Dodaj do ulubionych

Kuchnie RUST

IP: 10.203.2.* 18.10.07, 16:41
poszukuję opinii na temat kuchni RUST, czy firma jest rzeczywiście
tak solidna na jaką się kreuje, a meble i wykonawstwo prezentują
rzeczywiście wysokoą jakość?
Obserwuj wątek
    • Gość: gallanonim Re: Kuchnie RUST IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 18.10.07, 17:27
      Firma porządna,a jaki szef.
      Czytałem na jakimś forum.Jak klientki nie stać na kuchnie to mówi
      -taka ładna Pani a nie może znaleźć sobie sponsora
      pękałem ze śmiechu jak to czytałem,Pani się obraziła,a wystarczyło odpowiedzieć-już znalazłam,właśnie z nim rozmawiam...
      Kilka pań potwierdziło takie zachowanie szefa RUST-a.
    • Gość: Marta Re: Kuchnie RUST IP: *.comarch.com 06.11.07, 13:56
      Pani Aneto!!!
      Wspolpraca z tą firmą byłaby dla pani równie koszmarnym wspomnieniem
      jak dla mnie!
      Od samego początku przeczuwałam problemy, ale to z czym się
      zetknęłam "wspolpracujac" z projektantem na terenie Krakowa jest
      ciężke do opisania słowami!!
      Jedyne o czym Firma nie zapomniała to wziąc zaliczkę za projekt (
      który stworzyłam ja!) który pan projektant Albert K wrzucił do
      komputera! Jedyne czym Firma tak naprawde miała się zająć to
      zwymiarownaie kuchni i przystosowanie mebli do jej wymiarów. Po
      przyjeżdzie ekipy montującej okazało się że pan Albert K zapomniał:
      1/ że lodówka i zamrażalnik potrzebują zasilania prądem (kontaktów
      pan Albert nie przeiwdział w mojej kuchni) 2/ że nie da się dostawić
      lodówki pod sama scianę jeśli jest w nią wmontowany kaloryfer!
      (zapomniał również zamówić hydraulika na czas montażu mebli żeby ów
      kaloryfer wymontował ze ściany!)
      3/ zapomniał pan Albert o wycięciu dziury na zlew!!! w blacie, jak
      już panowie wycięli na miejscu okazało się że zlew ma miejsce na
      baterię w miejscu łączenia szafek!!! zlew do wymiany! 4/ oświetlenie
      pod szafkami rzucajace światło na blat nie moglo zadziałać bo nie
      miało przewidzianego zasilania, (podobnie jak lodówka i
      zamrażalnik!!!)
      5/ blat był za długi... nadający się do cięcia!!! 6/ szafka zamiast
      polokrągła wyszła trójkatna.... na to wszystko kiedy zadzwoniłam do
      firmy z prośbą o to żeby pan Albert przyjechał i ZARADZIL coś na
      swoje niedociągnięcia usłyszałam że NIE MA CZASU bo ma już INNYCH
      KLIENTÓW!!! zasugerował mi również przez telefon żebym sama
      podjechała do sklepu i kupiła SOBIE brakujące kolanko do zmywarki
      jeśli chce mieć ją zamontowana w terminie! (przepraszam wcześniej
      nie wspomniałam, kolanka do zmywarki pan Albert również nie
      przewidział w mojej kuchni!!!)

      najogólniej rzecz biorąc.... NIE POLECAM WSPÓŁPRACY !!!!!

      • Gość: Albert K Re: Kuchnie RUST IP: *.197.158.213.umts.dynamic.eranet.pl 13.12.07, 22:21
        Witam serdecznie.

        Związku z pomówieniem, który mam okazje przeczytać dzięki uprzejmości jednego z klientów, który zechciał mnie o nim poinformować, za co serdecznie dziękuje.

        Jedyna prawdą którą łaskawie p.Marta K zechciała przedstawić w swoim jakże udramatyzowanym opisie, to fakt że w wyniku mojego niedopatrzenia związanego z podpisywaniem zamówienia nie wręczyłem tzw. instrukcji przygotowania pomieszczenia, przez którą później w/w klienta miała "tyle" kłopotów.
        A zaczynając od początku posługując się dalej tylko faktami:
        - ani przy wstępnych rozmowach, ani przy późniejszych konsultacjach które czasami trwały dłużej niż godziny pracy salonu ( starałem się zrozumieć to że pracuje Pani do późna )nie spotkałem się z żadną insynuacją lub jakimkolwiek zastrzeżeniem co do mojej persony i obsługi.
        - w swoim komputerze posiadam trzy wersje projektowe kuchni,w oparciu o wspólne ustalenia, ponieważ w mniemaniu mam współpracę z klientem a nie narzucanie mu swojej wizji.
        - od początku informowałem Panią i Pani Ojca ( który był jednym z decydentów )o potrzebie przerobienia instalacji i dostosowania jej do projektu.( jest to rzecz oczywista dla ogółu klientów )
        - w trakcie zaistnienia problemów na montażu, niestety nie mogłem od razu dojechać do Pani, jednakże potrafiłem dojechać i rozwiązać zaistniałe problemy.
        - o potrzebie np. demontażu kaloryfera było wiadomo od samego początku ( tj. przy pomiarze) o czym sam Pani ojciec wspominał i mówił że nie będzie problemu, jednak problem był i potrafiłem na własny koszt ściągnąć szybko hydraulika by go zdemontował i umożliwił dalszy montaż kuchni( jak widać nadgorliwość gorsza od faszyzmu )
        - montaż został dokończony przy drugiej wizycie montażystów i to w terminie wyznaczonym przez rzecz jasna Panią
        - na zakończenie spotkałem się z Pani ojcem w celu całkowitego rozliczenia, przy okazji podziękował mi za współprace, doceniając że mimo zaistniałych problemów montaż zakończył się sukcesem.

        Najogólniej rzecz biorąc... osądzanie pozostawiam szanownemu gronu.
        Przepraszam za rozpisanie. Nie chodzi mi o usprawiedliwianie.
        Rozumiem że posty które pojawiają sie na forum są subiektywną opinią i niech takie pozostaną.
        Wyjątkiem jak dla mnie jest celowe oczernianie przedstawiając tylko półprawdy, albo tylko wygodne części danej sytuacji.
        • Gość: Marta K Re: Kuchnie RUST IP: *.comarch.com 01.02.08, 09:54
          Panie Albercie, jak miło że ktoś z Firmy RUST W KONCU zainteresował
          sie opinią Firmy wśród klientów którzy mięli wątpliwą przyjemnośc
          współpracy...
          Moze powinien pan wspomnieć w swojej, jakże wyważonej i rzeczowej
          wypowiedzi, o fakcie nie posiadania przez Firme RUST dokumentu ktory
          podpisuje odbiorca zamówienia jeśli produkt nie spelnia warunków
          umowy... Fakt ze kuchnia została dokończona i poprawiona po 3
          tygodniach!!! ( I termin nie wyznaczylam ja, tylko tyle trwało
          wycięcie dziury na mój zlew - o ktej to Pan zapomniał, że będzie
          niezbędna... więc nie ja WYZNACZYŁAM- tylko Panowie tyle cięli
          dziure!!!- dla formalności) (sic) od stwierdzenia nieprawidłowosci
          wynikal WYLACZNIE z faktu iz nie zgodzilismy sie podpisac dokumentu
          stwierdzajacego ze wywiązaliscie sie Państwo z zadania. I że w ogóle
          zadanie zostało wykonane!!!

          Prosze nie pisać ze wiedzial pan o konieczności demontazu kaloryfera
          bo byl pan zdziwiony ze sami tego nie zrobilismy!! (sic)zanim pana
          ekipa wjechala z meblami do mojego miszkania!
          Prosze sie nie chwalić ze zalatwil Pan na wlasny koszt hydraulika,
          BO TO PANA OBOWIAZEK!!! podobnie jak ząłatwienie kolanka do
          zmywarki, skoro bierze Pan pieniądze za jej zamontowanie!!!
          Za prace po godzinach też wziął Pan odpowiednią ilość pieniędzy...
          prawda? oj prawda... i to niemało :))taka Pana praca- sam Pan ja
          wybral :)

          Ja rozumiem ze broni Pan interesow Firmy, ale nikt Pana nie zmusza
          do wypowiadania się na forum i mydlenia oczu potencjalnym,
          przyszłym, pechowym Klientom Firmy RUST... prosze zauważyć że opinie
          na temat Firmy w 90% są negatywne.... nie zastanawia to Pana???

          kłaniam się,

          MK
          • Gość: Kaśka Re: Kuchnie RUST IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.08, 00:43
            Gość portalu: Marta K napisał(a):
            Zajrzałam tu z ciekawości,bo właśnie szykuję moją kuchnię do montażu mebli i
            jestem trochę zdziwiona atakami na przedstawiciela firmy RUST.Zaznaczam,że mam
            zamówione meble w innej firmie.Ja też muszę mieć przeniesiony kaloryfer w
            kuchni.Przy zawieraniu umowy było dla mnie zupełnie oczywiste,że to ja muszę
            dokonać przeróbek instalacji w swojej kuchni na własny koszt.
            Nawet mi do głowy nie przyszło,że miałby to być obowiązek sprzedającego meble.W
            umowie jest to oczywiście zapisane.
            Mój hydraulik przesuwa również zawór do zmywarki.Ja płacę za robociznę i
            wszystkie,nawet najdrobniejsze, materiały łącznie z kolankiem.Takie same zasady
            stosuję z elektrykiem,który dostosowuje instalację do projektu.Dla moich
            fachowców dostałam rysunki techniczne co i gdzie będzie stało,dokładnie
            określone gdzie położyć glazurę,gdzie i jak doprowadzić elektrykę,gdzie ma być
            zawór do zmywarki.W razie wątpliwości mam telefon do projektanta i mogą moi
            panowie z nim konsultować szczegóły.
            Ponieważ mam juz wcześniej kupioną płytę do gotowania to mam w umowie odrębną
            pozycję:
            montaż w blacie płyty grzewczej (sprzęt klienta).
            Ekipa montująca meble wie,że musi to zrobić razem z montażem mebli,a ja wiem że
            muszę ją dostarczyć na miejsce w tym czasie,bo jak nie to nie zamontują i
            pojadą.Zamontowanie w innym czasie będzie możliwe po ponownym uzgodnieniu
            terminu i będę musiała czekać.I jest dla mnie jasne,że muszę za ten montaż
            osobno zapłacić.Natomiast płytę będzie już podłączał elektryk,a nie montażyści
            mebli.
            Resztę sprzętu zamówiłam razem z meblami i będzie on zamontowany w zestawie, ale
            podłączenia do instalacji zrobią moi panowie i oczywiście im za to zapłacę i za
            robotę i za ewentualne dodatkowe materiały (mam nadzieje,że ich nie będzie,ale
            wszystko może się zdarzyć).
            Nie wiem jak postępuje f-ma RUST,może oni świadczą odpłatne usługi kompleksowe
            hydrauliczno--elektryczne wraz ze sprzedażą mebli i to miałaś zawarte w
            umowie.Bo jeśli nie to chyba trochę przesadzasz z tymi atakami.Zlew miałaś swój
            i nie osadzili ci go od razu? Mnie to nie dziwi, nie musieli montować nic co nie
            było kupione z zestawem.Chyba,że miałaś, tak jak ja, zagwarantowane to w umowie
            i zlew był przygotowany na czas montażu.Bo jak nie miałaś tego w umowie albo
            kupiłaś później to nic dziwnego,że ekipa przyjechała wtedy kiedy miała na to czas.
            Z twoich przygód związanych z zakupem mebli wyciągnęłam jeden wniosek:Dobrze i
            szczegółowo zawarta umowa pozwala uniknąć niespodzianek i leży to w interesie
            obu stron.
            Sprawa kaloryfera,zlewu,kolanka,hydraulika itd.itp. powinna być jasno określona
            w umowie.
            Jak to nie było dokładnie opisane to firma RUST sama sobie winna,ale ty nie
            powinnaś tak bardzo krytykować firmy,bo tak naprawdę to chyba nie do końca masz
            rację.
      • ziuta-g Re: Kuchnie RUST 16.12.07, 00:40
        Gość portalu: Marta napisał(a):

        > Jedyne o czym Firma nie zapomniała to wziąc zaliczkę za projekt (
        > który stworzyłam ja!) który pan projektant Albert K wrzucił do
        > komputera! Jedyne czym Firma tak naprawde miała się zająć to
        > zwymiarownaie kuchni i przystosowanie mebli do jej wymiarów.

        Nie bronię projektanta firmy RUST,ale cos tu nie gra.Pani projekt to pomysł na
        urządzenie kuchni kuchnię? Tak? Tak.
        Rolą projektanta pojechac do Pani domu i zwymiarować kuchnię,bo Pani tego
        przecież nie zrobiła dokładnie tylko mniej więcej,a tu potrzebna precyzja do 1
        cm i uwzględnienie wszystkich krzywizn,rurek,nierównych tynków,sterczących
        rur,zaworów itd,itp.Rolą projektanta jest Pani marzenia i pomysły przenieść na
        papier(do komputera) i zaprojektować k o n k r e t n e meble,by te Pani pomysły
        można było zrealizować w konkretnym,zwymiarowanym dokładnie pomieszczeniu.
        I właśnie za taką pracę należy się wynagrodzenie dla projektanta.Poświęcił na to
        swój czas i wiedzę o meblach RUST.

        No chyba,że Pani dokonała dokładnych pomiarów i w oparciu o dogłębną wiedzę o
        meblach RUST zrobiła projekt i specyfikacje elementów składowych
        zestawu.Oczywiście w oparciu o katalog techniczny mebli RUST.Ale to chyba nie
        miało miejsca skoro pisze Pani: "Jedyne czym Firma tak naprawde miała się zająć
        to zwymiarownaie kuchni i przystosowanie mebli do jej wymiarów". I o to właśnie
        chodzi.Za to płaci się projektantom w studiach kuchennych.Nic nie ma za darmo.
    • Gość: alina Re: Kuchnie RUST IP: *.3vnet.pl 24.11.07, 19:04
      Ja również nie polecam. Miałam przed chwilą do czynienia z panią "pracującą" w salonie Rust na wrocławskich Bielanach. Po 15 minutach oczekiwania, aż zwróci uwagę na klienta i skończy plotkować z koleżanką nie wytrzymałam i śmiałam przerwać jakże interesującą konwersację. Na moją prośbę o orientacyjną wycenę interesujących mnie mebli sprzedawczyni odburknęła, że nie wycenia cudzych projektów. "Cudzych" znaczy mojego projektu mojej kuchni. Od miesiąca planuję remont kuchni i wiem lepiej od sprzedawcy jakie meble i w jakim miejscu będą mi potrzebne, a że meble Rust to spory jak dla mnie wydatek, chciałam się zorientować z jaką kwotą muszę się liczyć.Nie planowałam zakupu kosza na śmieci za 600zł ani sprzętu Boscha po cenie dwukrotnie wyższej niż w sklepie - może dlatego nie wyceniają "cudzych" projektów, w swoich natomiast naciągają na każdym kroku, poczynając od szufladki na ściereczki, po sprzęt AGD po znacznie zawyżonych cenach. Może powinnam być wdzięczna panience "pracującej" na Bielanach, bo mimo sprzeciwu męża gotowa byłam przeznaczyć sporą kwotę na kuchnię, lecz takim potraktowaniu więcej tam nie zawitam. Zlecamy wykonanie mebli stolarzowi, który zrobi co chcemy za znacznie mniejsze pieniądze.
      • Gość: kasia Re: Kuchnie RUST IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.07, 22:23
        Cena nieproporcjonalna do jakości. Naciągactwo i niemiła obsługa
        (Wrocławskie Bielany).
        Projekt stworzyłam sobie w końcu sama!! a Pani wzięła za to w końcu
        300 czy ileś zł - ja w końcu zrezygnowałam, porównałąm inne oferty i
        wolałam stracić 300 zł zaliczki, a zaoszczędzić połowę ogólnej
        kwoty :/
    • Gość: grako73 Re: Kuchnie RUST IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.07, 10:16
      Witam!
      Od pół roku szukam wykonawcy mebli kuchennych.
      Kuchnia nieduża 7m. Odwiedziłam ponad 20 salonów, kosztorysy,
      plany i przemyślenia gdzie zrobić? Najbardziej byłam
      skłonna zrobić w Rust ale? Wycena na około 28000 (bez blatu
      i sprzętu). Po poważniejszych rozmowach Pani dolicza jeszcze to i
      tamto i coś jeszcze! I napewno w takim miejscu nie zrobę mebli!!
      Poświęciłam cały dzień i znalazłam. Za około 10000 zł mniej
      te same meble!!!!!!
    • Gość: pi.si Re: Kuchnie RUST IP: *.aster.pl 22.02.08, 23:16
      to ma mam historyjkę z salonu na Targówku. Świeża nawet. Na ekspozycji
      niewymiarowa płyta grzewcza Siemensa wpasowująca się circa do mojej aranżacji
      kuchni.
      Za ladą jegomość zaangażowany w przeglądanie dokumentów:
      Ja - przepraszam, jaki wymiar ma ta płyta grzewcza?
      On - a co to Pana interesuje?
      Ja - (zaskoczony) chciałbym się zorientować czy będzie pasować do mojego pomysłu
      na kuchnię
      On - nie potrzebne to panu
      Ja - (zdeterminowany) a jednak. Czy może mi Pan w takim razie użyczyć miarki?
      On - tam leży, Pan sobie weźmie (pokazując na biurko innego pracownika)
      Ja - (zirytowany ale jeszcze zdeterminowany) grzecznie biorę miarkę i idę w
      kierunku płyty. Mierzę...
      On - nie ma co mierzyć, jak Pan zamówi kuchnię to projektant Panu wszystko wymierzy
      Ja - (już zły) może projektant nie mieć szansy widząc w jaki sposób traktuje Pan
      potencjalnych klientów
      On - Jak Pan będzie naszym klientem to będę Pana rozpieszczał obsługą (lub coś
      równie bzdurnego)
      Ja - rozbawiony już absurdem tej sytuacji wychodzę z salonu w mocnym
      postanowieniem, że dam zarobić komuś innemu.

      czy w takiej sytuacji cena, jakość i rozwiązania techniczne mają jakiekolwiek
      znaczenie?

      • Gość: Zebek Re: Kuchnie RUST IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.08, 09:49
        Pi.si oświadcza:dam zarobić komuś innemu.
        A salon mebli kuchennych potraktuję jak darmowe źródło informacji odnośnie
        sprzętu i rozwiązań technicznych.Sam sobie przecież robię projekt aranżacji
        kuchni,sprzęt kupię w internecie.Meble wykona mi zaprzyjaźniony stolarz za
        połowę ceny i dzięki temu będę miał wspaniale urządzoną kuchnię za pół
        ceny.Jestem cwany i nie dam się okradać właścicielowi salonu mebli kuchennych.
        Nic dziwnego,że jegomość przeglądający dokumenty nie miał ochoty na udzielanie
        szczegółowych informacji odnośnie sprzętu.Przecież od razu dałeś sygnał,że meble
        wcale cię nie interesują.Mogłeś sobie spisać typ,a resztę danych znaleźć w
        internecie.
        Nie wolno traktować salonów z meblami kuchennymi jako darmowego źródła
        informacji odnośnie sprzętu.
        • Gość: pi.si Re: Kuchnie RUST IP: *.aster.pl 23.02.08, 20:26
          Zebek. Nie zrozumiałeś idei. Chodzi o generalne podejście do klienta a nie
          cwaniakowanie. trochę daleko idące wnioski. Zapytałem bo lubię wiedzieć i
          porysować sobie w domu i mieć jako takie rozeznanie co jest dostępne na rynku.
          Wchodząc do salonu Rust rzeczywiście rozważałem ich jako wykonawcę moich mebli i
          tu nie ma znaczenia, czy z ich projektem czy bez. I rzeczywiście dam zarobić
          komuś innemu. Wczoraj na przykład byłem w innym salonie kuchennym. Pan nie miał
          najmniejszych problemów, żeby nie tylko opowiedzieć o wszystkich lodówkach i ich
          zaletach ale również chętnie dał mi katalogi. Z pewnością rozważę ich jako
          wykonawcę.
          Napisałeś "nie wolno traktować salonów z meblami kuchennymi jako darmowego
          źródła informacji odnośnie sprzętu". Równie dobrze nie powinienem zadać żadnego
          pytania dotyczącego wyposażenia szafek, rozwiązania technicznego np. szuflady bo
          a nóż chciałbym się podzielić tą wiedzą ze znajomym stolarzem za pół ceny.
          • Gość: Zebek Re: Kuchnie RUST IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.08, 22:05
            pi.si napisał(a):
            Tak dla ścisłości to:
            Najlepsza i najpełniejsza informacja o tym, co jest dostępne na rynku w sprzęcie
            AGD jest w:
            1.Katalogach producentów sprzętu. Drukowanych i internetowych.
            2.Dużych sklepach specjalizujących się w sprzedaży sprzętu AGD. Sklepach
            rzeczywistych i internetowych.

            To tam należy szukać wiedzy na ten temat,jeśli faktycznie chce się coś na ten
            temat wiedzieć,a nie w sklepach z meblami kuchennymi.

            Taki sklep sprzedaje przede wszystkim m e b l e k u c h e n n e.
            I na miejscu są pytania dotyczące przede wszystkim m e b l i.
            I to raczej możliwości aranżacyjnych,oferty związanej z wyposażeniem mebli,o
            rodzajach możliwych do zastosowania materiałów decydujących o ich wyglądzie
            ostatecznym i jakości,a nie pytania dotyczące technicznych zasad ich konstrukcji.

            Twoje "porysowanie" sobie w domu może służyć:
            1.Tobie,jak kupisz meble w paczkach do własnego montażu i sam będziesz swoją
            kuchnię własnoręcznie meblował.
            2.Stolarzowi,któremu zlecisz wykonanie zabudowy wg Twojego projektu.

            Salon mebli kuchennych takich rysunków nie potrzebuje,wystarczy,ze opowiesz o
            swoich życzeniach,a dobry projektant postara się je uwzględnić w projekcie,do
            tego jeszcze podpowie jak można jeszcze lepiej Twoją kuchnię wyposażyć.

            Ż a d e n salon meblowy nie sprzedaje mebli kuchni bez swojego projektu.Musi go
            zrobić by mieć pewność,że zamówiony przez klienta zestaw będzie można umieścić w
            jego kuchni.Nikt nie zaryzykuje podpisania umowy bez obejrzenia pomieszczenia
            ,obmiaru i projektu zrobionego przez osobę znającą oferte i techniczne
            rozwiązania danego producenta.

            Po co więc się męczysz i tracisz czas na latanie po salonach i zbierasz
            informację nie o oferowanych przez nich meblach,tylko o sprzęcie AGD ? Bo lubisz
            sobie porysować? Co porysować? Lodówkę do zabudowy?

            Mam wrażenie,że wcale nie masz ochoty kupować mebli w salonie mebli
            kuchennych,nie dziw się więc,że nie wszędzie będziesz traktowany jak potencjalny
            klient.Dobry sprzedawca natychmiast Cię wyczuje i potraktuje Cię zdawkowo.
            Wysyłasz jednoznaczne sygnały i nawet nie chcesz sobie tego uświadomić,tylko
            obrażasz się na sprzedawcę,że nie potraktował Cię poważnie.Sam sie o to prosiłeś.



            • Gość: innysalon Re: Kuchnie RUST IP: *.centertel.pl 23.02.08, 22:58
              Człowieku !!!! Co ty piszesz ?!?!?
              Tutaj chodzi o podstawową zasadę , klient ma uzyskać wszystkie
              informacje jakie go interesują ! jak czegoś nie wiesz ? to zadzwoń
              przy kliencie do kogoś kompetentnego i się dowiedz!

              Gdyby sprzedawca zapytał mnie "co to Pana obchodzi ?" albo coś w tym
              stylu , to :
              - poprosił bym go o numer telefonu do jego przełożonego
              - a gdybym był akurat na kacu , to od razu dostał by w ryja

              Coś niesamowitego że ktoś próbuje wytłumaczyć zachowanie takiego
              palanta !!!! Powinien sprzedawać ziemniaki na targu , choć i do tego
              potrzeba trochę wyczucia.


              • Gość: Zebek Re: Kuchnie RUST IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.08, 00:26
                Gość portalu: innysalon napisał(a):
                1.Klient uzyskał informację jaką chciał,była miarka do dyspozycji.
                2.Pytanie brzmiało:Co to Pana interesuje? a nie co to Pana obchodzi.Znaczenie
                podobne ale brzmi inaczej.
                3.A może to był właściciel,który zainwestował w ekspozycję kupę pieniędzy i ma
                dość "ogladaczy" sprzętu,którzy i tak nie mają zamiaru kupić u niego ani mebli
                ani sprzętu. Chcą tylko uzyskać wszystkie informacje po to by potem dokonać
                zakupu w sklepie internetowym?
                4.To o tym kacu i dawaniu w ryja stawia Cię "w tzw.kulturze osobistej",bardzo
                nisko,dużo niżej od tego sprzedawcy,którego tak bardzo krytykujesz.On nie
                naruszył prawa spławiając klienta.Ty "dawaniem w ryja" kwalifikował byś się pod
                paragraf.
                Przestańmy traktować sprzedawców jak służbę,która bez względu na zachowanie i
                zamiary klienta musi zawsze przybierać służalczą postawę.
                Sprzedawca to też człowiek i warto o tym pamiętać.
                Zwrot w stylu:
                "Bardzo zainteresowała mnie płyta grzewcza w Państwa ekspozycji .Wygląda
                niezmiernie interesująco.Czy mógłbym uzyskać więcej informacji na jej temat"
                na pewno spowodowałaby inną reakcje sprzedawcy.
                Uczmy sie szanować sprzedawców,wszystkich.Tych co sprzedają ziemniaki na targu
                tym bardziej bo oni,wbrew pozorom,bardzo ciężko pracują.
                Kultura zachowania,wzajemna życzliwość i s z a c u n e k dla drugiego człowieka
                to to czego Polacy długo będą się jeszcze uczyć.
                Stale jesteśmy na etapie "dawania w ryja",jak coś nie jest po naszej myśli.
                • Gość: Zebek Re: Kuchnie RUST IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.08, 00:38
                  W IKEI sami sobie miarką mierzymy wszystko i nikt z nas nie oczekuje od obsługi
                  by każdemu z nas na każde życzenie,udzielała natychmiast wszystkich
                  odpowiedzi.Czasem długo trzeba poczekać,aż ktoś do nas przyjdzie.
                  Dlaczego więc sprzedawca w salonie nie może dać miarki klientowi by ten sam
                  sobie pomierzył sprzęt,który go interesuje? Może właśnie ten sprzedawca był
                  bardzo zajęty i przeglądał w a ż n e dokumenty związane z kuchnia innego klienta ?
                  On jest od sprzedawania przede wszystkim m e b l i do sprzętu.
                  • Gość: inny Re: Kuchnie RUST IP: *.centertel.pl 24.02.08, 11:35
                    Jestem właścicielem salonu meblowego , i zdaje sobie sprawę że wielu
                    klientów przychodzi tylko po to aby coś tam "wybadać" , ale gdyby
                    pracownik zachował się podobnie to po prostu bym go zwolnił. Nic
                    mnie nie interesuje że sprzedawca też człowiek itp. po prostu ten
                    klient na 100% po takiej akcji nic nie kupi i jeszcze będzie pisał
                    np. takie posty na forum . Z mojej pozycji jako właściciela
                    salonu ,priorytetem jest sprzedaż , a takie zachowanie może tylko ją
                    obniżyć, tyle .
                    Zebek , wydaje mi się że jesteś handlowcem , i dlatego próbujesz
                    bronić czegoś czego obronić się nie da.
                    Tym bardziej że meble o których piszemy ,nie należą do najtańszych ,
                    porównywanie ikei to zły przykład , idąc do ikei wiemy że idziemy do
                    dyskontu z meblami , taka strategia sprzedaży i tyle.
                    Drogie meble wymagają specjalnego podejścia do klienta , nawet jak
                    klient zapyta o twój znak zodiaku to powinieneś mu odpowiedzieć .
                    Ja między innymi wykonuje meble bardzo drogie , takie drogie , że
                    większości osób w głowie by się to nie pomieściło. Ostatnio
                    zadzwonił klient , poinformował mnie że jutro jego projektanta
                    będzie miał czas się ze mną spotkać , więc przejechałem 350 km w
                    jedną stronę , aby pani projektantka przez 30 minut opowiedziała mi
                    o swoich wizjach i podziękowała za nic nie wnoszące spotkanie. Nawet
                    do głowy mi nie przyszło , poskarżyć się inwestorowi na
                    niekompetencje jego ulubionej projektantki. Wiesz czemu ? Bo
                    klientowi wykonuje meble do jednego pomieszczenia o wymiarach
                    10mx10m , za kwotę 140 tyś zł netto.
                    Inna klientka podczas spotkania zapytała mnie o dokładną datę
                    urodzenia , i co byś zrobił ? Ja odpowiedziałem i przy następny
                    spotkaniu dowiedziałem się że jej zaprzyjaźniona wróżka(z którą
                    konsultuje większość decyzji, łącznie z zakupem samochodu)
                    powiedziała jej że dokonała dobrego wyboru bo będzie jej się ze mną
                    dobrze współpracować . Dla mnie też jest to conajmniej dziwne , ale
                    cóż , cieszę się tylko żę wróżka była w dobrym humorze.
                    • Gość: Zebek Re: Kuchnie RUST IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.08, 14:37
                      Gość portalu: inny napisał(a):
                      >....meble o których piszemy ,nie należą do najtańszych ,
                      porównywanie ikei to zły przykład......

                      Meble RUST to na pewno nie poziom cen sprzedawanych przez Ciebie mebli,choć na
                      pewno nie należą do najtańszych.
                      W IKEA do kuchni 10mx10m też można kupić meble do kuchni za kwotę znacznie
                      przekraczającą 30.000 zł.Wszystko zależy od wyposażenia , rodzaju frontów,blatów
                      i.t.d.,i.t.p.
                      Tanio? Chyba nie. Dla wielu bardzo drogo,a jednak nie oczekują by byli
                      traktowani przez obsługę inaczej niż Ci co kupują meble za 2.500,00 zł.

                      >.......drogie meble wymagają specjalnego podejścia do klienta
                      Absolutna racja.Jak jest już zawarta wstępna umowa na realizację kuchni i klient
                      zdecydował się na współpracę to wtedy jesteśmy do jego dyspozycji i mamy
                      obowiązek odpowiadać na każde pytanie dotyczące jego kuchni.
                      On j u ż p ł a c i z a w s z y s t k o.
                      Za nic nie wnoszące rozmowy z architektem 350 km od siedziby firmy też.
                      Przy cenie 140.000,00 za meble koszty takiej obsługi na pewno dawno zostały
                      przez Ciebie uwzględnione w marży.

                      Co do pytań dotyczących naszej prywatności to niekoniecznie na wszystkie musimy
                      udzielać dokładnej informacji,tu mamy wybór i przyznaję rację,że tam gdzie taka
                      informacja może pomóc nawiązać lepszy kontakt z klientem powinna być
                      udzielona,oczywiście pytania też powinny mieć swoje granice.

                      W swoim poście jednoznacznie dałeś do zrozumienia,że obsługujesz tych bardzo
                      bogatych ludzi.
                      Czy jechał byś 350 km do klienta,który chciałby kupić u Ciebie meble za 6.000 zł
                      do kuchni 3x2,5 m? Wątpię.Czy zrobiłbyś za darmo dokładny,szczegółowy projekt
                      jego kuchni na podstawie jego wizji i pomiarów ? Wątpię.Czy dałbyś mu taki
                      projekt za darmo do ręki ze wszystkimi załącznikami określającymi wszystkie
                      detale wyposażenia,materiałów,wymiarów?Wątpię.
                      Nie kiwnął byś palcem dla takiego klienta.I podejrzewam,że taki klient nawet do
                      Ciebie nie zagląda,bo ma świadomość,że twoje meble są dla niego niedostępne.
                      Nic więc dziwnego,że ten który wstępuje w twoje progi jest od razu traktowany ze
                      szczególną atencją.Skoro nie odstraszyły go ceny twoich mebli może faktycznie
                      stać sie twoim potencjalnym klientem i trzeba o niego zabiegać.Cztery,pięć
                      takich kuchni rocznie pozwoli ci przecież przetrwać cały rok.

                      To moje pisanie ma na celu podkreślenie pewnej zależności.
                      -nasz stosunek do innego człowieka bardzo często jest określany na podstawie
                      jego zasobności portfela.
                      -stosunek ten określa również relacja stosunków np.klient-sprzedawca.
                      To moje pisanie ma na celu podkreślenie pewnej zależności.
                      -nasz stosunek do innego człowieka bardzo często jest określany na podstawie
                      jego zasobności portfela.
                      -stosunek ten określa również relacja stosunków np.klient-sprzedawca.

                      Jako potencjalny klient zawsze staramy sie sprawiać wrażenie,że mamy zamiar coś
                      kupić,choć faktycznie wcale takiego zamiaru nie mamy,a chcemy tylko sobie
                      pooglądać ładne rzeczy.
                      Wysyłając sygnał,"mam pieniądze"pozwala nam ustawić sprzedawcę w pozycji "chcę
                      byś swoje pieniądze dał mnie za towar który ci oferuję".Pozycja PAN
                      (klient)-SŁUŻBA(usługodawca,sprzedawca), daje nam w naszym mniemaniu ,przewagę w
                      rozmowie.

                      Problem w tym,że dobry sprzedawca szybko odczytuje czy sygnał "mam
                      pieniądze"jest prawdziwy czy fałszywy.
                      Klient nie zdaje sobie sprawy ,że jego sygnał "mam pieniądze,o które możesz
                      zabiegać" był fałszywy i jest bardzo niemile zaskoczony zdawkowym potraktowaniem
                      przez sprzedawcę.
                      To rodzi frustrację klienta i niezadowolenie z obsługi,którą ujawniamy w
                      krytycznych wypowiedziach o danym sklepie,salonie,sprzedawcy,firmie.
                      Dlatego warto by klient wchodząc do sklepu jasno określał cel swojej wizyty
                      poprzez np.wypowiedź:
                      "Chcę sobie obejrzeć waszą ekspozycję,bo zaciekawił mnie sprzęt jaki jest na
                      niej wystawiony.Planuję w przyszłości urządzić swoją kuchnię i chciałbym więcej
                      dowiedzieć się o rodzajach sprzętu."
                      Takie szczere postawienie sprawy budzi w podświadomości sprzedawcy życzliwość
                      do klienta i gotów jest poświęcić mu czas pomimo tego,że ten klient nie ma
                      zamiaru kupować u niego mebli,głównego przedmiotu jego oferty sprzedaży.

                      To by było na tyle.

                      P.S. Nie jestem handlowcem i nie mam nic wspólnego (zawodowo),ze sprzedażą mebli.
                      Prywatnie jestem klientem,który niedawno pokonał długą drogę zakończoną
                      zawarciem umowy na realizację kompleksowego wyposażenia swojego gniazda.

                    • Gość: Ika Re: Kuchnie RUST IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.08, 23:40
                      Ostatnio zagladnelam przypadkowo do salonu mebli kuchennych w budynku Max Flizu
                      na ul Zakopianskiej w Krakowie. Sprzedaja meble firmy Cesar. Chcialam pokazac
                      mezowi sprzet agd poniewaz mieli wystawiony siemens, ktory nas interesuje. Pani
                      opowiedziala o wszystkim wyczerpujaco, pokazala katalogi sprzetu. Przedstawila
                      rowniez zakres cenowy mebli. Jako, ze posiadam wstepny projekt kuchni (robilam u
                      architekta) moge zaniesc do wyceny.Obsluga pierwsza klasa. Znajomi robili meble
                      z Rusta, byli tak wkurzeni na nich, ze wspolpracowali z salonem z Katowic. Jak
                      widac Rust musi jeszcze popracowac nad obsluga Klienta.
                    • Gość: kura Re: Kuchnie RUST IP: *.bb.sky.com 30.03.13, 02:55
                      Inny. podoba mi sie to co mówisz. ja tez za graicą jestem i jak przyjezdzam do polski to nie mogę z tym chamstwem wytrzymać.Ja bym ci opowiedział z jakim chamem szefem miałem doczynienia firmy meblowej to byś nie uwierzył. W rust tez byłem nie podobało mi sie traktowanie tych sprzedawców. Śmieszy mnie to bo siana mam jak lodu ale nie obnoszę sie z tym lubię równość, nie noszę olbrzymich naszywek adidas,mogę na przykład z lumpem pogadać jak zyczliwy jest . A w rust potraktowali mnie jak ludzie w adidasach traktują ludzi bez adidasów.
                  • Gość: pi.si Re: Kuchnie RUST IP: *.aster.pl 24.02.08, 11:38
                    Zebek. Daj już spokój. Przedstawiłem w moim poście historyjkę opisującą poziom
                    obsługi klienta w salonie. Każdy sobie oceni jak chce. Ty natomiast dorobiłeś do
                    tego taką historię jakbyś tam był i wszystko widział. Dla Ciebie jestem
                    cwaniakiem wykorzystującym wiedzę sprzedawcy, żeby go nabić w butelkę,
                    nieumiejącym wyszukiwać informacji w internecie i katalogach i gryzmolącym w
                    domu lodówkę do zabudowy a na dodatek osobą nie mającą szacunku do sprzedawcy.
                    Dość mocne podsumowanie jako odzew na mój post. Wyluzuj, nie twórz scenariusza
                    do filmu grozy i okaż trochę więcej szacunku do osoby, o której nie masz bladego
                    pojęcia. Klient ma prawo pytać o wszystko co go interesuje, a sprzedawca
                    powinien udzielić odpowiedzi bo na tym polega handel. Oczywiście nie musi...ale
                    wtedy pisze sie o nim takie długie wątki i jest skazany na zmianę zawodu w
                    poczuciu niesprawiedliwości świata i ignoracji klientów (przez małe 'k').
                      • Gość: Zebek Re: Kuchnie RUST IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.08, 17:39
                        Gość portalu: inny napisał(a):
                        >myślałeś o karierze w związkach
                        >zawodowych ? byłbyś dobry.
                        Odbieram to jako komplement.

                        Myślę,że równie żarliwie bronił bym praw konsumentów,gdyby faktycznie racja była
                        absolutnie po ich stronie i mieliby do czynienia z nieuczciwą,nierzetelną firmą
                        handlową lub producentem.
                        • pokolenie48 Re: Kuchnie RUST 24.02.08, 22:30
                          No,no kto by pomyślał,że trafię tu na dość ciekawą dyskusję o relacjach
                          klient-sprzedawca.
                          Zebek jesteś socjologiem czy psychologiem?
                          Chętnie bym się czegoś dowiedział co powoduje,że sprzedawca bywa bardzo
                          nieuprzejmy,a klient bywa arogancki.Nie raz obserwowałem takie nieuzasadnione
                          zachowania po obu stronach.
    • Gość: Jaga Re: Kuchnie RUST IP: *.cable.wsm.wielun.pl 07.09.08, 12:30
      Pora dodać swoje trzy grosze na temat firmy RUST.
      Dodam na początek, że odwiedziłam (będąc po drodze) kilka salonów
      tej firmy (Warszawa, Janki, Radom, Wrocław- /mieszkam w Warszawie/)
      i dość wnikliwie starałam się poznać ten produkt. Początkowo byłam
      zdecydowana zakupić od nich meble, ale...
      moje trzy grosze
      co ważne :
      Meble wykonane są na wysokim poziomie, dokładnie, estetycznie, trwale
      Jest to solidna marka.
      ale, marka dla bardzo bogatych, czyli tych, którym wydanie
      kilkudziesięciu (kilkunatu tysięcy) wiecej za podobny produkt jak u
      innych producentów nie stanowi różnicy.
      Ja osobiście jestem zwolenniczką bardzo dobrej jakości i należnej za
      nią ceny, ale ceny RUST-a niestety okazały się przesadzone, pomimo
      tego, że przeznaczyłam spory budżet na umeblowanie kuchni.
      Faktem jest, że podobne meble, jakie oferuje RUST można zakupić u
      innego producenta za sporo niższą cenę i nie odbiegające znacznie
      jakościowo od tych z RUST-a.
      Nie mówię tu o małych zakładach stolarskich. Przy odrobinie wysiłku
      odnalazłam producenta mebli, który jakościowo był porównywalny,
      cenowo znacznie tańszy. Nie miał jedynie na bokach drzwiczek,
      szafek, czy zawiasów naklejki z nazwą znanej firmy. Przykładowo
      zawiasy w produktach firmy RUST mają nazwę (znaczek) "RUST", te same
      zawiasy o tej samej jakości u innych producentów noszą swoją
      nazwę, "BLUM". Produkt ten sam, nazwa inna, płaci się za nazwę.
      Fronty szafek oferowane w RUŚCi-e sa starannie dobrane, jakościowo
      bardzo dobre, ale takie same lub bardzo podobne u innych wykonawców
      mebli (producentów) za zdecydowanie niższą cenę.
      Nie wszystkie fronty z oferty RUST znalazłam w ofertach innych firm.
      Sądzę,że wykonywane są one jedynie dla tej firmy. Mogę się
      oczywiście mylić. Są jednak takie, które są identyczne jak fronty
      innych firm, wiadomo za cenę zdecydowanie niższą (ten sam producent
      frontów).
      Pora też wspominieć o sprzęcie kuchennym. Tu RUST prowadzi politykę
      dość zaporową. Cena sprzętu (preferowane najdroższe marki) jest
      zdecydowanie wyższa od tej w sklepach AGD czy sklepach
      interentowych. Często różnica to nawet 40 %. Przykładowo, gdy cena w
      sklepie AGD internetowym za płytę indukcyjną wynosi w przedziałach
      od 2.668 do 3.075 zł, w firmie RUST wynosi 4.299. Jeśli klient
      rozważy zakup sprzętu AGD na własną rękę wtedy płaci za zamontowanie
      9 % wartości katalogowej sprzętu,czyli wg naszego przykładu 9% od
      kwoty 4.299 zł. W innym wypadku traci gwarancję na meble. W
      przypadku zlewozmywaków, których cena też jest tzw "katalogowa"
      czyli znacznie wyśrubowana cena za zamontowanie to ok 20 % z hakiem
      od wartości katalogowej.

      w podsumowaniu :
      - obsługa nie zawsze miła, szczególnie wtedy, gdy zorientuje się, że
      klient chcę zaoszczędzić lub nie przepłacać.
      - meble o określonej, dość dobrej jakości, ale bardzo bardzo drogie.
      - meble o podobnej jakości, bez znaczka firmowego, można zamówić za
      zdecydowanie niższą cenę.
      - nieuczciwa i zaporowa polityka w zakupie sprzętu AGD. W zasadzie
      klient zainteresowany meblami RUST zostaje postawiony pod ścianą, bo
      zmuszony jest do zakupu sprzętu, jeśli chce mieć meble z gwarancją,
      lub zmuszony jest do absurdalnych cen za zamontowanie sprzętu. RUST
      tłumaczy się odpowiedzialnością za zamontowanie tego sprzętu. Moim
      zdaniem nadmuchany absurd. U innych producentów nie znalazłam tak
      zaporowych warunków, a sprzęt montuję nie z najniżej półki.
      - Na koniec - obsługa w salonie RUST Wrocław-fatalna. Ale Panie może
      miały zły dzień, w końcu było to deszczowe niedzielne popołudnie.

      w rezultacie-zamwaiam meble w innej firmie i oszczędzam sporą sumkę,
      którą przeznaczę na dobry (w ramach urlopu) wyjazd powakacyjny. Moim
      zdaniem WARTO.


      • Gość: zaj Re: Kuchnie RUST IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.08, 17:50
        Zgadzam sie z Jaga

        Meble bardzo dobre ale podobne jakościowo można mieć za wiele niższą
        cenę.

        Wymagania co do sprzętu - albo kupujesz u nas albo płacisz haracz -
        wzięte z kosmosu i niedopuszczalne. Jesli glupia plyta ma kosztowac
        4200 a ja chce kupic taka samą/podobną za połowe tej kwoty
        (przyzwoite plyty indukcyjne zaczynają się mniej wiecej od takiej
        kwoty) to musze zapłacicć ponad 800 haraczu za "instalacje"? W wielu
        mniej nadętych ale takze dobrych miejscach za instalacje jednej
        sztuki sprzetu bierze sie 50-80 złotych.

        Wreszcie obsługa w domotece w wawie - pan całkiem uprzejmy ale gdy
        zrobił wycene mebli to nwet nie chciał mi dać na kartce ani listy
        szafek jakie tam umieścił ani odręcznych bazgrołków które nakreślił
        w 5 minut. podał mi tylko cenę. Jak się mam zdecydować skoro nawet
        nie wiem za co płace...? Mam w skrzynce mailowej 8 wizualizacji
        komputerowych zabudowy kuchennej od innych producentów i nikt z tego
        nie robił sprawy. Taką wizualizacje robi się w 15 minut (wiem, bo
        byłem przy tym) żeby klient wiedzial za co ma wydać te parenaście
        albo i wiecej tysięcy. A pan w Rust rozśmiesza mnie mówiąc że gdzie
        indziej nie potrafią zrobic projektów i w związku z tym nie chce
        zeby konkurencja wykorzystała jego bazgroły.
        Chyba jest taka ich polityka - płać kliencie ile ci powiemy, nie
        iteresuj sie za co, my dyktujemy ceny wszystkiego


        • Gość: Jaga Re: Kuchnie RUST IP: *.cable.wsm.wielun.pl 07.09.08, 20:11
          Z tą wyceną to święta racja.
          ja po podpisaniu umowy wstępnej w W-wie i po obmiarze, a przed
          podpisaniem umowy zasadniczej nie wiedziałam za co mam zapłacić
          dokładnie całkiem niemałą sumkę. Wartość była za całość i tyle,
          przyznam oszałamiająca. Na początku naszych rozmów spytano mnie
          tylko ile pieniędzy zamierzam u nich zostawić, ładnie to nazwanao-
          jaki budżet ok. zamierzam przeznaczyć na meble+sprzęt.
          Gdy zaczęłam pytać, przekonałam się, że np. samo zaokrąglenie blatu
          kuchennego to koszt ok. 200 zł, u innych producentów nie ma takich
          cenników ani pozycji.
          W sumie wycena obejmowała pozycje : meble, sprzęt, wyposażenie typu
          kosze cargo, obrotowe i inne.
          U innego producenta dostałam wycenę poszczególnych elementów, wiem
          za co płacę.
          Aby dostać projekt do ręki+projekt na instalację do przygotowania
          wszystkiego pod meble, musiałabym uiścić kolejną sumkę (jeśli się
          nie myle to jakieś 1000 zł). Nie zrobiłam tego, straciłam 500 zł,
          ale to i tak niewiele w porównaniu do tego o to jak mniej zapłacę
          prawie za to samo gdzie indziej.
          tam gdzie zamawiam meble, zamontowanie mojego sprzętu AGD pod
          zabudowę wynegocjowałam w ramach rabatu.
          uważam, że jest to dość nieuczciwa polityka, firmie nie należą się
          złe opinie jeśli chodzi o jakość produktu, ale napewno nic
          pozytywnego nie powiem (z własnego doświadczenia) w
          temacie "szlifowania" klienta.
      • Gość: Piotr Re: Kuchnie RUST IP: 83.136.224.* 20.09.08, 13:13
        Czy mógłbym prosić o podanie nazw tych "innych" firm oferujących
        podobny standard w niższej cenie? Jestem na etapie wyboru kuchni,
        rozważam skorzystanie z usług firmy RUST, z chęcią porównałbym
        oferty innych producentów.
        Pozdrawiam
        • Gość: zbynio Re: Kuchnie RUST IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.08, 18:04
          Faktycznie przereklamowana SPRAWA. Cena znacząco przewyższa jakość.
          Poprosiłem o wycenę i doznałem szoku!Chcieli o 100 procent więcej niż
          rzemieślnik u którego w końcu zamówiłem meble. Za nawet minimalne odstępstwo od mebli z komputerowego katalogu żądali dużej dopłaty, a przecież miały być meble na wymiar! Moi znajomi jednak złożyli tam zamówienie i ... bardzo są niezadowoleni. A ja jestem zadowolony z mojej kuchni chociaż musiałem faktycznie poczekać dwa miesiące. Mamy z żoną dokładnie to co chcieliśmya i finansowo było "normalnie", ale nie u RUSTA .
      • Gość: ewkaC Re: Kuchnie RUST IP: *.adsl.inetia.pl 13.03.09, 12:17
        Stoję właśnie przed wyborem: gdzie kupić meble kuchenne.
        Czytając forum -zgroza.
        Ale z ciekawości weszłam na inne fora, o różnej tematyce (odzież, samochody, telefony itp) i teraz mam jasny obraz tego, że na forum internetowym zawsze 80% wątków jest i będzie negatywna. Dlaczego? Pytanie retoryczne.. jak ktoś jest zadowolony, lub zna jakość produktu który kupuje, to nie będzie siedział na forum i narzekał... poza tym ja sie pytam:: Ludzie, jaki sens ma obrabianie komuś tyłka na forum? nie rozumiem.. to że ktoś miał złe doświadczenie, bo projektant, bo serwis, bo montaż coś tam nawaliło... nie wierze już teraz, że gdzie indziej tego nie ma.. czytałam o BRW, o HTH, Atlasie.. ludzie.. przecież wszędzie jest tak samo... więc komu tu wierzyć? kogo słuchać? znowu czeka mnie wyprawa przez wszystkie salony i wnikliwe poznawanie produktu...
    • Gość: zaj Re: Kuchnie RUST IP: 213.61.29.* 24.09.08, 13:27
      Chyba w tym watku mało było wypowiedzi kwestionujących jakość kuchni
      z mebel rust. krytka dotyczyla niemilej, aroganckiej obslugi oraz
      nieuczciwej praktyki nabijania ceny oraz sposobu postepowania
      pracownikow rust przy projekcie i wycenie.

      Życzę Ci aby twoja kuchnia służyła ci dobrze jak najdłużej. przy
      okazji - czy mogłabyś podać jej elementym, wyposazenie i cenę?
      ciągle się zastanawiam, może jednak nie jest tak drogo jak tu się
      mówi.....
      • Gość: Marcin Re: Kuchnie RUST IP: 77.255.254.* 27.09.09, 21:18
        Jednak na podstawie swego ponad rocznego doświadczenia z meblami
        Rust, muszę zaprzeczyć opiniom dotyczącym jakości. Początek podobny,
        jak u wielu forumowiczów. Meble drogie, dwa razy podejście do
        montażu, bo za pierwszym razem nie dowieziono wszystkich części.
        Meble wg. projektanta miały być kuchenne, na lata. Nawet ładnie
        wyglądały. Niestety, po roku użytkowania jako meble kuchenne lakier
        odłazi i ogólnie wyglądają gorzej niż tańsze meble (które wcześniej
        mieliśmy) po 5 latach. Po złożeniu reklamacji firma odpisała, że
        brak jest podstaw do reklamacji. Więc nie polecam firmy - jest droga
        i słabej jakości. Pozdrawiam, Marcin
      • Gość: kucharz Re: Kuchnie RUST IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.08, 21:17
        Gratuluje. Przygotuj sie na siedzenie w salonie od switu do
        zmierzchu za marne pieniądze. Wszycy dookoła wiedzą że pracownicy
        traktowani są tam jak niewolnicy. Popytaj anonimowo u konkurencji co
        mysla o Ruscie. Kuchnie mają ładne i w wysokiej jakości wykończone
        ale ludzi traktują jak śmieci.
        • Gość: gość Re: Kuchnie RUST IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.01.09, 23:56
          szkoda, że nie przeczytałam żadnego forum przed zakupem mebli rust!
          zamawiasz meble marzen? to dobrze zastanów się czy wybrać tę
          firmę...
          przepraszam, ale muszę się z wami podzielić moimi refleksjami, ale
          może komuś pomogą...
          po pierwsze wpłacisz pierszą opatę, pomimo, iż projekt może ci się
          nie spodobać, po drugie za meble zapłacisz w 100% min 30 dni przed
          dostawą,..przy dostawie zapłacisz tylko za montarz.w sumie wychodzi,
          ze kredytujesz ich w 100% ryzykując wiele ))
          przy tak wysokiej cenie oczekiwałam wysoki standard plus nowoczesny
          designe, a otrzymałam kiepską obsługę (Wroclaw), słaby projekt
          niczym się nie wyróżniający, bardzo małą funkcjonalność, nic
          specjalnego! i gdyby nie zamówione poza rust czarne blaty kamienne
          (star galaxy) i o niebo taniej jak w rust byłoby tragicznie w
          stosunku do ceny..te blaty utatowały wygląd, ale oczywiściie nie
          poprawią ich funkcjonalnośći
          a serwis..hm ...musieli przyjechać drugi raz na porpawki, bo nie
          dało się zamontować płyty indukcyjnej, otwór nie był przygotowany
          pomimo, iż wszyskie dane instalowanych przez nas sprzętów były
          podane wcześniej (oczywiście te operacje trawły w czasie, a samo
          zgłoszenie nie należało do najprzyjemnieszych) poza tym niektóre
          meble nie stały w pionie!))) po jakims czasie jak dostawiliśmy
          lodówkę do specjanie zaprojekowanej szafki okazało się, że musmy ją
          przemieśić kilka cm, bo nie licowała się z lodówką , a wiązało się
          to z ponownym jej mocowaniem w ścianie na kołki...już nie wzywałam
          serwisu, zobiliśmy to sami..ale czy tak powinno być? pytanie
          retoryczne:).. być może nie mieliśmy szczęścia do projektanktki we
          Wrocławiu oraz do montażystów...ale muszę przyznać, ze to nasza
          wina, że nie spawdziliśmy zbyt dokładnie innych ofert na
          rynku.zgubiła nas jakaś pewnośc ..hm no nie wiem do renomy? zupełnie
          błędne postrzeganie rzeczywistości:) więc tylko proszę bądzcie
          bardziej wymagający lub wogóle ne bierzcie rust pod uwagę.pozdrawiam
          • Gość: gaw Re: Kuchnie RUST IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.09, 22:37
            Zgodziłaś się na realizację projektu, który Ci się nie podobał? Nad projektem kuchni pracuje się do skutku, czyli do momentu aż się spodoba wzornictwo, rozwiązania funkcjonalne oraz cena takiego zestawu. Jeśli się nie podoba to się nie zgadza i pracuje się nad projektem dalej a i w każdej chwili można zrezygnować. Nikt siłą nic nie narzuca. A jakąś konkretną kwotę wpłaca się dopiero po zatwierdzeniu projektu...
            • bagera412 Re: Kuchnie RUST 27.09.09, 01:40
              również mój kontakt z tą firmą okazał się porażką, chociaż meble
              rzeczywiście bardzo mi się podobają.
              Poszłam do salonu RUST i na wstępie jeszcze przed przystąpieniem do
              projektu i rozmów na ten temat "poproszono" mnie o podpisanie umowy
              oraz o 1000-1500 zł zaliczki na wykonanie wstępnego projektu, a
              ponieważ ulotka zapewnia, że przystępują do wykonania projektu
              jakiejkolwiek wpłaty, to gdy poinformowałam o tym rozmawiającego ze
              mną pana, zaczął coś mętnie tłumaczyć ... takie na siłę wyciągniecie
              ode mnie kasy zniecheciło mnie od współpracy z tą firmą i jak zawsze
              według powiedzenia - chytry dwa razy traci! PZDR
    • Gość: ciocia jadzia Rust na Bielanach to porazka IP: *.isopl.com 16.03.09, 10:39
      a konkretnie pani Iwonka, ktora siląc sie na dobór wykwintnego
      słownictwa potrafi bardzo skutecznie odstraszyc klienta.

      njapierw Odstraaszyła moja znajomą, nie wierzylam ze ta baba jest
      tak bezczelna, wiec sama pojechalam sie przekonac.
      Pani dostawala piany jak wyciagalam mairke i mierzylam szafki.
      powkurzalam ja troche , poszlam i wiecej tam nie wróciłam.

      zamowilam w koncu meble u stolarza.

      nie wiem kto ta beznadziejna babe tam trzyma. jakbym byla
      kierownikiem to pani Iwonka scierałaby tam kurze po zamknieciu
      sklepu.
        • Gość: Kara Re: Rust na Bielanach to porazka IP: *.ssp.dialog.net.pl 30.07.09, 11:04
          Ja uważam, że każda rzecz ma swoją wartość, ta wartość jest różna dla rożnych ludzi w zależności od ich oczekiwań- tak powstają ceny. Produkt wart jest dla nas tyle ile jesteśmy w stanie za niego zapłacić- dlatego też ocena należy do każdego z nas. Mnie meble Rust podobają się bardzo- mają ciekawe, designerskie rozwiązania- dla mnie warte są swojej ceny. Taka jakość moim zdaniem powinna mieć swoją cenę ;)
          • projektyiwona ... 08.09.09, 09:01
            ...Wydaje mi się iż najważniejsze jest słuchanie klienta,nigdy nie
            zaprojektowałabym czegoś dla klienta nie słuchając go,bo ja mogę zaproponować
            różne rozwiązania ale to klient będzie mieszkał korzystając z tych rozwiązań i
            to klient MUSI być zadowolony
            Przeraziło mnie to o czym piszecie
            I
    • Gość: pracownik Re: Kuchnie RUST IP: *.189.78.234.e-plan.pl 07.09.09, 23:07
      Masz rację.
      Jakość - świetna,
      fachowość i kompetencje pracowników - świetne
      wzornictwo - świetne
      reklama - świetna
      marka - świetna (wszak to polska firma rodem z Pludrów)
      mobbing - świetny
      sekta - świetna
      marża - kosmiczna

      A twoja wypowiedź potwierdza powiedzenie:

      Masz kasę, nie znaczy że klasę

      Możesz czuć się zrobiony w balona, ale...
      skoro cię na to stać, to mam chociaż nadzieję, że balon jest złoty...
    • Gość: Zbyszek Re: Kuchnie RUST IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.09, 11:09
      Wszystkim odradzam meble RUST. Parę miesięcy temu odwiedziłem salon RUST. Wspólnie z żoną zdecydowaliśmy, że na meble kuchenne i agd przeznaczymy do 35000 zł. Wybraliśmy sobie front i zapytaliśmy sprzedawcę czy uda się za tą kwotę zrobić naszą kuchnię. Pani projektantka powiedziała, że nie będzie żadnego problemu, że dobrze trafiliśmy i nie mam się czego obawiać. Podpisaliśmy umowę i czekaliśmy na meble. Tydzień przed montażem musiałem wpłacić resztę pieniędzy. Po dokonaniu przelewu telefon z salonu, że montaż się opóźni. Na pytanie o ile dostałem informację, że nie wiadomo ale będą z nami w kontakcie. Ostatecznie termin montażu spóźniony prawie 5 tygodni. Montaż wykonany fatalnie, do dziś cały czas coś poprawiają i końca nie widać. Myślałem, że za takie pieniądze w dzisiejszych czasach firma stanie na głowie, żeby wszystko było ok. Mam ich już serdecznie dość i dlatego przestrzegam wszystkich.
      • Gość: zespół Mebel Rust Re: Kuchnie RUST IP: 217.97.165.* 18.12.09, 13:06
        Witam
        Nie znamy takiego przypadku w którym z naszej strony zaistniałaby
        ta sytuacja i montaż przesunięty był o tak długi termin. Mamy bardzo
        wiele próśb przesunięcia montażu ze strony klientów, gdyż ich
        podwykonawcy nie wywiązali się z terminu. Bardzo proszę o kontakt
        z siedzibą firmy w celu wyjaśnienia tej sprawy. Jeśli nie otrzymamy
        tej informacji uznamy to za pomyłkę. Proszę o kontakt do
        31.12.2009.
        Z poważaniem
        Zespół MR
        • Gość: projektant wnętrz Re: Kuchnie RUST IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.09, 13:12
          po pierwsze :

          klient nie ma podwykonawców a wykonawców - wiec ,,podwykonawcy
          klienta " nie moga się opózniać

          po drugie :
          a co bedzie jak ktoś pojechał na swieta w góry ?
          to juz 1 stycznia nie moze wam przesłąc informacji ?
          to po co ten dziwaczny termin ?
          a moze jeszcze godzinę podacie ?


          JESLI BYŁ TAKI PRZEPAŁ ( nie wiem czy był czy nie ale teoretycznie -
          jesli nawet był )
          to QURNA - KAZDY TERMIN NA WYJASNIENIE I ZAŁATWIENIE JEST DOBRY
          kapiszczi ?
              • Gość: Joasia Re: ja uwazam ze to gów...no IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.10, 19:43
                Chcieliśmy z mężem zamówić kuchnię u Rusta, ale ani proponowany projekt
                a tym bardziej cena nie były zachęcające, chociaż byliśmy przygotowani na "znaczny" wydatek. W końcu znajomi polecili nam "pana Januszka", który po przyezdzie do nas zrobił odręczny szkic, który już od razu nam się spodobał, za dwa dni dostarczył komputerową wizualizację i kosztorys. Chociaż przekroczył uzgodniony termin o dwa tygodnie, to jesteśmy bardzo zadowoleni. Naszym zdaniem jakość nie gorsza od Rusta, zdecydowanie taniej (brak kosztów utrzymania salonów, które są w cenie Rusta...), a przede wszystkim naprawdę fajny projekt, taki " z pomysłem ". Nie marudził że gniazdka w złym miejscu i takie tam inne problemy. Instalacja zrobiona i elektryczna i wodna, ot ginący gatunek rzemieślnika...
                Skromna pracownia, ale maszyny nowoczesne ( mój mąż zna się na tym).
                A więc czasami zdarzają się jeszcze uczciwi i profesjonalni rzemieślnicy. Pozdrawiam wszystkich - Joasia
                • Gość: Paulina Re: ........ IP: 77.255.75.* 29.01.10, 20:12
                  Wybór mebli kuchennych to nie łatwa sprawa, a co dopiero wykonawcy
                  (wiem z doświadczenia). Oferta na rynku w dzisiejszych czasach jest
                  ogromnaaaaaa. Wybór "Pana Januszka", Mebel Rust czy mebli Wrzosowa
                  to indywidualna sprawa. Moim zdaniem przepaść dzieląca prywatnych,
                  małych wykonawców mebli na wymiar w zestawieniu z profesjonalnymi
                  firmami eksponującymi się w salonach, jest ogromna i nie do
                  pokonania. Chodzi tu głównie o materiały, z których wykonane są
                  meble. Przy mojej kuchni równiez spotkałam się z wieloma ofertami-
                  jednak żadna, poza Rustem, nie była dla mnie odpowiednia. Oczywiście
                  wygląd zewnętrzny imponujący i zblizony do znanych producentów-
                  gorzej z jakością i mozliwościami. Dla mnie zaplanowanie gniazdek
                  czy też przyłącza wodnego było świetną zabawą i elementem planu
                  stworzenia funkcjonalnej i dopasownej dla mnie kuchni.
    • Gość: marta Re: Kuchnie RUST IP: *.wroclaw.mm.pl 08.01.10, 13:54
      U mnie też wszystko było na czas i w pełni profesjonalne! Żeby mogło być tak
      miło i bezproblemowo, to należny się do tego dobrze przygotować, dobrze
      przemyśleć projekt kuchni i zadbać, by wszystkie rury, kable i otwory były na
      właściwym miejscu- to bardzo ważne, by nie opóźniać prac. Do montażu obie strony
      muszą być dobrze przygotowane- u mnie tak było :) Wszystkim gorąco polecam firmę
      Mebel Rust!
    • Gość: marta Re: Kuchnie RUST IP: *.wroclaw.mm.pl 08.01.10, 15:25
      U mnie też wszystko było na czas i w pełni profesjonalne! Żeby mogło być tak
      miło i bezproblemowo, to należny się do tego dobrze przygotować, dobrze
      przemyśleć projekt kuchni i zadbać, by wszystkie rury, kable i otwory były na
      właściwym miejscu- to bardzo ważne, by nie opóźniać prac. Do montażu obie strony
      muszą być dobrze przygotowane- u mnie tak było :) Wszystkim gorąco polecam firmę
      Mebel Rust!
    • Gość: Magda O Re: Kuchnie RUST IP: *.as.kn.pl 14.01.10, 09:38
      oglądałam wiele rodzajów mebli. U Rusta w salonie też byłam i bardzo mnie
      zaskoczyły funkcjonalnością i wyglądem. Oczywiście pozytywnie. Wysoka jakość
      jednak to również cena. Spodobały mi się jednak do tego stopnia, że zaplanowałam
      powiększyć mój budżet na kuchnię, w końcu kuchni nie kupuje sie co rok...
    • Gość: J acek Re: kto ma interes w pisanu pierdół IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.10, 13:38
      tak się składa, że pierdoły pierdołom nierówne.
      A najczęściej są nieważne, bo jeśli ktoś ma czas na śledzenie co
      robią firmy, od kogo kupują, a od kogo nie, proszę bardzo. To w
      większości nic nie znaczy.
      Nike produkuje małymi rączkami buty za centy, sprzedaje za grube
      pieniądze, ja jadę na drugi koniec miasta żeby je kupić mimo, że mam
      obok domu obuwniczy i co? I NIC.
      To samo w przypadku kuchni, nie mam pojęcia z gdzie je robią i kto
      skleja te płyty. A zapłaciłem 5 000 więcej za to, że mi się nie
      chciało odśnieżyć auta i poszedłem do salonu który był najbliżej. I
      co kupiłem, kilka gadzetów i święty spokój mojej żony. I co z tego?
      NIC, zupełnie nic. Gdybysmy byli tak racjonalni w wyborach jak
      niektórzy sugerują to rynek nie miałby sensu.
    • Gość: marta Re: meble IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.03.10, 16:27
      meble rust to jedna wielka ściema ekspozycja tylko ładna i wysoka cena za
      wyposażenie które wykona każdy dla ciebie w dużo lepszej cenie to ze montaż
      zapewnia wszystko taniej zrobisz podłączenia widziałam u znajomych w Katowicach
      meble rusta z czarnym lakierem lakier nie był wysokiej jakości co do ceny mebli
      jeśli wybierasz mebel rust to wiadomo płacisz za nazwę sama się o tym
      przekonałam wybrałam meble u Pana bez salonu a co do okuć tyle samo dostepnych
      co kazdy drogi salon i przynajmniej moja kuchnia nie kosztowała 50tys bez agd
      tylko 29tys ale jak chcesz marke by sie pokazac to kupujesz
    • Gość: gienek Re: Kuchnie RUST IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.03.10, 01:34
      to co czytam to wszystko nic nie warte jest co wy myślicie ze mebel rust to jest
      lepszy od innych gówno prawda ze na szufladzie-zaślepce jest nazwa rust w blumie
      zamówisz dość sporo zaslepek i tez ci nadrukuja nazwe
      co do cen są bardzo wysokie bo takie meble za 35tys bez agd można wykonac o
      jakies 10tys taniej placi sie tylko za nazwe by pomóc sie chwalic innym a co do
      jakośći każdy wykona tak samo bo rynek meblarski z materiałami jest dość obszerny
    • Gość: Oksana Re: Kuchnie RUST IP: *.adsl.inetia.pl 23.03.10, 11:32
      Cena niejednokrotnie jest kwestią dość subiektywną. Natomiast medal ma też drugą stronę - często za ceną idzie jakość, która w przypadku mebli jest dość istotna. Nie są to przecież zakupy jednosezonowe czy krótkoterminowe jak w przypadku innych produktów.
      • Gość: projektant wnętrz ceuny wynikają nie z jakosci a z mocnej pozycji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.10, 09:33
        ceny rustu wynikaja nie z jakosci a jedynie z mocnej pozycji na
        rynku
        mogę podac conajmniej kilka firm tylko z Warszawy ktore maja wyzsza
        jakosc a nizsze ceny
        i nie sa to wcale tanie firmy , wręcz topowe
        jesli się ma duzy kapitał to się otwiera duzo sklepów w prestizowych
        lokalizacjach
        to się pozniej na duzą sprzedaz przekłada
        duza sprzedaz to i mała dbałość o pojedynczego klienta
        a to przekłada się na niezadowolonych
        czasem mała firma bardziej dopiesci klienta niz wielki moloch

        wiec dyrdymały o jakosci mozna sobie w buty wsadzić
        bo co takiego robiu rust czego inni nie sa w stanie zrobić ?

        niby ,,meble na wymiar " a spróbujcie w max kuchniach czy ruscie czy
        scavolinim zamówic coś nietypowego
        cos co musi być z racji nietypowego wnętrza
        seryjniak i moloch nie jest tego w stanie zrobic

        to sa meble NA ZAMÓWIENIE a nie NA WYMIAR
        to warto rozróznic

      • adam-kuchnie Re: Kuchnie RUST 02.06.10, 09:39
        witam Wszystkich
        Sam prowadzę niewielka firmę zajmujaca sie produkcjia mebli.
        Nie znam firmy RUST i pewnie robia dobre jakościowo meble, ale badz
        my uczciwi w stosunku do klienta. Tu ważne sa maszyny, ale firmy
        maja porównywalny sprzęt, Wiec nie wierze w to że kuchnia za 60-70
        tys jest tyle warta.
        Z xiekawości wybrałem sie do studia kuchennego w krakowie i
        zapytalem o cene zestawu wykończenie czarny lakier. Cena opiewała na
        80 tys, Na pytanie dlaczego ona tyle kosztuje? uzyskałem odpowiedz
        ze jest to projekt jakiegos japonskiego projektanta.Zostawiam bez
        komentarza! Moje osobiste zdanie. ta sama kuchnie mozena zrobic za
        30 tys spokojnie w tej samej jakosci.
        Jeżeli ktoś miał by jakiekolwiek pytania proszę o kontakt:
        adamzwierz@poczta.fm
        Chetnie podziele sie swoim doswiadczeniem i wiedza.
        Pozdrawiam
        Adam
      • Gość: nie-naiwny Re: Kuchnie RUST IP: *.Red-2-137-28.dynamicIP.rima-tde.net 30.12.11, 21:52
        ZA CIEZKIE PIENIADZE MOZNA WYPROMOWAC KAZDA MARKE NAWET TAKA KTOREJ EKIPY MONTERSKIE JEZDZA ZA KAZDYM PRODUKTEM I ZAJMUJA SIE DO UPADLEGO NAPRAWAMI GWARANCYJNYMI ........ TAKIE WLASNIE DWA PUNKTY GENERUJA DODATKOWE KOSZTY PRODUCENTA.... MARKETING I NAPRAWY GWARANCYJNE STAD PROSTY WNIOSEK MARKE NAJTANIEJ WYRABIA SIE UNIKAJAC NAPRAW GWARANCYJNYCH WTEDY POLECENIE ZADOWOLONYCH ZASTEPUJE ODPLATNY MARKETING TAK SIE TWORZY MARKE .
        • Gość: Gość Re: Kuchnie RUST IP: *.182.227.100.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 30.12.11, 22:13
          Żeby mieć ciężkie pieniądze najpierw je trzeba zarobić, a zarobić je można robiąc dobry produkt poparty m.in. właściwym marketingiem i serwisem.
          Marka to nie tylko polecananie produktu pocztą pantoflową, a całych łańcuch zdarzeń związanych z dobrym zarządzaniem firmą na jej wszystkich szczeblach. To posiadanie takiego systemu powoduje, że jedne firmy są lepsze, a inne gorsze. Oczywiście "nie-naiwny" masz dużo racji w temacie polececania, ale jest to myślenie krótko falowe. Prędzej czy później firmy bez rozwoju właściwej organizacji padają.... Jesli jesteś stolarzem rozejrzyj się dookoła. Ile firm stolarkich, studiów mebli kuchennych, producentów na przestrzeni ostatnich 10 lat zamkneło swoje biznesy? Tworzyli super produkty i co z tego? W pewnym momencie czegoś im zabrakło....
    • Gość: Potencjalny klient Re: Kuchnie RUST IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 31.03.10, 20:37
      Czytam te wszystkie opinie i mam watpiwosci.Ale bynajmniej nie dotyczace jakosc
      tych mebli, ale samych piszacych. Nie sa rzeczowi tylko roszczeniowi.Zastanawiam
      sie nad kuchnia Mephis podoba mi sie, ale analizuje czy mnie na nia stac, czy
      chce placic haracz za wlasne AGD, jesli nie chche bajerow nie wcisna mi
      ich.Guzik mnie obchodzi obsluga w salonie, bo oni sa tylko posrednikami, a nie
      wykonawcami.Brak rzeczowosci wkurza mnie bo spedzilem godzine czytajac te bzdury
      innych i tylko kilka opinii ma sens.Wniosek, nie stac mnie prawdopodobnie na ta
      jakosc, ale nie fantazjuje o kaloryferach, o ich drogim AGD, po prostu szukam
      innego rozwiazania. Tak naprawde stac mnie i na ich kuchnie i na ich zawyzone
      ceny na AGD.Ale jednka stwierdza, ze zrobie kuchnie gdzie indziej, tak na
      wszelki wypadek...Pozdro dal tcy ktorzy kupili i sa zadowoleni a znam takich. Robert
      PS. Internet stwarza mozliwosc anonimowosci, wiec ludzie sie wyrzywaja, tylko po
      co i dlaczego? Albo ludzie chcecie Rusta i godzicie sie na ich warunki, albo
      nie. Ja naleze do tych drugich, ale zawsze mijajac ta kuchnia bede o niej dobrze
      myslal, ot tyle.
      • malyglod1978 Re: Kuchnie RUST 03.04.10, 19:10
        Niech więc Pan zamówi kopię tej kuchni u innego producenta, rust nie robi
        niczego czego nie zrobi inna firma, zawiasy czy6 systemy mają z tego samego
        źródła co każda inna firma produkcyjna tyle, że z nadrukiem rust.
        • Gość: konsument Re: Kuchnie RUST IP: *.chello.pl 26.04.10, 15:26
          I kropka. Każdy z nas ma wybór, a i możliwości wyboru jest mnóstwo, Rust i inni
          producenci nam ją tylko dają. Decyzję podejmujemy sami.
          Różnica polega tylko na tym czy chcemy tylko mieć kuchnię, czy 'mieć kuchnię'.
          Oskarżanie wybierających, że decydują się na coś i oferujących, że oferują to co
          oferują, przypomina jakiś problem w ogóle nie związany z tematem kuchni.
          Czytając powyższe komentarze, nie tylko ja odnoszę takie wrażenie.
    • Gość: projektant wnętrz większej głupoty ni esłyszałem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.10, 16:31
      zaprojekowanie mebla nietypowego wpływa na osłabienie
      konsktrukcji ??????????

      większej głupoty nie słyszałem w zyciu

      jak wiec osoba wypisująca takie pierdoły moze wiedziec coś na temat
      czegokolwiek ?
      projektowanie mebli NA WYMIAR polega nantym ze jak potrzeba
      zobić szafkę z szufladami o wymiarze 57czm to się ja projektuje i
      robi , i wcale nie muszę zmniejszac szafki 60 o jeden centymewtr
      i ,,osłabiac " jej konsrtrukcja tylko projektuję szafkę 57cm i
      wykonuje ją od podstaw , przygotowując maszynie odpowiednie rozkroje

      i tyle
      • Gość: gaw Re: większej głupoty ni esłyszałem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.10, 21:25
        Proszę czytać ze zrozumieniem i dopiero odpisywać. Podałem tylko przykład zmniejszania rozmiaru szafki jako pewną, wcale nieskomplikowaną nietypowość dodając, że mogą być innego typu specjalne życzenia co do mebla, które już niosą ze sobą bardziej zaawansowane ingerencje w jego konstrukcję. Ale to nie jest odjęcie tu i ówdzie dwóch czy trzech centymetrów, ale często jest to stworzenie oczekiwanego rozwiązania od podstawy, być może czegoś, czego rynek do tej pory nie oferował i co może wymagać przeprowadzenia wcześniej odpowiednich testów.
        Nie wiem czy się zrozumiemy, bo mam wrażenie, że dla niektórych szczytem możliwości jest tylko ingerencja w szerokość szafki.
        Pozdrawiam
        • Gość: projektant wnętrz Re: większej głupoty ni esłyszałem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.10, 09:43
          proszę nie udawać specjalisty od nietypowosci
          jak ja projektuję mebel , to bedąc inzynierem , wiem bez zadnych
          badan i testów laboratoryjnych czy szafka wytrzyma obciązenie jak na
          niej połozę kotlet czy kanapki
          projektując dla wielu firm i robiac do tego przygotowanie do
          produkcji i rozkroje wiem czy ,,ingeruję " czy nie
          dla mnie kazda szafka i kazdy mebel to ingerencja

          moze zrobimy ekspreyment i zapytamy na mMlborskej w Ruscie czy
          zrobia szafkę szufladową z 3 szufladami ( jednakowej wysokosci
          frontu ) i szerokosci 57 cm ?

          zobaczymy czy zrobia a jesli to za jaka cenę
          zrobienie takiej szafki NIE WYMAGA ZADNYCH TESTÓW
          A JEDYNIE CHCĘCI ZE STRONY KLIENTA ,UMIEJĘTNOSCI PROJEKTANTA I
          MOZLIWOSCI WYKONAWCZYCH FIRMY

          testy są tu absolutnie zbędne
          • Gość: gaw Re: większej głupoty ni esłyszałem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.10, 23:06
            Nie udaję tu żadnego specjalisty ani na nikogo takiego się tu nie kreuję. Mam prosty nick, nie potrzebuję się tu nazywać projektantem wnętrz, architektem czy kimś takim, nie określam się w swoich wypowiedziach inżynierem, magistrem czy innym doktorem żeby to pokazać jaki jestem kompetentny, mądry, wykształcony i żeby budować wokół siebię jakąkolwiek otoczkę "autorytetu". Nie podejmuję dyskusji w tematach, na temat których nie posiadam żadnej wiedzy.
            Nie potrzebuję także jechać na Malborską i wypytywać o szafkę 57 cm z trzema szufladami (każda o takiej samej wysokości), bo wiem, że taka szafka jest oferowana przez firmę w STANDARDZIE, a poza tym salon na Malborskiej nie jest mi po drodze. Ale skoro przytoczył Pan konkretną lokalizację to zachęcam, aby Pan WRESZCIE się tam udał i zdobył trochę wiedzy na temat produktu.
            Ironizuje Pan w swoich wypowiedziach na temat kotletów i uporczywie trzyma się jednego drobiazgu, jakim jest szafka o innej szerokości niż 30, 40, 50, 60 cm itd. A jeśli ja przykładowo oczekuję w swojej kuchni wypuścić sobie blat kamienny jeden metr poza szafki, na których się opiera i żeby on na swój sposób lewitował, nie uważa Pan, że to wymaga wzmocnienia? Albo bez wahania wykona Pan szafy z frontami łamanymi o wysokości ok. 3 metrów jedna płyta?
            Pozdrawiam
                • malyglod1978 Re: większej głupoty ni esłyszałem 03.04.10, 18:46
                  Gość portalu: projektan wnetrz napisał(a):

                  > prosze bardzo
                  > wszystkie firmy z bartyckiej moze oprócz scavoliniego
                  > wszystkie firmy z domoteki moze oprócz alno , no moze oprócz maxxa
                  > wszystkie firmy z ttw opex - bez wyjatku
                  >
                  > starczy ?
                  > ( tak wiem , starczy to jest uwiad ,wiec moze cos jeszcze i się
                  > przypomni )

                  Panie projektancie

                  W większości przypadków pisze Pan mądrze jednak w tej chwili walnął Pan bzdurę. Żadna z wymienionych przez Pana firm nie robi wyższego standardu za niższe pieniądze. Przykład - proszę bardzo przykład poniżej:

                  kuchnia fornir heban ciemny lakier połysk + MDF lakier połysk + blat konglomerat kerrock 1091, rama wysokiej zabudowy i cokoły fornir heban ciemny mat - wymiary zabudowy: wysoka zabudowa 167x245cm zamki kliki hettich, słupek z piekarnikiem 60x220 cm, szuflady 84x72cm, 89x72cm tandembox, spowalniacze, szafka narożna 90x90x72cm łamany front, szafka pod zlewozmywak 60x72cm, front do zmywarki pod zabudowę, blat konglomerat 252x210x86 cm łącznie 548 cm bieżących, lacobel 251x80cm - koszt wykonania, w który wchodzi produkcja, transport, montaż, położenie lacobelu, wszystkie podłączenia (lodówka-woda, zasilanie, piekarnik, mikrofala, płyta kuchenna, zlewozmywak z hydrauliką, podłączenie zmywarki, okap z podłączeniem spiro i zasilania, oświetlenie pod szafkami - Łączny koszt całości kompleksowo 17 600,00! Najtańsza oferta z miejsc, które Pan wymienił 24 350,00 bez montażu, lacobelu i podłączeń.

                  Zamieszczam zdjęcia żeby było wiadomo o jakim standardzie pisałem

                  deccoria.pl/files/33081/29521/05791776e5d5bcdc62564cb564029fd9.jpg
                  deccoria.pl/files/33081/29521/cd7121dcb8a0d2b87c3c0c304bcd2cbb.jpg
                  • Gość: projektant wnętrz Re: większej głupoty ni esłyszałem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.10, 15:34
                    zupełnie nie wiem jak standard mebla mozna na podstawie zdjęcia
                    ocenic
                    tak jakby jakośc ,smak i skład potrawy mozna było na podstawie
                    zdjęcia ocenic

                    standard mebla OKRESLA PROJEKTANT a nie wykonawca
                    to projektant dobiera:

                    - zawiasy
                    - wymonczenie krawedzi ( standotrony czy pcv )
                    - rodzaj blatu
                    - podnosniki
                    - rodzaj FORNIRU NA FRONY - czy krajowy czy egzotyczny
                    - czy cokoły z płyty czy z aluminium
                    to wszystko decyzja projektanta a nie wykonawcy

                    a co wiemy o tych fotkach ?
                    za sa ładne ?
                    a ktoś kto ma inny gust powie ze mu się nie podobają
                    i mamy dwa odmienne zeznania i prokurator umarza sprawę

                    a co patantów rusta
                    mozna poznac numer patentu ?
                    chetnie poczytam
                    bo tak to jedynie za oszystwo moge to uznac

                    materiały na wyłącznosc ?
                    mozna się dowiedzieć o jakie materiały chodzi ?
                    czy to mozna najbardzij strzezona tajemnica ?

                    skoro od Rustu nawet cennik mozna dostac , ,na wynos , cennik
                    poszczególnych szafek ( dostałem od projektanta ) to chyba i o
                    patentach i o materiałach by zapomniał ?




                    • malyglod1978 Re: większej głupoty ni esłyszałem 05.04.10, 00:09
                      a może panie projektancie przeczyta Pan uważnie co napisałem - fornir, mdf
                      lakier, wszystko na systemach bluma i hettich-a, kerrock - i to ma być marna jakość?

                      p.s. fornir egzotyczny modyfikowany alpi, lakier akryl politurowy 3-warstwowy -
                      takim robi się powłoki na fortepiany
                      chodziło o jakość a nie o doznania estetyczne, opis jest wystarczająco dokładny
                      by wiedzieć co to i z czym się to je. Widać jednak żaden z Pana projektant bo
                      nie ma Pan pojęcia o podstawowych elementach Pana zawodu - materiałach!
                    • Gość: gaw Re: większej głupoty ni esłyszałem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.10, 08:48
                      Gość portalu: projektant wnętrz napisał(a):

                      >
                      > skoro od Rustu nawet cennik mozna dostac , ,na wynos , cennik
                      > poszczególnych szafek ( dostałem od projektanta ) to chyba i o
                      > patentach i o materiałach by zapomniał ?
                      >

                      Można uzyskać w Rust cennik szafek? Byłoby nieźle, dużo to ułatwia. Na Malborskiej właśnie Pan dostał? W innym salonie takiej możliwości nie otrzymałem...
                      Pozdrawiam
                • Gość: gaw Re: większej głupoty ni esłyszałem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.10, 20:39
                  Aha, czyli prawie wszyscy, jakie to proste... W sumie ja już odpuszczam, skoro ktoś nie dostrzega różnicy to po co przepłacać - i to mebel i to mebel, najrozsądniej odwiedzić jakieś targowisko i tam sie rozejrzeć.
                  Jest jednak pewne grono odbiorców, które potrafi dostrzec różnice między Rustem, a wszystkimi innymi na rynku. Kiedy Pan znajdzie czas i być może kiedyś odwiedzi któryś z salonów, to przekona się, że firma posiada pewne materiały na wyłączność a niektóre własne pomysły opatentowała. Inna kwestia czy ktoś potrzebuje mieć coś więcej niż oferuje rynek...
                  Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka