otrzymać około 50% kwoty na 5 msc przed jego opuszczeniem?
Już tłumaczę: mamy dosyć duże mieszkanie (80m) w dobrej lokalizacji
(Wola Justowska) w Krakowie. Kupiliśmy właśnie dom, za który z
własnych oszczędności zapłaciliśmy już połowę. Do 1 maja musimy
dopłacić 300 tysięcy i dom będzie nasz. No i teraz zagwozdka: czy
brać kredyt hipoteczny na te 300 tysięcy? Niezbyt chętnie, bo po
pierwsze drogo, a po drugie zaraz byśmy go spłacili po sprzedaży
mieszkania. Pozostawienie mieszkania i czekanie na lepsze ceny
nieruchomości nie wchodzi w grę - nie stać nas na to. A wynajęcie
mieszkania też kłopotliwe, słowem: sprzedamy w ciągu kilku miesięcy
od kupna domu. Żal mi kasy na prowizje bankowe no i czasu na
załatwianie kredytu, który za kilka miesięcy planuję spłacić (za
stratą, naturalnie, bo banki z reguły pobierają prowizję za
wcześniejszą spłatę).
Czy zatem ktoś może mi doradzić, czy w ogóle możliwe jest takie
skonstrukowanie umowy przedwstępnej sprzedaży mieszkania (którego
wartość oceniam na ok. 520 tyś zł), że np. połowa płatna do końca
kwietnia a reszta do końca sierpnia? Bo przepraowadzkę do nowego
domu (akutalnie stan surowy zamknięty) planujemy jakoś w wakacje.
Jak to ugryżć?
Pozdrawiam i liczę na wasze sugestie.
Magda
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.