Moja koleżanka wykupiła swoje mieszkanie i twierdzi, ze teraz płaci
większy czynsz niż przed wykupem. A poza tym musi płacić roczny
podatek od nieruchomości.
Niby po wykupieniu gruntu jest pełna własność, a przy niewykupieniu -
niepełna, ale na rynku nikt się tym nie przejmuje.
Po wykupieniu wszystkich mieszkań można założyć tzw. wspólnotę, która
wybiera zarząd i oni spełnię rolę taka jak uprzednio zarząd
spółdzielni.
Mam jednak przykład wspólnoty, w której wszyscy się żrą i starają się
realizować w zarządzie swoje władcze ambicje. Czy to jest lepsze od
bycia członkiem spółdzielni - nie wiem.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.