Dodaj do ulubionych

Jak wymeldować brata

30.01.10, 12:50
Część domu dostałam w darowiźnie od mamy , a drugą część sądownie została
przepisana na mnie po zrzeczeniu się na moją korzyść rodzeństwa.W domu
mieszkam z mężem , mamą i bratem. Brat nie chce się dobrowolnie wyprowadzić .
Brat jest uporczywym lokatorem nadużywającym alkohol i nie dokładającym się do
żadnych opłat. Kilka razy była wzywana policja w jego sprawie . Ostatnio nawet
obraźliwie odnosi się do do współlokatorów i nie szanuje ich pracy włożonej w
utrzymanie domu.Za pomoc z góry dziękuje.
Edytor zaawansowany
  • Gość: kb IP: 89.167.38.* 30.01.10, 14:03
    Kup mu drugie mieszkanie i wtedy go tam wymelduj.

    - a drugą część sądownie została
    > przepisana na mnie po zrzeczeniu się na moją korzyść rodzeństwa.

    Z tego wynika, że brat również zrzekł się na twoją korzyść swojej części, a ty
    go teraz chcesz wymeldować! Pomijając już jego tryb życia, toż to twój brat!!
    Skoro oddał ci swoją część to pewnie oczekuje, że może w zamian mieszkać - a
    może były takie uzgodnienia?
    Przecież nie można człowieka wyrzucić na ulicę. W życiu nie ma nic za darmo,
    wyceń jego część i oddaj mu pieniążki to będziesz wtedy w porządku.
  • Gość: gość IP: 89.167.38.* 30.01.10, 14:35
    To co chce zrobić monika27265 to ma swoją nazwę, a mianowicie tzw. cwaniactwo -
    najpierw przejąć, później się zastanowię jak go "wysiudać" ot co!
  • 30.01.10, 15:00
    Gościu jakby się nie zrzekł to komornik by to przejął. Problemem jest to , że
    został spłacony tylko nie mam tego na piśmie. Ta część której się zrzekł nie
    pokryła by nawet 10% jego zadłużenia.Ciekawe czy ty chciałbyś w domu lokatora
    który ci go demoluje. Druga sprawa on jest alkoholikiem , ale leczeniu nie chce
    się poddać. To co zarobi woli przepić niż dołożyć się na utrzymanie domu czy
    zapłacić alimenty na swoje dzieci.
  • 30.01.10, 15:29
    Przepraszam , ale pomyliłam się w sprawie o zrzeczenie się mojego rodzeństwa.
    Okazało się , że nie podważyli testamentu w którym ojciec zapisał mi swoją część.
  • Gość: aa IP: 89.167.38.* 30.01.10, 17:23
    Troszkę się gubisz w zeznaniach:

    -Gościu jakby się nie zrzekł to komornik by to przejął. Problemem jest to , że
    został spłacony tylko nie mam tego na piśmie. Ta część której się zrzekł nie
    pokryła by nawet 10% jego zadłużenia.

    > Przepraszam , ale pomyliłam się w sprawie o zrzeczenie się mojego rodzeństwa.

    To się zdecyduj, albo się zrzekł, albo go spłaciłaś - bo to zmienia zupełnie
    obraz sprawy. Skoro go spłaciłaś i przebywa w twoim domu nielegalnie, czy jest
    zameldowany? (żonaty, żona i dzieci mieszkają w innym miejscu??) Jak go
    spłaciłaś to na jakiej podstawie, skoro ojciec zapisał ci drugą część domu, a
    rodzeństwo nie podważyło testamentu. Może wypłaciłaś mu zachowek?
    Tutaj nikt nie udzieli co konkretnej rady, bo to są sprawy rodzinne, a ty
    niekoniecznie jesteś szczera w opisie swojej sprawy. Jeśli chcesz porady prawnej
    do weź wszystkie kwity, idź do prawnika, on powie co możesz zrobić - oczywiście
    musisz mu za poradę zapłacić.
  • 30.01.10, 18:08
    On jest zameldowany u mnie . On również nie jest żonaty , ale ma trójkę dzieci
    które nie mieszkają u mnie.Spłata dotyczy zachowku , ale nie mam tego na piśmie.
  • Gość: aa IP: 89.167.38.* 30.01.10, 19:49
    No widzisz trzeba z ciebie wyciągać fakty, których nie podałaś w pytaniu a które
    są ważne. Bo spłata to zupełnie coś innego niż zachowek.Jeśli byś spłaciła brata
    to na pewno dostałby o wiele więcej pieniążków (bo wartość części mu
    przysługującej) a z zachowku dostał tylko niewielki procent swojego udziału w
    spadku po ojcu. Pewnie uważa, że został pokrzywdzony i sobie u ciebie mieszka.
    Skoro nic go nie wiąże z domem w którym mieszka to go wyrzuć!! Tylko pamiętaj,
    że to twój brat, syn twojej matki (nie mnie oceniać - ale mimo tego jak się
    zachowuje brat to też człowiek) Może mu jednak jakoś pomóc a nie rozpytywać jak
    go wywalić na ulicę. Takie jest moje zdanie i nie denerwuj się, że tak cię
    umoralniam. Takie rodzinne sprawy należy załatwiać samemu, bo nikt nie zastąpi
    ci twojego sumienia. Pozdrawiam

  • Gość: aa IP: 89.167.38.* 30.01.10, 20:20
    Przepraszam nie doczytałam, że jest u ciebie zameldowany. W takim przypadku
    marne szanse na zrobienie czegokolwiek, pozostaje tylko prawnik.
  • 30.01.10, 21:38
    Gość portalu: aa napisał(a):

    > bo nikt nie zastąpi ci twojego sumienia.

    Sumienie sumienie, a przepisy przepisami.

    Kodeks rodziny i opiekuńczy:

    "Art. 128.
    Obowiązek dostarczania środków utrzymania, a w miarę potrzeby także środków
    wychowania (obowiązek alimentacyjny) obciąża krewnych w linii prostej oraz
    rodzeństwo.

    Art. 129.
    § 1. Obowiązek alimentacyjny obciąża zstępnych przed wstępnymi, a wstępnych
    przed rodzeństwem; jeżeli jest kilku zstępnych lub wstępnych - obciąża bliższych
    stopniem przed dalszymi.

    § 2. Krewnych w tym samym stopniu obciąża obowiązek alimentacyjny w
    częściach odpowiadających ich możliwościom zarobkowym i majątkowym.

    (...)
    Art. 134.
    W stosunku do rodzeństwa zobowiązany może uchylić się od świadczeń
    alimentacyjnych, jeżeli są one połączone z nadmiernym uszczerbkiem dla niego lub
    dla jego najbliższej rodziny."

    Mówiąc po ludzku, jeśli twój brat popadnie w niedostatek, to może żądać od
    ciebie alimentów, jednak jedynie w takiej wysokości, byś ty sama ze swoją
    rodziną nie popadła z tego powodu w niedostatek.
  • 31.01.10, 00:28
    On nie chce pomocy . I jak wcześniej napisałam nie chce się również poddać
    leczeniu nałogu jakim jest alkoholizm.Jak zacząłby się zachowywać jak człowiek
    to nic przeciwko bym nie miała, żeby mieszkał u mnie. Pomoc otrzymuje ode mnie i
    mamy bo ma co jeść i na razie gdzie mieszkać za darmo od kilkunastu lat i tego
    nie szanuje.
  • Gość: aa IP: 89.167.38.* 31.01.10, 11:16
    Witam - wiem, wiem, że łatwo oceniać i radzić jak się nie ma takiego problemu. A
    to jest problem, a właściwie problem związany z chorobą twojego brata.
    Alkoholizm to też choroba, osoba taka nie myśli racjonalnie i sama z własnej
    woli nie podejmie leczenia, tłumacząc, że nie jest uzależniona. Myślę, że to ty
    - jako siostra, albo ta która również cierpi z tego powodu - powinna coś z tym
    zrobić. Wklejam ci link do forum, gdzie ludzie mający takie problemy radzą innym
    jak rozwiązać problem alkoholizmu w rodzinie. Jak uzależnionego można zmusić
    nawet wbrew jego woli do leczenia.
    www.alkoholizm.com.pl/forumalko/viewtopic.php?t=208
    Życzę ci powodzenia i dużo samozaparcia.

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.