Dodaj do ulubionych

Jak się pozbyć lokatorki ze stancji ?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.09, 15:22
Witam, Otóż mam taki problem. Od lat wynajmuje pokoje studentkom na
stancji, sam też tam mieszkam. Od każdego wynajmu odporwadzam
podatek dochodowy do US, każda z lokarek ma za mne podpisana umowę-
więc wszystki odbywa się legalnie. Od ponad 10 lat nie mialem
zadnych nieprzyjemności, aż do teraz. Z początkiem października
wproadziłą się dziewczyna, Mieszka u mnie w sumie 5 lokatorek.Chcać
poznać ją z resztą, zapukałem do jej pokoju, zapytalem czy nieczego
nie potrzebuje, itp, po czym za 10 min, przyjechala policja, gdyż
owa lokatorka posądzila mnie ze ją molestuję ! Policjanci
przesłuchali obie strony, itd, spislai protokół, a że pozostale
dzieewcyzny ze stancji stanely w mojej obronie, a on anie miala
zadnych dowodów, sprawa nie poszła dalej. W ich obecnosci
wypowiedzialem tej pani umowe, z okresem wypowiedzenia 30 dni (
wyrazila zgode, podpisala się po wymówieniem). Czyli, że 3.11
powinna sie wyprowadzić. Do dzis nie zapłaicla mi czynszu za
pazdziernik, więc, zgodnie z umową najmu, mam prawo do wypowiedzenia
jej stancji ze skutkiem natychmiastowym. Zaczęlo się straszenie
sądami, policją, zarzuca mi, że prowadzę nielegalny biznes ( żadała
FV kwot netto, brutto, co jest jakąś bzdurą) i oświadczyla mi ze
sie nie wyprowadzi az do konca listopada, bo tak jej gwarantuje
prawo. Czuje sie bezsilny, bo okazuje sieze nie płaci, a może
mieszkać! Co kilka dni wzywa dzielnicowego,oskaraża mnie oto, że
niby jej groże pobiciem, ze jestem agresywny, itd. Jaki jest sposób
na to , żeby pozbyć się tej osoby z mojego wlasnego domu? Czy fakt,
że podpisala sie pod wypowiedzeniem z terminem 3.11. coś mi daje?
Edytor zaawansowany
  • Gość: mieczysłw IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.10.09, 08:39
    dd !!! Daj spokój!!! Dajesz się jakiej smarkuli zastraszyc??? Jeśli masz umowy i
    wszystko legal.Wywal gó...arę już teraz! Niczego się nie bój,bo co ona może Ci
    zrobic??? Smarkata zakłóca Twój spokój i mir,więc narusza zasady współżycia.To
    ty jesteś u siebie! Na dodatek jeszcze nie płaci,co jest podstawą do
    NATYCHMIASTOWEGO WYWALENIA JEJ GRATÓW NA KLATKĘ SCHODOWĄ LUB ZA PŁOT!Niestety
    na chamstwo trzeba odpowiedziec.Masz prawo wejśc do pokoju który zajmuje i
    "spakowac" ją,bo jesteś dalej u siebie.To ona jest intruzem.Masz świadków.Nie
    bój się sądu,bo za dużo by miała zachodu...A i kasy pewnie nie ma i bierze Cię
    na krzyk...Z pewnoscią będzie to robiła za karzdym razem na innych stancjach.
    Jest to sposób na oszczędnośc dla "biednej studentki".Także radykalne cięcie bb!!!!
  • Gość: jml13060 IP: *.ite.waw.pl 21.10.09, 10:12

    Wywal rzeczy do piwnicy (do odbioru w terminie takim-to-a-takim za
    pisemnym potwierdzeniem), a jej samej nie wpuszczaj do swojego domu.
    I sie nie przejmuj. Z pozycji 'ulicy' trudno jej bedzie cos
    zwojowac. Gdyby chciala pojsc do sadu, no to ... ciezar kosztow i
    przedstawienia dowodow bedzie spoczywal na niej. Ty masz podpisany
    przy swiadkach papier i argument braku oplat za mieszkanie.
    Dodatkowym plusem jest to, ze sady dzialaja powoli i sa niechetne
    pieniaczom.
  • alba27 21.10.09, 10:32
    Proponuję jeszcze dowiedzieć się czegoś o tej lokatorce, może się
    okazać, że to jest jej sposób na bezpłatne lokum i już takie numery
    robiła nie raz. Może podpytasz jej koleżanki ze studiow gdzie
    wcześniej mieszkała?
  • Gość: dd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.09, 10:43
    Z tego , co mi powiedzialy dziewczyn, które słyszały jej rozmowe
    przez telefon z jej znajomym- juz kiedyśmiala takie sytuację, raz ją
    właściciel wywalił i wymienił zamki. Teraz problem jest taki, że one
    nie wychodzi z domu- siediz caly czas zamknieta w swoim pokoju,
    chyba wie, co moge zrobić jak tylko z niego wyjdzie. Nigdy nie
    mialem problemów z sądami , US, i nie chcę ich mieć. Śmiem
    podejrzewać, że jest to osoba niezrónoważona psychicznie- wczoraj
    zadzwonila na policję zgłaszając, że jej grożę kopnięciem!!
    Policjanci chyba nie wzieli jej zbyt poważnie, zaczęła krzyczeć ze
    mamy we Wrocławiu skorumpowaną policję, wszyscy sa przeze mnie
    opłaceni łąpówką... ponownie zagroziła mi : cyt: straci pan ten dom
    i samochód.
  • Gość: mm IP: *.aster.pl 22.10.09, 02:42
    > ponownie zagroziła mi : cyt: straci pan ten dom
    > i samochód.

    Grozi ci? To jest karalne.
    To ty wezwij policję i wywal ją przy nich.
  • Gość: big IP: *.aster.pl 22.10.09, 02:53
    > Czy fakt, że podpisala sie pod wypowiedzeniem z terminem 3.11. coś mi daje?

    Moim zdaniem, jesli do 3.11. nie opuści pokoju, wzywasz policje i zglaszasz, ze
    ta pani jest tu nielegalnie. Teraz jej o tym nie mow, bo znow cos wymysli, co
    cie moze zaskoczyc.
    Kaucje zatrzymaj na poczet niezaplaconego czynszu.
  • Gość: mieczysław IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.10.09, 09:04
    Do toalety nie wychodzi??? DD,jeśli ona Cię tak "pilnuje",Ty rób to samo!!!
    pilnuj jak "pies" wychodzi za potrzebą i do kuchni??? Chyba coś musi jeśc (nie
    mów mi,że ktoś jej dostarcza jadło)bo bym nie wpuścił do domu...
    No więc, ona do toalety a Ty cyk,drzwi z zawiasów wystaw i szur z nimi do
    swojego salonu!!! Jeśli są na zamek i ona przezornie je zamyka,to albo wkrętarka
    w łapkę (przewiercic zamek) albo pianka budowlana do zamka (niestety Twoja
    strata,drzwi,zamka)ale bezcenne jest pozbycie się pasożyta!!!
    poza tym istotną sprawą jest zgłoszenie na policję, wtargnięcia jako dzikiego
    lokatora (czyli zwykłe włamanie i zajęcie lokum) Kolejną rzeczą jest zrobienie
    jej smrodu i wizyta na uczelni owej "studentki" i rozmowa z rektorem,łącznie z
    oszczerzeniem go o jej chorych wybrykach,telefon do jej rodziców...itp
    W razie wizyty policji,masz przecież prawo "reperowac drzwi w swoim domu!!
    powodzenia i daj znac co dalej:)
  • Gość: Leon IP: 193.243.147.* 22.10.09, 09:30
    Wystarczy umówić się na poważną rozmowę i konfrontację z dziekanem - wystarczy...
  • lei83 22.10.09, 10:09
    Pomysł z dziekanem odpada, owa pani nie studiuje, jak się
    wprowadzała, powiedziała że studiuje pracuje, a gdzie i jak to juz
    nie raczyla mi powiedziec gdyz to nie moja sprawa, więc nie wiem czy
    ona tak naprawdę wogóle cośrobi, bo siedzi cały czas w domu, czasem
    wychodzi np. o 2 w nocy... Poczekam do 3.11. Jak się nie wyniesie
    dobrowolnie to zrobię tka jak radzicie,pomoge jej w tym:).
  • Gość: Leon IP: 193.243.147.* 22.10.09, 10:24
    No to pewnie ma sponsora(ów)... Tak się to teraz nazywa :)
  • Gość: dd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.09, 11:44
    Moze i tak, nie obchodzi mnie to. Jedno jest pewne, jest nieźle
    wyedukowana jeśli chodzi o przepisy, niestety, wyszło na jej-
    zgodnie z prawem moze przebywac w moim domu od konca listopada,
    zobaczymy co wymysli potem. Zgodnie z prawem ta osoba moze przebywac
    w moim domu nie placac mi, a ja nic nie moge zrobic. Jak wymienie
    zamki, pewnie znow wezwie policję.
  • Gość: dobrarada IP: 95.108.18.* 23.10.09, 14:36
    Niestety ma Pan pecha,i radze zamiast na forum szukać porady u
    prawnika który bierze za swoje słowa odpowiedzialność, a tutaj jeden
    z drugim sugerują wymianę zamkow, a co jeśli ( a skoro taka cwana to
    bym sie tego spodziewała) przyjdzie z policją i powie ze w szafie
    trzymała 10 000zł które zniknęly po Pana bezprawnym wejściu do jej
    pokoju? Może Pan wejśc tam tylko z policją, nigdy sam.Nawet jesli
    wygasła umowa. jeszcze raz , proponuję udać się do prawnika, tutaj
    każdy jest mądry bo anonimowy, a jak widać obok ustawy o ochronie
    praw lokatorów jeden z drugim to nawet w księgarni nie stali.
  • Gość: lex IP: *.aster.pl 24.10.09, 00:28
    Gość portalu: dd napisał(a):
    > Moze i tak, nie obchodzi mnie to. Jedno jest pewne, jest nieźle
    > wyedukowana jeśli chodzi o przepisy, niestety, wyszło na jej-
    > zgodnie z prawem moze przebywac w moim domu od konca listopada,
    > zobaczymy co wymysli potem. Zgodnie z prawem ta osoba moze przebywac
    > w moim domu nie placac mi, a ja nic nie moge zrobic. Jak wymienie
    > zamki, pewnie znow wezwie policję.

    Niestety, ale polskie prawo nie chroni uczciwego obywatela i jego mienia, tylko
    jakieś menty.

    Skoro jest taka wyedukowana, to pewnie miała już do czynienia
    z prawem.

    Jeśli spisywałeś umowę, to masz jej numer dowodu. Z pomocą detektywa możesz
    sprawdzić na policji, czy nie jest poszukiwana, skoro całymi dniami siedzi w
    domu, jakby się ukrywała. Może ma coś 'za uszami' poważnego albo działa w
    jakiejś grupie przestępczej?
    Naślij na nią detektywa, niech ją wyśledzi nocą:)
  • Gość: dd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.09, 13:09
    Tak,tylko ciekawe kto mi za tego detektywa zapłaci...
  • fleshless 28.10.09, 15:17
    > Naślij na nią detektywa, niech ją wyśledzi nocą:)
    --
    sapere aude
  • Gość: zbig IP: *.aster.pl 16.11.09, 19:26
    fleshless napisał:
    > > Naślij na nią detektywa, niech ją wyśledzi nocą:)

    Jesli panienka wychodzi tylko noca, to tylko noca mozna ja wysledzic:)

    I jak sie sprawy maja?
    Spakowana juz?
    A moze poszla sobie?
  • Gość: malgosia IP: *.devs.futuro.pl 17.11.09, 09:47
    przyznam, że też jestem bardzo ciekawa. bardzo prosimy autora wątku
    o informację, jak się sprawy mają. pzdr. m
  • jeepwdyzlu 17.11.09, 12:59
    uważam, że jesli ktoś chce czerpać zyski z najmu - powinien znać
    prawo regulujące te materię..
    np zapisy kodeksowe i ustawę o ochronie lokatorów

    łzy wylewane na forum wraz z inwektywami - są zupełnie nie na
    miejscu..
    To forum PRAWO w nieruchomościach
    Nie bezprawie
    ERGO - również szanowanie lokatorów..
    jeep
  • Gość: Gostek IP: 193.243.147.* 18.11.09, 08:01
    Prawo działa na dwie strony i na chamstwo też trzeba zareagować... i eliminować
  • Gość: bb IP: *.vlan111.architor.lubman.net.pl 18.11.09, 07:43
    Spokojnie a kto tu mówi o bezprawiu, przecież człowiek opisuje całe zdarzenie -
    to panienka usiłuje pomieszkać za fryko! Ja wynajmuję mieszkanie, płacę podatek,
    znam przepisy w tym zakresie i co z tego też trafiła mi się osoba, która chciała
    pomieszkać bez opłat!! Mnie akurat naciągnęła na 100 zł (które jej podarowałam
    bo nie chciałam tym sobie zawracać głowę). W porę zasięgnęłam języka o panience,
    która miała taki sposób na wynajmowanie stancji.Wywaliłam i spokój, mało tego
    postarałam się poinformować wynajmujących w najbliższej okolicy o sytuacji, aby
    nikogo nie oszukała. Na koniec zamieszkała w akademiku a który również usiłowała
    nie płacić!!!
  • jeepwdyzlu 18.11.09, 11:15
    Spokojnie a kto tu mówi o bezprawiu
    -------
    Ty mówisz:


    Wywaliłam i spokój, mało tego
    postarałam się poinformować wynajmujących w najbliższej okolicy o
    sytuacji, aby
    nikogo nie oszukała.
    --------
    raz - nie mozesz nikogo "wywalić"
    i nie możesz nikogo "informować"

    Piszesz:
    znam przepisy w tym zakresie

    Niestety nie znasz
    Naruszasz prawo bb
    Niestety
    jeep
  • Gość: Gostek IP: 193.243.147.* 18.11.09, 11:53
    To raczej może być potraktowane jak tzw "najem okazjonalny" - pomimo tego, że
    następuje tutaj podnajem mieszkania (nie wynajem własności), zasady można
    zastosować.
    Co z lokatorem po zakończeniu umowy - wezwać policję i w obecności policji i
    lokatora "wyprowadzić" go.
  • jeepwdyzlu 18.11.09, 12:32
    Co z lokatorem po zakończeniu umowy - wezwać policję i w obecności
    policji i
    lokatora "wyprowadzić" go.
    ---------
    dobre dobre
    a policja czeka tylko żeby pomóc...

    Moja rada: skorzystaj z okazji żeby siedzieć cicho..

    jeep
  • Gość: Ulan IP: *.kalisz.mm.pl 18.11.09, 18:13
    Ach glupie polaczki. U nas to sie robi tak, pała, Sasza i piat minut. Tolko ze
    wam w glowach policja, prawo - a piasci wy swoich nie znacie.
    Nie ma probliemu - nie ma skargi.
  • Gość: bb IP: *.vlan111.architor.lubman.net.pl 19.11.09, 11:05
    Ja naruszam prawo, a panienka naciągająca kolejnych wynajmujących nie narusza??
    Moje mieszkanie, wynajmuję, płacę podatki i nie mam praw! I "wywalić" z własnego
    domu mogę, każdego kto nie wywiązuje się z zawartej ze mną umowy, nie płaci
    czynszu, za media, ot co. A informując o panience nie wieszałam na słupie.
    Znajomych (wynajmującym) ostrzegłam co ich czeka jak przyjmą na stancję daną
    osobę, a to mi wolno. Dzięki temu będzie mniej takich problemów jak opisane
    wyżej. A tak na marginesie to co jesteś adwokatem takich wynajmujących, czy sam
    tak działasz? (oczywiście nie posądzam cię o takie postępowanie). Pozdrawiam.
  • maglinka 19.11.09, 16:05
    Gościu, nie przejmuj się jeepem

    Jeep ma po prostu od czasu do czasu potrzebę wywołania wirtualnej rozróby. Nieważne na jaki temat

    Chyba najczęściej nachodzi go w poniedziałki. Weekend z rodziną? odcięcie od netu?

    Kiedy indziej pisze całkiem z sensem
  • jeepwdyzlu 19.11.09, 16:16
    To nieprawda
    Sam wynajmuję nieruchomości (własne) i utożsamiam się z problemami
    właścicieli.
    Niemniej - jako profesjonalista branzy nieruchomosci - jestem
    pośrednikiem - zwracam uwagę na skrajnie nieprofesjonalne rady
    niedouczonych amatorów..
    Złośliwości maglinki pomijam

    jeep
  • Gość: bb IP: 89.167.38.* 19.11.09, 20:59
    jeep

    Sam wynajmuję nieruchomości (własne) i utożsamiam się z problemami
    > właścicieli.
    > Niemniej - jako profesjonalista branzy nieruchomosci - jestem
    > pośrednikiem - zwracam uwagę na skrajnie nieprofesjonalne rady
    > niedouczonych amatorów..

    Jak jesteś takim profesjonalistą, takim dobrze douczonym, to dlaczego nie
    udzielisz rady człowiekowi mającemu problem, tylko krytykujesz rady innych
    "niedouczonych"?? Wynajmującego nie interesuje twój pogląd tylko sposób na
    pozbycie się panienki z jego mieszkania. Skoro wynajmujący wywiązuje się z umowy
    to nie ma powodu aby tolerować cwaniactwo innych!

  • jeepwdyzlu 20.11.09, 11:32
    Jesli ktos wynajmuje nieruchomości
    powinien znać prawo
    i wiedzieć jakie ma ograniczenia

    ten wątek pokazuje skrajnie nieodpowiedzialny stosunek do umowy najmu
    a rady na działania pozaprawne - kończą sie poważnymi kłopotami...

    a na poważne rady co robic i jak z tego wybrnać - nie mam ochoty..
    pomyje sa tu na mnie wylewane a stosunek wielu forumowiczów do moich
    ostrzeżeń jest skrajnie arogancki
    nie ja jestem autorem regulacji prawnych
    eot
    jeep
  • Gość: ab IP: 89.167.38.* 20.11.09, 12:42
    Skoro nie masz ochoty radzić to nie zabieraj głosu - jak już wcześniej ktoś ci
    napisał, twoje mądrości nikogo tutaj nie uszczęśliwiają, wręcz denerwują stąd te
    jak ty to piszesz "pomyje". Na marginesie - nie strasz kłopotami bo to śmieszne!!!
  • jeepwdyzlu 20.11.09, 14:24
    nie strasz?
    ja ostrzegam
    jakiekolwiek działania pozaprawne są nielegalne i skutkuja duzymi
    kłopotami..
    Nie wolno siłą wywalic niechcianego lokatora. Koniec i kropka.
    Niestety - lokatorzy sa chronieni bardziej niz własciciele. Ubolewam
    nad tym ale tak jest i już.
    jeep
  • Gość: zumm IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.11.09, 16:38
    jeepwdyzlu ! Bijesz pianę i walisz ogólnikami!!!!!! Gów.o wiesz a lansujesz się
    na znawcę:/ Nie chce ci się pisac??? Nie pisz! Gdybyś był biegły w tej
    materii,nie pisał byś głupot,tylko konkrety.A tak ci się nie chce... Cały czas
    smrodzisz...:(
  • jeepwdyzlu 21.11.09, 18:49
    Zreasumujmy:
    NIE można człowieka związanego umową samodzielnie wyrzucić z pokoju
    czy lokalu. Policja nie tylko w tym nie pomoze, ale wręcz
    przeszkodzi. W Polsce chronione jest posiadanie. Czyli stan władania
    ruchomością czy nieruchomością. NIE MA MOWY o stosowaniu siły. To
    może robić wyłącznie KOMORNIK. Urzędnik, o którym jak widać nikt z
    was nie słyszał.
    Zawsze wiedziałem, że stan wiedzy jest dramatyczny, ale nie sądziłem
    że tu, na tym forum będzie to aż tak widoczne. Powtórzę: sam
    wynajmuję nieruchomości. I bywa, że mam kłopoty z najemcami. Ale
    stosuję procedury.
    EOT
    jeep
  • Gość: greo IP: *.pke.pl 26.11.09, 11:52
    jeep może jest tutaj postacią kontrowersyjną i jego wypowiedzi sa
    jakby tu powiedzieć... małodelikatne i dosadne, ale niestety ma
    rację. Większość wypowiadających się osób to amatorzy.
    Szukasz kłopotów - rób tak jak podpowiadają ci amatorzy.
    Przypuszczam, że ta paniusia-najemca doskonale wie co robi i jest
    świadoma jak funkcjonuje polskie prawo w tym zakresie.
  • Gość: weer IP: *.olsztyn.vectranet.pl 21.11.09, 21:25
    módl się, aby ta pipa nie zarejestrowała się jako bezrobotna... jeśli jeszcze
    jej nie wywaliłeś, to zrób to natychmiast!!! wprowadź do chałupy tam paru kumpli
    pod pretekstem remontu i niech wystawią ją i jej rzeczy na korytarz.
  • Gość: Gonzo IP: 193.243.147.* 26.11.09, 12:53
    Oczywiście, że "wywalić" nie możesz, ale na szczęście wynajmowałeś miejsce (lub
    pokój), a nie mieszkanie. I tu masz przewagę. Masz znajomych - rób imprezy. Masz
    w umowie, że podnajmujesz pokój, miejsce? Jeśli miejsce to zamelduj jeszcze z 5
    napalonych chłopaków i oznajmij dziewczynie, że musi się podzielić pokojem.
  • Gość: bb IP: *.vlan111.architor.lubman.net.pl 03.12.09, 10:46
    Już grudzień niech "dd" pochwali się jak sprawa się rozwiązała!!!!
  • Gość: dobrarada IP: 95.108.18.* 09.12.09, 14:17
    Niestety, Pan nie odpisze bo zapewne po waszych dobrych radach
    siedzi w pierdlu za nękanie, zakłucanie miru domowego, lub co
    gorsza,naruszenie nietykalności.
  • jeepwdyzlu 09.12.09, 15:57
    Niestety, Pan nie odpisze bo zapewne po waszych dobrych radach
    siedzi w pierdlu za nękanie, zakłucanie miru domowego, lub co
    gorsza,naruszenie nietykalności.
    --------
    z ust mi to wyjąłeś
    prawda w 100%
    pozdrawiam
    jeep
  • Gość: bb IP: 89.167.38.* 10.12.09, 20:47
    jeepwdyzlu - chciałbyś - to byłaby radocha dla ciebie!! mały człowieczku!!
  • jeepwdyzlu 11.12.09, 12:16
    jeepwdyzlu - chciałbyś - to byłaby radocha dla ciebie!! mały
    człowieczku!!
    ------
    jak ja kocham polemiki z tchórzami, którym nawet nie chce sie
    logować..

    ale dobra - powtórzę: ja nie jestem najemcą. Jestem WYNAJMUJĄCYM. I
    mam identyczne jak inni WŁAŚCICIELE nieruchomości problemy. Ubolewam
    nad kształtem ustawy o ochronie lokatorów, zapisach kodeksu
    dotyczacych najmu, orzecznictwa sądu, obojetnosci policji,
    skandalicznych działań organów Państwa jak sądy czy komornicy..
    OSTRZEGAM jednak przed działaniami pozaprawnymi. Bo te się źlke
    kończą nie dla nieuczciwego najemcy, ale dla działajacego w
    ochronioe własnego mienia wynajmującego. Niestety.

    a poziom tego forum dzieki takim anonimowym debilom jak ty - spada..
    Niedługo tu nie będzie nikogo, kto ma ochotą podzielic się swoją
    wiedzą, będą tylko trolle i spamerzy

    jeep
  • Gość: NTH IP: 193.243.147.* 11.12.09, 12:43
    >>Jestem WYNAJMUJĄCYM. I
    > mam identyczne jak inni WŁAŚCICIELE nieruchomości problemy.
    Jeśli prawo jest złe to omijaj je - bez skrupułów. Jeśli prawo jest dobre nie
    szukaj wytrychów. I co najważniejsze - nie oceniaj sam prawa, czy jest dobre,
    czy złe. Na wynajem jest co najmniej pięć prawnych sposobów, żeby nie podlegać
    ustawie o ochronie lokatorów. Dziwię się WIĘC ci, że wynajmujesz, narzekasz i
    nic z tym nie robisz....
  • Gość: ala IP: 85.192.233.* 11.12.09, 13:39
    ZDRADZ TE PIEc PRAWNYCH SPOSOBOW prosze
  • Gość: dobrarada IP: 95.108.18.* 11.12.09, 16:14
    zapewne NTH ma na myśli
    -nie podpisuj umowy
    -albo podpisz taką że masz 1 dzień wypowiedzenia
    -może coś bardziej wyszukanego hmmm no tak jeden z drugim słyszeli
    o najmie okazjonalnym to moze by to? Trochę będzie że się niby
    znam, w końcu kończyłem kurs zaoczny "prawo i administracja" w ESKK.
    I w ten o to sposób malarz,tynkarz,akrobata udziela porad prawnych,
    o zgrozo widzę że większośc go słucha, i nie daj boże ktoś znający
    się na temacie spróbuje zakwestjonować owe "dobre rady" to zaraz
    jest idiotą, debilem,itp
    No pozostaje jeszcze kwestia tego że Pan NTH już więcej się nie
    odezwie, i może byłoby tak lepiej dla wszystkich.......



  • Gość: NTH IP: 193.243.147.* 14.12.09, 07:52
    > No pozostaje jeszcze kwestia tego że Pan NTH już więcej się nie
    > odezwie, i może byłoby tak lepiej dla wszystkich.......

    Oj mały człowieczku. Podam Ci jeden ze sposobów (żeby nie być gołosłownym).
    Podpisz umowę na wynajem z oświadczeniem osoby, która chce wynająć mieszkanie,
    że będzie prowadziła tam działalność gospodarczą. Najlepiej niech będzie to
    działalność w zakresie świadczeń zdrowotnych - np. masaż, akupunktura, porady
    medycyny naturalnej itp. Faktycznie taka umowa nie zobowiązuje osoby tej by
    faktycznie zaczęła prowadzić działalność, gdyż samo organizowanie działalności
    możne nastąpić jeszcze przed faktyczną rejestracją (a ta może nie nastąpić nigdy).
    Właściciel mieszkania musi natomiast zapłacić większy podatek od nieruchomości
    (maks. 3,71 od metra) - co przy np. 60 m2 daje 18,6 zł miesięcznie. Ale chyba
    warto.

    Umowa skontrowana w ten sposób nie podlega ustawie o ochronie lokatorów. Można
    zastrzec jej wypowiedzenie nawet w ciągu np. miesiąca.
    Oczywiście można się przyczepiać do tego rodzaju umowy. Proszę więc myśleć
    dalej. Bo za wszystko się płaci i nikt nie będzie dawał niczego na tacy, za darmo :)
  • jeepwdyzlu 14.12.09, 10:34
    nth
    płacenie samego wyższego podatku nic nie daje
    (nawet jesli - w większośc gmin róznica jest kolosalna. Mam lokale
    użytkowe i płace za nie podatek 5 razy większy niz za identyczne
    rozmiarowo mieszkalne)
    powinieneś przekształcić lokal, a to złożona procedura i nie każdy
    chce przez to przechodzić

    Poza tym - to półśrodek (a własciwie ćwierćśrodek)
    Posiadanie dalej jest chronione
    Co robić?
    moim zdaniem ustalać cenę najmu w sposób atrakcyjny - żeby było
    wielu chętnych - i dokonywac strannej selekcji..
    Innej drogi nie ma
    jeep
  • Gość: NTH IP: 193.243.147.* 14.12.09, 20:48
    Samo prowadzenie działalności gospodarczej w mieszkaniu nie wymaga zmiany
    funkcji lokalu. Ponad 76% firm zarejestrowane jest w mieszkaniach prywatnych -
    patrz rocznik statystyczny.
    Maksymalna stawka podatku jest natomiast określona rozporządzeniem.

    Ale tak naprawdę - w umowie wystarczyć zawrzeć klauzulę, że osoba biorąca
    mieszkanie w wynajem, wynajmuje je na cele niemieszkalne i zobowiązuje się nie
    podnajmować tego lokalu (lub jego części) na cele mieszkalne - koniec, kropka
    :) - i bez zbędnych kombinacji.
  • Gość: dobrarada IP: 95.108.18.* 15.12.09, 10:26
    Idąc tym tokiem myślenia można by wiele takich ptaszków wymyślać, np
    nie wynajmować całego mieszkania tylko" niby" miejsce w pokoju( w
    razie czego można by zatruć delikwentowi życie)bez dostępu do kuchni
    itd itp,żadne to rozwiązanie,tylko kombinowanie.
  • Gość: NHT IP: 193.243.147.* 15.12.09, 12:01
    Ależ jest to powszechnie stosowane - wynajmowanie części lokalu / mieszkania np.
    studentom, firmom. Co do zatruwania życia - nie jest to zgodne z zasadami
    współżycia społecznego wg KC :)
  • monka1077 15.12.09, 13:17
    Nie zrozumieliśmy się
    Tak naprawdę wynajmujesz lokal na cele mieszklane, a w umowie
    wpisujesz że na działalność, czyli mijasz się z prawdą, bo chcesz
    uniknąć konsekwencji zawarcia umowy z kimś kogo chroni ustawa o
    ochronie lokatorow, i teraz mam tylko krotkie pytanie, skoro to
    jest "legalne" jak mówisz, to rozumiem że gdyby sprawa skończyła się
    w sądzie to oczywiście przyznasz że wiedziałeś że lokator będzie tam
    mieszkał i zadnej działalności nie ma zamiaru prowadzić, a umowa
    była spisana tak aby uniknąc przepisów ustawy? Nie sądzę........
    udawał byś greka że nic nie wiedziałeś, a lokator ze świadkami
    upiera się że taki był warunek podpisania umowy i wynajęcia
    mieszkania, i on biedny nie miał wyjścia i musiał się zgodzić, co na
    to sąd niewiem, ale daje 50% na 50% więc zabezpieczenie to żadne.
  • Gość: NTH IP: 193.243.147.* 15.12.09, 15:01
    To jest moja wolna wola. Ja mam lokal, ja chcę komuś wynająć na cele
    niemieszkalne. Inna opcja mnie nie interesuje. Nie interesuje mnie co gość
    będzie tam robił. Przyjmuje do wiadomości to, że będzie wynajmował na cele
    niemieszkalne). Nie interesuje mnie inna propozycja ze strony osoby, która chce
    ode mnie wynająć.
    Ja chcę zgodnie z prawem wynająć lokal na cele niemieszkalne, gdyż nie chcę się
    użerać z kimś podlegającym ustawie o ochronie lokatorów.
    Moje mieszkanie, wynajmę je zgodnie z prawem na cele niemieszkalne, a że stracę
    na wyższym podatku od nieruchomości - to moja sprawa, mam spokój (bezcenne - jak
    w reklamie).
  • monka1077 15.12.09, 17:51
    No to przyznajesz mi racje,że nie można bezpiecznie i zgodnie z
    prawem z punktu widzenia wynajmującego wynająć mieszkanie na cele
    MIESZKALNE!!!!!!!
    To o czym ty mówisz to najem lokalu użytkowego i podlega KC, a o tym
    tu nie dyskutujemy.
    Zresztą obydwoje wiemy co sugerowałeś więc niewiem po co teraz
    wywijasz kota ogonem.

  • Gość: NTH IP: *.kalisz.mm.pl 16.12.09, 01:05
    Po prostu sugeruję, sposób w jaki można np. studentowi wynająć mieszkanie, bez
    utraty kontroli nad swoją własnością. To w jaki sposób ewentualny student będzie
    wykorzystywał mieszkanie - nie moja brocha. Ja wynająłem na cele niemieszkalne
    - i tego się trzymam. Mogę nawet spisać umowę w formie aktu notarialnego, żeby
    nie było niedomówień.
  • Gość: monka1077 IP: 95.108.18.* 16.12.09, 09:04
    Tylko teraz pytanie, czekasz aż sam Ci zaproponuje to rozwiązanie?
    Czy sugerujesz mu delikatnie że inaczej nie wynajmiesz mu
    mieszkania? Ogłoszenia dajesz w dziale wynajmę mieszkanie? czy lokal
    użytkowy? Jeśli dzwoni student to mówisz mu Panie kochany ale ja na
    działalność chcę to wynająć? czy mówisz Panie kochany Pan sobie
    możesz tam mieszkać, ale umowa na działalność, i tu ładnie
    tłumaczysz mu co i jak bo pewnie zgłupiał i niewie o co chodzi?
    Czyli jednak nie możesz się bronić że ty nie wiedziałeś że on tam
    będzie mieszkał, wiedziałes doskonale, ba, zmusileś go do podpisania
    umowy której od poczatku nie będzie mógł przestrzegać ( cele
    niemieszkalne) i wiedziałeś o tym po co taką umowę spisujecie,
    wiedziałeś że będzie tam mieszkał, o to mi chodzi, czyli w sądzie
    nie koniecznie kochany wygrywasz sprawę.Bo taki student za dwa lata
    nie jest już studentem, mało tego ma dziewczyne w ciąży,właśnie
    dostał wypowiedzenie z pracy, nie maja gdzie się podziać, przestają
    Ci placić, ty chcesz mu teraz wypowiedzieć umowę ( bo wydaje Ci się
    że byłeś cwany) i dajesz mu miesięczne wypowiedzenie, a on nie ma
    gdzie sie podziać biedak, pod most nie pójdzie, jest
    zdesperowany,nie wyprowadza się, ty jedyne co możesz zrobić to
    oddajesz sprawę do sądu, no i tu zaczyna się dalszy ciąg opowieści
    on przed sądem zeznaje jak na spowiedzi jak doszło do zawarcia umowy
    itd. jak to sie kończy, tego niewiem, może wygrywasz, może dostajesz
    taką grzywnę że nogami się nakrywasz.
  • Gość: NTH IP: 193.243.147.* 16.12.09, 12:18
    Widzę, że obce Ci są klimaty studiowania w obcym mieście :)
  • jeepwdyzlu 16.12.09, 12:47
    Twój pomysł jest tylko półśrodkiem - w dodatku bardzo trudnym do
    obrony przed sądem..
    Uda sie - jesli trafisz na studenta zoologi (przy całym szacunku)
    juz student prawa przypomni Ci zapisy np Art. 58 KC
    Mimo to - cenny wkład w dyskusję
    :-)
    Pozdrawiam
    jeep

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.