Dodaj do ulubionych

Jak się pozbyć lokatorki ze stancji ?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.09, 15:22
Witam, Otóż mam taki problem. Od lat wynajmuje pokoje studentkom na
stancji, sam też tam mieszkam. Od każdego wynajmu odporwadzam
podatek dochodowy do US, każda z lokarek ma za mne podpisana umowę-
więc wszystki odbywa się legalnie. Od ponad 10 lat nie mialem
zadnych nieprzyjemności, aż do teraz. Z początkiem października
wproadziłą się dziewczyna, Mieszka u mnie w sumie 5 lokatorek.Chcać
poznać ją z resztą, zapukałem do jej pokoju, zapytalem czy nieczego
nie potrzebuje, itp, po czym za 10 min, przyjechala policja, gdyż
owa lokatorka posądzila mnie ze ją molestuję ! Policjanci
przesłuchali obie strony, itd, spislai protokół, a że pozostale
dzieewcyzny ze stancji stanely w mojej obronie, a on anie miala
zadnych dowodów, sprawa nie poszła dalej. W ich obecnosci
wypowiedzialem tej pani umowe, z okresem wypowiedzenia 30 dni (
wyrazila zgode, podpisala się po wymówieniem). Czyli, że 3.11
powinna sie wyprowadzić. Do dzis nie zapłaicla mi czynszu za
pazdziernik, więc, zgodnie z umową najmu, mam prawo do wypowiedzenia
jej stancji ze skutkiem natychmiastowym. Zaczęlo się straszenie
sądami, policją, zarzuca mi, że prowadzę nielegalny biznes ( żadała
FV kwot netto, brutto, co jest jakąś bzdurą) i oświadczyla mi ze
sie nie wyprowadzi az do konca listopada, bo tak jej gwarantuje
prawo. Czuje sie bezsilny, bo okazuje sieze nie płaci, a może
mieszkać! Co kilka dni wzywa dzielnicowego,oskaraża mnie oto, że
niby jej groże pobiciem, ze jestem agresywny, itd. Jaki jest sposób
na to , żeby pozbyć się tej osoby z mojego wlasnego domu? Czy fakt,
że podpisala sie pod wypowiedzeniem z terminem 3.11. coś mi daje?
Obserwuj wątek
    • Gość: mieczysłw Re: Jak się pozbyć lokatorki ze stancji ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.10.09, 08:39
      dd !!! Daj spokój!!! Dajesz się jakiej smarkuli zastraszyc??? Jeśli masz umowy i
      wszystko legal.Wywal gó...arę już teraz! Niczego się nie bój,bo co ona może Ci
      zrobic??? Smarkata zakłóca Twój spokój i mir,więc narusza zasady współżycia.To
      ty jesteś u siebie! Na dodatek jeszcze nie płaci,co jest podstawą do
      NATYCHMIASTOWEGO WYWALENIA JEJ GRATÓW NA KLATKĘ SCHODOWĄ LUB ZA PŁOT!Niestety
      na chamstwo trzeba odpowiedziec.Masz prawo wejśc do pokoju który zajmuje i
      "spakowac" ją,bo jesteś dalej u siebie.To ona jest intruzem.Masz świadków.Nie
      bój się sądu,bo za dużo by miała zachodu...A i kasy pewnie nie ma i bierze Cię
      na krzyk...Z pewnoscią będzie to robiła za karzdym razem na innych stancjach.
      Jest to sposób na oszczędnośc dla "biednej studentki".Także radykalne cięcie bb!!!!
      • Gość: jml13060 Re: Jak się pozbyć lokatorki ze stancji ? IP: *.ite.waw.pl 21.10.09, 10:12

        Wywal rzeczy do piwnicy (do odbioru w terminie takim-to-a-takim za
        pisemnym potwierdzeniem), a jej samej nie wpuszczaj do swojego domu.
        I sie nie przejmuj. Z pozycji 'ulicy' trudno jej bedzie cos
        zwojowac. Gdyby chciala pojsc do sadu, no to ... ciezar kosztow i
        przedstawienia dowodow bedzie spoczywal na niej. Ty masz podpisany
        przy swiadkach papier i argument braku oplat za mieszkanie.
        Dodatkowym plusem jest to, ze sady dzialaja powoli i sa niechetne
        pieniaczom.
      • Gość: dd Re: Jak się pozbyć lokatorki ze stancji ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.09, 10:43
        Z tego , co mi powiedzialy dziewczyn, które słyszały jej rozmowe
        przez telefon z jej znajomym- juz kiedyśmiala takie sytuację, raz ją
        właściciel wywalił i wymienił zamki. Teraz problem jest taki, że one
        nie wychodzi z domu- siediz caly czas zamknieta w swoim pokoju,
        chyba wie, co moge zrobić jak tylko z niego wyjdzie. Nigdy nie
        mialem problemów z sądami , US, i nie chcę ich mieć. Śmiem
        podejrzewać, że jest to osoba niezrónoważona psychicznie- wczoraj
        zadzwonila na policję zgłaszając, że jej grożę kopnięciem!!
        Policjanci chyba nie wzieli jej zbyt poważnie, zaczęła krzyczeć ze
        mamy we Wrocławiu skorumpowaną policję, wszyscy sa przeze mnie
        opłaceni łąpówką... ponownie zagroziła mi : cyt: straci pan ten dom
        i samochód.
      • Gość: mieczysław Re: Jak się pozbyć lokatorki ze stancji ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.10.09, 09:04
        Do toalety nie wychodzi??? DD,jeśli ona Cię tak "pilnuje",Ty rób to samo!!!
        pilnuj jak "pies" wychodzi za potrzebą i do kuchni??? Chyba coś musi jeśc (nie
        mów mi,że ktoś jej dostarcza jadło)bo bym nie wpuścił do domu...
        No więc, ona do toalety a Ty cyk,drzwi z zawiasów wystaw i szur z nimi do
        swojego salonu!!! Jeśli są na zamek i ona przezornie je zamyka,to albo wkrętarka
        w łapkę (przewiercic zamek) albo pianka budowlana do zamka (niestety Twoja
        strata,drzwi,zamka)ale bezcenne jest pozbycie się pasożyta!!!
        poza tym istotną sprawą jest zgłoszenie na policję, wtargnięcia jako dzikiego
        lokatora (czyli zwykłe włamanie i zajęcie lokum) Kolejną rzeczą jest zrobienie
        jej smrodu i wizyta na uczelni owej "studentki" i rozmowa z rektorem,łącznie z
        oszczerzeniem go o jej chorych wybrykach,telefon do jej rodziców...itp
        W razie wizyty policji,masz przecież prawo "reperowac drzwi w swoim domu!!
        powodzenia i daj znac co dalej:)
    • jeepwdyzlu zdanie odrębne 17.11.09, 12:59
      uważam, że jesli ktoś chce czerpać zyski z najmu - powinien znać
      prawo regulujące te materię..
      np zapisy kodeksowe i ustawę o ochronie lokatorów

      łzy wylewane na forum wraz z inwektywami - są zupełnie nie na
      miejscu..
      To forum PRAWO w nieruchomościach
      Nie bezprawie
      ERGO - również szanowanie lokatorów..
      jeep
    • Gość: bb Re: Jak się pozbyć lokatorki ze stancji ? IP: *.vlan111.architor.lubman.net.pl 18.11.09, 07:43
      Spokojnie a kto tu mówi o bezprawiu, przecież człowiek opisuje całe zdarzenie -
      to panienka usiłuje pomieszkać za fryko! Ja wynajmuję mieszkanie, płacę podatek,
      znam przepisy w tym zakresie i co z tego też trafiła mi się osoba, która chciała
      pomieszkać bez opłat!! Mnie akurat naciągnęła na 100 zł (które jej podarowałam
      bo nie chciałam tym sobie zawracać głowę). W porę zasięgnęłam języka o panience,
      która miała taki sposób na wynajmowanie stancji.Wywaliłam i spokój, mało tego
      postarałam się poinformować wynajmujących w najbliższej okolicy o sytuacji, aby
      nikogo nie oszukała. Na koniec zamieszkała w akademiku a który również usiłowała
      nie płacić!!!
      • jeepwdyzlu jednak niewiedza 18.11.09, 11:15
        Spokojnie a kto tu mówi o bezprawiu
        -------
        Ty mówisz:


        Wywaliłam i spokój, mało tego
        postarałam się poinformować wynajmujących w najbliższej okolicy o
        sytuacji, aby
        nikogo nie oszukała.
        --------
        raz - nie mozesz nikogo "wywalić"
        i nie możesz nikogo "informować"

        Piszesz:
        znam przepisy w tym zakresie

        Niestety nie znasz
        Naruszasz prawo bb
        Niestety
        jeep
        • Gość: Gostek Re: jednak niewiedza IP: 193.243.147.* 18.11.09, 11:53
          To raczej może być potraktowane jak tzw "najem okazjonalny" - pomimo tego, że
          następuje tutaj podnajem mieszkania (nie wynajem własności), zasady można
          zastosować.
          Co z lokatorem po zakończeniu umowy - wezwać policję i w obecności policji i
          lokatora "wyprowadzić" go.
        • Gość: bb Re: jednak niewiedza IP: *.vlan111.architor.lubman.net.pl 19.11.09, 11:05
          Ja naruszam prawo, a panienka naciągająca kolejnych wynajmujących nie narusza??
          Moje mieszkanie, wynajmuję, płacę podatki i nie mam praw! I "wywalić" z własnego
          domu mogę, każdego kto nie wywiązuje się z zawartej ze mną umowy, nie płaci
          czynszu, za media, ot co. A informując o panience nie wieszałam na słupie.
          Znajomych (wynajmującym) ostrzegłam co ich czeka jak przyjmą na stancję daną
          osobę, a to mi wolno. Dzięki temu będzie mniej takich problemów jak opisane
          wyżej. A tak na marginesie to co jesteś adwokatem takich wynajmujących, czy sam
          tak działasz? (oczywiście nie posądzam cię o takie postępowanie). Pozdrawiam.
          • maglinka jeep i jego wypowiedzi 19.11.09, 16:05
            Gościu, nie przejmuj się jeepem

            Jeep ma po prostu od czasu do czasu potrzebę wywołania wirtualnej rozróby. Nieważne na jaki temat

            Chyba najczęściej nachodzi go w poniedziałki. Weekend z rodziną? odcięcie od netu?

            Kiedy indziej pisze całkiem z sensem
            • jeepwdyzlu Re: jeep i jego wypowiedzi 19.11.09, 16:16
              To nieprawda
              Sam wynajmuję nieruchomości (własne) i utożsamiam się z problemami
              właścicieli.
              Niemniej - jako profesjonalista branzy nieruchomosci - jestem
              pośrednikiem - zwracam uwagę na skrajnie nieprofesjonalne rady
              niedouczonych amatorów..
              Złośliwości maglinki pomijam

              jeep
              • Gość: bb Re: jeep i jego wypowiedzi IP: 89.167.38.* 19.11.09, 20:59
                jeep

                Sam wynajmuję nieruchomości (własne) i utożsamiam się z problemami
                > właścicieli.
                > Niemniej - jako profesjonalista branzy nieruchomosci - jestem
                > pośrednikiem - zwracam uwagę na skrajnie nieprofesjonalne rady
                > niedouczonych amatorów..

                Jak jesteś takim profesjonalistą, takim dobrze douczonym, to dlaczego nie
                udzielisz rady człowiekowi mającemu problem, tylko krytykujesz rady innych
                "niedouczonych"?? Wynajmującego nie interesuje twój pogląd tylko sposób na
                pozbycie się panienki z jego mieszkania. Skoro wynajmujący wywiązuje się z umowy
                to nie ma powodu aby tolerować cwaniactwo innych!

                • jeepwdyzlu Re: jeep i jego wypowiedzi 20.11.09, 11:32
                  Jesli ktos wynajmuje nieruchomości
                  powinien znać prawo
                  i wiedzieć jakie ma ograniczenia

                  ten wątek pokazuje skrajnie nieodpowiedzialny stosunek do umowy najmu
                  a rady na działania pozaprawne - kończą sie poważnymi kłopotami...

                  a na poważne rady co robic i jak z tego wybrnać - nie mam ochoty..
                  pomyje sa tu na mnie wylewane a stosunek wielu forumowiczów do moich
                  ostrzeżeń jest skrajnie arogancki
                  nie ja jestem autorem regulacji prawnych
                  eot
                  jeep
                        • jeepwdyzlu Re: co to za banda amatorów sie tu rozplęgła??? 21.11.09, 18:49
                          Zreasumujmy:
                          NIE można człowieka związanego umową samodzielnie wyrzucić z pokoju
                          czy lokalu. Policja nie tylko w tym nie pomoze, ale wręcz
                          przeszkodzi. W Polsce chronione jest posiadanie. Czyli stan władania
                          ruchomością czy nieruchomością. NIE MA MOWY o stosowaniu siły. To
                          może robić wyłącznie KOMORNIK. Urzędnik, o którym jak widać nikt z
                          was nie słyszał.
                          Zawsze wiedziałem, że stan wiedzy jest dramatyczny, ale nie sądziłem
                          że tu, na tym forum będzie to aż tak widoczne. Powtórzę: sam
                          wynajmuję nieruchomości. I bywa, że mam kłopoty z najemcami. Ale
                          stosuję procedury.
                          EOT
                          jeep
                        • Gość: greo Re: co to za banda amatorów sie tu rozplęgła??? IP: *.pke.pl 26.11.09, 11:52
                          jeep może jest tutaj postacią kontrowersyjną i jego wypowiedzi sa
                          jakby tu powiedzieć... małodelikatne i dosadne, ale niestety ma
                          rację. Większość wypowiadających się osób to amatorzy.
                          Szukasz kłopotów - rób tak jak podpowiadają ci amatorzy.
                          Przypuszczam, że ta paniusia-najemca doskonale wie co robi i jest
                          świadoma jak funkcjonuje polskie prawo w tym zakresie.
            • jeepwdyzlu Re: Jak się pozbyć lokatorki ze stancji ? 11.12.09, 12:16
              jeepwdyzlu - chciałbyś - to byłaby radocha dla ciebie!! mały
              człowieczku!!
              ------
              jak ja kocham polemiki z tchórzami, którym nawet nie chce sie
              logować..

              ale dobra - powtórzę: ja nie jestem najemcą. Jestem WYNAJMUJĄCYM. I
              mam identyczne jak inni WŁAŚCICIELE nieruchomości problemy. Ubolewam
              nad kształtem ustawy o ochronie lokatorów, zapisach kodeksu
              dotyczacych najmu, orzecznictwa sądu, obojetnosci policji,
              skandalicznych działań organów Państwa jak sądy czy komornicy..
              OSTRZEGAM jednak przed działaniami pozaprawnymi. Bo te się źlke
              kończą nie dla nieuczciwego najemcy, ale dla działajacego w
              ochronioe własnego mienia wynajmującego. Niestety.

              a poziom tego forum dzieki takim anonimowym debilom jak ty - spada..
              Niedługo tu nie będzie nikogo, kto ma ochotą podzielic się swoją
              wiedzą, będą tylko trolle i spamerzy

              jeep
              • Gość: NTH Re: Jak się pozbyć lokatorki ze stancji ? IP: 193.243.147.* 11.12.09, 12:43
                >>Jestem WYNAJMUJĄCYM. I
                > mam identyczne jak inni WŁAŚCICIELE nieruchomości problemy.
                Jeśli prawo jest złe to omijaj je - bez skrupułów. Jeśli prawo jest dobre nie
                szukaj wytrychów. I co najważniejsze - nie oceniaj sam prawa, czy jest dobre,
                czy złe. Na wynajem jest co najmniej pięć prawnych sposobów, żeby nie podlegać
                ustawie o ochronie lokatorów. Dziwię się WIĘC ci, że wynajmujesz, narzekasz i
                nic z tym nie robisz....
                  • Gość: dobrarada Re: Jak się pozbyć lokatorki ze stancji ? IP: 95.108.18.* 11.12.09, 16:14
                    zapewne NTH ma na myśli
                    -nie podpisuj umowy
                    -albo podpisz taką że masz 1 dzień wypowiedzenia
                    -może coś bardziej wyszukanego hmmm no tak jeden z drugim słyszeli
                    o najmie okazjonalnym to moze by to? Trochę będzie że się niby
                    znam, w końcu kończyłem kurs zaoczny "prawo i administracja" w ESKK.
                    I w ten o to sposób malarz,tynkarz,akrobata udziela porad prawnych,
                    o zgrozo widzę że większośc go słucha, i nie daj boże ktoś znający
                    się na temacie spróbuje zakwestjonować owe "dobre rady" to zaraz
                    jest idiotą, debilem,itp
                    No pozostaje jeszcze kwestia tego że Pan NTH już więcej się nie
                    odezwie, i może byłoby tak lepiej dla wszystkich.......



                    • Gość: NTH Re: Jak się pozbyć lokatorki ze stancji ? IP: 193.243.147.* 14.12.09, 07:52
                      > No pozostaje jeszcze kwestia tego że Pan NTH już więcej się nie
                      > odezwie, i może byłoby tak lepiej dla wszystkich.......

                      Oj mały człowieczku. Podam Ci jeden ze sposobów (żeby nie być gołosłownym).
                      Podpisz umowę na wynajem z oświadczeniem osoby, która chce wynająć mieszkanie,
                      że będzie prowadziła tam działalność gospodarczą. Najlepiej niech będzie to
                      działalność w zakresie świadczeń zdrowotnych - np. masaż, akupunktura, porady
                      medycyny naturalnej itp. Faktycznie taka umowa nie zobowiązuje osoby tej by
                      faktycznie zaczęła prowadzić działalność, gdyż samo organizowanie działalności
                      możne nastąpić jeszcze przed faktyczną rejestracją (a ta może nie nastąpić nigdy).
                      Właściciel mieszkania musi natomiast zapłacić większy podatek od nieruchomości
                      (maks. 3,71 od metra) - co przy np. 60 m2 daje 18,6 zł miesięcznie. Ale chyba
                      warto.

                      Umowa skontrowana w ten sposób nie podlega ustawie o ochronie lokatorów. Można
                      zastrzec jej wypowiedzenie nawet w ciągu np. miesiąca.
                      Oczywiście można się przyczepiać do tego rodzaju umowy. Proszę więc myśleć
                      dalej. Bo za wszystko się płaci i nikt nie będzie dawał niczego na tacy, za darmo :)
                      • jeepwdyzlu Re: Jak się pozbyć lokatorki ze stancji ? 14.12.09, 10:34
                        nth
                        płacenie samego wyższego podatku nic nie daje
                        (nawet jesli - w większośc gmin róznica jest kolosalna. Mam lokale
                        użytkowe i płace za nie podatek 5 razy większy niz za identyczne
                        rozmiarowo mieszkalne)
                        powinieneś przekształcić lokal, a to złożona procedura i nie każdy
                        chce przez to przechodzić

                        Poza tym - to półśrodek (a własciwie ćwierćśrodek)
                        Posiadanie dalej jest chronione
                        Co robić?
                        moim zdaniem ustalać cenę najmu w sposób atrakcyjny - żeby było
                        wielu chętnych - i dokonywac strannej selekcji..
                        Innej drogi nie ma
                        jeep
                        • Gość: NTH Re: Jak się pozbyć lokatorki ze stancji ? IP: 193.243.147.* 14.12.09, 20:48
                          Samo prowadzenie działalności gospodarczej w mieszkaniu nie wymaga zmiany
                          funkcji lokalu. Ponad 76% firm zarejestrowane jest w mieszkaniach prywatnych -
                          patrz rocznik statystyczny.
                          Maksymalna stawka podatku jest natomiast określona rozporządzeniem.

                          Ale tak naprawdę - w umowie wystarczyć zawrzeć klauzulę, że osoba biorąca
                          mieszkanie w wynajem, wynajmuje je na cele niemieszkalne i zobowiązuje się nie
                          podnajmować tego lokalu (lub jego części) na cele mieszkalne - koniec, kropka
                          :) - i bez zbędnych kombinacji.
                              • monka1077 Re: Jak się pozbyć lokatorki ze stancji ? 15.12.09, 13:17
                                Nie zrozumieliśmy się
                                Tak naprawdę wynajmujesz lokal na cele mieszklane, a w umowie
                                wpisujesz że na działalność, czyli mijasz się z prawdą, bo chcesz
                                uniknąć konsekwencji zawarcia umowy z kimś kogo chroni ustawa o
                                ochronie lokatorow, i teraz mam tylko krotkie pytanie, skoro to
                                jest "legalne" jak mówisz, to rozumiem że gdyby sprawa skończyła się
                                w sądzie to oczywiście przyznasz że wiedziałeś że lokator będzie tam
                                mieszkał i zadnej działalności nie ma zamiaru prowadzić, a umowa
                                była spisana tak aby uniknąc przepisów ustawy? Nie sądzę........
                                udawał byś greka że nic nie wiedziałeś, a lokator ze świadkami
                                upiera się że taki był warunek podpisania umowy i wynajęcia
                                mieszkania, i on biedny nie miał wyjścia i musiał się zgodzić, co na
                                to sąd niewiem, ale daje 50% na 50% więc zabezpieczenie to żadne.
                                • Gość: NTH Re: Jak się pozbyć lokatorki ze stancji ? IP: 193.243.147.* 15.12.09, 15:01
                                  To jest moja wolna wola. Ja mam lokal, ja chcę komuś wynająć na cele
                                  niemieszkalne. Inna opcja mnie nie interesuje. Nie interesuje mnie co gość
                                  będzie tam robił. Przyjmuje do wiadomości to, że będzie wynajmował na cele
                                  niemieszkalne). Nie interesuje mnie inna propozycja ze strony osoby, która chce
                                  ode mnie wynająć.
                                  Ja chcę zgodnie z prawem wynająć lokal na cele niemieszkalne, gdyż nie chcę się
                                  użerać z kimś podlegającym ustawie o ochronie lokatorów.
                                  Moje mieszkanie, wynajmę je zgodnie z prawem na cele niemieszkalne, a że stracę
                                  na wyższym podatku od nieruchomości - to moja sprawa, mam spokój (bezcenne - jak
                                  w reklamie).
                                  • monka1077 Re: Jak się pozbyć lokatorki ze stancji ? 15.12.09, 17:51
                                    No to przyznajesz mi racje,że nie można bezpiecznie i zgodnie z
                                    prawem z punktu widzenia wynajmującego wynająć mieszkanie na cele
                                    MIESZKALNE!!!!!!!
                                    To o czym ty mówisz to najem lokalu użytkowego i podlega KC, a o tym
                                    tu nie dyskutujemy.
                                    Zresztą obydwoje wiemy co sugerowałeś więc niewiem po co teraz
                                    wywijasz kota ogonem.

                                    • Gość: NTH Re: Jak się pozbyć lokatorki ze stancji ? IP: *.kalisz.mm.pl 16.12.09, 01:05
                                      Po prostu sugeruję, sposób w jaki można np. studentowi wynająć mieszkanie, bez
                                      utraty kontroli nad swoją własnością. To w jaki sposób ewentualny student będzie
                                      wykorzystywał mieszkanie - nie moja brocha. Ja wynająłem na cele niemieszkalne
                                      - i tego się trzymam. Mogę nawet spisać umowę w formie aktu notarialnego, żeby
                                      nie było niedomówień.
                                      • Gość: monka1077 Re: Jak się pozbyć lokatorki ze stancji ? IP: 95.108.18.* 16.12.09, 09:04
                                        Tylko teraz pytanie, czekasz aż sam Ci zaproponuje to rozwiązanie?
                                        Czy sugerujesz mu delikatnie że inaczej nie wynajmiesz mu
                                        mieszkania? Ogłoszenia dajesz w dziale wynajmę mieszkanie? czy lokal
                                        użytkowy? Jeśli dzwoni student to mówisz mu Panie kochany ale ja na
                                        działalność chcę to wynająć? czy mówisz Panie kochany Pan sobie
                                        możesz tam mieszkać, ale umowa na działalność, i tu ładnie
                                        tłumaczysz mu co i jak bo pewnie zgłupiał i niewie o co chodzi?
                                        Czyli jednak nie możesz się bronić że ty nie wiedziałeś że on tam
                                        będzie mieszkał, wiedziałes doskonale, ba, zmusileś go do podpisania
                                        umowy której od poczatku nie będzie mógł przestrzegać ( cele
                                        niemieszkalne) i wiedziałeś o tym po co taką umowę spisujecie,
                                        wiedziałeś że będzie tam mieszkał, o to mi chodzi, czyli w sądzie
                                        nie koniecznie kochany wygrywasz sprawę.Bo taki student za dwa lata
                                        nie jest już studentem, mało tego ma dziewczyne w ciąży,właśnie
                                        dostał wypowiedzenie z pracy, nie maja gdzie się podziać, przestają
                                        Ci placić, ty chcesz mu teraz wypowiedzieć umowę ( bo wydaje Ci się
                                        że byłeś cwany) i dajesz mu miesięczne wypowiedzenie, a on nie ma
                                        gdzie sie podziać biedak, pod most nie pójdzie, jest
                                        zdesperowany,nie wyprowadza się, ty jedyne co możesz zrobić to
                                        oddajesz sprawę do sądu, no i tu zaczyna się dalszy ciąg opowieści
                                        on przed sądem zeznaje jak na spowiedzi jak doszło do zawarcia umowy
                                        itd. jak to sie kończy, tego niewiem, może wygrywasz, może dostajesz
                                        taką grzywnę że nogami się nakrywasz.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka