jest jeszcze jedna metoda na niepłacącego i nieodbierajęcego od nas
telefonu najemcę.
po prostu podczas jego nieobecności zmieniasz zamki w swoim
mieszkaniu i czekasz na telefon od niego.
potem informujesz go, że po uregulowaniu całej zaległości + odsetki
oddasz mu jego graty.
on cię będzie straszył najpierw policją, która nic w tym wypadku
zrobić nie może, a następnie sądem, ale nic sobie z tego nie rób.
jak ktoś wyżej opisał, batalia w sądzie o przywrócenie posiadania
mieszkania najemcy może potrwać miesiącami, a w tym czasie przecież
gdzieś ten najemca mieszkać musi, czyli sam sobie zapewnił lokal
zastępczy co udowodnić w sądzie jest niezmiernie łatwo.
tak czy inaczej w razie problemów z jakimkolwiek najemcą radzę od
razu zmieniać zamki. sam tak robię.
warunek, musisz uczciwie płacić podatki, bo pierwsze co zrobi
wkurzony najemca to doniesie na ciebie do skarbówki.
sądu się nie martw. na adwokata wydasz mniej niż na utrzymania
darmozjada.
a zresztą kto będzie zakładał sprawę, skoro sam ma nieczyste
sumienie, albo nie ma kasy na regulowanie swoich należności?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.