17.* 26.01.07, 18:59
    Ok, przyznaję rację ,że nie każdy ma miejsce w łazience ,aby wieszać pranie na
    sznurkach. Lecz takie jest MOJE zdanie,że TAM jest najlepiej :) Szanuję to,że
    niektórzy wolą suszyć na salonach. Każdy lubi to co ma,prawda??
    pozdrawiam serdecznie
    Ja też się wyłączam z dyskusji, bo chyba już wszystko zostało powiedziane :)
    Każdy zna swoje racje i ma na to argumenty , więc to nie ma sensu aby dalej się
    wykłócać :)
  • blaszany_dzwoneczek 26.01.07, 17:18
    > a kto mówi o przyjmowaniu gościa wśród suszących się gaci?? Nie popadaj w
    > skrajności!!!!

    Najwyraźniej wojujący przeciwnicy suszarek łazienkowych, tudzież Ci którym
    przeszkadza zestawienie gościa z suszącym się praniem w łazience, jak Aga,
    wyobrażają sobie, że posiadacze takich suszarek przyjmują gości w wannie: prosto
    od drzwi gości prowadza się do wanny, w której sobie siedzą z mokrymi gaciami
    gospodarza na głowie i popijają kawkę z kubeczka do płukania zębów. No w takiej
    sytuacji to ja nawet rozumiem dążenie, do wyeliminowania prania znad wanny zanim
    znajdzie się w niej gość. :-)))
  • Gość: Aga IP: *.172.103-84.rev.gaoland.net 26.01.07, 17:30
    >Ale wg twojego ulubionego forum "savoir vivre" i według przywołanych tam dobrych
    >starych obyczajów, to gość popełnia nietakt korzystając z twojej łazienki,
    >zamiast po wizycie załatwić sprawę na chodniku. ;-)

    Cóż, skoro doszliśmy do dyskusji z takimi "argumentami", to ja dziękuję za uwagę.
    Kultura osobista i pojęcie estetyki są jak widać bardzo względne, a ja nie mam
    zamiaru nikogo wychowywać.
  • blaszany_dzwoneczek 26.01.07, 17:38
    Cóż, sama mi ten wątek podsunęłaś, żebym się "ukulturalniła". Wzięłam więc go
    sobie bardzo do serca ;-)
    A że estetyka to pojęcie względne, to raczej rzecz oczywista, ciekawe że dopiero
    teraz dochodzisz do takich wniosków.
    A oprócz wymienionych przez Ciebie wartości, polecam twojej uwadze dodatkowo
    poczucie humoru. A gdybyś byla facetem poradziłabym Ci jeszcze poluzowac węzeł
    od krawata. :-)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.