Dodaj do ulubionych

kuchnia z salonu czy od stolarza ? szybka decyzja

13.01.08, 20:07
znalazłem kuchnię która na 100% mi odpowiada: niemiecka firma
ALNO...wiadomo o co chodzi...klasa Scavolini czy Rust, albo i wyżej.
Fronty, kolor, osprzęt, funkcjonalność...wszystko super. Dostałem
świetną ofertę promocyjną za około 35,000 PLN...kuchnia szeroka na
3.7 m , wysoka 2.8....na jednej ścianie....prawa cała ta ściana
będzie zabudowana szafkami kuchennymi...

ale,

architekt (nad którym się wciąż zastanawiam czy go wziąć) twierdzi,
że taką samą kuchnię zaprojektuje mi i zleci zrobienie jakiemuś
super stolarzowi i że conajmniej 10,000 będę miał w kieszeni...

Czy jest to możliwe ? ALNO to mercedes wśród kuchni, widziałem
detale...perfekcyjnie wykonane...Czy stolarz, nawet renomowany jest
w stanie mi zrobić taką kuchnię w podobnej (a niech tam, minimalnie
gorszej jakości)? Jestem laikiem, ale nie chce mi się w to wierzyć.
Czy warto przyoszczędzić te 10,000 PLN i zaufać stolarzowi ? Czy
spotkaliście tak genialnych, rzetelnych stolarzy ?

Proszę pomóżcie, bo boję się utopić tak duże pieniądze (cena kuchni
dla stolarza PLUS cena za jej projekt dla architekta)....
Edytor zaawansowany
  • Gość: piwoniasz IP: *.master.pl 13.01.08, 23:20
    Nawet najgenialniejszy stolarz nie jest w stanie wykonac tak
    perfekcyjnie kuchni, gdy nie dysponuje odpowiednim sprzetem.Pewnie
    renomowana firma płaci mniej twemu architektowi za zamowienie, niz
    wspomniany stolarz.Decyzja nalezy do Ciebie, ale gdybyś miał kupić
    auto, to zawierzyłbyś panu Jozkowi, czy jednak doświadczonej fabryce
    samochodowej?Mówimy przeciez o podobnych pieniądzach, czyż nie?Pzdr
  • meblotech.com 14.01.08, 08:18
    Pamiętaj tylko, że wszystko robią ludzie. Ważne jest również jak zostaną zamontowane te super meble, bo min. od tego zależy wygląd
    detali.
    Pozdrawiam
  • Gość: Jerzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.08, 10:05
    meblotech.com napisał:
    > Pamiętaj tylko, że wszystko robią ludzie.
    Nie koniecznie.Widziałem linie produkcyjne tak zautomatyzowane,że rola człowieka
    ograniczała się do patrzenia w ekran monitora komputera sterującego całym cyklem
    produkcji.
    Od surowej płyty do zapakowanego,oznaczonego mebla ustawionego na palecie i
    gotowego do wysyłki w komplecie z innymi meblami stanowiących zestaw kuchenny
    dla konkretnego klienta.
    A maszyna jest zawsze tak samo precyzyjna,nie meczy sie nie popełnia błędów,nie
    przyjmie wadliwego materiału......itd,itp.
  • aga-sto 14.01.08, 09:03
    Czy widziałeś meble zrobione przez stolarza, czy stolarz ma gdzieś
    ekspozycję żebyś mógł zobaczyć jakość mebli, jakie stosuje
    materiały? W meblach na zamówienia szczególnie kuchennych jest tyle
    detali które decydują o tym jaki będzie efekt finalny, że naprawdę
    decyzja musi być podjęta bardzo rozważnie. Architeket nie dba o
    Twoje pieniądze tylko dostaje prowizję od stolarza za
    przyprowadzenie klienta. Jest to nagminnie stosowane. Od Ciebie za
    projekt a od poleconych wykonawców za realizajcję u nich.
  • Gość: Jerzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.08, 09:50
    Jestem stolarzem z wieloletnim stażem i technologiem drewna z dyplomem wyższej
    uczelni.Wiem,że przy nawet najwyższej staranności nie jestem w stanie
    zaproponować klientowi mebli w jakości ALNO. Nie da się w nawet dobrze
    wyposażonej stolarni i dobrych pracownikach uzyskać takiej precyzji wykonania
    jak na sterowanych komputerowo liniach produkcyjnych w dużych zakładach.Dochodzi
    jeszcze jakość dostępnych i możliwych do zastosowania materiałów.Pozornie tak
    samo wyglądająca płyta,front,okucia różnią się ceną nie dlatego,że producent
    chce za dużo zarobić,ale o cenie decyduje przede wszystkim jakość tego
    materiału.Laik,jakim jest przeciętny klient,nie jest w stanie tych różnic
    materiałów zauważyć.
    Obróbka płyty zależy np.od klasy stosowanych narzędzi tnących.Te najwyższej
    jakości są baaaaaaaardzo drogie i żaden,powtarzam żaden stolarz ich nie
    stosuje.Jeśli ktoś stwierdzi inaczej nie mówi prawdy.
    Na te piły i ich stałą wymianę stać tylko duże przedsiębiorstwa produkujące
    setki,tysiące zestawów mebli kuchennych miesięcznie.
    Mógłbym tu pisać jeszcze długo na ten temat.
    Nie o to chodzi.
    Meble robione nawet w najlepszej stolarni zawsze będą
    niższej jakości niż niemieckie ALNO.I nie jest to wcale taka minimalna
    różnica.Gotów jestem każdemu stolarzowi te różnice wykazać.
    O możliwościach kontroli jakości stosowanych materiałów przez stolarnię nie
    warto nawet wspominać.Nikt z nas nie inwestuje w urządzenia do kontroli jakości
    np.frontów. Na taką kontrolę nie stać nawet niektórych sporych,polskich
    przedsiębiorstw.Natomiast taką kontrolę stosują już znane zachodnie marki
    /np.ALNO/ jako standard.
    Reasumując,kup ALNO jeśli stać Cię na płacenie za wysoką jakość wykonania i
    materiałów,albo zamów prawie tak samo wyglądające ale o zdecydowanie niższej
    jakości w stolarni.
    To "prawie tak samo" to ogromna różnica.

  • zielony1234 14.01.08, 19:56
    p.Jerzy, dziękuję za fantastycznie merytoryczną odpowiedź!!! Dzięki
    temu forum pozwala zaoszczedzić masę stresów i pieniędzy...

    oby więcej takich ludzi na forum jak Pan !!!
  • Gość: Andras IP: *.static.korbank.pl 14.01.08, 21:10
    Na czytał sie gosciu książek,a może u nich pracuje.
    Popieram zdanie kolegi który pisał że te świetne meble wykonują
    tylko ludzie.Najważniejszą jednak rzeczą jest montaż u klienta przez
    naszych krajowych montażystów.Meble od stolarza sa montowane
    podobnie.Jak masz środki na droższą opcje to zamawiaj.
    Na koniec powiem Ci jednak ze osobiście robie meble na zamówienie od
    15 lat.Zaczynałem od pracy na stolarni rano,a póżniej jechałem
    montować meble u klienta.Od kilku lat robie projekty, pomiary i
    pilnuje swoich ludzi.Jak sądze Twoja kuchnia bez twojego projektanta
    może kosztowac spokojnie 20 tys.
  • Gość: Zygmunt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.08, 21:20
    Takie rzeczy to tylko w Erze Panie ....
  • Gość: MERCEDES IP: *.static.korbank.pl 14.01.08, 21:35
    Serwisy mercedesa nie stoją puste.Zamawiaj ALNO
  • meblotech.com 15.01.08, 08:57
    Skoro te meble Ci się podobają to je kup! Jeżeli nie masz sprawdzonego stolarza to lepiej nie ryzykuj. Prawdą jest, że nie każda małe firma może uzyskać taką jakość ale nie jest to niemożliwe! Nie takie meble ludzie robią.
    Skoro nie jesteś fachowcem z branży to i tak nie zauważysz pewnych szczegółów. Przykładem jest większość mebli z "paczki". Na zewnątrz pięknie i ładnie ale jak się przyjrzeć dokładnie...
    I tak jak napisałem poprzednio,to montaż wieńczy dzieło, oby było tak jak na obrazku :)
  • Gość: Lilka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.08, 09:40
    Bardzo dobry kuśnierz uszyje futro z każdej skóry.Wszystkie będą wyglądały
    pięknie,póki nowe.Żadna kobieta nie zauważy różnicy jakości skóry.Wybierze
    tańsze,bo przecież nie będzie przepłacać.Tylko te ze źle wyprawionej szybko
    ujawni swoje wady.
    Podobnie jest z meblami.Nie pomoże najlepszy montażysta jeśli meble są wykonane
    z materiału przeciętnej jakości.Ale niedoskonałość obróbki i niska jakość
    materiału da o sobie znać w trakcie eksploatacji mebli.Ale wtedy jest już za
    późno na zmianę decyzji.
    Cenisz jakość kup mercedesa w salonie,a nie składaka w warsztacie.
  • loola_kr 15.01.08, 12:03
    Kiedyś bardzo podobały mi się kuchnie SieMatic, miałam ich katalog i
    poszłam do mojego sttolarza (bardzo dobry, robił wiele rzecz do
    sklepów, barów i domów) żeby wykorzystac parę pomysłów a on
    mówi: "co pani tu z mercedesem wjeżdża jak my Fiaty mamy"...
    Pewnych rzeczy nie da się zrobić identycznie, nie tylko fronty, ale
    zawiasy, szuflady itp.
    Ja zamówiłam u stolarza bo mam do niego zaufanie, robił mi wiele
    rzeczy ale gdybym mogła więcej przeznaczyc to wzięłabym "firmową"
    ale nie podobną, tańszą tylko tę konkrtną, wymarzoną.

    --
    Nigdy nie przypisuj złośliwości temu co można wyjaśnić głupotą.
  • aina40 20.01.08, 18:33
    Zdecydowanie od stolarza, ale nie przypadkowego, tylko sprawdzonego
    i poleconego.
    Stolarz przyjedzie, pomierzy, doradzi no i przede wszystkim przyłoży
    się do montażu. A z montażem różnie to bywa. A to ściana krzywa,
    albo róg nie do winkla i pasztet gotowy. Z salonu nie dość,że liczą
    słono za montaż, to jeszcze robią go na odczepnego.
    U stolarza też możesz zamówić dowolny materiał, dowolne fronty i
    dowolne bajery dodatkowe (samodomykacze szuflad, wyjeżdżające kosze,
    fikuśne lampki i gniazdka itp).
    No i zawsze możesz liczyć na jakąś przeróbkę, czy dodatkową doróbkę,
    a w salonie zapomnij o takich usługach.
    No i najwazniejsze - u stolarza masz wyrażnie taniej za co najmniej
    to samo.
  • meblarz123 23.01.08, 19:32
    wiele razy szukałem dobrych stolarzy do realizacji moich projektów. niestety nie
    znalazłem takiego który by mi odpowiadał. od kilku miesięcy więc sam zajmuje sią
    produkcją mebli. jeśli chodzi o jakość to jest to dość złożony problem. Meble to
    nie samochód - skończony produkt od początku do końca wytworzony w fabryce.
    Meble kuchenne powstają w oparciu o wymiary które wykonuje człowiek. Może to
    zrobić starannie lub nie. Przewidzieć wszystkie możliwe pułapki, krzywizny itp
    lub zrobić to pobieżnie. Jest to o tyle ważne, że na podstawie tego fabryka
    wykona poszczególne meble. Mogą być one super wykonane, ale obarczone grzechami
    pierworodnymi - niewłaściwy pomiar. Na pewno jednak przykładowy Pan Henio, nie
    będzie wstanie zbliżyć się do precyzji i jakości ich wykonania. Jak wszędzie
    jednak są fachowcy również w tej dziedzinie. To kwestia używanych narzędzi i
    przyrządów. Są odpowiednie "pomoce" pozwalające zapewnić niemal idealna jakość
    wykonania. Szablony dające pełną powtarzalność mocowań itp. Jak jednak łatwo się
    domyśleć jest to bardzo kosztowne. Czyli dochodzimy do rzeczy kluczowej czyli
    ceny. Wykonanie takich mebli jest możliwe nie tylko w fabryce ale niemalże
    równie kosztowne.
    Pytanie czy zatem warto?
    Moim zdaniem to zależy od oczekiwań i projektu. Jeśli kuchnia jest prosta i nie
    wymaga przeróbek to pewnie nie. Fabryka wyprodukuje i przy odrobinie szczęścia -
    dobry humor montera - wszystko będzie dobrze. Problemy mogą pojawić się przy
    mniej typowym zamówieniu. W fabryce wszystko opiera sie na pewnych ustalonych
    procesach i raczej nikt nie będzie przestawiał maszyn dla jakiejś drobnostki.
    Przestawienie maszyny produkcyjnej to od kilku godzin w górę. Sam w przeszłości
    kilka razy się z tym borykałem chcę zamówić coś nietypowego nietypowego.
    Na koniec dodam tylko że najlepsze samochody i nie myślę tu o mercedesach
    których nie lubię wykonywane są ręcznie.
  • Gość: Marek IP: *.gdynia.mm.pl 23.09.08, 18:12
    Ciekawi mnie opinia ze Alno to gorna polka w kuchniach a nawet
    mercedes... Jestem w temacie zamawiania kuchni i juz wyposazalem
    apartament, teraz dom i mam rozeznanie co do jakosci i cen. Jednakze
    Alno to nic innego jak nasze rodzime stolarnie ktore oferuja to samo
    i nie jest to reklama naszych rodzimych wytworcow tylko fakt.
    Polaecam salon firmy Morax w Rumi gdzie prezentowane sa kuchnie
    firmowane przez Alno i juz reszte dopowiecie sobie panstwo sami...
    Jest wiele mozliwosci i firm oferujacych fantastyczne wyroby ale ja
    zwrocilem uwage na Scavolini poniewaz te meble a szczegolnie seria z
    design-em Giugaro jest naprawde super. PProsze nie wymieniajcie Alno
    jako super produkt i lepiej zapytajcie sie w dobrych designerskich
    salonach czy znaja to marke i zdziwicie sie ze nie wszyscy o niej
    slyszeli i raczej szemraja po kontach o produkcie masowym rodem z
    NRD jak volkswageny w dawnych czasach. Alno-produkt pospolty bez
    fantazji i polotu, ale wystarczy ze wyceniaja go tak jak Scavolini i
    to mnie troche dziwi ze za towar z DDR mam dac tyle co za wloska
    niepowtarzalna finezje i wdziek. Polecan kuchnie Flux i wszystko w
    temacie kosztuje od 60 tys w gore...
  • Gość: raczkujaca w temac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.09, 21:46
    tak tak.. dzwonilam dzisiaj do Scalovini bo sama się w lini Flux
    zakochałam... i usłyszałam dokładnie to co mówi przedmówca - jedna
    szafka w tej serii kosztuje od 6 tysięcy w górę... także dla mnie to
    na pewno nie jest oferta. Oglądam wiele stron z kuchniami i
    większość to dla mnie nuda w tych kuchniach, a Scavolini to na
    prawdę coś.
  • pink_flaminga 29.05.08, 10:15
    a dużą masz kuchnię?:)
  • melerro 20.11.08, 22:53
    Nie polecam Kampry. Materialy te same co dziesiatki innych salonow
    (np. SPF), natomiast realizacja pozal sie Boze. Wlasnie minal 3
    miesiac montazu (montazu!, nie produkcji), zaczyna sie 4. Biora
    podwykonawcow z krancow Polski, dorzucaja potezna marze i chrzania
    robote. Nigdy wiecej Kampry, szczegolnie tej w W-wie.
  • Gość: D@MI@N IP: *.chello.pl 09.03.09, 20:45
    Dodam moją skromną opinię do tego fascynującego wątku. Składam meble od wielu
    lat w Polsce, Niemczech w Anglii,i mam kilka uwag do wypowiedzi moich
    poprzedników. Meble na całym świecie wykonywane są przez ludzi i proszę nie
    słuchajcie bajek, że są maszyny i linie produkcyjne które same wycinają,
    skręcają i pakują meble-bujda!(jeśli ktoś taką widział to za nazwę producenta i
    model daję 1000$ bo zaoszczędzę na wypłatach dla pracowników) Linie produkcyjne
    na zachodzie nie różnią się prawie niczym od naszych. Polscy STOLARZE wykonują
    naprawdę kawał dobrej roboty o czym świadczy eksport naszych mebli na zachód, i
    są one w niższej cenie bo tańsza jest siła robocza a nie materiały gorszej
    jakości! A co do porównania niemieckie ALANO
    z linii produkcyjnej do mercedesa ok to nasze kuchnie to ręcznie składane
    ferrari. I na koniec nie piszcie mi o gorszej jakości naszych mebli bo
    zobaczyliście metkę zachodniego producenta który bardzo często jakością jest
    gorszy od naszego rodzimego produktu. Ja nie piszę tu o psełdo stolarzach i
    garażowej robocie tylko o dobrych solidnych polskich fachowcach. Pozdrawiam Pana
    TECHNOLOGA KTÓRY PROWADZI ZAKŁAD STOLARKI I NIE POTRAFI ZROBIĆ POŻĄDNYCH MEBLI
    BO TNIE TĘPĄ PIŁĄ. W mojim zakładzie meble są lepsze niż niby mercedes.
  • Gość: Jacek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.09, 23:32
    Gość portalu: D@MI@N napisał(a):
    >proszę nie słuchajcie bajek, że są maszyny i linie produkcyjne które >same
    wycinają,skręcają i pakują meble-bujda!(jeśli ktoś taką widział to za nazwę
    producenta i daję 1000$ bo zaoszczędzę na wypłatach dla pracowników).
    Podaję nazwę firmy : NOBILIA - Niemcy.Byłem tam,widziałem wszystko
    naocznie.Poproszę o te 1000$.Tylko uprzedzam,oszczędności to raczej Pan nie
    będzie robił na pracownikach, bo np.automat do wklejania szkła w dowolnych
    drzwiach do witryn kosztuje ponad milion euro.Na taką automatyzację to chyba
    raczej Pana nie stać.O w pełni zautomatyzowanych magazynach pośrednich elementów
    mebli,z których automaty podają na linie technologiczne kolejne elementy ( i nie
    mylą się) odczytując ich rodzaj na podstawie kodów paskowych tez naklejanych
    przez automaty w czasie kolejnych faz obróbki już chyba nie warto nawet wspominać.
    Pozdrawiam i czekam na odzew w sprawie tego tysiąca.
    PS.W tej fabryce w produkcji pracuje tylko kilku stolarzy,reszta to przede
    wszystkim ludzie umiejący obsługiwać komputer.
  • Gość: zadowolony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.09, 20:13
    Chciałam zamówić kuchnie u RUSTA, ale cena mnie poraziła. Znajomi polecili mi
    stolarza,jednoosobową firmę, pokazali też swoją kuchnię. Byłam zaskoczona
    jakością, ale i ceną. Musiałam czekać na mój termin prawie cztery miesiące, ale
    jestem bardzo zadowolona. Nie znalazłam ani
    ja ani nikt z moich przyjaciół najmniejszej niedoróbki. Stolarz poprawił także
    przy montażu kuchni instalację elektryczną, bo uznał starą za niefunkcjonalną, i
    miał rację. Mało takich złotych rączek, ale można trafić. I najważniejsze, w
    stosunku do Rusta 30 procent taniej.
  • Gość: Monika IP: *.um.warszawa.pl 29.07.09, 11:04
    To w takim razie bardzo byłabym wdzięczna za namiary bo kogoś
    takiego szukam. Podaję maila: monika.kutkiewicz@op.pl
  • Gość: Bartosz IP: *.chello.pl 09.08.09, 23:30
    Dzień dobry.Mogę podać mailowo numer konta na przelanie 1000$.Wy
    stolarze nigdy nie dorównacie jakości Nobilii i cenie za ten sam
    produkt!a nie zupełnie inny bo materiały przez was stosowane są
    skrajnie różne od tych,które stosuje fabryka.Nobilia produkuje 2000
    kuchni dziennie od ponad 60-ciu lat a wy pewnie 40 ale rocznie.W
    fabryce produkcja jest tak zautomatyzowana(widziałem),że nie jest w
    stanie Pan sobie tego nawet wyobrazić a co dopiero wyprodukować taki
    produkt:)Nie bez powodu ludzie ceniący jakość i mający pieniądze
    kupują mercedesa lub audi a nie kia.Pozdrawiam
  • szwejk163 10.03.09, 10:13
    Jeśli jesteś osobą postrzegającą kuchnię jako laik- to stolarz. Jeśli chcesz
    wymagać jak w salonie merca to salon. Jako- powiedzmy stolarz jestem w stanie
    uzyskać ten sam efekt wizualny. Małe niedociągnięcia jakościowe dotyczą tego co
    jest na krawędziach, w narożnikach itp. czyli mało lub całkiem niewidoczne.
    Kolory i rodzaj lakieru można wybierać wszędzie, więc jako kryterium wyboru nie
    powinno odgrywać roli. Jeśli chodzi o stolarza to jak się trafi. Powinien mieć
    pojęcie o kuchni i tyle. Realnie co 10 jest dobry, a wiedza stolarska to
    zaledwie 20-30% w przypadku mebli kuchennych. Precyzja montażu i wykonania
    będzie widoczna niestety na końcu. Szuflady mogą "pływać" bądź się toczyć,
    fronty stukają albo nie, szczeliny idealne albo tu 2 tam 5mm. Kuchnię z salonu
    też można spieprzyć. Ogólnie stolarz to materiały średnio-półkowego salonu,
    działanie systemów - odrobina chęci i najwyższa półka, ceny zwykle wychodzą na
    2/3salonowych.
  • kit_ka28 10.03.09, 12:25
    ja ze stolarzem nie mam dobrych doświadczeń ale wiadomo jak się chce zaoszczędzic to trzeba cierpieć, chciałam kuchnię w stylu angielskim ale ceny w Fabryce Wnętrz były za wysokie, więc moje oszczędzanie zakończyło się tym, że musiałam zapłacić stolarzowi za to co już zrobił a później firmie która po nim poprawiała, na całe szczęście efekt końcowy jest super, no ale finansowo wyszło to tak jak bym zamówiła w Fabryce chociaż można pewnie znależć firmę która ma super jakość ale za niższe pieniądze bo ma np niższe koszty...pozdrawiam
  • Gość: gosc IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.08.09, 10:55
    ktos mial tutaj nosa i napewno na tym wygra . gratuluje
  • Gość: Ala IP: *.ngk.com.pl 11.08.09, 14:46
    U mnie padł wybór jednak na salon. Mimo, że przez kilka miesięcy
    wahaliśmy się. Przesądziła wizyta w domu, gdzie akurat montował
    kuchnię i zobaczenie na żywo kuchni, nie na ekspozycji. Blat był
    krzywo zamocowany w stosunku do nogi podpierającej i pan stolarz
    tego nie widział, a my tak.
  • Gość: gosc IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.08.09, 15:16
    wiadomo ze jezeli ktos sie wacha miedzy stolazem a studio to chodzi o pieniadze
    ... moge to zrozumiec sam tez zawsze biore pod uwage kwestie finansowa ale nie
    wolno zapomniec ze w sprawach jakosci stolarze nie mmoga wielkim producentom
    dotrzymac kroku bo i jak .... niemniej moim zdaniem nawet kiedy mamy ograniczona
    kwote do wydania powinno sie isc nawet do tych "drogich" jak np wyzej wymieniony
    hacker itp poniewaz oni maja na kazda wersje problematycznych scian gotowe
    rozwiazanie a o cenach mozna z nimi pogadac ... z reguly jak sie przyjdzie z
    karteczka z wymiarami pomieszczenia to po jednym dniu otrzymaja panstwo tel z
    wycena .... bezplatnie i bez zobowiazan niekiedy projektant zrobi wycene na
    poczekaniu jesli nie jest zajety
    potem mozna podyskutowac o ewentualnych zmiasnach i cenie..... z reguly projekt
    po zwymiarowaniu pomieszczenia przez projektanta kosztuje okolo 400.- zl ale
    przy decyzji o zakupie jest ta suma odciagana od ceny kuchni wiec spoko ...
    zadnego ryzyka niema, zycze milych zakupow
  • Gość: sebastian IP: 194.46.236.* 16.08.09, 23:55
    witam.jestem stolarzem z wieloletnim doswiadczeniem.ktos napisał
    przede mną o panu stolarzu który krzywo przykręcił nogę względem
    blatu.zwróciłem uwagę na ironiczne pan stolarz,a przepraszam bardzo
    kuchnie z salonu to kto montuje cukiernik?wracając do tematu kuchnia
    z salonu?czy od stolarza?zgodze sie z przedmówcami ze renomowane
    fabryki dysponują lepszym precyzyjnym sprzętem co idzie w parze z
    jakoscią,ale nie koniecznie poniewaz często robią masówke tanim
    kosztem,nie twierdze ze zawsze tak jest.pochodze z rejonu polski
    gdzie meblarstwo jest dziedziną regionalną od dziesięcioleci.w mojej
    okolicy przysłowiowy pan stolarz jest w stanie wyprodukowac produkt
    dobrej jakosci w przyzwoitej cenie.jak?ano tak ze przy tak
    rozwinietej branzy na tym terenie moze współpracowac z zakładami
    specjalistycznymi które dysponują sprzętem niczym nie ustepującym
    fabrykom na zachodzie. przeciez frontów meblowych nie robi juz
    prawie zaden stolarz,wszystkie pochodzą od tych samych
    producentów.to samo tyczy sie wszystkich materiałów i okuc.produkt
    finalny pana stolarza nie musi ustepowac renomowanym producentom,ale
    wtedy cena będzie podobna.róznica polega na tym ze pan stolarz sie
    nas pyta czy prowadnice do szuflad za 20zł czy za 100zł,czy obrzeze
    pcv?czy zwykłe.czy zawiasy blum czy chinskie itd,itp.wybieramy
    instynktownie te tansze a potem biadolimy na jakosc i załujemy ze
    nie poszlismy do salonu.jeszcze raz podkreslam wszystko ma swoja
    cene,za rzeczy poządne trzeba więcej zapłacic.
  • Gość: re sebastaian IP: *.ssp.dialog.net.pl 17.08.09, 10:47
    panie Sebastaianie ... prosze nie karmic ludzi wytworami wyobrazni, niema
    mozliwosci aby stolarz podjal konkurencje jakosciowa z fabryka gdzie robi sie
    500 zestawow mebli dziennie,przy takich ilosciach i slabej jakosci utopilibysie
    przeciez w reklamacjach. Ktos kto cos takiego pisze niema pojecia o czym pisze.
    Przy zakupie materialow stolarz rowniez niema szans przeciw fabryce, wiadomo
    przeciez ze producenci maja rozne jaksci oferowanych przez siebie materialow czy
    czesci i stolarz zawsze kupuje towar jakosci gorszej gdyz inaczej oferowalby
    ceny zblizone do fabrycznych te z kolei kupuja materialy najwyzszej jakosci po
    cenach niszych jak stolarze gatunek 3 lub 4 bo dostaja rabaty ilosciowe, to
    chyba juz nawet w Polsce jest norma ? Urzadtenia firm porownywalne z
    urzadzeniami fabryk ... smiech na sali tej sciemy ani nie komentuje tylko
    wyjasnie - jak moze stolarz czy srednia firma dysponowac precyzyjnymi maszynami
    o wartosci dziesiatek czy setek milionow euro ? Do tego dochodza fachowcy do ich
    ustawiania czy stalej kontroli jakosci wykonywango przez nie produktu ? I
    nastepna sprawa - fakt mebli z salonu nie skladaja cukiernicy a wyspecjalizowani
    i przeszkoleni (przez fabryki) montazysci mebli tak na marginesie ..... raz
    widzialem kuchnie firmowa poskladana przez stolarza ktory tez myslal ze zjadl
    wszystkie rozumy, efekt ? Rozbiorka wszystkiego i telefon po montazystow .
    reasumujac ....... stolarze sa ok wtedy gdy na meble nie mozna przeznaczyc tyle
    ile w salonie (choc i to nie zawsze) napewno jest dobra alternatywa do ;-) firm
    ktore sprzedaja swe meble w paczkach poniewaz te paczkowane (do poskladania
    samemu)to prawdziwa masowka slabej jakosci i wcale nie tak tanio jezeli ktos to
    sobie policzy (nie zapomnijmy o transporcie poskladaniu matazu i podpieciach)
    .....silna strona stolarzy jest ich elastycznosc np robienie niewymiarowych
    szafek choc z reguly kazda firma poradzi sobie z kazdym wymiarem... wiec tylko
    ewentualnie termin realizacji i dobra nawijka zostaja na plus stolarza ale czy
    dlatego mamy sie wsciekac za pare lat gdy cos sie rozpadnie czy popsuje ? ...
    przy normalnym uzywaniu kuchnie ... np niemieckie wytrzymuja 2 razy dluzej BEZ
    DEFEKTOW .....ale decyzje kazdy klient podejmuje sam
    teraz pozdrawiam....i zycze milego dnia
  • marcin.mwok 17.08.09, 21:20
    Gość portalu: re sebastaian napisał(a):

    > panie Sebastaianie ... prosze nie karmic ludzi wytworami wyobrazni,
    niema
    > mozliwosci aby stolarz podjal konkurencje jakosciowa z fabryka
    gdzie robi sie
    > 500 zestawow mebli dziennie,przy takich ilosciach i slabej jakosci
    utopilibysie
    > przeciez w reklamacjach. Ktos kto cos takiego pisze niema pojecia o
    czym pisze.
    > Przy zakupie materialow stolarz rowniez niema szans przeciw
    fabryce, wiadomo
    > przeciez ze producenci maja rozne jaksci oferowanych przez siebie
    materialow cz
    > y
    > czesci i stolarz zawsze kupuje towar jakosci gorszej gdyz inaczej
    oferowalby
    > ceny zblizone do fabrycznych te z kolei kupuja materialy najwyzszej
    jakosci po
    > cenach niszych jak stolarze gatunek 3 lub 4 bo dostaja rabaty
    ilosciowe, to
    > chyba juz nawet w Polsce jest norma ? Urzadtenia firm
    porownywalne z
    > urzadzeniami fabryk ... smiech na sali tej sciemy ani nie komentuje
    tylko
    > wyjasnie - jak moze stolarz czy srednia firma dysponowac
    precyzyjnymi maszynami
    > o wartosci dziesiatek czy setek milionow euro ? Do tego dochodza
    fachowcy do ic
    > h
    > ustawiania czy stalej kontroli jakosci wykonywango przez nie
    produktu ? I
    > nastepna sprawa - fakt mebli z salonu nie skladaja cukiernicy a
    wyspecjalizowan
    > i
    > i przeszkoleni (przez fabryki) montazysci mebli tak na marginesie
    ..... raz
    > widzialem kuchnie firmowa poskladana przez stolarza ktory tez
    myslal ze zjadl
    > wszystkie rozumy, efekt ? Rozbiorka wszystkiego i telefon po
    montazystow .
    > reasumujac ....... stolarze sa ok wtedy gdy na meble nie mozna
    przeznaczyc tyle
    > ile w salonie (choc i to nie zawsze) napewno jest dobra alternatywa
    do ;-) firm
    > ktore sprzedaja swe meble w paczkach poniewaz te paczkowane (do
    poskladania
    > samemu)to prawdziwa masowka slabej jakosci i wcale nie tak tanio
    jezeli ktos to
    > sobie policzy (nie zapomnijmy o transporcie poskladaniu matazu i
    podpieciach)
    > .....silna strona stolarzy jest ich elastycznosc np robienie
    niewymiarowych
    > szafek choc z reguly kazda firma poradzi sobie z kazdym wymiarem...
    wiec tylko
    > ewentualnie termin realizacji i dobra nawijka zostaja na plus
    stolarza ale czy
    > dlatego mamy sie wsciekac za pare lat gdy cos sie rozpadnie czy
    popsuje ? ...
    > przy normalnym uzywaniu kuchnie ... np niemieckie wytrzymuja 2 razy
    dluzej BEZ
    > DEFEKTOW .....ale decyzje kazdy klient podejmuje sam
    > teraz pozdrawiam....i zycze milego dnia

    Witam,
    A skąd niby posiada pan taką wiedzę ?. Czy obce panu to że fabryki
    siwatowego formatu elektrolux, bosch, amica robią np pralki które
    wytrzymuja max 5 lat a niej kiedyś polskie pralki bioautomat
    wytrzymywały 20 lat.
    Nie prawda ze polskistolarz ma tańsze i gorsze materiały.
    Mam u siebie kucnie angielską malowaną jak w scavolini. U nich
    kuchnia była warta 100tys zł, a u stolarza z warszawy zapłaciłem
    40tys.
    Jak zanieśliśmy front do scavolini, byli w szoku bo nie wiedzieli
    skąd mam wzornik scavolini, tymczasem była to bardzo udana podróbka
    włoskiej firmy. Co Pan na to panie sebastianie ?

    Kuchnia ma2 lata, wygląda fantastycznie, na prośbę mogę pokazać
    zdjęcia
  • Gość: do ...marcin.mwok IP: *.ssp.dialog.net.pl 18.08.09, 18:14
    to powyzsze porownanie ta wiedza i ten caly wywod na podstawie
    zakupu sprzed 2 lat ? ... branza meblowa to nie branza agd ..... no
    chyba ze nasi stolarze produkuja dalej sprzet agd typu polar mors
    czy minsk..... lodowka marki foka dzialala u mojej babci 25 lat
    zuzywala pradu tyle ze babcia wiosna jesienia nie musiala ogrzewac
    swoich 35 m kw a kosztowala ja 3 wyplaty, tylko co to ma do
    powyzszego tematu ? skad ta wiedza pyta pan.... ano jestem z branzy
    i wiem o czym pisze ... w odroznieniu od innych pisze rzeczy ktore
    sam na oczy widzialm i to w wielu przypadkach...niemal dziennie
    widze chodzacych po salonie stolarzy ktorzy udaja klientow , i
    slyszeich rozmowy .... sa zdziwieni i zaszokowani przy podgladaniu
    rozwiazan. rozmawiam z projektantami ktorzy za prowizje podrzucaja
    projekcik od czasu doczasu ... pracuja w rodzimych studiach ale wola
    nie ryzykowac poreczen jakosci przy klientach oczekujacych i
    placacych znam rowniez architektow ktorzy na "nasze produkty" nie
    spojrza bo chca spokojnie spac noca ... tak wyglada niestety nasz
    caloksztalt... ale pewno i tutaj bywaja tzw wyjatki od reguly ...
    ale trzeba miec szczescie zeby na takich trafic .... tyle ze
    taniochy tez tam niema wiec ressumujac ..... jestesmy jakosciowo na
    poziomie "naszego" fiata 126p czasami opla ale do lepszych marek
    jeszcze nam daleko... pozdzawiam i zycze szczescia

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka