Po pierwsze nie wpadac w paranoje. Od lat wynajmuje kawalerke
(oczywiscie zawsze z umowa, zawsze czasowa i podatkami), nigdy nie
mialam klopotu z lakatorami (kilkoro juz sie przewinelo). Staramy
sie sobie nie wchodzic w doroge, oni placa regularnie ja sie za
bardzo nie wtracam w to co robia w mieszkaniu. Mysle ze w
przypadku nieplacenia tez bym sobie poradzila. Raczej wystawilabym
rzeczy za drzwi niz je aresztowala w mieszkaniu ;-), a probe
wejscia do mieszkania po zakonczeniu umowy potraktowalabym jak
wlamania, zglaszjac natychmiast policji.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.